jutka1 29.03.18, 08:40 Otwarte. Na poprzednim pierdulonie, z dzisiejszej nocy/rana i wczoraj, dyskusja o cenach nieruchomości w Sydney, Vancouver i Szwajcarii. :-) Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jutka1 Czwartek: szaro, deszczowo 29.03.18, 08:47 Jest pochmurno i ciemno, pada deszcz. +7 C. Tempo trochę zwalnia przedświątecznie, odpukać, więc dzień zawodowy powinien być 'do ogarnięcia'. A jutro robię sobie wolne, i o. :-) W przerwach od pracy, dziś trzeci (i ostatni już) dzień pyrkolenia bigosu. Wyszedł niezły, nie powiem. :-) Poza tym cisza i spokój, czego i Wam życzę (c) m.k. :-D Odpowiedz Link
maria421 Re: Czwartek: szaro, deszczowo 29.03.18, 09:08 U nas wczoraj padalo, w nocy wialo, teraz jest spokojnie, ale zimno. Wlasnie dostalam od kolezanki z Polski znad zdjecie plazy pokrytej sniegiem. Milego dnia :-) Odpowiedz Link
roseanne Re: Czwartek: szaro, deszczowo 29.03.18, 20:40 jest ponuro, kilka na plusie, akurat teraz nie pada, ale bardzo szaro robie pranie, potem odkurzam i zaczynam przyprawiac mieso na pieczen i piec ciasta - drozdzak i albo brownies migdalowe, albo cytrynowiec, wciaz sie nie moge zdecydowac, - i tak wiekszoscc potem do zamrozenia, nie umiem piec 4 porcji, najmniejsza objetosc to keksowka mala w tym roku nie chce tortu urodzinowego Odpowiedz Link
chris-joe Re: Czwartek: szaro, deszczowo 30.03.18, 00:27 Wlasnie w tym wieku zwialem za 'zielona' granice. Samiutki, biedniutki ;( Ok, same urodziny juz byly w Grecji, tortu nie bylo, ale bylo sporo krasi :) Odpowiedz Link
minniemouse Re: Czwartek: szaro, deszczowo 30.03.18, 04:23 Jak ten czas przelecial, co Chris?? ale dobrze zrobilismy ! :) przynajmniej ja nie zaluje... M Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Czwartek: szaro, deszczowo 30.03.18, 07:02 Na moje 23 urodziny bylam w zaawansowanej ciazy. Bylam tez bardzo powazna, dorosla oraz z zerowym poczuciem humoru. Nie wyobrazalam sobie jeszcze wtedy wyjazdu za granice... Piatek. Znowu mokry. Uskutecznilsmy zoo - bo o dziwo bylo otwarte. Liczylam na samotny spacer pustymi sciezkami...o matko boska...wszystko co zylo do tego zoo sie zwalilo. Okazuje sie, ze sami Irvinowie prowadzili dzisiejszy glowny punkt programu jakim jest karmienie pelnego rozmiaru krokodyla slonowodnego. Nie zdazylam nawet zrobic zdjec bo facet wywabial go z basenu plynac kilkanascie metrow przed nim. Nie wiem, czy ten krokodyl byl tak objedzony, tak leniwy czy tez posiadal jakies uposledzenie, ze nie przyszpieszyl i go nie zzarl. Zamarlam wiec mnie usztywnilo. Karmienie krokodyla bez facia w basenie widzialam razy kilkanascie. Ciekawa praca?? Terry, nie byla lepsza. Myslalam, ze w ktoryms momencie da mu buzi - tak byla blisko. Poza tym zrobilam zdjecia z bliska dingo na smyczy. Okazuje sie, ze sa oprowadzane po zoo 3 razy dziennie. Wlepie pozniej zdjecia nosorozcow, ktore dzisiaj kosily trawe przy samym plocie. A poza tym - radosnych i spokojnych Swiat wszystkim zycze wraz z Panem mezem. Odpowiedz Link
maria421 Wielki Piatek 30.03.18, 08:30 Szron na dachach, ale dosyc spokojna pogoda. Po poludniu jade do dzieciakow do Frankfurtu. Milego dnia i WESOLYCH SWIAT! Odpowiedz Link
ewa553 Re: Wielki Piatek 30.03.18, 09:58 Marysiu, u Was chyba nie ma dzis swieta? Musze sie znowu wybrac do FfM na lazenie po sklepach. Wprawdzie bede tam za miesiac z moimi Chlopakami, bo jedziemy do Städel na wystawe Rubensa, ale na sklepy to jade raczej z kolezanka. Mamy wtedy lepsza zabawe, np. przy przymierzaniu niemozliwych ciuchow. Tak, moi drodzy, z takich wyglupow sie nie wyrasta! Odpowiedz Link
jutka1 Re: Wielki Piatek 30.03.18, 11:12 Od wczoraj wieczorem do teraz miałam armageddon, bo popsuł się piec grzewczy. :-( Wieczór, noc i poranek bez ogrzewania. Dopiero teraz wyszedł pan serwisant, czekam, aż się nagrzeje. Gdyby awaria była o dzień później, to miałabym zimny dom i brak ciepłej wody do wtorku co najmniej, bo przecież święta. Tak więc świąteczny weekend zaczęłam od stresu. Teraz powinno być już z górki. :-) TGIF... :-) Odpowiedz Link
ewa553 Re: Wielki Piatek 30.03.18, 11:16 ciesz sie ze n ie macie w Polsce dzisiaj Swieta! Zycze cieplych Swiat! Odpowiedz Link
jutka1 Re: Wielki Piatek 30.03.18, 11:37 ewa553 napisała: > ciesz sie ze n ie macie w Polsce dzisiaj Swieta! Zycze cieplych Swiat! ************* Ano. To by była katastrofa. Odpowiedz Link
xurek Re: Wielki Piatek 30.03.18, 16:55 bylam wczoarj chora i przespalam wiekszosc dnia. Dzisiaj zas siedze nad moja stronka internetowa i systemami bookingowymi. Za oknem jak wszedzie - podoga do kitu. Musze sie wykurowac do jutra, bo dzien zakupowy. Niedziela spokojnie w domu a w poniedzialek jestesmy zaproszeni, wiec nie trzeba gotowac :) Odpowiedz Link
minniemouse Re: Wielki Piatek 31.03.18, 04:09 a ja siedze na doopie i dostaje drgawek bo powinnam byc w sklepie, sprzatac, gotowac.. i nie moge sie zebrac do kupy. total marazm. a juz siodma. pm... 8( Minnie Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Wielki Piatek 31.03.18, 09:07 Dzisiaj sie zabralam dopiero za sprzatanie. Slonce wyszlo wreszcie zza chmury, przyswiecilo... Okna rozpacz. Posciel do zmiany, jak rowniez spore pranie z tygodnia. Ubralam sie jak do pracy, wyciagnelam z samochodu sprzet i sie zmusilam...ufff. Ogarnelam. Jutro mam zamiar wsadzic dla przyjemnosci tylko pare roslinek oraz robic malo. Odpowiedz Link
minniemouse Re: Wielki Piatek 01.04.18, 01:56 Boze! a ja dalej sie nie moge za nic wziac O< Odpowiedz Link
jutka1 Sobota 31.03.18, 11:35 Super dzień. Nic nie muszę, bigos gotowy, tylko żur gotuję, a resztę strawy będę spożywać w gościach. :-D Dom ogrzany, gra muzyka, i jest mi dobrze. O. :-) Czego i Wam życzę (c) m.k. :-) Odpowiedz Link
roseanne Re: Sobota 31.03.18, 15:38 Rano mrozek, ma sie ocieplic. Wizyta na jutro , planowana od 3 tygodni odwolana, czego sie spodz8ewalam w 80%.. No i super, dodatkowe popoludnie rodzinne. Moze nawet carcassonne sie odbedzie 😎 Odpowiedz Link
minniemouse Re: Sobota 03.04.18, 05:33 Hahahaha Kanie dopiero co gadalasmy o myciu okien, a patrz co mi przyszlo w poczcie: spotless windows for months Minnie Odpowiedz Link
jutka1 ... i po Świętach... 03.04.18, 11:02 Prawie 4 dni wolnego, licząc zeszły piątek na pół gwizdka, i tego mi było trzeba. Wprawdzie ciągnie się za mną końcówka grypy, ale czuję się już jak człowiek, a nie jak wyżęta szmatka. :-) Nawet udało mi się nie obżerać. :-D Tydzień roboczy trochę krótszy, ale ponieważ zrobiłam więcej przed Świętami, to i dzisiaj funduję sobie "dzień wagarowicza". Popracuję trochę w ogrodzie: trzeba przyciąć berberysy, pigwowce i tawuły, a że ma być dzisiaj 18 stopni ( !!! ), to i dobrze się składa. Miłego dnia i tygodnia :-) Odpowiedz Link
maria421 Re: ... i po Świętach... 03.04.18, 11:39 Zdaje sie ze wiosna przyszla. I niech juz zostanie. Milego dnia :-) Odpowiedz Link
chris-joe Re: ... i po Świętach... 03.04.18, 20:28 U nas swieta uplynely tradycyjnie, czyli calkiem bezswiatecznie. Dlugi weekend. Choc na przyklad cos takiego sie mi zdarzylo: Kolezanka z PL (jeszcze z podstawowki), pobozna, ktora jednak wie, zem ateista z betonu i wogole lewak, liberal i dzendrysta, przyslala mi nastepujace zyczenia: "Najlepsze życzenia z okazji Świąt Wielkanocnych - przede wszystkim wiary w Zmartwychwstałego Chrystusa i - w perspektywie - udziału w Jego zmartwychwstaniu. A poza tym zdrowia i wszelkiej pomyślności." :)))) Z innych: Spotkalismy sie z Ksieciem i Rose. Krotko, bo w przelocie, ale jednak :) Nadto, w niedziele odbylo sie na lokalnym lotnisku moje spotkanie w sprawie Nexusa. Zabawa przednia. To juz, oczywiscie, po sledztwie wstepnym, przebadaniu mojej 'kartoteki' i po wstepnym przyjeciu do programu. Na dzien dobry oddaje sie paszport, w przypadku wielokrotnego obywatelstwa zas wszystkie paszporty. Wpierwej krotka rozmowa z urzedniczka kanadyjska, poinformowanie mnie jeno, jak program Nexus dziala, przeskanowanie zrenicy. W sumie z 10 minut. Nastepnie odczekanie na spotkanie z urzedniczka amerykanska, zreszta bardzo sympatyczna, jak sie okazalo. Jednakoz, byla to analiza mego dotychczasowego zycia niemal: W jakich okolicznosciach opuscilem PRL, co dalej, kiedy i jak trafilem do Kanady i dlaczego, i gdzie. Nastepnie o podrozach. Jeszcze w etapie wypelniania ankiety wstepnej online, nalezalo podac wszystkie kraje, ktore do tej pory odwiedzilem, wiec o tym. Dlaczego tak czeste wizyty w Ameryce Poludniowej. Wyjasnilem :) No i wreszcie: A w jakim celu jezdzil pan do nastepujacych krajow- Turcja, Egipt, Maroko... i Kuba. Wyjasnilem. Jak wspomnialem, rozmowa byla bardzo mila, chwilami mialem wrazenie, ze urzedniczka procz zbierania standardowych wyjasnien drazyla z wlasnej osobistej ciekawosci, lekkiej fascynacji mej drogi hen z bloku sowieckiego w czasach zimnej wojny... ;) Z drugiej jednak strony, kto wie, po co ten gosc z dawnych Sowietow, naturalizowany Kanadyjczyk, teraz jezdzi miedzy Kuba a Egiptem, z wyprawami do Argentyny!... ;) Acha, jeszcze tylko odciski palcow. Zaraz po powrocie do domu, dostalem wiadomosc, ze zostalem przyjety. Czekam juz wiec tylko na karte Nexusa, ktora wysyla sie poczta z jakiegos biura w NYC :) Ufff... Odpowiedz Link
ewa553 Re: ... i po Świętach... 03.04.18, 21:49 Gratuluje Chris przyjecia. W sumie fajna procedura i wygodna tak dla Ciebie jak i tych kontrolujacych. Przebadali raz i nie musza juz wiecej pytac i badac. A przeciez niedlugo zaczyna sie Wasz sezon Vermontowy! Odpowiedz Link
chris-joe Re: ... i po Świętach... 03.04.18, 22:16 Nie tylko VT. I do Europy (niekiedy, jak i za 3 tygodnie prawie) i do Am. Pld. (zawsze) latam takze przez US. Wlasciwie zadnej odprawy juz nie bedzie. Skan oka i przejscie osobna pusta alejka. Wraz z butelka wody, drobnymi w kieszeni, w butach itd. ;) Odpowiedz Link
ewa553 Re: ... i po Świętach... 03.04.18, 22:26 Super! A co z Brazem? Czy tez bedzie przechodzil "na oko"? Odpowiedz Link
chris-joe Re: ... i po Świętach... 03.04.18, 22:30 Tak tusze ;) Ma spotkanie na lotnisku jutro. Odpowiedz Link
ewa553 Re: ... i po Świętach... 03.04.18, 22:35 no to trzymam kciuki!! Pozdrowka dl Was obojga. Bardzo milo wspominam spotkanie Odpowiedz Link
chris-joe Re: ... i po Świętach... 03.04.18, 23:02 Pojecia nie masz, jak dla nas ten wieczor z toba w Heidelbergu byl rozkoszny, Ewa. Nawet zaluje, ze ten twoj parking byl jeszcze otwarty tak poznym wieczorem, bo moglismy sie nawet razem przespac ;) Braz jest pod duzym urokiem do dzis, mimo bariery jezykowej. Sciski :) Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: ... i po Świętach... 03.04.18, 11:53 Mialam wlasnie dac taki sam tytul...i po Swietach. Sama bedziesz ciela? czy przy pomocy? Powrot do pracy byl dzisiaj bolesny. Wczesniejszy start, pozniejsze zakonczenie czyli z wolnego prosto w kolowrotek. Pan maz mial dzisiaj wylot o nieludzkiej godzinie z Brisbane. Nie bedzie go przez pare dni. W piatek jest do wywiezienia cala przyczepa zieleniny. Ogrod oszalal. Mam nadzieje, ze Madhu znajdzie czas aby wpasc na kilka godzin do pracy. Mango potrzebuje znowu solidnego podciecia. Pod chalupa dochodza dwie kiscie bananow. Jest do sciecia jeszcze jedna. Nie wiem czy nie powinnam kupic zamrazarki i zaczac wiecej mrozic?? Zebralam tez pierwsze owoce guavy hawajskiej. Smieszny owoc. Spodziewalam sie zupelnie czegos innego...ale lubie sok z takowej. Czarne sappote czyli drzewo czekoladowe ma w tym dwa pierwsze owoce...hurra...czekolada ile tylko dusza zapragnie bez poczucia winy. Ten owoc mam zamiar sprzedawac do veganskich restauracji innych zdrowotnie swiadomych na torty czekoladowe. Oczywiscie jak bedzie go wiecej. Wlepie zdjecia z zoo sprzed paru dni, bo obiecalam wyzej. Dingo na smyczy. Sa oprowadzane po zoo 3 razy dzienie, pomimo bycia na sporym wybiegu. na zdjeciu samiec z chlodniejszych czesci AU z grubszym futerkiem. Obwachal nas, polizal i dal znac, ze interesuje go kurczak w kanapkach, ktore mielismy w plecaku. Piekny zwierz z rownie fajna oprowadzajaca go mloda kobieta. W czesci afrykanskiej nosorozce pasly sie tuz za ogrodzeniem. Duza maszyna do koszenia trawy. Tak samo zreszta halasliwa. Codziennie wyprowadzany na spacery leopard. Ma swoj samochod ale nie ma wybiegu i nie jest dostepny dla publicznosci. Z mojego podworka. Dalie prawie tak wysokie jak moje najwieksze roze w tym roku. Orchidee. Zakwitly w inspekcie i ciesze sie kwiatami obecnie w chalupie. Milego tygodnia tez zycze. Odpowiedz Link
jutka1 Re: ... i po Świętach... 03.04.18, 12:43 Te drobnice tnę sama. Pomoc mam do większych rzeczy (drzewa owocowe, inne drzewa). Fajne to Wasze zoo. :-) Odpowiedz Link
jutka1 Re: ... i po Świętach... 04.04.18, 00:10 jutka1 napisała: > Te drobnice tnę sama. ********** Dałam dziś radę 4 krzakom hortensji bukietowej, jednemu pigwowcowi, i 3 tawułom. Jutro będę walczyc dalej. Problem mam taki, że rok temu PoO na moją prośbę o podcięcie krzewów (miałam jakiś termin, nie pomnę, i zero czasu) wziął piłe spalinową i obciachał je w poziomie jak leci i do minimum - teraz muszę je formować na nowo, bo poodrastały nieładnie. A niektóre przez to w ogóle nie kwitły, za duży szok. Teraz mu już nie dam sie do nich dotknąć. W planie druga pergola na wisterię, tym razem nad furtką i wiatrołapem przed domem. Wmurowana, zrobiona ręcznie przez lokalnego kowala. Jutro do niego zadzwonię. Do pergoli zrobionej jesienią przeciągnęłam wisterię, która się oplotła (już "na grubo") na bramie wjazdowej, i udało się bez szkód dla pnia. Będzie ładnie. Może jeszcze nie w tym roku, ale za rok-dwa. :-))) Tyle opowieści ogrodowych. :-) Odpowiedz Link
minniemouse Re: ... i po Świętach... 04.04.18, 02:31 Zebus wiedziala ze np hortensja ci nie kwitla nie dlatego ze "za duzy szok"- bo zadnego szoku nie przezyly, tylko to krzew kwitnacy na tegorocznych pedac, czyli jak chcesz miec kwiaty to nie mozesz jej przycinasz bo poucinasz pedy kwiatowe. ogrodnik ci je po prostu obciachal do minimum, calkowicie z paczkow kwitnacych. nic dziwnego wiec ze nie kwitly. wiec jesli chciesz jej nadac ksztalt to albo rezygnujesz z kwiatow na drugi rok i radykalnie raz a dobrze formujesz na jesieni ale za to juz nie dotykasz i za dwa lata masz pelno kwiatow, albo przycinasz natychmiast po przekwitnieciu to tu to tam ZANIM pusci swieze pedy i tak co rok coraz bardziej kwtinie. Inaczej wcale nie doczekasz sie kwiatow jak bedziesz bez znajomosci rzeczy strzygla. tu masz przyklady jak jaki gatunek i o jakiej porze jak przycinac www.youtube.com/watch?v=6FFKfWN68VQ bukietowa?? masz na myslli te z wielkimi kwiatami? to mysle ze ciebie najbardziej to interesuje www.youtube.com/watch?v=ynUC4bIcI3g polecam ten zakwaszacz do gleby - naprawde swietnie zaniebieszcza. no jeszcze to www.youtube.com/watch?v=MAwHLevBu9I pamietaj w kazdym razie jedno, te hortensje co maja OKRAGLE kwiaty jesli obetniesz wiecej niz pierwsze liscie POD przekwitlymi kwiatami - ryzykujesz ze obetniesz tegoroczne kwitnace pedy. cos na wzor jakbys obciela wierzcholki pedow tulipanow, lilii, itp. i znow ci nie zakwitnie. Minnie Odpowiedz Link
minniemouse Re: ... i po Świętach... 04.04.18, 02:41 ps nie pamietalam jak po nag sa tawuly ale teraz juz wiem - Spirea, raz mialam, bardzo przyjemne, i tez jak hortnesje kwitna na tegorocznych pedach (jak lillie, tulipany) wiec nic dziwnego ze jak ci ogrodnik drastycznie przyciachal to nic nie kwitlo masz tu opis o tawulach i jak nalezy je przycinac www.wymarzonyogrod.pl/pielegnacja-ogrodu/ciecie-i-przycinanie-roslin/tawula-japonska-ciecie-krzewu-kiedy-i-jak-ciac-tawule-japonska,26_2901.html i filmiki www.youtube.com/watch?v=MtvzXHCYzf0 www.youtube.com/watch?v=RVBj1jUe1pI gdzies pisza ze najlepiej to robic w zimie jak ona spi www.youtube.com/watch?v=6IE9tc2I3m4&t=14s ale osobiscie nie recze, poczytaj na ten temat. zycze sukcesow! Minnie Odpowiedz Link
jutka1 Re: ... i po Świętach... 04.04.18, 08:22 minniemouse napisała: > ps > nie pamietalam jak po nag sa tawuly ale teraz juz wiem - Spirea, raz mialam, ba > rdzo przyjemne, > i tez jak hortnesje kwitna na tegorocznych pedach (jak lillie, tulipany) wiec nic dziwnego ze jak ci ogrodnik drastycznie przyciachal to nic nie kwitlo ********** W linku, który mi podałaś piszą: "Tawuła japońska obficie kwitnie na pędach tegorocznych. Dlatego cięcie krzewów należy przeprowadzać wczesną wiosną – jeszcze przed rozpoczęciem sezonu wegetacyjnego. Zabieg przycinania tawuły wykonuje się bardzo prosto. Wszystkie pędy należy przyciąć na wysokości 5–15 cm (szczególnie jeśli tawułę wykorzystujemy jako roślinę okrywową) lub na wysokości 15–30 cm (przy rabatach mieszanych lub luźnych żywopłotach)." Tak też i robię. Przez opóźnioną wiosnę jeszcze nie weszły w okres wegetacyjny, a obcięłam ok 5-10 cm, szczególnie uschnięte zeszłoroczne kwiaty (akurat tawuły kwitły, mimo bliskiego spotkania trzeciego stopnia z PoO :-) ). Odpowiedz Link
ewa553 Re: ... i po Świętach... 04.04.18, 09:34 CHRIS, lejesz miod na moje serce. Jak zawsze. JUTKA, pierwszy raz uslyszalam nazwe tawula, botanicznej nazwy tez nie znalam, wiec sobie wyguglowalam. 80 gatunkow ma toto! Juz wymyslam w ktore miejsce zasadzic, bo szukam wlasnie krzewow ozdobnych wieloletnich. Moze zreszta zasadze mniejszy krzak najpierw na balkonie, akurat zwolnil mi sie wielgachny pojemnik. Staram sie przynajmniej jeden z moich balkonow tak zagospodarowac, zeby nie sadzic zbyt wiele kwiatow, a raczej zazielenic. Jest tam juz i dzikie wino, ktore pnie sie do sasiadow i rododendron i azalea i Buchs (zapomnialam jak to po polsku). Moje wieloletnie hortensje na balkoinie kuchennym, nie bardzo w tym roku wygladaja, jedna nawet nie myslala o wypuszczeniu ponczkoiw. Wiec postanowilam je przesadzic i okazalo sie ze w tej gorszej bylo robactwo w ziemi! Skad sie toto bierze? Dokupilam narazie jedna, dwie wyapuscily listki, dokupie jeszcze taki nowszy "model", ktory Ty Jutka mialas na paryskim balkonie. Sa trroche drogie, ale ile radosci przez cale lato! Na zdjecia Twoich kwitnacych wisterii, na wszelakie zdjecia ogrodowe juz dzisiaj sie ciesze!! Odpowiedz Link
jutka1 Re: ... i po Świętach... 04.04.18, 14:38 ewa553 napisała: > nowszy "model", ktory Ty Jutka mialas na paryskim balkonie. Sa trroche drogie, > ale ile radosci przez cale lato! ************** To właśnie była hortensja bukietowa, i takie mam teraz w ogrodzie, 4 krzaczki (jeszcze dość młode, więc nie "krzaki"). Odpowiedz Link
ewa553 Re: ... i po Świętach... 04.04.18, 14:56 Jutka, co znaczy w tym wypadku bukietowa? Czy sie ja faktycznie scina do wazonu? Barbarzynstwo.. Odpowiedz Link
ewa553 skonczyly sie zarty... 04.04.18, 15:03 Za dwa miesiace jade po dlugiej przerwie znowu w gory, a kondycje mam zerowa. Wspinac sie juz nie mam zamiaru, ale pochodzic po gorach to koniecznosc. Wiec zaczelam dzis intensywny trening przedurlopowy. Plan taki: 2 razy w tygodniu fitness w ktorym najpierw godzinne szybkie chodzenie na tasmie (5 km/h) , lekko pod gorke, a potem trening silowy nog, "pchanie" sciany. Dzis zaczelam tasme pod gorke tylko 5%, sciane pchalam tylko 30 kg. W piatek zaczne stopniowo podwyzszac "poprzeczke". Poza tym rowniez dwa razy w tygodniu Nordic Walking. Dzis po treningu bylam w saunie a nastepnie korzystajac z 18 stopni lezalam nago na tarasie. Boskie uczucie!! Jak to dobrze byc wolnym czlowiekiem i moc sobie czasowo na to wszystko pozwolic.. Odpowiedz Link
jutka1 Re: ... i po Świętach... 04.04.18, 16:20 ewa553 napisała: > Jutka, co znaczy w tym wypadku bukietowa? Czy sie ja faktycznie scina do wazonu > ? Barbarzynstwo.. ********** Nie Ewciu, to po prostu taka nazwa. :-) Odpowiedz Link
jutka1 Re: ... i po Świętach... 04.04.18, 16:37 ewa553 napisała: > musisz przyznac, ze nazwa zmylkowa:) ************* Przyznaję. :-) Odpowiedz Link
jutka1 Re: ... i po Świętach... 04.04.18, 08:17 Minnie, hortensje - jak napisałam - bukietowe to inna odmiana, wiosną się je przycina, i kwitną bez problemu. To klasyczne hortensje wytwarzają zalążki kwiatowe jesienią na przyszły rok. H. bukietowych się nie zakwasza, mają swoje kolory (mój: kremowy z czasem przechodzący w bledy róż). Odpowiedz Link
minniemouse Re: ... i po Świętach... 06.04.18, 02:21 jutka1 napisała: > Minnie, hortensje - jak napisałam - bukietowe to inna odmiana, wiosną się je przycina, i kwitną bez problemu. To klasyczne hortensje wytwarzają zalążki kwiatowe jesienią na przyszły rok. H. bukietowych się nie zakwasza, mają swoje kolory (mój: kremowy z czasem przechodzący w bledy róż). i ja ci tak napisalam - krzew kwitnacy na tegorocznych pedach :) dalej jak pisalam to zaznaczylam ze "jesli chodzi o inny gatunek"... ta istotnie wytwarza pedy kwitnace jeszcze w tym samym roku w lecie/jesieni ale owe pedy kwitna dopiero na wiosne. ale juz sa, czekaja. (i dlatego niektorzy zalecaja by nie przycinac przekwitlych kwiatostanow na zime bo one dodatkowo chronia paki przed zmarznieciem. czy to prawda czy tylko folklor to nie wiem ale na wszelki wypadek tak robie) bottom line - o co mi glownie chodzilo - - wszystkie gatunki hortensji kwitna na tegorocznych szczytowych pedach (tzn beda kwitly na wiosne w tym roku) niezaleznie kiedy owe paki zostaly wytworzone, wiosna czy latem/jesienia, wiec jesli krzew zostanie za krotko opitolony to na nastepne kwitnienie trzeba czekac ponad rok, czasem dwa lata. wiem to z wlasnego doswiadczenia bo wlasnie po kupnie domu tez formowalam nabyta z nim stara hortensje, ktora kolega ogrodnik amator poradzil przyciac do pnia. na kwiaty czekalam dwa lata, bo w pierwszym roku puscila potezne liscie i ze dwa kwiatki, ale za to na trzeci jak buchnela na niebiesko to dech zapieralo ze o-o-o! co do posypywania zakwaszaczem - Paniculata faktycznie nie potrzebuje, ale poniewaz to w dlaszym ciagu hortensja kwasnoglebolubna, to tak z raz na rok na wiosne spokojnie mozesz deczko zakwaszacza podrzucic. chyba ze juz masz dobrze kwasna ziemie to rzeczywscie nie potrzeba. do tego typu hortensji aby dobrze kwitla poleca sie nawozy do drzew lub np Osmocote 10-10-10. niewielka ilosc wystarczy aby mialy mocne pedy i mnostwo kwiatow. Minnie Odpowiedz Link
jutka1 Re: ... i po Świętach... 06.04.18, 09:24 Czyli pisałyśmy o tym samym, tylko innymi słowami. :-) Te moje hortencje są jeszcze młode, 3 posadziłam rok temu, 1 3 lata temu, na razie je obserwuję, czy dobrze rosną na tej glebie. A nawóz mam w planie kupić. :-) Odpowiedz Link
minniemouse Re: ... i po Świętach... 07.04.18, 02:08 jutka1 napisała: > Czyli pisałyśmy o tym samym, tylko innymi słowami. :-) > Te moje hortencje są jeszcze młode, 3 posadziłam rok temu, 1 3 lata temu, na razie je obserwuję, czy dobrze rosną na tej glebie. A nawóz mam w planie kupić. chyba zesmy za szybko czytaly :) ale ojejku, to twoje hortenjse sa mlodziutkie, ja nie wiem czemu mialam w duszy obraz dorodnych krzakow. podobno sa domowe sposoby na zbadanie jaka mamy pH glebe ale ja tego nigdy nie probowalam, moze tobie by sie chcialo woda destylowana, ocet i soda Jutko, a ty swoje Paniculaty bedziesz z czasem formowac na drzewka? Minnie Odpowiedz Link
jutka1 Re: ... i po Świętach... 07.04.18, 07:36 minniemouse napisała: > Jutko, a ty swoje Paniculaty bedziesz z czasem formowac na drzewka? ************** Nie sądzę. Mój ogród utrzymuję w stylu "pół-angielskim", czyli minimum formowania ponad naturalny stan roślin, oprócz przycinania oczywiście. Odpowiedz Link
minniemouse Re: ... i po Świętach... 08.04.18, 06:55 @ Jutka acha. a jakies jeszcze inne gatunki hortensji cie nie kusza? M Odpowiedz Link
jutka1 Re: ... i po Świętach... 08.04.18, 07:52 minniemouse napisała: > @ Jutka > > acha. a jakies jeszcze inne gatunki hortensji cie nie kusza? ************* Może za rok posadzę tradycyjne hortensje - teraz zaczynam remont dachu i na tym się skupiam. Odpowiedz Link
roseanne Re: ... i po Świętach... 04.04.18, 14:52 czy ja widzialam z bliska nosorozca? tak sie zastanawiam i jakos nie pamietam, storczyki piekne, jak zwykle mnie kusi by kupic do domu , gdy widze kwitnace okazy i jak zwykle daje sobie po lapach - w koncu upoluje jakis ladny sztuczny okaz i wstawie do lazienki, a co :) - obie ciemne leje, jast prawie ciemno, zapowiadali urze sniezna, ale na szcescie sie pogoda rozmyslila pieke chlebek i powoli sie zastanawiam, co ja mam wlasciwie spakowac na ten wyjazd, prognozy sa na nascie stopni z tylu lita bryla zmarznietego sniegu na ponad metr wysokosci, z przodu tulipany wystaja na jakies 7 cm, sladu sniegu nie ma - zachodnia strona widzialam juz wczoraj kwitnace krokusy, yay! Odpowiedz Link
kan_z_oz Czwartek 05.04.18, 00:08 Obydwa kupilam jako kwitnace. Obecnie zakwitly znowu, co jest wyczynem bo zwykle mi zdychaly. Wyczynem pogody zreszta...mokro,parno i ciemno. Jesien wisi juz wyraznie w powietrzu. Musialam przymknac okno w nocy bo wialo okrutnie. Cyklony na polnocy sie juz przewalily ale niz wciaz wisi. Dzien wczorajszy byl nieciekawy. Bladym switem sie stawilam do sprzatania B&B, ktore sie okazalo juz posprzatane przez wlascicielke prawie w calosci. Pojechalam wiec do nastepnej pracy, ktora ze wzgledu na pierwsza byla ustawiona na 8 ma rano. Z nieba laly sie strumienie wody. W drugiej pracy wakacje i mnostwo dzieciakow. Koszmar. Z przyjmnych; zaklepalam zakwaterowanie w Krakowie oraz Bangkoku. Przegladam krotkie wycieczki w tych dwoch oraz wyskok na miasto w Wiedniu. Jest tego sporo i bardzo dobrze zorganizowane. Ewa, probowalas cwiczyc w wodzie? O ile masz jakis fajnym basen w okolicy? Odpowiedz Link
ewa553 Re: Czwartek 05.04.18, 08:11 kanie, moj stosunek do wody jest raczej negatywny:) W moim fitnesie nie ma tez basenu, wiec nie ma tez problemu. Najwazniejsze u mnie sa nogi i to co robie zawsze mi wystarczalo. No, ale latka leca, zobaczymy jak sie wytrenuje tym razem. Ciesze sie na te gorki, no i cichcem sobie marze zeby choc ze dwie z tych duzych gor znowu "zdobyc". A tak wogole smiesznie sie czyta o tym ze jesien sie u Ciebie zaczyna, kiedy za oknem popaduje wiosenny deszcz... Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Czwartek 05.04.18, 09:09 Ewa, smieszne to, ze ta jesien zaczela sie juz tutaj 1-go marca. Jestesmy wiec niemalze w polowie. Zima wiec za pasem. Z tej okazji zamowilismy juz 3 tony drewna na opal. Jedna juz dostarczono a pozostale przyjada w ten weekend. Pewnie, ze wazne jest aby sie ruszac i 'kosci' sie nie zastaly. Jakie gory zdobywasz? Nie przypominam sobie nazw, czy tez nie podawalas? Odpowiedz Link
ewa553 Re: Czwartek 05.04.18, 09:27 Nie podawalam. Dolomity: najpiekniejsze gory europejskie Odpowiedz Link
jutka1 Re: Czwartek 05.04.18, 14:17 Tam jesień, tu WIOSNA. :-D Słońce, 16 C w cieniu, ptaszory się drą, pąki na krzakach, pachnie wiosną. :-) Jutro przyjeżdża pan arborysta i będzie przycinać (dość ostro) cisa, jałowca i kosodrzewinę. Wszystkie posadzone i nie ruszane od początku mojej tutaj bytności, czyli -naście lat. Pod wieczór jadę do siostry na rodzinną imprezę, a jutro chyba pójdę na wagary. Rozbisurmaniłam się trochę, co? Miłego! :-))) Odpowiedz Link
chris-joe Re: Czwartek 05.04.18, 19:31 Widze, ze w Europie wiosna pelna geba i bajkowe temperatury. Prosze tak trzymac, przynajmniej do mojego wyjazdu z PL! U nas zas nawrot do zamrazalnika... Niby -8, ale odczuwalna -18!!! Duje przerazliwie, choc slonce w pelnej krasie. Kosz-mar-nie! Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Czwartek 06.04.18, 08:16 Pogugluje sobie zdjecia z Dolomitow w chwili wolnej. Bisurmanin sie Jutka ile wlezie. Mnie ogarnia przerazenie na widok maratonow, oczywiscie czudzych bo moje wlasne mi jakos nie przeszkadzaja...haha. Znowu mam nadmiar klientow i pracy. Nie chce odmawiac bo w jakis dziwny sposob gdy zaczynam to robic natychmiastowo biznes zaczyna zdychac. Postaram sie wynajac Sandy na nastepny dzien - jak sie uda. Dobrze poza tym miec paru komercjalnych klientow, bo nie ma biegajacych psow, kotow, dzieci i wlascicieli. Czesc placi tez wiecej niz regularni klienci ze sprzataniem w domach. Poza tym to w mojej okolicy bardzo dobry biznes i dobrze platny. Tak wiec ciagne aby ewentualnie z czasem tylko zarzadzac lub sprzedac. Plany. Zobaczymy co wyjdzie. Narazie doskonaly sposob aby poznac caly biznes okoliczny. Piatek - hurra. Za oknem leje a Pan maz dokancza koszenie trawy. Od poniedzialku jest znowu w rozjazdach. Tym razem na polnocy QLD. Zakwaterowanie z Krakowa zaproponowalo mi wycieczke do Wieliczki 458PLZ za dwie osoby. Prywatnym tansportem. Drogo? Pasuje mi aby nasze zwloki po podrozy 30+ godzinnej ktos odebral, obwiozl i bezpiecznie przywiozl do domu. Forumowe obserwacje? Nie bylam w Polsce od 2011 i nie mam zadnej skali porownawczej...mozna mnie wiec zloic na ile sie do bo wszytko dla mnie jest porownywalne do AU. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Czwartek 06.04.18, 09:21 kan_z_oz napisała: > Bisurmanin sie Jutka ile wlezie. ************* Staram się dobrze się traktować. :-) Jeśli ciało i dusza domagają się wagarów, to je sobie daję w prezencie - o ile jest taka możliwość, oczywiście. > Piatek - hurra. *********** Oj tak. Hurra!!! > Zakwaterowanie z Krakowa zaproponowalo mi wycieczke do Wieliczki 458PLZ za dwie > osoby. Prywatnym tansportem. Drogo? Pasuje mi aby nasze zwloki po podrozy 30+ > godzinnej ktos odebral, obwiozl i bezpiecznie przywiozl do domu. Forumowe obser > wacje? Nie bylam w Polsce od 2011 i nie mam zadnej skali porownawczej...mozna m > nie wiec zloic na ile sie do bo wszytko dla mnie jest porownywalne do AU. ********** Jak piszesz "wycieczka", to masz na myśli wycieczkę turystyczną i zwiedzanie, czy dowóz Was z lotniska do Wieliczki do miejsca docelowego (rodzina/hotel)? Bo nie bardzo zrozumiałam. Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Czwartek 06.04.18, 11:03 Nie. Wycieczka z zakwaterowania. Wycieczka w pelni; przewodnik, oplaty, jedzenie dowoz do i z. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Czwartek 06.04.18, 14:00 kan_z_oz napisała: > Nie. Wycieczka z zakwaterowania. Wycieczka w pelni; przewodnik, oplaty, jedzeni > e dowoz do i z. ********** To nie jest wygórowana cena, wg mnie jest OK. Odpowiedz Link
jutka1 Wiosenna słoneczna sobota 07.04.18, 07:58 Słońce aż oślepia, ma być dzisiaj 16 C, jutro 18C i burze. Hmmm. Wiosna. :-) Dzisiaj pierwsza w tym sezonie wizyta PoO. Pierwsze prace ogrodowe, czyli porządkowanie po zimie, grabienie etc. Ja będę kontynuować przycinanie krzewów; dzisiaj na tapiecie drugi pigwowiec i wiesiołki, i dokończenie największej tawuły. Pan arborysta zaś wykonał wczoraj kawał roboty, jestem bardzo zadowolona. :-) Oprócz ogrodu i ogarniania domu, mam wolny weekend. Coś by wypadało upichcić, ale chyba znowu sięgnę do zamrażarki, bo jakoś nie mam ochoty gotować. A w niej mam i barszcz czerwony, i duszoną wołowinę, i pierogi ruskie, i jeszcze coś-tam. W lodówce mam warzywa, dokupię w sklepiku rukoli, i starczy na weekend. Miłej soboty :-) Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Wiosenna słoneczna sobota 07.04.18, 09:20 Pogoda tez fajna. Dzisiaj juz prawie nie padalo. Czytam nazwy tych roslin i wszystko musze guglowac. Ciekawe to. Cena wycieczki tez wydawala mi sie ok. Szkolne wakacje w pelni w moim stanie. Wszedzie tlumy. W tym roku chyba rekordowe. Szukalismy dzisiaj parkingu w pobliskim miasteczku i zrezygnowalismy. Zapchane byly nawet miejsca znane tylko miejscowym. Podcielismy dzisiaj groszek golebi (pigeon pea). Jest to odmiana grochu powszechnie uzywana do gotowania np. potrway hinduskiej o nazwie dhal. Przyjela sie dobrze. Rozrosla sie tez solidnie. Nie zbieramy grochu bo luskanie jest upierdliwe. Duze papugi natomiast uwielbiaja luskac. Trzymamy wiec w sadzie, majac nadzieje, ze zostawia w spokoju inne drzewka. Dzieki dlugotrwalym i obfitym opadom przyjely mi sie i juz dobrze urosly wszystkie zasadzone drzewka owocowe, oprocz awokado. Wszystkie trzy zdechly na amen. Nic nie pomoglo. Odbila nawet moringa, ktora w pewnym momencie byla golym, bezlistnym kikutem wystajacym z ziemi. Wystrzelila na prawie 2 metry. Moringa jest drzewem pochodzacym z Indii, gdzie jest uwazana za drzewo cudotworcze. Liscie tego drzewa sa suszone i sprzedawane jako herbaty o niesamowitych wlasciwosciach. Inne nazwy potoczne to miracle tree lub drumstick tree. Korzenie tego drzewa w Azji sa uzywane w zastepstwie chrzanu. Dosadzilismy tez znowu pare traw do czesci dzikiej. W sumie weszlo juz 100 nowych sadzonek w przeciagu ostatnich kilku tygodni. Udanej niedzieli zycze. Dla mnie pracujacej na max z Panem mezem. Odpowiedz Link
maria421 Re: Wiosenna słoneczna sobota 07.04.18, 15:12 21 stopni! W sloncu wiecej. Popracowalam troche w ogrodku, jest super! :-) Odpowiedz Link
roseanne Re: Wiosenna słoneczna sobota 07.04.18, 17:18 Ineresujace drzewko. Zima wciaz nie chce sie wyniesc z naszych okolic, wiec nawet wydawaloby sie mizerne 10 na plusie bedzie jak lato Prawie sie spakowalam, jeszcze elektronika i wiktualy Odpowiedz Link
ewa553 Re: Wiosenna słoneczna sobota 07.04.18, 19:47 25 stopni w cieniu. Obled. Caly dzien spedzilam w ogrodzie na pracy, czytaniu. Obiad zjadlam w knajpce obok. Jutro bedzie jeszcze cieplej. Idziemy na wedrowke (mala) trasa wsrod kwitnacych drzew owocowych. Moze uda mi sie zrobic pare fajnych zdjec. Odpowiedz Link
jutka1 Niedziela, słonecznie 08.04.18, 08:24 Pogoda na świecie: dzisiaj słońce, maks. 18 C, po południu zapowiadają burzę. Jutro ma dojść do 22 C!!! Super. Niedziela spokojna. Trochę w domu, trochę w ogrodzie. Regeneracja i ładowanie akumulatorów. :-) Rose pewnie właśnie ląduje w Europie. :-) Miłej niedzieli :-) Odpowiedz Link
chris-joe Re: Niedziela, słonecznie 08.04.18, 12:32 Sie zerwalem jak idiota w ten niedzielny poranek o 5 rano... Po co mnie to, kurde?! Wiec popijam wczesna kawe i robie wielkie pranie (3 ladunki). Pogoda: -2 (odczuwalna -5), ma dojsc do +2. Noca znow -8. Za to tydzien przed nami ma byc na lekkim plusie (miedzy +3 a +8), tu i owdzie lekki snieg. Do prawdziwej wiosny mamy tu jeszcze z miesiac. Tyle, ze 27 kwietnia bede juz w Europie, wiec wasza wiosna cieszy mnie niepomiernie :) Odpowiedz Link
minniemouse Re: Niedziela, słonecznie 08.04.18, 13:12 chris-joe napisał: > Sie zerwalem jak idiota w ten niedzielny poranek o 5 rano... jezussss, czemu ????!! ja to ide zaraz spac. milego dnia! Minnie > > Odpowiedz Link
roseanne Re: Niedziela, słonecznie 08.04.18, 16:54 nie nie, laduje jutro, w poniedzialek, akurat jak super pogoda z 20 + sie zalamie mase spotkan okolomieszkaniowych dosc nerwowych Odpowiedz Link
chris-joe Re: Niedziela, słonecznie 08.04.18, 17:10 Zaraz "sie zalamie"! Patrze na najblizszy tydzien w Zurichu i widze sporo slonca i tuz kolo 20 stopni. Po Montrealu to ty bedziesz niemal w tropikach, Rose ;) Odpowiedz Link
ewa553 Re: Niedziela, słonecznie 08.04.18, 17:20 U nas dzisiaj znowu 25 stopni w cieniu. Nie chce wiedziec ile bylo w sloncu, bo przemaszerowalam 16 km bez grama cienia. Mial byc wiekszy spacerek ale jakos sie rozciagnal. trasa byla chytra jak cholera, caly czas w dol i w gore, w dol i w gore. Jak juz wreszcie dotarlysmy do "wodopoju" to rzucilam sie na zimnego radlera, az mi sie uszy trzesly. Odpowiedz Link
roseanne Re: Niedziela, słonecznie 08.04.18, 18:48 i wez sie tu czleku spakuj, na krotki pobyt, na okolice nastu... rozsadnie pewnie sie i tak skonczy na kupieniu jakis koszulek itd, zdecydowanie chce uniknac kupowania nastepnego okrycia wierzchnego, mam juz kubraczek z Berlina, plaszczyk z Londynu, zawlaszczony przez Mala i plaszczyk z Zurychu, z ktorym lece, kupiony jako przechodni dzis jest w Zurychu 23, jutro 13 to jak sie nie zlamie? Odpowiedz Link
chris-joe Re: Niedziela, słonecznie 08.04.18, 18:59 Ojezu, przestan dramatyzowac z tym "zalamaniem" :) I spakuj sie 'na cebule'/layers. Oto Zurich przez nastepny tydzien: Nie tak strasznie ;) Odpowiedz Link
chris-joe Re: Niedziela, słonecznie 08.04.18, 19:06 Tu zas Montreal w tym samym czasie: Zyskujesz przynajmniej 10 stopni codziennie. Nie, nie lacze sie w twojej rozpaczy ;) Odpowiedz Link
roseanne Re: Niedziela, słonecznie 08.04.18, 19:10 a kto powiedzial , ze ja rozpaczam? ja tylko marudze, co jest w mojej naturze, jak chyba, juz wszyscy wiedza , lol Odpowiedz Link
chris-joe Re: Niedziela, słonecznie 08.04.18, 19:19 Wiec na twoja postawe szklanki polpustej ripostuje postawa szklanki prawie pelnej. Co, z kolei, jest moim zwyczajem :) Z jednym tylko wyjatkiem, ktory swietnie znasz... ;) Odpowiedz Link
roseanne Re: Niedziela, słonecznie 09.04.18, 18:45 Wyladowalam. Przekimalam sie odrobine, ze 2 godziny, w bazie. W czasie lotu sie nie udalo, mimo wyprobowanych pastylek. Wysokie nascie, kwiatki wszedzie, siedze na balkonie Odpowiedz Link
chris-joe Re: Niedziela, słonecznie 09.04.18, 19:06 Ach, widzisz Rose!? ;) Tu bez zmian. Kilka na plusie, ale przy byle powiewie wiatru geba zamarza... Kwiatki tylko w sklepach, z importu. Odpowiedz Link
roseanne Re: Niedziela, słonecznie 09.04.18, 21:52 Zaraz zaraz, krokusy w ciagu tygodnia poprzedniego widzialam w dwoch roznych miejscach Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Niedziela, słonecznie 09.04.18, 23:52 Baw sie dobrze Rose i ciesz sie wiosna. Odpowiedz Link
chris-joe Re: Niedziela, słonecznie 10.04.18, 00:05 Bo sie pilnie rozgladalas. Pewnie i przebisniega jakiegos gdzies dorwalas. Snieg wczorajszy zniknal, fakt, ale wiemy przeciez, ze do wiosny tutaj mamy jeszcze miesiac. Tam sie rozbestwiasz kwiatkami, ale spodziewaj sie nadal badyli przy powrocie... Just saying. Choc wiem, szklanka sie powoli napelnia ;) Odpowiedz Link
minniemouse Re: Niedziela, słonecznie 10.04.18, 03:18 Rose ale masz fajnie, jak cysorz :) M Odpowiedz Link
ewa553 Re: Niedziela, słonecznie 10.04.18, 08:33 Witaj w wiosennej Europie Rose. Wprawdzie przegapilas najpiekniejsze trzy dni, ale moze to i lepiej: po lodowatej Kanadzie moglabys dostac szoku termicznego:) Milego pobytu!! W jakim miescie jestes? Odpowiedz Link
roseanne Re: Niedziela, słonecznie 10.04.18, 09:36 Tydzien w Zurychu i tydzien w Rzymie, z rodzina M I tak mam szok, te dzikie laki wrecz pierwiosnkow, w zyciu tego nie widzialam, jak mlecze w Pl tylko roznokolorowe, z domieszka stokrotek i fiolkow Z dziecinstwa pamietam zolte pierwiosnki na brzegu lasow, lub kilka kepek kolorowych w ogrodku, to co tu jest to szalenstwo , biale, zolte i kilka odcieni rozu Odpowiedz Link
ewa553 Re: Niedziela, słonecznie 10.04.18, 09:54 Ale cudny plan. Kwiecien w dwu tak pieknych miejscach. Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link
jutka1 Wtorek, słońce, ciepło 10.04.18, 09:05 Pogoda na świecie jak w tytule. Dzisiaj ma być 20 C. :-D Poza tym wchodzi dziś ekipa remontowa i zaczyna się dwumiesięczny cyrk. Dobrze, że biuro mam na parterze, to przynajmniej piętro osłoni mnie od hałasu na dachu (czyt.: będę mogła pracować). A pracy mam znowu po kokardkę, bo mi dołożyli dużą rzecz do napisania, 50 stron, i z dość krótkim terminem. Dobrze chociaż, że szefostwo powiadomiło wszystkich świętych, że to jest mój priorytet, i że nic innego ma mnie nie absorbować. Czekam ciągle na moje bociany... Rok temu pojawiły się na początku kwietnia, a teraz ciągle nic. :-( Rose, witaj w Europie. :-) Miłego dnia wszystkim :-) Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Wtorek, słońce, ciepło 10.04.18, 10:01 Remont dachu? czy cos jeszcze? Pogodowo u mnie miedzy 23-25C w dzien i 15-17C w nocy. Wyrazna jesien, ktora uwielbiam wlasnie ze wzgledu na te temperatury. Przestalo padac. Mam nadzieje, ze na jakis czas. Odkrylam ostatnio, ze AU ma swojego bociana. Bardzo podobny do polskiego z zachowania i budowy. www.birdsinbackyards.net/species/Ephippiorhynchus-asiaticus Ogladam oczywscie w zoo. Pracy to mam chyba obecnie powyzej kokardy. Plus taki, ze Sandy musi wyrobic numer biznesowy aby zalapac sie na tygodniowy limit godzin. Wreszcie. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Wtorek, słońce, ciepło 10.04.18, 10:11 kan_z_oz napisała: > Remont dachu? czy cos jeszcze? ************ Remont dachu (wzmocnienie, wymiana dachówki, wymiana rynien). Odpowiedz Link
jutka1 Środa 11.04.18, 08:03 Za oknem słońce zza przymglonych chmur, ciągle ciepło, ma być dzisiaj 20 C. Drugi dzień obecności ekipy remontowej. Jakoś to znoszę na razie, odpukać. :-) Miłego dnia! :-) Odpowiedz Link
ewa553 Re: Środa 11.04.18, 08:47 U mnie od tygodnia remont klatki schodowej. Dom jest 5-pietrowy, a wiec zaczelo sie od wybijania dziury od gbory do parteru po obu stronach klatki. Musieli dojsc do przewodow elektrycznych, bo na tgym odnowienie polega, ze dostajemy nowe. Pewnie bylo to konieczne. Ale stuki , kurz, kilkakrotne wchodzenie do mieszkania, bo przewody trzeba przeciagnac rowniez do skrzynki rozdzielczej. I krzyki strasznie nerwowego majstra, ktory pomiatal chlopakami. Ale choc bardzo glosno, to pieknie jest to zorganizowane. Nawet wejscie do mieszkania oklejone taka firanka z folii, zeby kurz nie docieral do mieszkan. Narazie robia dziury w sasiedniej klatce. Potem czeka mnie jeszcze murowanie dziur i malowanie klatki schodowej. Nawet sie ciesze, bedzie ladniej. Slonce swieci, zaraz biegne do fitnessa, a po poludniu jedno zebranie i jedno szkolenie. Nie nudze sie. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Środa 11.04.18, 09:47 No to też masz ciekawie. :-) Uprzejmie donoszę, że bociany wreszcie przyleciały. Czyli zapanował ład i porządek (wszech)rzeczy. :-D Odpowiedz Link
ewa553 Re: Środa 11.04.18, 14:20 znam to uczucie spokoju, jak wszystko i wszyscy sa na swoim miejscu:) Teraz mam lekki niepokoj, bo moja polska psipsiolka (w odroznieniu od niemieckiej, Eddy) jest na 3 miesiace na Florydzie. Nie uwierzysz jak mi to nie pasuje:) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Środa 11.04.18, 14:44 ewa553 napisała: > znam to uczucie spokoju, jak wszystko i wszyscy sa na swoim miejscu:) Teraz mam > lekki niepokoj, bo moja polska psipsiolka (w odroznieniu od niemieckiej, Eddy) > jest na 3 miesiace na Florydzie. Nie uwierzysz jak mi to nie pasuje:) ********* Lajk. :-D Odpowiedz Link