Dodaj do ulubionych

Czego nie beda umialy robic nasze dzieci

26.08.04, 02:34
Czego nie beda umialy robic nasze dzieci a co my jeszce potrafimy robic?
(odgalezienie watku "Zmierzch inteligencji").

Szycie reczne idzie moim dzieciom z trudem i tylko na poziomie przyszycia
odznaki skautowskiej albo guzika. Ja potrafilam na wakacjach z braku dostepu
do maszyny do szycia kupic material, skroic bluzke i uszyc ja w reku,
wlacznie z obdzierganiem dziurek do guzikow (ha, slowo "obdziergac" tez
naszym dzieciom nieznane).

Liczenie "w glowie" - juz dyskutowane.

Pisanie listow recznie tez jest nielatwe (moj syn malo nie padl z wrazenia
gdy sie dowiedzial ze ma zlozyc wlasnorecznie napisany zyciorys z podaniem o
polski paszport).

Pozdrawiam myslac o zaniku umiejetnosci ;oD
Luiza-w-Ogrodzie

><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
.·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
Obserwuj wątek
    • starypierdola Rozwine CI troche watek po sasiedzku ... 26.08.04, 02:51
      ... bo mysle ze wszyscy dyskutanci przezywaja akurat wspaniale sny, kolorowe,
      panoramiczne i Dolby 5.1 (czy nawet 7.1??).

      Tak wiec do rzeczy.

      Pisanie listow: czy wlasnorecznie napisany zyciorys znaczy napisany reka czy
      moze na komuterze? Jak sie staralem o nadanie obywatelswa Polskiego jakie 10
      lat temu, nieskutecznie, to napisalem na komputerze. Myslisz ze dla tego mi nie
      dali??

      SP
      • luiza-w-ogrodzie SP, jak milo ze Ty jeden nie spisz ;o[+] 26.08.04, 03:00
        starypierdola napisał:

        > ... bo mysle ze wszyscy dyskutanci przezywaja akurat wspaniale sny, kolorowe,
        > panoramiczne i Dolby 5.1 (czy nawet 7.1??).
        >
        > Tak wiec do rzeczy.
        >
        > Pisanie listow: czy wlasnorecznie napisany zyciorys znaczy napisany reka czy
        > moze na komuterze? Jak sie staralem o nadanie obywatelswa Polskiego jakie 10
        > lat temu, nieskutecznie, to napisalem na komputerze. Myslisz ze dla tego mi
        nie dali??

        OK, chyba uzylam niewlasciwego slowa: synowi kazano napisac zyciorys odrecznie.
        Byl po pierwsze zaszokowany, ze aby dostac paszport musi pisac zyciorys, po
        drugie, ze pisac trzeba odrecznie. Sugerowal teorie spiskowe i uzywanie
        grafologow w MSW ;oD

        Co do pytania, dlaczego Tobie nie dali paszportu, to chyba musisz sprawdzic u
        zrodla, czyli u Wiarusa @;o{}

        Pozdrawiam idac zaparzyc zielona herbatke
        Luiza-w-Ogrodzie

        ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
        .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
        • prawdziwystarywiarus Życiorys - jak milo! 26.08.04, 05:10
          luiza-w-ogrodzie napisała:

          >
          > OK, chyba uzylam niewlasciwego slowa: synowi kazano napisac zyciorys
          odrecznie.
          >
          > Byl po pierwsze zaszokowany, ze aby dostac paszport musi pisac zyciorys, po
          > drugie, ze pisac trzeba odrecznie. Sugerowal teorie spiskowe i uzywanie
          > grafologow w MSW ;oD




          A miało to jakąs podstawę prawną czy, ot tak, kazali mu napisać, żeby wiedział,
          kto tu rządzi i czyje na wierzchu? Nie przyszło ani tobie, ani jemu do głowy,
          żeby zapytać? Dusza niewolnicza będzie narzekać, że kazali pisać życiorys, ale
          nie zapyta po co? Kazali, no to napisał?|

          Własnoręcznie napisany życiorys jest wymagany przepisami do nadania
          cudzoziemcowi obywatelstwa polskiego, albo do uzyskania zgody prezydenta na
          zrzeczenie się obywatelstwa polskiego. Ale pierwsze słyszę o takim wymaganiu
          przy wydawaniu paszportu. Czy to znaczy, że analfabeta nie może otrzymać
          polskiego paszportu?

          Jeżeli miałoby w istocie chodzić o pobranie próbki pisma odręcznego, to czy
          istnieje jakieś rozsądne wytłumaczenie, na co ona komu?

          NB. jak kto się boi grafologów, niech pisze drukowanymi i upiera się, że
          inaczej nie umie.

          • luiza-w-ogrodzie Odreczne pisanie to zanikajaca zdolnosc... 26.08.04, 05:53
            prawdziwystarywiarus napisał:

            > A miało to jakąs podstawę prawną czy, ot tak, kazali mu napisać, żeby
            wiedział,> kto tu rządzi i czyje na wierzchu? Nie przyszło ani tobie, ani jemu
            do głowy, > żeby zapytać? Dusza niewolnicza będzie narzekać, że kazali pisać
            życiorys, ale > nie zapyta po co? Kazali, no to napisał?|

            Na razie syn niczego nie pisze. Kazalam mu sie zapytac w konsulacie do ktorego
            oczywiscie nie mozna sie dodzwonic, wiec doradzilam z lagodnym usmiechem zeby
            olal zajecia na uniwerku i spedzil upojny poranek w konsulacie, na co spojrzal
            na mnie spode dredow wzrokiem od ktergo zardzewialy mi zlote kolczyki. Po czym
            poszedl na Internet i znalazl na stronie
            www.mswia.gov.pl/spr_oby_pas.html ze wcale nie trzeba skladac zyciorysu.

            Mamy wiec do czynienia ze sprzecznymi dyrektywami z website MSW i papiorami
            przyslanymi z konsulatu.

            Tymczasem wracajac do watku, syn odczul ulge ze nie musi recznie pisac. A nie
            mowilam, ze umiejetnosc recznego pisania to zanikajaca zdolnosc - juz nawet
            MSW sie w tym polapalo!

            Pozdrawiam ze slonecznego piatku w Sydney
            Luiza-w-Ogrodzie

            ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
            .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
            • starypierdola Pewnie w Sydney mieli stare papiery/formy! 26.08.04, 07:54
              W koncu przeslanie czegos poczta z Polski do Autralii wymaga troche czasu!

              SP
          • starypierdola kazali mu napisać, żeby wiedział, 26.08.04, 07:51
            >>...kazali mu napisać, żeby wiedział, kto tu rządzi i czyje na wierzchu<<


            Mysle ze tez potrzebowali jakis papier zeby miec podstawe do sciagniecia oplaty.

            He, he, he.
            SP
    • jutka1 Re: Czego nie beda umialy robic nasze dzieci 26.08.04, 08:06
      Listy odrecznie pisane.
      Druty i szydelko, hafty, wlasnoreczna naprawa czegokolwiek.

      I bardziej ogolnie, nie beda umialy czekac. Bo wszystko jest juz i teraz.

      J. :-)
      • starypierdola Makes sense to me ... 26.08.04, 08:09
        ... ze nie umieja i nie musza czekac. Na to przeciez pracujemy!!!

        SP
        • jutka1 Re: Makes sense to me ... 26.08.04, 08:13
          starypierdola napisał:

          > ... ze nie umieja i nie musza czekac. Na to przeciez pracujemy!!!
          ********
          Flipside:
          nie odkladaja na zakup czegos, tylko kupuja na kredyt... jeszcze zanim splaca, juz sie okazuje
          ze toto nie bylo wlasciwie niezbedne...
          Kozlowska :-)))
          • starypierdola No wlasnie, Pani Kozlowska! 26.08.04, 08:15
            Trzeba generowac popyt, posuwac gospodarke do przodu, zmniejszac bezrobocie...

            SP
            • jutka1 Re: No wlasnie, Pani Kozlowska! 26.08.04, 08:20
              trzeba zwiekszac zadluzenie, nabijac kase bankom.....
              nie doceniac co sie ma bo za latwo przyszlo.....

              Kozlowska - za uproszczeniem zycia... :-)))))
              • starypierdola Re: No wlasnie, Pani Kozlowska! 26.08.04, 08:27
                > trzeba zwiekszac zadluzenie, nabijac kase bankom.....<

                Toz to "business opportunity!" Moze by u Ciebie zalozyc jaki bank??


                > nie doceniac co sie ma bo za latwo przyszlo.....<

                Co latwo przyszlo,latwo poszlo. Zadnych zalow, slimaczenia sie ...

                ... Trzeba z mlodymi naprzod isc, po szczyty siegac nowe, a nie w uwiedlych
                laurow lisc z uporem stroic glowe...
                • jutka1 Re: No wlasnie, Pani Kozlowska! 26.08.04, 08:34
                  starypierdola napisał:

                  > Toz to "business opportunity!" Moze by u Ciebie zalozyc jaki bank??
                  ********
                  jak sie tutaj jako duch Domu zjawisz, to mozemy pomyslec, czemu nie?? ;-))

                  > Co latwo przyszlo,latwo poszlo. Zadnych zalow, slimaczenia sie ...
                  ********
                  tozhe filossofja
                  Kozlowska za prostota :-)))))))
    • sabba eno 26.08.04, 08:29
      bez przesady. Za moich czasow w szkole haftu nie uczono wiec ja tez tego nie
      umiem na razie robic, moze jeszcze sie naucze. Ale kiedys byly szkoly dla
      mlodych panien i mozna bylo a nawet trzeby bylo sie tam tego uczyc. Z pisaniemk
      listow nie bedzie tak zle, moze tak nam sie wydaje bo wciaz piszemy na necie,
      ale to przeciez od rodzicow zalezy co nauczymy nasze dzieci.Tak jak wszystko.
      Jak sie wychowuje dziecko przed telewizorem to skutki sa wiadome:)
      • starypierdola To widac ze Ty, Sabba, taka "przejsciowa" 26.08.04, 08:48
        ... ani stara ani mloda!


        SP
        ... i na kon!!!
      • maria421 Re: eno 26.08.04, 08:48
        Moja corka tez ledwo igle potrafi nawlec, z przyszyciem guzika mialaby
        poroblemy.

        Mam jednak wielka nadzieje, ze moja corka bedzie potrafila szukac, analizowac,
        dochodzic do wlasnych wnioskow i nie pojdzie na latwizne powtarzania
        przeroznych zaslyszanych opinii jako jedynej i niepodwazalnej prawdy.
        • sabba Re: eno 26.08.04, 08:56
          ja akurat jeszcze guzik przyszyje ale juz nie zaceruje dziury. A przeciez
          prawdziwa dobra zona musi cerowac podarte skarpety mezowi:))
          • starypierdola Nie dja sie wroic w skarpetki! Kup nowe! 26.08.04, 09:01
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14420&w=15218701&a=15220172
            SP
            • wkrasnicki Re: Nie dja sie wroic w skarpetki! Kup nowe! 26.08.04, 09:07
              Chluba dla faceta nie sa dziurawe skarpety, ale przegryzione majtki. Skarpety
              rzeczywiscie lepiej kupic nowe. :-)))
              • sabba a nie dziurawe podkoszulki?:))))) nt 26.08.04, 09:33

                • kan_z_oz Re: a nie dziurawe podkoszulki?:))))) nt 26.08.04, 12:01
                  Mieszkajac w Polsce, robilam na drutach, szylam i cerowalam. Obecnie mam dwie
                  igly oraz biala i czarna nitke. Czego moge oczekiwac od mojego syna? Nie wiecej
                  niz od siebie; nie szyje, nie ceruje, nie haftuje. W szkole nauczyli go szyc,
                  wiec uszyl plecak i majtki do spania. Cud.
                  Jestem calkowicie o niego spokojna; ma pasje od wielu lat, ktora realizuje z
                  uporem.
                  Pzd
    • jan.kran Re: Narazajac sie Donowi :-pppp 26.08.04, 18:44
      Kurna Olek nie klamie :-pppp
      Moje dzieci umieja haftowac krzyzykami, szyc na masznie zabytkowej made in
      PRL , cerowac , przyszyc guzik.
      Ja zadnej z tych czynosci nie posiadam wiec niewinnam :-))))
      Mloda wychowala sie w Bayern gdzie robotki reczne staly wysoko. A poniewaz jest
      zdecydowana antyfeministka wiec nauczyla Brata krzyzykow i cerowania :-))))

      Mloda umie liczyc w glowie , Junior tyz bo kalkulator w germanskiej szkole jest
      tabu.

      I do tego pisza glownie rekoma , bo maja szlaban na kompa i inne wynalazki
      cywilizacji.

      Do tego czytaja ksiazki i recytuja wiersze klasykow ( nauka wierszy cwiczy
      pamiec ).

      Jestem na drzewie w sprawach wychowawczych , bo Junior powtarzal klase i ledwo
      zdal do nastepnej a Mloda nie wie co chce studiowac.

      Mysle , ze zle wychowalam dzieci ,przy wnukach postaram sie lepiej... K.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka