Dodaj do ulubionych

O pierdułach -- Odc. 383

21.05.18, 23:29
Otwarte :-)
Obserwuj wątek
    • jutka1 Poniedziałek 21.05.18, 23:35
      Od piątkowego popołudnia nie miałam internetu, tzn. domowy wifi wysiadł.

      Zawaliłam przez to termin, wkurzyłam się na firmę, ale potem stwierdziłam, że nie mam nad tym kontroli, więc. Pogrzebałam w ogrodzie, poczytałam, spakowałam się zawczasu. No i teraz nadaję z miejsca pracy, amen. :-)))
      • kan_z_oz Re: Poniedziałek 22.05.18, 07:10
        U mnie klopoty z internetem oraz recepcja na porzadku dziennym. Wczoraj mialam z rana tylko sygnal SoS, co i tak dobrze bo czesc AU nie miala zadnego.

        Przygladam sie tej chalupie bo takiej wielgasnej tez w zyciu nie widzialam. Kwestia dziwnego urzadzenia kuchni sie nieco wyjasnila. Ludzie kupili gotowy dom i go nastepnie rozbudowali. Rozbudowy od zewnatrz nie widac bo wszystko pod jednym nowym dachem i otynkowane. W srodku natomiast tak. Czesci dobudowane sa z dobrych materialow, natomiast te oryginale sa bardzo przecietne w tym kuchnia.

        Nastepna ciekawostka odkryta dzisiaj. 8 lazienek i zostala jedna szczotka do czyszczenia kibelkow. Nabiegalam sie nieco zanim ta jedyna znalazlam...uff
    • jutka1 Wtorek, słońce 22.05.18, 08:50
      W Warszawie zapowiada się letni tydzień: dzisiaj 23C, ale w następnych dniach ma dojść i do 27 stopni. Super. :-)

      Zaczynam maraton pracowy, ale cieszę się. Nie mam nad głową remontu, cisza i spokój, nawet biurko to samo, co zawsze. :-)
      I cieszę się na pogaduchy z fajnymi ludźmi twarzą w twarz. Telefony nie zastępują bezpośredniego kontaktu.

      Miłego dnia. :-)
      • roseanne Re: Wtorek, słońce 22.05.18, 21:29
        Weekend byl super, slonecznie, cieplo
        Gdyby jeszcze plecy mniej bolaly to by bylo swietnie, jakos ostatnia sesja z Bruno i nowy masaz dal mi tak w kosc, ze sie ledwo ruszam,
        Jutro vernissage Malej, wielka gala 😊
        • ewa553 Re: Wtorek, słońce 23.05.18, 08:08
          rose, chcialabys moze opowiedziec czym sie Mala zajmuje i co to za wernisaz? Zaciekawilas mnie
          • roseanne Re: Wtorek, słońce 23.05.18, 08:31
            Mala konczy college, wydzial "design and ilustration"
            Wernisaz jest wystawa na zakonczenie studiow
            • ewa553 Re: Wtorek, słońce 23.05.18, 08:41
              dzieki. Bendom zdjecia?
    • jutka1 Środa, słońce :-) 23.05.18, 08:40
      Na dzisiaj zapowiadają 25 stopni. Świeci słońce. Lato. :-D

      Harówki c.d., ale nie mam nic przeciwko. Słońce zawsze nastraja pozytywnie.

      Miłego dnia. :-)
      • ewa553 Re: Środa, słońce :-) 23.05.18, 08:42
        Jutka, a masz czas aby skorzystac z zycia kulturalnego? Ja latalam do siostry zeby sie "odchamiac", bo nie trawie niemieckiego teatru:)
        • jutka1 Re: Środa, słońce :-) 23.05.18, 09:27
          ewa553 napisała:

          > Jutka, a masz czas aby skorzystac z zycia kulturalnego?
          *********
          Nie mam. Jedyne chwile wolne spędzę na spotkaniach z przyjaciółmi, po domach i w knajpach. :-)
          • kan_z_oz Re: Środa, słońce :-) 24.05.18, 10:21
            Konczenie studiow przez latorosl jest bardzo milym momentem. Mam nadzieje, ze wernisaz pojdzie jak najlepiej.

            Poza tym to majac mnostwo pracy nie za bardzo mam chec na zycie kulturalne za to zdecydowanie na kulinarne. Wczoraj wyskoczylismy wieczorem do ulubionej restauracji na wybrzeze i bylo bardzo milo. Dzisiaj bedzie paella z owocami morza.
            • ewa553 Re: Środa, słońce :-) 24.05.18, 11:35
              ojej, jakbym zjadla pyszna paelle... Tymczasem spotykamy sie dzisiaj z przyjacielem na pogawedki i jedzenko na tarasie restauracji nad Renem. Piekne lokejszn, w srodku parku naturalnego. Jak to jest w nowomowie polskiej? "Klimatycznie". Bawi mnie to niezmiernie jak czytam na fejsie ze gdzies jest klimatycznie. No wiec paelli tam nie ma ale cos dobrego sie w karcie znajdzie.
    • jutka1 TGIF 25.05.18, 07:22
      Już piątek. Ufff.

      Pogoda na świecie: ma być 22 C, na popołudnie zapowiadają burze. Zobaczymy.

      Dzień mam wypełniony po brzegi, ale na szczęście weekend mam dla siebie. Odpukać.

      Miłego piątku :-)
      • jutka1 Re: TGIF 25.05.18, 22:09
        Tak w ramach gadania sama ze sobą hahaha :-)))

        Boszszsz, co to był za tydzień. :-/ Oczy mnie bolą od ślepienia w komputer, prawy bark mnie boli od pisania siedząc w niewygodnych fotelach (office politics: ktoś mi "zwinął" fotel przy "moim" biurku i zastąpił jakimś badziewiem z piekła rodem), i głowa mnie boli od piekielnego skupiania się na maksa.

        Ale. Jeśli szefostwo nie zacznie dzwonić, weekend mam wolny. Jutro poza Warszawę na okrągłe urodziny przyjaciółki, garden party. Pojutrze, obiad ze 100K. Do poniedziałku planuję zawodowe NIC i Kononowicza. :-)))

        Czego i Wam życzę (c) m.k. :-D
        • ewa553 Re: TGIF 25.05.18, 22:19
          a kiedy wracasz fotografowac dachowki? Czy masz w ogrodzie jakies kwiecie do podlewania? Zycze ladnej pogody na gardenie partenie. U nas zaczely sie gorace dni, dzis ledwo dychalam przy 28 stopniach. A nawet duzo slonca nie bylo. W niedziele ma byc conajmniej 30 stopni, wiec juz zrewidowalam plan wycieczkowy. A jutro tez bede gardenowac party, przyjdzie pare zaprzyjaznionych osob i pierwszy grill tego roku!
          • jutka1 Re: TGIF 25.05.18, 22:33
            Remont fotografuje mój szef ekipy. Dzisiaj nic nie przysłał, ale go znamolniakuję jutro.

            Do podlewania mam dalię, i szef ekipy też się zajmuje, nawet zdjęcia z konewką przysyła.

            Odpukać, mam z nimi szczęście. Tfu przez lewe ramię. :-) Jeśli nie będzie załamania pogody, jak wrócę za tydzień+, to dach będzie skończony, i tylko ganek do zrobienia. Ganek niby "pikuś", ale przy nim są rośliny (wisteria np.), więc wolę być na miejscu, kiedy się za ten ganek zabiorą. I pilnować. Bo panowie dekarze etc. niekoniecznie zważają na roślinność wokół ich frontu robót.

            Potem jeszcze tylko kowal z pergolą na wisterię przed gankiem, i koniec. Matko, jak ja jestem już tym remontem zmęczona.
            A nie, sorry. Po dachu ganku będzie akcja 'remontu' stołu i ław tarasowych. Już był stolarz, oglądał, zgodził się poświęcić czas (po znajomości, bo kolega Mańka mistrza blacharskiego, a i ze mną się na jakiejś imprezie kiedyś napił :-) ). Też pewnie policzy jak za zboże, no ale trzeba.
            A potem naprawa kominka, który dwa sezony już nie działał.

            Jeśli założę akcję netową crowd-fundingu, to będziecie wiedzieć, dlaczego. :-)))
            • roseanne Re: TGIF 25.05.18, 22:46
              niezly bieg z przeszkodami ,ten remont. ale tak to juz jest, unikatowe wiekowe miejsce wymaga opdowiedniej opieki i nakladow zarowno czasowych , jak i pienieznych, tudziez znajomosci tematu, niezaleznie od polozenia geograficznego

              plecy nadal odmawiaja wspolpracy, zadnego podnoszenia czegokolwiek.. arrgh, mam dosc

              znow ani jednego tradycyjnego narcyza, poetikusa, znaczy pojedynczy, z czerwonawa obwodka na trabce, mocno pachnace... drugi rok z rzedu. pelne sie pokazaly i kwitnely , jak trzeba

              w ramach obrastacz siatki posadzilam czerwona fsole jas, wlasnie pokazaly sie 2 liscie :)
              • jutka1 Re: TGIF 26.05.18, 09:39
                roseanne napisała:

                > niezly bieg z przeszkodami ,ten remont. ale tak to juz jest, unikatowe wiekowe
                > miejsce wymaga opdowiedniej opieki i nakladow zarowno czasowych, jak i pienieznych,
                > tudziez znajomosci tematu, niezaleznie od polozenia geograficznego
                ***********
                Święta prawda. Dobrze chociaż, że dom nie jest na liście konserwatora zabytków, bo to już byłby koszmar, zgody i akceptacje na każdy gwóźdź i śrubkę. :-)

                > plecy nadal odmawiaja wspolpracy, zadnego podnoszenia czegokolwiek.. arrgh, mam dosc
                ***********
                Współczuję!
    • jutka1 Sobota :-) 26.05.18, 09:51
      Kompletnie wolny weekend. Jippiiii...

      Rano przetoczyła się burza, teraz świeci słońce. Jest nadzieja, że garden party nie będzie zagrożone. Odpukać. :-)

      Miłej soboty :-)
      • kan_z_oz Re: Sobota :-) 26.05.18, 10:18
        Remontowego stresu nie zazdroszcze, podobnie jak i bolacych plecow.

        W ten weekend mam codziennie cos w zwiazku z praca. Dzisiaj sie wyrobilam szybko dzieki pomocy Pana meza. Wyskoczylismy na spacer do Zoo, bo cieplej niz na gorce oraz milo sie poszwendac alejkami wsrod zieleni i zwierzat.

        Trafilismy na popoludniowe dokarmianie lemurow.

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/QhLQT8OdY7xBHpFqDB.jpg

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/TVxhvCHcmExVpURGIB.jpg

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/nfvdY7l9AoaAeaPHOB.jpg

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/MNY3cYgnVuGhw3J2WB.jpg

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/IR04dbVYriWCNvnIMB.jpg

        Podziwialismy zyrafy.

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/NTERjxWk5Tt3RAJjhB.jpg

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/10W9Cn0FNBIwFAnW9B.jpg

        Oraz kwitnaca aloe vera i inne mi nie znane z podobnej rodziny.

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/WyfyOlbThjEmgoYCzB.jpg

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/PmPlEIWDhvEGmz5sBB.jpg

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/GHY9BdYrno4BCYMQOB.jpg

        Fajny dzien. Gotujemy obecnie owoce morza na pikantno wedle przepisu ze Sri Lanki.
        • ewa553 Re: Sobota :-) 26.05.18, 10:21
          Wow! Co za cudowne ZOO.
        • jutka1 Re: Sobota :-) 26.05.18, 10:46
          To Wasze ZOO to kompletny odlot! :-D
          • maria421 Re: Sobota :-) 26.05.18, 11:35
            Sloneczna, upalna sobota.

            Piekne zdjecia, Kanie.

            Mowilam Wam ze po remoncie muru przy tarasie mialam do zagospodarowania pas ziemi miedzy murem i tarasem. Wczasniej tam rosl bluszcz, ktory musial byc zerwany i ktorego wiecej nie chce. Jako ze pod murem musi byc cos co wysoko, lub dosyc wysoko rosnie, zasadzilam malwy i lubin. Przed nimi lawende, dzika szalwie i kocimietke. Zobaczymy czy mi to urosnie tak, jak sobie wyobrazam.

            Milej soboty :-)
            • roseanne Re: Sobota :-) 26.05.18, 16:00
              Malwa wysoko rosnie i owszem, teoretycznie jest dwuletnia i sie sama wysiewa,wiec malo klopotliwa, chyba ze nie polubi miejsca..
              Reszta wieloletnie, lekko krzaczaste, tylko wszystko z wyjatkiem lubiny zielen przygaszona. W sumie ciekawy koncept.

              Lemury wygladaja, jak pluszaki, ciekawe na ile tak wlasciwie slodkie malpki?

              Kolezanka, posiadajaca 110letni dom tutaj, 7 wlasciciel przez ten caly czas, przeklina wlasnie przy naprawie okien...
              • kan_z_oz Re: Sobota :-) 28.05.18, 09:47
                Plany ogrodkowe Marii bardzo fajnie sie zapowiadaja. Pewnie, ze nie ma recepty czy sie uda. Najwazniejsze to probowac.

                Stare domy sa tutaj swietne. W zyciu bym nie chciala w takowym mieszkac. Moglabym posiadac jako B&B, restauracje lub sklep. Do tego celu sie moim zdaniem najlepiej nadaja.

                Biznes sprzatania idzie mi coraz lepiej, co mnie niezmiernie cieszy. W tym miesiacu wyciagnelam netto prawie 4K. Z Sandy niemalze 5K. Wciaz w niepelnym wymiarze godzin. Like.
                Bede informowac co dalej...w ten czwartek spotykam Lady z ogromniastej chalupy. Nie wiem po co ale agent ma robic zdjecia itp.
                Sie ciesze.
            • ewa553 Re: Sobota :-) 28.05.18, 10:06
              Mario, zrob zdjecie tego miejsca, bo jakos sobie nie moge wyobrazic. U mnie akurat kwitnie lubin, bardzo go lubie. Poza tym absolutne szalenstwo roz (rurz). Poza furtka ukryta niemalze w kwiatach, na pobliskich dwoch krzaczyskach tysiace ponczkow, ktore lada dzien sie otworza. Cudownosc.
              • ewa553 Re: Sobota :-) 28.05.18, 10:06
                zapomnialam dodac, ze zajadam pierwsze wisnie, a czeresniom tez juz niewiele brakuje. Ale najlepiej jak zwykle obrodzily...mszyce:(
              • maria421 Poniedzialek 28.05.18, 11:38
                Obiecuje ze jak mi cos zakwitnie, to sfotografuje i zamieszcze zdjecie :-)

                Milego dnia i tygodnia.
    • jutka1 Wtorek, słońce 29.05.18, 07:57
      Ma być dzisiaj 28 stopni; zapowiadają jakieś popołudniowe burze, ale teraz świeci słońce. Super.

      Wczoraj pracowałam na 200%, dzisiaj będę na 50%, i tyszpiknie. :-D

      Z doniesień szefa ekipy dachowej: remont posuwa się, i owszem, ale nie zdąża skończyć przed moim powrotem. Potrzebują jeszcze 2 dni. W sumie nie robi to mi różnicy. Tutaj odpoczywam od remontu, i będę mieć dodatkowe pokłady cierpliwości. :-)

      Miłego dnia :-)
      • ewa553 Re: Wtorek, słońce 29.05.18, 08:31
        U mnie od niedzieli zostala przekroczona trzydziestka. Wczoraj postanowilam ze juz nigdy, ale to nigdy nie bede narzekac na zla pogode. Zle sie pracuje w ogrodzie przy 34 stopniach. Dobrze chociaz ze wczorajsze koszenie trawy odbywalo sie w cieniu drzew:) Trawa rosnie jak szalona i to mnie cieszy, bo po wiosennym "przeoraniu" czyli wertykulacji, wygladala marnie.
        Wczoraj zjadlam dwie pierwsze maliny! Ach,jakze smakowaly. Potem narwalam sobie wisni, bo czesc juz dojrzala. Czeresnie zaczynaja sie rumienic i codziennie im przypominam ze za 2 tygodnie jade na urlop i mam nadzieje konsumowac je przedtem. Moi sobotni goscie zachwycali sie masa zieleni w ogrodzie. Jest pieknie.
        • jutka1 Re: Wtorek, słońce 29.05.18, 21:05
          Tutaj miało być 28 C, ale pełne słońce non-stop i odczuwalna temperatura ponad 30 C.
          Myślałam, że będę pracować na "50% mocy przerobowych", wyszło na 150. Do tego musiałam krążyć w tym upale między budynkami, i jak skończyłam dzień pracy, to chciałam umierać. :-/
          Tak więc, wiem-wiem, Ewciu, doskonale Cię rozumiem.

          Cieszę się razem z Tobą, że ogród wygląda pięknie i jest doceniamy. To wielka frajda.

          Marysiu, czekam na zdjęcia. Ten pomysł (malwy i łubin "w tle", a lawenda i coś jeszcze - doktor Alojs ;-) ) na pierwszym planie wydaje mi się super trafiony.

          Kanie, poproszę o impresje ze spotkania z właścicielką mega-rezydencji hippicznej. No i gratuluję wyników finansowych! :-D

          Kurczę, ten upał mnie dobija...
          I komary. :-/
          • kan_z_oz Re: Wtorek, słońce 30.05.18, 12:20
            Planuje myc okna caly bozy dzien jutro w tej chalupie. Zapowiada sie piekny, sloneczny dzien oraz cieply. Idealny do planowanej pracy. Kontaktu nie szukam ale sie jakis odbedzie to natychmiast zdam relacje.
            Kobitka jest znana innym moim koniarskim klientkom i podobno normalna.

            Finanse mnie ciesza, bo w zyciu nie sadzilam, ze z glupiego sprzatania moze byc bardzo normalny dochod.

            Z wiadomosci bardziej waznych; Pan maz zakupil jeansy z trupimy czaszkami oraz czerwonymi wykonczeniami. Byly nieslychanie tanie.
            Ja przymierzalam cala kolekcje spodnii wyszywanych aby sie przekonac, ze moj zadek jest o pare numerow wiekszy niz sie spodziewalam. Ze spodni przymierzonych krojem pasowaly na mnie tylko dwie sztuki i wybralam jedna. Ma naszyte cale stado motyli na nogawkach. Druga para z recznie naszywanymi cekinami w Tailandii miala cena ktora doprowadzila mnie do ataku smiechu.

            Mam wiec hippi wersje jeansow. Plusem jest, ze nowe z unikalnym wzorem wiec sie nie powtorza. Kupilam, polknelam jak tabletke i nawet nie wiem dlaczego??
            • maria421 Sroda 30.05.18, 15:31
              Jutro jade do Polski, wracam w poniedzialek.

              Pa!

              • ewa553 Re: Sroda 30.05.18, 15:38
                Ale fajnie. Jedziesz pociagiem?
      • roseanne Re: Wtorek, słońce 30.05.18, 16:13
        sroda tez slonce :) zapowiadaja kolejne wysokie 20, odczuwalne 30,
        na razie tylko nasscie -okna na przestrzal otwarte i sie wietrzy, ale za godzine pozamykam i pozacieniam co sie da
        sniadanie na balkonie w pelnym sloncu, zastanawiam sie, jaka tu salatke zrobic do grilowanych kielbasek

        zmywarka daje po kieszeni, wysiadla pompa, naprawa wciaz ponizej polowy kosztow nowej, wiec przystalam na ta opcje
        bez sie powoli konczy, inne kwiatki jakos nie chetne do kwitniecia jeszcze, wiec bardziej zielono, niz kolorowo, ale tysz piknie
        • ewa553 Re: Wtorek, słońce 30.05.18, 16:34
          zielona dzungla, to jest to!
    • jutka1 Czwartek, wolne 31.05.18, 08:09
      Corpus Christi, i wolne dzisiaj. Jippi. :-)

      W ramach dnia wolnego udam się do centrum, i spożyję obiad z dwiema megafajnymi kobitkami. :-))) I to jest to, co tygryski lubią najbardziej. :-D
      Jutro pracuję na 200%, a pojutrze jadę do domu, co mnie bardzo-bardzo-bardzo cieszy. Stęskniłam się. :-)

      Podobno we wtorek-środę panowie skończą dach. Co nie oznacza, że już ich nie będzie: muszą jeszcze pokryć ganek nową dachówką, a potem będą remontować mur wspornikowy. Ale to już będzie pikuś.
      Jak skończą ganek, to wkroczy kowal z pergolą na wisterię "nadgankową".

      W okolicach 20 czerwca mam gościa z Waszyngtonu, i już wszystko musi być tip-top.
      A potem padnę. :-D

      Miłego dnia :-)
      • ewa553 Re: Czwartek, wolne 31.05.18, 10:00
        Co to jest mur wspornikowy? A poza tym na spacerze w pewnym przepieknym prywatnym parku zrobilam extra dla Ciebie zdjecia pni wisteriowych, zebys wiedziala co Cie kiedys czeka:) Zamieszcze lada dzien na fejsie.
        • jutka1 Re: Czwartek, wolne 31.05.18, 10:28
          ewa553 napisała:

          > Co to jest mur wspornikowy?
          ************
          To jest taka konstrukcja podpierająca ścianę budynku od zewnątrz, tak jakby dobudówka prostopadle do ściany, na dole szersza. Nawet nie jestem pewna że toto się tak nazywa. :-)
          Jak patrzysz na ścianę budynku z boku, to ma kształt trójkąta i idzie do pierwszego piętra, jakby podtrzymując ścianę. Ktoś to kiedyś zrobił, pewnie długo przed 2 wojną, ja nie ruszam, ale trzeba to na nowo podmurować, a na wierzchu chcę położyć taką samą dachówkę, co na dachu.


          > A poza tym na spacerze w pewnym przepieknym prywatnym parku zrobilam extra dla Ciebie
          > zdjecia pni wisteriowych, zebys wiedziala co Cie kiedys czeka:) Zamieszcze lada dzien na
          > fejsie.
          ***************
          Wiem, wiem, widziałam bardzo stare wisterie w różnych miejscach, również w Paryżu. :-)
          • ewa553 Re: Czwartek, wolne 31.05.18, 10:38
            No to zdjecia zamieszczac nie musze:)
            Jak ten murek bedzie gotowy, to prosze o zdjecie. Bo tgej czesci domu nigdy nie pokazywalas, a wyglada na pewno ciekawie.
            • jutka1 Re: Czwartek, wolne 31.05.18, 12:25
              ewa553 napisała:

              > Jak ten murek bedzie gotowy, to prosze o zdjecie. Bo tgej czesci domu nigdy nie
              > pokazywalas, a wyglada na pewno ciekawie.
              ***********
              Pokażę. :-)
              • kan_z_oz Blast from the past 01.06.18, 02:06
                Czyli telefon od starej kumpeli z ktora nie widzialam sie ani nie rozmawialam cale wieki.
                Kontakt sie urwal bo my sie wyprowadzalismy, ona miala klopoty osobiste. Nastepnie sie zakochala w jakims niesamowitym facecie. Rozwiodla itp.
                Znalazla mnie przez FB syna. Mialysmy fajne rozmowy przez telefon. Koniecznie chciala sie spotkac i przyjechac. Zaprosilam. Miala potwierdzic umowiony weekend.
                Zadzwonila dwa dni przed czy moze przyleciec z 'niesamowitym' juz obecnie ex facetem, ktory wedle relacji okazal sie ostatnim lajdakiem, lachudra, patologicznym klamca i oszustem (facia na oczy w zyciu nie widzialm, wiec nic nie moge powiedziec).
                Zazyczla sobie tez aby byla odebrana z lotniska i na takowe dowieziona (wiecie, ona ma wolne).

                Nie pamietam dokladnie co powiedzialam, ale juz chyba wiecej nie zadzwoni. Kurwa mac.
                • ewa553 Re: Blast from the past 01.06.18, 10:31
                  Mialas dwa razy zarwac prace, zeby ja transportowac? Niezle. Przykre rozczarowanie, ale jak mowi niemieckie przyslowie: lepiej okropny koniec, niz okropnosc bez konca (marnie przetlumaczone, nie umiem inaczej, ale sens oddany)
                  • kan_z_oz Re: Blast from the past 01.06.18, 12:11
                    Ewa, wolne i tak bym wziela. Lotnisko jest jakies 35 min w jedna strone wiec powiedzialam, ze ja sama odbiore i zawioze. Dlaczego tylko mialabym wozic ex-sympatie? Wynajem na moim lotnisku jest tani, latwy i dostepny. Ex jest australijczykiem i doskonale o tym wie.
                    Poza tym co z robic jak sie zaczna tutaj klocic? Nie sa w dobrych ukladach. E...a tak sie ucieszylam.
    • jutka1 TGIF!!! :-D 01.06.18, 06:58
      Piątek, piąteczek, piątunio! :-D

      Ostatni dzień pracy na wyjeździe. Pewnie będzie bardzo intensywny, bo z szefostwem będziemy siedzieć nad moim raportem. Najważniejsze jednak, że jutro wieczorem będę już w domu. W mojej sypialni, gdzie nie będzie mnie budzić słońce o 5 nad ranem, jak tutaj. :-/ I gdzie nie ma temperatury 30 stopni w pomieszczeniu, gdzie mieszkam (pokój jest na poddaszu i nie ma klimatyzacji), a praktycznie przez całe 2 tygodnie były na zewnątrz temperatury ponad 27 C, przez ostatnie 5 dni ponad 30 stopni. :-/

      Kanie, co Cię tak wkurzyło z tą znajomą? Że miała przyjechać sama, a zapowiedziała się z kimś, o kim wcześniej mówiła, że oszust i łajdak? Czy że chciała być odebrana z, i odwieziona na lotnisko? Też nie bardzo zrozumiałam, o co chodziło w nawiasie, że "ma wolne".

      Miłego piątku wszystkim. :-)
      • kan_z_oz Re: TGIF!!! :-D 01.06.18, 08:11
        Piateczek czyli frajdulus.

        Miala przyleciec sama. Zerwala kontakt z sympatia wiele miesiecy temu, bo podobno wyrywanie sobie pior trwalo od lat.

        Kumpela ma zwyczaj wywlekania wszystkich osobistych detali wlaczajac najbardziej intymne sytuacje w obecnosci partnera zadajac jedno i to samo pytanie; co ja bym zrobila w takiej sytuacji. Jest to cholernie niemile i krepujace. Nie byla niestety w stanie zagwaranwowac, ze nie bedzie tego robic.
        • minniemouse Re: TGIF!!! :-D 01.06.18, 09:36
          to odpowiadaj - ja bym przede wszystkim o tym nikomu nie mowila... ;)

          Minnie
          • kan_z_oz Re: TGIF!!! :-D 01.06.18, 12:14
            Pan maz kupil w sasiedniej wsi stare przeboje ELO. Musze powiedzic, ze bardzo mi pasuja. Wlasnie sluchamy wspominajac lata 80-te...haha.
            Milego frajduleczka.
            • minniemouse Re: TGIF!!! :-D 01.06.18, 12:27
              O, to pewnie bys tez lubila Alan Parsons i Fleetwood Mac.

              m
              • ewa553 Re: TGIF!!! :-D 01.06.18, 13:27
                Mialam wczoraj fajny dzien. Bylysmy umowione z Edda na wedrowke, ale zaspalam i w zwiazku z tym postanowilysmy pojsc o dwunastej na mniejszy odcinek. Wyruszylysmy w najwiekszy upal, na szczescie E. znalazla odcinek w cieniu drzew. Tyle ze sporo sie szlo pod gorke. Ale fajnie bylo. Pot sie z nas lal, spotkalysmy pare fajknych ludzi, mniej wiecej przemila pare ktora szla na spacer ze swoimi dwoma pieskami i...trzema kozami:) Milo sie gadalo. No i tak dalej i dalej, nagle zorientowalysmy sie ze jak dobrze pojdzie to dojdziuemy do Weinheim, gdzie w ostatnia niedziele smacznie jadlysmy. Dobra, od punktu wyjscia 8 km, ale postanowilysmy wrocic autobusem. W Weinheim bylo uroczo, zjadlysmy male conieco i lodzika, poszlysmy na przystanek i doszlysmy do wniosku, ze przeciez za 2 tygodnie Dolomity, w autobusie kondycji nie potrenujemy. No i poszlysmy znowu na piechnote spowrotem. Bylo cudownie i wesolo choc z miasteczka trzeba bylo znowu stromo wejsc na gorke, bo auto stalo po drugiej stronie:) Ale przy okazji doszlysmy do wniosku ze po poludniu jest fajniej, bo slonce juz nie jest tak meczace. Tak wiec do W. szlysmy 2,5 godziny, a spowrotem tylko 1,5. Czy juz wspominalam jak kocham moje okolice?
                • ewa553 Re: TGIF!!! :-D 01.06.18, 13:28
                  pelno bledow, przepraszam. Nie spotkalismy tych koziarzy "mniej wiecej" tylko miedzy innymi:)
                  • kan_z_oz Sobota 02.06.18, 03:35
                    Wspominalas kiedys, ze kochasz. Mam ostatnio sporo roznych atrakcji...haha

                    Wciaz czekam na zaplate za kilka sprzatan tej wielkiej chalupy miliarderow...hihi
                    Mialam gdzies takie przeczucie, ze spieszyc sie z zaplata nie beda. Glupia nie jestem wiec w przypadku nowego klienta licze na poczatku wiecej niz sie nalezy...gdyby trzeba bylo czekac...haha
                    Wyslalam wlasnie majla do menadzera, ze na dzien dzisiejszy sprzatanie jest zawieszone az sie wyjasni kwestia oplat.
                    Przez roztargnienie tez wrzucilam klucze od chalupy do torby i Pan maz sie chichocze, ze jak nie zaplaca to sobie zrobimy imprezke w pomieszczeniach wysprzatanych...haha

                    Wlascicielki nie spotkalam bo sie zerwalam wczesniej i chyba dobrze bo z cala pewnoscia bym ja zapytala o $$, konczac tym samym sprzatanie u miliarderow.

                    Az sie cisnie na usta...miliarderzy...
                    • jutka1 Re: Sobota 02.06.18, 09:52
                      No wiesz, od wydawania pieniędzy nie zostaje się miliarderem. :-)))

                      W Wawie jest parno: nad ranem i rano padał deszcz, teraz robi się gorąco, wszystko paruje. Fuj.

                      Cieszę się, że wracam do domu. Zmęczył mnie ten pobyt: za dużo pracy, za mało snu, upał i sauna w pokoju, to nie są dwa tygodnie życia, jakie tygryski lubią najbardziej. Tyle, że zobaczyłam się i pogadałam z ulubionymi ludźmi. :-)

                      Miłej soboty :-)
                      • roseanne Re: Sobota 02.06.18, 19:21
                        Niskie 20, zefirek, dosadzilam troche kwiatkow, jakos te z nasionek strasznie powolne sa i troche potrwa zanim bedzie odpowiedni zielony parawan. Tylko kilkuletni estragon, ktory przezywa nawet lokalna zime w skrzynkach rosnie jak dziki.
                        • kan_z_oz Re: Sobota 03.06.18, 09:52
                          Piekny i sloneczny dzien. W sumie tez dosyc cieply.

                          Moja dziwna passa sie dalej kontynuuje...haha

                          Klinika w ktorej spatrzam mala poczelaknie i ogromne werandy na zewnatrz zostala pare dni temu profesjonalnie wyczyszczona pod cisnieniem (sciany). W ramach tego czyszczenia odpadlo sporo bialej farby na ciemno-brazowe podlogi. Nie dalam rady tego dzisiaj zamiesc, odkurzyc bo wydawalo sie przyklejone na amen do podlog.
                          Udalo mi sie czesc zerwac mopem zalatwiajac dwie 'glowy'.

                          Reszte bedzie pewnie trzebac zrywac w trakcie kolejnych sprzatan. W tej samej klinice w szafce nie czekala na mnie umowiona oplata. Jest jedna pindzia, ktora od dwoch lat ma problemy z pamiecia. Nie dziala na nia zostawianie gotowki, nie dzialalo aby robila przelewy, nie dzialalo aby zostawiala na recepcji.
                          Nie pamieta i koniec, nawet jesli recepcja wysle jej txt tego samego dnia.

                          Zostawiam jej obecnie rachunek z naliczona dodatkowa oplata administracyjna z bardzo uprzejmym wpisem, ze moze skorzystac ze znizki jesli zrobi przelew w ustalonym terminie. Poprawia mi to zdecydowanie humor i chec wracania...haha

                          Musialam dzisiaj wyczyscic B&B, ktore mialo byc zrobione jutro, bo sie agentowi sie cos pomerdalo i zastalam ludzi w srodku. Dzisiaj wiec zrobilismy razem z Panem mezem nowe dla niego miejsce, ktore sprzatam tylko sporadycznie.

                          Pan maz w nowym miejscu natychmiast pobiegl do toalety, gdzie musial zrobic numer 2 w dezajnerski sraczyk marki "Villeroy and Boch". Nastepnie czyscil kominek, klnac obficie gdy popiol sie rozsypywal na pomalowane na bialo otoczenie takowego, wlaczajac miejsce na drewno.

                          Poprosilam tylko aby z tym popiolem trzymal sie z daleka od lezacego tuz obok jasno-bezowego z dlugim wlosem dywanu. Odkurzanie tego cuda jest wyczynem i szczotka wyrywa z niego tyle klakow, ze staram sie zbyt czesto nie uzywac. Odkurzam wiec tylko po wierzchu plaska do podlog. Ile w tym musi byc kurzu to nie wiem. No ale dezajnerskie cudo, ktore pewnie nalezaloby regularnie trzepac.

                          Wyciagnelam ze zmywarki naczynia i sztucce tego samego Villeroy and Boch oraz krysztalowe szklanki, kieliszki, i inne ktore wlascicielka myje zawsze tylko recznie...haha

                          Zwinelam dezajnerska posciel, ktorej z powodu ceny sa tylko dwie zmiany, by stwierdzic, ze nie ma swiezej...klajp...musze jutro znowu wrocic do dezajnerskiego miejsca by dokonczyc.
    • jutka1 Niedziela powrotna :-D 03.06.18, 09:36
      Fajnie być z powrotem w domu. :-)))

      Pogoda na świecie: ma być 26 C, świeci słońce, zapowiadają burze po południu. Zobaczymy.
      Na razie jadę zrobić zakupy, bo po lodówce hula halny.

      Więcej grzechów nie pamiętam. :-)

      Miłej niedzieli :-)
      • ewa553 Re: Niedziela powrotna :-D 03.06.18, 10:24
        Jutka, a sklep otwarty? W niedziele?
        • jutka1 Re: Niedziela powrotna :-D 03.06.18, 11:17
          ewa553 napisała:

          > Jutka, a sklep otwarty? W niedziele?
          **************
          Pierwsza niedziela miesiąca, więc sklepy są otwarte.
        • jutka1 Re: Niedziela powrotna :-D 03.06.18, 20:36
          A w ramach zakupów nabyłam (między innymi) mielone mięso indycze, z którego nasmażyłam karbinadli. ;-) Większość oczywiście trafiła po uzmażeniu i ostygnięciu - do zamrażarki, na zaś. :-)

          Poza tym nawiedziłam ogród, i tak.
          Lawenda lada dzień otworzy kwiaty. Na jednej czeresience (bo młoda) - zero owoców. Na drugiej - też młoda - ze 30, po moim pożarciu sztuk trzech. :-) Gruszek będzie dużo (i dobrze, bo to świetna odmiana jest: Konferencja). Węgierek - dużo. Brzoskwiń też, ale nie wiem, ile owoców w sumie dojrzeje, bo nie miałam czasu (łamane przez 'zapomniałam') pryskać w marcu i liście się skręcają. Jabłek będzie dużo. Takoż orzechów włoskich. Leszczynę wycięłam, bo od 10 lat nie owocowała (i sąsiad się skarżyl, że musi po swojej stronie płotu grabić "moje liście"). Mirabelki - nie wiem, bo jedna (żółta) jest zdziczała i trudno wyczuć, ile z zalążków da owoców, zobaczy się w praniu. Druga (czerwona) jest teraz zasłonięta rusztowaniem, i też nie wiem, na ile ta zmiana i cień wpłyną na owoce. Orzecha włoskiego powinno być w bród. Pigwowca takoż. :-)

          Tak sobie myślę, żeby od wiosny obsztancować sobie 2 duże skrzynie i zrobić warzywniak. Ogórki, sałaty, rukola, pomidory, cukinia, koper. Etc. Hmmm.
          Ewciu, czy jarzynowanie w ogrodzie jest bardzo czasochłonne?
          • roseanne Re: Niedziela powrotna :-D 03.06.18, 21:23
            nie ewcia, ale jakas tam praktyke z warzywikiem mam
            jesli obstalujesz skrzynie - obramowane grzadki, to masz mniej kopania i formowania, ale sianie/ sadzenie, plewienie, podlewanie, zbieranie szkodnikow swoje pochlania
            • jutka1 Re: Niedziela powrotna :-D 04.06.18, 07:06
              roseanne napisała:

              > nie ewcia, ale jakas tam praktyke z warzywikiem mam
              > jesli obstalujesz skrzynie - obramowane grzadki, to masz mniej kopania i
              > formowania, ale sianie/ sadzenie, plewienie, podlewanie, zbieranie szko
              > dnikow swoje pochlania
              ***********
              Godzina dziennie wystarczy? Czy więcej?
              • ewa553 Re: Niedziela powrotna :-D 04.06.18, 09:33
                To ja, Ewcia:) Myslalam ze jak zamowisz 2 duze skrzynie, to nie chodzi o obramowanie grztondek, tylko o tzw. Hochbeet, czyli wysokom grzondke. Jesli nie wiesz o co mi chodzi - bo nie wiem jak sie to fachowo nazywa po polsku - to wrzuc Hochbeet na gugle to Ci sie obrazek pokaze. Otoz to jest to, co Ci goraco polecam. Ja nie mam doswiadczenia jarzynowego, bo mam glownie kwiaty. Z jarzyn zawsze pomidory i fasolke a czasami albo ogorki albo zucchini. Natomiast moj sasiad calkowicie przerzucil sie na te wysokie grzadki i to jest wspaniale. Nie dosc ze szybciej wszystko dojrzewa, to nie musisz sie schylac, mozesz "w biegu" skubnac jakies niechciane zielska. Niestety, nawet na te wysokie wsponaja sie slimaki. Dlatego drugim przyjacielem ogrodnika (po pajonkach) sa specjalne ziarenka ktore sie rozsypuje troche miedzy jarzynkami. Zalozenie takiej grzondki wymaga troche pracy i umiejetnosci, ale wszystkiego dowiesz sie z internetu. Zrob sobie jedna taka skrzynie na probe i zobaczysz czy Ci to odpowiada. Pielenie grzadek to syzyfowa praca ktora moze obrzydzic radosc z ogrodka. Ja to troche zaniedbuje, ale stale dbanie to troche pracy.. Co do owocow: tren rokj jest bardzo urodziwy. U mnie tez sie drzewka uginaja pod owocami. Zrobilam to doswiadczenie, ze owoce maja co drugi rok urodzaj. Zazdroszcze mirabelek.
                • jutka1 Re: Niedziela powrotna :-D 05.06.18, 10:19
                  Tak, chodzi mi o wysoką grządkę (grządki) w skrzyniach, żebym nie musiała się do ziemi schylać.

                  Masz rację, zrobię jedną na próbę, wiosną.

                  Co to za ziarenka na ślimaki?
              • roseanne Re: Niedziela powrotna :-D 04.06.18, 16:04
                Mam 2 okolo metrowe grzadki z kwiatkami, takie co tyllko podlac i wyrwac siewki drzew, ewentyalnie dolozyc jednoroczne i skrzynie- duze donice, 5 10 litrowych i jedna 30 litrowa, plus 6 skrznek balkonowych
                Na balkonie ziola i kwiatki, w reszcie pomidory, cukinie, tez kwiatki. Poza podlewaniem, ktore zalezy od pogody zabiera mi 1-3 godzin w tygodniu. Gleba na ogrodku jest bardzo marnej jakosci, pozostalosci pobudowlane, snieg lezy dlugo i wybija roslinnosc srednio co 3 zime . Slonce mamod switu do11 z tylu i od 3-6 z przodu, wiec takie sobie warunki na wlasciwy 9grod. Planuje duza skrzynie- raised bed , zamiast kilku donic, ale na razie prace renowacyjne balkonow i tylnych schodow metalowych nie pozwalaja na nie trwalszego. Tak 3 rok sie wozi ten remont..

                CJ chyba wreszcie wyladowal i przywiozl marna pogode. Teraz 9C, leje od wieczora.
                • jutka1 Re: Niedziela powrotna :-D 05.06.18, 10:29
                  Rose, pocieszyłaś mnie. :-)
                  Wprawdzie nie planuję jakiejś permakulturowej mega-hodowli a la Luiza, ale fajnie by było mieć własne pomidory, ogórki, zioła, cukinie, czosnek, i inne takie.
    • jutka1 Wtorek 05.06.18, 10:41
      Słońce zza chmur, 23 C. Nad ranem była spora ulewa, rośliny się cieszą, ale parno jest teraz jak w saunie. :-/

      Byłam już w banku i na zakupach, zabieram się do pracy.

      Miłego dnia :-)
      • maria421 Re: Wtorek 05.06.18, 10:56
        Wczoraj wrocilam z Polski, dzisiaj dochodze do siebie, na szczescie dzisiaj jest tylko 18 stopni wiec moge odetschnac po upalach.

        Milego dnia :-)
        • kan_z_oz Re: Wtorek 05.06.18, 11:46
          Wakacji zazdroszcze Marii i Chrisowi. Czekam z utesknieniem na wlasne.

          Zawodowo sie uspokoilo oraz wszystko wyjasnilo, oprocz wielkiej chalupy. Menadzer potwierdzil tylko, ze zaplaca. Po czym sie nadal, ze zadaje tak przyziemne pytania jak cykl finansowy ksiegowego...haha
          Sam ksiegowy nic nie odpisal z czego wnioskuje, ze placi kiedy mu pasuje zostawiajac wszystko w bardzo ogolnym zarysie.
          Zwrocilam dzisiaj klucze. Jak sie w przyszlosci dogadamy to fajnie, a jak nie tez fajnie. Odpisalam hangar na dzien dzisiejszy bo mam mnostwo pracy gdzie indziej.
          Jesli zaplaca w tym tygodniu to ok. Jesli nie to jestem do tylu.

          Nabylam nowa patelnie. O kurcze jaka fajna. Jutka pisala kiedys o takiej zeliwnej. Moja jest ze stali australijskiej. Ktos wreszcie pomyslal i zaczal tutaj produkowac. Nie umywa sie do zadnej zeliwnej wyprodukowanej w Chinach, bo nie taka stal.

          Wszystkie upaly prosze przesylac w moja strone...haha
          U mnie mroz i spada w nocy do 10C. Piec chodzi na okraglo i nalezy zamowic nowa dostawe drewna na opal.

          Jutka takie podniesione rabaty ogrodowe sa tutaj norma. Inaczej malo co rosnie bo nie ma wystarczajacego odplywu wody. Gleba australijska jest urodzajna ale ma tendencje do zamieniania sie w beton w przypadku braku opadow. Najlepiej ja mieszac z ogrodowa i wierzch przykrywac sloma/sianem by nie wysychala.

          Mam obecnie tylko owoce mandarynki oraz nieco passionflory. Za to szpinak nigeryski, kolandra i szczaw sa rewelacyjne. Bardzo udal mi sie w tym sezonie imbir oraz tumeric.

          Pan maz namietnie gotuje zupe na bazie rosolu szczawiowo-ogorkowa. Rewelacja.
          • ewa553 Re: Wtorek 05.06.18, 12:52
            Jutka, Schneckenkorn (bo tak sie to nazywa, jest rowniez na Amazon), to jakas chemia pewnie produkowana w formie ziarenek, ktore sie posypuje nie za gesto wokol mlodych roslin. Slimaki lubia najbardziej wlasnie takie delikatne roslinki co to dopiero z ziemi wylaza...
            Sprobuje Ci przeslac na FB zdjecia eleganckiej instalacji wysokich grzadek, ktore to syn Eddy zalozyl wzdluz plotu do sasiada. Bardzo to eleganckie, ale Ty nie musisz robic z drogiego kamienia, tylko z drzewa. Sa gotowe. Gdybym miala ogrod przy domu, tez bym sobie taki warzywnik zrobila, ale w ogrodzie to niepraktyczne. Ja chce w domu decydowac co gotuje, a nie planowac juz w ogrodzie.

            Maryska, 18 stopni?? U mnie 28..

            Wieczorem ide na piekny koncert.

            Czy pisalam ze 16-tego jedziemy w Dolomity?
    • jutka1 Środa, chłodniej 06.06.18, 08:14
      Świeci słońce, ale się ochłodziło. Maks dzisiaj: 20 C.

      Panowie od dachu powoli kończą, jutro-pojutrze zamkną dach, i zabiorą się za ganek. W przyszłym tygodniu będzie akcja "pergola nad gankiem", i na tym zakończę chyba. :-)

      Mam dzisiaj sporo pracy, a pod wieczór jadę do przyjaciółki na ognisko i grilla. Ot, zwykły dzień z życia. Odpukać. ;-)

      Miłego dnia :-)
      • kan_z_oz Re: Środa, chłodniej 06.06.18, 10:16
        Mialam wlasnie spytac jak daleko do konca projektu remontu dachu.

        U mnie cisza. Oby jak najdluzej, do nastepnych oczywiscie jakichs dzikich planow i zawirowan.
    • jutka1 Czwartek 07.06.18, 07:59
      Świeci słońce, bezchmurne niebo, maks dzisiaj: 23 C. Może być. :-)

      Poza kilkoma rzeczami do załatwienia "w mieście", pracuję (żeby nie powiedzieć: haruję, bo pracy multum).

      Miłego dnia :-)
      • xurek Re: Czwartek 07.06.18, 10:07
        U nas bylo piekne lato, pomidory juz wisialy na krzakach, mirabelka byla obsypana owocami, to samo wszstkie rodzaje porzeczek. Nawet mloda figa milala juz figi a winogron mialo byc zatarzesienie.

        W zeszly czwartek bylo takie gradobicie, ze zerwalo nam 4 dachowki (u sasiada poszedl caly rzad od gory do dolu dachu) a z owocow zostalo pobojowisko. Czesc lisciastych drzew (te z duzymi liscmi, np. Nasza figa) stracily nawet z polowe lisci. Maz polecial «ratowac samochod» (w jakims pijanym widzie, bo garaz uprzednio zagracil a innego zadaszonego miejsca nie mamy), jak chcial z niego wysiasc to oberwal gradem do krwi i przesiedzial reszte apokalipsy w aucie. Grad zalegl caly ogrod, parapety, tarasy, biale «gorki» trzymaly sie czesciowo az do nastepnego dnia.

        Teraz znow upaly, chcielismy kupic nowe krzaki pomidorow, bylismy w 4 ogrodnictwach, wszystkie wykupione. Nawet petunie, ktorych moim zdaniem nic nie jest w stanie zniszczyc zostaly «wbite do ziemi».

        Nad morzem armageddon, nic nie posuwa sie do przodu, nie bedzie gotowe na lipiec, finansowo zaczynam robic bokami.
        W domu ogromne problemy z Piranha i nawal roboty, eh, czasami zyc sie odechciewa.
        • ewa553 Re: Czwartek 07.06.18, 10:15
          Makabra, Xurku. U nas byla b urza, ale grad przeszedl bokiem. Widzialam w TV jak ludzie usuwali grad z ulic: wygladalo to jak zimowe odsniezanie. To przykre jak cos takiego spotka ukochany ogrod. Wspolczuje.
          Chcesz opowiedziec co u Piranii?
        • roseanne Re: Czwartek 07.06.18, 16:15
          Przykro mi i z powodow rodzinnych, i ogrodkowych, i inwestycyjnych.
          • xurek Re: Czwartek 07.06.18, 16:40
            tutaj link, co prawda po niemiecku, ale jest pare zdjec katastrofy w naszym regionie:

            www.solothurnerzeitung.ch/solothurn/niederamt/winterdienst-im-sommer-feuerwehr-befreit-strassen-vom-hagel-132636655
            • ewa553 Re: Czwartek 07.06.18, 19:03
              Przeczytalam zalacznik. Akurat w Twojej wsi byli epizentrum wydarzen!! To naprawde przesmutne.
              A ja dzis po püoludniu po wszelakich pracach ogrodowych podlalam dokladnie ogrod, pojechalam na cmentarz gdzie to samo uczynilam i wrocilam do domu. Pierwsze krople deszczu zlapaly mnie przed drzwiami domu. A poten cos niesamowitego: slonce swiecilo caly czas jak oszalale a deszcz padal tak grubymi kroplami jakich jeszcze nie widzialam. Lalo i lalo. Balkony mam oba pelne wody. A ja stalam przed oknem i wspöominalam jak to dziewczynka bendonc w taki letni deszcz wybiegalam z kolezankami na dwor, skakalysmy i szalalysmy z radosci. To jest piekne wspomnienie. Pelne radosci i beztroski.
              • maria421 Re: Czwartek 07.06.18, 20:05
                Otworzylam link Xurka i sie zastanawiam jak to jest, ze Szwajcarzy normalnie pisza a mowia tak, ze trzeba zgadywac co mowia?

                We Frankfurcie tez dzisiaj ulice zamienily sie w rzeki, na szczescie nie bylo gradobicia. W kazdym razie szybko ogarnieto sytuacje i odbyl sie bieg JP Morgan, jak zwykle z udzialem mojej corki.

                U nas tylko troche pogrzmialo, krotko popadalo i nic wielkiego, na szczescie nie bylo.
        • jutka1 Re: Czwartek 07.06.18, 16:42
          Xurku, masakra z tym gradem, współczuję. Pamiętam, jak tutaj spadło 30 cm śniegi na majówkę (chyba w 2011), i ogród dwa lata dochodził do siebie. Ale dał radę, podniósł się. Cierpliwości.

          Innych kategorii problemów też serdecznie współczuję. :-(
          • kan_z_oz Re: Czwartek 08.06.18, 08:14
            Wspolczuje tez ogrodu. Cale szczescie, ze tylko troche dachu zjechalo.

            Moje pszczoly sa na wakacjach od stycznia, jak by ktos pytal co natura wyczynia. Dopiero pare dni temu pozwolily skosic trawe przed ulem. Tak zajebiscie lalo, ze zrabalo wszystkie kwiaty.

            Sciana oporowa jest obecnie w trakcie naprawy (dwa miesiace non-stop opadow tropikalnych rozwalilo co wydawalo, ze postoi nieco dluzej niz dwa lata). Pan maz naprawil 1/3. Nie da sie ubezpieczyc bo takie rzeczy sa tutaj bez pokrycia od co najmniej 10-ciu lat.

            Niemniej, u mnie to juz norma, wiec sie przyzwyczailam.
    • jutka1 TGIF :-) 08.06.18, 07:05
      Ma być dzisiaj słonecznie, 27 C. Niby zapowiadają burze po południu i wieczorem, ale często zapowiadają i potem nic się nie dzieje. Zobaczymy.

      Pracy mam sporo, ale do obrobienia bez problemu. Odpukać.

      Miłego dnia :-)
      • kan_z_oz Re: TGIF :-) 08.06.18, 08:29
        Piekny dzien dzisiaj znowu. Jeszcze piekniejszy bo mialam wolne zarezerwowane na chalupe miliarderow. Chyba odpadli. No problem.

        Spedzilam czesc dnia na rozmowach z moja firma telekomunikacyjna. Uwielbiam gdy w trakcie ponad godzinnego przerzucania miedzy roznymi departamentami, ktos zupelnie mnie nie slyszac po drugiej stronie krzyczal do sluchawki jak jest moj problem...recepcja...jedyny problem. Dostalam zwrot na komorke 10AUD na miesiac do konca kontraktu. Jestem bardzo zadowolona.

        W tygodniu poswiece troche czasu na poszukanie lepszego planu na net. Moge obecnie dostac juz bardzo tanio, bo nie mam zamiaru korzystac z telefonu stacjonarnego. Telefon stacjonarny zostal wylaczony bo mielismy tabuny marketigowe dzwoniace pomimo restrykcji zalozonych.

        Weekend zapowiada sie piekny.
        • kan_z_oz Z ogrodu 08.06.18, 10:06
          Mam kilka orchdei, ktore zaczynaja kwitnac oraz jedna ktora ma kwiaty od 3 miesiecy. Kwiaty sie pojawily gdy paprotka zaczynala dopiero co wychodzic z kory.

          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/VOjPSAKkOL1wIRjbGB.jpg

          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/H5B4GT0TsUNhLNIPtB.jpg

          Czekam az to 'dzieciatko' zacznie rozkwitac.

          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/gsJqUbYo5PE28CeE9B.jpg

          Jeden z wielu koszykow mandarynki imperialnej. Bardzo slodka i bardzo cienka skorka.

          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/KcV3Nti83aai9ctzIB.jpg

          Lagos szpinak. Jestem pod wrazeniem. Nie potrzebuje zadnego pryskania ani opieki. Tak, sie sam rozsiewa ale jakze przyjemne jest takowy wyrywac. Uzywam przez caly rok absolutnie do wszystkiego. Najlepszy szpinak na swiecie. Nie przeszkadze wiec, ze to tutaj chwast.

          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/pC9ylf0mUjjazMtMUB.jpg

          Grzadka z tumerikiem oraz imbirem (waskie liscie to imbir). Korzystam w niesamowitych ilosciach glownie robiac herbatki oraz do gotowania. Trzyma nas przy zdrowiu moim zdaniem.

          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/D67dwJovGwRmcJUjEB.jpg

          Szczaw gotowy do zupy ogorkowo-szczawiowo-warzywnej wedle przepisu Pana meza.

          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/Nkk811yH7USNeC0fLB.jpg

          Sciana placzu, czyli przebudowa muru chinskiego. Zamowilismy dwa razy wieksze kamienie aby sie nastepnym razem nie obsunelo. Woda, korzenie wielkich eukaliptusow swoje zrobily. Zobaczymy...haha
          Na zdjeciu czesc juz przebudowana.

          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/BwBLCbDFk4F5dyJCYB.jpg
          • ewa553 Re: Z ogrodu 08.06.18, 10:14
            Jestem pod wrazeniem. Cudowna egzotyka ktora Cie otacza. Ten szpinak-zielsko to byloby moje marzenie, ale pewnie w mojej strefie klimnatycznej nie rosnie, bo sie nie spotkalam z ta odmiana. Wspolczuje Malzoinkowi ukladania tych kamieni. Porozmawiamy o jego kregoslupie za pare lat... Nasycona Twoimi obrazkami pelzne teraz do ogrodu sprawdzic jakie szkody< wyrzadzila wczorajsza ulewa. I na nowo musze posypac tymi ziarenkami przeciwslimaczymi, bo deszcz wszystko wymywa:( Czy u Was sa slimaki w ogrodzie?
            • xurek Re: Z ogrodu 08.06.18, 11:02
              szpinak rosie rowniez u nas jach chwast, ale nigdzie nie mozna go kupic. S przywiozl nasiona z Nigerii, mamy go duzo w ogrodzie i rozdajemy znajomym. Ale zima zdycha i tylko niewielka czesc rosnie na nowo, wiec trzeba znow nazbierac nasion i rozsiac.
              • ewa553 Re: Z ogrodu 08.06.18, 11:23
                Czy myslisz Xurku ze moglabys pare nasion przyslac w kopercie?
                • ewa553 Re: Z ogrodu 08.06.18, 17:49
                  dziekuje xurku, nie chce juz nasion. Otoz bedac dzisiaj w ogrodnictwie po sadzonki rozne, znalazlam nasiona specjalnej odmiany szpinaku (Columbia), ktore sadzi sie dopiero teraz, a nie jak normalny szpinak na wiosne lub jesien. Wg.opisu ma duze, miesiste liscie i ciekawe jak bedzie smakowal. Uwielbiam szpinak.
    • jutka1 Sobota, ciepło 09.06.18, 09:42
      Przymglone słońce, już teraz jest 23 C, maks dzisiaj: 26 C.

      Niestety, muszę dzisiaj ze 4 godziny pracować, bo coś tam pilnego wczoraj wpadło. :-/
      Na obiad jadę do mamy na botwinkę i pierogi ruskie. :-) Przy okazji kupię kwiaty na Dzień Matki, bo 26 maja byłam wyjechana, a od powrotu jeszcze się z mamą nie widzialam.

      Miłego dnia :-)
      • ewa553 Re: Sobota, ciepło 09.06.18, 09:55
        U mnie juz jest goronco a bedzie jeszcze gorzej. Slonce swieci jak oszalale. MUSZE isc do ogrodka choc troche popracowac. Wolalabym tam zalec z ksiazka pod grusza, ale nie wiem czy sie to uda. Zycze wszystkim umiarkowanej temperatury.
        • kan_z_oz Re: Sobota, ciepło 10.06.18, 11:31
          Weekend minal nam na ogrodkowaniu. Pan maz wykosil wczoraj czesc gdzie urosla trawa. Ja popielilam wokol nowych sadzonek. Troche popracowalismy kolo sciany oporowej, gdzie glownie znosilam nadmiar kamieni w dol na inny projekt. Lubie te moje prace kamieniarskie najbardziej z calego ogrodkowania. Traktuje zreszta jako odmiane aktywnosci fizycznej.

          Dzisiaj przyjechalo drewno na odpal. Ulozylismy pod zadaszeniem
          Zlozylismy tez wizyte towarzyska sasiadom, ktorzy maja z tarasu bardzo przyjemny widok gdzie na nasza czesc dzialki w miejscu gdzie pare lat temu bylo tylko chwastowisko.

          Bardzo sie ciesza z naszej dzialalnosci ogrodowej, podobnie jak my z ich. Widac, ze dzialke wysprzatali, poobcinali krzewy, usuneli chwasty. Bylo bardzo milo i wyglada, ze bedziemy znajomosc kontynuuowac. Bardzo aktywni ludzie i sporo po 70-tce. Like.
          • maria421 Niedziela 10.06.18, 15:26
            Cieplo, ale juz nie upalnie po deszczu ktory tu byl bardzo, bardzo potrzebny.

            Bylam ze znajomymi na pizzy poza miastem, teraz sie chyba zdrzemne :-)

            • roseanne Re: Niedziela 10.06.18, 16:13
              Wczoraj wykopalam cebulki tulipanow, zonkili i narcyzow.
              Wiekszosc tulipanow, ktore byly posadzone z tyly znikla- wiewiory zezarly, podle sierszczaki.
              Zonkili i narcyzow adecydowanie wiecej niz sie spodziewalam, oceniajac po ilosci kwiatow.
              Teraz powoli przesuszyc. Doradzono mi by je wykopac, przesuszyc i posadzic jak pozno sie da, z duza iloscia maczki kostnej, by poprawic kwitniecie. Zobaczymy co z tego wyniknie.
              Ladnie, cieplo, ale nie goraco.
              Podobbo, jak co roku, jest wyscig F1, ale jakos "wscieklych os" nie slysze. Pewnie u CJ inna akustyka, niesie po wodzie.
              • ewa553 Re: Niedziela 11.06.18, 08:03
                rose, ja mam w ogrodzie mnostwo tulipanow, narcyzow, ale nie wykopuje ich wcale, bo mi sie nie chce. I jakos co roku mam ich wiecej. Moze wiec niekoniecznie trzeba sie tak trudzic? Takze duzy krzak przepieknych dalii, ktore porzez pierwszy rok uciazliwie przygotowalam do zimy, zapakowalam itd., od trzech lat zimuja na grzadce. Jedynie przysypuje je gruba warstwa lisci, na tym klade galezie zeby nie odfrunely (te liscie) i znowu wyszly, wzeszly i doczekac sie nie moge kiedy zaczna kwitnac. Zamieszcze zdjecie na dowod, jak tylko pokaza sie kwiaty.
                • jutka1 Re: Niedziela 11.06.18, 08:07
                  Ciekawe, co piszesz o daliach. Dostałam teraz od sąsiadki bulwę, pięknie rośnie (dalia, nie bulwa :-D), ale wszyscy twierdzą, że trzeba wykopywać na zimę.

                  Jaki kolor ma Twoja dalia? Moja jest ciemno-różowa wpadająca we fiolet. :-)
                  • ewa553 Re: Niedziela 11.06.18, 08:27
                    Moja ma taki jakby ciemno pomaranczowy. Jest zachwycajaca. Zrobie z cala pewnoscia zdjecia to zobaczysz. Dostalam ja zreszta w prezencie od zaprzyjaznionych ogrodowych sasiadow, bo im przeszkadzala:)
                • roseanne Re: Niedziela 11.06.18, 13:44
                  Do tej pory zostawialam, ale czesc w czesci narcyzow paki kwiatowe zaczely wyrastac juz zaschniete, czesc nie mialo kwiatow wcale. Kwiatow tulipanow nie mialam w tym roku wcale, wiec przerwszy raz od 6 lat wykopalam
                  Dalie spokojnie przezimowuja do -5, a u mnie i do -35 dochodzi czasem, wiec zimuja w domu
                  • roseanne Re: Niedziela 11.06.18, 14:24
                    Mialam w Ontario paciorecznik/ canna lilly . Zimy tam nie byly srogie. Dwie przezimowaly, w trzeciej padly.dalia mi tu w gruncie padla jedna. Ciemny fiolet. Teraz mam jedna ciemny fiolet i jedna przypominajaca ogien - zolta z czerwonymi koncowkami platkow.
                    W zeszlym roku wiewiory obgryzly wszystkie paki kwiatowe , wiec tym razem donice z przodu
                    • ewa553 Re: Niedziela 11.06.18, 14:48
                      u mnie ogrfyzaja slimaki. Jak tylko dalia wychyla pierwszy centymert zieleni z ziemi, te bestie juz czekaja. Musze zawsze pamietac o tej "kaszce" przeciwslimakowej
                      • jutka1 Re: Niedziela 11.06.18, 15:50
                        ewa553 napisała:

                        > u mnie ogrfyzaja slimaki. Jak tylko dalia wychyla pierwszy centymert zieleni z
                        > ziemi, te bestie juz czekaja. Musze zawsze pamietac o tej "kaszce" przeciwslimakowej
                        **********
                        Czyżby u mnie nie było ślimaków, odpukać?
                        Dalia już ma ponad pół metra i ma się dobrze. :-)

                        Jak już mówimy o roślinach, to dzisiaj przyjechał mój nowy współlokator: klon, wysoki na prawie 4 metry. Posadzili mi panowie przy tarasie. Niech mu będzie u mnie dobrze i miło. :-)

                        W ramach "poniedziałkowej niedzieli" upichciłam zupę-krem z zielonych szparagów i cukinii, poczytałam, zrobiłam dwukrotnie obchód ogrodu (najpierw sama, potem ze szwagrem), wydarłam trochę chwastów, słowem: rzeczywiście nie pracowałam. Lepiej się czuję.

                        I - na szczęście - nic poza tym się nie działo. :-)
                        • ewa553 Re: Niedziela 11.06.18, 16:01
                          Jutka, jak roslina - w tym wypadku dalia - osiagnie jakies 20 cm to slimaki sa spokojniejsze. One uwielbiaja swierzom zielenine
                      • roseanne Re: Niedziela 11.06.18, 16:29
                        Posadzenie cebuli/ szczypiory, czosnku blisko troche zmniejsza apetyt slimakow, wysypanie pokruszonych skorupek jajecznych rowniez- podejrzewam poslizg po ostrych krawedziach nie nalezy do przyjemnosci
            • jutka1 Re: Niedziela 10.06.18, 22:50
              Moja niedziela była do kitu. 9 odzin pracy, KJAP.

              Dobrze, że ognisko było odwołane, bo bym inacze dostała świra.

              Dobranoc.
    • jutka1 Poniedziałek jak niedziela 11.06.18, 08:24
      Ponieważ pracowałam cały weekend, to napisałam do szefostwa, że dzisiaj mam wolne. I już. Nawet komórkę służbową wyłączyłam. O. :-)

      Maniek mi właśnie montuje rynny nad gankiem, potem ekipa będzie kłaść na ganku dachówkę, na czym zakończy remont. Ufff. Ponad dwa miesiące życia, i całe szczęście że ten dach to już "na zawsze". Nie zniosłabym powtórki z rozrywki. :-)

      Pogoda na świecie: teraz 21 C, ma dojść do 28 C, świeci słońce. Wczoraj pod wieczór była burza z ulewą, w nocy też padało - dobrze dla roślin. A i powietrze się zrobiło przyjemniejsze, bo od kilku dni było tak parno, że trudno było oddychać.

      Dzień spędzę z książką. 100K dała mi w Wawie kryminał, więc skorzystam z "poniedziałkowej niedzieli".

      Miłego dnia :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka