roseanne Re: O pierdułach --- Odc. 331 :-))) 03.03.16, 16:10 -18, odczuwalna -23 slonce zludne wielce za oknem dobrze ,ze zalatwilam podstawowe zakupy wczoraj, bo ani mi sie sni nos wysciubiac co chwila mi wyskakuje mini okienko, ze niby serwer sie domaga identyfikacji loginu,w ktorym naciskam z uporem cancel - jakos nie przeskzadza mi to w stukaniu - ki ciort? Odpowiedz Link
jutka1 Re: O pierdułach --- Odc. 331 :-))) 03.03.16, 18:35 O matko, Rose, a ja myślałam - w swym polskim egocentryzmie - że u nas jest zimno! BRRRRRRRRRR Co do wyskakującego okienka, no idea. Niech się nasi aitijowcy ;-) wypowiedzą. Odpowiedz Link
ania_2000 Re: O pierdułach --- Odc. 331 :-))) 03.03.16, 21:17 Taki mroz w marcu to jednak troche nieprzyjemne. Takie temp i snieg sa piekne, ale w grrudniu na dwa tygodnie - teraz to czlowiek juz jest gotowy na wiosne. Tym bardziej po przyjezdzie z wakacji z cieplych krajow. U nas natomiast leje- ale jest duzo cieplej:) dla kogos kto nie lubi deszczu to tez moze byc denerwujece. Mi akurat deszcz nie przeszkadza, tym bardziej ze nie leci ciurkiem i od czasu do czasu slonce wychodzi zza chmur:) No i temperatura jest bardziej "ludzka" bo jest plus 12,15 C Udalo mi sie wyjsc w czasie lunchowej przerwy na maly spacer - mam tutaj pod bokiem taki river walk - i poszlam zobaczyc kwitnace drzewa wisni, ktore juz zaczynaja rozkwitac. Odpowiedz Link
roseanne Re: O pierdułach --- Odc. 331 :-))) 03.03.16, 21:28 to jest zwyczajne znecanie sie :) Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: O pierdułach --- Odc. 331 :-))) 03.03.16, 22:58 Znecanie zaczelam uprawiac na watku wakacyjnym, ktory w calosci wciela gazeta. Musze sie zmobilizowac jeszcze raz. Pozdrawiam Odpowiedz Link
chris-joe Re: O pierdułach --- Odc. 331 :-))) 04.03.16, 02:44 No jest! :) Ale tak to kurde wlasnie jest na Zach. Wybrzezu. Wlasnie sezon na magnolie i wisnie. I deszcze sie wreszcie koncza. Jezu, co ja narobilem! ;) Tu zas marzec to zima jeszcze, dopiero w kwietniu sie to zaczyna rewolucjonizowac. Odpowiedz Link
roseanne Re: O pierdułach --- Odc. 331 :-))) 04.03.16, 03:27 nie demonizuje, w przyszlym tygodniu ma byc juz na plus Odpowiedz Link
chris-joe Re: O pierdułach --- Odc. 331 :-))) 04.03.16, 03:50 Fakt. Ale przyznaj: cala ta zima to byla wielka anormalia. Poza tym: po przyszlym tygodniu tez WSZYSTKO nadal moze sie zdarzyc... Gdzies do pierwszego tygodnia kwietnia tutaj nadal mozemy dostac po twarzy ;) Odpowiedz Link
ewa553 Re: O pierdułach --- Odc. 331 :-))) 04.03.16, 08:30 Aniu, zapomnialam w jakim miescie mieszkasz? Wisnie jak w Japonii.. Luizo, jaka szkoda ze jestes tak daleko, chetnie bym sie u Ciebie podksztalcila, szczegolnie w sprawie kompostu... Moze jak dozyje Waszego domku w ogrodzie, to bede pierwsza wynajmujaca ktora bedzie pomagac w ogrodzie celem doksztalcania sie:)) A potem dla odpoczynku pojade do Kana i bede sie kapac w tych fajnych basenach... Odpowiedz Link
maria421 Re: O pierdułach --- Odc. 331 :-))) 04.03.16, 08:53 Dzisiaj temperatura ledwo powyzej zera ale slonecznie i jakos tak wiosennie. Az chce sie z domu wyjsc. Milego dnia :-) Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: O pierdułach --- Odc. 331 :-))) 04.03.16, 11:02 ewa553 napisała: > Luizo, jaka szkoda ze jestes tak daleko, chetnie bym sie u Ciebie podksztalcila, szczegolnie w sprawie kompostu... Ewo, to Ty jesteś daleko ;) Dokształcić się w sprawie kompostu możesz z europejskich źródeł, które będą stosowniejsze dla Twojego klimatu niż wizyta w moim ogrodzie. Co nie znaczy że nie zapraszam z wizytą. Nie musisz czekać na budowę domku, bo mamy sypialnie gościnną (ale jest już zajęta na turnus zimowy lipiec-wrzesień). Luiza-w-Ogrodzie Despite all our accomplishments we owe our existence to a six-inch layer of topsoil and the fact it rains. Odpowiedz Link
ewa553 Re: O pierdułach --- Odc. 331 :-))) 04.03.16, 13:12 Alez Luizo, ja tylko tak sobie zamarzylam, nie wybieram sie do Ciebie niestety:) A jesli chodzi o kompost to po prostu chcialabym miec kogos z kim na takie tematy mozna porozmawiac. Brak mi Wkrasa, ktory mi 12 lat temu dawal porady jak urzadzic moje balkony. Przeszlam wtedy na emeryture i chcialam te balkony (zawsze pelne kwiatow) jeszcze bardziej "umaic". Ach, to byly forumowe czasy!! Odpowiedz Link
maria421 Re: O pierdułach --- Odc. 331 :-))) 04.03.16, 16:09 Mam! Zamowilam wczoraj rano w Zalando ( po raz pierwszy w zyciu) i dzisiaj po poludniu przyszla paczka : buty (pasuja jak ulal) torebka : Odpowiedz Link
ania_2000 Re: O pierdułach --- Odc. 331 :-))) 04.03.16, 17:03 Mario - super, ze buty pasuja, zawsze jest to raz sie uda raz nie przez internet. Ja glownie zamawiam na Amazonie - z free oddawaniem w razie czego. bardzo elegancki zestaw. Widzialam podobne torebki - na wino;) w srodku wylozone izolacja i z miescem na kieliszek:) Odpowiedz Link
ania_2000 Re: O pierdułach --- Odc. 331 :-))) 04.03.16, 17:06 Ewa - mieszkam w miescie Portland - w stanie Oregon (bo sa dwa Portland, drugi jest w stanie Maine). Oregon lezy na zachodnim wybrzezu USA - pomiedzy California (od poludnia) i stanem Washingotn ( od Polnocy). Portland lezy prawie na granicy z Washington - w odleglosci ok 1,5 godziny do oceanu (kierunek zachod) i 1,5 od gor Kaskadowych ( kierunek wschod) Odpowiedz Link
ania_2000 Re: O pierdułach --- Odc. 331 :-))) 04.03.16, 17:11 tu jest 2 minutowy filmik o Portland. zapraszam:) Welcome to the world of Portland Odpowiedz Link
roseanne Re: O pierdułach --- Odc. 331 :-))) 05.03.16, 16:47 mam juz zabukowany wyjazd w twoje okolice z koncem maja Odpowiedz Link
jutka1 Re: O pierdułach --- Odc. 331 :-))) 05.03.16, 16:52 roseanne napisała: > mam juz zabukowany wyjazd w twoje okolice z koncem maja ********* W czyje okolice, Rose? Bo w tym nowym "poprawionym" układzie forum nie widać, komu odpisujesz. :-) Odpowiedz Link
chris-joe Re: O pierdułach --- Odc. 331 :-))) 05.03.16, 20:16 Bardzo przyjemne miasto, Ania, bylem tam kilka razy. Niewielkie, kameralne, bardzo ludzkie. A od dobrych kilku lat takze bardzo 'cool' :) Odpowiedz Link
ania_2000 Re: O pierdułach --- Odc. 331 :-))) 05.03.16, 23:02 Prawda? jak na amerykanskie normy wielkosciowe to prawie wies :) a co do klimatu - to jak to mowia - jest to miasto gdzie "young people come to retire" haha Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: O pierdułach --- Odc. 331 :-))) 04.03.16, 10:52 Aniu, ależ piękne te kwitnące wiśnie! U nas takich nie ma :( Zapachniało mi wiosną na wsi... Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Niekończace sie lato, w marcu ciag dalszy... 04.03.16, 00:26 Skoro narzekacie na pogodę, to ja też... Już chyba pisałam, ze mam serdecznie dość lata, bo odkąd pojechałam do Europy w lipcu zeszłego roku, nie mogę się doczekać zimna! Tymczasem nic z tego, przez pierwsze dwa tygodnie marca temperatury dochodzą do 34 stopni (całe szczęście, że w nocy jest poniżej 20). W Sydney padł rekord liczby kolejnych dni, w których maksymalna temperatura była powyżej 26 stopni obecnie naliczono 29 dni (czyli od początku lutego), ale jeszcze ma być z tydzień więcej. Poprzedni rekord to było 19 dni. Pewnie spędzę Wielkanoc na plaży... Jest nie tylko gorąco, ale i duszno, istna łaźnia! I do tego sucho, więc co drugi dzień podlewam ogród. Cukinie dostały szału produkcyjnego, ogórki dopiero teraz się kończą. Podobno jesień ma przyjść o miesiąc później, czyli w kwietniu. Wstrzymuje się zatem z sadzeniem zimowych warzyw, bo nie wytrzymają takiej pogody. Powoli ogarniam ogród, usuwając nadmiar roślin rozrośniętych po deszczowym styczniu i robiąc miejsce na zimowe warzywka. A poza tym dużo się dzieje na niwie permakulturowej, w marcu będę prowadzić kilka warsztatów, jutro półdniowy kurs permakulturowy u siebie w ogrodzie a za dwa tygodnie grzybobranie. Monitoruje pogodę w okolicach grzybowych, od czasu do czasu mają tam deszcze a wczoraj były burze, więc może za dwa tygodnie wyrosną nowe grzyby. Te, które zebraliśmy w lutym zaczynały już podsychać. Najwyższy czas zabrać się poważnie za papierkową robotę potrzebną do uzyskania zezwolenia na rozbudowę domu oraz za projektowanie mini-domku w ogrodzie, który planuję wystawić na Airb'n'b, żeby na nas zarabiał. Ogólnie mam co robić. Idę sprzątać w ogrodzie, wyczyścić kurnik oraz ustawić siedziska dla jutrzejszych uczniów pod dachem prowizorycznej letniej kuchni. Aha, i zostanę babcia po raz drugi. Pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród... Odpowiedz Link
jutka1 TGIF :-) 04.03.16, 08:25 Ostatni tydzień był najcięższy w moim całym życiu zawodowym. Najbardziej stresujący ze wszystkich. Kończę go z ulgą. Choć prawdę mówiąc jeszcze się nie skończył: jutro muszę pracować, żeby dotrzymać terminów, bo dzisiaj cały dzień mam spotkania, z których nie mogę się wykręcić. No ale czytanie raportów to mały pikuś w porównaniu do ostatniego okresu, więc spoko. Ryjem do przodu. Pogoda na świecie: 2C, szaro, pochmurno. Miłego dnia :-) Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: TGIF :-) 04.03.16, 10:50 jutka1 napisała: > Ostatni tydzień był najcięższy w moim całym życiu zawodowym. Najbardziej stresujący ze wszystkich. Kończę go z ulgą. I oby ten rekord nigdy nie został pobity! Ryjem do przodu, rzut na taśmę, meta już widoczna na horyzoncie i tak trzymać! Uściski Luiza-w-Ogrodzie Forum AUSTRALIA Odpowiedz Link
ania_2000 Re: TGIF :-) 04.03.16, 17:00 Jutko - rowniez gratuluje zakonczenia, i oby to byl ostatni raz. Zadna praca nie jest wazniejsza od zdrowia psychicznego - no chyba ze ta praca to takie hobby, ze zdrowie psychiczne wysiada bez niego. teraz powinnas wylaczyc wszystkie telefony, spakowac klapeczki, kapelusz i okulary sloneczne i wsiasc w samolot do cieplych krajow:) Odpowiedz Link
jutka1 Re: TGIF :-) 04.03.16, 18:22 Aniu, zakończyłam najważniejszy etap - ale jeszcze nie cały projekt. Wakacje będą gdzieś w okolicach września. :-( O ciepłych krajach myślę, bardziej na okres BN i Nowego Roku. Może mi się uda asertywność vis-a-vis rodziny i spędzę 2 tygodnie na jakiejś wyspie pod palmami. Bergamuty, St Lucia, cuśfpodobie. :-))) Odpowiedz Link
ewa553 Re: TGIF :-) 04.03.16, 18:48 Mario, zestaw bardzo elegancki, uwazaj zebys nie ukradla corce show:) Mam nadzieje ze sukienka bedzie taka jak na zdjeciu ktore kiedys pokazalas. Krawcowa tu czy w Polsce? Aniu, wyglada na to ze mieszkasz w cudownym miejscu. I woda i gory i piekne miasto, a to wszystko w formacie XXL - jak to w Ameryce. Ciekawe jakbym sie ja w Ameryce urzadzila, gdybym 40 lat temu nie wybrala Niemiec... Obawiam sie, ze jestem za malo przebojowa na Wasz kraj.... Odpowiedz Link
minniemouse Re: TGIF :-) 05.03.16, 00:24 a kolo mnie wielka magnolia juz ma mocno rozowe paki! uwielbiam magnolie! Minnie Odpowiedz Link
roseanne Re: TGIF :-) 05.03.16, 17:04 podobnie mam niestety najladniejsza w mojoj okolicy nie przezyla poprzedniej zimy Odpowiedz Link
ewa553 Re: TGIF :-) 05.03.16, 19:07 no i wciaz ta niepewnosc: u kogo zjawi sie rose koncem maja? :) Odpowiedz Link
chris-joe Re: TGIF :-) 05.03.16, 23:17 Niepewnosc zabojcza wrecz! Z tego tytulu, by uciac ta niepewnosc, dzis wraz z Brazem zjawimy sie u Rose :) Odpowiedz Link
maria421 Re: TGIF :-) 06.03.16, 08:34 Aniu, zeby to jeszcze moje nogi i moja figura byla :-) Odpowiedz Link
chris-joe Re: TGIF :-) 05.03.16, 20:22 Uwielbiam pore magnoliowa w Vancouver. Caly West End (moj niegdysiejszy dom) sie ukwieca. I skunksy wylegaja, by oglaszac won wiosny. Zawsze lubilem ten zapach (z bezpiecznej odleglosci) i do dzis mi sie z wiosna kojarzy. I obowiazkowe spacery wokol Stanley Parku na Seawall, przez Rhododendron Garden, oczywiscie. Odpowiedz Link
maria421 Re: TGIF :-) 05.03.16, 08:30 Ewa, to jest niemozliwe zebym ja urkadla corce show:-) Ciesze sie bardzo ze buty mi pasuja, wczoraj nawet zrobillam w nich probe tanca, sama w domu. Wszystki pieknie, tylko ze ja wcale kondycji nie mam! Musze zaczac trenowac na rowerku, codziennie z 10 minut. Krawcowa jest niedaleko Ffm. Milego dnia :-) Odpowiedz Link
ania_2000 Re: TGIF :-) 05.03.16, 23:05 Mario, wlasnie przegladam plotkarskie strony i prosze co widze - Twoja Sukienke, Buty, i Torebke! w eskorcie Micheal Caine:))) Odpowiedz Link
jutka1 Sobota 05.03.16, 09:20 Z cyklu "pogoda na świecie": szaro, 2C. Brrr. Właśnie debatuję sama ze sobą, który dzień weekendu zrobić dniem pracującym. Wczoraj planowałam sobotę, ale czuję się zmęczona. Decyzja podjęta. Dzisiaj odpoczywam. :-))) Miłego dnia :-) Odpowiedz Link
ania_2000 Re: Sobota 05.03.16, 23:07 Tak samo po tej stronie swiata - leje, szaro - zajeta jestem nicnierobieniem, a w przerwach leci nowy House of Cards@ Odpowiedz Link
jutka1 Niedziela 06.03.16, 09:37 Obudziłam się najpierw o 3:30, potem o 5:00, potem o 6:00. No to już o tej szóstej wstałam. :-/// Nadal jestem zmęczona i mam nasRUj. :-( Milszej niedzieli Wam życzę. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Niedziela 06.03.16, 11:15 co tam nogi i figura, Maryska! Ten facet u Twego boku, to by bylo cos!! Odpowiedz Link
maria421 Re: Niedziela 06.03.16, 13:12 ewa553 napisała: > co tam nogi i figura, Maryska! Ten facet u Twego boku, to by bylo cos!! Nie pogardzilabym :-) Ale to marzenie tak samo nieziszczalne jak nogi i figura :-) Odpowiedz Link
jutka1 Poniedziałek 07.03.16, 08:37 Świeci słońce. I to jest chyba jedyny optymistyczny element dzisiejszego dnia. :-/ Odpowiedz Link
chris-joe Re: Poniedziałek 07.03.16, 14:10 Tu zas pada snieg. Jednakze dzis wlasnie temperatura przebija sie na dodatnia strone, gdzie ma juz pozostac do przyszlej zimy (???), wiec wkrotce bedzie deszcz. Ale jest nieprzyjemnie, ciemno i ponuro. Odpowiedz Link
minniemouse Re: Poniedziałek 08.03.16, 06:21 a u nas kwitna forsycje, i lada dzien buchnie kwiatem magnolia u sasiada.. Minnie Odpowiedz Link
jutka1 Wtorek 08.03.16, 10:12 Jakby trochę pojaśniało, od czasu do czasu świeci słońce. Z cyklu "Pogoda na świecie": 5C, czyli ocieplenie. Dzień zajęty, ale do obrobienia. Tylko jestem bardzo zmęczona. :-( Miłego dnia :-) Odpowiedz Link
ewa553 Re: Wtorek 08.03.16, 12:46 Jak zwykle: zamiast sie zabrac do roboty, siedze przed compem i glaszcze kota. Obu nam to dobrze robi:) Za chwile musze wyjsc z domu i mam niechcieja. Zjawisko dobrze znane na tym forum. Odpowiedz Link
chris-joe Re: Wtorek 09.03.16, 01:32 Tu bylo jakies 5 stopni na plusie i bylo po prostu bosko! Niesamowite, jaka wielka roznice czyni kilka stopni do przodu. Cialo sie odpreza, pluca rozwieraja, skora z checia sie oddaje macankom powietrza. Jutro ma byc +10! :) Odpowiedz Link
kan_z_oz Sroda 09.03.16, 11:50 Czyli 'over the hump' (z gorki). U mnie leje od tygodnia. Na szczescie z przerwami. Padajaca woda w sumie mi nie przeszkadza w niczym, natomiast wilgoc i walka w chalupie z takowa - tak. Odwilzacz wiec wedruje z pokoju do pokoju. Suszarka pracuje kazdego dnia, a na wieszaku na zewnatrz urzeduja glownie kookaburry. Rodzina sie juz ucywilizowala i zaczynamy wreszcie spedzac normalne wieczory popijajac co komu pasuje. Chlopaki wiec zlopia 'pyfko', ja sacze single malt, a bratowa winczaka. Podroze wiec ksztalca, z czego sie ciesze, tylko, ze teraz to mnie by sie przydaly nowe wakacje...haha No, ale jest swiatlo w tunelu. Wyglada na to, ze w koncu przerobilismy z chlopem juz wszystkie rodzinne obligacje i teraz to MY czekamy na rewanze, tudziez egzotyczne, i darmowe wycieczki a w nagorszym wypadku spokoj...hlehle. Czego zycze forumowiczom no i slonca, bo widze, ze jakis pomor marcowy (jak co roku) dopadl cale towarzystwo, ktore rzezi, biadoli jakby piewszy marzec w zyciu na polnocnej polkuli przezywalo. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Sroda 09.03.16, 14:47 e ta, zaraz biadoli! U mnie upojne slonce. Przed poludniem bylam na silowni, potemn pojechalysmy do zrodelka w poibliskich gorkach, a ze slonce bylo jak wyzej, to i pochodzilysmy troche i poszlysmy na obiadek do gospody, zwalniajac sie z obowiazku gotowania. Swiat jest piekny i tego sie trzymam. W sobote przylatuje moj ukochany cioteczny wnuk, w niedziele jedziemy do Frankfurtu na wspaniale dwie wystawy i polazenie po miescie, w poniedzialek pojdziemy kupic dla mnie nowy comp, wtorek pod znakiem zapytania, a w srode w zwiazku z tym ze k. odlatuje z Köln, zawoze go tam i pozwioedzamy troiche miasto. Fajne plany, co? No i jak tu nie kochac zycie... Odpowiedz Link
roseanne sroda 09.03.16, 15:52 pluc to jednak za duzo lepiej nie rozwijac, bo wiosna czuc, a jakze- czyli odmarzajaca psia toaleta mialam wczoraj wstrzykniecie kortyzonu w staw sacrum/iliac, czyli polaczenie kregoslupu z miedniaca podobno moze pomoc... poprawy sie mam spodziewac za tydzien do dwoch na razie ani chodzic, ani siedziec sie nie da i tylko poleguje, jak starorzymska dama chwala wynalazcom tableta!, bo lapka w tej pozycji wykorzystywac trudno co do pogody- jest na plusie i jeszcze nie pada, moj pojemnik na recycling ciagle zmrozony z gruntem na jednolita bryle :-) Odpowiedz Link
chris-joe Re: sroda 10.03.16, 07:16 "czyli odmarzajaca psia toaleta"- na szczescie nie w H3E ;) Choc dzis sie wybralismy na glowna wyspe w celu kolacji piwno/winnej z przyjaciolka, co sie emerytuje na Kubie i wlasnie wpadla do Montrealu na 3 dni. I zaiste: miasto nigdy na kolana nie sprowadza, zas w odwilzowej dobie calkiem jak na zwalce... Snieg sniegiem, zima zima, odwilz odwilza- jednak wstyd i hanba nieustanna... Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: sroda 10.03.16, 11:44 No wlasnie - wiosna za pasem. Zimy ostatnie przytupy juz na polnocy. Ewa, Twoj stan emerytalny wyglada niczym pelny etat z powodu tych wycieczek. Zazdroscic tylko. U mnie tez jutro jakas przejazdzka, a w sobote zoo. Odpowiedz Link
jutka1 Re: sroda 10.03.16, 21:27 Zgoda, że TAKI stan emerytalny, to każdy może sobie wymarzyć. :-) Odpowiedz Link
jutka1 Czwartek 10.03.16, 21:39 Dzień minął średnio. O 5:38 się obudziłam, brrrr. Skończyłam, co miałam na dzisiaj, więc przynajmniej to. Jutro c.d., w sobotę c.d., w niedzielę leżę i zipię. Jednym słowem: doopa. Ale nic to, dam radę, i jak zwykle ryjem do przodu, Pucio pucio (cycat). :-) Odpowiedz Link
ewa553 Re: Czwartek 10.03.16, 22:08 no wiesz, w tylu juz miejscach napisano o kims dupa, ze powinnas sie nauczyc, jak sie to slowo pisze:) Odpowiedz Link
ewa553 Re: Czwartek 10.03.16, 22:17 przygotowalam bob (bub) do siania i na opakowaniu pisze aby siac go do gruntu gwiazdowo. Co to znaczy? Wszelkie fasole sadze pod rzad, bo musze im albo siatke postawic albo sznureczki dac do podpory. Jak posieje w gwiazdke, to sie przeciez polamia. Odpowiedz Link
roseanne Re: Czwartek 11.03.16, 00:41 po likla ziaren rownoczesnie, jak rozrysowujesz rzadki to rozrysuje kratke i tam gdzie sie lacza linie sadz bob, nie za gesto co 20/25 cm bob nie potrzebuje podpory, ma silna lodyge, w odroznieniu od groszku i fasoli Odpowiedz Link
jutka1 Re: Czwartek 10.03.16, 23:08 Ja tam nie wiem, piszę tak, coby z PADem nie skojarzono, no bo wiesz... Hahaha :-))) Odpowiedz Link
minniemouse Re: Czwartek 11.03.16, 00:38 Tak mnie to zaciekawilo, ze az zapytalam na forum "Ogrod i Rosliny domowe". czekamy wiec na odp. Sianie gwiazdowe oprocz tego, grzebiac w guglu znalazlam cos takiego: zagrabiarka gwiazdowa .. ale to chyba na kilka paczek bobu nie warto ;) A do gruntu to znaczy bezposrednio na grzadke. bez robienia sadzonek itd. Minnie Odpowiedz Link
jutka1 TGIF 11.03.16, 07:50 Za oknem mgła i szarość, mżawka i 5C. Niech już przyjdzie ta wiosna. Miłego dnia :-) Odpowiedz Link
ewa553 Re: TGIF 11.03.16, 09:14 dziekuje Dziewczyny. Rose, ja az tyle nie sadze, jeden rzad i tyle. Tak wiec nie musze rysowac kratek. Mowisz ze po kilka fasolek razem? Sprobuje. Ja w zeszlym roku posadzilam po raz pierwszy i zrobilam podpory, co podpatrzylam u sasiada-ogrodnika znanego ze swoich wspanialych wynikow. Sprobuje wiec tym razem bez siateczki. W koncu cale moje ogrodniczenie to mile zabawowe eksperymenty. Juz chcialam sadzic bob do ziemi, bo marzec sie nadaje (wg.ulotki), ale ostatnie noce byly mrozne, wiec sie opanowalam i posadze dopiero po wyjezdzie siostrzenca. Nigdzie mi sie w koncu nie spieszy. Odpowiedz Link
jutka1 Re: TGIF 12.03.16, 00:03 Nie w temacie bobu, ale TGIF c.d. Przeżyłam, w jednym kawałku. Jutro sobota pracująca (czuję się jak w PRLu), a w niedzielę dogorywam. Poniedziałek - nie wiem. Moje agendy aktualnie nie wychodzą poza 2 dni do przodu. Tak czy siak, wczoraj zieloni rozwiązali największą zagwozdkę ostatnich 5-6 tygodni, która wpędzała mnie w hertzklekoty dzienno-nocne i stres nieustający. Wczorajszą noc przespałam prawie normalnie dzięki temu. Inne problemy są do rozwiązania; wpradzie kosztem mojego czasu, ale są do rozwiązania. A w innych tematach, to sama nie wiem, dokąd emigrować. Rozważam Bergamuty. :-))) Odpowiedz Link
chris-joe Re: TGIF 12.03.16, 02:14 Sie tu bardzo lacze z toba z oddali, Jutka, nad twoim ostatnim zawodowym losem. Bergamuty? Absolutnie zasluzone, a wlasciwie- konieczne! Odpowiedz Link
minniemouse Re: TGIF 12.03.16, 07:48 ewa553 napisała: Mowisz ze po kilka fasolek razem? Sprobuje. nie wiem czy zagladas Ewo na forum Ogrody i... ale wyglada na to ze sie chyba pomylilas, moze chodzi nie o sianie gwiazdowe a gniazdowe . to faktycznie po kilka ziarenek razem, od razu do gruntu. Minnie Odpowiedz Link
ewa553 Re: TGIF 12.03.16, 08:41 przeczytalam jeszcze raz, minni: gWiazdowe. Ale juz wiem jak ja posadze, czekam az sie skoncza nocne przymrozki. To smieszne ze przy slonecznej pogodzie i cieplej, takie biale noce jeszcze sa. Byle do wiosny. Teraz ide na zakupy dla siostrzenca, co by mi tu nie przymarl z glodu. Tradycja juz jest jednak, ze na kolacje wychodzimy, wiec przynajmniej gotowac nie musze:) Wszystkim zycze rownie slonecznej pogody jak w Mannheim. Odpowiedz Link
maria421 Re: TGIF 12.03.16, 14:06 Pogoda taka sobie, jest pochmurni i dosych chlodno. Za godzine ide na urodzinowa kawe do znajomej, moze mi sie troche humor poprawi po wiesciach jakie dochodza z Ojczyzny. Odpowiedz Link
roseanne Re: TGIF 12.03.16, 16:17 przed mim wyjazdem za kaluze wszystkie straczkowe sialo sie po "zosce" , czyli 15 maja lokalnie musze czekac dodatkowy tydzien - zazdroszcze troche dlugiego sezonu ogrodkowego jest 4, ma byc 12 dzis mecz pilki kopanej do powrzeszczenia! :) sezon zaczal sie tydzien temu Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: TGIF 13.03.16, 01:08 Zabralismy wczoraj rodzine do zoo. Rodzina ruszyla na 'podboj' a my sami uwalilismy sie na laweczkach dobrze oslonietych od slonca i polezelismy sporo, leniwie spogladajac na dwa krokodyle tuz za siatka. Do poludnia bylo wyjatkowo parno i duszno. Ruszylismy sie, gdy zaczelo padac, bo tlumy z dziecmi i wozkami zaczely szukac zadaszenia. Cale zoo wiec wypustoszalo w mgnieniu oka. Wszyscy bardzo dobrze sie bawilismy. Sezon mokry wciaz trwa i jest obecnie w pelni rozkwitu. Odpowiedz Link
minniemouse Re: TGIF 13.03.16, 03:41 ewa553 napisała: przeczytalam jeszcze raz, minni: gWiazdowe. ok wierze ci. moze tam byla pomylka wiec albo to albo przepis na wieksze sadzenie.. M Odpowiedz Link
jutka1 Słoneczny poniedziałek 14.03.16, 08:34 Świeci słońce, ale jest zero stopni. Podobno za tydzień ma być wiosna. :-))) Weekendu miałam połowę, ale trochę odpoczęłam. No i zaczynam następny maraton. Miłego dnia :-) Odpowiedz Link
ewa553 Re: Słoneczny poniedziałek 14.03.16, 18:53 Cudowne slonce, 9 stopni. Bajka. W Media Markt kupilismy dla mnie computer i DVD, bo nam sie wczoraj zaciela szuflada, a bardzo lubimy ogladac razem filmy. Zaraz obejrzelismy Grand Hotel Budapest, fantastyczny. Ale najpierw na czesc mojej nieobecnej chrzesniaczki, ktora dzis skonczyla 18 lat, wypilismy kawe na slonecznym balkonie i zjedlismy pyszny tort malinowo-smietanowy. Wole nie myslec ile mial kalorii... Wczoraj dostalam od szkolnej kolezanki maila. Bardzo ta Maryske lubialam, ale z roku na rok gorzej. Nauczycielka, a rozumu jak baba ze wsi. Namawia mnie na wspolne odmawianie rozanca w Wielki piatek, podala dokladnie godziny kiedy. Podobno jak sie modlimy to diabla glowa boli. A jak sie bardzo modlimy, to diabel mdleje. Doslownie. A wspolny rozaniec ocalil swojego czasu Europe przed najazdem tureckim. Pacz pani, a ja myslalam ze to Sobieski. Musial po drodze odmawiac rozaniec. Bardzo dlugi mail, wiec nie wklejam, ale powiem Wam ze mnie tez glowa zabolala i zemdlalam. Napisalam jej ze jak najbardziej jestem sklonna odmawiac rozaniec w intencji tego, aby Kaczor przestal "deprawowac" panstwo, bo to dla mnie wazniejsze od biednego diabla. Ludzie, ludzie, jak moze czlowiek wyksztalcony z soilidnego domu rodzinnego takie bzdury opowiadac???? Dno. Tu wklejam kawaleczek bo chyba zle zacytowalam: "Gdy nosisz różaniec, szatana boli głowa. Kiedy używasz go, on upada. Kiedy widzi on jak się modlisz, mdleje. Módlmy się na różańcu w każdym czasie, a on będzie omdlewał" Odpowiedz Link
jutka1 Re: Słoneczny poniedziałek 14.03.16, 19:37 O matko, Basiu. Szkoda gadać. Ja natomiast usłyszałam od taksówkarza takie bluzgi na rząd i prezydenta, że coś. Po czym szarmancko powiedział: pani wybaczy moje słownictwo, jestem dobrze wychowany, ale te hooye nawet dobre wychowanie potrafią mi zabrać. :-)))))))) Odpowiedz Link
roseanne Re: Słoneczny poniedziałek 14.03.16, 19:58 wow I say wow! czemu, ch.jasna coraz mniej mnie to wszystko dziwi? deszcz, odrobina na plusie, za malo na oczyszczenie ekstkrementow pozimowych Odpowiedz Link
jutka1 PS. Re: Słoneczny poniedziałek 14.03.16, 19:38 A z cyklu "pogoda na świecie": pada śnieg z deszczem. KJAP. Odpowiedz Link
maria421 PS. Re: Słoneczny poniedziałek 14.03.16, 19:59 Ewa, pamietasz jak tu opisywalam relacje mojej kolezanki z wizyty u naszej wspolnej kolezanki w Lodzi, ktorej tez PiS rozum odjal? Do tego stopnia ze wznosila toasty za Pana Prezesa Kaczynskiego, za Pana Prezydenta Dude, za Pania Premier Szydlo... A taka kiedys fajna , wesola , rozrabiacka dziewczyna byla.... Podobnie jak Jutki warszawski taksowkarz tez mam ochote bluzgac . Ale jako antydotum spiewam sobie to : www.youtube.com/watch?v=xvUMu05RuTI Odpowiedz Link
ewa553 PS. Re: Słoneczny poniedziałek 14.03.16, 21:18 Jutka, zdecydoiwanie wole Twojego taksowkarza od mojej kolezanki... Odpowiedz Link
kan_z_oz PS. Re: Słoneczny poniedziałek 14.03.16, 23:32 Rodzina wyjezdza dzisiaj wieczorem z bratowa pro PIS-wska od bolu zemba gloszaca przy kazdej okazji pochwaly Kaczynskiego jako zbawcy narodu polskiego. Miesiac takiej terapii uleczyl mnie aby jeszcze raz, i chooj wie z jakies okazji wrobic sie samej w uzdrawianie rodziny. Na szczescie uleczyl tez chlopa, ktory bedac blisko braci, mial jeszcze jakis niedosyt. Tak dala Nam w kosc, ze nie wiem czy maz bedzie jeszcze dzwonil...haha Nie wiem co to jest, ale zdecydowanie wychodzi to poza poglady polityczne, ktore zawsze do ostatniego doswiadczenia byly mi obojetne. Jest to rodzaj jakiegos fanatyzmu czy omamienia, gdzie jednostka nie przyjmuje zadnych argumentow, bredzi bez sensu zaprzeczajac faktom, osadzac caly swiat zachodni o wspolna konspiracje. Zyg, zyg. No i tak po koleji czlek patrzy jak nastepna osoba odplywa w ta kraine uludy, ktora ma mu zapewnic 'zbawienie' oczywiscie oraz zycie w raju jakims...chyba? Byle do wieczora zatem. Przestalo lac i to zdecydowanie plus, bo musze pranie uskutecznic w skali mega. Ostatni tydzien pilnowalam aby byc jak najmniej w domu, a jak juz bylam to ogolnie malo trzezwa..kurwa mac. Odpowiedz Link
roseanne PS. Re: Słoneczny poniedziałek 14.03.16, 23:39 uff, icezka [raca na ugorze, dorze, ze juz koniec tego "szczescia' odpoczywaj na maxa, zwlaszcza psyche Odpowiedz Link
chris-joe PS. Re: Słoneczny poniedziałek 15.03.16, 00:31 Jak bum cyckcyk, ludziom odwala. Skad inad tu tez do modlow nie tak dawno wzywano... Ludzie racjonalni generalnie sie czegos najedli, nawdychali i paszli w strefy ezoteryczne, tajemne, dalekie. I to masowo nawet. Mam kuzynke w PL, fajna bardzo dzieweczka, gdy sie spotykamy na zywo, to mozemy nonstop trajkotac i sie zabawiac. A na fejsie nic juz nie robi, tylko "odklamuje historie", jak to Polacy wiecznie swiat zbawiali a wobec nich nic jeno podle knucia, narodowcy, orly wszedzie, linki do websajtow ojczyznianych, do piesni patriotycznych 'z drugiego obiegu'. Kurva, pogielo ludzi! Odpowiedz Link
chris-joe PS. Re: Słoneczny poniedziałek 15.03.16, 02:41 Gazecie tez odwala. Na pierwszej stronie umiescili fote portorykanskiego trupa i ta fota tam wisi od godzin juz. Jakies ostrzezenie chocby, czyco, please. Mnie mdli i sie nie moge otrzasnac. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: O pierdułach --- Odc. 331 :-))) 15.03.16, 12:25 Wracając pociągiem z opery czytam forum i widzę że epidemia pisowska jest juz międzykontynentalna.... współczuję. Z wiadomości pogodowych: spadł deszcz i ochlodzilo się do 26 stopni. Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: O pierdułach --- Odc. 331 :-))) 15.03.16, 12:43 Rose - psyche ma sie dobrze. Nie wiem jak sie ma watroba? haha Przesylka wyslana juz z powrotem do kraju, wiec niech sie martwia inni. Mam mile wspomnienia z wyspy Heron, bo udalo mi sie ja oplynac wokol dwa razy wokol co wciaz mnie trzyma. Dzisiaj juz niestety sklep monopolowy byl zamkniety, wiec sobie zafunduje odtrutke na weekend, grajac cala pare "Led Zeppelin" i "Deep Purple". Poza tym to juz prawie ze mnie splynelo, jak z 'Kaczki'...hlehle. Jesien - lubie. Odpowiedz Link
xurek Re: O pierdułach --- Odc. 331 :-))) 15.03.16, 17:24 Pogoda u nas beznadziejna. Pluchowato, szaroburo, tak jak przystalo na listopad a nie polowe marca. Tez podzielam zdanie, ze ludzie sie zmieniaja i to niekoniecznie na lepsze. Moj osobisty kuzyn, ktorego osobiscie sciagnelam do Niemiec i ktoremu moj maz zalatwil prace i sie nim zajmowaj jest teraz ?prawdziwym NIemcem?, zmienil imie z Dariusz na Dieter i zrobil sie neonazista smarujacym na fejsbuku ze ?my Niemcy? nie chcemy cudzoziemskich darmozjadow?.. Wkurzylam sie na maxa i napisalam mu w chronice zeby zaczal od siebie i zwrocil pomoc socjalna i koszty kursu jezykowego i kursow zawodowych, ktore zainwestowalo w niego panstwo niemieckie i przestal udawac Niemca. Opisal, ze mnie chyba po?.lo i wycial moj wpis . Najpierw chcialam go skreslic z listy przyjaciol, ale doszlam do wniosku, ze w ten sposob pozbawilabym sie mozliwosci sledzenia jego nastepnych poczynan. Szczytem bylo zdjecie na ktorym widnial SS-man i byl napis ?vor 70 Jahren brauchte es 3 Weltmächte und 7 Jahre um uns zu stoppen, Ihr Eselficker schafft es gar nicht?. Niech sobie przetlumaczy, kto chce. Napisalam do fejsa, zeby cos z tym zrobili i zniknelo z jego kroniki, ale nie wiem czy na skutek mojej interwencji. Co zas do wpisu Ewy o tej nawiedzonej od rozanca to sposob przekazu jest bardzo naiwno-prymitywny, ale sama idea nie. Moja przyjaciolka, ksiegowa z uniwerysteckim dyplomem majaca firme doradztwa finansowego obslugujaca wiele zagranicznych firm z siedziba w Szwajcarii jest od lat czlonkiem kola ?modlitwy za Szwajcarie?. Kolo to ma kilkusetlentia tradycje, powiazania z politykami z rzadu i parlamentu, wielu czloknow z kregow polityki, biznesu i sztuki, spotyka sie regularnie co najmniej raz w tygodniu i modli za losy Szwajcarii. W chwilach waznych dla kraju jak wybory, wazne panstwowe decyzje itd. czlonkowie kola poszcza calymi tygodniami i modla sie cale noce. U. twierdzi, ze modlitwa wplywa zdecydowanie na tok spraw i ze im wiecej ludzi modli sie o to samo w tym samym czasie, tym wiekszy wplyw owych modlitw. U bardzo czesto spotyka sie z reakcjami szydzacymi z tego przedsiewziecia wiec dopiero po ok. 10 latach znajomosci dowiedzialam sie od niej o tym kole. Zapytalam, czy moglabym kiedys wziac w takich modlitwach udzial i odpowiedz do dzisiaj jest zawsze ?nie?. Jest tez oficjalna organizacja modlacych sie za Szwajcarie, do ktorego chyba kazdy moze przystapic, ma nawet strone internetowa: www.gebet.ch Tutaj ich motto ze stronki, chyba jakis cytat z biblii albo innego pisma swietego :) ?Wenn mein Volk, über das mein Name ausgerufen ist, sich demütigt und betet, mich sucht und von seinen schlechten Wegen umkehrt, dann höre ich es im Himmel. Ich verzeihe seine Sünde und bringe seinem Land Heilung..? (2. Chr. 7,14) Ja jestem zdania, ze cos w tym jest. Odpowiedz Link
maria421 Re: O pierdułach --- Odc. 331 :-))) 15.03.16, 18:31 Ja jednak jestem slabej wiary, bo mam ogromne watpliwosci co do mocy sprawczej modlitwy. Z pewnoscia modlitwa pomaga samemu modlacemu sie, wycisza go, uspokaja, pomaga znalezc dystans do problemow, dodaje otuchy. Modlitwa zbiorowa z pewnoscia daje poczucie lacznosci ludzi wspolnie sie modlacych, a kazdemu z nich poczucie ze zrobil cos dobergo. Tak wiec po modlitwie kazdy moze czuc sie lepiej. We wrzesniu 2013 , podczas krotkiego pobytu w Rzymie, trafilo mi sie byc na placu sw. Piotra na "Czuwaniu za pokoj w Syrii" pod przewodnictwem papieza. Dziesiatki tysiecy ludzi modlily sie wtedy razem, rowniez syryjscy chrzescijanie, rozpoznawalni po flagach i transparentach. Zaczelo sie to chyba o 18- czy 19, my wytrwalismy do ok. 20, ale trwalo to chyba do polnocy. Byl to wspanialy akt solidarnosci z ofiarami wojny w Syrii, ale nic wiecej... Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: O pierdułach --- Odc. 331 :-))) 15.03.16, 23:51 Tez nie slyszalam o efektywnosci modlitwy czy "modlenie sie' ale za to jest troche o efektywnosci medytacji; istpp.org/crime_prevention/ Tylko, ze to jest ogolne w intencji love & peace', czyli 'dobra' ogolnego a nie zeby przepchnac jakas konkretna sprawe polityczna. W koncu taka sprawa moze byc fajna dla jednego kraju ale nie koniecznie dla innego. Odpowiedz Link
maria421 Re: O pierdułach --- Odc. 331 :-))) 16.03.16, 08:33 Kan, modlitwa tez jest swego rodzaju medytacja, nie? Odpowiedz Link
maria421 Sroda 16.03.16, 08:34 Wybieram sie po jakies bratki zeby zasadzic w donicach przed domem na miejsce wrzosow ktore przetrwaly cala zime. Mielgo dnia :-) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Sroda 16.03.16, 08:53 Słońce, ale zimno: 2C. Dzień się szykuje jak co dzień. Baj, lecę :-) Odpowiedz Link
xurek Re: Sroda 16.03.16, 09:03 nadal szaro buro i ponuro, pada snieg. robotnicy znow przyjechali, by wykonczyc prace zewnetrzne, ktorych nie chcieli zrobic w lutym, bo bylo za zimno. w lutym bylo +10 a teraz jest 0...... mnie dzisiaj nie robi, bo pracuje z domu, wiec patrze na snieg przez okno i z tej perspektywy prezentuje sie calkiem niezle :) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Sroda 16.03.16, 22:12 Wiecie co, dzisiaj po raz pierwszy od jakichś 2 miesięcy, czyli 60 dni, wróciłam po pracy bez knota w żołądku czy na granicy paniki cotobędziecotobędzieqrvajapier... 59 dni mój organismus musiał przetrzymać z czymś takim. Przepraszam organismusa. Może jutro też obudzę się bez knota w żołądku i bez hertzklekotów? Oby. Xurku, niech już Ci się skończą te remonty, bo ileż można. Lepszej pogody, z punktu widzenia nowej elewacji, życzę. :-) Australijczykom: zazdroszczę pogody. Nawet połączonej z wilgocią, sorry, ale temperatura i klimat. Kanie, dbajcie o wątroby, bo przeszliście przez ciężką próbę z tą rodzinką. :-))))))))))))) A propos rodziny, anegdota znad stołu wigilijnego A.D. 2015. Skład zwyczajowy, poszerzony o chłopaka pasierbicy siostry. Fajny jest, acz małomówny. :-) Pod koniec ktoś rzuca: ale fajnie, że wszyscy jesteśmy politycznie tak samo, nikt się przy Wigilii nie pokłócił... Na co ów nieśmiało: "Hmmm. No ja to na Kukiza głosowałem, ale się nie wtrącam do waszej rozmowy". :-))))))))) Najważniejsze: nie nastąpiła grobowa cisza, ani nie padły pytania typu "no co ty!". Zaczęliśmy się śmiać, wszyscy. I tym optymistycznym akcentem, pucio pucio cycat. :-) Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: O pierdułach --- Odc. 331 :-))) 16.03.16, 09:15 Tak Mario, tylko nie ma badan na temat modlitwy. Sa natomiast na temat medytacji. W sumie to z moich obserwacji, chodzi o skutecznosc, czyli to napisalam wyzej - efektywnosc. Modlitwa miliona moze pewnie tyle samo lub wiecej? co 4tys medytujacych pewna technikom w buddyzmie, lub moze tyle samo co medytujacych grupa 10-cio osobowa zaawansowana w oddychanie plus medytacja trans. Mysle, ze zamiast sie zamieniac na drobne i klocic o ww szczegoly; to byloby dobrze sie zastanowic co moze powodowac zgromadzenie bedace ogolnie wkoorwionym (neo -nazi, anty-gay, anty- Nie wiem? aborcja? in-vitro? emigranci? uchodzcy? Wszystkie te emocje sie wtedy dodaja i powoduja negatywne konsekwencje, wprost proporcjonalne do tych pozytywnych. W sumie nie powinien byc nikt zdziwionym gdy po fali wystapien anty w Europie zaczyna sie ogolne mordobiecie? Dla mnie to jest konsekwencja. W koncu podswiadomosc nie ma granic i przechodzac przez wszystko; Facebook, prase, media, wszystkie ugrupowania negatywne sie na koncu jednocza i moze to doprowadzic do wojny. Dlatego dla mnie jest tak wazna postawa jednostki, bo to jedno ziarenko moze zawsze przewazyc szale. Jest to tez dla mnie udzial indywidualny, swiadomy gdy ktos decyduje inaczej. Odpowiedz Link
ania_2000 Re: O pierdułach --- Odc. 331 :-))) 17.03.16, 16:05 Happy St. Patrick's Day - czyli dzien, w ktorym amerykanie ubieraja sie na zielono, pija zielone piwo - jedza corned beef i shepard pie. Nie wiem czy jest to wszystko zgodne z prawdziwa irlandzka tradycja, ale tutaj tak to wyglada:) Kiss me I am Irish;) milego i slonecznego dnia wszystkim! Odpowiedz Link
roseanne Re: O pierdułach --- Odc. 331 :-))) 17.03.16, 16:12 tu, bedzie parada w niedziele, jak co roku z okazji okazji kurcze, nie mam zadnego skladnika niezbednego do tradycyjnego obiadku Odpowiedz Link
xurek Re: O pierdułach --- Odc. 331 :-))) 17.03.16, 16:36 tradycyjniego z okazji ST. Patrick's day czy tradycyjnego w czwartki czy tez z okazji innej tradycji? No i jak ten obiadek wyglada? Odpowiedz Link
xurek Re: O pierdułach --- Odc. 331 :-))) 17.03.16, 16:44 Pogoda dzisiaj piekna i to by bylo na tyle dobrych wiesci. Na budowie zastoj i frustracja, mam juz powyzej dziurek w nosie tych moich wykonawcow i ich wykretow, przekretow, skretow i innych kretow I chyba vice versa, bo odzywaja sie burkliwie i sa ogolnie w zlym chumorze. Moj najlepszy przyjaciel w PL stracil prace i nie moze znalezc nowej a ma na glowie rodzine i hipoteke. Poklocilam sie z mezem przez telefon na temat budowy, on wyrzucil mnie z linii a ja mu napisalam wrednego sms-a i teraz cisza w eterze. Rozwazam powaznie udanie sie po pracy na lotnisko miast to domu i zakupienie biletu w tropy, zalozenie w owych nowego kata, przelanie reszty kredytu budowlanego na owo i zakupienia za nie chatki z palma kokosowa i bananowcem. Do tego zlowie rybe i bedzie cieplo, spokojnie i milo. Odpowiedz Link
ewa553 Re: O pierdułach --- Odc. 331 :-))) 17.03.16, 18:22 Aniu, w Chicago farbujom tom ich rzekie na zielono:)) Biedny Xurku, jesli szukasz azylu bez palmy i bananow, to mozesz sie u mnie w domku ogrodowym schowac. Tyle ze nie ma tam teraz nawet jablek.... Odpowiedz Link
ewa553 Re: O pierdułach --- Odc. 331 :-))) 17.03.16, 18:25 Dziwne: weszlam na forum i pkazala mi sie tylko czesc wpisow. Tak wiec nie widzialam Ani wpisu o Chicago i siem powtorzylam. Pardon. Aniu, a masz taki szczelny garnek do pieczenia Twojego przysmaku? I czy czyms podlewasz czy dodajesz tluszczu? Prosze o dokladne instrukcje bo mi smaku narobilas. U nas w Polsce robilo sie to w ognisku... Odpowiedz Link
roseanne Re: O pierdułach --- Odc. 331 :-))) 17.03.16, 19:18 z okazji sw Patryka, wyglada, jak we wpisie Ani corned beef, albo w ostatecznosci gulasz wolowy ziemniaki z wody i kapusta, albo calcannon zielone piwo lejace sie rzeka Odpowiedz Link
ania_2000 Re: O pierdułach --- Odc. 331 :-))) 17.03.16, 16:43 Roseanne, lubie shepard pie - czyli mielone na spod, na to kiszona kapusta, na to ziemniaki i wszystko zapieczone w piecu. Proste, i bardzo polskie:) Corned beef nie rusze, blee;) U nas parady byly w zeszla sobota, lacznie z Shamrock Marathonem - zdaje sie, ze obchody sa tutaj bardziej uroczyste niz w samej Irlandii haha. w Chicago to nawet rzeke koloruja na te okolicznosc. Odpowiedz Link
ania_2000 Przepis na Shepard Pie 17.03.16, 18:52 Ja go robie w naczyniu do pieczenia - caserolle dish, zwykly bez przykrywki - moze byc gleboka blacha do piecznia, albo garnek cruiset, albo cokolowiek masz co sie wstawia do piekarnika. Mielone mieso ( w orginale lamb, ale ja wole wolowe albo indycze) przysmazasz na patelni z cebulka. Dodajesz pare marchewek. Przekladasz obsmazone mieso do naczynia wysmarowanego maslem, i na tej samej patelni obsmazasz kapuste kiszona. W miedzyczasie gotujesz ziemniaki, jak sie ugotuja to je tluczesz z maslem. W naczyniu ukladasz warstwy - na dole mieso, na to kapusta, na to ziemniaki. Proporcje 1 do 1 - mozna grubsza warstwe ziemniakow jak ktos lubic. Posypujesz startym serem i wsadzasz do nagrzanego piekarnika na 200c na 30 minut. Mieso doprawiasz wg wlasnego uznania - pieprz, paprika - troche soli. Ja lubie na ostro to wale tego duzo. Mozna tez zrobic w mniejszych naczyniach - takich na jedna osobe - kokliki to sie nazywa? Po wyjeciu troche odczekac, bo jest bardzo gorace pod tymi ziemniakami i sie mozna sparzyc w jezyczek:) smacznego - Slante!:) aha - i do tego obowiazkowo kufel piwa. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Przepis na Shepard Pie 17.03.16, 18:57 ciekawe to Aniu, ale jednak nie ma nic wspolnego z tym co ja wspominam. No ale to moje nie da sie w domu wykonac. Sprobuje Twoja zapiekanke ale zaryzykuje lekka odmiane: bez miesa, kapusta z kielbasa i na to plasterki cieniutkie surowych ziemniakow. A moze sie uda? Bedzie bardziej zblizone w smaku do ogniskowego, choc brak bedzie najwazniejszej przyprawy: ogniska:) Odpowiedz Link
ania_2000 Re: Przepis na Shepard Pie 17.03.16, 19:37 napewno sie uda Ewa, tylko to nie bedzie Shepard Pie, tylko Ewa Pie:)) mniam mniam:) Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Przepis na Shepard Pie 17.03.16, 22:56 U mnie cisza i spokoj. Po lunchu chyba sie wybiore z chlopem na Zlote Wybrzeze, bo ma jakas kurwo-konferencje (funkcja z pracy), na ktorej reprezentuje firme (ta sprzedana, ktorej ostateczny zakup nie moze zostac potwierdzony, dopoki wydzial chlopa - ten sprzedany rok temu, nie zostanie sfinalizowany)...haha Niemniej na plazy dwa dni, polaczone z milymi wyjsciami wieczornymi, chyba mi nie zaszkodzi? Udanego weekendu. Odpowiedz Link