Dodaj do ulubionych

Jako Stokrotka o Tofiku...

25.03.05, 09:59
... tako i ja bede tutaj o maincoonie pisac.

Z gory uprzedzam, ze moze byc nudno, wiec osoby latwo-sie-nudzace prosze o
nieczytanie, coby stresow nie bylo :-))

Tytulem wprowadzenia: kotke przywieziono wczoraj wieczorem, ma dopiero 4
miesiace ale jest juz wieksza od niejednego kota domowego. Zadomowila sie
natychmiast, zero plakania i mendzenia za mama czy hodowcami, po prostu
rozsiadla sie obok mnie na sofie, zaczela mruczec i gadac do mnie, i juz.

Oczywiscie w moim przekonaniu jest najpiekniejszym kotem w calym wszechswiecie
i okolicach, no moze za wyjatkiem kwadrantu Gamma - o ile tam istnieja koty,
bo doniesienia sa sprzeczne ;-)

Kolor: czarny z klasycznymi bezowo-szarymi pregami. Dlugie wlosy wystajace z
uszu, jak u zbika. Oczy: zielone. Gadula. Charakterna. Pelna gracji.
Kiziata-miziata czyli przytulanka. Chodzi za mna krok w krok - nie na darmo ta
rasa jest nazywana piesokotami.

Tyle wstepu.

J. - mru mru ;-))))))))))
Obserwuj wątek
    • jutka1 Odc. 1 - czyli tryb zycia idzie sie pasc 25.03.05, 10:06
      Nizej (czy tam wyzej) podpisana bedzie musiala niestety zmienic tryb zycia i
      tryby maszyny...

      Kot o szostej rano jest glodny i chce sie bawic i nie ma zmiluj. Jak nie
      pomagaja bodzce wokalne, to sie wlasciciela np. gryzie w nos. Nieprzywyklsza do
      bycia gryziona w nos o 6.00 rano, obudzilam sie z atakiem serca a przynajmniej
      palpitacjami. I co robic, wstac trza bylo, nakarmic, po czym spedzic prawie 2
      godziny na ganianiu myszek od Grubej (razem z kotem, sie rozumie).

      I tak juz bedzie, wiec ja, spioch parekselons, sie zastanawiam jak ja to przezyje.

      Hmmmm.
      • ertes Re: Odc. 1 - czyli tryb zycia idzie sie pasc 25.03.05, 19:10
        Moja kocica ostatnio bezczelnie kladzie sie na na klatce piersiowej i tak mruczy
        ze umarlego obudzi.
        A robi to tuz przed 5 rano.
        • jutka1 Re: Odc. 1 - czyli tryb zycia idzie sie pasc 25.03.05, 23:43
          Oooo. To moja laskawsza, odpukac :-))

          ps. powiedz Grubej, ze myszki sa hitem sezonu... Pol dnia spedzilam wyciagajac
          je spod mebli, bo placz i krzyk byl :-))))
    • jutka1 Odc. 2 -- czyli kot Ajn Sztajn ;-) 25.03.05, 10:11
      Kot juz w tak mlodym wieku nabral upodobania do internetu i komputera w ogole ;-))

      Wodzi lapa po ekranie wraz ze strzalka, patrzy pilnie na to, co napisane (na
      pewno czyta!!!! ;-))), i lazi po klawiaturze.
      Jesli pojawia sie wpisy sygnowane moim nickiem, a w nich tresc tajemnicza typu
      oiquzchtekjdhf_e'-(hdsjwklqmm

      to bedzie wiadomo, kto sie z szacownym kolezenstwem i w jakiej sprawie chcial
      skomunikowac.

      Aktualnie lezy przed monitorem i spi. Tej to dobrze :-)))

      Tyle na dzisiaj, chyba ze odkryje jakies jeszcze tajemnicze wlasciwosci mojej
      wspollokatorki ;-)
    • basia553 Re: Jako Stokrotka o Tofiku... 25.03.05, 10:21
      Wlasnie przeczytalismy z TZ ten najmilszy na swiecie wontek :)))))) Zy<czymy
      sobie oboje zdjecie Twojej wspöllokatorki!!! No i jak kurde ma na imie! Nie
      wolasz jej wogöle czyco?
      • jutka1 Re: Jako Stokrotka o Tofiku... 25.03.05, 10:39
        Zdjecia wkleje do albumu za pare dni :-)))
    • roseanne witaj w klubie 25.03.05, 14:34
      zwariowanych ludzi opiekujacych sie kotami :)
      bo w zadnym przypadku nie mozna powiedziec ze jestes posiadaczka tego zwierza

      moja sie po 3 latach nauczyla, ze nie zawsze wstane o 5 by ja wypuscic na
      spacerek
      miski napelniam zanim ide spac

      poczekaj, az ci sie to czworonozne cudo zacznie pierzyc
      :P
      • jutka1 Re: witaj w klubie 27.03.05, 11:12
        Rose, przepraszam, ze dopiero teraz odpisuje

        Zgadzam sie, kota posiadac sie nie da, nawet zeby niewiemjak sie chcialo...
        Kotka teraz daje mi pospac i do 8:30 :-)

        Przetestuje napelnianie misek wieczorem :-)

        Co do ostatniego... hmmm... a niech sobie dziewczyna uzyje, co tam, byle nie ze
        zbikiem, bo tygrysy jakies z tego wyjda ;-)
        • roseanne he he he 27.03.05, 13:01
          nie parowanie mialam na mysli

          tylko skromne gubienie siersci
          zwariowac mozna wtedy
          :P


          Wesolych Swiat
    • tortugo Re: Jako Stokrotka o Tofiku... 25.03.05, 18:21
      no to jak to biedactwo przezyje te twoje wyjazdy, podroze? masz racje, zmiana
      trybu zycia bedzie potrzebna... tylko czyjego? ;)))

      ~:O:=o
      • jutka1 Sznycel :-) 25.03.05, 23:35
        Podroze. Dwa wyjscia: 1) biere ze soba, w ktorym to celu wyrabiam jej wlasnie
        jewropejski koci paszport; 2) na pare dni moge zostawic, pod warunkiem, ze
        dobrzy ludzie beda ja odwiedzac codziennie.
        Trzecie wyjscie, tzn. dluzsze wyjazdy poza Jewrope: zawioze do jej mamy, a
        raczej do hodowczyni :-)))

        Jak z dzieckiem - proste i skomplikowane zarazem :-))
    • pani-i-toto tryb zycia 25.03.05, 20:12
      generalnie zwierz sie dostosowuje do trybu. Przedtem podejmuje jednak proby
      opanowania terytorium i ustalania zasad.
      Mnie pies budzi wtedy kiedy atakuja zle energie, bo czlowiek spiacy jest
      bardziej podatny. Zwykle to jest kole 3-5 rano. Tez budzi mnie wtedy kiedy
      sraczke na przyklad ma.
      Podsumowujac sa trzy przyczyny budzenia: chec dominacji, wspolodczuwanie,
      fizjologia. Trzeba byc czujnym zwartym i gotowym, zawsze umiec odroznic jedno
      od drugiego i reagowac adekwatnie. Zdominowac sie nie dac, odpedzac zle energie
      pozwalac, ze sraczka czympredzej wystawic na dwor. I wszystko bedzie git, szafa
      gra, kredens popierdala marsza, nie widze inaczej.
      • jutka1 Re: tryb zycia - Eeeejmeeen :-))) ntxt 25.03.05, 23:36

      • jutka1 Re: tryb zycia 26.03.05, 09:40
        Zostalam wczoraj poinstruowana co robic, zeby kot dal rano pospac. Dziala:
        spalam do wpol do dziewiatej :-)
        -ttttttttttttttttt
    • jutka1 Odc. 3 czyli ten pierwszy raz 25.03.05, 23:40
      Pierwszy raz mialo miejsce dzisiaj kilkakrotnie.

      Po raz pierwszy kotka zobaczyla muche. Uomatkobosko. Hipnoza, fascynacja i
      wrzaski, bo mucha wysoko, a ona za mala. Wytlumacz jak komu dobremu, ze na muchy
      to lep najlepszy... ;-))))

      Po raz pierwszy ogladala telewizje. Jak kliknelam na cos z Donem Johnsonem,
      ogladala jakcza. Jak zmienilam na wiadomosci, popatzryla, posluchala, odwrocila
      sie na piecie i poszla sobie
      :-)
      • ani-ta Re: Odc. 3 czyli ten pierwszy raz 27.03.05, 17:01
        a moze trzeba kotke nauczyc muchy lapac?
        podskoczyc, klapnac zabkami...?:)))
        w koncu musi jakos na wikt i opierunek zarobic... na muchach na ten przyklad:))))
        • jutka1 Re: Odc. 3 czyli ten pierwszy raz 27.03.05, 18:25
          Kici uczyc nie trzeba
          • jutka1 Re: Odc. 3 czyli ten pierwszy raz 30.03.05, 10:45
            No wlasnie, wczoraj pierwsza mucha padla ofiara :-)

            Nowe odkrycie: koci telewizor czyli okna.

            CDN :-)))
            • morsa Re: Odc. 3 czyli ten pierwszy raz 02.04.05, 02:08
              Ja chce miec kota! Albo kotke, wsio ryba.
              Kociara jestem, nic na to nie poradze..,
              Dziecko mi wybywa w daleki swiat,
              komu bede niania?
              Planowalam koci nabytek na lata pozniejsze,
              kiedy bede na emeryturze, kiedy bede miala wiecej czasu.

              Musze pomyslec - zrobic rachunek za i przeciw ..._))))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka