morsa Re: Papiez zmarl - podsumowanie w cyfrach... 03.04.05, 00:24 JP II byl glowa KK 26 lat, 5 miesiecy i 15 dni. Papiez przebyl w sumie 1 247 613 kilometrow w czasie swoich podrozy, ponad trzykrotna odleglosc miedzy Ziemia i Ksiezycem, rekord trudny do pobicia... Odwiedzil 129 panstw podczas swoich podrozy (104) poza terenem Wloch , i spotkal a takze przeprowadzil rozmowy z 1 590 glowami panstw. Napisal ok. 20 000 publikacji, w sumie ponad 100 000 stron. 1 338 osob zaliczono do poczetu swietych i 482 osoby kanonizowano w czasie kadencji Papieza - wiecej niz podczas ostatnich 400 lat. Ponad 4 miljony (4 000 000) wiernych uczestniczylo w mszy swietej;- swoisty rekord - w okolicach Manili, w 1995 roku. Niech spoczywa w spokoju - Odpowiedz Link
swiatlo Czy aby na pewno? 03.04.05, 05:32 Z tego co się będzie teraz działo, a szczególne w Polsce, to właśnie teraz nastąpiły narodziny Jana Pawła II. Odpowiedz Link
don2 Re: majaczenia w goraczce-grypa tez na mnie padla 03.04.05, 12:43 Rok 2025 -zakonczyly sie w Polsce oficjalne celebracje po smierci JP2.Uroczystosci byly jedyna okazja by Polska mogla medialnie zaistniec w swiecie.W celebracjach jak zwykle brala udzial mlodziez.Wiekszosc nie zyla jeszcze ,gdy umieral papiez.Przez te 20 lat Polacy zarliwie przedluzajac w swiadomosci swojej zycie JP2 i co z tym idzie " wielkosc Polski " nie zauwazyli i nie przyjeli do swiadomosci,ze po JP2,na tron watykanski kolejno wstepowali nowi papieze wyliczajac po kolei : Murzyn ,Azjata,Indianin ze szczepu Siux, biseksualny Eskimos.Dla Polakow istnieje tylko JP2,reszta przed i po nim ,to jakies nic nie znaczace figury. Polskie wydawnictwo "ksiegi rekordow " zawiadamia ,ze nie jest w stanie,przyjmowac wiecej zgloszen o rekordach ustanowionych przez JP2.jednoczesnie informuje ,ze zgloszony rekord dotyczacy zjedzenia przez "pomaturzyste" K.Wojtyle 48 szt kremowek na jednym posiedzeniu,nie moze byc uznany z powodu braku formalnego zgloszenia ustanawiania rekordu. Odpowiedz Link
don2 Re: majaczenia w goraczce-grypa tez na mnie padla 03.04.05, 13:15 Tomasz Bielecki, Jarosław Mikołajewski, Watykan 02-04-2005, ostatnia aktualizacja 03-04-2005 04:07 Jan Paweł II odszedł do lepszego ze światów wczoraj o godz. 21.37. Podobno - choć nie potwierdzono tego oficjalnie - tuż przed śmiercią powiedział "Amen" Mysle,ze debilizm dziennikarski jest bezgraniczny. Odpowiedz Link
don2 Re: majaczenia w goraczce-grypa tez na mnie padla 03.04.05, 13:31 Innym razem Miłosz zapisał: "Wśród mężów stanu, monarchów, wodzów XX w., ani jednej postaci, która by odpowiadała naszemu obrazowi królewskiego majestatu, z wyjątkiem Karola Wojtyły. Tylko on mógłby naprawdę grać królów Szekspira". Ciekawe czy poeta chcial powiedziec,ze Wojtyla wspaniale gral role Papieza ? I po jaka cholere cytowac kazdy bzdet,ktory ktos napisze ( Michnik cytuje Milosza ) Odpowiedz Link
snow_ball Do Dona 03.04.05, 13:57 Cywilizowani ludzie nazywa taki czas jak dzis : POWAGA W OBLICZU SMIERCI. Nikt nie karze ci sie smucic ale nie obrazaj uczuc innych ludzi. Odpowiedz Link
don2 Re: Do Dona 03.04.05, 14:13 Cywilizowani ludzie posiadaja zdolnosc pojmowania tekstu.niecywilizowani moga pocalowac mnie w dupe.To co ja pisze nazywa sie WOLNOSC WYPOWIEDZI I POGLADOW. AMEN ! Odpowiedz Link
ani-ta Re: Do Dona 03.04.05, 21:11 skad ta radosc ertesie? sam zalozyles watek o smierci Ojca Swietego. sam narysowales "zal"/ smutek z tym zwiazany. a teraz radosc wielka cie ogarnela? czyzbys zachowal sie jako te "dziennikarzyny"? byles pierwszy! dales "njusa"... i po zalu? i juz dzika radosc spelnienia? wyzej cie cenilam! Odpowiedz Link
emre_baran drogie dziecko I lawina iritycji 04.04.05, 10:26 Siedzie sobie w pracy. Cycta Pani asystent pozostawia mnie w spokoju. Po cichu smarkam. Bog wie jeden i wie napewno dlaczego choc ja sam nie moge pojac i skad to sie we mnie bierze. Czy to tlumy w telewizorni czy to brak calkowity szumu infromacyjengo. Czy to obraz narodu do ktorego nie naleze lecz dla jakiegos powodu dane mi byc z nim bylo w momencie znamiennym. Wszystko sie uklada w chwile brzemienna troska, przepelniona powaga 11ego wrzesnia lecz spokojna, bez zlosci ,bez terroru. Caly kraj, wszystkie jego arterie przepelnione sa jedna mysla. Nadzwyczajne fenomenalne jednosc napelniajaca zawiesine spoleczenej zbiorowej swiadomosci. Czy w takie chwili warto sie jest irytowac? Poddawac lawinie irytacji, ktorej dla nie da sie ukryc powodow mozna znalezc wiele? Czy nie sprawiedliwiej, slodziej i poprawniej pochylic sie nad bratem i siostra zezloszczona, rozrzalona i smutna? Powiedziec, dobrze, dobrze juz moi dorgi. wszystko bedzie dobrze. Odpowiedz Link
swiatlo Jestem zdegustowany 04.04.05, 00:17 Jak praktyczną poradę dodam, że jeśli ktoś ma grypę i gorączkę ale jest jeszcze na tyle świadomy, że wie co się dookoła dzieje, to powinien jeszcze użyć tej reszty świadomości i umieć w odpowiednich chwilach zamknąć się. Odpowiedz Link
ertes Re: Jestem zdegustowany 04.04.05, 06:45 Gdy zmarl jakis czas temu Reagen rozgorzala tutaj dyskusja. Rozne opinie. Tak samo gdy umierali poeci i inni. Ten czlowiek i tamten czlowiek dlaczego wiec ma byc inaczej. Tu i owdzi slychac glosy niezbyt przychylne zmarlemu. I pewnie bedzie ich wiecej gdy minie kilka dni czy tygodni. A jak jedna czy druga paniusia nie rozumie ze mozna miec szacunek do osoby a mimo to miec krytyczna opinie to lepiej niech sie udziela na watkach kulinarnych czy pogodowych. Odpowiedz Link
don2 Re: Jestem zdegustowany 04.04.05, 08:44 Oczywiscie moge cie poinformowac gdzie mam twoje zdegustowanie.Widocznie juz padlo ci na mozg zupelnie w tej ameryce ,ze nawet w swojej zdewocialej glupocie nie pojmujesz intencji piszacych.I dodam ,ze wlasnie z powodu swiadomosci tego co sie dzieje nie zamykam sie a reaguje na zenujacy polski jarmark medialny.A ty w swojej zapyzialej prowincji amerykanskiej ,nie majac pojecia o czym pisze badz tak laskaw,najpierw zmowic modlitwe a potem amen ,a nie odwrotnie. Odpowiedz Link
basia553 Re: Papiez zmarl 04.04.05, 09:11 Donie, odpowiedzialam Ci wlasciwie na wontku obok, ale jeszcze mi sie cos przypomnialo, co mnie od wczoraj szczegölnie przesladuje. Mianowicie mysl o tym, jak bardzo zyjesz wszystkim co polskie. Czujesz sie tak bardzo z Polska zwiazany - czemu do ciezkiej anielki nie wracasz tam, gduzie cie ciagnie, dlaczego nie zalozysz swojej gazety na odpowiednim (dla ciebie) poziomie, dlaczego nie leczysz tej swojej ojczyzny? nie chce sobie psuc dnia, wiec wylonczam compa i ide w teren miedzy normalnych ludzi z normalnym podejsciem do normalnych spraw. zanim jednak wyjde wstawie cie donie na trzy dni na ignora, aby sie nie denerwowac. pa, serce moje! Odpowiedz Link
don2 Re: Papiez zmarl 04.04.05, 09:32 He he he he ,ale Baske ponioslo :)) ma szczescie ,ze ja lubie.Innaczej bym cos napisal o zainteresowaniu sprawami polskimi itp.O leczeniu "tej swojej ojczyzny" pogadamy jeszcze byc moze.Dziekuje za zupelnie falszywe zdanie o moich predyspozycjach do " zalozenia" gazety.Uswiadamiam Cie ,ze za glupi na to jestem oraz pomysl jest tak absurdalny jak i caly Twoj wpis.Gdy wrocisz po 3 dniach i wlaczysz kompa to napij sie szklanke zimnej wody odetchnij gleboko i niech dojdzie to do ciebie ,ze wrocilas wlaczajac komp w virtualny swiat.I nie mieszaj tego z twoim swiatem "normalnych ludzi z normalnym podejsciem do normalnych spraw" Co chcialas przez to powiedziec tylko ty wiesz sama-gdyz Twoje oburzenie dotyczy mojego spojrzenia na " nienormalna sprawe" I nie denerwuj sie tak strasznie,w naszym wieku to nie jest wskazane :))))) Odpowiedz Link
xurek Re: Papiez zmarl 04.04.05, 12:01 Jako ze religia katolicka od dlugiego czasu i po dlugich przemysleniach przestala mnie interesowac, nie interesowal mnie rowniez papierz. Jezeli cos z tego co o nim slyszalam zapamietalam, to bylo to zawsze to, co klocilo sie z moimi przekonaniami, czyli glownie jego „moralizatorskie“ poglady. Kilka razy widzialam go rowniez celebruajcego trzesacym sie glosem i trzesaca sie reka jakas msze i zawsze sobie wtedy myslalam, ze powinien „nam tego oszczedzic“. Wczoraj wstalam wczesnie bardzo niewyspana, bo po przebalowanej nocy. Zdziwilo mnie, ze moj maz, rownie „wczorajszy“ z wlasnej woli tak wczesnie wstal, by sluchac i ogladac „o papierzu“. Zdenerwowana burknelam, ze skoro juz nie spi, to moze by sie lepiej dzieckiem zajal zamiast pozwalac mu o siodmej rano grac w „Pokemony“. Moj maz odpowiedzaial spokojnie, ze umarl bylo nie bylo wielki czlowkiek i ze jezeli mnie szkoda jest na jego smierc jednego dnia z mojego zycia, to moja sprawa – on jest dzisiaj nieobecny i poswieca ten dzien papierzowi. Chwile sie zastanowilam i doszlam do wniosku, ze ma racje, jeden dzien mojego zycia spedzony „z papierzem“ to naprawde niewiele. I tak Piranha miala „swieto lasu“ a my spedzilismy dzien miedzy szwajcarska telewizja a szwajcarskim radiem. Im dluzej ogladalam i sluchalam, tym bardziej rosl moj szacunek do Papierza. To, co w calej rozleglosci jego dzialan zobaczylam i uslyszalam stworzylo znacznie pozytywniejszy obraz osoby. Papierz stal sie dla mnie nie tylko uosobieniem „moralnego konserwatyzmu“, lecz rowniez wielkiej odwagi, wielu odwaznie szczerych krytyk swiatowej polityki, wielu madrych publikacji na temat „swiatowych socjalych niedomagan“, wielu madrych i skutecznych interwencji. Jego „publiczne cierpienie“ nabralo rowniez innego znaczenia – wczoraj zobaczylam nie tylko trzesace sie rece, lecz rowniez zalamanie i placz na oltarzu spowodowany niemoca w obliczu wlasnego fizycznego rozkladu. Pokazanie takiego siebie w obliczu naszych „wiecznie mlodych i pieknych“ spoleczenstw bylo dla mnie wyrazem odwagi, ktorej ja nie posiadam. Jestem wdzieczna mezowi za ten „dzien z papierzem“, nauczyl mnie, iz rowniez od ludzi, ktorych zapatrywan nie dziele, wiele moge sie nauczyc i sklonil do tego, by z wiekszym zainteresowaniem i mniej „wyrywkowo“ sledzic ich dzialania. Dla mnie zmarl wczoraj czlowiek z silnym charakterem, duza odwaga i „miloscia dla ludzi“. Nadal nie dziele wielu jego pogladow, teraz jednak lepiej je rozumiem i wydaja mi sie w sobie spojne. Zycze papierzowi, by jego wiara „sprawdzila sie“ z jego smiercia i byl teraz tam, gdzie zawsze wierzyl, iz bedzie. Dyskusje typu „co zrobia z tego Polacy za 25 lat“ tudziez „czy mial dziewczyne czy nie“ i podobne wydaja mi sie nieco przedwczesne. Dyskutowac mozna, ale czy koniecznie nalezy robic to od razu, wtedy, kiedy Ci, dla ktorych ta smierc wiele znaczy, wlasnie nad nia boleja? Nie sadze. Xurek Odpowiedz Link
za_morzem "watek" versus "wontek" 04.04.05, 12:26 zauwazylem ze z uporem maniaka uzywacie tej drugiej, wizualnie zdecydowanie nieestetycznej wersji. czy to taka przekora (napewno tak ;) hehe) czy moze.... Odpowiedz Link
sabba Re: Papiez zmarl 04.04.05, 13:12 Zycze papierzowi, by jego wiara „sprawdzila sie“ z jego smiercia i byl teraz tam, gdzie zawsze wierzyl, iz bedzie. To mi sie bardzo podoba co napisalas. Tez mu tego bardzo zycze - bo przeciez on jako na pewno jedne z niewielu na tej ziemi katolikow chyba najbardziej w to wierzyl, ba, byl przekonany! Odpowiedz Link
szfedka Re: Papiez zmarl 04.04.05, 13:27 sabba napisała: > Zycze papierzowi, by jego wiara „sprawdzila sie“ z jego smiercia i > byl teraz > tam, gdzie zawsze wierzyl, iz bedzie. > > To mi sie bardzo podoba co napisalas. Tez mu tego bardzo zycze - bo przeciez on > jako na pewno jedne z niewielu na tej ziemi katolikow chyba najbardziej w to > wierzyl, ba, byl przekonany! Papierzowi nie zycze ale za to papiezowi. Odpowiedz Link
xurek dziekuje za poprawke, 04.04.05, 13:44 tym razem to nie "lgeasteniczna literowka" - naprawde myslalam, ze tak sie pisze :((. Xurek Odpowiedz Link
jan.kran Re: Papiez zmarl 04.04.05, 15:50 Moge tylko melodramatycznie wiec zamilkne... Zapalam swieczke. Kran. Odpowiedz Link