07.09.20, 21:50
nowy odcinek
Obserwuj wątek
    • xurek Isole de Bissago cz. 1 07.09.20, 21:58
      Prezent urodzinowy od S. Ja wybralam, on zaplacil :), w sumie moim zdaniem "perfect deal", bo ktoz zna moj gust lepiej niz ja :)?

      Dwie wyspy nalezace do kantonu Ticino, na ktore w "old normal" mozna bylo dojechac panstwowym statkiem co godzine a w "new normal" statki sa bardzo rzadko, wiec hotel funduje swoim gosciom "wodna taksowke". Jadac ta taksowka sobie pomyslalam, ze byc moze wcale nie byloby takie glupie, stac sie bogata :).

      Przejazdzka po jeziorze bardzo przyjemna, siedzonko wygodne, cieplutko, wiaterek i widoki rewelacyjnie.
    • xurek Isole de Brissago cz. 2 07.09.20, 22:32
      Na wyspie jest willa, w ktorej miesci sie hotel. Na parterze restauracje, tarasy i recepcja, 1 pietro sale bankietowe, 2 pietro 9 pokoi mieszczacych gora 20 osob. Willa jest piekna, nie przeladowana, "spokojna" w stylu. Wszystkie pokoje z widokiem na jezioro.
    • xurek Isole de Brissago cz 3 07.09.20, 22:36
      Hotel czynny jest od maja do wrzesnia, potem sluzy za sklad dla wrazliwych na zimno roslin z ogrodu botanicznego. Wszedzie widac, ze jest czescia tego ogrodu, piekne kwiatowe dekoracje, wyraziste zwiazane z natura dziela sztuki.
    • xurek Isole de Brissago cz 4 07.09.20, 22:40
      Wyzywienie bylo wysmienite. Restauracja urzadzona tak, ze bardzo duzo przestrzeni dla siebie, mialo sie wrazenie, ze jest sie jedynym gosciem. Menue "wloskiego skladu", czyli duzo malych dan, wszystkie pieknie podane i bardzo smaczne. Sniadanie w innej sali niz kolacja. Kazda dobrana tak, by naslonecznienie bylo idealne do pory dnia.
    • xurek Isole de Brissago - wedrowka po wyspie 08.09.20, 22:34
      wyspa jest ogrodem botanicznym skladajacym sie z roznych kompozycji wzorowanych na miejscowych i egzotycznych biotopach. Miedzy nimi prowadza drogi, w ktorych jeden biotop przechodzi w drugi. Drog jest wiele, nawet w czasie "turystycznym", czyli do 17-tej, nie ma przepelniena i czlowiek moze sie zrelaksowac.
                    • ania_2000 Re: Isole de Brissago - zakatki dumania 09.09.20, 01:04
                      AMAZING !!! przepiekne miejsce! bardzo dobrze wybralas miejsce na celebrowanie urodzin:)))

                      niesamowita roznorodnosc roslinna - dzika jungle a z drugiej strony francja elegancja, a w zasadzie dworek pana George Clooney on Lake Como :)

                      I jeszcze widze ze mieliscie piekna pogode no i cudowne nastroje:))

                      to zdjecie na lawce - w ramki, i do gablotki :) piekne.

                      a co to tam stoi przy talerzu ( tym zjzedzonym, w ksztalcie tafli) w szklance? to jest napoj?
                      • xurek Re: Isole de Brissago - zakatki dumania 09.09.20, 09:40
                        to jest przezroczysta szklanka, za ktora stoi swiecznik zrobiony ze sklejonych ze soba ziaren chyba soczewicy albo innego prosa. Bardzo duzo elementow dekoracyjnych zrobionych jest z "plonow" ogrodu botanicznego.

                        Wydaje mi sie, ze ta wysepka jest jak dotad najpiekniejszym z miejsc, ktore wybralismy na krotkie urlopy. Atmosfera po odplynieciu ostatniego statku jest niesamowita. Masz wrazenie bycia jedyna osoba na wyspie. Rowniez w hotelu ani nie widac ani nie slychac tych 20 dusz, chyba, ze sie wieczorem pojdzie do baru. Napewno tam jeszcze kiedys zawitamy.

                        W piatek wieczor polowa gosci to byla jakas grupa, ktora celebrowala czyjes urodziny. Na kolacje mieli stol wystawiony na jednych z lak i tam byli obslugiwani, na sniadanie mieli stol na osobnym tarasie.

                        Okolo poludnia nastepnego dnia zaczeto ustawiac krzesla na innnej duzej lace, na ktorej wieczorem miala sie odbyc ceremonia weselna. Tego wieczoru caly hotel zostal zarezerwowany dla pary mlodej i "nazwazniejszych gosci". Reszta weselnych gosci miala zostac odwieziona o polnocy do hotelu na ladzie wodnymi taksowkami (dowiedzial sie S. od persnelu :). Wszyscy turysci musieli opuscic tego dnia wyspe o 16-tej.
    • luiza-w-ogrodzie Re: Zdjecia V 09.09.20, 13:43
      Miejsce piekne, swietnie zaprojektowane ale tym ogrodem botanicznym i przechowywaniem roslin zima mnie powalilas! Nic dziwnego ze chcialabys tam wrocic, naprawde warto. Chyba moj nastepny wyjazd zagraniczny bedzie wlasnie tam :)
        • kan_z_oz Re: Z moich okolic oraz troche z ogrodu. 03.10.20, 10:32
          Kwitnie przed domem. Mamy setki pszczol na kwiatach oraz kupe zamiatania podjazdu.

          Lewanda kwitnie jak nigdy. Domyslam sie, ze lubi chlodne noce.

          Nowo zalozona czesc z roslinami australijskimi przetrwala zeszloroczna susze z malymi stratami. Zaczyna sie powoli zbierac do kwitniecia, rosniecia. Indyki tylko przerazliwie w niej grzebia.

          Ta roza mnie zadziwia iloscia kwiatow na krzaku, ktory praktycznie nie rosnie. Odziedziczona.

          Widok na sasiednia katasrofe ekologiczna, ktora jest w posiadaniu dwoch leniwych wlascicieli oraz pomiedzy mini urzedu. Przestalismy kosic bo niby dlaczego? Trzymamy pas trzech metrow aby swinstwo sie nie przedarlo. W bance dochodza kalarepy.
          • kan_z_oz Re: Z moich okolic oraz troche z ogrodu. 03.10.20, 10:40
            Uprawy.
            Salaty, azjatyckie warzywa, selery. Pomiedzy kolandra oraz inne.

            Torby z silverbeets. Burak cukrowy - mi wyszlo. Burak nie ma bulwy. Liscie podobne do szpinaku angielskiego. Tak uzywamy. Swiety we wszyskich stir- fries oraz do rosolu w naszym wykonaniu.

            Czesc workow bedzie przeznaczona wkrotce na azjatycki groszek (snake beans)

            Pomidory w tym roku to znowu fiasko. Przestaniemy probowac bo nic nam nie wychodzi.
            • kan_z_oz Re: Z moich okolic oraz troche z ogrodu. 04.10.20, 11:02
              Przetwarzanie miodu. Na zdjeciu wirowka, ramy z miodem juz odwirowanym. Noz do scinania wosku.

              W koncu. Pierwszy zbior z 6-7 tygodniowym opoznieniem. W dobrym sezonie powienien byc 3-ci zbior.
              Jestem bardzo zadowolona.
              Obecnie nic na sprzedaz.
              Ostatnie 2 sloiki kupionego miodu byly okropne.

              Jutro tylko zapakujemy w sloje oraz przetopimy wosk. Mala praca.
              • jutka1 Re: Z moich okolic oraz troche z ogrodu. 05.10.20, 11:40
                Robi wrażenie. Gratulacje, mimo opóźnienia - lepsze to niz nic.
                Miód, jakiego ja używam, m. in. do słodzenia porannej kawy, jest od lokalnego pszczelarza z mojej wsi. Od lat u niego kupuję, znam lokalizację uli, i pewnie mój ogród też te pszczoły żywi. :-)
                • kan_z_oz Re: Z moich okolic oraz troche z ogrodu. 06.10.20, 10:17
                  Dobrze, ze popierasz. Jest to umierajaca profesja. W szczegolnosci taka z drewnianymi ramami i baza z wosku pszczelego. Komercjalni producenci sie nie bawia. Wala plastyk na baze ram i grzeja miod do 90C aby splynal jak woda.

                  Tak tez smakuje.

                  Te drewniane ramy sa recznie skladane. Maja miedziane oczka na bokach. Maja stalowe druty oraz cala game gwozdzi krote je trzymaja. Miedziane oraz stalowe roznej grubosci.

                  My nie skladamy bo do tego jest potrzebny warsztat oraz czas. Wiemy jak je skladac.

                  Potrzebne jest tez ciemne zamkniete pomieszczenie oraz okienka aby pszczoly niechcacy zebrane z ramami mogly wyleciec do swiatla.

                  Jest to cala operacja.
                  Obserwacja kolonii pszczol oraz tego co moga wyprawiac to temat rzeka.
    • ania_2000 Re: Zdjecia V 13.10.20, 19:42
      zdjecia znad oceanu - mamy tutaj niedaleka taka plaze, na ktora sie wjezdza samochodem. Jest to wygodne, bo mozna sobie przywiesc drewno, i krzeselka, i nie trzeba nosic - i palic ognisko wygodnie.
      Plaz "samochodowych" jest sporo - tylko trzeba patrzec kiedy sa odplywy i przyplywy, bo mozna czasem zostac nieprzyjemnie odcietym na pare godzin haha.
      zdjecia sa robione z drona, nie bylo zbytniego wiatru, to wzielismy nasza zabawke do robienia zdjec nad ocean - przewaznie jest tam wiatr i nie mozna latac.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka