Dodaj do ulubionych

Papiez zmarl

02.04.05, 22:36
:(
Obserwuj wątek
    • szfedka Amen 02.04.05, 22:53

    • jutka1 Re: Papiez zmarl 02.04.05, 23:03
      RIP
      • morsa Re: Papiez zmarl - podsumowanie w cyfrach... 03.04.05, 00:24
        JP II byl glowa KK 26 lat, 5 miesiecy i 15 dni.
        Papiez przebyl w sumie 1 247 613 kilometrow w czasie swoich podrozy,
        ponad trzykrotna odleglosc miedzy Ziemia i Ksiezycem, rekord trudny do pobicia...
        Odwiedzil 129 panstw podczas swoich podrozy (104) poza terenem Wloch , i spotkal
        a takze przeprowadzil rozmowy z 1 590 glowami panstw.
        Napisal ok. 20 000 publikacji, w sumie ponad 100 000 stron.
        1 338 osob zaliczono do poczetu swietych i 482 osoby kanonizowano
        w czasie kadencji Papieza - wiecej niz podczas ostatnich 400 lat.
        Ponad 4 miljony (4 000 000) wiernych uczestniczylo w mszy swietej;-
        swoisty rekord - w okolicach Manili, w 1995 roku.

        Niech spoczywa w spokoju -
    • swiatlo Czy aby na pewno? 03.04.05, 05:32
      Z tego co się będzie teraz działo, a szczególne w Polsce, to właśnie teraz
      nastąpiły narodziny Jana Pawła II.
      • don2 Re: majaczenia w goraczce-grypa tez na mnie padla 03.04.05, 12:43
        Rok 2025 -zakonczyly sie w Polsce oficjalne celebracje po smierci
        JP2.Uroczystosci byly jedyna okazja by Polska mogla medialnie zaistniec w
        swiecie.W celebracjach jak zwykle brala udzial mlodziez.Wiekszosc nie zyla
        jeszcze ,gdy umieral papiez.Przez te 20 lat Polacy zarliwie przedluzajac w
        swiadomosci swojej zycie JP2 i co z tym idzie " wielkosc Polski " nie zauwazyli
        i nie przyjeli do swiadomosci,ze po JP2,na tron watykanski kolejno wstepowali
        nowi papieze wyliczajac po kolei : Murzyn ,Azjata,Indianin ze szczepu Siux,
        biseksualny Eskimos.Dla Polakow istnieje tylko JP2,reszta przed i po nim ,to
        jakies nic nie znaczace figury.
        Polskie wydawnictwo "ksiegi rekordow " zawiadamia ,ze nie jest w
        stanie,przyjmowac wiecej zgloszen o rekordach ustanowionych przez
        JP2.jednoczesnie informuje ,ze zgloszony rekord dotyczacy zjedzenia
        przez "pomaturzyste" K.Wojtyle 48 szt kremowek na jednym posiedzeniu,nie moze
        byc uznany z powodu braku formalnego zgloszenia ustanawiania rekordu.
        • don2 Re: majaczenia w goraczce-grypa tez na mnie padla 03.04.05, 13:15
          Tomasz Bielecki, Jarosław Mikołajewski, Watykan 02-04-2005, ostatnia
          aktualizacja 03-04-2005 04:07

          Jan Paweł II odszedł do lepszego ze światów wczoraj o godz. 21.37. Podobno -
          choć nie potwierdzono tego oficjalnie - tuż przed śmiercią powiedział "Amen"


          Mysle,ze debilizm dziennikarski jest bezgraniczny.
          • don2 Re: majaczenia w goraczce-grypa tez na mnie padla 03.04.05, 13:31
            Innym razem Miłosz zapisał: "Wśród mężów stanu, monarchów, wodzów XX w., ani
            jednej postaci, która by odpowiadała naszemu obrazowi królewskiego majestatu, z
            wyjątkiem Karola Wojtyły. Tylko on mógłby naprawdę grać królów Szekspira".


            Ciekawe czy poeta chcial powiedziec,ze Wojtyla wspaniale gral role Papieza ?
            I po jaka cholere cytowac kazdy bzdet,ktory ktos napisze ( Michnik cytuje
            Milosza )
            • snow_ball Do Dona 03.04.05, 13:57

              Cywilizowani ludzie nazywa taki czas jak dzis : POWAGA W OBLICZU SMIERCI.
              Nikt nie karze ci sie smucic ale nie obrazaj uczuc innych ludzi.
              • don2 Re: Do Dona 03.04.05, 14:13
                Cywilizowani ludzie posiadaja zdolnosc pojmowania tekstu.niecywilizowani moga
                pocalowac mnie w dupe.To co ja pisze nazywa sie WOLNOSC WYPOWIEDZI I POGLADOW.
                AMEN !
                • ani-ta Re: Do Dona 03.04.05, 19:14
                  mozna jeszcze nic nie napisac.
                  • don2 Re: Do Dona 03.04.05, 19:40
                    Mozna jeszcze nie czytac.Wybor nalezy do kazdego.
                    • ertes Re: Do Dona 03.04.05, 19:53
                      :))))))
                      • ani-ta Re: Do Dona 03.04.05, 21:11
                        skad ta radosc ertesie?
                        sam zalozyles watek o smierci Ojca Swietego.
                        sam narysowales "zal"/ smutek z tym zwiazany.
                        a teraz radosc wielka cie ogarnela?
                        czyzbys zachowal sie jako te "dziennikarzyny"?
                        byles pierwszy! dales "njusa"...
                        i po zalu?
                        i juz dzika radosc spelnienia?

                        wyzej cie cenilam!
                        • emre_baran drogie dziecko I lawina iritycji 04.04.05, 10:26
                          Siedzie sobie w pracy. Cycta Pani asystent pozostawia mnie w spokoju. Po cichu
                          smarkam. Bog wie jeden i wie napewno dlaczego choc ja sam nie moge pojac i skad
                          to sie we mnie bierze.

                          Czy to tlumy w telewizorni czy to brak calkowity szumu infromacyjengo. Czy to
                          obraz narodu do ktorego nie naleze lecz dla jakiegos powodu dane mi byc z nim
                          bylo w momencie znamiennym.

                          Wszystko sie uklada w chwile brzemienna troska, przepelniona powaga 11ego
                          wrzesnia lecz spokojna, bez zlosci ,bez terroru. Caly kraj, wszystkie jego
                          arterie przepelnione sa jedna mysla. Nadzwyczajne fenomenalne jednosc
                          napelniajaca zawiesine spoleczenej zbiorowej swiadomosci.

                          Czy w takie chwili warto sie jest irytowac? Poddawac lawinie irytacji, ktorej
                          dla nie da sie ukryc powodow mozna znalezc wiele? Czy nie sprawiedliwiej,
                          slodziej i poprawniej pochylic sie nad bratem i siostra zezloszczona, rozrzalona
                          i smutna? Powiedziec, dobrze, dobrze juz moi dorgi. wszystko bedzie dobrze.
                          • lalka_01 dzieki Emre ntxt 04.04.05, 12:36
        • swiatlo Jestem zdegustowany 04.04.05, 00:17
          Jak praktyczną poradę dodam, że jeśli ktoś ma grypę i gorączkę ale jest jeszcze
          na tyle świadomy, że wie co się dookoła dzieje, to powinien jeszcze użyć tej
          reszty świadomości i umieć w odpowiednich chwilach zamknąć się.
          • ertes Re: Jestem zdegustowany 04.04.05, 06:45
            Gdy zmarl jakis czas temu Reagen rozgorzala tutaj dyskusja.
            Rozne opinie. Tak samo gdy umierali poeci i inni.
            Ten czlowiek i tamten czlowiek dlaczego wiec ma byc inaczej.
            Tu i owdzi slychac glosy niezbyt przychylne zmarlemu. I pewnie bedzie ich wiecej
            gdy minie kilka dni czy tygodni.
            A jak jedna czy druga paniusia nie rozumie ze mozna miec szacunek do osoby a
            mimo to miec krytyczna opinie to lepiej niech sie udziela na watkach kulinarnych
            czy pogodowych.
          • don2 Re: Jestem zdegustowany 04.04.05, 08:44
            Oczywiscie moge cie poinformowac gdzie mam twoje zdegustowanie.Widocznie juz
            padlo ci na mozg zupelnie w tej ameryce ,ze nawet w swojej zdewocialej glupocie
            nie pojmujesz intencji piszacych.I dodam ,ze wlasnie z powodu swiadomosci tego
            co sie dzieje nie zamykam sie a reaguje na zenujacy polski jarmark medialny.A
            ty w swojej zapyzialej prowincji amerykanskiej ,nie majac pojecia o czym pisze
            badz tak laskaw,najpierw zmowic modlitwe a potem amen ,a nie odwrotnie.
    • basia553 Re: Papiez zmarl 04.04.05, 09:11
      Donie, odpowiedzialam Ci wlasciwie na wontku obok, ale jeszcze mi sie cos
      przypomnialo, co mnie od wczoraj szczegölnie przesladuje. Mianowicie mysl o
      tym, jak bardzo zyjesz wszystkim co polskie. Czujesz sie tak bardzo z Polska
      zwiazany - czemu do ciezkiej anielki nie wracasz tam, gduzie cie ciagnie,
      dlaczego nie zalozysz swojej gazety na odpowiednim (dla ciebie) poziomie,
      dlaczego nie leczysz tej swojej ojczyzny?
      nie chce sobie psuc dnia, wiec wylonczam compa i ide w teren miedzy normalnych
      ludzi z normalnym podejsciem do normalnych spraw. zanim jednak wyjde wstawie
      cie donie na trzy dni na ignora, aby sie nie denerwowac. pa, serce moje!
      • don2 Re: Papiez zmarl 04.04.05, 09:32
        He he he he ,ale Baske ponioslo :)) ma szczescie ,ze ja lubie.Innaczej bym cos
        napisal o zainteresowaniu sprawami polskimi itp.O leczeniu "tej swojej
        ojczyzny" pogadamy jeszcze byc moze.Dziekuje za zupelnie falszywe zdanie o
        moich predyspozycjach do " zalozenia" gazety.Uswiadamiam Cie ,ze za glupi na to
        jestem oraz pomysl jest tak absurdalny jak i caly Twoj wpis.Gdy wrocisz po 3
        dniach i wlaczysz kompa to napij sie szklanke zimnej wody odetchnij gleboko i
        niech dojdzie to do ciebie ,ze wrocilas wlaczajac komp w virtualny swiat.I nie
        mieszaj tego z twoim swiatem "normalnych ludzi z normalnym podejsciem do
        normalnych spraw" Co chcialas przez to powiedziec tylko ty wiesz sama-gdyz Twoje
        oburzenie dotyczy mojego spojrzenia na " nienormalna sprawe" I nie denerwuj
        sie tak strasznie,w naszym wieku to nie jest wskazane :)))))
    • xurek Re: Papiez zmarl 04.04.05, 12:01
      Jako ze religia katolicka od dlugiego czasu i po dlugich przemysleniach
      przestala mnie interesowac, nie interesowal mnie rowniez papierz. Jezeli cos z
      tego co o nim slyszalam zapamietalam, to bylo to zawsze to, co klocilo sie z
      moimi przekonaniami, czyli glownie jego „moralizatorskie“ poglady. Kilka razy
      widzialam go rowniez celebruajcego trzesacym sie glosem i trzesaca sie reka
      jakas msze i zawsze sobie wtedy myslalam, ze powinien „nam tego oszczedzic“.

      Wczoraj wstalam wczesnie bardzo niewyspana, bo po przebalowanej nocy. Zdziwilo
      mnie, ze moj maz, rownie „wczorajszy“ z wlasnej woli tak wczesnie wstal, by
      sluchac i ogladac „o papierzu“. Zdenerwowana burknelam, ze skoro juz nie spi,
      to moze by sie lepiej dzieckiem zajal zamiast pozwalac mu o siodmej rano grac
      w „Pokemony“. Moj maz odpowiedzaial spokojnie, ze umarl bylo nie bylo wielki
      czlowkiek i ze jezeli mnie szkoda jest na jego smierc jednego dnia z mojego
      zycia, to moja sprawa – on jest dzisiaj nieobecny i poswieca ten dzien
      papierzowi. Chwile sie zastanowilam i doszlam do wniosku, ze ma racje, jeden
      dzien mojego zycia spedzony „z papierzem“ to naprawde niewiele. I tak Piranha
      miala „swieto lasu“ a my spedzilismy dzien miedzy szwajcarska telewizja a
      szwajcarskim radiem.

      Im dluzej ogladalam i sluchalam, tym bardziej rosl moj szacunek do Papierza.
      To, co w calej rozleglosci jego dzialan zobaczylam i uslyszalam stworzylo
      znacznie pozytywniejszy obraz osoby. Papierz stal sie dla mnie nie tylko
      uosobieniem „moralnego konserwatyzmu“, lecz rowniez wielkiej odwagi, wielu
      odwaznie szczerych krytyk swiatowej polityki, wielu madrych publikacji na
      temat „swiatowych socjalych niedomagan“, wielu madrych i skutecznych
      interwencji. Jego „publiczne cierpienie“ nabralo rowniez innego znaczenia –
      wczoraj zobaczylam nie tylko trzesace sie rece, lecz rowniez zalamanie i placz
      na oltarzu spowodowany niemoca w obliczu wlasnego fizycznego rozkladu.
      Pokazanie takiego siebie w obliczu naszych „wiecznie mlodych i pieknych“
      spoleczenstw bylo dla mnie wyrazem odwagi, ktorej ja nie posiadam.

      Jestem wdzieczna mezowi za ten „dzien z papierzem“, nauczyl mnie, iz rowniez od
      ludzi, ktorych zapatrywan nie dziele, wiele moge sie nauczyc i sklonil do tego,
      by z wiekszym zainteresowaniem i mniej „wyrywkowo“ sledzic ich dzialania.

      Dla mnie zmarl wczoraj czlowiek z silnym charakterem, duza odwaga i „miloscia
      dla ludzi“. Nadal nie dziele wielu jego pogladow, teraz jednak lepiej je
      rozumiem i wydaja mi sie w sobie spojne.

      Zycze papierzowi, by jego wiara „sprawdzila sie“ z jego smiercia i byl teraz
      tam, gdzie zawsze wierzyl, iz bedzie.

      Dyskusje typu „co zrobia z tego Polacy za 25 lat“ tudziez „czy mial dziewczyne
      czy nie“ i podobne wydaja mi sie nieco przedwczesne. Dyskutowac mozna, ale czy
      koniecznie nalezy robic to od razu, wtedy, kiedy Ci, dla ktorych ta smierc
      wiele znaczy, wlasnie nad nia boleja? Nie sadze.

      Xurek
      • za_morzem "watek" versus "wontek" 04.04.05, 12:26
        zauwazylem ze z uporem maniaka uzywacie tej drugiej, wizualnie zdecydowanie
        nieestetycznej wersji.
        czy to taka przekora (napewno tak ;) hehe) czy moze....
      • sabba Re: Papiez zmarl 04.04.05, 13:12
        Zycze papierzowi, by jego wiara „sprawdzila sie“ z jego smiercia i byl teraz
        tam, gdzie zawsze wierzyl, iz bedzie.

        To mi sie bardzo podoba co napisalas. Tez mu tego bardzo zycze - bo przeciez on
        jako na pewno jedne z niewielu na tej ziemi katolikow chyba najbardziej w to
        wierzyl, ba, byl przekonany!
        • szfedka Re: Papiez zmarl 04.04.05, 13:27
          sabba napisała:

          > Zycze papierzowi, by jego wiara „sprawdzila sie“ z jego smiercia i
          > byl teraz
          > tam, gdzie zawsze wierzyl, iz bedzie.
          >
          > To mi sie bardzo podoba co napisalas. Tez mu tego bardzo zycze - bo przeciez
          on
          > jako na pewno jedne z niewielu na tej ziemi katolikow chyba najbardziej w to
          > wierzyl, ba, byl przekonany!


          Papierzowi nie zycze ale za to papiezowi.
          • xurek dziekuje za poprawke, 04.04.05, 13:44
            tym razem to nie "lgeasteniczna literowka" - naprawde myslalam, ze tak sie
            pisze :((.

            Xurek
    • jan.kran Re: Papiez zmarl 04.04.05, 15:50
      Moge tylko melodramatycznie wiec zamilkne... Zapalam swieczke. Kran.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka