jutka1 Wpis Luizy 17.01.15, 09:07 Na pierduly nr 289 luiza-w-ogrodzie 17.01.15, 03:37 Juz siedemnastego stycznia, prawie miesiac po przesileniu letnim, niedlugo wchodzimy w znak Wodnika. Po bolu glowy spowodowanym mysleniem o Wielkich Planach 2015/2016 dzisiaj skupie sie na rzeczach drobnych, generalnym sprzataniu domu oraz wymierzaniu pokojow i mebli, zeby poprzestawiac co nieco na czas pobytu moich kuzynek. Pod wieczor pewnie zladuje darmowa wersje Photoshop zeby nauczyc sie obrabiac zdjecia na moja stronke. Z innych newsow, syn konczy dzis 30 lat, stateczny starszy pan, glowa rodziny... wyraznie starszy ode mnie :) Rupcio ostatnio slabowal, spedzil dwa dni w klinice, weterynarz rozklada rece, bo niczego nie widzi, a ze wzgledu na wiek nie chcial staruszkowi aplikowac srodka nasennego dla potrzeb przeswietlenia rentgenowskiego i ogladania zebow. Ale po kilku dniach zlego samopoczucia dzisiaj zaczal znowu jesc o wlasnych silach, wiec trzymajcie za niego kciuki. Przedwczoraj wieczorem zrywajac zielenine dla krolikow natknelam sie na pszczoly dwoch gatunow spiace na jednym zdzble trawy. Zeby bylo smieszniej, ta niebieska jest z gatunku "kukulczego" dla tej paskowatej pszczoly ponizej :) W poniedzialek rano wczesnie wstane na rutynowe badania krwi (na czczo) a przy okazji przelece sie przez ogrod z aparatem, bo ostatnio widzialam w nim pelno ciekawych owadow, szczegolnie pieknych, kolorowych os oraz nowy gatunek pszczoly. Latem najlatwiej je sfotografowac wczesnie rano, gdy nie sa zbyt aktywne i swiatlo jest niskie. Tak wiec nadchodzacy tydzien zapowiada sie pelen drobnych przyjemnosci: rankami sesje fotograficzne zyjatek i roslin oraz praca w ogrodzie, w dzien praca nad stronka, po poludniu plaza albo basen. Jak napisalam, zdecydowalam, ze nie bede sie przejmowac wielkimi planami, tylko dziubac po trochu w ich kierunku, metoda drobnych kroczkow. Tu przypomnialo mi sie chinskie powiedzenie: "Podroz tysiaca mil zaczyna sie od jednego kroku". Pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie Pour vivre heureux vivons cachés - By żyć szczęśliwie, żyjmy w ukryciu. Odpowiedz Link
roseanne zdjecie insektow super 17.01.15, 20:14 jakie to zblizenie, by osiagnac takie detale? Odpowiedz Link
ewa553 Re: zdjecie insektow super 17.01.15, 22:07 no i ze sie nie sploszyly! Jestem naprawde pod wrazeniem, Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: zdjecie insektow super 17.01.15, 22:42 Rose, obiektyw makro, 100mm, 1:2.8. Zazwyczaj uzywam do zdjec owadow, ktore sie nie ruszaja :) Do latajacych albo makro, albo teleobiektyw. Ewo, pszczoly nie sploszyly sie, bo spaly. Zdjecie jest zrobione po zmroku z latarka i lampa blyskowa. Samce tych paskowanych pszczol (blue-banded bee) spia trzymajac sie szczekami na pionowych trawach i cienkich galazkach, czasem calymi grupami. Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>¸¸. Jak gadać z królikami Odpowiedz Link
jutka1 Sobota, słońce :-) 17.01.15, 09:32 Piękny dzień! Słońce aż oślepia, fajnie będzie przejść się po okolicy. Po południu muszę, niestety, pojechać do pracy i nie wiem jak długo nam zajmie, co najmniej 3-4 godziny. Pocieszam się, że to po prostu pierwsze koty za płoty, i że od przyszłego tygodnia unormuje się na tyle, żeby weekendy jednak mieć wolne. Miłej soboty :-) Odpowiedz Link
ewa553 pardon zem monotematyczna... 17.01.15, 10:24 i ze jeszcze raz wracam do moich spraw. Mysle ze jestem dobra w pocieszaniu. Brata nie trzeba, on sie o dziwo nigdy chorobami nie przejmuje. Ale A. potrzebuje przytulenia, poglaskania, alke NIE ubolewania. Jestem w rozmowach pelna optymizmu, robie czego sie ode mnie oczekuje. Zeby zacytowac mojego Meza sprzed 15 lat: "skad ta mala bierze tyle sil?". Nigdy choiremu/chorej nie pokjazuje jak bardzo sie przejmuje. To Wam sie dostaje, tu sie wyplakuje i dziekuje Wam bardzo za wszelakie slowa, za to, ze Was mam. Poza tym wyglada na to, ze zamiast do Rzymu popjade w tym czasie do Warszawy na tydzien: corka A. 16-latka ma tygodniowa praktyke w Glamour czy innym niepotrzebnym pismie i A. mnie poprosila abym ja zastapila w tej misji... Odpowiedz Link
maria421 Re: pardon zem monotematyczna... 17.01.15, 10:39 Ewa, ja mam tak, ze zawsze bardziej sie przejmuje problemami innych niz wlasnymi problemami. Moze dlatego ze ja moje problemy moge miec jakos pod kontrola, a boje sie ze inni sobie nie dadza rady. Wiekszosc osob w obliczu zagrozenia, w sytuacji w ktorej musza sie skonfrontowac z duzym problemem, dostaje energetycznego kopa, dziala jak w transie i dopiero pozniej sie dziwi jak to mozna bylo zniesc. I dopiero potem , jak juz sie sytuacja ustabilizuje, wylaza psychosomatyczne skutki napiecia. Tak wiec, Twoja rodzina da sobie rade, Ty mozesz pomoc tylko cieplym slowem i rozsadkiem i tym, ze wiedza, ze jestes dusza z nimi. A my mozemy Ci pomoc tylko tym, ze tu jestesmy, i ze wiesz ze tu mozesz byc "monotematyczna". Odpowiedz Link
blues28 Re: pardon zem monotematyczna... 17.01.15, 11:32 Ewciu, tak trzymaj! Zgodnie z potrzebami Twoich bliskich jestes pod reka z dobrym slowem, cieplem, wsparciem, optymizmem. A w chwili zmeczenia i zwatpienia, zale na forum. Jak to powiedziala Luiza: wszystkie kontynenty sa za Toba! I póki jest potrzeba, póty monotematycznosc jest jasna, oczywista i zrozumiana i wspólczuta! Odpowiedz Link
blues28 Re: Sobota, słońce :-) 17.01.15, 11:46 Zimno, minus jeden i slonce. Sasiad mi wstal jakis taki rozochocony i od godziny dociera do mnie przez sciane Johnny Cash. Chyba Cash. Ja country to tak srednio lubie, malo sie znam na ichniejszych gwiazdach, wiec zaraz opatule sie stosownie i wyrusze do miasta. Dzis jak zwykle w soboty, przyniose stos gazet. Luizo, plany fotograficzno-ogrodowe brzmia swietnie. Trzymam kciuki za Rupcia! Jutka, system soboty pracujace to no-no! Ustawic do pionu szfostwo i ustalic 5-dniowy tydzien pracy. No chyba ze pozar, ale nie w kazdy weekend! Milego weekendu i tym pracujacym i niepracujacym :-) Odpowiedz Link
maria421 Re: Sobota, słońce :-) 17.01.15, 12:21 Tu tez slonce, temperatura powyzej zera. I wreszcie wiatr ustal, co jest dla mnie wielka ulga. Wlasciwie dzisiaj u nas wyglada tak, jakby to juz koniec lutego- poczatek marca byl. Nawet chcialam sie rozejrzec czy juz krokusy kielkuja, ale sobie uswiadomilam ze to dopiero polowa stycznia. Milego dnia :) Odpowiedz Link
ewa553 Re: Sobota, słońce :-) 17.01.15, 12:47 9 stopni, szaro-buro, ale wreszcie przestalo padac. O trzeciej mam spotkanie 12-tu osob, chce mi sie jak psu orac, ale to ja jestem organizatorka, wiec... Luizo, jestem pelna podziwu dla Twoich zdjec. I czekam na dalsze owady czycotam. Poniewaz sama jestem nijakim fotografem, to lubie Wasze zdjecia. Nie wiem czy juz nie mowilam, ale najwyzej sie powtorze: Edda po obejrzeniu zdjec chrisa z Lizbony odetchnela z uzlga "no to zdjecia mamy, nie musimy zadnych robic":) Czy wiecie przypadkiem czy Owsiak finansuje przeszczepy mozgu? Potrzebowalabym dla brata... Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Sobota, słońce :-) 17.01.15, 22:58 A ja dostałam w prezencie przedurodzinowym zestaw głośników :) Z prawdziwego zdarzenia, z subwooferem i w ogóle.... Podłączyłam sobie pod komputer i dawaj... Co za przyjemność niebiańska, jakaś niesamowita. Koncert Petera Gabriela z Youtube sobie wrzuciłam i wiecie, te życie, ono, no oczywiście to syf. Ale są momenty... :) Odpowiedz Link
chris-joe Re: Sobota, słońce :-) 18.01.15, 00:10 Tez uwazam, ze szczescie to wlasnie takie niby drobne duperele. A link do koncertu sie da? Odpowiedz Link
jutka1 Re: Sobota, słońce :-) 18.01.15, 08:42 Gratulacje, Stokrotko! :-) Głośniki (dobre) dają wiele przyjemności. Odpowiedz Link
blues28 Re: Sobota, słońce :-) 18.01.15, 09:30 Znaczy podarowano Ci super-duper glosniki? To fantastycznie! Enjoy!! Takie okruszki szczescia zdazaja sie rzadko, ale oby jak najwiecej i jak najczesciej :-) Odpowiedz Link
jutka1 Niedziela 18.01.15, 08:54 Za oknem jest jakieś niewiadomoco. :-) Na obiedzie mam dolnośląskich gości, więc trochę nerwowo usiłuję doprowadzić jadalnię i salon do jakiegoś przyzwoitego stanu. I konstatuję, że nienawidzę rozpakowywania. Nienawidzę. O. Miłej niedzieli :-) Odpowiedz Link
maria421 Re: Niedziela 18.01.15, 09:01 Tu calkiem przyjemna pogoda, spokojnie, troche slonecznie, na dachach rano byl szron. Mielj niedzieli :) Odpowiedz Link
blues28 Re: Niedziela 18.01.15, 09:44 Ludzie, jak u mnie zimno!! Niby jest -1 albo 0 ale feels like jak -10. Wiatr przenika do kosci, owowiane chmury, pelne sniegu wisza tuz, tuz nad glowami, nawet wydaje sie, ze to przed switem jest a nie 9.30 rano. Wczoraj tak zmarzlam, ze nie bylam w stanie wyploszyc przenikliwego chlodu ani goracymi napojami, ani grubym pledem. A dzis z nosa mi kapie i w gardle drapie. Kurcze, a jeszcze dwa dni temu wiosne mielismy! Nic to, ogarne chalupe, ugotuje zupe (rym calkowicie niezamierzony), okolo poludnia skocze po niedzielne gazety i dalej bede lezakowac pod pledem. Taki mam plan i wydaje mi sie piekny i kuszacy :-) Milej niedzieli! Odpowiedz Link
ewa553 Re: Niedziela 18.01.15, 10:04 u mnie plus 5, cos jakby sloneczko widze. W poludnie jestem umowiona na wiekszy spacer. Musze sie bardzo cieplo ubrac, bo kolega z powodu choroby rusza sie jak slimak, a ja w takim tempie natychmiast marzne. Ale spacer dobrze mi zrobi. Odpowiedz Link
ewa553 Re: O pierdułach -- Odc. 289 :-) 18.01.15, 17:35 W zwiazku z tym iz niespodziewanie jade do Warszawy, pomyslalam jak to dobrze ze znam tam takie trzy, ktore moge zasypac pytaniami. Ale: jedna nie ma na sto pro czasu, inna tu przestala zagladac, wiec Dorotko Kochana, czy chcesz czy nie, bede Ciebie zamenczac. Najwyzej nie bedziesz odpowiadac! Otoz pytanie püierwsze: wiem ze od 65 roku zycia nie placi sie w Warszawie za autobus i tramnwaj. Czy masz mozliwosc dowiedziec sie czy to dotyczy rowniez innostrancow? I pytanie drugie: przyjedziemy w sobote, a Mala zacznie praktyke w poniedzialek. Pomyslalam zeby z nia pojsc do Muzeum Zydowskiego co i mnie nieslychanie interesuje. Tylko jak myslisz: czy nie bedzie tam w sobote za pelno? Zaraz zagugluje zeby sie dowiedziec roznych innych rzeczy, ale tego akurat die doczytam sie. Nie gniewaj sie, ze siem przyczepilam... Odpowiedz Link
jutka1 Re: O pierdułach -- Odc. 289 :-) 18.01.15, 18:13 A na złość się wezmę i odezwę. ;-))) W muzeum Polin możesz kupić bilety przez internet na określoną godzinę (przedziały 15-minutowe czasu wejścia), a i w ogóle tam jest system, że nie wpuszczają więcej niż X osób jednocześnie. Kiedy będziesz? Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: O pierdułach -- Odc. 289 :-) 19.01.15, 13:32 Ewuniu, po 70-tce. Wszystkich dotyczy, na stronie ZTM ograniczneń żadnych nie wskazano, masz mieć dowód lub inny dokument na potwierdzenie wieku tylko. Odpowiedz Link
ewa553 Re: O pierdułach -- Odc. 289 :-) 19.01.15, 14:03 ach, Dorota, chcialam ukryc fakt, ze skonczylam 70 lat:))) Ale naprawde nie czujje wieku, nawet gdybym powiedziala ze czuje sie jak 50 to bym sklamala, bo czuje sie jakbym byla totalnie bezwiekowa:)) Dziekuje za onformacje, Dorotko. Jutka, bylam na stropnie Polina (co ta nazwa oznacza?), wyobraz sobie ze na 7.lutego wykupione sa wszystkie miejsca z przewodnikiem. A przewodnika chcialam ze wzgledu na Mala, bo jest ciekawa swiata i powazna na swoj wiek i wiedzialam ze na kilka pytan jej odpowiedziec nie bede mogla. Ale,ale: sytuacja jest skomplikowana, moze wogole nie pojade z nia? Otoz zadzwonila przed chwila A. po wizycie u onkologa - w piatek byla na zyczenie tego onkologa u radiologa, ktory postawil ta miazdzaca diagnoze. Dowiedzialam sie ze teraz ma nie jednego chloniaka na szyi, ale liczne po obu stronach przepony. Ale onkolog (swietny, poznalam go 3 lata temu) nie histeryzuje. Wzial jej dzis probke ze szpiku kostnego, wyniki beda za 2 tygoidnie. I wtedy to sie dopiero okaze czy A. sama bedzie mogla pojechac z corka do Warszawy. To bylo jej wielkie marzenie, one sa nieslychanie zzyte z soba. Tak wiec powiedzialam jej oczywiscie ze nie ma sprawy, wystarczy ze mi powie 3-ciego, czy mam jechac 7-go. Nie zdradzilam absolutnie, ze mam na 11-tego bilety do Rzymu, bo nie chce zeby miala ewentualnie wyrzuty sumienia wobec mnie. Tak wiec wiem, ze nic nie wiem, jak powiedzial filozof ogolnie znany. Jutencjo, gdybym jednak miala przyjechac, to mam nadzieje na jakies kwadratowe spotkanie (jesli rozumiesz co mam na mysli:) Odpowiedz Link
chris-joe Re: O pierdułach -- Odc. 289 :-) 19.01.15, 22:19 Polin, to Polska w jidysz, Ewa. Odpowiedz Link
jutka1 Poniedziałek 19.01.15, 07:55 ALE MGŁA! Mleko za oknem. Zapowiadają deszcze. Brrr. Intensywny tydzień przede mną, ciekawy. Miłego dnia :-) Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Poniedziałek 19.01.15, 10:34 jutka1 napisała: > ALE MGŁA! Mleko za oknem. > Zapowiadają deszcze. Brrr. Moja Mama przekazala mi wczoraj te same informacje pogodowe z Poznania. Widac jakis wielki niz na cala Polske czy cos. Wspolczuje... ale w miescie pewnie latwiej to zniesc, niz na wsi. A gdzie zima? > Intensywny tydzień przede mną, ciekawy. Chyba z tego wszystkiego zapomnialam Tobiepogratulowacprzeprowadzki, ale trzymalam kciuki :) > Miłego dnia :-) I nawzajem! Luiza-w-Ogrodzie Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród... Odpowiedz Link
jutka1 LUIZO!!! :-))) Re: Poniedziałek 20.01.15, 19:58 Ty mi niegratulowuj (dziękuję :-D ), tylko mi kurnia przyślij kalendarium z Australią. Od kilku lat masz mnie w de w tej materii, a tutaj jest na niego miejsce na ścianie... Hint hint hint... :-))) Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie LUIZO!!! :-))) Re: Poniedziałek 20.01.15, 23:04 jutka1 napisała: > Ty mi niegratulowuj (dziękuję :-D ), tylko mi kurnia przyślij kalendarium z Aus > tralią. Od kilku lat masz mnie w de w tej materii, a tutaj jest na niego miejsc > e na ścianie... Hint hint hint... :-))) Wyslalam w polowie grudnia do ZD. Kuzynka, ktorej tez poslalam, dala znac ze dopiero wczoraj doszedl :( Luiza-w-Ogrodzie Pour vivre heureux vivons cachés - By żyć szczęśliwie, żyjmy w ukryciu. Odpowiedz Link
jutka1 LUIZO!!! :-))) Re: Poniedziałek 21.01.15, 07:49 Mam przekierowanie poczty na adres warszawski, to może na dniach dojdzie. Bo do ŻD nie doszło - wczoraj była sprawdzana skrzynka i przyległości. Dziękuję! :-))) Odpowiedz Link
jutka1 LUIZO!!! :-))) Re: Poniedziałek 21.01.15, 19:59 Aaaaaaaaa!!!!!!!!!! Zadziałało przekierowanie, dzisiaj wyjęłam z warszawskiej skrzynki! :-))) Dziękuję! Kalendarz zawisł na przynależnym miejscu, a efekt zobaczysz, jak przyjedziesz do Warszawy. :-) Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie LUIZO!!! :-))) Re: Poniedziałek 21.01.15, 23:59 Niech sobie wisi na zdrowie, moze skusi Ciebie do przyjazdu na dziesieciolecie poprzedniego pobytu :) Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>¸¸. Jak gadać z królikami Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Tu tez poniedzialek... jeszcze... 19.01.15, 10:44 Tu tez poniedzialek, szaro, mzawkowo i CHLODNO, nie do wiary styczen i 20 stopni! Ciezko bylo sie zbudzic do takiej pogody. Odbylam wizyte w laboratorium, podziubalam rozne rzeczy w domu, pod wieczor joga i dzien minal ziewajaco. Niestety, nie bylo deszczu, ktory moglby podlac ogrod, zatem jutro czeka mnie sesja podlewania grzadek warzywnych w gornym ogrodzie. Ale podobno w srode maja byc przyzwoite deszcze a caly tydzien pochmurny i z mzawkami (co nie przeszkodzi temperaturze dojsc w niedziele do 34 stopni). Specjalnie na zamowienie Ewy przedstawiam wczorajsze zdjecia: kolejna australijska samotnicza pszczola, zloto-zielona Nomia, pasaca sie na krzaku zywokostu: Pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród... Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Tu tez poniedzialek... jeszcze... 19.01.15, 14:03 .... o ! Pszczoła w locie! Fajne .... Nie wiem czy to niż, ale wczoraj była faktycznie mgła jak mleko. Zainspirowało mnie to do wypróbowania nowej trasy z psem na spacer. Mianowicie wokoło jeziorka zwanego Balatonem :) Kilka lat temu urzędnicy dokonali cudownej (ich zdaniem) rewitalizacji jeziorka, instalując dziwaczne instalacje, i różne zwidy, na papierze czy w planach brzmiące i wyglądające bajecznie - w rzeczywistości dość groteskowo. Wydali w samozachwycie tony unijnej kasy, zrobili za wąskie ścieżki, poustawiali wszędzie barierki utrudniające poruszanie i płoty, a nad wszystkim ustanowili ambonę jak nad spacerniakiem w pierdlu, gdzie zarezydował ochroniarz. Który wypadał i sztorcował ludność, a za ludźmi z psami (oczywiście na smyczy, no bo jak?) - chodził krok w krok i dopieprzał się za robienie siku. Więc po jednej próbie, nigdy już tam więcej nie chodziłam, aż do dwa dni temu. Kiedy przeszłam tam przypadkiem. I się okazało, że ochroniarza już nie ma, pewnie się skończyła unijna manna, ludzie sobie biegają, i spacerują z psami - jak chcą. Dlatego też, dla zmiany scenariusza, poszliśmy sobie z psem nad jeziorko, i było bardzo bajkowo, mgliście, zawarliśmy pewne psie znajomości, na przykład z suczką spanielką, z którą Tofik się uganiał w podskokach, aż prawie się o nich wywaliła młoda kobieta która sobie biegała, ale w ostatniej chwili czujnie wykonała susa traktując psy jak przeszkodę w biegu przez płotki :) Odpowiedz Link
ewa553 Re: Tu tez poniedzialek... jeszcze... 19.01.15, 14:08 Luizo, zdjecie znowu niesamowite. Dokonalam odkrycia, ktore dalo mi do myslenia: widze ze pszczolki odzywiaja sie wiszac glowa w dol. I pomyslalam ze to bylby moze sposob aby jedzenie nie szlo mi ani w biodra ani w cycki? Na kwiatek jestem za ciezka, ale zainstaluje sobiue drabinki gimnastyczne na scianie kuchennej i metode wyprobuje. Odpowiedz Link
xurek Re: Tu tez poniedzialek... jeszcze... 19.01.15, 14:18 Basiu, ja tam nie wiem, czy nie bedzie gorzej, jezeli ci pojdzie w czolo albo w policzki :). No chyba ze by poszlo we wlosy, tych nigdy nie jest za wiele :) Odpowiedz Link
ewa553 urocze 19.01.15, 18:57 Środek nocy. Stukanie do drzwi. Facet otwiera, patrzy... o nie! Kostucha! Struchlał ze strachu. A kostucha: - Nie pękaj, ja po chomika. Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: urocze 19.01.15, 20:14 ... no wiesz ....biedny chomiczek.... :D Za przypadkowe wyałtowanie wieku - przepraszać. Zresztą to pewnie jakaś pomyłka, coś Ci urzędnicy powypisywali nie tak w papierach. Na nikogo już liczyć na tym świecie nie można. Dzisiaj się tak wkręciłam w jakąś działalność moją, że prawie blok z dymem puściłam cały.... HAHAHA.... Siedzę sobie i dydkam ja, nagle słyszę dzwonek do drzwi. Ja do korytarza, a tam kłęby brunatnego, gryzącego, śmierdzącego dymu! A to ja, żarcie dla Tofika gotując, znowu spaliłam garnek. I żarcie. Plus dymem zasnułam korytarz, klatkę schodową, i chyba mieszkanie sąsiadów. Sąsiadkę, zwaną Babcią Ewą, którą głównie z tego znam, że bardzo głośno sztorcuje wnuki i swego brata, przeprosiłam i jej podzękowałam. Bo gdyby mnie z ferworu twórczego nie wyrwała to mogło się źle skończyć. Garnek się zresztą dało odgryźć, a były - nie atakował mnie kątówką. Drabinę na wszelki wypadek pożyczyłam mojemu dawniejszemu byłemu, temu co mi głośniki sprezentował. Przy tej okazji, pewien temat się z archiwaliów wspominkowych wyłonił, ale nie wiem czy go podnosić, czy nie. Bo znowuż mnie Ertes obśmieje za egzystencjalne dylematy. Czy egzystencjonalne? HA? Odpowiedz Link
xurek Re: urocze 19.01.15, 20:45 tego konca nie rozumiem (o tych bylych, katowkach, drabinach i glosnikach). Czyzbym cos przeoczyla na forumie? A Tofik? Nie poczul tego dymu? Robilas nowa bizuterie? Wkleisz na forumie :)? Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: urocze 19.01.15, 20:51 No, wyobraź sobie w pokoju kompletnie nic nie było czuć. Cug jakiś wyciągał dym z kuchni przez korytarz i szparą od drzwi głównego holu i na klatkę schodową... Nie, biżuterii nie, kryminał piszę :) Bo mi ciotka z Afryki kazała, ma się dziać w Szczecinie i morderca ma nosić kierpce. No to piszę. O tym jak były za karę za spalenie garnka zaatakował mnie telepatycznie i kątówką rozkwasił palec - pisałam na snulum. Jako, że jest to incydent z kategorii "inne zdarzenia" okołosenne :D Odpowiedz Link
xurek Re: urocze 19.01.15, 21:03 aaa, to moze bedziesz nam tutaj wklejac odcinki kryminalu a my bedziemy robic za recenzentow :) Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: urocze 19.01.15, 21:37 Nie chachmęć tutaj Xurek, i kota ogonem nie odwracaj. Dawaj resztę o Indianinie!!! A nie tutaj moim mordercą w kierpcach się zasłania i forumowi oczy mydli! Odpowiedz Link
xurek Re: urocze 19.01.15, 21:53 jak juz wspominalam nie mam czasu :). dzisiaja odwalilam bank i trzy Strategie medialne na 2015, siedze wlasnie nad czwarta. Jutro i pojutrze ciezkie galery w Zurychu a na czwartek i piatek przewiduje zredagowanie swojej stronki, ostateczny check mojego przeprogramowanego programiku, samotne zajmowanie sie Piranha i ewentualnie totalny kolaps. Potem mam caly tydzien Zurychu a potem jak Bog da bede mogla sie zajac Indianinem. Ale mala chwilke na poczytanie kreminalu w odcinkach zawsze znajde :) Odpowiedz Link
ewa553 Re: urocze 19.01.15, 22:15 no i rzuc wspomnienia forumowe, Dorota!bardzo to lubie. Ostatni cycat z Dona jeszcze dzis mnie bawi Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: urocze 19.01.15, 22:21 A nie, opowiadania ze wspominkami forumowymi i cycatami z Dona, to Ty Ewka pisz! Co Ty sobie myślisz, że się tutaj obijać będziesz? Nie ma tak. Odpowiedz Link
roseanne Re: urocze 19.01.15, 22:54 to moze dlatego w ksiazkach o swiecie dysku wystepuja Mort - smierc z konikiem dla ludzi, i malutki szkielecik w zkapturzonej todze, dla gryzoni w Mtl drugi i ostatni dzien odwilzy, kaluze po pol lydki i paskodne sniezno solone bloto - jutro ma sieknac -13, nic tylko lyzwy lub haki do wspinaczek po lodowcach wczoraj smy sie wybrali do stolycy, odebrac Mala z ferii od kolezanki i przy okazji zaliczylismy galerie narodowa www.gallery.ca/en/see/exhibitions/current/details/m-c-escher-the-mathemagician-8228 a dzis mnie kluli i zaprosili na za miesiac, terpeutka od rehabilitacji nie zadowolona, ze niby za malo postepu niech sie w golen ugryzie! zdjecia Xurkowe fajne na widok pszczolki M westchnal tylko ze smutkiem, ze ladne i cieplem promieniuje - aure juz opisalam dzisiejsza Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Wtorek dwudziestego, mokry 20.01.15, 01:09 Od rana popaduje, spadlo jakies pol centymetra, niewiele, ale lepiej niz wcale. Zaraz ruszam do ogrodu posadzic kilka bylin, jakies australijskie trawy i rozrzucic kompost po warzywniku w oczekiwaniu na wieczorne przelotne deszczyki i jutrzejsze ulewy. Niestety szczury dowiedzialy sie o jednej grzadce pomidorow i zzeraja z niej wszystkie, gdy sa jeszcze zielone! Dzis zdjec pszczol nie bedzie, zamiast nich fotografia jednego z pszczelich "domkow" jakie ustawiamy w ogrodzie, kawalka drewna z wywierconymi w nim dziurami, w ktorych pszczoly skladaja jajka i zalepiaja wyjscie gdy gniazdo jest pelne: Nie wiem, ktore to pszczoly - jakies male, bo wybraly te mniejsze dziurki. Gdyby to byly wieksze podejrzewalabym miesierki (leafcutter). Gdzies na pewno sie u nas gniezdza, bo wycinaja na krzaku jasminu owalne kawalki miekkich lisci do wyscielania tuneli. Jesli sie dokladnie przyjrzycie, na krawedziach wycietych dziur widac slady zuwaczek - jakby ktos cial je malenkimi nozyczkami. To tyle pszczelego raportu, wzuwam gumiaki i splywam w ogrod, zyczac wszystkim zainteresowanym zimy niezbyt mroznej, snieznej, ale nie lodowej ani blotnej no i zeby definitywnie skonczyla sie w marcu! Luiza-w-Ogrodzie Forum AUSTRALIA Odpowiedz Link
jutka1 Wtorek dwudziestego, ŚNIEG! 20.01.15, 08:06 O! Śnieg pada! :-) Ładnie. :-) Dzisiaj chyba posiedzę w robocie do wieczora, bo mam 2 spotkania + lunch zawodowy, plus muszę napisać dwa papiury (zam.). Oh well. Miłego dnia :-) Odpowiedz Link
maria421 Re: Wtorek dwudziestego, ŚNIEG! 20.01.15, 08:55 Snieg nie pada, ale szron lezy na dachach i trawnikach. Wczoraj bylam we Frankfurcie, u corki z okazji jej urodzin, pierwszy raz w jej nowym mieszkaniu. Jest ono nowe, nowoczesne, calkiem centralnie polozone, blisko miejsca pracy jej i jego, ale przewidziane tylko na kilka pierwszych lat, bo moja corke juz ciagnie do zieleni. Niestety, nie da sie miec wszystkiego naraz, czyli i bujnej zieleni i frankfurckiego city. Dzisiaj z kolei ide na urodziny do dawnej sasiadki, do miejscowosci w ktorej mieszkalam zaraz po przeprowadzce do Niemiec. Mam duzy sentyment do tamtych starych katow. No to milego dnia :) Odpowiedz Link
blues28 Re: Wtorek dwudziestego, ŚNIEG! 20.01.15, 09:44 Alert sniegowy równiez u mnie!! Pólnocna Hiszpania pokryta sniegiem, u mnie wczoraj popadalo testymonialnie, znaczy spadlo i zaraz sie stopilo, a dzis znowu chmury wisza i prognoza pokazuje mozliwe opadajace gwiazdki sniegu. Wychynelam z gruntownego przeziebienia, które trzymalo mnie dwa dni. jeszcze nie tegas, ale zaraz ubieram sie cieplo i ide do fryzjera, a pózniej mam spotkanie na Gourmet Experience. Dwa górne pietra wiezowca pelne delikatesen i szklane windy z widokami na Barrio Salamanca. Zobaczymy czy na zywo jest tak ciekawie jak w opisach. Ewuniu, ciesze sie, ze A ma sensownego onkologa; oby jego intuicja sie sprawdzila i A bedzie mogla pojechac do Warszawy, mimo, ze to skasowalo by Ci Twój wypad do stolicy. Stokrotna, dawac tu morderce w kierpcach (co robia kierpce w Szczecinie :-))), a Xur niech sie nie tlumaczy tylko dawa Indianina! No! Luizo, Ty jestes sola ziemi czarnej czy rudawej i jak rolnik malorolny od switu do nocy, siejesz, sadzisz, kompostujesz. Czy plany sie krystalizuja czy rzucone na zywiol? Wszak marzec za winklem :-) Mario, udanej zabawy; Jutko, owocnego i ciekawego dnia, a Kanadyjcom niech tylki nie odmarzna, bo koniec swiata z ta ich pogoda. A ja wyruszam w zimny Madryt, zagrozony piecioma platkami sniegu :-) Odpowiedz Link
chris-joe Re: Wtorek dwudziestego, ŚNIEG! 20.01.15, 11:46 Za dobre slowo dziekuje w imieniu Kanady. Juz po odwilzy, z rana -17, odczuwalna -27. W pierwszym kontakcie galki oczne z lekka zamarzaja, ale to zaraz przechodzi i da sie zyc ;) Odpowiedz Link
xurek Re: Wtorek dwudziestego, ŚNIEG! 20.01.15, 15:44 tutaj nie moze sie zdecydowac, czy chce padac snieg czy deszcz. Pogoda jest okropna, atmosfera w domu dostosowala sie zas do zewnetrzna po tym, jak szkola nam napisala, ze oceny Piranhii dziela juz tylko milimetry od niezdania do nastepnego semestru z racji odpisywania na lacinie i dania sie na tym przylapac (do jakiego stopnia glupim badz bezczelnym trzeba byc, by sciage po zakonczonym tescie wyrzucic pod krzeslo?) Dziecko skonfrontowane z mailem i koniecznoscia nauki 40 slow wciagu jednego wieczora miast okazac skruche i chec wspolpracy powiedzialo mi ze...... sie mam odwalic po czym trzasnelo mi drzwiami przed nosem. Zatkalo mnie i pozostalam zatkana do teraz, nie majac pojecia jak na te kombinacje zareagowac. Jedynie co mi przychodzi do glowy to spakowac walizki i wystawic za drzwi, wynajac na aukcji niewolnikow na co najmniej rok ciezkich robot, udusic wlasnymi recami i takie podobne. A w zurychskim kieracie nie lepiej: hybione decyzje naczalstwa zaczynaja skutkowac w skutkach co czyni naczalstwo nieznosnym i oblesnym, co doprowadza do nowych skutkow, ktore wkrotce zaskutkuja, ja zas mam nadzieje, ze final count down nastapi dopiero po moim party pozegnalnym, szanse sa jednak niewielkie, bo to jeszcze dwa tygodnie. Dzis jedna taka co sie w ramach skutkow zwolnila zaniosla naczelnemu rozliczenie diet, ktore ten wrzeszczac podarl na malutkie kawaleczki. Przy czynnosci owej zas tak sie zaczerwienil i nadal, iz myslalam, ze eksploduje albo inna starszna rzecz tu wywinie. Krotko mowiac nie ma gdzie sie schowac: w domu sajgon, na dworze syf a w robocie piekielko. Rozwazam spedzenie wieczoru w kine na podwojnym seansie obojetnieczego. Odpowiedz Link
blues28 Re: Wtorek dwudziestego, ŚNIEG! 20.01.15, 18:37 Xurku, no strasznie mi przykro:-( Jak rozwiazw sie worek z niepowodzeniami to konca nie widac. Usiadz a salonie albo w kuchni i zobacz jak pieknie Ci wyszlo. To wielki plus:-) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Wtorek dwudziestego, ŚNIEG! 20.01.15, 19:26 Omatkoscurko. Xurku, trzymaj się w tym Sajgonie. :-/// Ja wróciłam wyżęta i resztę wieczoru nie robię NIC. O. Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Wtorek dwudziestego, ŚNIEG! 20.01.15, 19:33 Ditto, rano jakieś popłuczyny śniegu, teraz breja, dzień spędzony na pacyfikowaniu uporczywego smrodu spalonch kości.... Umyłam już mopem całą kuchnię z sufitem i ścianami włącznie, i pół korytarza. No jest lepiej, ale nadal podśmiardywuje.... Fuuuujj.... Zdarzało mi się, wiecie, rzeczy przypsnąć, ale tak spalić - dokumentnie i totalnie - to jeszcze nie. Dziękować bogu za sąsiadkę co mnie zaalarmowała, bo kto wie do czego by dojść mogło. Mogło, ale nie doszło, więc się cieszyć, że mieć czujnych sąsiadów :))) Xurek mi znowu świat zbulwersował, bo o ile nieznośność dorastających latorośli jakoś potrafię umysłem objąć, to wrzeszczące czerwone na mordzie i drące dokumenty (dokumenty!) naczalstwo w Szwajcu mi się w głowie kompletnie nie mieści. W Ameryce Południowej, w Trzecim Świecie, nawet we Włoszech... Ale w Szwajcu, na litość boską ??? Nie wiem, jakieś rozluźnienie emocjonalne in minus następuje, czyco. A może to jest jakoś powiązane z uwolnieniem kursu franka, ludziom szwajcarskim puściły obyczajowe suspensoria? Bardzo to nieprzyjemne, współczuwam i zupełnie egoistycznie oraz ryzykując gromy za sobkowską postawę sugeruję zaanektować mężowski klop, udać się tam z laptopem, rozkręcić grzejnik, zasiąść i .... napisać resztę o Indianinie :D Odpowiedz Link
ewa553 Re: Wtorek dwudziestego, ŚNIEG! 20.01.15, 19:42 jestes niezrownana Dorotko! Hahaha! Odpowiedz Link
chris-joe Re: Wtorek dwudziestego, ŚNIEG! 20.01.15, 19:47 Nie zapominac prosze, ze ubiegly poniedzialek, czyli dzien wczorajszy, to byl blue Monday, czyli roczne szczytowanie deprechy. Moze wiec z tej racji nawet Helwetom wszystko puscilo? Tak tylko mysle na glos. Odpowiedz Link
xurek Re: Wtorek dwudziestego, ŚNIEG! 20.01.15, 19:47 nie wiem czy to co Twojemu porzadkowi swiata pomoze, ale prostuje, ze naczalstwo to import z Niemiec :). Na dodatek zonate z Polka i wicaz rzucajace idiotyczne uwlaczajace nibytodowcipy na temat Polski. Na dodatek dodam ze naczalstwo jest niewiele wieksze ode mnie a ja mam 158 cm. Nie wiem, czy to ma wplyw na darcie mordy, ale wydaje mi sie, ze moze tak, tym bardziej ze ta co sie zwolnila i dala mu te diety ma 185 :). Odpowiedz Link
jutka1 Re: Wtorek dwudziestego, ŚNIEG! 20.01.15, 19:51 Nie zostawia sie głównego szczegółu sprawy na sam koniec! Tego sie nie robi! :-D Hahahahahaaaaaaaa........ Odpowiedz Link
chris-joe Re: Wtorek dwudziestego, ŚNIEG! 20.01.15, 19:54 Aaaa! To trzeba bylo tak od razu... ;) Odpowiedz Link
blues28 Re: Wtorek dwudziestego, ŚNIEG! 20.01.15, 20:09 Ditto:-)) Kurduple rodzaju meskiego (w odroznieniu od zenskich) sa zakompleksione! A jak do tego dodasz nieokrzesanie to masz mieszanke wybuchowa. Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Wtorek dwudziestego, ŚNIEG! 20.01.15, 23:17 A, jak tak, to co innego. Spolszczony niemiecki kurdupel, to wszystko wyjaśnia. Xurek, Ty się koniecznie z komórką gdzieś zaczaj i go sfilmuj in flagranti darcia mordy. Potem, jak już Ci się kontrakt skończy, to możesz mieć z tym mnóstwo frajdy, na przykład rozpowszechniając inkoguto. Są takie modne teraz, nie wiem jak to się nazywa, gdzie się zawiesza coś, rozsyła linka do znajomych, a potem to znika i jest nie do odnalezienia. Ale co kto obejrzy, i ściągnie - to jego :) Odpowiedz Link
chris-joe Re: Wtorek dwudziestego, ŚNIEG! 21.01.15, 00:32 Plan konzienialny, Xur. Sluchaj pilnie, bo naprawde ma sens. A jak juz puscisz vid w space, to za rada kongregacji wylejesz to pilnie z komorki na smieci. Pelna rownowaga wszechswiata. I wilk, i owca. Wanna jest lebska! No, no. Odpowiedz Link
jutka1 Środa 21.01.15, 08:04 Śniegu już nie ma, ale mgła wróciła. teraz jest +2C, maksymalnie ma być +4C. No i tyszpiknie. :-) Dzień jak co dzień. Praca do wieczora, i tyle. Xurkowi też radzę sfilmowanie następnego napadu vqrvieliny niemieckiego kurdupla. :-))) Aha, i zapomniałam napisać - Luizo, Twoje zdjęcia żywiny ogrodowej są przecudne. Congrats. :-) Odpowiedz Link
maria421 Re: Środa 21.01.15, 08:41 Mgla sie juz podniosla, ale jest minus 5 na termometrze. Zaczynam oczekiwac wiosny. Milego dnia:) Odpowiedz Link
blues28 Re: Środa 21.01.15, 08:56 Nie róbta mi tu z Xura cyberprzestepcy in spe! Zreszta osoby "zainteresowane" (o ile to mozliwe) kurduplem czerwonym na gebie maja zapewniony front row w tym teatrze :-) U mnie -2! No widzial to kto, zeby u mnie bylo zimniej niz w centralno-pólnocnej Europie? Koniec swiata, panie! Ubieram kozuch i najcieplejszy najdluzszy szal, bo zaraz ide na sniadanie towarzysko-zawodowe. W normalnej cafeterii, bo ten club de gourmet, to mieszanka ekstrawagancji z wysokimi cenami. Nie zachwycilo mnie, choc widok na barrio Salamanca jest piekny. W drodze powrotnej rzuce okiem na szpilki. Uporczywie szukam czerwonych, zamszowych i na stosownym obcasie. Potem mnie czeka zdejmowanie szwów w paszczy. Czekam na przerwe-odpoczynek w tej nieznosnej dentystycznej sadze! Milego dnia! Odpowiedz Link
jutka1 Re: Środa 21.01.15, 20:00 Bluesie, jak po zdjęciu szwów paszczowych? Szpilki znalazłaś? :-) Odpowiedz Link
blues28 Re: Środa 21.01.15, 20:29 Oh yeah :-) Szwy dopaszczowe zdjete! Szpilki znalezione i nabytr ipso facto:-)) Odpowiedz Link
roseanne Re: Środa 21.01.15, 20:34 :) no i super zima trzyma w ramach rogrzewki nalesniki gryczane dzis Odpowiedz Link
ewa553 Re: Środa 21.01.15, 20:45 Bluesie, a jak ze zdjeciem szpileczek? No, najlepiej Twoje zdjecie z wzsystkim jak trza, ale nie wymagam zbyt wiele. A wiecx: szpilki prosze Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Środa 22.01.15, 00:10 blues28 napisała: > Oh yeah :-) > Szwy dopaszczowe zdjete! Szpilki znalezione i nabytr ipso facto:-)) Bluesie, bardzo mnie cieszy i jedno, i drugie :) Siostra dwa miesiace temu przechodzila usuwanie trzonowcow i tez krwawila i wymagala szwow, wiec zdalnie wspolczulam Tobie. Po takich przejsciach szpilki sie Tobie naleza jak psu micha! Odpowiedz Link
morsa Re: Środa 21.01.15, 23:53 www.tapetus.pl/obrazki/n/165928_przebisniegi-trawa-wiosna.jpg Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Środa 21.01.15, 23:56 Sami sadyści na tym forum... Z całom tom Luizom na czele.... Tfu.... Zboczeńcy. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Czwartek i temperatura wzrasta 22.01.15, 00:07 iwannabesedated napisała: > Sami sadyści na tym forum... Z całom tom Luizom na czele.... Tfu.... Zboczeńcy. Stokrociu, to potrzeba ekologiczna, sadysci sa konieczni dla rownowagi ekosystemu :) A propos pogody w Polsce, przyjaciolka spod Poznania pokazala zdjecia krokusow i prymulek. Fajnie macie tam na polnocnej polkuli, wiosna zamiast zimy. Jesli u nas bedzie tak jak w zeszlym roku, bedziemy miec lato zamiast jesieni i wiosne zamiast zimy, od czego znowu zglupieja moje warzywka... Dzis sie nieco ocieplilo, prognoza mowi o 28 stopniach, zapowiadanego deszczu ani widu, ani slychu zas reszta tygodnia zapowiada sie na 30+, czyli plazowa pogoda. Zaraz wychodze na doroczne badania lekarskie do mojej ulubionej pani doktor, malej usmiechnietej Arabki. Po powrocie bede podlewac conieco, szczegolnie rosliny w doniczkach i przeniose troche plesniozernych biedronek z cukini na ogorki. Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>¸¸. Jak gadać z królikami Odpowiedz Link
blues28 Re: Czwartek i temperatura wzrasta 22.01.15, 10:11 Dziendoberek :-) Gdzie sie podzialy ranne ptaszki? Dziekuje za dobre slowo, to paszczydlo w tym roku za duzo daje o sobie znac, ale na razie 3 mce spokoju. Jak mniemam. Butki moze i sfotografuje, kto wie? Luiza-green-fingers znowu cos wymysla i roznosi plesniozerne biedronki z krzaka na krzak. To ja nazywam pochylaniem sie nad istota zywa! I biedronka se poje i ogórek odzyje, a nie tylko cukinia:-) Koniec swiata jest definitywny, bo u mnie jest +2 ale feels like -2, wiec ja sie pytam gdzie ja jestem. Niby najblizej Afryki z Was wszystkich, ale temperatury na to nie wskazuja. Przebisniegów u mnie nie ma, bo na ogól nie ma sniegu, ale zeby w Szwecji w styczniu kwitly?? Kanadyjców w to nie mieszam, bo strach pytac ile maja, mam tylko nadzieje, ze przyodziewek ratuje przed gruntownym zamarznieciem. A tak w ogóle lece do banku, a potem do urzedu miejskiego. Czyli mróz nie mróz trzeba w droge. Milego czwartku! Odpowiedz Link
maria421 Re: Czwartek i temperatura wzrasta 22.01.15, 12:51 Bylam u fryzjera, potem przeszlam sie troche po sklepach, nic mi sie nie podobalo, nic nie kupilam, nikogo nie spotkalam. Pogoda ponura, plus 2 stopnie, ale bez wiatru, wiek w sumie nie najgorzej. Ide czytac zaczeta lekture. Milego popoludnia :) Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Czwartek i temperatura wzrasta 22.01.15, 14:19 Wcale niefajnie, pozbawione zimy, wybite z pantałyku organizmusy czkają, niedomagają i generalnie rzucają ręcznik ludziom. Zewsząd utyskiwania dochodzą. Pewnie nie zrobię wrażenia na nikim, faktem, że zaraz po katastrofie spaleniźnianiej, której skutki jeszcze są odczuwalne, nosem, mimo umycia wszystkich powierzchni w tym sufitów i ścian, teraz mi kran popuszcza w kuchni. Dzięki w tym miejscu się należą intrunetu, gdzie stosowny filmik zrób-to-sam z kranem (ehem, proszę sobie darować uwagi ;) podochocił mnie do przetestowania mojej sprawności domowej i samodzielnej tegoż kranu wymiany. Nabyłam więc kran, i teraz go z lubością, lecz także pewnym niepokojem, okiem pieszczę w duchu upraszając o to aby się dał bezproblemowo zamontować mnie. Mną. KURWA. No, żebym JA mogła go zamontować. Bezproblemowo. A kogo Marysia chciałaś spotkać? Ja wczoraj spotkałam na Chmielnej pewnego niezwykle przystojnego kontrabasistę grającego różne rockowe standardy, podwizdując i wybijając rytm na kontrabasu pudle. Do tego miał dredy i okulary w oprawkach od Armaniego. Potem przeczesałam Dedalusa gdzie spotkałam rozrywkową książkę z serii Merde! - kultowej serii książek Anglika mieszkającego w Paryżu. Gdzie napastowany jest różnicami kulturowymi oraz ... zukiniami. Ponoć na punkcie tych dość pozbawionych smaku warzyw Francuzi mają pierdolca. Aby zacieśnić znajomość z książką udałam się do ulubionej kawiarni. Gdzie podglądałam i podsłuchiwałam trzy pary na randkach. Czego raczej nie należy robić, bo pary na randkach głownie się nudzą. Na cholerę chodzić na randki jeśli obiekt jest ewidentnie nudny? Jedyna para nie demonstrująca nudy to facet około 40-stki upozowany na fotografa i dziewczyna ok. 20-letnia. Ale raczej tam wchodziły w grę kwestie merkantylno fizjologiczne bardziej niż jakiekolwiek inne. Za barem trzy osoby obsługi typu sfochowana męska primadonna. Nie wiem, jakaś moda, trend, hurt jakiś, typ ten nagle się pojawił jako obsługa w prawie wszystkich kawiarniach. Najgorsze jest gdy, pewnie w skutek jakiejś instrukcji obsługi dla obsługi, lub innej forsowanej tzw. polityki firmy, te sfochowane primadonny usiłują uskuteczniać jakieś zachowania flirtacyjne w odniesieniu do klientek. Jak już jest sfochowana primadonna, to niech będzie to przynajmniej konsekwentna poza a nie półzwis, ni to ni sio, czycoś. Tak czy owak, korzyści towarzyskie były z mojej ekskursji wielkie, w myślach też obrabiałam różne ewentualności, na przykład zaprosić faceta z kontrabasem na piwo, i dyndać nim przed nosem męskiej primadonny, i takie tam.... Genralnie jednak, Wam powiem, że jakaś melancholijność i mała optymalność nastrojowa mnie prześladuje. Nie jest to oczywiście dużego kalibru przykrość, typu ekstrakcja trzonowców, lub przejście się po sklepach i wyjście z niczym, no ale jednak... Odpowiedz Link
maria421 Re: Czwartek i temperatura wzrasta 22.01.15, 14:55 Kogo chcialam spotkac? No oczywiscie ze l´amour de ma vie ! :) Z braku laku wystarczylaby tez jakas znajoma ktora dalaby sie na kawe zaciagnac. Ale sie pewnie wszystkie zhibernatyzowaly , w zimowy sen zapadly i sie nie pokazuja. Odpowiedz Link
blues28 Re: Czwartek i temperatura wzrasta 22.01.15, 14:58 Ogólna przykrosc jest wyjatkowo przykra i upierdliwa, bo brakuje jej bazy typu wlasnie ekstrakcja trzonowców, a ona jest, tkwi w czlowieku i za nic wylezc nie chce. Wspólczuje. Nie wiem czy to ten brak zimy? Bo ona sie kurcze u mnie usadowila i dzis gwizdzilo arktycznym wiatrem nicujac czleka na lewo przez kozuch!! Ale slonce jest, wiec znosne to wszystko, choc upieram sie, ze to koniec swiata, zeby u mnie bylo zimniej niz u Was. Wylaczajac oczywiscie Kanadyjców, bo tam nie daj Boze co sie dzieje. Ciekawam co z tym kranem? Ja mam znakomita instutucje zwana portierem lub conserje i bimbam na wszelkie "zrób to sam" techniczne, bo portier przyjdzie i zrobi. Acz to rozleniwia. Zarówki oczywista wkrecam sama, choc teraz glupieje przy zarówkach, bo nigdy nie wiem jakie sa (poza tym, ze drogie), nie wyznaje sie na tych ledach, a nigdzie nie pisze ile watów. Trzeba do sklepu specjalistycznego isc, zeby zarówke kupic i spuscic sie (pardon) na sprzedajacego. Kontrabasite z okularami Armaniego trza bylo zagaic i na kawe w chlodny dzien zaproscic! Bylby i dobry uczynek i, kto wie, moze ciekawa rozmowa? Co mi przypomina, ze wczoraj w centrum dominowala harmonia. Akordeon, znaczy. Czy my Paryz jaki czy co? Zewszad dobiegaly dzwieki harmoszki. Nie wiem czy Wam donosilam, ze zeby sabie brzdakac na instrumencie albo spiewac, grajki-spiewaki uliczne musze przejsc egzamin w Urzedzie Miejskim. I miec papier na swoje granie. Wydaje mi sie to lekko surrealistyczne, ale tak jest. Niedlugo na zebraków beda egzaminowac. Odpowiedz Link
roseanne Re: Czwartek i temperatura wzrasta 22.01.15, 15:10 co do egzamintaorow miejskich to u nas podobnie wiekszosc stacji metra ma miejsca polotwarte i fajne akustycznie maja owe miejsca nalepke = gwiazda metra i tam mozna grac i zieirac piniadzory, jak sie ma licencje od komisji mmmiejskiej, wydawana raz na rok, przesluchania wczesna wiosna w wiekszosc przypadkow to czlek meski w srednim wieku , z gitara ale byl tez i ktos z fletem poprzecznym, zdarzaja sie czesto chineczki ze skrzypcami, byl azjatycki zitar, erhu - patyk z dwoma strunami, cymbaly - jankielskie, w klasyki literatury polskiej- nie talerze ostatnio sluchalam coverowcow beatelswo, niezli byli slupek rteci ciagle nisko, twarz zmienia sie w buraczka po 10 minutach obcowaia z zywiolem fiolki na parapecie szlak ftrafil - przymarzly Odpowiedz Link
ewa553 Re: Czwartek i temperatura wzrasta 22.01.15, 16:18 Grajkow ulicznych bardzo luibie i wspieram. Bo nie siedza leniwie zbierajac pieniadze, tylko zarabiaja, cos robia na ten piniondz. Mam takie mile wspomnienie sprzed lat, gdy na pewnym placu we Florencji, otoczonym lokalami gastronomicznymi, choduzilo takie trio cyganskie grajac na kontrabasie, gitarze i czyms tam jeszcze i spiewajac przeboje z lat 60-tych! Rozumiecie chyba ze przysiadlam na krawezniku i sluchalam, a sluchac moglabym bez konca. I to w takim anbiente: przede mna ratusz i jedna z kopii Davida..A oni chodzili od tarasu do tarasu, grali, pieniazki zbierali, a ja delektowalam sie ta stara muzyka z mojej szalonej mlodosci:) Fajnie bylo. Odpowiedz Link
chris-joe Re: Czwartek i temperatura wzrasta 22.01.15, 21:40 Owszem, owszem. Natomiast do pasji mnie doprowadza taki jeden na stacji Bourassa, co znosi cala orkiestre w samograjnym pudelku z zajebistym wzmacniaczem i wyje szlagiery jak w kiepskiej knajpie karaoke. Typ z typowej taniej quebeckiej tawerny lat 70. Nie wiem, moze prowincjonalne ministerstwo kultury ten typ uznalo za patrimonie? Osobiscie i personalnie te tawerny lubie, ale tylko wtedy kiedy je lubie. Ale z metra paszli won! Odpowiedz Link
chris-joe Re: Czwartek i temperatura wzrasta 22.01.15, 22:16 Sie w sprawie kranow nie wypowiem, ale primadonn- owszem. Bo, przyznam, jest takie zjawisko. Od razu zaznaczyc musze, preemptywnie, ze nie jestem homofob. Wiec zaiste, jest taki typ glownie mlodocianych meskich ksiezniczek, ktorym niekiedy mam wielka ochote krzywde jakas niewielka wyrzadzic. W kawiarniach bywaja, owszem, ale i w sklepach z odzieza oraz w salonach wlosa. Ruchy maja spowolnione, jakby sie wiecznie ze snu glebokiego a milego nieslychanie wlasnie wybudzaly, miny z lekka skwaszone w trudno definiowalnym usmiechu, spojrzenie ze szczegolnym rodzajem politowania, ktore mowi: "Ja w ciagu mych 23 lat zycia takie rzeczy juz widzialem, wiedze taka o czlowieku posiadlem, ze ty czlowieczku mnie po prostu nuzysz, mierzisz wrecz. Ale cie obsluze, jasne, bo musze, juz za chwile. Nim angaz z hollywood nie nadejdzie. A gdy nadejdzie, to ci ta kawe zaraz w twarz wetre hahahahahaha.. Oh, przepraszam na chwile, ten telefon musze odebrac, bo to najpewniej hollywood, be right back." Ten typ? Odpowiedz Link
chris-joe Re: Czwartek i temperatura wzrasta 22.01.15, 22:34 Mam dzis chyba swoj wlasny blue Thursday. Czuje sie zmeczony, wszystko i wszyscy mnie wkurwiaja. Winienem chyba sie schowac w loznicy i oddac kolejnym odcinkom "The Fall" na netflix. Ale, kurwa, cos mnie jeszcze podkusilo by zajrzec w niusy: -nasz dolar wali sie na rylo -Alberta mysli o nowym podatku, tak sie tam boja kopniaka po spadku cen ropy -zamykaja kanadyjski Target (olbrzymia amerykanska siec sklepow, co 2 lata temu weszla na nasz rynek i juz sie zwija, bo im tu nie wyszlo); pies im morde lizal, bo mnie ta siec nie interesuje. Za to szefunio kanadyjskiej filii firmy, wlasnie oglosili, dostanie rekompansate warta wszystkich rekompensat, jakie maja wyplacic 17 600 pracownikom. -wali sie Jemen, akurat nam wszystkim jest to potrzebne... -do wiosny 2 miesiace Macie jakies dobre niusy? Podrzuccie, co laska. Odpowiedz Link
ertes Re: Czwartek i temperatura wzrasta 22.01.15, 22:46 Nie mam dobrego niusa poza tym ze mnie dzis rano zapytano jak sie czuje. Milo mi sie zrobilo. Anyways czyli w kazdym razie jak to sie mowi po naszemu, jak co roku planuje jakis wypad na moje i Grubej Zony urodziny ktore wypadaja pod koniec kwietnia 3 dni pomiedzy. Zagladam ja ci na rozne strony w zeszlym tygodniu i widze bileciki po $672 wiec sobie mysle: kliknac czy nie? No i nie kliknalem. Zagladam dzis i bileciki sa po prawie $800!!! i to jeszcze jakies gowniane polaczenia! Ot, to moj niuws panie Chrisie... Ogladam ostatni sezon Son of Anarchy i jestem zdegustowany. Obejrzalem Lone Survivor i American Sniper. Coz, wojna jest straszna. U nas chamy tez mysla o nowym podatku do benzyny bo jest za tanio!!! Odpowiedz Link
chris-joe Re: Czwartek i temperatura wzrasta 22.01.15, 23:01 Mamy juz bilety do Brazylii na marzec. Ale przy obscenicznie taniej ropie, bilety poszly w gore o jakies $200-300. Najwyzsze ceny biletow odkad latamy do BR! Co jest? BTW, nominowana do Oscarow polska "Ida" jest juz w google play, jesli cie to interesuje. Odpowiedz Link
ertes Specjaly dla CJ 22.01.15, 22:50 Raport pogodowy: obecnie 22C i slonecznie.... To tak zebys wiedzial ze u mnie jest letnio :) Odpowiedz Link
chris-joe Re: Specjaly dla CJ 22.01.15, 23:02 Ten nius, mimo ze zycze ci jak najlepiej- IGNORUJE! ;) Odpowiedz Link
iwannabesedated Dobre njusy.... 22.01.15, 22:56 .... Kabaret Starszych Panów - Kuplety Starszych Panów Odpowiedz Link
chris-joe Re: Dobre njusy.... 22.01.15, 23:20 Wszystko prawie cacy, Wanna, a jednak nie. Bo, jakkolwiek klip jest balsam, to zaraz sobie przypominam jakies rozmowy z Kwiatkowska (zawsze byla boska!), ktorej szalona religjoznosc dewocyjna odpierdolila jednak calkiem. Co jest, sie pytam? Jakas specyfika specjalna Polski, Ameryki i Arabii? Jakies zawirowania umyslu na okreslonych poludnikach? Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Dobre njusy.... 22.01.15, 23:50 Kris, to oczy zamknij i słuchaj. Kwiatkowska jest tylko na zdjęciu. Przyborze ani Wasowskiemu nie odpierdoliła religiozność... A swoją drogą, to mnie zaskoczyłeś. Że Kwiatkowską hobzdło... Może to jakieś mentalne paroksyzmy przedśmiertne były... Przykre tak czy siak. Odpowiedz Link
chris-joe Re: Dobre njusy.... 22.01.15, 23:59 Nie no, ja ich moge sluchac niemal na okraglo, a Kwiatkowska ogladac chyba 24/7 na moje rany :) Jednak rosnace gaszcze polskich ikon (starych i mlodych, obecnych i dawnych), co sie Chrystowi zawierzaja/yli z lekka juz irytuje niemal. Nikomu w brewiarze nie zagladam, ale luuudzie! Odpowiedz Link
roseanne Re: Czwartek i temperatura wzrasta 22.01.15, 23:38 target na kanadyjskim rynku bedzie mial cale 22 miesiecy zywota, pracownikow wyplacaja rekompensate na 11 tygodni nic tam nie kupilam, nie ja zreszta, dziwy nad dziwami, ze sie buble o wyzszej cenie i nizszej jakosci niz wal mart nie srzedaja, bla ha ha ha! Odpowiedz Link
ertes Zle Niusy .... Dobre Niusy 23.01.15, 01:20 Zly nius dla CJ: nastepuje definitywny koniec tanich wakacji na Kubie dla sasiadow z polnocy... Odpowiedz Link
ertes Re: Zle Niusy .... Dobre Niusy 23.01.15, 01:23 Dobry nius: potanieja inne destination na Karaibach (mam nadzieje) Odpowiedz Link
chris-joe Re: Zle Niusy .... Dobre Niusy 23.01.15, 01:53 Jestem bardzo ciekaw, jak sie tam wszystko pozmienia. Przede wszystkim dla Kubanczykow. Wielu z nich boi sie "normalizacji", troche tak jak niegdys Niemcy Wschodni. I, oczywiscie, co to bedzie dla nas, kanadyjskich -ale i europejskich- turystow oznaczac. Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Czwartek i temperatura wzrasta 22.01.15, 22:58 .... typ dokładnie ten plus lekko zamglone spojrzenie skutecznie wydupczonej sarenki :) Odpowiedz Link
chris-joe Re: Czwartek i temperatura wzrasta 22.01.15, 23:07 nie i nie, korekta: spojrzenie sarenki, co sie rozmarzyla, ze ja wydupca :) Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Czwartek i temperatura wzrasta 22.01.15, 23:56 ... ale przypadłość młodzieńcza to jest, powiadasz? Jak trądzik? Z wiekiem przechodzi? Dzisiaj mi moja ukochana ciotka z Afryki przesłała swoje zdjęcia z nowym psem. Patrzę ja, a ciotce nos się skręca w stronę prawą, jakby podąża do policzka. Ja niedawno stwierdziłam podobną tendencję u mojego własnego nosa, tyle, że ja lewoskrętka posiadam. Sprawa jest to znana, że u panów są fiuty prawo- i lewoskrętki, no ale żeby nosy? I czy w takim razie, skoro nosy na starość rosną, to mam szansę paradować w przyszłości z koncem nosa wbitym w policzek? I jak wtedy będzie wyglądała kwestia noszenia okularów??? Odpowiedz Link
chris-joe Re: Czwartek i temperatura wzrasta 23.01.15, 00:25 Najczesciej jednak mlodziencza i najczesciej przechodzi. To w trakcie/tuz po kamingaucie i (wreszcie!) w duzym miescie niektorym odwala. Wiesz, brak wzorcow itepe, dostaja zajoba: mnie zara odkryja i bede Marylin Monroe w bialym futrze i karminowej satynie. I -przede wszystkim!- wreszcie mnie wydupca, sie zakochaja i wywioza do palacu w holywood. A pozniej wroce na dwa dni do Chujowic Mazowieckich i wszyscy beda robic takie galy. O fiutach sie nie wypowiem, bo mi sie akurat nie wykreca (jezu, moze na to za maly!!! ), za to nos... hmm, co prawda sie tez nie wykreca ale jednak sie zmienia, sie rozrasta, zmienia ksztalt. Byl maminy za wczesnego mlodu (ssso cute), teraz sie robi tatusiny, ostrzejszy, wydatniejszy. Cala geba mi sie zreszta zmienia... Kur....! Mialo byc o dobrych niusach, nie?! Odpowiedz Link
xurek Re: Czwartek i temperatura wzrasta 23.01.15, 10:15 zaczne od zlych: ja tez jestem totalnie przemeczona, nic mi sie nie chce, wciaz jestem spiaca i coraz wieksza gora niezrobionej roboty przede mna. dobre: jak przerzyje nadchodzacy tydzien to czekaja mnie w nagrodzie dwa tygodnie rewelacyjne: w pierwszym jestem sama w domu i nie musze nic robic oprocz spakowac walizki, na co mam 4 dni. Jeden wieczor odwiedza mnie Behemot z nocowaniem, akurat odpowiednia doza socjalizacji na moje przemeczenie. Chlopy zas beda sie snowboardowac w przyzwoitej odleglosci 300 km ode mnie. W tygodni dwa wyjatuje zas z Piranha do Polski. Podzwonilam po rodzinie i znajomych i tak siem wszyscy jakos umilili, ze bede odebrana z lotniska, Piranha zawieziona na miejsce zbiorki, z ktorego to autokar zabierze go na oboz snowboardowy do Slowacji, ja zas bede ugoszczona 3 dni w Krakowie u kuzynki, ,ktora bierze na te okolicznosc urlop, potem zas wyjezczam na 3 dni do Katowic, gdzie bede ugosczona u mojego najleprzego przyjacielstwa, ktore ze tej okazji rownierz bierze urlop, potem rozwazam ewentualnie dwudniowy wypad do Warszawy na poogladanie stolicy a potem zadekuje sie u mamusi na wsi, z ktora to bedziemy odwiedzaly rodzine blizsza i dalsza az do przyjazdu Piranhii i odlotu do domu. Mam nadzieje, ze nie bedzie bardzo zimno. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Czwartek i temperatura wzrasta 23.01.15, 14:48 Jak Ty sobie dajesz rade w pracy z taka marna znajomosci matematyki, xurku? Licze: 3 dni Krakow+3 dni Katowice+2 dni w Warszawie to juz jest dni 8. A potem: dekowanie u mamusi i wyjazdy z mamusia - ile dni ma u Ciebie tydzien? Tez bym tak chciala, miec 10-dniowy tydzien... A gdziue sa Twoi Chlopcy na wyjezdzie? 300 km to Twoj kraj nie ma, wiec pewnie w Italianskich albo Francuskich Alpach? Tez zazdroszcze... Chetnie bym znowu, jak za dawnych czasow, pojechala na Apres Ski:)) Odpowiedz Link
xurek Re: Czwartek i temperatura wzrasta 24.01.15, 10:17 O Jezu, Basiu, jaka Ty czepialska jestes :). Drugi tydzien ma dni nawet 12, bo pierwszy jak widac z mojej wypowiedzi ma tylko cztery a trzeci ( o czym nie napisalam) bedzie mial 5. No i wszystko gra, co nie? Te 300 km to odczuwalne, bo chlopaki jada pociagiem, ile ich jest nparawde do Laax to ja nie wiem :). Poza tym moj kraj MA 300 km albo nawet 460 od np. Genf do Scuol, o! Odpowiedz Link