swiatlo
10.05.05, 01:32
Z okazji sowieckiej parady w Moskwie pooglądałem sobie żony notabli
światowych.
Oto spostrzeżenia.
1. Największe laski to jednak Bushowa i Shroederowa. Shroederowa wygląda jak
kopia aktorki Rebecca de Mornay. Czy też macie takie wrażenie? Niezła laska,
naprawdę.
2. Putinowa to taka typowa tleniona russkaja żenszczina. Wolałem Larissę
Gorbaczową.
3. Czy Czyrak ma żonę? W Moskwie był sam.
4. Prezydent Łotwy sama jest kobietą, więc trudno ocenić.
5. Juszczenko też jest sam. To może powinien sobie zabrać przynajmniej piękną
Julię.
Inne spostrzeżenia?