lucja7
02.11.04, 11:57
Otwieram watek ktory jest kontynuacja poprzedniego o dzisiejszej Francji.
Zebralo sie tam ponad sto tekstow, wiec bedzie latwiej na nowym, a mnie
ciagle interesuje.
No a jak gdzies pisza o harakiri Francji, to po prostu stwierdzam ze istnieja
ludzie gleboko spoznieni w nadazaniu za biegiem swiata.
Wiadomo ze obraz Francji w US jest katastrofalny.
Czytajac jednak dzisiejsza amerykanska prase na jakims poziomie, widze ze
obraz ten pomalu zmienia sie. Francja jest ciagle bardzo krytykowana, ale
rola Francji jest pomalu rewaloryzowana. Przedstawia sie ten kraj jako narod
irytujacy, pretensjonalny, ale jednoczesnie oryginalny i wplywowy.
Niestety, wiesci o swiecie czerpia Amerykanie z "dziel" beletrystycznych.
Filmow finansowanych po czesci przez Pentagon, oraz mniej albo wiecej
propagandowych ale za to szeroko rozprowadzanych emisji tv, prasy oraz knip.
Otoz ukazala sie niedawno tutaj, we Francji, knipa Roberta Ludluma "The Paris
Option", amerykanski thriller polityczny.
Pisze o tym bo tego rodzaju lektura, popularna, ma bardzo duzy wplyw na
ksztaltowanie amerykanskiej swiadomosci publicznej.
Autor pisal juz o Francji wczesniej i przedstawial ja w paranojacznych
obrazkach: archaizm, niemoralnosc, skonczone mocarstwo zyjace na swoich
gruzach, zyjaca anachronicznie i o zwyczajach oblesnie swinskich.
Wszystko to zostalo doszczetnie odkurzone w "The Paris Option". Francja stala
sie krajem diabolicznym i niebezpiecznym!! Okazuje sie ze jest patologicznie
ambitna! i w poszukiwaniu nowej wielkiej roli!
A ma do tego srodki: Instytut Pasteur jako szczyt nauki swiatowej, szpital
Pompidou, francuscy matematycy, aeronautyka, przemysl zbrojeniowy. Wszystko
to jest przedstawiane w swietle "chwalczym". Nagle Francja stala sie krajem
nowoczesnym i mocnym.
No ale wszystko to po to, zeby pokazac francuska konspiracje majaca na celu
stworzenie nowego supermocarstwa, rywala US.
Ciekawe jest jednak to ze pomimo paranoi po raz pierwszy czytam ksiazke o
zabarwieniu politycznym mowiaca o europejskiej sile.
Zycze wam przyjemnej lektury.
Zadowoli tych ktorzy nie znosza Francji, oraz tych ktorzy widza jej
niewyobrazalna przemiane.
lucja