Dodaj do ulubionych

O pierdułach --- Odc. 357 :-)))

17.02.17, 15:12
Otwarte :-)
Obserwuj wątek
    • jutka1 Dzisiejsze wpisy :-) 17.02.17, 15:17
      jutka1 17.02.17, 09:46
      Wreszcie piątek! Dzięki niebiosom.

      Za oknem szaro, zero stopni, ma być maks +3C. I zapowiadają deszcz. Wyobrażam sobie jutrzejszą szklankę na drogach. :-/

      Na tapecie dzisiaj mam przygotowanie prezentacji, którą będę robić w poniedziałek. W sumie nic takiego, ale szkielet jest zrobiony na jakimś skomplikowanym wzorniku, i muszę go rozgryźć zanim wypełnię toto korporacyjną nowomową. :-)))

      Poza tym cisza i spokój, weekend wolny poza niedzielną podróżą, a w niedzielę wieczorem jem kolację z fajną babką: moja była konsultantka, ale tak się polubiłyśmy, że kontynuujemy znajomość. :-)

      Miłego piątku :-)

      roseanne 17.02.17, 10:11
      szaro i tu, i pada
      ale nic to , jak mawial, pan Michal Wolodyjowski

      za pare minut ruszamy w kierunku dworca i przejazd przez Alpy, mam nadzieje, ze tam juz bez deszczu


      ewa553 17.02.17, 10:11
      do gdzie jedziesz w niedziele? Znowu na urlopik? Ja dzis wieczorek ide do naszego pieknego parku, gdzie jakis nieznany mi artysta co roku organizuje oswietlenie parku. Przez prawie dwa miesiace zapalaja sie wieczorem rozne instalacje swietlne na drzewach io krzewach i podobno jest to piekne. Znam tylko ze zdjec, ide po raz pierwszy i mysle ze czeka mnie piekny wieczor. Pogoda na swiecie: w nocy popadalo a teraz znowu swieci slonce jak oszalale.

      jutka1 17.02.17, 10:15
      Rose, jesteście w Italii teraz, czy w Szwajcarii, bo się pogubiłam? :-)

      jutka1 17.02.17, 10:14
      ewa553 napisała:

      > do gdzie jedziesz w niedziele? Znowu na urlopik?
      ************
      Nie, jadę służbowo. Napisałam przecież, że w poniedziałek mam prezentację. Na urlopie nie mam w zwyczaju robić prezentacji. :-)


      roseanne 17.02.17, 10:19
      teraz wciaz w Szwajcu i jedziemy na weekend do Mediolanu


      jutka1 17.02.17, 10:21
      Aha. Bezpiecznej podróży i miłego weekendu. I pozdrowienia dla szanownego małżonka. :-D
    • jutka1 Re: O pierdułach --- Odc. 357 :-))) 19.02.17, 13:39
      Witam się i żegnam, bo zaraz pędzę na lotnisko.
      Niekcemalemuszem, cytując klasyka.

      Pozdrowienia :-)
      • ewa553 Re: O pierdułach --- Odc. 357 :-))) 19.02.17, 14:51
        Wlasnie wrocilam z kina: "Elle" Verhoevena z Isabell Hupert. Goraco polecam. Nie, stop! Juz niczego nie polecam, bo potem dostaje po lbie. Wiec nie polecam, tylko stwierdzam ze jestem pod wrazeniem. A Hupert mnie nieustannie zadziwia. Nie tylko grom, ale i tym ze sie wogole nie zmienia. Niesamowita facetka, ktorej czas sie nie trzyma.
        • maria421 Re: O pierdułach --- Odc. 357 :-))) 19.02.17, 17:01
          Wreszcie odpoczynek po szalonej podrozy i gosciach.
          • ewa553 Re: O pierdułach --- Odc. 357 :-))) 19.02.17, 17:39
            ciekawe jak odpoczywasz? Nie wyobrazam sobie, ze walniesz sie na szezlong w tym celu:) Widze Cie raczej jak sprzatasz po gosciach i ew.pierzesz po podozy:) Jakos jestes dla mnie pelna ruchu
            • maria421 Re: O pierdułach --- Odc. 357 :-))) 19.02.17, 19:01
              Ewa, oczywiscie ze posprzatalam, bo inaczej nie moglabym odpoczywac po gosciach :-)
              Jestem tak padnieta, ze nawet przez telefon nie chce mi sie rozmawiac. Odpoczywam przez samo bycie sama i to ze nic juz nie musze robic. Przynajmniej do jutra.

        • chris-joe Re: O pierdułach --- Odc. 357 :-))) 19.02.17, 18:12
          Huppert jest zawsze fenomenalna. A i na mnie film zrobil wrazenie.
    • chris-joe Niedziela 19.02.17, 18:15
      Drugi dzien roztopow! 4 stopnie na PLUSIE. W tygodniu ma dojsc do +6. Jaja i dziwy ta tegoroczna montrealska "zima". Jednak lez z tego tytulu bynajmniej nie ronie :) I za 25 dni Brazylia! :)
      • ewa553 Re: Niedziela 19.02.17, 18:23
        jak to cudownie odliczac dni do takiego urlopu, prawda? Ciesze sie z Toba
        • chris-joe Re: Niedziela 19.02.17, 19:08
          W tym roku bedzie "tylko" Brazylia, ale i troche wsi spokojnej, wsi wesolej, pare tygodni w Rio. Oraz moje ukochane Imbassai w Bahii, gdzie raz sie wlasciwie utopilem zassany przez fale. Ostatnim zmyslem i oddechem na dno ucieklem by sie pod falami do zycia przeczolgac, a wszystko to widzac na plazy w oddali rodzicow i Braza, jak sobie nieswiadomi mego dramatu gaworza :)
          • ania_2000 Re: Niedziela 19.02.17, 19:32
            tylko haha! pare tygodni w Rio! Och, Chris, ty to masz zycie:))
      • ania_2000 Re: Niedziela 19.02.17, 19:22
        Wrocilismy z nart, z Whistler BC. Wyjazd udany, chociaz pogoda w kratke - ale ogolnie cieplo i wilgotno, chyba czasy kiedy codziennie jest w gorach powder sie skonczyly. Global warming?



        ponizej pare zdjec - ulice wieczorem cale przystrojone w lampkach, bardzo ladnie.

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/nh/ej/3x8z/JvbbJAbCzBlEvdp5gB.jpg

        w dzien - balwanki w barwach kanadyjskich
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/nh/ej/3x8z/8uqowfZINwRVrxJweB.jpg

        tutaj widok z gory Blackomb - z trasy ktora sie nazywa 7th Heaven
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/nh/ej/3x8z/l3Wz8YrdRsyC9yVBTB.jpg

        przejazd gondola - laczy ona dwie gory, whistler i blackcomb - najwyzsza tego typu( ma tylko cztery podpory) na swiecie, uczucie jakby sie lecialo samolotem:)
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/nh/ej/3x8z/adDcI5f5TTVRpYqRvB.jpg

        mimo ze tlumy ludzkie ogolnie - to tam jest tyle tras, ze zawsze mozna bylo znalezc spokojne mniej uczeszczane zjazdy
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/nh/ej/3x8z/HoDZR2MspUOOWY8EkB.jpg
        • chris-joe Re: Niedziela 19.02.17, 19:44
          Ach, moja pierwsza i juz wieczna Macoszyzna, BC :) Bo QC, to wygnanie i pomylka.
          • ania_2000 Re: Niedziela 19.02.17, 19:53
            Chris, ale ceny tutaj sa obledne! tzn w samym Whistler to za milion mozesz sobie kupic 1 bedroom apt:) LOL - chalupy chodza po kilka mln - no ja rozumiem, location location location - ale tak naprawde kogo na to stac? Z drugiej strony - masy ludzkie, chca jesc i sie bawic, a to wymaga rowniez ludzi do obslugi. Hotelarze, service gotujaco-sprzatajacy, obslugujacy ludzi na gorze to w glownej mierze europejczycy- anglicy etc. Emigrants haha - stad rozumiem liberalne podejcie Kanady - no bo kto by u was sprzatal ;)
            • chris-joe Re: Niedziela 19.02.17, 20:27
              Kpisz sobie, czys calkiem zielona? ;) Moj kumpel z Vancouver, co sobie zakupil byl skromne mieszkanko 1 BR pod koniec lat 90. ubieglego wieku w vancouverskim West End za kapke ponad 100 000, wlasnie sie wreszcie zgodzil je odsprzedac. Dostal za to 1 300 000... Oczywiscie caly ten budynek kondominiow idzie pod buldozer. Postawia kolejny super szklany wiezowiec, ktorego apartamenty sie sprzedadza na pniu overnight za oceanem, jak i lokalnie. Glownie jako zelazna lokata, ciezkie miliony od apartamentu.
              • ania_2000 Re: Niedziela 19.02.17, 21:30
                nie no wiem, ze Vancouver real estate jest absolutnie crazy, ale za kazdym razem mnie wprawia w lekkie oslupienie.
                u nas zaczyna sie dziac podobnie - dzieki Californii, ktora zjezdza tabunami i podbija ceny.

                tak z ciekawosci - kogo stac na takie ceny? przeciez nie wszyscy sa lekarzami, adwokatami itp = co zarabiaja powyzej 200K zeby sobie takie condo kupic? gdzie mieszka tzw klasa srednia? mlodzi ludzie na progu kariery? po szkolach?
                • chris-joe Re: Niedziela 19.02.17, 21:58
                  Alez skad! "Dawni" Vancouverczycy sa wypierani na dalekie przedmiescia. Najczesciej to sa prywatni kupcy zza oceanow. Glownie chyba z Azji, nowobogackich Chin. Za moich czasow silny byl jezyk kantonski z Hongkongu. Hongkong wlasnie wracal do Chin, wiec wielu Hongkongczykow z dobra kasa wykupywalo w BC nieruchomosci, by sie z Chin wyrwac, zdobyc kanadyjskie papiery. Dzis przewaza juz mandarynski z Chin kontynentalnych, bo tam sie namnozylo multimilionerow i miliarderow. Ale i z reszty swiata. Okolice Vancouver, jak i oczywsicie i glownie sam Vancouver, staly sie idealnym miejscem do lokaty kapitalu, z pewna gwarancja szybkiej i pewnej aprecjacji inwestycji. Wiele tych luksusowych mieszkan i domow to sa pustostany, nikt tam naprawde nie mieszka. To tylko lokata. Od lat sie mowi o "inwestycyjnej bance", ktora wreszcie musi peknac. Ale nadal nie peka. W Toronto dzieje sie nieco podobnie.
                  • minniemouse Re: Niedziela 19.02.17, 23:30
                    chris-joe napisał:
                    To tylko lokata. Od lat sie mowi o "inwestycyjnej bance", ktora wreszcie musi peknac. Ale nadal nie peka.

                    Juz troche zaczyna pekac, ale jak na moj gust to ciagle smiechu warte:
                    Foreign investment tax

                    Dla bogacza 15% tax za dom wart 2 miliony 15% od tego to ile, $300 000? chump sum dla takiego billionera ktory kupuje dom jako investment. gdyby trzasneli co najmniej 30% albo 40% to rozumiem, juz troche zmienia postac rzeczy.
                    tiaaaaa

                    teraz debatuja co robic pustostanami i obiecuja podobne podatki z ktorych zapewnie rownie guzik wyniknie. no ale, pozyjemy, zobaczymy..

                    Pocieszajace jest jedynie to, ze COS sie zaczelo. konkretnie, ludzie sie buntuja i zaczeli glosno mowic o unavailability po prostu zamieszkania w centrum Vancouver przez, wlasnie, rodowitych Wankuwerowiczow. nie mowiac o nabyciu wlasnego real estate.
                    to ludzi bardzo spienia..

                    Minnie
                • roseanne Re: Niedziela 19.02.17, 22:01
                  tajemnica opliszynea jest info o kasie z azji , ktora lokowana jest w nieruchomosci, a podobno w wiekszosci tych mieszkan stopa ludzka nie pojawila sie


                  powrot z Mediolanu - wloska strona Alp w lekkim smogu, szwajcarska czysta i klarowna, w tamta starone w Szwajcu lalo, a tam slonecznie i temp okolo 15 C, dzis przed poludniem 6
                  strasznie duzo lazenia
                  zaczepilismy ryneczek, juz sie zwijali z towarem, zlapalam siatke karczochow i pomarancz, - owoce prawie pozarlismy wczoraj i dzis do sniadania
                  warzyw dojechal tu - tak pysznych w zyciu nie jadlam, a przeciez na rynku montrealskim tez sezonowo lokalniane bywaja, zjedlismy w najprostrzej wersji , obgotowane w solonej wodzie plus maslo cytrynowe

                  byl zamek Sforzow, byla najslynniejsza galeria, byly uliczki komercjalne, bylo muzeum techniki - interesujace, ale mikroatmosfera taka sobie - goraco i sucho, bo duzo modeli z drewna i papieru

                  byla przeciekawa knajpka, ' u Oskara" z masa memorabilii de Duce.., kilka rzedow stolow od sciany do sciany, ludzie wspolnie tloczacy, od wczesnych 20tek , po generacje mogacych byc spokojnie ich dziadkami

                  fajnie bylo, choc krotko
                  • ania_2000 Re: Niedziela 19.02.17, 22:16
                    co do jedzeniea, to odnosze wrazenie, ze na wyjezdzie wszystko lepiej smakuje- matko jaki wspanialy chleb w Canadzie:) a poutine! dlaczego ah dlaczego nie mozna tego wprowadzic tutaj? a przeciez to zwykle frytki z sosem i curds, a chleb taki z ziarnami tez tutaj mamy:)
                    • roseanne Re: Niedziela 19.02.17, 22:18
                      karczochy byly przyzadzone lokalnie, nie w Italii , tam tylko zakupione

                      pieczywo montrealskie jest przepyszne, znaczy jak jeszcze jadalam zwykle to bylo swietne, teraz nie jadam, ale rodzina owszem :P

                      wszystko zalezy od apetytu i skladnikow
                      • chris-joe Re: Niedziela 19.02.17, 23:18
                        No, mnie bardzo cieszy, ze Mediolan cie/was przygarnal. Nie palam wielka miloscia do tego miasta, ale i bez zadnej niecheci, bron boze. Jesli was Mediolan ucieszyl, raduje sie z wami :) Na Duomo sie nie wspieliscie, sie domyslam?
                        • chris-joe Re: Niedziela 19.02.17, 23:25
                          BTW, Rose: WIOSNA w Montrealu! Dasz wiare? Choc, jak swietnie wiemy, zadnych gwarancji do konca kwietnia nie ma ;)
                          • roseanne Re: Niedziela 19.02.17, 23:59
                            dostalam teksta od mlodziezy, o "balmy +1" :)
                            • chris-joe Re: Niedziela 20.02.17, 00:41
                              Correction: +4 :)
                        • roseanne Re: Niedziela 19.02.17, 23:58
                          a po co niby?
                          popelnilam blad wspinajac sie do sali panoramicznej na zamku, gdzie myslalam ,ze bedzie mozna sie przejsc dookola, jak np w praskich wiezach, zdjec miasta zrobic a tu d blada - rekonstrukcja narzedzi lutniarza, kilka instrumentow i tyle, a cierpialam potem kilka godzin
                          • chris-joe Re: Niedziela 20.02.17, 00:42
                            ok
                            • ewa553 Re: Niedziela 20.02.17, 09:10
                              co to jest to balmy?
                              • roseanne Re: Niedziela 20.02.17, 10:27
                                cieple/ przyjemne
                                kojarzyc ma sie z balsamem
                                • ewa553 Re: Niedziela 20.02.17, 10:55
                                  haha, myslalam ze jakis kosmetyk:) tak mi sie jakos skojarzylo. No wiec ja Ci tez zycze balmy!
    • jutka1 Wtorek powrotny 21.02.17, 23:05
      Wróciłam, w sumie w jednym kawałku. :-) Prezentacja poszła bardzo dobrze, spotkania takoż, przy okazji w czasie wolnym zobaczyłam się z dwiema znajomymi kobitkami (o jednej pisałam, druga - o dziwo - była na miejscu i miała czas). Ale już w drodze na lotnisko, cieszyłam się z powrotu. Taki zbok ze mnie. :-D

      Pogoda na świecie, czyli w Łorsole ;-) - ciepło, bez deszczu, a i smog jakby trochę odpuścił. Wietrzę mieszkanie. :-)
    • xurek sroda 22.02.17, 09:56
      w srode pracuje jak zwyle z domu, wiec jest milo. Pogoda takasiobie, w pracy urwanie glowy i wszyscy na siebie warcza i usiluja sobie podrzucic robote niby jakies kukulcze jajo.

      Poza tym przede mna samotny weekend z dodatkowa robota w postaci sniadan w B&B, bo Panmaz w rozjazdach.

      Zajme sie planowaniem urlopu z Piranha, chcemy leciec do Nujorku a stamtad do Miami, wiec mam pytanie do naszych podroznikow: na jakich platformach szukacie tanich lotow Eropa - USA? Ja mam to opanowane tylko na terenie Europy i troche sie zagubilam.
      • maria421 Re: sroda 22.02.17, 11:44
        Jest deszczowo, wietrznie, ponuro, "nie chcem ale muszem" wyjsc wieczorem z domu.

        Milego dnia :-)
        • jutka1 Re: sroda 22.02.17, 12:03
          Tutaj szaro, popaduje.

          Tak jak Xurek, pracuję dziś z domu, i tez mi się to bardzo podoba. A najbardziej, że nie muszę się przez pół miasta przedzierać w taką pogodę do biura. :-)

          A po pracy będzie miasto podziemne, i wielce mnie to raduje. :-D

          Miłego dnia :-)
          • ewa553 Re: sroda 22.02.17, 15:15
            U nas 12 stopni ali pizdzi taki wiatr, ze musialam szal kilka razy o szyje zawinac, tak mi bylo zimno. No, ale przynajmniej wbrew zapowiedzi nie pada.
            Maryska, widzialam wczoraj reportaz o Twoim miescie; Kassel ma 62 procent powierzchni zielonej! Super miasto, szkoda ze nie wiedzialam osiedlajac sie:) Kojarzy mi sie to zreszta od raztu z przerazajaca sytuacja w Polsce. Czym oni wlasciwie usprawiedliwiaja ta przerazliwa wycinke drzew??
            I jeszcze cos: jadac do Krakowa (kwiecien), najbardziej zasmogowanego miasta w Polsce, zamiewrzam nabyc maseczke przeciwsmogowa. Czy ktos w Polsce takie nosi czy zostane od razu aresztowana?
            • jutka1 Re: sroda 22.02.17, 15:25
              Usprawiedliwiają "wolnoć Tomku w swoim domku". A tak naprawdę chodzi o kasę.

              Noszą maseczki, nikt Was nie zlinczuje. :-)
            • maria421 Re: sroda 22.02.17, 15:26
              Ewa, moje zaproszenie do Kassel jest od 10 lat niezmiennie aktualne :-) Z Mannheim do Kassel masz bezposrednie polaczenie ICE.

              Wycinka drzew w Polsce to, jak wszystko, "wina Tuska". Wina opozycji ze 16 grudnia nie skladala poprawek.
              Oczywiscie nie jest to wina Kuchcinskiego ze do skladania poprawek nie dopuszczal.





      • chris-joe Re: sroda 22.02.17, 20:34
        Probowalem wiele portalow biletowych, jednak najczesciej konczy sie na expedii. Ale tez "przywiazany" jestem do duzych przewoznikow, glownie American Airlines (punkty!).
        Sprobuj www.whichbudget.com/ oni cytuja i linie low cost.
        • chris-joe Re: sroda 22.02.17, 20:41
          Acha, teraz sie promuja nowe islandzkie linie en.wowair.ca/ to link do ich kanadyjskiej strony, ale pewnie ciebie przekieruje automatycznie na jakas europejska (szwajcarskiej strony nie maja).
      • ania_2000 Re: sroda 23.02.17, 02:37
        Xurku, niestety tanie linie to jak najbardziej w Europie - tutaj panuje bezholowie w tym temacie. Spirit airline ktory sie reklamuje jako taki ma owszem moze i tanie bilety dla tych co leca w ladowni na stojaco i w gatkach - bez zadnych toreb.
        Loty wewntrz USA to raczej takich cen jak Ryanair lub wizzar nie dostaniesz. Jak "fama" niesie najlepsze ceny dostaje sie w okresie 30 dni przed planowanych wylotem, w srode w nocy. Patrz Kayak.com - tam maja duzo opcji wyszukiwania.
        Co do lotow z USA do Europy to Norwegian probuje sie przebic z jakimis deals - na east coast pewnie bedziesz mogla miec wiecej opcji, niz ja tutaj. Takze jak pisal Chris - Iceland Air jakies promocje ma w twoim kierunku - Florida.
        zobacz
        onemileatatime.boardingarea.com/2016/09/08/wow-air-miami-iceland/
        tylko nie lec do NY w srodku lata no padniesz!!!!
        • maria421 Tlusty czwartek 23.02.17, 09:01
          smacznych paczkow zycze :-)

          Pogoda bez zmian, czyli pod psem.
          • roseanne Re: Tlusty czwartek 23.02.17, 12:22
            paczkow jesc nie bede, moze sobie kuraka upieke, z frytkami
            i racuchy gryczane usmaze

            juz po wycieczce, powrot wielce kulturalny i wygodny, malo dzieci, za to piesek byl w kabinie i poszczekiwal co jakis czas
            • ewa553 Re: Tlusty czwartek 23.02.17, 13:56
              Jestes spowrotem w Kanadzie? Ale to przelecialo, nie?
              Twoje rozne menusy brzmia dla mnie bardzo atrakcyjnie. Np. takie gryczane racuchy smakuja na pewno ciekawiej jak tradycyjne. Wystarczy zastapic normalna make gryczanom?
              • roseanne Re: Tlusty czwartek 23.02.17, 15:49
                jestem w Kanadzie

                robie mieszanke maki gryczanej ze skrobia ziemniaczzana lub kukurydziana lub maniokiem ok 1/4 objetosci
                rowniez doskonale sie mroza i mozna odgrzac w tosterze, doskonale z miodem, albo z pieczarkami, bo robie wytrawne
                • jutka1 Re: Tlusty czwartek 23.02.17, 18:00
                  Zjadłam w pracy jednego pączka z cienkim lukrem ze skórką pomarańczową, a w środku naturalna marmolada z róży. Pycha.
                  Za karę nie jem kolacji. :-)

                  Kropi deszcz, chłodno, szaro.

                  Mam naSRUj i jestem nieco nieprzysiadalna, przejdzie pewnie do jutra. Mam nadzieję.

                  Miłej reszty dnia/wieczoru.
                  • maria421 Re: Tlusty czwartek 23.02.17, 20:16
                    Orkan Thomas nad nami szaleje. Strasznie jest :-(
                    • ewa553 Re: Tlusty czwartek 23.02.17, 21:52
                      Ten orkan to wprezencie od Anglikow. W poludnie juz wiekszosc pociagow z Londynu odwolano, wlasnie z powodu orkanu.
                      Zobacze co mnie jutro w ogrodzie czeka.
                      • minniemouse Re: Tlusty czwartek 23.02.17, 23:32
                        Boze, 'orkan'.. jak dawno tej nazwy nie slyszlam... az mi sie dziwnie zrobilo. ha.
                        • minniemouse Re: Tlusty czwartek 23.02.17, 23:37
                          orkan czyli hurricane.. to mi przypomina mlodosc.. lezka..
                          rock me down like a hurricane
                            • maria421 Piatek 24.02.17, 08:56
                              Orkan sie wyszalal przez noc, teraz jest tylko silny wiatr i nawet slonce wyszlo zza chmur.

                              Milego piatku :-)

                              • jutka1 TGIF :-) 24.02.17, 09:20
                                Orkan chyba przesunął się nad Polskę: słyszę w radio, że gdzieniegdzie wiatry do 100 km/godz., powalone drzewa, odcięcia elektryczności, etc.
                                Pogoda w Łorsole: maks +7 C, pochmurno, ma padać deszcz. Nie bardzo mi to przeszkadza, bo i tak pracuję z domu. Tyle, co na róg na małe zakupy spożywcze, poza tym nie muszę wychodzić. :-)

                                Piątek cieszy bardzo, mimo perspektywy weekendu pół-pracującego.

                                Miłego dnia :-)
                                • ewa553 Re: TGIF :-) 24.02.17, 09:57
                                  Slonce swieci jak oszalale. Pendzem do ogrodu!
                                • roseanne Re: TGIF :-) 24.02.17, 13:47
                                  jak to zwykle po wojadzach przez kaluze zegar biologiczny rozchwierutany przerazliwie
                                  padam kolo 9, budze sie kolo 4-5. Przynajmniej przesypiam calkiem dlugo bez wybudzania sie , co jest wielkim plusem
                                  Montreal jest przepaskudny, wzlaszcza po wizycie w wczesnowiosennej Europie, z zielenia, kwiatkami i zmiatanymi chodnikami
                                  owszem, sa pojedyncze biznesy, co o swoj kawalek chodnika dbaja i jest ok, ale w wiekszosci prawie zhomogenizowana masa niedopalkow, odchodow, zwirku i zwyczajnego brudu
                                  calkiem sporo czarnego sniegu
                                  na moim backyardzie uwalone do wysokosci moich ramion.

                                  Wczoraj bylo dosc cieplo choc padalo, jeszcze jutro podobnie a potem znow temperatury w dol

                                  na sniadanie wloskie sucharki z portugalskimi rybkami i kawa w kubasie z zurychowymi trmwajami (tak, przyznam sie , jestem skrytym zbieraczem starbucksowych kubasow, ale wciaz rozsadnie, tylko jedna polka!) nie bylo wczoraj czasu na pieczenie chleba

                                  byl Bruno i mam teraz piekne plastry stabilizujace na pol nogi, piekne niebieskie
                                  • jutka1 Re: TGIF :-) 24.02.17, 14:11
                                    Rose, te włoskie sucharki z czego są, że możesz je jeść?

                                    Co to są plastry stabilizujące na pół nogi?
                                    • roseanne Re: TGIF :-) 24.02.17, 14:47
                                      sucharki sa z polki z bezglutenowcami, ryz, kukurydza i skrobia ziemniaczana - kupione w Mendiolanie, bo mi sie chleb skonczyl
                                      obkupilam sie tez w amaretti, wielce bezpieczne bo glownie migdaly i grappe :)

                                      plastry stabilizujace to, jak by to najprosciej - na zlamana kosc masz gips, na nieprawidlowo funkcjinujacy miesien jest szeroki plaster, kilka - utrzymuje we wlasciwej pozycji, zmniejsza niepotrzebne skurcze itd, rowniez na wlasciwe pozycjonowanie stawu. mozna moczyc, kapac sie normalnie, a potem tylko docisnac
                                      jednorazowo nosi sie to ok 5 dni, chyba ze nasila bol to trzeba zdjac
                                      mialam wczesniej kilka razy, na roznych stawach
                                      a na pol nogi , bo od biodra po kolano - wzdluz
                                      • jutka1 Re: TGIF :-) 24.02.17, 15:02
                                        O kurczę, pierwszy raz o czymś takim słyszę. :-)
                                        Człek się codziennie czegoś nowego może dowiedzieć. Dzięki. :-)
                                        • ania_2000 Re: TGIF :-) 24.02.17, 16:42
                                          Roseanne, to jest cos w stylu jak brace?
                                          To jest juz wiosne w Europie?:) nice! U nas na pewnoe jeszcze pare dobrych tygodni. Na razie snieg pada w gorach, i to jest moj plan weekendowy.
                                          Milego piatku wszystkim
                                          • jutka1 Re: TGIF :-) 24.02.17, 16:57
                                            Właśnie przed godziną zaczął sypać śnieg... :-///
                                            • ewa553 Re: TGIF :-) 24.02.17, 17:35
                                              Tez mi brat dzis donosil z Rewala, ze snieg z deszczem padal. A u mnie wiosennie, plan robot ogrodowych na dzisiaj wykonalam, jutro ciag dalszy.
                                              Kulinarnie zupelnie odjechalam na temat kuchni tajskiej. Od jakiegos czasu robie sobie jarzyny w ten sposob i zachwyt moj nie ma konca. Tzn. do lokali zawsze juz chetnie chodzilam, ale wlasne wykonanie to nowosc. Nawet dzis zrobilam wspanialosci, mimo ze jutro jestem zaproszona do Tajczyka na kolacje urodzinowa.
                                              • ania_2000 Re: TGIF :-) 24.02.17, 17:41
                                                Ewa, rowniez uwielbiam Thai food - mniam! Tom Kha soup jest the best:) Milego Kolacjonowania - masz urodziny? No to podwojna porcja i Happy Gebrustag Ewa:)!!!
                                                • ewa553 Re: TGIF :-) 24.02.17, 17:43
                                                  nie,nie, na psipsioly urodziny jestem zaproszona. Zy zyczenia dziekuje, schowam sobie do kwietnia:)
                                              • jutka1 Re: TGIF :-) 24.02.17, 17:58
                                                Ewciu, skąd bierzesz przepisy tajskie?
                                                • ewa553 Re: TGIF :-) 24.02.17, 18:09
                                                  Mam taka znajoma, ktora stale tak sobie, a nawet swoim rodzicom po 90-tce!! gotuje. Wiec jej spytalam i zaryzykowalam. Jest proste jak budowa cepa. Mam napisac?
                                                  • jutka1 Re: TGIF :-) 24.02.17, 18:12
                                                    Dawaj! :-)
                                                  • ewa553 Re: TGIF :-) 24.02.17, 18:17
                                                    ide poszukac kulinarii
                                                  • ewa553 Re: TGIF :-) 24.02.17, 18:30
                                                    Chyba przeoczylam jakas zmiane na forum: czy mi sie wydaje czy tez mozna bylo napisany tekst naciskajac "edytuj" zmienic/poprawic? Teraz sie to nie udaje, nie moglam poprawic literowek.
                                                  • jutka1 Re: TGIF :-) 24.02.17, 18:36
                                                    O ile doktor Alzheimer mi nie ukradł ;-) - na GW nigdy nie było opcji "edytuj".
                                          • ania_2000 Re: TGIF :-) 24.02.17, 17:42
                                            tzn moj plan weekendowy jest zwiazany ze sniegiem w sensie narciarskim:) trzeba korzystac, poki jest!
                                          • roseanne plastry itd 24.02.17, 21:19
                                            brace , czyli usztywniacz jest jednak wiekszy
                                            od rekawowego poczawszy do metalowej wrecz szyny

                                            jakby taki rekawowy pociac to pewnie by bylo blisko - tu chodzi bardziej o pojedyncze miesnie, nie skomplikowana calosc jak np kolano
                                            • ania_2000 Re: plastry itd 24.02.17, 21:53
                                              czy to jest cos w tym rodzaju?
                                              www.amazon.com/Physix-Gear-Sport-Kinesiology-Yellow/dp/B017THA088/ref=sr_1_1?ie=UTF8&qid=1487969593&sr=8-1&keywords=brace+tape
                                              • roseanne Re: plastry itd 24.02.17, 22:08
                                                tak, wlasnie takie cos, mialam czarne i teraz mam niebieskie
    • maria421 Re: O pierdułach --- Odc. 357 :-))) 24.02.17, 19:10
      Jutka, na tym forum, jak piszesz w "edytorze zaawansowanym", masz pod okienkiem "podglad" i "wyslij".
      Jak klinkniesz na "podglad" to masz opcje "edytuj".
      • jutka1 Re: O pierdułach --- Odc. 357 :-))) 24.02.17, 19:41
        Mario, Ewa nie o to pytała, ale o to, czy po wysłaniu posta można go edytować. A tego nigdy nie było można.
        Tamte opcje wszystkie znam, tylko nie o to chodziło.
        • ewa553 Re: O pierdułach --- Odc. 357 :-))) 24.02.17, 20:01
          Niejasno sie wyrazilam, Jutencjo. Chcialam edytowac PRZED wyslaniem. I to sie nie udalo
          • jutka1 Re: O pierdułach --- Odc. 357 :-))) 24.02.17, 20:12
            ewa553 napisała:

            > Niejasno sie wyrazilam, Jutencjo. Chcialam edytowac PRZED wyslaniem. I to sie n
            > ie udalo
            *************
            Źle zrozumiałam w takim razie.
            Nie wysłane posty można edytować. Może w GW coś miało awarię.
        • maria421 Re: O pierdułach --- Odc. 357 :-))) 24.02.17, 20:03
          Jutka, Ewa pytala o napisany tekst, nie o wyslany tekst.

          Po wyslaniu, oczywiscie, nie mozna nic zrobic, tylko admin moze wyciac.
    • ania_2000 Oskary 24.02.17, 21:02
      bedziecie ogladac? jestescie zainterewoani?
      ja nie, bo jade na narty, wiec moze powtorke, jak bede miala sile - nie bardzo z powodu filmow, ale raczej z powodu show, lubie Jimmy Kimmel (prowadzacy) no i ciekawe lub nie ciekawe kreacje. Z filmow nominowanych ogladnelam tylko Arrival - wiec nie bede sie wypowiadac co do szans z innymi. Podobno - lala land ma zgarnac wszystko, osobiscie nie lubie musicals, wiec tym bardziej sie nie wypowiadam :P
      • roseanne Re: Oskary 24.02.17, 23:08
        zupelnie poza moimi zainteresowaniami

        jakby byla wersja anime to kto wie :)
        • jutka1 Re: Oskary 25.02.17, 10:23
          Też nie oglądam Oskarów. :-)
      • ertes Re: Oskary 25.02.17, 15:46
        Jednym okiem jesli zdaze wrocic gdyz jade z synem pod namiot.
        Zazdraszczam nart. Ja nadal nie moge dojsc do siebie po styczniowym wyjezdzie gdzie nas zawialo i zasypalo i jezdzenie nie bylo. Nastepnym razem jedziemy pod koniec marca. Moze do tego czasu przestanie sypac snieg. Tam gdzie jezdzimy, Mammoth, pada prawie codziennie i jest juz cos okolo 40 stop (10 metrow) sniegu.
        Ogolnie co dobre z tego ciaglego padania to ze wyszlismy praktycznie z ogromnej suszy ktora nas trawila przez ostatnie 4-5 lat.
        • ania_2000 Re: Oskary 27.02.17, 08:29
          haha kto by przypuszczal - fake oscars:)
          karma is a bitch lol
        • ania_2000 Re: Oskary 27.02.17, 08:37
          Ertes - jazda pod namiot w lutym brzmi niesamowicie, nawet biorac pod uwage gdzie mieszkasz!
          O Mammoth slyszalam, ze tak zasypalo, ze zamkenli resort, bo za duzo sniegu napadalo. Ale do konca marca, to jest szansa, ze troche stopnieje:)
    • jutka1 Sobota, biało 25.02.17, 10:12
      Rano sypał śnieg. Teraz się przejaśniło, nawet jakieś nieśmiałe słońce wychyla od czasu do czasu. Ale ciągle jest biało. :-)

      Zaordynowałam sobie dzisiaj dzień odpoczynku, czego i Wam życzę (c) m.k. :-)
      • roseanne koniec niedzieli 27.02.17, 00:13
        za oknami szaro, wczoraj lalo cale popoludnie i pol nocy
        dzis juz na minusie, mial byc snieg, ale tylko cos polatalo w powietrzu, co uznany zostalo przez grono familialne za anielski lupiez

        szukam pomyslow na rapini, bo w doskonalej cenie jest akurat do srodu
        bylo juz z wody, i w zupie, i z czosnkiem, i z cytryna
        jutro bedzie risotto i na tym konczy sie moja wiedza o zastosowaniu


        pozdrowienia dla Stokrotki, jakby gdzie sie pojawila socjalnie badz towarzysko,
        • minniemouse Re: koniec niedzieli 27.02.17, 03:02
          ja piore i tak z doskoku ogladam. ciekawa jestem kto i za co w tym roku wygra.
        • ania_2000 Re: koniec niedzieli 27.02.17, 08:34
          u mnie bardziej popularna jest nazwa baby broccoli - ta rapini to mi wyglada dosyc na rape-ini, dosyc niefortunna nazwa - no chyba ze mysle o czyms innym.
          bardzo dobre z 'strir fry -kurczakiem.
    • jutka1 Nie lubię poniedziałków... 27.02.17, 09:09
      Jak w tytule... :-/

      I to by było na tyle.
      :-)
      • maria421 Re: Nie lubię poniedziałków... 27.02.17, 10:19
        Jest mi jakos dziwnie, tak jakos zoladkowo-jelitowo- grypowo dziwnie.

        Ale za to pieknie slonce swieci.

        Milego poniedzialku :-)
        • ewa553 Re: Nie lubię poniedziałków... 27.02.17, 10:37
          Wczoraj byla boska pogoda. Zrobilam piekne zdjecia, zamiescilam na FB i gdzies zniknely:( Bylysmy w gorkach, na Drachenfelsen (578 m), drzewa lyse, ale niebo tak blekitne ze hej! Robilam wiec zdjecia z przysiadu, przez te "koronkowe" drzewa na niebo. Boskie! Dzis slonce poszlo sie pasc.
          Lyknij cos zapobiegawczego, Mario. Jakoms nalewkie czyco.
      • chris-joe Re: Nie lubię poniedziałków... 27.02.17, 23:04
        A mi to juz zaczyna nieco zwisac, poniedzialek-smierdzialek, czy cos tam. 17 dni do Brazylii, przedwiosnie juz wlasciwie mamy. Eee, jakos znow przezylim :)
        • jutka1 Re: Nie lubię poniedziałków... 27.02.17, 23:46
          Go rot in hell ;-))))))))))))))))
        • roseanne Re: Nie lubię poniedziałków... 28.02.17, 00:00
          ciagle luty, jeszcze nam sniegem dowali, oby nie w dzien waszego wylotu :P
          • chris-joe Re: Nie lubię poniedziałków... 28.02.17, 00:07
            A niech dowali. Wiesz co ja na to ;) Jutro planuje jechac do pracy rowerem na przyklad. To moje topienie Marzanny :)
            • ania_2000 Re: Nie lubię poniedziałków... 28.02.17, 00:46
              Chris, Marzanne sie topi 21 marca! to jeszcze ten rower odstaw.
              Noszenie krotkich spodni przyspiesza przedwiosnie - podobno ;)
              • roseanne Re: Nie lubię poniedziałków... 28.02.17, 00:52
                aa, to o to chodzi, widzialam dwoch dzis w szortach, puchwce , czapie i pepegach
              • chris-joe Re: Nie lubię poniedziałków... 28.02.17, 00:56
                Nie no, na krotkie majtki to zdecydowanie za wczesnie. Ale rowerem w 20 minut to juz bez problemu :)
    • jutka1 No to chyba zamknę :-) ntxt 28.02.17, 09:04


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka