xurek 02.06.05, 18:56 takie wazne tematy tu poruszamy a nie zauwazylam od tygodnia zadnego wpisu? Xurek Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
basia553 Re: Gdzie jest Ertes? 02.06.05, 19:03 no, tez chcialam juz zapytac. I mam teorie: polecial do Calavasito i pala fajke pokoju ze starym P. nie widze inaczej (cycat) Odpowiedz Link
xurek albo sie pozabijali :))) 02.06.05, 19:04 bo SP nawet jako absolwent przestal wystepowac :)). Za moja teoria przemawia fakt, ze po wypaleniu pewnie by sie byli na forum zameldowali :)) Xurek Odpowiedz Link
basia553 Re: albo sie pozabijali :))) 02.06.05, 19:20 SP jest figlarz: kto wie czym ponapychal ta fajke pokoju:))))) Jest druga teoria znikniecia Ertesa: byl niegrzeczny i Gruba zamknela go w ciemnym pokoju bez compa.... Ciekawe na jak dlugo? Odpowiedz Link
tortugo Re: albo sie pozabijali :))) 02.06.05, 23:13 trzecia teoria, pochodna pierwszej, to ze Ertes pojechal do Calvasito zakopac topor wojenny. Miedzy lopatkami SP ;) ~:O:=o Odpowiedz Link
jan.kran Re: Gdzie jest Ertes? 03.06.05, 05:55 xurek napisała: > takie wazne tematy tu poruszamy a nie zauwazylam od tygodnia zadnego wpisu? > > Xurek Stęskniłaś się Xurku:-)))))) Może to Gruba pojechała do Calvasito zapalić fajke i zakopać topór a Ertes jest w Oregonie gdzie obejrzał wiadomo z kim wiadomo jaki film , a następnie wyruszyli truckiem w Podróż w Nieznane. Odpowiedz Link
don2 Re: Gdzie jest Ertes? 03.06.05, 10:53 Ertes ma sie dobrze ,tylko zapomnial pod jakim nikiem zjawia sie na naszym forum i w panice przeglada wszystkie swoje niki -a to zajmuje czas :))))) Odpowiedz Link
zjawa64 CZY ERTES ZJAWI SIE? 05.06.05, 03:23 ... zjawi sie, ... nie zjawi, ... zjawi sie, ... nie zjawi, ... zjawi sie, ... nie zjawi... Odpowiedz Link
basia553 Zjawa, 05.06.05, 08:04 od naglego zjawiania sie, to jestes Ty tutaj:)))) A swoja droga to ciekawa jestem co bedzie mial Ertes na swoje usprawiedliwienie? No bo tak nas bez slowa opuszczac i to na tak dlugo.... Pewnie przyjdzie jakby nigdy nicm wrzuci piekne zdjecia z wyprawy na ktörej teraz siedzi i pominie dyskretnym milczeniem swoje niewybaczalne znikniecie:))))) Czekam... Odpowiedz Link
basia553 a uonego ciagle nie ma.... 07.06.05, 15:38 i tak sobie mysle, ze jak ten czy iny z forum unika, to nigdy sie nie dowiemy czy go krokodyle w nilu pozarly, czy znalazl nowa milosc na antypodach i dal dyla z forum.... chyb musimy wprowadzic obowiazek meldowania sie? nosze w portfelu taki swistek "w razie wypadku powiadomic". dopisze tam forum:)))) Odpowiedz Link
ani-ta Re: a uonego ciagle nie ma.... 07.06.05, 15:42 hehehehe:))))))) basienko jestes genialna! juz wstawiam sobie taka karteczke do portfela... :))))))))) tyle tylko, ze zanim ktos znajdzie karteczke (o ile znajdzie? bo np. mozesz utonac/splonac razem z portfelem!), zaloguje sie na GW, dostanie pozwolenstwo do pisania P2... to moze sie okazac, ze tu juz nikt nie bedzie ani tesknil... ani pamietal:( eeeeeech... zyzn:( Odpowiedz Link
basia553 Re: a uonego ciagle nie ma.... 07.06.05, 15:57 nie badz cyniczna. jestem pewna, ze conajmniej pare dni ktos bedzie tesknil. zobacz jak dlugo ja juz tesknie za ertesem:))))) Odpowiedz Link
szfedka Re: a uonego ciagle nie ma.... 07.06.05, 16:03 tez myslalam kiedys o tym. Czlowiek sie przyzwyczaja do ludzi, rozmawia codziennie i nagle znika. I nie wiesz czy cos sie stalo, czy nie chce juz rozmawiac? Byl kiedys na polonii taki starszy pan. Karelia i ja czesto z nim gadalysmy, zartowalysmy i nagle znikl. Nie pomogly nawolywania, nie odzywal sie. Po kilku miesiacach dostalysmy wiadomosc ze ciezko zachorowal. Faktycznie moze by liste zrobic aby ludziska sie dowiedzieli co i jak. A przy okazji powiem co mysle o takich co znikaja i siem k... nie odzywaja. Swinie sa i juz. Bo czlowiek sie martwi, mysli... Odpowiedz Link