Dodaj do ulubionych

ciekawi mnie

14.08.04, 21:46
opinia forumowiczow ,na nurtujace mnie pytanie: czy wodki w PL mimo
tradycyjnych nazw,pozostaly te same w smaku i jakosci.Wlasnie otworzylem
przywieziona butelke SOPLICY,cos mi ten smak nie przypomina dawnej soplicy.
jarzebiak absolutnie odpowiada mojej pamieci smakowej.wodek w PL rodzajow nie
zliczysz ! producentow masa.pamiec smakowa? czy tez potrafi przetrwac lata?
Czy smak alkoholu kojarzycie z konkretnymi przezyciami.czy jakas wodke ,wino
kojarzycie z konkretna osoba lub muzyka?
Obserwuj wątek
    • starypierdola Re: ciekawi mnie 14.08.04, 22:43
      Tak, to powazny problem. Poczytamy co odpowiedza ci co maja latwy dostep do
      polskich alko(c)holi.
      Z drugiej strony moze to akurat ta butelka ktora otworzyles byla w jakis sposob
      odmieniona. Jestes pewien ze nie kupiles jej gdzies w krzakach albo po ciemku??

      Jesli chodzi o wodki to wszystkie smakuja mi tak samo. Czy Grey Goose, czy
      Absolut, Pszenicznaja, czy Belvedere ... NO ale moze nie mialem dosc przktki
      aby wyrobis sobie smak.. Chyba ze jakas jest z Limon czy czyms takim to
      odroznie...

      SP
      • don2 Re: ciekawi mnie 14.08.04, 23:08
        Que va ! kazda wodka ma inny smak i aromat(zapach)zaleznie od surowca,destylacji
        wody !!!! bardzo wazne! wodka jako wodka to mieszanka spirytusu i wody.To
        czysta.kazda o smaku jakims tam juz rozni sie zasadniczo.jest sztuka utrzymac
        wlasnie ten swoisty smak i aromat.receptura to jedno a tradycja itp to juz
        delikatna sprawa.Wino zalezne jest od wielu faktorow zwiazanych z przyroda itp.
        koniak podlega tym samym prawom.natomiast wodka jest prostsza w produkcji.juz
        sama zawartosc alkoholu niweluje pewne niuanse smakowe.Koniak wrecz odwrotnie
        zawartosc alkoholu ta sama co zawsze-ale wino uzyte do destylacji moze zmienic
        smak wyjsciowy.nie mowiac o lezakowaniu.czasami koniak znanej i wusmienitej
        firmy musimy przekwalifikowac,dac nazwe mniej znana lub zupelnie nowa.Smak i
        aromat,nie odpowiada wymaganiom.smak na jezyku ,aromat lekko podgrzanego w
        czarce napitku,zalamanie sie swiatla w plynie dyskwalifikuje produkt.oczywiscie
        cokolwiek pomieszasz z coca cola ,lub fanta lemon ,mozna spokojnie nazwac jak
        chcesz:)) Salud !!
    • ani-ta Re: ciekawi mnie 14.08.04, 23:06
      mnie tam wyborowa kojarzy sie li tylko z zolta miska:P
      i poki w postanowieniu wytrwalam... NIE TKNE JEJ NIGDY PRZENIGDY W ZYCIU
      WIECEJ!!! ten pierwszy raz (fakt... zgral sie rowniez i utraceniem dziewictwa
      abstynenckiego:P)... byl az nad to "burzliwy".

      woodki maja smaki rozne... ale jedna ceche wspolna... nie moga byc cieple;)


      a.:)
    • basia553 Re: ciekawi mnie 15.08.04, 11:01
      czy wödce czy winu smaku dodaje nie producent, tylko tzw. okolicznosci picia.
      Nemea, ktöra zapijalismy sie z rozkosza w Grecji, przywieziona o domu
      rozczarowala. Gruszköwka pijana namietnie po kazdym posilku w Dolomitach (i
      zagryzana a jakze gruszeczka) przywieziona do domu wywolala komentarz: alez to
      bimber! Tak wiec drogi Donie jezdzac teraz czesto do Polski upijaj sie tam do
      oporu polskimi wödami, a po powrocie do domu daj watrobie odpoczac.
      • don2 Re: ciekawi mnie 15.08.04, 13:50
        fenomen znany i wszem wobec wiadomo,ze piwo w Pubie lub knajpie oraz drink
        przy barze " na stojaka lub hokerze" smakuje innaczej jak w domu.Zgadzam sie z
        Basia.PS zawiadamiam cie ,ze mam zwyczaj raczej "delektowac sie"
        trunkami.Upijam sie bardzo rzadko,ale za to skutecznie :)
    • jutka1 Re: ciekawi mnie 15.08.04, 14:16
      Nie pijam wodki, wiec nie wiem. Mimo, ze w PL teraz, pije wino - jak zwykle, piwo, nic wiecej.
      Nawet uiskacza juz nie pije.
      Starosc nie radosc.

      Popijajac zywcem...
      J.
      • maria421 Re: ciekawi mnie 15.08.04, 14:42
        Poniewaz wodke pijam z czestotliwoscia raz - dwa razy do roku w ilosci jednego
        kieliszka, wiec sie nie posiadam pamieci smakowej dotyczycej Soplicy z czasow
        PRL i nie potrafilabym zauwazac roznicy z nowa Sopilica.

        Ale inna pamiec smakowo-wechowo- sluchowa, owszem, posiadam.

        Dwa tygodnie temu byla u mnie moja rodzinka i na moje zyczenie przywiozla mi z
        Polskie troche mlodych ziemniakow, a dokladniej poznanskich pyr.
        No i wczoraj te pyry gotowaly sie na obiad. Ludzie, jaki zapach od nich!!!
        Taki sam jak lata, lata temu rozlegal sie z kuchni mojej ciotki na wsi....
        • don2 Re: ciekawi mnie 15.08.04, 14:51
          Zapach sie rozchodzi.Rozlegaja sie nostalgiczne westchnienia :))
          • basia553 Re: ciekawi mnie 15.08.04, 15:51
            Zapach smazonych ziemniaköw i kwasnego mleka kojarzy mi sie z licznymi
            wedröwkami po Beskidach, gdzie sie wlasnie takiecus jadalo.
            Pamietam jeszcze dziesiatki ijnych zapachöw i dzwieköw (np. kapanie deszczu),
            ktöre mi sie z konkretnymi sytuacjami kojarzyly.
            Przykre zapachy: zapach oliwy u tesciowej (u ludzi co maja takie ogrzewanie,
            ZAWSZE jest ten smrodek) i zapach papierochöw u uwielbianego siostrzenca, ktöry
            razem z zona pali jak komin fabryczny.
            • don2 Re: ciekawi mnie 15.08.04, 15:54
              opalowy to olej,do salatek oliwa-tak sie utarlo w mowie polskiej.mialem
              opalanie olejowe i nic mi nie smierdzialo
              • basia553 olej/oliwa 15.08.04, 16:22
                fakt, myla mi sie rözne takie. Ale smröd jest zawsze, nie wiem co Ty miales za
                olej. Bylam tydzien temu u pani, ktöra dala mi pare ciuchöw do Polski. od razu
                wyjasniam, ze nie bylo to w ramach wspomagania, bo tego nikt na szczescie nie
                potrzebuje. Pani ta "odziedziczyla" sporo ciuchöw, ktöre nie byly w jej
                rozmiarze. No wiec ciuchy te byly po czyszczeniu, mimo tego tak silnie
                pachnialy "ogrzewaniem", ze nie pomoglo parodniowe wietrzenie. Nie wiem na czym
                to polega. Pani ta ma duzy domek, ogrzewanie jest w piwnicy, jej mieszkanie
                na pieterku, no i w tym mieszkaniu tez panuje ten smrodek.
                • jutka1 Re: olej/oliwa 15.08.04, 16:36
                  Mam ogrzewanie olejowe i inic oprocz papierosow i zjelczalego masla mi w Domu nie smierdzi
                  ;-))))))
                  Mam swiadkow!

                  :-)))))))))
                  • basia553 Re: olej/oliwa 15.08.04, 16:40
                    To jest jakas wielka tajemnica. Moze olej niemiecki ma taki smrodek?
                    Albo piece sa takie do kitu?
                    • jutka1 Re: olej/oliwa 15.08.04, 16:45
                      basia553 napisała:

                      > To jest jakas wielka tajemnica. Moze olej niemiecki ma taki smrodek?
                      > Albo piece sa takie do kitu?
                      ********
                      Jako juz teraz pol-specjalista w sprawach kotlowni, remontow, pecy, wiezb dachowych itepe...
                      ;-)
                      Wedlug przepisow, kotlownia olejowa powinna byc podzielona na 2 czesci: w jednej machina
                      pieca, w drugiej, oddzielonej sciana, zbiornik z paliwem, drzwi ognioodporne, te rzeczy.
                      Albo zbiornik z olejem u znajomej nie jest oddzielnie, albo ma do de piec.

                      Moj piec jest mercedesem kotlowni (tak mi powiedziano), i jest made in Germany :-))))))))))))))))
                      • starypierdola Albo.... 15.08.04, 17:02
                        .... tak mocno smierdzi papierosami ze oleju nie czuc.
                        :)))

                        SP
                        • jutka1 Re: Albo.... 15.08.04, 19:14
                          starypierdola napisał:

                          > .... tak mocno smierdzi papierosami ze oleju nie czuc.
                          > :)))
                          ********
                          pudlo, SP! :-)))))
                          jak wchodze tu po parotygodniowej-paromiesiecznej nieobecnosci, nie smierdzi ani
                          papierosami, ani olejem... :-))))))))
                          • don2 O Maryjo dziewico dzis i zawsze 15.08.04, 19:45
                            W jakim ja towarzystwie wyladowalem !!!!!
                            ja tu o alkoholu i smakach oraz pamieci a oni tu o pierogach i kartoflach z
                            kwasnym mlekiem.Kolko rozancowe im sw.Abstynencji.Na psy swiat schodzi.I coz
                            czlowiekowi z doczesnych uciech zostaje ? nix ,nada.Rosnie pokolenie gadaczy o
                            suchym pysku.smutno mi i zal,A najbardziej mi zal kolorowych jarmarkow i
                            tego ,ze nie ma juz prawdziwych cyganow.
                            • jutka1 Re: O Maryjo dziewico dzis i zawsze 16.08.04, 09:07
                              don2 napisał:

                              > W jakim ja towarzystwie wyladowalem !!!!!
                              > ja tu o alkoholu i smakach oraz pamieci a oni tu o pierogach i kartoflach z
                              > kwasnym mlekiem.Kolko rozancowe im sw.Abstynencji.Na psy swiat schodzi.I coz
                              > czlowiekowi z doczesnych uciech zostaje ? nix ,nada.Rosnie pokolenie gadaczy o
                              > suchym pysku.smutno mi i zal,A najbardziej mi zal kolorowych jarmarkow i
                              > tego ,ze nie ma juz prawdziwych cyganow.
                              ********
                              Alez Donie, kto mowi, zem abstynent??? Napisalam tylko, ze wodka mi juz "nie wchodzi", i ze
                              uiskacza zarzucilam (bol glowy nastepnego dnia). Rekompensuje jak zwykle czerwonym winem,
                              i jesli moja konsumpcja soku z winogron jest abstynencja, to niech mi kaktusy rece i nogi
                              obrosna!!!!

                              Nio. Gwoli porzadku wszechrzeczy.

                              Jutka - daleka od abstynencji ;-)))))
                • don2 Re: olej/oliwa 15.08.04, 16:43
                  Odpowiadam:
                  won oleju opalowego wyczuwalna w pomieszczeniach mieszkalnych ,najczesciej jest
                  spowodowana brakiem odpowiedniej wentylacji w kotlowni.nieszczelnosci w
                  konstrukcji stropow itp sa efektem normalnego osiadania budynku.jest tez
                  mozliwosc przedostawania sie woni oleju poprzez efekt wentylacyjny klatki
                  schodowej itp zdarza sie to czesto w budynkach w ktorych ogrzewanie olejowe
                  zostalo zaadoptowane w piwnicy itp pomieszczeniach nie bedacych specjalnie w
                  tym celu zbudowanych.Lokalny mistrz kominiarski ,bez trudnosci zlikalizuje
                  przyczyne i poradzi o sposobach zlikwidowania tego tak przykrego zjawiska.
                  jezeli jest to spowodowane bednym montazem pieca lub nieszczelnoscia.firma
                  autoryzowana wykona odpowiednie regulacje. Don.konsultant ogrzewania
                  • basia553 Re: olej/oliwa 15.08.04, 16:51
                    Ten dom zostal zbudowany 20 lat temu i od razu z tym ogrzewaniem. Ta pani
                    usiluje bezskutecznie ten dom sprzedac. I tak sobie mysle, ze jakbym weszla do
                    domu z takim zapachem, to tez bym nie kupila. Z drugiej strony: i ta pani i jej
                    cörka, ze o mezu nie wspomne, sa/byli przerazliwie chudzi: efekt olejowy? Bo
                    moze stale im mdlo bylo? Chyba przeniose moje ogrzewanie z piwnicy do
                    mieszkania:)))))))
    • maria421 Re: ciekawi mnie 15.08.04, 16:58
      Don sie skarzy ze kiedys ,panie dziejku, to byla Soplica...nie to co teraz...

      Ja natomiast uwazam, ze "Diorella", ta sprzed 20 lat to byla "Diorella", nie to
      co teraz... Albo "Madame Rochas", moje pierwsze perfumy z Pewexu, to dopiero
      byl zapach, nie to co teraz...

      A moze to pamiec plata nam figle? Bo dawniej trawa byla zielensza, a my mlodzi
      ("the grass was greener and we were young", kto to spiewa? Czy to nie zaczyna
      sie od "Memories..." jakas czarna kobieta, ale kto? Jezunku, pamiec mi zanika!
      :(((

      No wlasnie, przeciez dopiero co pisalam, ze nam pamiec figle plata! Ratunkuuu!
      • chris-joe Re: ciekawi mnie 15.08.04, 17:07
        czy ta "czarna kobieta" to nie byla przypadkiem Barbra Streisand z filmu "The
        Way We Were"...?:)
        • maria421 Re: ciekawi mnie 15.08.04, 17:10
          chris-joe napisał:

          > czy ta "czarna kobieta" to nie byla przypadkiem Barbra Streisand z filmu "The
          > Way We Were"...?:)

          Jestes pewny? Bo mnie to sie bardziej z Gladys Knight kojarzy. A moze i jedna i
          druga to spiewaly?
      • don2 Re: ciekawi mnie 15.08.04, 19:12
        maria421 napisała:

        > Don sie skarzy ze kiedys ,panie dziejku, to byla Soplica...nie to co teraz...
        >
        > Ja natomiast uwazam, ze "Diorella", ta sprzed 20 lat to byla "Diorella", nie
        to
        >
        > co teraz... Albo "Madame Rochas", moje pierwsze perfumy z Pewexu, to dopiero
        > byl zapach, nie to co teraz...
        >
        > A moze to pamiec plata nam figle? Bo dawniej trawa byla zielensza, a my mlodzi
        > ("the grass was greener and we were young", kto to spiewa? Czy to nie zaczyna
        > sie od "Memories..." jakas czarna kobieta, ale kto? Jezunku, pamiec mi zanika!
        > :(((
        >
        > No wlasnie, przeciez dopiero co pisalam, ze nam pamiec figle plata! Ratunkuuu!


        ----------------------------------
        don sie nie skarzy,sie pyta :)
        a z perfumami to jest chyba inna sprawa.jak wiadomo perfumy "graja " z
        zapachem ciala lub daja kombinacje nie do przyjecia. Czy zapach ciala itd
        wraz z wiekiem sie zmienia? chyba tak Innaczej pachnie mloda panienka a
        innaczej...no powiedzmy dojrzala dama.Byc moze stad ta roznica :)
        A moze pewex dodawal temu ten " zapach wielkiego eleganckiego swiata"
        Pijalem i ja "koniak" Stock z pewexu,teraz bym na szczury tego uzywal.-
        --------------------------------------
    • sabba nie wiem jak sie to ma do wodki 15.08.04, 17:17
      ale u mnie smaki sie zmieniaja z wiekiem. Do jednych doroslam, inne znielubilam.
      No i ta nostalgia: pierogi zrobione przez cicie przywiezione do Niemiec wcale
      nie smakuja tak dobrze jak w PL. Mnie sie wydaje np ze truskawki inny smak maja
      niz za czasow mojego dziecinstwa i to sie tyczy wielu innych produktow. Ale o
      alkoholu niestety nie wiem.
    • sabba teraz pewnie 18.08.04, 08:22
      zubrowka bedzie smakowac zupelnie inaczej. Ale kto to wie...
      serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,2234380.html
      • don2 Re: teraz pewnie 18.08.04, 10:52
        Usilowalem znalezc ten ranking z tym 15 miejscem,Absolwent nie spotkalem
        osobiscie w czasie podrozy nigdzie poza polska.na promie jak mi doniesiono
        (polskim) byla.Kojarze cos z etykieta nasladujaca z lekka smirnoff.I cus mi sie
        wydaje ,ze jakas czysta wodka np w chinach ,bez rankingu i tp sprzedaje sie w
        ilosciach walacych na glowe wszelkie rankingi-przy tej ilosci kupujacych !
        Mniej powazne rankingi ,nigdy nie biora pod uwage np chin i Indii itp.
        Trzeba by spytac SP co sie pija w Calvasito.Zreszta 15 wodka w rankingu
        swiatowym powinna byc w kazdym prawie szanujacym sie sklepie na
        swiecie.Chyba ,ze konsumpcja w polsce tej gorzaly jest tak duza ,co starczy na
        te 15 miejsce.
        • jan.kran Re: Oliwki, spirytus egri bikawer i perfumy 18.08.04, 15:53
          Temat smakow i zapachow jest mi bliski wiec sie podlaczam do watku.

          Jak milion lat temu wyladowalam we France i zostaly mi zapodane oliwki to sie
          zalamalam. Myslalam , ze to jakies pyszne smakowite i zagraniczne. A tu... brrr.
          Ciekawe , ze po jakims czasie stalam sie milosniczka oliwek kazdej masci
          wielkosci i koloru i wrebuje toto jak maszyna.
          Z pewnoscia snobizm:-ppp

          Co do wodki to preferuje spirytus.

          Win pilam duzo w zyciu , nie znam sie specjalnie ale cos mi tam w mozgu migocze.
          Natomiast egri bikawer pity w latach mlodosci ma ten jedyny niezastapiony smak:-
          )))
          Moze niewazne co sie pije ino z kim....

          Co do perfum... pasja , namietnosc i pewnosc ze na kazdym pachna inaczej.
          Trzeba sprobowac na ciele a nie na jakims kawalku papieru co mnie proponowaly
          panienki sprzedawczynie w czasach poczatku gospodarki wolnorynkowej w PL.

          Ide se zjesc oliwke i cos powachac :-)))
          Spirytus przeszmuglowalam z PL tak , ze jest dobrze :-))) K.

        • starypierdola Co sie pija w Calavasito? 18.08.04, 16:31
          Wszyscy Cachacos / Cachacas pija aguardiente; Corronchos / Corronchas pija ron
          (Tres Esquinas!).
          O wodce nic nie slychac i wogole trudno dostac. Jak juz, to Grey Goose. Podobno
          francuska (jak nie podrabiana) i najlepsza na swiecie. ALe chyba nie
          najbardziej popularna.

          :)))
          SP
          • starypierdola A co do oliwek ... 18.08.04, 16:32
            ... to tylko aceitunas negras. Ida dobrze z aguardiente!

            SP
            • don2 Re: A co do oliwek ... 18.08.04, 17:01

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka