swiatlo
01.05.05, 20:00
Już od ponad tygodnia nic nie robię tylko słucham i słucham, na okrągło jeden
po drugim, w samochodzie, w pracy i w domu, dosłownie wszędzie tego jednego
walca, tych dwóch krótkich minut tego małego utworu: walc a-minor No 19
posthumous (nie mylić z Walcem A-minor No 2 op 34).
Walc ten stał się obsesją, nie może wyjść mi z głowy, z nim zasypiam i z nim
się budzę.
Czy może ktoś mi pomóc jak go z głowy wyrzucić?