jutka1 29.11.15, 07:34 Nie pamiętam, czy był już taki wątek. Jeśli był, to pewnie dawno temu, więc otworzę nowy. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jutka1 Tiutiurlistan 29.11.15, 08:09 Do stolicy T. dotarłam wieczorem, dzięki czemu miałam okazję zobaczyć oświetlone miasto. Przepych, jak to 100K ujęła, rodem z baśni z 1001 nocy. Mnóstwo nowych designerskich budynków, oświetlonych od zewnątrz, ale kompletnie ciemnych w środku. "Biura", pomyślałam. Potem mi wytłumaczono, że wiele z nich to budynki mieszkalne, ale często nie wykończone. Spadek cen ropy nie tylko Rosję bije po budżecie. Centrum stolicy T. też wygląda imponująco. Budynki z przełomu XIX/XX w. z beżowego piaskowca (pierre de taille), z ornamentalnymi balkonami i barierkami okien, bardzo podobne do paryskich kamienic z końca XIX w. Wszystkie odrestaurowane. Powiedziano mi, że na przełomie tamtych wieków było tam wielu Polaków: inżynierów, kupców, architektów. I to ci ostatni zaprojektowali większość budynków z piaskowca. Również w centrum, chodniki są czyszczone non-stop. Opadnięte liście są usuwane non-stop. Inaczej jest poza centrum. Podejrzewam, że niewielu turystów czy przyjezdnych w interesach zapuszcza się poza centrum, bo tam jak u nas i nie tylko: blokowiska, pranie suszące się na sznurach, taki w sumie ciągle CCCP. Kantory wymiany walut są też tylko w centrum. Wymienianie pieniędzy: tylko w oficjalnych kantorach, inaczej kryminał. Wszędzie pomniki ojca narodu, czyli poprzedniego prezydenta. Ciągłość jedynie słusznej polityki ojca narodu zapewnia jego syn, aktualny prezydent. Więcej chyba nie muszę pisać, bo możecie się domyślić, na jakich zasadach funkcjonuje Tiutiurlistan. Ceny wyższe, niż w PL, a średnie zarobki w stolicy są na poziomie EUR 400-500 (oficjalne) lub 700 (prawdziwe, w szarej strefie). Ludzie pracują w kilku miejscach, od rana do wieczora. Widać gołym okiem, że albo się jest przy korycie i stać kogoś na zakupy markowe (a wszystkie zachodnie marki luks mają swoje piękne butiki, a propos ceny są wyższe od cen tych samych rzeczy w EU), albo się żyje bardzo, bardzo skromnie. c.d.n. Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Tiutiurlistan 29.11.15, 08:29 Pierwsza sie chyba zapalalam na reportaz. Bardzo to wszystko ciekawe. Mam nadzieje, ze znajdziesz troche czasu aby wrzucic pare fotek. Czekam na wiecej. Kan Odpowiedz Link
blues28 Re: Tiutiurlistan 29.11.15, 09:07 Bardzo to ciekawe. Podejrzewajac, ze Tiuriurlistan to w istocie T-stan, rzucilam okiem na fotki w internecie i rzeczywiscie stolica, a moze raczej jej reprezentacyjna czesc wyglada bajkowo. Nie wiem czy moglas zrobic jakies zdjecia, byloby szalenie ciekawe zobaczyc widok okiem "turysty". Bardzom ciekawa zycia ludzi i Twoich obserwacji jak przemieszczalas sie z róznych miejsc spacero-galopkiem. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Tiutiurlistan - fotki 29.11.15, 09:45 Nie mam wielu fotek, bo podczas ganiania kurcgalopkiem nie było możliwości. Tutaj stare miasto: A tutaj mgła, o której pisałam tydzień temu: Mam jeszcze inne, ale te już są zbyt charakterystyczne dla stolicy Tiutiurlistanu. :-) Odpowiedz Link
jutka1 Tiutiurlistan -- poruszanie się po stolicy 29.11.15, 09:22 Jeśli się nie ma samochodu i nie zna się miasta (i nie jest się krezusem, żeby codziennie wydawać 100 euro na taksówki), porusza się człek na dwa sposoby: metrem i per pedes. Metro jest z lat 60., i większość składów wagonów wydaje się być z tej samej epoki. Głośno, trzęsie niemożebnie; przy dojeżdżaniu na stacje i z nich odjeżdżaniu megafon obwieszcza - w dźwięk dziwnej muzyczki - w trzech językach nazwę zbliżającej się stacji, albo że achtung drzwi się zamykają. :-) Przypomina mi to metro skromniejszą i mniejszą wersję metra moskiewskiego. I nawet zapach jest ten sam. :-) Druga metoda, piechotą, występuje jako przedłużenie podróży metrem, albo sama w sobie. Nogi złaziłam do bioder. :-) Przy okazji nie tylko obejrzałam kawał miasta, ale też zauważyłam kilka ciekawostek. Po pierwsze, zresztą tak jak w Moskwie, jest bardzo dużo przejść podziemnych zamiast zebr dla pieszych. Ale często jest skrzyżowanie, ale nie ma przejścia. Albo jest przejście, ale tylko na jednej z 2 ulic. Trzeba więc antycypować i patrzeć do przodu kilka przecznic, żeby nie ganiać fteiwefte (zam.). Bo nie muszę dodawać, że za przejście przez ulicę w miejscu niedozwolonym policja natychmiast wypisuje mandat? Druga ciekawostka: bardzo wysokie krawężniki, przede wszystkim w centrum. Dwa dni nie mogłam się nadziwić, dlaczego, bo przecież to cholernie męczące dla pieszych, takie wspinanie się non-stop. I chyba zgadłam, o co chodzi: żeby samochody nie parkowały na chodnikach. :-))) Takie krawężniki pokazują jednak nastawienie władzy do ludzi, a przede wszystkim do niepełnosprawnych czy ludzi z dziećmi w wózkach. Widziałam, jak staruszkę w wózku inwalidzkim opiekun czy wnuk pchał po jezdni, wzdłuż chodnika. :-/ Samochodów jest bardzo dużo, i bardzo dużo korków. I nie ma zmiłuj: wszyscy na wszystkich trąbią. A co! :-) Odpowiedz Link
maria421 Re: Tiutiurlistan -- poruszanie się po stolicy 29.11.15, 15:29 Ciekawe, prosze o wiecej. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Tiutiurlistan -- poruszanie się po stolicy 29.11.15, 20:59 A co Cię zaciekawiło? Odpowiedz Link
maria421 Re: Tiutiurlistan -- poruszanie się po stolicy 30.11.15, 08:33 jutka1 napisała: > A co Cię zaciekawiło? > Szczegolnie slady CCCP. Tak mialam podczas mojej podrozy na Lotwe w 2004 roku i ogladajac zdjecia jakie corka robila bedac na Krymie w 2011 roku. Czyli zdjecia gwiazdy czerwojen, pomnika Lenina itp. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Tiutiurlistan -- poruszanie się po stolicy 30.11.15, 08:45 Aha. Pomników Lenina nie widziałam, ale kto wie, może są. Gwiazdy po-sowieckie, owszem, jako ozdobniki budynków. I niektóre pozycje w menu w knajpach, jak np. stolicznyj sałat. :-) Odpowiedz Link
xurek Re: Tiutiurlistan -- poruszanie się po stolicy 29.11.15, 21:03 wysokie krawezniki sa rowniez w Nigerii ze wzgledu na nagle ulewne deszcze, ktore bardzo szybko zalewaja cale ulice, ale mysle, ze w T-stanie takich deszczow nie ma? W jakim jezyku ludzie rozmawiaja glownie ze soba. I jakie jest nastawienie do Rosji tudziez sasiadow? Bardzo ciekawy reportaz. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Tiutiurlistan -- poruszanie się po stolicy 29.11.15, 21:19 xurek napisała: > wysokie krawezniki sa rowniez w Nigerii ze wzgledu na nagle ulewne deszcze, ktore bardzo szybko zalewaja cale ulice, ale mysle, ze w T-stanie takich deszczow nie ma? ****************** Nie ma. > W jakim jezyku ludzie rozmawiaja glownie ze soba. I jakie jest nastawienie do Rosji tudziez sasiadow? ****************** Głównie ze sobą we własnym języku. Nastawienie do Rosji: skomplikowane. Do sąsiadów: takoż. Odpowiedz Link
blues28 Re: Tiutiurlistan -- poruszanie się po stolicy 30.11.15, 09:01 Sie namieszalo nieco. Ja bym chciala jeszcze slowko wiedziec nt istniejacej obyczajowosci No bo niezaleznie od wyznawanej religii, wiele lat uzaleznienia od CCCP pewnie zostawilo jakis slad. Kobiety braly udzial w meetingach? Pracuja, ubieraja sie zachodnio, prowadza auta, te rzeczy... No i stosunek mezczyzn do kobiet, na pierwszy rzut oka normalny czy patriarchalny. W ogole bardzo ciekawy wyjazd ;-) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Tiutiurlistan -- poruszanie się po stolicy 30.11.15, 19:18 lues28 napisała: > Sie namieszalo nieco. > Ja bym chciala jeszcze slowko wiedziec nt istniejacej obyczajowosci > No bo niezaleznie od wyznawanej religii, wiele lat uzaleznienia od CCCP pewnie > zostawilo jakis slad. Kobiety braly udzial w meetingach? Pracuja, ubieraja sie > zachodnio, prowadza auta, te rzeczy... > No i stosunek mezczyzn do kobiet, na pierwszy rzut oka normalny czy patriarchal > ny. > W ogole bardzo ciekawy wyjazd ;-) *************** Bluesie, to był temat, który mnie bardzo, bardzo zaskoczył: do jakiego stopnia (w stolicy, bo poza stolicą na pewno jest zupełnie inaczej) ubiór i zachowanie jest "zachodnie" czy też, jak kto woli, sekularne. Przez cały pobyt, w różnych dzielnicach, widziałam dziennie może 4-5 kobiet, ubranych tradycyjnie. Zero burek. Cała reszta ubrana normalnie, nawet w przypadku młodszych pań nieco "a la Russe". :-) Pary trzymające się za ręce, a nawet kilka przypadków miziania się publicznego. :-D Kobiety brały udział w spotkaniach, ale rzeczywiście wszyscy szefowie to byli mężczyźni. Na uniwersytetach wśród studentów: pół na pół. Nie zwracałam uwagi na kierowców, bo byłam zajęta szukaniem przejścia dla pieszych lub wspinaniem się na krawężniki. :-))) I tak, to był bardzo ciekawy wyjazd, naprawdę. :-) Odpowiedz Link
blues28 Re: Tiutiurlistan -- poruszanie się po stolicy 30.11.15, 19:30 Dzieki :-) Po obejrzeniu zdjec stolicy (skrzyzowanie monumentalnego rozmachu i basni 1001 nocy) i przeczytaniu Twoich relacji zazdraszczam serdecznie tego wyjazdu. Tez bym chciala :-) Odpowiedz Link
ewa553 Re: Raporty z podróży 29.11.15, 21:39 Tez Cie chcialam zapytac o jezyk. A wiec miedzy soba mowia po swojemu. A oficjalnie, w urzedach? A z Toba: po rosyjsku czy angielsku? Bo zakladam ze tiutiurlistanskiego nie znasz.. Czy mialas okazje dowiedziec sie, czy te wysokie ceny sa tylko w stolicy, czy tez w innych miastach tak samo? Nie dostalas na delegacje diet ktore by Ci pozwolily jezdzic taksowka? Z drugiej strony najlepiej poznaje sie miasto na nogach, nawet jesli to kurcgalopek. Te kilimy/dywany na pierwszym z zamieszczonych zdjec: susza sie, czy sa wywieszone przed sklepem czy tez taki zwyczaj dekoracji? Odpowiedz Link
jutka1 Re: Raporty z podróży 30.11.15, 08:42 Basieńko, wysokość diet jest wg. standardów międzynarodowych, i 100 euro dziennie tylko na taksówki żadna znana mi instytucja nie daje. :-) Może w sektorze prywatnym. :-) Odpowiedz Link
jutka1 Basiu, przepraszam za brak odpowiedzi :-) 30.11.15, 19:09 ewa553 napisała: > Tez Cie chcialam zapytac o jezyk. A wiec miedzy soba mowia po swojemu. A oficja > lnie, w urzedach? A z Toba: po rosyjsku czy angielsku? Bo zakladam ze tiutiurli > stanskiego nie znasz.. > Czy mialas okazje dowiedziec sie, czy te wysokie ceny sa tylko w stolicy, czy t > ez w innych miastach tak samo? > Nie dostalas na delegacje diet ktore by Ci pozwolily jezdzic taksowka? Z drugie > j strony najlepiej poznaje sie miasto na nogach, nawet jesli to kurcgalopek. > Te kilimy/dywany na pierwszym z zamieszczonych zdjec: susza sie, czy sa wywiesz > one przed sklepem czy tez taki zwyczaj dekoracji? *************** Przepraszam, że odpowiedziałam tylko na jedno pytanie. Było wcześnie rano, i zapomniałam na inne odpowiedzieć, a potem już pędziłam do pracy. Po kolei więc: - Zarówno między sobą, jak i w urzędach, używa się jednego oficjalnego języka lokalnego. Wszyscy jednak znają rosyjski, nawet młode pokolenie, i wiele osób w stolicy zna angielski. Ja z nimi rozmawiałam po rosyjsku, a na spotkaniach: po angielsku. - Nie dowiadywałam się o ceny poza stolicą. I cen wysokich w stolicy nie komentowałam, żeby rozmówcom nie było przykro. :-) - Te kilimy chyba są częścią sklepu, w wielu miejscach widziałam tak powywieszane koło sklepików. :-) Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Raporty z podróży 29.11.15, 22:48 Fascynujące... Mnie zafrapowały te niewykończone i puste w środku, lecz jednak z wierzchu opulentnie (cyc.) oświetlone budynki... Jak teatralna dekoracja, lub fatamorgana. No i metro. NIby stare, ale jednak, a może tym bardziej - metro na takim, za przeproszeniem, zadupiu, A autobusów, rozumiem - ni mo. Trochę jak Johannesburg w tym sensie. Moja intrepidentna Babcia odwiedziła Tiutiurlistan z Orbisowską wycieczką bodajże pod koniec lat 1970, także wspominając ogromne kontrasty. Ale się generalnie ekscytując egzotyką, lecz z racji koneksji, że tak powiem, systemowych - trochę jakby "oswojoną". Bardzo ciekawy raport, Pytonie, a żarcie? Dobre, interesujące, czy takie tam, bez podniet? Odpowiedz Link
chris-joe Re: Raporty z podróży 29.11.15, 23:13 Ale co to? Tadzikistan czy Turkmenistan? Dlaczego tak tajnie? Odpowiedz Link
jutka1 Re: Raporty z podróży 30.11.15, 06:49 Autobusy są, ale nigdzie nie znalazłam mapy z trasami. O kuchni miałam zamiar napisać dzisiaj. :-) W porównaniu do Kaukazu wypada słabiej, ale to tylko moje preferencje. Pilaf, pieczone dania typu zapiekanka, różne rzeczy przypominające pierogi, bardzo dobre warzywa i zioła. Dużo estragonu, dużo baraniny. W ogóle: dużo mięsa. O kontrastach mi opowiadano i czytałam. Niestety, byłam tylko w stolicy, więc siłą rzeczy nie wiem. Odpowiedz Link
chris-joe Re: Raporty z podróży 29.11.15, 23:19 Dwa tygodnie temu wrocilem z K. (choc w wiekszosci jezykow to C.). Kraj wyspiarski, miedzy morzem K. (C.) a Zatoka M. (ktora jest czescia Oceanu A.) Klimat bardzo cieply, wody takze, rafy wspaniale. Ale stracilem karte SD z aparatu podwodnego, wiec fot z podmorza K. nie ma :( Odpowiedz Link
blues28 Re: Raporty z podróży 30.11.15, 09:03 Czyli co? Nie masz zadnych zdjec z podrozy do K znaczy C? A cocacola i MD juz dotarly na miejsce? Odpowiedz Link
ertes Meksyk 30.11.15, 03:50 4 dni totalnego relaksu i objadania sie lokalnymi smakolykami. Odpowiedz Link
swiatlo Re: Meksyk 30.11.15, 06:52 ertes napisał: > 4 dni totalnego relaksu i objadania sie lokalnymi smakolykami. Gdzie? Vallarta czy Cabos? Odpowiedz Link
blues28 Re: Meksyk 30.11.15, 21:16 Ueee, nie mam fejsa. I, de momento, miec nie bede:-) Odpowiedz Link
ewa553 Re: Raporty z podróży 30.11.15, 09:53 zrobil sie tu lekki burdel czyli rozgardiasz i moje pytania (poza jednym) utonely w powodzi slow. Czekam na c.d. Odpowiedz Link
xurek Re: Raporty z podróży 30.11.15, 12:41 ja tez myslalam, ze tu bedzie tylko raportowac Jutka z T-stanu a inne podrozniki otworza sobie nowe watki. Moze trzeba uscislic nazewnictwo typu "Raport z T-stanu" albo Raport z "M-ku" albo "Raport z K-y zwanej rowniez C-a" :) Ja moge dolaczyc raport z N-i gdzie bylam niedawno albo ewentualnie z Z-chu dokad to podrozoje co tydzien :) Odpowiedz Link
blues28 Re: Raporty z podróży 30.11.15, 13:27 Ja moge obficie raportowac z La Paz i udawac, ze bywam w stolicy andyjskiego kraju B. Podrózuje tam nader czesto :-) Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Raporty z podróży 30.11.15, 15:11 Piszę z P-i, często jeżdżę na drugi brzeg do W-y, gdzie obecnie, tu i tu jest zimno jak C-j (nie mylić z C.J.). Rozkoszuję się wszystkimi raportami naraz, z T-u, M-u oraz K-y/C-y. Bardzo powiało egzotyką w smakach mieszanych A-cko/Ib-skich. Domagam się więcej fot, więcej szczegółów i ogólnie więcej wszystkiego. Ad. dynastii "panujących", tak dokładnie sobie już wyimaginowałam na jakich zasadach funkcjonuje T-n - takich jak U-A (Busz, Busz młodszy, Busz jeszcze młodszy już stoi w strzemionach, zaraz obok Clinton, żony Clintona), oraz C-a (Trudu syn Trudu), znaczy - panuje tam dojrzała zachodnia demokracja ;) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Raporty z podróży 30.11.15, 19:19 Tak jest, tylko biorą z Zachodu przykład. :-) Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Raporty z podróży 30.11.15, 20:31 ... no wzorują się ;) My też powinniśmy... Król Duda I.... Dynastia Piastów, Jagiellonów i... Dudonów... Oh well :) Tak, czy owak, raport smakowity :) Dzięki Pytonie. Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Raporty z podróży 01.12.15, 00:42 C.J. do nikogo nie strzela, Ewuniu, przecież na "wojennym" się określił jako radykalny pacyfista :D Odpowiedz Link