jutka1 07.02.16, 11:03 Otwarte. :-) Zaraz skopiuję dzisiejsze wpisy. :-) Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jutka1 Dzisiejsze wpisy :-) 07.02.16, 11:07 minniemouse 07.02.16, 00:30 dziekuje, na pewno przyjade :) Nissan Murano - fajne autko. z ktorego roku? a podroz szykuje sie swietna! minniemouse 07.02.16, 03:08 wiecie co ?? juz niedlugo wiosna !!! :) ania_2000 07.02.16, 04:55 gratuluje zakupu super wspanialego auta. powiedziala to ja, wlascicielka takiego samego:) Chris - jak to NIE prowadzisz? not possible:) aha - w sprawie aut, a wlasciwie tablic rejestracyjnych. w naszym stanie sa to trzy cyfry i trzy litery. I te trzy litery od czasu do czasu sa niezle:) np. BUC. albo CYC. kolezanka jest ZLA ale ostatnio az sie zahlysnelam - patrze - a tam HUJ :) gorszy niz FAK ! Jutro Super Bowl - wielkie swieto Amerykanow. Graja Broncos vs Panthers - mi tam wsio rowno, kto wygra ale duzo osob spedzi jutrzejszy dzien przed telewizorem. Z przyjemnoscia ogladne show w przerwie - bedzie Coldplay, Beyonce i Bruno Mars. No i tradycyjnie moze popatrze na reklamy. Chociaz z drugiej strony szykuje sie dobra pogada, wiec szkoda bedzie siedziec i gapic w TV - lepiej isc i szukac pierwszych oznakow wiosny:) Przez pare nastepnych dni temp ma dochodzic do 18 C ! szalesnstwo! ania_2000 07.02.16, 05:11 chcialam napisac, ze auto akurat dla Jutki, no ale nie z takimi plates!!!! :)) btw - toyoty ciesza sie b.dobrymi opiniami, jezdza dluuugo, i w zasadzie nie zuzywaja benzyny:) fotoforum.gazeta.pl/photo/6/nh/ej/3x8z/YD6UIAr5Q1JKjKdRJA.jpg" border="0" alt="fotoforum.gazeta.pl/photo/6/nh/ej/3x8z/YD6UIAr5Q1JKjKdRJA.jpg" kan_z_oz 07.02.16, 07:08 Mam tutaj dokladnie taki sam system; trzy cyfry i trzy litery. Mnie do lez zawsze doprowadzala tutejsza firma produkujaca zarowki marki ;OSRAM...haha jutka1 07.02.16, 08:46 W PL też sprzedaje żarówki, i też się wszyscy zaśmiewają. :-) jutka1 07.02.16, 08:55 Czemu? Fajny numer rejestracyjny. :-))))) jutka1 07.02.16, 09:10 Świeci słońce, +3C. Dzień planuję z dolce far niente. OK, muszę sczytać jeden dokument konsultanta, ale oprócz tego nic. :-) Miłej niedzieli :-) xurek 07.02.16, 10:27 czy te cyfry to dlugosc :) :) :) xurek 07.02.16, 10:30 trzech budowlancow plus moi panowie pojechali o 7 rano na narty, czterech gdzies sie po katach peta a ja mam zadanie bojowe ich dzisiaj zywic, bo to takie prawdziwe slonskie chopy co se same nic niy uwazom. Postanowilam zrobic zabojczy dzien: na obiad wodzionka a na kolacje racklett :) Teraz ide fotografowac postep na budowie, potem wykonam trzy budowlane maile plus to gotowanie wot i caly program na dzis, oprocz oczywiscie sniadaniowej kawy przy kominku (wlasnie wstalam i sie ubralam :). Tez wszystkim zycze wypoczynkowej niedzieli. U nas jest chlodna i bardzo mgielna. xurek 07.02.16, 10:33 ja chociaz sprzatam niewiele tez bardzo lubie legginsy. Ale trzymam sie z daleka od obcislych koszulek, bo wyjatkowo mi w nich nietwarzowo :). Kann, u was chyba jest podobnie jak na Karaibach? xurek 07.02.16, 10:34 dziejuje za Komplement. Moze masz zly telefon do selfies :) xurek 07.02.16, 10:35 Auto ladne, a jaki kolor? Odpowiedz Link
chris-joe apdejt 07.02.16, 14:30 Nissan jest zeszloroczny model (2015). Juz zakupiony, odbior we srode. Tu tez tablice maja 3 litery, ktore sie niekiedy pociecznie -dla poliglotycznego oka zwlaszcza ;) - ukladaja. Ewa, a wiesz, ze niewykluczone iz nam kawusia-plus sie uda. Chcemy byc w Berlinie i myslelismy o objezdzie okolic. Rzucilismy jednak okiem na twoje okolice i wygladaja bardzo apetycznie. Byc moze wiec wynajmiemy w Berlinie auto ze zwrotem we Frankfurcie i puscimy sie w droge, na tydzien nawet, na Zachod, w twoje okolice. Za zaproszenie dziekujemy bardzo, ale ci sie wtarabaniac nie bedziemy. Spotkanie jednak- jak najchetniej :) Bede ci donosil, gdy plany sie ukonkretnia. Odpowiedz Link
jutka1 Re: apdejt 07.02.16, 14:31 Ja tylko powtórzę moje błaganie z poprzedniego Pierdulona. :-) Odpowiedz Link
chris-joe Re: apdejt 07.02.16, 14:38 Caly urlop bedzie sie odbywal miedzy 6 maja a 17 czerwca. PL wiec najpewniej gdzies w drugiej polowie maja. Czy tak dobrze? Odpowiedz Link
jutka1 Re: apdejt 07.02.16, 15:06 Już się cieszę! :-) W Warszawie jeszcze razem nie imprezowaliśmy! :-))) Odpowiedz Link
chris-joe Re: apdejt 07.02.16, 15:11 Kurcze, masz racje... U Kucharzy pojawilas sie jeno wirtualnie na przez telefon z Paryza. Se odbijemy ;) Odpowiedz Link
ewa553 Re: apdejt 07.02.16, 15:36 Xurku, wodzionke jadlam tylko raz w dziecinstwie u kolezanki. Wiec nie wiem czy dobrze zapamietalam, ale mi sie cos kojarzy, ze dodawali wody spod ogorkow? Moze zamiast maggi... Chris, czulabym sie zaszczycona. Ale: od 15-22.maja jestem w Toskanie.... Odpowiedz Link
chris-joe Re: apdejt 07.02.16, 15:44 Bardzo mozliwe jednak, ze w DE bedziemy juz po twojej Toskanii. Bede donosil. Odpowiedz Link
jutka1 Xurku :-) 07.02.16, 11:25 Po primo - super selfies! :-) Młodniejesz z każdym rokiem. :-) Po drugie primo ;-) - co to jest wodzianka? :-) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Xurku :-) 07.02.16, 13:16 No to może odpowiesz na moje pytanie, co to jest? :-D Odpowiedz Link
xurek Re: Xurku :-) 07.02.16, 14:33 Wodzionka to jest slaska zupa dla biednych przez wieszkosc slazakow uwielbiana wrecz :). Zupe robi sie tak: bierze sie ze dwie pelne lyzki spyrek (czyli skwarkow razem z tym tluszczem), rozgniata jeden zabek czosnku, bierze jedna lub dwie kromki starego twardego chleba i kroi (albo lamie :) w kostki i to wklada na talerz badz do miszeczki i wszystko zalewa sie wrzatkiem. Do smaku maggi sol i pieprz i zupa gotowa :). Odpowiedz Link
jutka1 Delikatnie... 07.02.16, 20:17 Tak tylko delikatnie: jest już nowy Pierdulon, bo tamten się przelał. :-) Odpowiedz Link
ania_2000 Re: Delikatnie... 07.02.16, 20:27 dzieki za uwage:) blondynka nie zauwazyla hehe o kurcze, ta wodzionka to niezla umiejetnosc:) nawet nie wyobrazam sobie jak moze smakowac haha Odpowiedz Link
jutka1 Re: Delikatnie... 07.02.16, 20:29 Ania, jesteś blondynką? Kurczę, zazdraszczam. :-))) Odpowiedz Link
ania_2000 Re: Delikatnie... 07.02.16, 20:47 ta blondyna (troche podciagnieta;) ale czasami z najprawdziwszymi blond moments. nie ma czego zazdroscic:))) Odpowiedz Link
chris-joe Re: Delikatnie... 07.02.16, 20:34 Sie gubie we wpisach ze starych pierdul, ale Xur sie chyba mnie pytal o kolor auta: 'Gun metallic'. Czarna skora. Od jasnej nas odwiedziono, bo sie podobno strasznie plami, chocby od zwyklych jeansow. Za to sufit jest caly przeszklony, wiec sie rozjasni. Odpowiedz Link
ania_2000 Re: Delikatnie... 07.02.16, 20:43 Ten model jest najpiekniejszy! - ja mam stary, z 2010. Chris, mam jasne skory i nic sie nie brudzi ani plami, wciskali wam kit, no ale do tego koloru czarne sa rowniez jak najbardziej stosowne. milego jezdzenia i szerokich drog!:0 Odpowiedz Link
chris-joe Re: Delikatnie... 07.02.16, 21:30 Z innej beczki: Do zeszlego tygodnia loty do Europy szly jeszcze za $680 (chce leciec z AA, bo mam u nich duzo mil naciulanych; i nie o alcoholic anonymous tu mowa ;) az nagle podskoczyly do $1200. Nosz kurna! Musze odczekac i wypatrywac. Odpowiedz Link
chris-joe Re: Delikatnie... 07.02.16, 21:57 Poki co wszystko jest mozliwe, Xur, bo plany nadal mgliste. Jeszcze tylko czekam na zaproszenie od Marii ;) Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Delikatnie... 08.02.16, 06:49 Bardzo przyjemny model samochodu. Tez sie zgubilam we wpisach a 'wodzianke' sobie wyguglowalam; www.kuchnia-slaska.pl/index.php/przepisy/wodzionka/ Ciekawe jak chlopy przyjely ta slaska potrawe? Nie bylo buntu na pokladzie? Kan_z_oz Odpowiedz Link
jutka1 Poniedziałek :-/ 08.02.16, 08:15 Ehem. Znowu poniedziałek i błeee. Pogoda na świecie: 4C, ma dojść do 10C. Mówią, że ma być słonecznie, ale na razie słońca nie widać. Miłego dnia :-) Odpowiedz Link
maria421 Re: Poniedziałek :-/ 08.02.16, 11:39 Poniedzialek i huragan taki, ze strach z domu wyjsc. Chrisowi samochodu gratuluje. Czy raczej Brazowi, skoro Chris nie jezdzi? Odpowiedz Link
ewa553 Re: Poniedziałek :-/ 08.02.16, 13:00 fakt, tego juz wiatrem nazwac nie mozna. Bylam w MediaMarkt po artykuly pierwszej potrzeby (maszyna do kawy sie skonczyla, drukarka tez poniekad) i chcialam po drodze zrobic drobne zakupy, ale zrezygnowalam... Teraz siedze przed compem, trzy kawy wypilam z najwieksza rozkosza, bo wczoraj juz sniadaniowej kawy automat nie ugotowal. Nie wiedzialam jak bardzo mi moze kawy brakowac... Odpowiedz Link
xurek Re: Poniedziałek :-/ 08.02.16, 13:16 proba czterdziesci wyslania posta z pracowego compa. Zdaje sie ze idzie tylko poprzez formularz "cytuj". Teraz juz wersja skrocona, bo mi ochota odeszla :) Nam sie tez zepsul automat i planujemy zakup nowego: Ewa, co kupilas? Pogoda zimna i pochmurna, ale bezwietrznie. Wodzionka wszystkim podeszla, bo cala ekipa ze Slaska i wodzionke sobie ceni :) Piranha i Panmaz i ci na nartach nie uczestniczyli. Raklet smakowal wszystkim, osobiscie nie znam nikogo, kto nie lubi. Odpowiedz Link
maria421 Re: Poniedziałek :-/ 08.02.16, 14:15 A propos poniedzialku- znalezione na FB: "Jezeli kazdy dzien jest podarunkiem, to komu podarowac poniedzialek?" Odpowiedz Link
ewa553 Re: Poniedziałek :-/ 08.02.16, 15:37 Xur, kupilam taka sama, jaka sie zepsula: Senseo na tabsy. Kosztuje w miedzyczasie tylko 59 euro jeszcze wsadzaja do paczki opakowanie tabsow. Poniewaz uzywam od lat i jestem zadowolona, to nie widzialam powodu do zmiany. Promuja strasznie te maszyny na kapsle, ale to strasztne zasmiecanie srodowiska. Jedno rodzinne sniadanie i masz pol wiadra odpadow... Raclette tez bardzo lubie, bo to takie towarzyskie jedzenie, zabawa niemalze:) I dobrac sobie mozna to, co sie najbardziej lubi. Odpowiedz Link
ania_2000 Re: Poniedziałek :-/ 08.02.16, 18:43 Ja tez pije kawe w ten sposob - tutaj nazywa sie to Keurig. Podobno wynalzca tego sposbu bije sie w piersi nieustannie, za to co zrobil. No ale niewatpliwie jest to najbardziej wygodny sposob na picie kawy. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Poniedziałek :-/ 08.02.16, 18:46 w jakis sposob Aniu pijesz: tabs czy kapsle? Bo nie wiem dlaczego wynalazca wali lbem o sciane:) Odpowiedz Link
ania_2000 Re: Poniedziałek :-/ 08.02.16, 19:30 cups wygladaja tak - a wynalazca zalamany, ze tak zanieczyszcza srodowisko tymi cups. sa servisy ktorym mozna wysylac zuzyte - oni te fusy do czegos zuzywaja, ale nie jest to popularne, bo trzeba spakowac, wyslac, zaplacic za wysylke - wiec latwiej i prosciej wywalic do kosza. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Poniedziałek :-/ 08.02.16, 19:35 bardzo duze wygladaja te Wasze kapsle, prawie jak kubki jogurtowe. Ale to pewnie takie zdjecie. No faktycznie, TEN wynalazca zasluguje na kare. Moje tabsy wrzucam do kompostu. Kawa dobrze kompostowi robi (tak jak mnie:), a bibulka sie rozklada. Odpowiedz Link
xurek Re: Poniedziałek :-/ 08.02.16, 20:27 ja mialam automat mielacy porcje na kazda kawe, ani tabsow ani kapsul, tylko ziarna wsypane do pojemnika. Automat firmy Jura drogi jak skurczybyk sluzyl nam 18 lat, wiec w przeliczeniu byl pewnie bardzo tani, ale chwilowo nie stac nas na te inwestycje, wiec szukamy jakiegos tanszego rozwiazania tudziez sprobujemy przekonac firme do dania nam nowego na raty. Odpowiedz Link
maria421 Re: Poniedziałek :-/ 08.02.16, 20:41 Automatom kapslowym mowie zdecydowanie "nie". Na moje potrzeby starczy mi "Bialetti", na wieksza ilosc osob mam French Press, a na jeszcze wieksza automat z filtrem. Do wszystkich uzywam te sama kawe co do espresso. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Poniedziałek :-/ 08.02.16, 20:59 Od lat, lat, lat - tylko Bialetti. :-) Raz na 2-3 lata wymiana uszczelki, i tyle. I, oczywiście, górna część tylko płukana, nigdy myta płynem etc. Im więcej osadu, tym lepsza kawa. :-) Mądrość włoskich babć (o których kafetiery z dziesięcioleciami osadu bywały spadkowe wojny gorsze od konta w banku). :-))) Odpowiedz Link
ania_2000 Re: Poniedziałek :-/ 08.02.16, 18:41 nigdy nie jadlam wodzionki a takze reclette - co swiadczy o moim maloswiatowym obyciu! Odpowiedz Link
roseanne Re: Poniedziałek :-/ 08.02.16, 15:34 nadchodzi tydzien chlodku, tak ponizej -10 przez pare dni jutro w ramach zapustow bede pierwszy raz w zyciu grala w kregle. o! Odpowiedz Link
jutka1 100K news :-))) 08.02.16, 22:35 Wprawdzie bez wyraźnego upoważnienia na piśmie, ale zapodaję, że: - 100K żyje i ma się dobrze; - hekatomby informatyczne odcięły od świata; - wraca za jakiś tydzień czycuś. :-) Też się martwiłam, i cieszę się, że żywa, zdrowa, i kontenta. :-D Odpowiedz Link
kan_z_oz juz wtorek 08.02.16, 23:07 Pizdzi jak w kieleckim. Na szczescie przestalo lac. W sumie to chyba dobrze, ze wieje - wywieje moze cala wilgoc i dosuszy chalupe? Niemniej. Maszyna do osuszania wilgoci zakupiona, wiec jak dojdzie (na moja wies, wszystkie przesylki chyba napawde ida uzywajac nog?) to wysusze reszte. Na strychu zadomowil sie pyton. Chlop mial spotkanie stopia trzeciego, czyli go dotknal bo myslal, ze majstrowie zostawili stara opone. Tuptus na szczescie spal, wiec tylko podniosl glowe i wrocil do lulania. Podejrzewam, ze jest to odmiana pytona diamentowego, czyli mniej powszechna, za to rosnaca do imponujacych rozmiarow. Wyglada, ze skonsumowal juz wszystkie polne myszy, czyli robi za kota. Niemniej, nie ma sensu go usuwac, bo strych stanowi naturalne terrarium z idealnymi warunkami mieszkaniowymi. Bedziemy sie wiec dalej asymilowac...haha Odpowiedz Link
jutka1 Re: juz wtorek 08.02.16, 23:34 kan_z_oz napisała: > Na strychu zadomowil sie pyton. ********** Kurczę. Z jednej strony - nic nie wiem. Ale może to doktor Alojs... Z drugiej strony: uważajcie! :-) Odpowiedz Link
ania_2000 Re: juz wtorek 09.02.16, 04:22 Kan! i tytak spokojnie pozwolisz mu tam mieszkac? z pytonem nad glowa???? Ja bym oka nie zmruzyla! a jak zejdzie na dol? i cie owinie??? albo wlezie do kibla, i wyjdzie stamtad w najmniej odpowiednim momemncie? A jak zezre wszystkie myszy i zrobi sie glodny?? aaaaa.....!!! Odpowiedz Link
ania_2000 Re: 100K news :-))) 09.02.16, 04:20 nareszcie:) swoja droga w jaka dzungle ona musiala wdepnac? bez wifi??:) Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: 100K news :-))) 09.02.16, 08:47 No wlasnie? Ja niby w dzungli siedze ale internet dziala bez zarzutu. W jakiej dzungli Stokroc siedzi to az sie boje myslec. haha...Jutka...przeciez na strychu bym Cie nie trzymala, no co Ty? Aniu, pyton to najlepszy waz jaki jest. Posprzata na strychu. A jak juz skonczy to sobie zejdzie w dol i posprzata wokol domu, zanim zniknie na dobre w krzakach. Do tego nie jadowity. Odpowiedz Link
jutka1 Re: 100K news :-))) 09.02.16, 08:58 kan_z_oz napisała: > haha...Jutka...przeciez na strychu bym Cie nie trzymala, no co Ty? *********** No wiem przecież. :-D Bałam się tylko, że nie zauważyłam przeprowadzki do Australii, a w końcu doktor Alojs coraz częściej mnie nawiedza. :-))))))) Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: 100K news :-))) 10.02.16, 08:18 jutka1 napisała: > Wprawdzie bez wyraźnego upoważnienia na piśmie, ale zapodaję, że: > - 100K żyje i ma się dobrze; > - hekatomby informatyczne odcięły od świata; > - wraca za jakiś tydzień czycuś. Dzięki za dobre wiadomości. Też próbowałam ją odszukać ale bez skutku. Odpowiedz Link
jutka1 Wtorek 09.02.16, 08:38 Świeci słońce, +7C, ma dojść do 10C. Dzisiaj telepracuję; fura rzeczy do obrobienia, ale przynajmniej cisza i spokój, i można się skupić. Miłego dnia :-) Odpowiedz Link
maria421 Re: Wtorek 09.02.16, 08:44 Ciagle wieje tak ze strach z domu wyjsc a ja "nie chcem ale muszem". Nocy bym nie przespala z pytonem na strychu! Toz to totalny horror! Milego dnia :-) Odpowiedz Link
roseanne Re: Wtorek 09.02.16, 16:30 - 8, troche sniezy i gwizdzi spedzialam dwie godziny czekajac w kolejce do wampirow i dostalam siniaka w prezencie musze isc poszperac za jakims zarciem na kolacje, bo w lodowce tylko polki Odpowiedz Link
jutka1 Re: Wtorek 09.02.16, 22:48 Wampiry i siniak - dobrze rozumiem, że pobieranie krwi i niekompetentny pobieracz owej? Ja miałam dzisiaj, zamiast spokojnej i skupionej pracy z domu, dwa mega-mordory. Nie rozwiązane do niewiadomokiedy, bo szef główny jest chory. Tzn. chory plus na zwolnieniu. I tak sobie sama ze sobą dywaguję, czy muszę? I odpowiadam sama sobie: muszę, bo jestem obowiązkowa, zobowiązałam się, muszę. I w sumie mam ochotę zrobić przyjemność mojemu doktorowi, i przyjąć propozycję zwolnienia lekarskiego na 2 miesiące. Ale nie mogę. Kółko się zamyka. KJAP. :-( Odpowiedz Link
maria421 Re: O pierdułach --- Odc. 329 :-))) 09.02.16, 10:20 Wyszlam , zalatwilam co mialam zalatwic i szybko wrocilam i teraz siedze w domu i sie na krok z niego nie ruszam przy tej pogodzie. Brrrr... Odpowiedz Link
ewa553 Re: O pierdułach --- Odc. 329 :-))) 09.02.16, 10:35 tez mialam sprawe do zalatwienia i olalam, bo nie chce w taki wiatr wychodzic. Zostalam za to wynagrodzona, bo zadzwonil moj ukochany siostrzeniec z Warszawy ze leci w marcu na konferencje do Bilbao i w powrotnej drodze wysiadzie we frankfurcie i mnie odwiedzi. Hurra! Uratowal moj dzien. Odpowiedz Link
ania_2000 Re: O pierdułach --- Odc. 329 :-))) 10.02.16, 02:05 zauwazyliscie, ze teraz to forum mozna "like" na Facebook? zrobiony jest znaczek przy kazdym poscie. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Biurowa środa 10.02.16, 05:20 Za oknem pełne słońce i 28 stopni a ja od późnego rana siedzę i obrabiam różne strony internetowe i fejsbukowe, które prowadzę. Piszę też kolejny konspekt reklamowy dla swojej firemki, żeby znaleźć więcej pracodawców. W domu cisza, bo nasi goście pojechali do parku narodowego. Buszmen bierze urlop na przyszły tydzień i będzie z nimi jeździł po różnych atrakcyjnych okolicach, a gdy wyjadą w piątek, będę nim orać w ogrodzie ;) Jaszczurki biegają po kuchni, królik głośno chrapie, czarne, jadowite pająki cicho przemieszczają się po oknach i drzwiach od strony ogrodu, łapiąc muchy i zajmując się rozmnażaniem: Do kompletu brakuje mi pytona, żeby łapał myszy i szczury w ogrodzie, bardzo byłby tu przydatny, ale niestety, w warunkach miejskich długo by się nie uchował, na pewno któryś z sąsiadów by go zaciukał, albo przejechał samochód. Niemniej szczerze Kanowi zazdroszczę tak pożytecznego zwierza! Już się czuje schyłek lata, późnym popołudniem słońce jest na tyle nisko, że świeci przez okno w kuchni a w ogrodzie zaczęły dojrzewać australijskie jagody midyim: Jeszcze kilka dni z temperaturami 30+, ale noce są chłodne, do 20 stopni. Cieszę się, bo odkąd pamiętam, jesień to moja ulubiona pora roku. Pozdrawiam, życząc spokojnej środy, tydzień już jest "z górki" Luiza-w-Ogrodzie Despite all our accomplishments we owe our existence to a six-inch layer of topsoil and the fact it rains. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Biurowa środa 10.02.16, 07:44 Moja środa też biurowa, czyli mordoru c.d. Za oknem 7C, szaro i buro. Niech już będzie wiosna. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Biurowa środa 10.02.16, 07:47 jutka1 napisała: > Moja środa też biurowa, czyli mordoru c.d. > > Za oknem 7C, szaro i buro. > > Niech już będzie wiosna. Wiosna zaraz będzie, już jest za rogiem. Trzymaj się w Mordorze. Dlaczego nie skorzystasz z oferty dwumiesięcznego urlopu z L-4? - Luiza-w-Ogrodzie Forum AUSTRALIA Odpowiedz Link
jutka1 Re: Biurowa środa 10.02.16, 08:02 luiza-w-ogrodzie napisała: > Dlaczego nie skorzystasz z oferty dwumiesięcznego urlopu z L-4? ************* Po pierwsze, dwumiesięczny pobyt na L-4 zawaliłby projekt. Po drugie, na zwolnieniu lekarskim zarabia się o ok. 25% mniej. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Biurowa środa 10.02.16, 08:09 jutka1 napisała: > luiza-w-ogrodzie napisała: > > > Dlaczego nie skorzystasz z oferty dwumiesięcznego urlopu z L-4? > ************* > Po pierwsze, dwumiesięczny pobyt na L-4 zawaliłby projekt. Żebyś tylko nie położyła życia pod tym projektem :( > Po drugie, na zwolnieniu lekarskim zarabia się o ok. 25% mniej. A to niemiłe... Luiza-w-Ogrodzie Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród... Odpowiedz Link
jutka1 Re: Biurowa środa 10.02.16, 22:26 Dobra wiadomość, że kilka pożarów udało się zagasić. Druga dobra wiadomość, że prawie, prawie jest szansa na skończenie planu na ten tydzień przed weekendem. Zła wiadomość: spędziłam dzisiaj z musu godzinę /!/ na poczcie w celu odebrania listu poleconego. Powiedzenie "going postal" miało w moim przypadku bardzo namacalne symptomy. Tym bardziej, że od rana nie miałam czasu w pracy pójść, za przeproszeniem, do toalety, i na poczcie cierpiałam katusze. Na szczęście pęcherz wytrzymał, i nikt nie został zabity. :-) Zła wiadomość nr 2: w drodze z poczty do domu wpadłam w śnieżycę. Fuj. I tyle. :-) Dzień, jak co dzień. :-) Odpowiedz Link
roseanne Re: Biurowa środa 10.02.16, 16:03 fajne te jagodki - wygladaja , jak pianka wczoraj gralam w kregle, pierwszy raz - z racji ograniczen organizmusa w sposob przekomiczny i nietypowy, ale fajnie bylo - juz sie zmawiamy na sesje w przyszlym tygodniu probowalam rowniez margarite z cilanto i papryczkami jalapeno - cudo! -7 i do konca tygodnia ma byc coraz gorzej Odpowiedz Link
ewa553 Re: Biurowa środa 10.02.16, 17:06 zdjecia/sprawozdanue Luizy to dla mnie ogrodniczki cudowna lektura. Nie mialam czasu zrobic sobie sledzika na dzis, wiec poszlysmy do lokalu i to niezlego. Dobry byl, nie powiem, ale postanowilysmy w przyszlosci same robic. Najsmaczniejsze sa wlasnego wyrobu. No i postanowilysmy zrobic wspoolnie przyjatko z roznymi sleduiowymi (matjesowymi) wariacjami slatek, smietanowych, oliwnych itd. Bedzie imprezka!! Odpowiedz Link
jutka1 Re: Biurowa środa 10.02.16, 22:28 Uwielbiam matjasy. :-) Rose - margerita jak opisujesz brzmi super. Niestety, od lat mój organizmus nie toleruje tequili. Szkoda, bo lubię smak. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie No i zrobił się czwartek 11.02.16, 04:33 Goście pojechali na plażę, korzystam z ciszy próbując napisać artykuł i przygotować dużo materiałów do kursu, którego będę uczyć w sobotę, ale jakoś mi się nie chce i zamiast tego obficie produkowałam się na wątku o wyższości białej rasy. Kto chce, niech przeczyta, ale uprzedzam, że dostałam jakiegoś słowotoku. Za oknem jest nadal słonecznie, 28-30 stopni ma się utrzymać bodajże do wtorku. Trochę mi to nie pasuje, bo muszę podlewać warzywka, ale też jest ich coraz mniej. Powoli zbieram resztki fasoli i ogórków a jesienne warzywa wysieję dziś do korytek, na sadzenie pod koniec marca. Pralka się kręci, królik pochrapuje, jaszczurki biegają, pająki na szczęście nie tupią. Dzień jak codzień. Luiza-w-Ogrodzie Forum AUSTRALIA Odpowiedz Link
jutka1 Re: No i zrobił się czwartek 11.02.16, 08:08 Strasznie dziwnie pomyśleć, że tutaj za oknem biało (tak, tak!), a w AU kończy się lato. Z cyklu "pogoda na świecie": poza tym, co wyżej, teraz jest +1C, maks na dzisiaj +5C. Brrr. Chyba mnie coś bierze. Kicham od rana, głowa pobolewa. Jasna cholera. No nic, zaraz naszprycuję się mega-witamina C, może przejdzie. Miłego czwartku :-) Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: No i zrobił się czwartek 11.02.16, 09:29 Ufff, nastepny straszliwie dlugi dzien roboczy. Nie narzekam, bo potrzebuje $$, a rodzina przytaluje juz w nastepnym tygodniu. Dostarczono maszyne do odwilzania wg instrukcji - do pralni...haha Pracuje od dwoch dni tylko w jednym pokoju suszac takowy oraz szafy i zawartosc takowych. Do tej pory wyszlo 2x8 litrow i wciaz suszy...haha Jestem wiec pod wrazeniem urzadzenia, ktore mysle zaczne wypozyczac klientom niektorym, bo jest ja nie mam zamiaru skrobac im wilgoci z sufitu. W niedziele mamy zaklepany przez meza 'lunch walentynkowy'. Nie wiem gdzie...wiec czekam...haha Poza tym to hurrra, juz czwartek wieczorem i tradycyjnie mam tylko maly piatkowy dzien pracujacy dla bardzo specjalniej lady, gdzie jezdze daleko w glab z powodow tylko i wylacznie sentymentalno-altruistycznych. Odpowiedz Link
ewa553 Re: No i zrobił się czwartek 11.02.16, 10:01 U mnie sie od dzis zaczyna horror pracowy: niemiecko-amerykanski klub kobiet, do ktorego naleze, organizuje corocvzny Pfennig Basar. Zaczynamy jutro, ale jako kierowniczka dzialu sportowego (hm,hm) musze juz dzis w poludnie jechac do Heidelbergu przypilnowac ustawiania stoisk. Od jutra beda ludzie przywozic swoje dary, do wtorku. Od nastepnego czwartku przez 3 dni sprzedaz. to jest dopiero obled1 jak pierwszego dnia otwieramy wrota hali sportowej w ktorej sie toi odbywa to zebrany juz duzo wczesniej tlum wali tak do srodka, jak tsunami. Trzeba sie szybko za swoim stoiskiem ustawic, bo inaczej grozi zadeptanie. Zywiol, po prostu zywiol... A z wazniejszych spraw: 4 stopnie i szaro... Odpowiedz Link
jutka1 Re: No i zrobił się czwartek 11.02.16, 21:55 Ja to w ogóle nie mam słów. Ledwie zipię. Dowiedziałam się, że mam pseudonim "strażak Joe", ale co mi po pseudonimie, jeśli kuweta robi się nie do ogarnięcia. A ja razem z kuwetą. :-/ Dzisiaj musiałam odwołać dawno planowany obiad u mnie dla przyjaciółki, bo całą sobotę muszę być fizycznie w biurze. Tzn., nie tylko "być", ale zaiwaniać na ponad-pełnych obrotach. No i mam doła. :-( Odpowiedz Link
ania_2000 Re: No i zrobił się czwartek 11.02.16, 22:37 Jutka, ty to chyba jestes Kobieta z Zelaza! ja jak czytam to sie poce, ile ty masz ciaglego stresu z ta praca! OMG - trzymaj sie dzielnie i nie daj sie - bo sie wykonczysz... Rozumiem ze cie doceniaja odpowiednio. Kurde, ja bym nie dala rady. Odpowiedz Link
jutka1 Re: No i zrobił się czwartek 11.02.16, 23:01 Aniu, wiesz, najgorsze jest, że Szefostwo tak uważa. Tylko, że przyjdzie dzień, kiedy mój lekarz tupnie nogą, i wywiozą mnie do szpitala, i się skończy. Albo wcześniej będę mieć kryzys i rzucę papierami. Odpowiedz Link
ania_2000 Re: No i zrobił się czwartek 11.02.16, 22:43 Powodzenia Ewo na bazarze - z tego co piszesz, wydaje mi sie, ze to jest taki duzy Garage/Yard Sale - czy ludzie przynosza wszystko? np jakies antyki i drogocenne rzeczy? czy sa to raczej sprzedaze za przyslowiowe 5 centow? Odpowiedz Link
ania_2000 Re: No i zrobił się czwartek 11.02.16, 22:45 aha Ewa - i wygooglalam sobie ten Heidelberg - ale piekne miasteczko. Z Zamkiem! na mapie wyglada bardzo malowniczo i uroczo. Czy Wy tam macie baze amerykanskich zolnierzy? Odpowiedz Link
jutka1 Re: No i zrobił się czwartek 11.02.16, 23:02 Heidelberg jest przepiękny, potwierdzam. Odpowiedz Link
jutka1 Re: No i zrobił się czwartek 11.02.16, 21:47 Zafrapowała mnie ta maszyna do osuszania. Po powodzi 2.5 roku temu ciągle lekko czuć wilgocią w ŻD. Pomaga wietrzenie, ale wiadomo - jak mnie nie ma, to dom jest zawarty na kłódkę, włącznie z oknami. Masz jakiś link może? Odpowiedz Link
ania_2000 Re: No i zrobił się czwartek 11.02.16, 22:40 Ze sie wtrace, maszyna nazywa sie dehumidifier i mialam taka kiedys w piwnicy. Bardzo uzyteczna, ale trzeba z nia mieszkac tzn - wylewac z pojemnika wode wtedy kiedy sie nazbiera - jak duzo wilgoci, to nawet co drugi dzien, wiec raczej nie uzyjesz tego nie mieszkaajc. Chociaz maja automatyczne shutoff - no ale jak sie wylaczy to nie ma z niej pozytku. Ja mialam cos takiego, tutaj kosztuje ok 200$ www.amazon.com/gp/product/B00CEZA018/ref=as_li_tf_tl?ie=UTF8&camp=1789&creative=9325&creativeASIN=B00CEZA018&linkCode=as2&tag=bestprodtag42214-20 Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: No i zrobił się czwartek 12.02.16, 04:13 Jak najbardziej sie nadaje do osuszenia domu po powodzi. Potrzebna jest tylko wieksza od tej, ktora podala Ania. Moze jest ktos kto osusza? wypozycza? Wlacza sie taka maszyne na trzy dni w jednym zpomieszczeniu na tzw 'suchy cykl' czyli ustawia na min wilgotnosc. Robi sie to raz. Maszyna wyciaga wode z mebli, ubran, scian, dywanow. Maszyny te maja zbiorniki i mozna ustawic , ze sie wylacza jak sie zbiornik napelni, albo maja tez rurki i mozna wlaczyc na ciagla prace. Moja wyciaga 35litrow/dobe, komercjalna wyciaga 50 i ma mocniejszy silnik (taka potrzebujesz) www.ausclimate.com.au/files/Supreme_WDH-060DA.pdf Link do poczytania, nie sugeruje kupna, bo drogie i w sumie Polska nie ma az takich klopotow z wilgocia?? Odpowiedz Link
jutka1 Re: No i zrobił się czwartek 12.02.16, 09:01 Dzięki za info. Poszukam w wypożyczalniach sprzętu. Na dole mam 5 pomieszczeń plus sień, czyli potrzebowałabym tej maszyny na ok. 3 tygodnie. Myślę, myślę, i nie kroi mi się trzytygodniowy pobyt w ŻD. :-( Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Pracowity piątek 12.02.16, 02:11 Wczoraj sobie poleniuchowałam, szalejąc na forum, dzisiaj się od tego powstrzymam, żeby móc skończyć materiały na jutrzejszy kurs. Jakieś sześć godzin przybita do krzesła, eeeek. Tymczasem za oknem plażowa pogoda, 28 w cieniu, przez cały weekend 32 stopnie! A moja jedyna i ulubiona róża Munsted Wood kwitnie po raz trzeci tego lata; znowu będzie miała pewnie ze setkę kwiatów. Suszę je, żeby dodawać do herbat a od czasu do czasu częstuję świeżymi kwiatami króliki. Jak na załączonych fotkach Rupcia i Róży. Zrobione telefonem nie są może zbyt wyraźne, ale zdecydowanie słodkie ;) Jutko, czarno widzę stan Twojego zdrowia i ducha. Im dłużej pracujesz, tym gorzej; nie chcę krakać, ale czy przypadkiem nie jesteś na drodze do zawału? Życzę Tobie aby szefostwo nagle przejrzało na oczy i przestało Ciebie wykorzystywać jako strażaka. A tymczasem jest piątek i może przed Tobą perspektywa chociaż kawałka wolnego weekendu? uściski! Luiza-w-Ogrodzie Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród... Odpowiedz Link
chris-joe Re: Pracowity piątek 12.02.16, 04:30 Wez sie odczep, Lu. Tez bym sie tak wylezal z tymi krolikami, kangurami i -ehem- z cala reszta z wlepionych fot w tych twoich 28 C w cieniu... W ten weekend nam zapowiadaja 28 C takze, jeno odwrotnie. Ale nie narzekam, bo zimy prawie poki co tu nie bylo, ledwo jakies mizerne minus kilkanascie w porywach. Bedlka z maslem i marcepan. A wyjasnij mi jeszcze, o te kangury mi chodzi, bom nieobeznany polnocnik: da sie z nimi jakos pogadac, pobawic, przypiescic? Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Pracowity piątek 13.02.16, 11:26 chris-joe napisał: > Wez sie odczep, Lu. Tez bym sie tak wylezal z tymi krolikami, kangurami i -ehem - z cala reszta z wlepionych fot w tych twoich 28 C w cieniu... W ten weekend nam zapowiadaja 28 C takze, jeno odwrotnie. Ale nie narzekam, bo zimy prawie poki co tu nie bylo, ledwo jakies mizerne minus kilkanascie w porywach. Bedlka z maslem i marcepan. Nie wiem, czy jutro też chciałbyś się zamienić: u nas będzie 35 stopni w cieniu... Chyba po południu pojadę na plażę, woda jest boska. A najlepsza w marcu. > A wyjasnij mi jeszcze, o te kangury mi chodzi, bom nieobeznany polnocnik: da sie z nimi jakos pogadac, pobawic, przypiescic? Nie da się, chyba, że masz własnoręcznie oswojonego ale i tak są dość dzikie i mogą skaleczyć albo uszkodzić kopnięciem. W parkach turystycznych, takich jak Koala Park można je nakarmić z ręki a nawet sobie z nimi zrobić fotę na leżąco, ale myzianie raczej nie wchodzi w grę, po prostu sobie pójdą, zirytowane. Luiza-w-Ogrodzie Forum AUSTRALIA Odpowiedz Link
chris-joe Re: Pracowity piątek 14.02.16, 06:35 Aaa, szkoda, bo sa piekne do myziania :) Odpowiedz Link
jutka1 TGIF 12.02.16, 07:57 luiza-w-ogrodzie napisała: > Jutko, czarno widzę stan Twojego zdrowia i ducha. Im dłużej pracujesz, tym gorz > ej; nie chcę krakać, ale czy przypadkiem nie jesteś na drodze do zawału? Życzę > Tobie aby szefostwo nagle przejrzało na oczy i przestało Ciebie wykorzystywać jako strażaka. A tymczasem jest piątek i może przed Tobą perspektywa chociaż kawałka wolnego weekendu? uściski! ************ Niedziela ma być wolna. Serce etc. mam zdrowe, sprawdzali mi niedawno. A wracając do tytułu wpisu: TGIF. Za oknem 2C, maks dzisiaj: 5C. Miłego dnia. :-) Odpowiedz Link
xurek Re: TGIF 12.02.16, 09:09 Jak w kazdy piatek pracuje z domu i tyko pol dnia, wiec mam juz 1/4 dniowki za soba :). Tera ide sobie zrobic kawe i poogladac snieg przez okno. Nie mam 28 stopni, ale da sie zyc :) Odpowiedz Link
jutka1 Re: TGIF 12.02.16, 19:01 Fajnie masz (miałaś). :-))) Po tej stronie granicy ;-) sytuacja jest opanowana na tyle, że jutro mogę pracować tylko 8 godzin. A nie np. 12. HAHAHAHA! :-) Odpowiedz Link
ewa553 Re: TGIF 12.02.16, 19:08 Kroliczek Luizo wyglada uroczo, chcialoby sie pomiziac.... Aniu, HD jest ladny, a miedzy HD i moim miastem (Mannheim) jest jeszcze Ladenburg z wykopaliskami rzymskimi i z domami wielkiej urody budowanymi w 17 i 18 wieku. Zapraszam na zwiedzanie!! Ten nasz Pfennig Basar sprzedaje za grosze, jeansy np.4 euro, koszule meskie 2 euro, dzis dla podopiecznej kupilam dwa komplety zupelnie nowej pieknej poscieli z zamkami blyskawicznymi, za razem 5 euro. Ludzie przynosza wszystko, ale antykow i cennej bizuterii raczej nie. Odpowiedz Link
ania_2000 Re: TGIF 13.02.16, 01:06 Ciagle piatek juz po pracy :) juhuuu:) - cieplo, kurcze wiosna. A my sie pakujemy i jedziemy na tydzien na narty - Whistler:) tylko pogoda troche nieteges niestety - wiosenna. I bedzie popadywal deszcz. Oh well. Jakos damy rade, na tych nartach - wodnych haha (smiech przez lzy) Odpowiedz Link
ania_2000 Re: TGIF 13.02.16, 08:45 dzieki:) spakowani. jutro rano wypad - jedziemy autem, licze, ze w 8 godzin dojedziemy. Po drodze przeprawa przez Seattle - licze ze w sobote traffic nie bedzie duzy. No i na granicy mozna sobie postac z pol godziny nawet. I jeszcze flaszke whisky w sklepie bezclowym kupic. No i mam nadzieje girow sobie nie polamac haha. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: TGIF 13.02.16, 11:47 Zazdroszczę, bardzo lubię Seattle. Buszmen mieszkał tam przez ponad dekadę. No i zazdroszczę zimy, bo od upalnego lipca-września spędzonego w Europie aż do teraz mam lato. Chyba pojadę na śnieg w lipcu, tak, żeby trochę zmarznąć... Przyjemnego pobytu i powrotu do domu z wszystkimi kośćmi nieuszkodzonymi! Odpowiedz Link
chris-joe Re: TGIF 14.02.16, 07:26 Tez lubie Seattle, choc do Vancouver sie nie umywa ;) I kanadyjski dolar rozlozyl sie strasznie, tak kiepskiego przelicznika na $US czy Euro nie pamietam od wielu lat, za to dla was to swietna nowina. Have a marv time :) Odpowiedz Link
chris-joe Re: TGIF 14.02.16, 06:46 Whistler!? Swietne stoki tam maja i bardzo mi sie cni. Ale najlepiej chyba wspominam nocne zjazdy z Grouse Mtn. w North Vancouver, z widokiem na miasto: Odpowiedz Link
jutka1 Sobota 13.02.16, 08:44 Szaro, mokro, 2C. Brrr. Plany proste: pracuję, plus - w ramach przerwy - muszę pójść na zakupy spożywczo-kosmetyczne. Miłej soboty :-) Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Trochę pracowita sobota 13.02.16, 11:35 Zerwałam się wcześnie, żeby podlać conieco wymagające podlania i o dziesiątej pojechałam nauczać segment kursu i projektowaniu ogrodów. Wróciłam, uporządkowałam chatę, wydałam obiad i czuję się zmęczona. To chyba ta pogoda bo dzisiaj były 32 stopnie w cieniu a jutro będzie 35, przy niskim, burzowym ciśnieniu. Podleję znowu rano delikatniejsze rośliny, zaprawię kolejna partie ogórków i pojadę na plażę. Buszmen jutro zawiezie gości na wycieczkę 100 km za Sydney, więc w domu będzie cicho i spokojnie. Wczoraj dostałam emajla od wydawców chińskiego "lajfstylowego" magazynu, którzy chcą ze mną w przyszłym tygodniu przeprowadzić wywiad. Odpisałam i ciekawi mnie, co z tego wyjdzie. I tak nie zrozumiem, jeśli wydrukują ;) Pozdrawiam weekendowo Luiza-w-Ogrodzie Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród... Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Trochę pracowita sobota 13.02.16, 12:02 Z rana podroz na targ. Zakupy normalne, czyli spozywczo-rozne. Tuz obok targowiska normalne zjawisko Czyli grupa permaculture na zdjeciu na warsztatach uczacych budowac kompost. Nie mialam na to czasu, bo kazde miasteczko ma takie zajecia oraz podobnych wiele tego typu. Cyknelam wiec tylko zdjecia w przelocie. Poza tym- geko na siatce moich drzwi; Kwiaty w wazonie uzbierane lokalnie; Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Trochę pracowita sobota 14.02.16, 01:10 No, na rozgrzanie serduszek oraz Walentynkowo. A co tam. Kto powiedzial, ze musi byc tylko miedzy parami? Udanej niedzieli zycze. Odpowiedz Link
roseanne Re: Trochę pracowita sobota 14.02.16, 17:30 arktyczna niedziela juz tylko - 24, rano bylo - 28 (nie liczac wiatru i takich tam) piekne slonce, lod na drzwiach od wewnatrz, grzanie elektrycznie nie wyrabia... a we wtorek podobno ma byc cos na plusie Odpowiedz Link