Dodaj do ulubionych

O pierdułach -- Odc. 402

09.01.19, 08:17
Otwarte :-)
Obserwuj wątek
    • jutka1 Środa, śnieży 09.01.19, 09:00
      Na razie prószy, ale coraz gęściej. Ciekawe, czy napada na tyle, żeby znowu było biało i ładnie.

      Mam dziś nadzieję na "normalniejszy" dzień, bo ostatnie dwa dni dały mi nieźle w kość. Tfu, i odpukać.

      Miłego dnia :-)
      • kan_z_oz Re: Środa, śnieży 09.01.19, 10:58
        Normalność zaczyna wracać. Pan mąż dostał pracę w tej firmie gdzie czuł się lekko-zimny. W firmie gdzie czuł sie ciepło i gorąco okazało się, że istnieje zamordyzm...ma jeszcze jedno spotkanie, juz bez emocjonalnych oczekiwań.
        Internet działa...tfuj. W końcu jakiś programista poprawił i jestem ciekawa na jak długo. Wydział skarg się skontaktował. Będę dzwonić jutro, bo dzisiaj utknełam znowu w wydziale technicznym.

        Pozostawia to naprawdę mało czasu na pracę. Całe szczęście Pan mąż jest na pół gwizdka, ogarniając cały zamęt.

        Znalazłam firmę ze słoikami w cenie hurtowej. Muszę zadzwonić i zamówić bo nie wyrabiamy z myciem i utylizacją wtórną. Dojdzie czerśnia z owocami, które w kompocie przypominają mi polskie mirabelki.
        Będę miała kompot oraz miód na sprzedaż. Kto kupi ten kompot? nie mam pojecia...może sie skończyć poważną konsumpcją własną.

        Aniu, szampon Thai nic więcej nie wymaga. Trzyma sie tez bardzo dlugo bez dodatków. Myje włosy oraz jest świetną odżywką dla całej skóry. Rekomenduje produkcje o ile ktos ma tylko dostęp do paru kafirek. Jest to moim zdaniem najlepsze ich zastosowanie w naszych zachodnich warunkach.
        No tak, potrzeba kupić cos większego i mocniejszego aby papka mogła przejść przez pompkę lub zrobić cos o czym nawet nie wiem aby się rozgotowało.

        Ogród zaczyna wracać do formy po naszej 10-cio dniowej nieobecności. Pan mąż zerwał głowę w profesjonalnej podcinarce, która obecnie leży w naprawie. Trwa urosła tak długa i gęsta podczas naszej nieobecności.

        Nie planuje żadnych wakacji, bo powoduje to armageddon.
        • maria421 Re: Środa, śnieży 09.01.19, 11:20
          Kanie, fajnie ze maz dostal prace, zycze mu zeby okazala sie lepsza niz poprzednia.

          Tutaj jakies niesmiale, drobniutkie platki sniegu wiruja w powietrzu, mam nadzieje ze nie zapowiadaja opadow sniegu.

          Milego dnia :-)
          • xurek Re: Środa, śnieży 09.01.19, 12:14
            tez pada drobny snieg i napadal na tyle, ze wyglada przyzwoicie. Poza tym zamarzly kaluze i pieknie odbija sie w nich slonce.

            Bylam wczoraj u lekarza, znow zrobil badanie krwi i stwierdzil, ze dodatkowo do bakteryjnego zapalenia oskrzeli (ktore ma sie juz ponoc lepiej) doplatala sie wirusowa grypa i dlateg mi tak podle. Dodal baterie nowych lekow i przedluzyl zwolnienie do konca tygodnia.

            Specjalnie zapytalam, czy moge je wszystkie tabletki i krople brac na raz i powiedzial mi, ze tak. Wczoraj wieczorem poszlo dobrze, a dzisiaj rano po zacyciu wszystkiego na raz (9 tabletek i 30 kropli) w czasie kawy z mezem zrobilo mi sie najpierw goraco, potem dziwnie a potem zemdlalam. Ocucil mnie dosc szybko, najpierw musialam go odwiesc od pomyslu zadzownienie po pogotowie, potem zmierzylam sobie cisnienie i mi wyszlo 90 / 50. Zadzwonilam do lekarza a on mi powiedzial, ze owszem wszystko na raz ale NIE na raz z lekarstwem, ktore biore regularnie na zbyt wysokie cisnienie (co rano), bo dwa z lekow na "odsluzowanie" i rozluzienie miesni obslugujacych pluca razem z tym lekiem maja dzialanie hm..... zbyt rozluzniajace.

            Wrocilam do lozka, przespalam 2 godziny i musialam wstac, bo w pracy pozar, ktory musze pomoc ugasic kierujac akcja z odleglosci. Czuje sie jakbym to ja zamiast CJ-ta wypalila te trawke :). Jak tylko plomienie w robocie nieco zmaleja wracam do wyra. W poniedzialek musze do Frankfurtu, w srode do Budapesztu, mam nadzieje ze naprawde do niedzieli sie wylecze.
            • maria421 Re: Środa, śnieży 09.01.19, 15:37
              Xurku, wspolczuje grypy, to jest straszne paskudztwo. Ja sie od wielu lat, kazdej jesieni szczepie przeciw grypie i kazdemu serdecznie poleceam. Szczepionka nie chroni przed zwyklym przeziebieniem, ale przed wirusem grypy tak.

              Wracaj szybko do zdrowia.
        • xurek Re: Środa, śnieży 09.01.19, 12:17
          super, ze maz znalazl tak szybko nowa prace. gratuluje i trzymam kciuki, zeby byla fajna i stabilna.

          u nas mozna takie kafirki kupic w tajskim sklepie, ale wydaje mi sie, ze ich skorka na pewno jest czyms spryskana, wiec chyba nie mialoby sensu usilowac z nich zrobic "zdrowy" szampon? Czy on naprawde sie "mydli" i wymywa z wlosow tluszcz? Zazdroszcze wam tego wielkiego i egzotycznego ogrodu.
    • iwannabesedated Re: O pierdułach -- Odc. 402 09.01.19, 12:19
      Prószą dość gęste płatki śniegu.

      Z zewnątrz sielanka spokoju. Śnieg, książki, muzyka z Radio Swiss Jazz, mocny Earl Gray po śniadaniu z płatków jęczmiennych. A w środku jakieś niespokojne telepki, angst... Nieprzyjemne.

      Jakiegoś pozytywnego przełomu, czegoś dobrego do czego można przyczepić myśli, pilna jest potrzeba.
      • ania_2000 Re: O pierdułach -- Odc. 402 09.01.19, 16:40
        U mnie zadne platki za oknem nie leca, a tylko ciemnosc widze. Armageddonu czesc dalsza, co najmniej jeszcze przez tydzien - az najorszy ugor pojdzie, potem juz z gorki. Spac mi sie chce.

        Ten kefir u nas tez jest, pewnie tez pryskany. Moze go sparzyc wrzaca woda? Mowisz ze samo zmielenie w blenderze wysatrczy - jak szampon? czy moze chodzi o to ze to odzywka ma byc? Moze kiedys jak wyleze z roboty wczesniej to sobie sprawie. Teraz to nawet nie ma czasu na nic - tylko musze spac i pracowac. W zadnym sklepie od przed-swiat nie bylam lol - nawet wyprzedazy nie widzialam. Jedziemy na zywieniowych zapasach z pantry, take-outs i mrozonych pizzach:)
        • ewa553 Re: O pierdułach -- Odc. 402 09.01.19, 16:43
          W Mannheim narazie sniegu nie ma, ale paskudna pogoda jak najbardziej. Natomiast na poludniu Niemiec katastrofa! Wczoraj w wiadomosciach widzialam domy na ktorych byla kilkumetrowa (!) warstwa sniegu i jak to usuwano, aby dach sie nie zawalil. Dzis bedzie specjalny program informujacy o stanie sniegowo-alarmowym, Nie ma to jednak jak klimat umiarkowany...
          • iwannabesedated Re: O pierdułach -- Odc. 402 09.01.19, 23:19
            Pomyślałam, żeby coś głupiego zrobić. Bałwana ulepić. Nie pamiętam kiedy ostatni raz to robiłam. Jako dziecko chyba. Nos musiał być z marchwi, usta z buraka, na łeb wiadro i mietłę musiał mieć oraz niby guziki z kawałków węgla. Topniało toto na przedwiośniu i wyglądało makabrycznie. Ale po zrobieniu, całkiem całkiem imponująca postać. No i samo lepienie było świetną zabawą. Mój był zawsze z 3 kul, największy problem był umieścić średnią kulę na tej dużej. Pomagali rodzice, więc bałwany miałam duże. Fajne to było, nie powiem.
            • kan_z_oz Re: O pierdułach -- Odc. 402 10.01.19, 01:40
              Aniu, to jest gotowane przez pol godziny w garcznku, az do momentu gdy zaczna zolknac.

              Czekam na technika, bo internet znowu sie wlacza i wylacza. Odwolalam wiec robote i siedze na pupie.
              • kan_z_oz Re: O pierdułach -- Odc. 402 10.01.19, 01:58
                Nie wiem czy przejdzie. Moze wiec rozbije na kawalki.

                Sorry.

                Wtorek mialam ciekawy. poznym popoludniem wybralam sie aby w koncu posprzatac B&b to samo gdzie byly puste polki po moim urlopie. Byly klopoty z pralnia, ktora nie dostarczyla poscieli w zeszly piatek. We wtorek o 3 po poludniu okazalo sie, ze poscieli nie ma. Zaczelam sesje telefonoczna do agentki. Ona do pralni, scigajac kierowcow i wlasciciela. Zaczelam prace robic co mozna z mniejszymi lozkami.

                Nagle w drzwiach zjawila sie ta Pani, ktora zastepowala mnie przez 10 dni w czasie przerwy swiatecznej. Zaoferowala mi pomoc w ukladaniu poscieli na polkach.

                Popatrzylam jak na wariatke. Od kiedy nagle mam pomocnika w moim biznesie o ktorym nic nie wiem? I jakiej poscieli skoro pralnia nie dowiozla i nie moge sie dowiedzic kiedy przyjada?

                Pani wyznala, ze pralnia do niej zadzwonila. Sa w drodze i ona przyjechala aby poukladac...klajp. W czasie mojej nieobecnosci zaoferowala sie z pomoca wlascicielce - podobno.

                6 rok i do tej pory nie spotkalam sie z kims sprzatajacym, kto podkrada klientow, a spotkalam sie juz chyba ze wszystkim.
                • kan_z_oz Re: O pierdułach -- Odc. 402 10.01.19, 01:59
                  cdn.

                  No i co o tym myslicie? Co byscie zrobili? Napisze pozniej co zrobilam, aby nie popsuc zabawy.
                  • iwannabesedated Re: O pierdułach -- Odc. 402 10.01.19, 03:34
                    Jeb*ć młotkiem, poćwiartować i dać ptakom do żarcia?
                    Co zrobiłaś? Ciekawa jestem.
                    • kan_z_oz Re: O pierdułach -- Odc. 402 10.01.19, 06:21
                      Powiedzialam, zeby zrobila 'back off' od mojego kawalka pracy.
                      Czekam na wiadomosc od klientki, bo wciaz nie jestem przekonana, ze ta zlecila jej prace.

                      Jaja, baby bijace sie o sprzatanie. Takiego numeru to jeszcze nie cwiczylam.
                  • minniemouse Re: O pierdułach -- Odc. 402 10.01.19, 07:16
                    kan_z_oz napisała:

                    No i co o tym myslicie? Co byscie zrobili? Napisze pozniej co zrobilam, aby nie popsuc zabawy.

                    z kim masz kontrakt na piśmie?

                    M
                    • kan_z_oz Re: O pierdułach -- Odc. 402 10.01.19, 08:22
                      Kontrakt na piśmie Minnie to tutaj mają tylko duże przedsiębiorstwa. Głównie z rządem. Nie mam nic na piśmie, podobnie jak i ta Pani. Jest niepisane zrozumienie, że klientów się nie kradnie, bo jest to nieprzyjemne też dla klienta.
                      • minniemouse Re: O pierdułach -- Odc. 402 10.01.19, 08:34
                        to troche niedobrze. staraj sie chociaz recznie papierek podpisac ze za tyle i tyle sprzatasz u Ms X.
                        jak sie zgodzi to dobrze, jak nie to trudno.
                        na razie jak chcesz to mozesz tel. przypomniec agentce i klientce ze umowe na gebe maja z toba i pogonic tempke. juz pogonilas :)

                        Minnie
                      • iwannabesedated Re: O pierdułach -- Odc. 402 10.01.19, 13:35
                        Ano tak, dzieją się rzeczy niemieszczące się w pale... Serio, to zrobiłabym to co Ty. Pogonić uzurpatorkę ustnie i asertywnie. Skontaktować się ze zleceniodawcą. Wyegzekwować należne wynagrodzenie. Poinformować, iż w skutek problemu (issue), który się znienacka, out of the blue jumped at you, przeszkadzając w pracy, stresując niepotrzebnie i wprowadzając atmosferę chaosu - liczysz iż od tej pory będziesz miała płacone up front in full, i podnieść stawkę o 25%... I, rozluźniona, pełna satysfakcji po udanym sparringu, w nagrode se nalać whiskey na dwa palce. No to tak idealnie. A realnie, to sama wiesz na ile możesz "push it" aby roboty jednak nie stracić ;) Tak czy owak, fajnie się czyta.

                        U mnie nadal śnieg prószy, angsty pomału odpuszczają, normalność (tfu, tfu) jakoś wraca pomału do uniwersum, chociaż jeszcze daleko do mediany, a stan optymalny się wydaje nie do osiągnięcia nigdy, przynajmniej w tym życiu.
                        • ewa553 Re: O pierdułach -- Odc. 402 10.01.19, 13:44
                          Bylam w Amsterdamie jak juz wspomnialam o wiele za krotko, aby odwiedzic slynny targ kwiatowy. Jak przejezdzalismy obok, to az jeknelam z zalu. I oto wlasnie moja Kochana Siostrzenica Kaska to uslyszala i przyslala mi dzis na otarcie lez rozne roslinki, m.in.konwalie biale i rozowe!! Ogromnie mnie tym ucieszyla. Rozowych jeszcze nie widzialam, ale wiadomo: jesli chodzi o roslinki to dla Holendrow nie ma rzeczy niemozliwych. Tak wiec musze w tych dniach posadzic i czekac radosnie na wiosne!
                          • ewa553 Marysiu, 10.01.19, 16:39
                            jak sie po polsku mowi "zweit höchste"? Prawie najwyzszy? Drugi od güry? Nic powaznego mi sie nie kojarzy
                            • maria421 Re: Marysiu, 10.01.19, 16:45
                              ewa553 napisała:

                              > jak sie po polsku mowi "zweit höchste"? Prawie najwyzszy? Drugi od güry? Nic po
                              > waznego mi sie nie kojarzy

                              Drugi pod wzgledem wysokosci.



                              • ewa553 Re: Marysiu, 10.01.19, 17:07
                                dzieki Marysiu. Bardziej skomplikowany ten nasz polski, nie?
                                • ewa553 dziki 10.01.19, 17:10
                                  wlascieiw powinnam to napisac na fejsie, bo tam rozpetala sie akcja przeciwko mysliwym i rzezi niewiniatek. Ale nie mam ochoty byc przez obcych zle zrozumiana, wiec tutaj Was pytam. Nie wiem dokladnie jak wyglada to rozporzadzenie o odstrzale dzikow, ale chyba bardzo nieladnie, a nawet strasznie. Jednak jest jeszcze inna sprawa, o ktorej wiele w ostatnich miesiacach slyszalam i czytalam: dziki ktore masowo wybieraja sie na wacieczki do miast (np.Berlin, Katowice) i stanowia tam niebezpieczenstwo. Czy byly jakies proby uregulowania tego w mniej brutalny sposob? Ktos cos wie?
                                  • maria421 Re: dziki 10.01.19, 18:16
                                    Ewa, wlasnie zajrzalam do niemieckich zrodel i znalazlam, ze w Niemczech zastrzelono ponad pol miliona dzikow w sezonie 2016/2017. W Polsce maja zastrzelic 200 tys.

                                    Nie znam sie na tym, wiec sie nie wypowiadam. Na FB jest tyle glupot, tyle komentarzy pisanych bezmyslnie, ze rece opadaja. Tam najczesciej nie chodzi o jakakolwiek prawde, tylko o to zeby przeciwnikowi dowalic.
                        • jutka1 Re: O pierdułach -- Odc. 402 10.01.19, 16:44
                          iwannabesedated napisała:

                          > Ano tak, dzieją się rzeczy niemieszczące się w pale... Serio, to zrobiłabym to
                          > co Ty. Pogonić uzurpatorkę ustnie i asertywnie. Skontaktować się ze zleceniodaw
                          > cą. Wyegzekwować należne wynagrodzenie. Poinformować, iż w skutek problemu (iss
                          > ue), który się znienacka, out of the blue jumped at you, przeszkadzając w pracy
                          > , stresując niepotrzebnie i wprowadzając atmosferę chaosu - liczysz iż od tej p
                          > ory będziesz miała płacone up front in full, i podnieść stawkę o 25%... I, rozl
                          > uźniona, pełna satysfakcji po udanym sparringu, w nagrode se nalać whiskey na d
                          > wa palce. No to tak idealnie. A realnie, to sama wiesz na ile możesz "push it"
                          > aby roboty jednak nie stracić ;) Tak czy owak, fajnie się czyta.
                          *********
                          Podpisuję się w pełni.

                          > U mnie nadal śnieg prószy, angsty pomału odpuszczają, normalność (tfu, tfu) jak
                          > oś wraca pomału do uniwersum, chociaż jeszcze daleko do mediany, a stan optymal
                          > ny się wydaje nie do osiągnięcia nigdy, przynajmniej w tym życiu.
                          *********
                          Krok do przodu czyli. Yippie. :-)
    • jutka1 Srartek. Plus zasypało nas. 10.01.19, 16:56
      Białoooo... Od wczorajszego wieczora śnieży non-stop, ładnie i biało, tylko ślisko. W nocy i jutro przed południem kontynuacja.

      O pracy nie będę, bo przez nią zamiast czwartku mam srartek. :-/

      Ale z pozytywów, zrobiłam sobie klopsy w sosie-kremie grzybowym (suszone podgrzybki), i zjadłam na obiad z kaszą jęczmienną i ogórkiem kiszonym mojej roboty szt. 2. Comfort food. Jutro da capo al fine klopsów i kaszy. :-)))

      Miłej reszty whatever (strefy czasowe) :-)
      • ania_2000 Re: Srartek. Plus zasypało nas. 10.01.19, 17:53
        Slyszalam ze cala Polske ma na bialo zapadac! Lucky you:)
        U mnie ma byc plus10, pare dni pod rzad slonecznie, powietrze rzeskie. Szkoda tylko, ze ja w mordorze siedze jeszcze tydzien. Ale widze juz swiatlko w tunelu, wiec ciagne ten woz, albo pcham ten glaz jak Syzyf lol.
        Nie wiem jak w AU ale tutaj nie ma zadnych pisanych umow o prace - employement jest "at will" - no chyba ze contract. Kan, spisz contract. i poinformuj o tym te laske, ze go masz.

        o co chodzi z dzikami? atakuja?;)
        • kan_z_oz Re: Srartek. Plus zasypało nas. 11.01.19, 01:26
          Strata czasu na kontrakt. Kontrakt sie robi wtedy gdy kwota pracy jest wystarczajaco wysoka aby zatrudnic prawnika, ktory by go egzekwowal sadownie. Inaczej to papier toaletowy.

          Latwiej znalesc innego klienta. Ta dziauszka sama sie potknie o wlasna noge bo akurat ta klientka nienawidzi TAKICH manipulacji.

          Wczoraj byl technik aby naprawic internet. Wymienil caly kabel dlugi na pol ulicy...haha...
          Zlozylam skarge na firme telekomunikacyjna. Dostane zwrot za miesiac internetu oraz wystawilam rachunek za 4 godziny sprzatania...hle,hle....Telstrze.

          Zaplaca. Poprosili tylko o fakture.
          Ekstorcja pieniedzy?? Wydaje sie, ze mam do tego talent. Pan maz kiwal tylko glowa.
          • iwannabesedated Re: Srartek. Plus zasypało nas. 11.01.19, 09:41
            Wow... Jesteś Mistrz. Miałam analogiczną sytuację - sprzedano mi niedziałający pakiet do telefonu. Bardzo atrakcyjny, dobra cena, ale podstawowa funkcja - telefonowanie - nie działało. I nie działa. Ludzie dzwonią do mnie - telefon nie dzwoni. Po kilku tyg. upierdliwych prób interwencji - godziny na telefonie, coraz upierdliwsze żądania wykonywania różnych czynności testowych - poddałam się. Łatwiej będzie zmienić operatora po prostu. Niestety taki klimat. Co prawda pakiety kosztują tanio, ale często po prostu nie działają. Tak jak u Lema z tymi pralkami - robią już wszystko, ale niestety przestały ... prać...

            Jak się wezmę to też złożę skargę na operatora. Problem w tym, że w taki sposób "nie działa" prawie wszystko. Jest to stan permanentnej wojny dostawcy usług vs. klienci :) Dzisiaj np. otrzymałam żądanie od allegro zapłacenia 3.26 PLN. Za jakieś domniemane zaległe prowizje z ... 2015. Mętne tłumaczenia, odsyłanie do historii transakcji, a ja z serwisu nie korzystam od lat, sam mechanizm naliczania opłat, wyklucza możliwość jakiejkolwiek zaległości, po prostu obława na łosia, większość po prostu te nieduże, lecz nienależące się firmie kwoty - wpłaca. 3 złote pomnożone przez kilkaset tysięcy użytkowników, daje kilkaset tysięcy za bezdurno... Easy money...
    • jutka1 TGIF, ale nie do końca... 11.01.19, 09:31
      ... bo w weekend pracuję. :-/

      Za oknem słońce, biało i ładnie. Minus pięć stopni. Po południu i wieczorem ma znowu śnieżyć, tak przynajmniej twierdzi aplikacja w telefonie.

      Fura pracy dzisiaj, ale powinnam dać radę bez większych problemów. Tfu i odpukać.

      Miłego dnia :-)
      • iwannabesedated Re: TGIF, ale nie do końca... 11.01.19, 09:51
        Współczuwam problemów pracowych :( Odbijesz sobie po skończeniu zlecenia, i tyle. Tak to jest bycie tym wolnym najmitą...

        U mnie napadało pięknym śniegiem, odebrałam wczoraj z przystanku "house guesta", kolacja, odrobinę wina, zielona herbata i pogaduchy. Ktoś nam nagle ukradł 2 czy 3 godziny, więc poszłyśmy spać. Normalność się pojawiła nagle w optymalności. Wiemy, że nie na stałe na razie, ale przynajmniej wiadomo, że jest...

        Gapię się w przepiękny, sielankowy widok zimowy za oknem, srebrne świerki pod śniegiem. Bury blokas, zasłoniłam żaluzją. Jest, ale przecież nikt mnie nie zmusza aby się na niego gapić.
        • jutka1 Re: TGIF, ale nie do końca... 11.01.19, 12:41
          Ostatnimi czasy wydarzeniem dla mnie jest wyjście do sklepiku wiejskiego :-))) - dzisiaj byłam po raz pierwszy od 2 dni. Śnieg, ślisko, jedzenie miałam, nie było potrzeby wychodzić. :-)
          Ładny widok był - dziewiczy śnieg przed drzwiami wejściowymi i na ścieżynce do furtki. :-)
          I skrzypiący pod nogami śnieg, cudo i mniodzik...
          • xurek Re: TGIF, ale nie do końca... 11.01.19, 12:48
            podziel sie widokiem :)wyobrazam sobie to skrzypienie i ten urok
            • jutka1 Re: TGIF, ale nie do końca... 11.01.19, 12:56
              xurek napisała:

              > podziel sie widokiem :)wyobrazam sobie to skrzypienie i ten urok
              *************
              Widoki wieszam tam gdzie zawsze. :-)))
              • xurek Re: TGIF, ale nie do końca... 11.01.19, 13:00
                tutaj tez moglabys sie podzielic, dla tych, co dostepu nie maja :). No i jest tylko "z tylu", czy mozna rowniez poprosic z przodu :)? Wyglada przepieknie, zazdroszcze tej niesamowitej przestrzeni na ktora nikt ci nie wlezie, jezeli go nie zaprosisz :)
                • jutka1 Re: TGIF, ale nie do końca... 11.01.19, 13:17
                  xurek napisała:

                  > tutaj tez moglabys sie podzielic, dla tych, co dostepu nie maja :). No i jest t
                  > ylko "z tylu", czy mozna rowniez poprosic z przodu :)? Wyglada przepieknie, zaz
                  > droszcze tej niesamowitej przestrzeni na ktora nikt ci nie wlezie, jezeli go ni
                  > e zaprosisz :)
                  *************
                  Z przodu właśnie nie ma tej przestrzeni, to i zdjęć tam nie robię. :-)

                  Ale mogę z boku tylnego, widok na garaż :-D

                  http://i67.tinypic.com/j7gpc3.jpg
                  • ania_2000 Re: TGIF, ale nie do końca... 11.01.19, 17:07
                    Jutko - ta sosna po prawej to jest Limba?
                    • jutka1 Re: TGIF, ale nie do końca... 11.01.19, 18:25
                      ania_2000 napisała:

                      > Jutko - ta sosna po prawej to jest Limba?
                      *********
                      Wydaje mi sie, że tak. Sprawdziłam zdjęcia limby w necie.
                      • ania_2000 Re: TGIF, ale nie do końca... 11.01.19, 19:11
                        ja tez mam Limbe:)
                        • jutka1 Re: TGIF, ale nie do końca... 11.01.19, 20:53
                          ania_2000 napisała:

                          > ja tez mam Limbe:)
                          ***********

                          :-D
        • xurek Re: TGIF, ale nie do końca... 11.01.19, 12:47
          Iwanna, sa takie polprzezroczyste folie na okna, ktore mozna latwo "przykleic" a potem znowu odkleic. Ja bym sobie na Twoim miejscu przykleila w sypialni na zime sniezynki, na wiosne kwitnace kasztany albo inne magnolie a w lecie jakis las albo kwitnace laki aboco :):

          sniezynki
        • kan_z_oz Re: TGIF, ale nie do końca... 11.01.19, 12:51
          Problemy, dziwnosc zachowan czyli ludzkich interakcji coraz bardziej sie chyba nasila. Oby nie dac sie zwariowac bo to tylko zycie przeplywajace w pelni. Mozna sie zloscic, smiac, tarzac na podlodze lub patrzac w gwiazdy. Malo wplywu na to co sie dzieje. Mozna jedynie decydowac o tym jak sie reaguje czy czlowiek sie z tym czuje.

          Jak moje dziecko mowi; potrzeba pamiec zlotej rybki z akwaruim, ktora podobno jest ograniczona do 3 sekund. Oznacza to, ze czlowiek przyjmuje i prawie natychmiast przechodzi do porzadku dziennego nad zjawiskami.

          To byloby mistrzostwo swiata. Guru nad guryzmem. Szczyt nirvany, ktorej koncept nalezy obalic, ze kogos nie rusza nic bo tak wysoko/wygodnie sieddzi. Wszystko guzik prawda.

          Jedyna prawda - jak czlowiek szybko moze przejsc nad niewygodami do punktu tumiwisi.

          Ot, madrosc kanowej przy szklaneczce whisky do dzwieku 'happy birthday to me'....haha

          Jutro.
      • xurek Re: TGIF, ale nie do końca... 11.01.19, 12:56
        Pogoda w okolicy przezabawna: kilka minut ostrego slonca, potem kilka minut ciezkich chmur z ktorych pada gruby snieg, potem znowu slonce itd.

        Nowa strategia przeciwchorobowa przynosi same pozytywne efekty: kaszle mniej, glowa mniej boli i czuje sie co najmniej przez pol dnia na haju :)

        Tyle tylko, ze jestem bardzo otepiala i spiaca i stwierdzam, ze tak jak nie mozna tepym olowkiem nic namalowac, tak nie da sie otepiala glowa nic sensownego wymyslic, ani pracowo ani prywatnie.

        Dlatego ograniczam sie do ogladania gry slonca w domu, zimy za oknem i ognia w kominku, czym sie z wami dziele. Jak widac roslinnosc w moim ogrodku zupelnie oglupiala od tej wciaz sie zmieniajacej pogody: rozmaryn jest zielenszy niz w lecie, nandina rosnie w najlepsze a roza ma zamiar zaczac kwitnac…..

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/if/vi/crb4/aqAP80rK4M2f3EDjhX.jpg

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/if/vi/crb4/a3N5C4PeWRapt7uAEX.jpg

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/if/vi/crb4/jojFr65PYePnoLexnX.jpg

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/if/vi/crb4/CgqwBpjmQkntnjOD1X.jpg

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/if/vi/crb4/L4aWVkLFiK01RMYNAX.jpg

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/if/vi/crb4/WhfbkeZgLOcPih21DX.jpg

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/if/vi/crb4/p4f0thEXsUo2Mg6iyX.jpg

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/if/vi/crb4/NVqXUY9DQglYqFwRTX.jpg
        • kan_z_oz Re: TGIF, ale nie do końca... 11.01.19, 13:30
          Uwielbiam zdjecie z nogami na niskim stoliku do kawy. Wszystkie inne tez.

          Jak mawial moj dawny kumpel z czasow deweloperki; jest czas aby robic wiele i jest czas aby nie robic nic.

          Dzialam wciaz wokol tej zasady ogolnie wolac prace nad projektami niz zatrudnieniem i w sumie nie majac projektow wystarczajaco duzych by przedluzyc moje preferencje - walczac.
          Zycie, niezle wiec nie moge narzekac.

          Wlepie pare zdjec z ogrodu jutro. Zaczyna znowu wygladac przepieknie.
          Trzyma nas to jako jedna ze stabilnych i prawdziwych rzeczy przy zyciu. Reszta to naprawde fikcja/manipulacja lub iluzja.

          Jak ktos tego nie widzi to musi jesc naprawde dobre 'cukierki' farmaceutyczne.
          • maria421 Re: TGIF, ale nie do końca... 11.01.19, 13:51
            Xurek, piekny pedicure, ale bose nogi przy grypie? Skarpety albo cieple pantofle pedem zaloz :-)

            • xurek Re: TGIF, ale nie do końca... 11.01.19, 15:47
              mam futerkowe papcie stojace przed kanapa, ktore zakladam jak tylko z niej schodze :). natomiast nie cierpie niczego, co "oblepia" stopy, czyli ani rajstop ani skarpet. Tylko w najwieksze mrozy zakladam skarpety, poza tym kupuje na zime ocieplane buty i chodze w nich bez skarpet. Legginsy i gole stopy to jest optimum :)
              • ania_2000 Re: TGIF, ale nie do końca... 11.01.19, 17:06
                Napawam sie waszymi snieznymi zdjeciami:) Uwielbiam snieg! I bardzo zaluje ze nie mam takiego widoku:)
                Roze kwitnaca pod kolderka sniezna przepiekna.
                Gole stopki tez lubie - ale skarpety nosze. Mam futrzane kapcie zimowe i letnie:)

                https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/nh/ej/3x8z/OBMB2LWlVPn0Ln0VqA.png

                Jutro sobota! mam zamiar ja spedzic jak Xurek na ostatnim zdjeciu :)
                • xurek Re: TGIF, ale nie do końca... 11.01.19, 21:05
                  bardzo ladne i milusie kapcie :).
    • jutka1 A propos problemów z netem 11.01.19, 18:40
      Znowu mi się dzisiaj coś zadziało, zniknął internet.

      I znowu pobłogosławiłam swój ośli upór, wbrew wszystkowiedzącymdobrzeżyczącym poradom, żeby w gigancie monopoliście (prawie) wykupić internet z kablówką, że zostałam przy swoim lokalnym dostawcy internetu, małej firmie, z którą jestem od początku bycia tutaj (czyli co... 16 lat z okładem).

      Dzwonię do właściciela firmy, on mi mówi, że nie ma awarii, dochodzimy do wniosku, że router się zestarzał. Na razie pomogło wyłączenie/włączenie routera, ale że jest leciwy, to jutro (sobota) pan właściciel przyjedzie i mi zainstaluje nowy router, po cenie hurtowej.

      Mieszkanie na głębokiej prowincji ma w sumie sporo plusów, i to jest jeden z nich.
      • roseanne Re: A propos problemów z netem 11.01.19, 18:49
        Fajna firma, popieram z cebula lub go cerca małe biznesu walczace o klienta
        A tu już posiadowka, przy bramce, na lotnisku
        Do domu dotrzemy koło 9wieczorem, teraz prawie poludnie
        • roseanne Re: A propos problemów z netem 12.01.19, 03:23
          cholera, pisalam z tleefonu i glupek mi poprzestawial ,ze hej, wielce grono przepraszam, ze nie sprawdzilam


          mialo byc oczywiscie z calego serca
          • iwannabesedated "z cebulą" - cytat miesiąca! 13.01.19, 14:32
            Brawo Rose! Świetne powiedzenie stworzyłaś :)
            • ewa553 Re: "z cebulą" - cytat miesiąca! 13.01.19, 14:43
              nie widze: gdzie jest powiedzenie z cebula?? Pokazac prosze
              • jutka1 Re: "z cebulą" - cytat miesiąca! 13.01.19, 14:49
                ewa553 napisała:

                > nie widze: gdzie jest powiedzenie z cebula?? Pokazac prosze
                **************
                W odpowiedzi na mój wpis:
                "jutka1 11.01.19, 18:40
                Znowu mi się dzisiaj coś zadziało, zniknął internet.

                I znowu pobłogosławiłam swój ośli upór, wbrew wszystkowiedzącymdobrzeżyczącym poradom, żeby w gigancie monopoliście (prawie) wykupić internet z kablówką, że zostałam przy swoim lokalnym dostawcy internetu, małej firmie, z którą jestem od początku bycia tutaj (czyli co... 16 lat z okładem).

                Dzwonię do właściciela firmy, on mi mówi, że nie ma awarii, dochodzimy do wniosku, że router się zestarzał. Na razie pomogło wyłączenie/włączenie routera, ale że jest leciwy, to jutro (sobota) pan właściciel przyjedzie i mi zainstaluje nowy router, po cenie hurtowej.

                Mieszkanie na głębokiej prowincji ma w sumie sporo plusów, i to jest jeden z nich.
                "

                Roseanne odpisała:
                "roseanne 11.01.19, 18:49
                Fajna firma, popieram z cebula lub go cerca małe biznesu walczace o klienta
                A tu już posiadowka, przy bramce, na lotnisku
                Do domu dotrzemy koło 9wieczorem, teraz prawie poludnie
                "

                :-)))))))))))))
                • ewa553 Re: "z cebulą" - cytat miesiąca! 13.01.19, 15:13
                  dzieki Jutka
      • xurek Re: A propos problemów z netem 11.01.19, 21:06
        tez lubie lokalny biznes i korzystam, kiedy tylko moge. I net do pracy tez mam z kabelka i routera :).
        • jutka1 Re: A propos problemów z netem 11.01.19, 22:24
          xurek napisała:

          > tez lubie lokalny biznes i korzystam, kiedy tylko moge. I net do pracy tez mam
          > z kabelka i routera :).
          ***********

          Lokalny biznes RULZ. :-)))
          • iwannabesedated Re: A propos problemów z netem 11.01.19, 23:45
            W mieście niestety lokalne biznesy nie miały szans w konkurencji z dużymi operatorami. A HGW obietnica wyborcza publicznego internetu w mieście (owszem, była taka, mieli ustawić miejskie maszty nadawcze) - się znalazła tam gdzie większość obietnic. Jej następca już o tej obietnicy nawet nie bałaknął. W obliczu interesów dostawców internetu, kogo obchodzą wyborcy? Tak czy owak, w Polsce płacimy za dostawę internetu najwięcej w całej Unii. Widać nasi dostawcy mają największe... interesy ;)

            Pogoda natomiast dopisuje, nieco cieplej, ale nadal mroźno. Dzieciaki saneczkują na górce przed moim oknem, ale nie wrzeszczą. Kolejny in-plus ostatnich lat. Mniej wrzeszczące dziecka. Zauważyłam, bo w trakcie zakupów w Biedrze, darło się głośno jedno dziecko. Czyli drące się dzieci przestały być normą. Ciekawe skąd to wynika.
            • minniemouse Re: A propos problemów z netem 12.01.19, 00:58
              Rose i Wanna -
              najpierw Rose bardzo przepraszam ze wsrod odpowiedzi przegapilam jej,
              i juz obydwom wam dziekuje bardzo za wyjasnie re: krowich dzwonkow.
              o, nie wiedzialam ze tak wygladaja. ostatni raz kiedy glaskalam krowki na wsi w lubelskim to mialam z 7 lat.
              te nie mialy dzwonkow. byly pasione zawsze pod opieka, miedzy pasami zyta, nikotyny, i innych owsow..

              Minnie
              • kan_z_oz Re: A propos problemów z netem 12.01.19, 02:06
                Pan maz na zewnatrz. Przepycha zapchana rure kanalizacyjna a para jehowych probuje go nawrocic. Patrz z okna i sie smieje. Dzien dobry wszystkim.
                • minniemouse Re: A propos problemów z netem 12.01.19, 02:23
                  bo bez nawrócenia rura się nie przepcha, rozumiem.

                  M
              • roseanne Re: A propos problemów z netem 12.01.19, 03:24
                to sa dzwonki okolo alpejskie
    • jutka1 Kanie, Happy Birthday! 12.01.19, 07:32
      I wszystkiego najlepszego! :-)
      • maria421 Re: Kanie, Happy Birthday! 12.01.19, 08:58
        Dolaczam sie do zyczen- STO LAT, Kanie :-)
        • ewa553 Re: Kanie, Happy Birthday! 12.01.19, 11:06
          Wszystkiego co najlepsze, kanie!
          • kan_z_oz Re: Kanie, Happy Birthday! 12.01.19, 12:55
            Dzięki. Wlepię zdjecia.
            Fuck the age!!!

            Z ogrodu gdzie pieliłam ostro.

            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/BYsMECqaDZDHowbbCB.jpg

            Pomidory koktaljowe mają się dobrze. Inne nie.

            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/gqcnvpTuwwg4CrBObB.jpg

            Seler też wschodzi ładnie.

            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/jHI4E9tATF5JU0n5LB.jpg

            Agapantus - wszedzie.

            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/s9tvFcDijIpqqyBldB.jpg
            • xurek Re: Kanie, Happy Birthday! 12.01.19, 23:58
              Ja rowniez zycze przyjemnego nastepnego roku i prosze o wiecej zdjec ogrodowych :)
              • ania_2000 Re: Kanie, Happy Birthday! 13.01.19, 00:37
                sto lat sto lat niech zyje Kan nam i rosnie zdrowo:)))
                • minniemouse Re: Kanie, Happy Birthday! 13.01.19, 02:07
                  Happy Birthday, Kaniku z Ozu!!!

                  🎈💐🎈

                  Minnie
      • iwannabesedated Re: Kanie, Happy Birthday! 13.01.19, 14:29
        Auć, zabacułam...
        Spóźnione ale szczere następne 100 lat w permanentnym stanie bezwiekowej optymalności :)
        Oczywiście ... "z cebulą" !!!

        Nominuję stworzone przez "Rose" wyrażenie do statusu jednego z kultowych powiedzonek foruma - perełka :)
    • jutka1 Sobota pracująca 12.01.19, 17:14
      Po śniegu ani śladu. :-(

      Dobrze dziś popracowałam. Jednak w dzień wolny, kiedy inni odpoczywają (czyt.: nie piszą do mnie maili i nie dzwonią), pracuje mi się szybciej i lepiej.

      A teraz idę oglądać seriale, w nagrodę. :-)))
      • roseanne Re: Sobota pracująca 12.01.19, 18:03
        Przez tydzien wakacyjny obelrzalam tylko jeden odcinek anime, tak to bywa, jak sie czlek za wczesnie obudzi, a kuchnia wciaz zamknieta..
        Kazdego dnia budzilismy sie przed wschodem slonca. M sie zbieral nurkowac, a ja glownie czytalam. Trylogia o magikach wciagajaca.
        Tu zimno, kolano dokucza, wiec sie z domu nie ruszam.
        Knuje, kogo by tu wypchnac na zakupy.
        Z warzyw mam tylko cebule, marchew i czosnek- troche malo, jak na moje zachcianki
      • iwannabesedated Re: Sobota pracująca... bez litości... 12.01.19, 21:44
        Jakiś krwiożerczy mordor rozpętany przez rozbuchane ego(y), zmusił mnie do powstania z madejowego łoża i zaprowadzenia harmonium w uniwersum, a la Kan - między zwaśnione strony w ramach moich politycznych ruchów robaczkowych browna. Kva mać. Op.. liłam jedną z waśniących się stron. Kupiłam se wino, nalałam na dwa palce. Do tego karmazyn. Warzywa z ryżem. A tera, qva, idę oglądać głupie filmy na youtube. Jutro będę dogorywać. Bo jednak agrech mi szkodzi :( Ale trudno. You must do what you can not not do. Ot co.
        • iwannabesedated P.S. wadafak is.. 12.01.19, 21:46
          ... "ośli upiór?" Bo gdzieś mi coś na Pierudulu migło.
          • ania_2000 Re: P.S. wadafak is.. 13.01.19, 00:42
            Bardzo cieply dzien - slonce, po chmurach ani sladu, powyzej 10 C - az glowa boli. Ludzie wylegli z domow jakby wiosna szla. W krotkich gaciach i podkoszulkach sciagali ostatnie ozdoby choinkow0/swiatlkowe z dachow i z trawnikow.
            No nic - tez mam w planach wieczorem wino - moze na 4 palce;)
          • minniemouse Re: P.S. wadafak is.. 13.01.19, 03:49
            iwannabesedated napisała:
            > ... "ośli upiór?" Bo gdzieś mi coś na Pierudulu migło.


            no to wlasnie cus takiego ze cie meczy i meczy i meczy i meczy i nie da spokoju dopoty tego nie znajdziesz :D

            Minnister, pani
          • jutka1 Re: P.S. wadafak is.. 13.01.19, 08:18
            iwannabesedated napisała:

            > ... "ośli upiór?" Bo gdzieś mi coś na Pierudulu migło.
            *********
            O jedną literkę za dużo Ci migło. "Ośli upór" napisałam. :-)))
    • iwannabesedated Niedziela :) 13.01.19, 02:39
      ... pierwsza!

      Hehehe... przysnęłam na kanapie i obudziłam się. Obudziłam się - to wstałam.
      Obejrzałam piękne foty Xurowego wnętrza. To rzeźbione siedzisko przy kominku !
      No i Kanowego zewnętrza....
      Romedytowałam, popaczyłam, a teraz idę spać. Miłego dnia wszystkim.
      • jutka1 Re: Niedziela :) 13.01.19, 08:17
        Nie tak dawno temu obudziłam się, to i wstałam, to i kawę zaparzyłam i weszłam przy konsumpcji kawy w internety, z godzinę buszowałam po newsach i YT, i patrzę... a na zegarku w komputerze 5:15.
        No to z podkulonym ogonem poszłam z powrotem do łóżka. :-)))

        U mnie niedziela-sredziela, bo pracuję.

        Za oknem szaro, temperatury plusowe, po południu ma padać deszcz.

        Miłego dnia Wam życzę :-)
        • iwannabesedated Re: Niedziela :) 13.01.19, 08:43
          Wow, mocne! Podążając tym tropem, to niebawem...

          "Obudziłam się, to wstałam. Pacze - a tu ... WCZORAJ !"

          Hehehehe
          • jutka1 Re: Niedziela :) 13.01.19, 08:50
            iwannabesedated napisała:

            > Wow, mocne! Podążając tym tropem, to niebawem...
            >
            > "Obudziłam się, to wstałam. Pacze - a tu ... WCZORAJ !"
            >
            > Hehehehe
            ************
            ANO! :-))))))))
            • ania_2000 Re: Niedziela :) 13.01.19, 09:14
              Abelard Giza. mowi wam to cos? bo ja wlasnie dziisaj zobaczylam po raz pierwszy hahahaahaa. super Polski stand up:)
              Wieczor super udany, wina na 8 palcow, ide spac dobranoc muchy na noc.:)))))
              • xurek Re: Niedziela :) 13.01.19, 11:21
                pracuje od 9-tej, bo przed jutrem musi byc gotowe. I tak chyba bedzie caly dzien. Za oknem tez doopiasto, bo raz pada snieg a raz pada deszcz, nie potrafiac sie zdecydowac. Wstalam o 6:00 :), ale 3 godziny spedzilam na kawie, medytacji snuciu sie po domu i takichtam :).

                Kochani, starzejemy sie :). Wstajemy teraz o tej porze, o ktorej 20 lat temu szlismy spac :) :) :)
                • jutka1 Re: Niedziela :) 13.01.19, 12:43
                  xurek napisała:

                  > Kochani, starzejemy sie :). Wstajemy teraz o tej porze, o ktorej 20 lat temu szlismy spac :) :) :)
                  ***********
                  Zaiste. :-)))

                  Trochę po grudzie mi idzie praca. Ze skupieniem się coś nieteges.
                  Ale przynajmniej jestem w doborowym Xurkowym towarzystwie w moim nieszczęściu. :-D
                  • xurek Re: Niedziela :) 13.01.19, 16:22
                    ja jestem w ostatnich podskokach :). Czekam na transfer jednego dokumentu, potem wszystko cuzamendokupy wysle i pozostanie mi juz tylko skonczyc pranie :).

                    Jutro przymusowa pobudka o 6.00 i powrot do kieratu. Pogoda pod psem albo nawet dwoma :)
                    • jutka1 Re: Niedziela :) 13.01.19, 16:31
                      xurek napisała:

                      > ja jestem w ostatnich podskokach :). Czekam na transfer jednego dokumentu, potem
                      > wszystko cuzamendokupy wysle i pozostanie mi juz tylko skonczyc pranie :).
                      ********
                      Też już skończyłam na dziś. Jutro rano wyślę 15 plików i do następnego weekendu spokój. :-)

                      > Jutro przymusowa pobudka o 6.00 i powrot do kieratu. Pogoda pod psem albo nawet
                      > dwoma :)
                      **********
                      Poza tym, że ja jutro o 7:00, to wszystko mam tak samo. :-)
                      • ewa553 Re: Niedziela :) 13.01.19, 17:13
                        Bylam dzis na zonie noblisty. Swietne!
      • xurek atak w Gansku 13.01.19, 21:06
        brak mi slow....


        artykul
        • roseanne Re: atak w Gansku 13.01.19, 21:08
          to jest nie do uwierzenia!
          :(
        • jutka1 Re: atak w Gansku 13.01.19, 22:32
          Brak słów. :-(((
        • iwannabesedated Re: atak w Gansku 13.01.19, 23:50
          Rośnie poziom agresji w ludziach - efekt społecznego przyzwolenia na agresję i przemoc :( Najpierw rzeź drzew, potem dzików, teraz ... napaści na ludzi :((
          • maria421 Re: atak w Gansku 14.01.19, 08:43
            Dopiero dzisiaj rano sie o tym dowiedzialam. Straszne. Zycze Adamowiczowi szybkiego powrotu do zdrowia.

            • kan_z_oz Gdzieś mi Forum wcięło. 14.01.19, 10:02
              Urodziny były miłe, jak również alkohol skonsumowamy. Dochodzenie zajmuje coraz dłużej co jest zwyczajnym chamstwem czyli wynikiem bijącego licznika.
              Był miły prezent - buteleczka perfum w puszce, której nie udało mi się otworzyć bez pomocy. Pan mąż w końcu dał radę bez otwieracza do konserw czy innych narzędzi po wysiłku ogromnym...

              Psikacz miał jakąś zawleczkę w postaci sznurka ozdobnego oraz metalowego. W końcu sie dobrałam oraz wyperfumowałam. Bardzo miłe.

              Wlepie parę dzjęć bo głównie między sprzątaniem i ogrodowaniem funkcjonujemy korzystając z 26C oraz 20C w nocy.

              Dochodzi seler.

              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/jHI4E9tATF5JU0n5LB.jpg

              Imbir na grządkach.

              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/fuMTbQFh4ynFgOBH9B.jpg

              Kafirki na drzewie.

              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/cCdZh9ldqB0lTVqroB.jpg

              Zawiązuje sie hawajska guawa.

              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/KrkZmDhFeRSDl86taB.jpg

              Maliny sie przyjeły bardzo szybko i zaczęły mi juz kwitnąć. W zyciu nie myślałam, ze się przyjmą tak dobrze.

              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/eKQIV1Obw5imSTbN4B.jpg

              Szpinak i dalie.

              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/k9pa9k5LF3uUSvSwQB.jpg

              Dziękuję za życzenia.
          • luiza-w-ogrodzie Naród nienawistników 14.01.19, 19:32
            iwannabesedated napisała:

            > Rośnie poziom agresji w ludziach - efekt społecznego przyzwolenia na agresję i
            > przemoc :( Najpierw rzeź drzew, potem dzików, teraz ... napaści na ludzi :((

            Napaść na prezydenta dużego miasta wyzwoliła taką falę hejtu na Owsiaka że widać jak na dłoni jak naród i jego przedstawiciele są gotowi do zniszczenia wszystkiego co im nie pasuje.

            Siedzę z Mamą w sanatorium patrząc okiem fizycznym na morze a mentalnym na upadek kraju z którego się wywodzę...

            Luiza-w-Ogrodzie
            Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród...
    • ania_2000 Poniedzialek 14.01.19, 16:58
      Okropna wiadomosc na samym poczatku dnia - o zamordowaniu gdanskiego prezydenta dowiedzialam sie z tutejszych wiadomosci jadac do pracy, nawet myslalam ze sie przeslyszlaam - o PL prawie nigdy nic nie ma. W sensie - no news-good news.

      Szok i niedowierzanie. Niestety, Polska dolaczyla do innych krajow zalanych nienawiscia:(( Nie powiem ze tutaj w USA jestesmy przyzwyczajeni do takich atakow - bo do smierci niewinnych ludzi nigdy nie mozna byc przyzwyczajonym - ale taka jest terezniejszosc. Okrutna i msciwa.
      A szlencow, debili i mordercow niestety nie brakuje.
      • minniemouse Re: Poniedzialek 15.01.19, 01:17
        Ja sie obawiam ze to nie tylko Polska wrze ale caly swiat. od pewnego czasu.
        powod - za duzo ludzi, za szybkie tempo zycia, za skomplikowane zycie. za duzo w dupie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka