Dodaj do ulubionych

Polskie "slady" w Waszym domu

03.07.05, 14:48
przygotowuje czesc mieszkania na jutrzejsza wizyte Pana Malarza. zdejmuje
obrazki, kilimki, lusterka i inne badziewie, ktörego sie nazbieralo.
scieram kurze - cholera, jak szybko sie kurzy tutaj!!!! i mysle.
moje pierwsze mieszkanie w Niemczech: pelno bylo cepelii i tym podobnych
typowo polskich drobiazgöw i nie tylko drobiazgöw. teraz juz tylko marne
resztki: jakies lusterko w drewnianej oprawie, gipsowe glöwki na drewnianych
deseczkach. jakichs dwöch zagubionych ni to swiatköw ni to wiejskich
muzykantöw z drzewa. mam jeszcze pare obrazöw olejnych, ale poza Zydami na
rynku malego miasteczka, i jednej wiejskiej chalupki w kwiatowym ogrodzie -
to niezupelnie polsko wygladajace obrazy. Mam ladny zegar od Brata - tez
niepolski.
i jeszcze raz moje poczatki: te lniane obrusy, o ktöre mnie pani od magla
opieprzala myslac, ze je tak sztywno krochmale:)))))
a jak jest u Was? Na ile macie jeszcze rzeczy z Polski w urzadzeniu domu?
Obserwuj wątek
    • maria421 Re: Polskie "slady" w Waszym domu 03.07.05, 15:50
      Jedyne slady polskosci to polskie ksiazki. Poza tym zadnych cepelii,
      obrusikow , nic. Ach, nie. Jest jeszcze troche szkla w srebrze i bursztynach,
      ale to nie jest jednoznacznie rozpoznawalne jako typowo polska dekoracja.

    • chris-joe Re: Polskie "slady" w Waszym domu 03.07.05, 15:52
      -rysunek warszawskiej starowki
      -lasica z dama
      -tamara lempicka szt 2
    • go.ga Re: Polskie "slady" w Waszym domu 03.07.05, 16:03
      Ja mam dwie lampy solne kupione w Wieliczce.
      I troche ozdobek na choinke.
    • basia553 Re: Polskie "slady" w Waszym domu 03.07.05, 16:13
      ach, o ksiazkach zapom,nialam, bo to dla mnie nie dekoracja:))))
      ale w zeszlym roku byl pan odczytywac liczniki na kaloryferach, rozmawialismy
      po niemiecku do momentu, gdy wszedl do opokoju. rozejrzal sie, zobaczyl ksiazki
      i...przeszedl na polski:))))
      • i.p.freely Re: Polskie "slady" w Waszym domu 03.07.05, 17:36
        Pare starych fotografii W-wy, pare ksiazek, pare ikon. To chyba wszyskto...
    • szfedka cala chalupa zawalona 03.07.05, 18:52
      oprocz mebli bo tu kupione ale, ale...z IKEI wiele wiec moze i w Polsce
      produkowane ;)
      Tylko ze to nie Cepelia, zadnych kilimkow czy obrazkow ze slomy.
      Nawet rolety w oknach hahaha
      A w tym roku mam zamiar kupic troche szkla.
      • basia553 Re: cala chalupa zawalona 03.07.05, 19:01
        a dlaczego chcesz kupic w Polsce? Lepsze? Tansze? Sentyment?
        • morsa Re: cala chalupa zawalona 03.07.05, 19:45
          Wloclawek - talerze; komplet filizanek do herbaty, dzbanek itd.,
          troche ksiazek, drewniana polka, kubki, badziewie kuchenne ,
          palemki wielkanocne, krysztaly (wazony, szklanki, miski),
          oraz wiele rzeczy - nawet nie rozpakowane na strychu.....
          Wszystko to mam w ramach "przesiedlenia mienia".
    • triskell Re: Polskie "slady" w Waszym domu 03.07.05, 21:14
      Hmmm... w tej chwili przychodzi mi do głowy jedynie łyżeczka do cukru z godłem
      Polski, podkładki pod herbatę z bardzo ładnej serii "Wrocław - the meeting
      place" i kubek z wrocławskim Ratuszem. No i trochę książek, choć głównie mam tu
      angielskojęzyczne.

      Nasze mieszkanie jest bardzo "moje" jeśli chodzi o urządzenie i dekorację,
      odzwierciedla moje pasje i zainteresowania, ale akurat nie są one specyficznie
      polskie (sowy, wszędzie sowy :-)).

      Bardzo, bardzo chciałam sobie kupić w Polsce jakiś kalendarz na przyszły rok.
      Mamy co roku jeden kalendarz zaraz naprzeciwko wejścia do mieszkania (pierwsza
      rzecz, którą się widzi wchodząc) i tak sobie pomyślałam, że super by było Polskę
      w tym miejscu zareklamować. Tak sobie nawet wymyśliłam, że przyroda tu w Stanach
      też jest piękna, ale nie mają naszych zabytków architektonicznych, więc może
      jakiś z zamkami kupię. Ale w czerwcu kalendarzy na przyszły rok jeszcze w Polsce
      nie było (poza jednym z papieżem), więc nie kupiłam :-(.
      • kan_z_oz Re: Polskie "slady" w Waszym domu 04.07.05, 02:16
        Mam pare obrusow i kilimkow. Swieze dostawy z RP za kazdym razem gdy przyjezdza
        nas ktos odwiedzic. Ksiazek tylko pare - wiekszosc jest wciaz w Polsce.
        Za to chwale sobie biurko z IKEA - Szwedziu nie moglam sie powstrzymac, to
        tylko rzut beretem przed Baltyk, wiec prawie Polskie.

        Pozdrawiam
    • luiza-w-ogrodzie Re: Polskie "slady" w Waszym domu 04.07.05, 02:26
      Welniane kilimy (duzy z laka pelna wrotycza i maly z poznanska Bamberka) i pare
      kamionek z Boleslawca. Kapcie i welniane skarpety "od gorali" ;oD
      Obrusiki i obrusy lniane w prezencie od rodziny (rzadko uzywane bo
      niewymiarowe). Innym polskim akcentem sa notatki jakie zostawiaja dla siebie
      domownicy na bialej tablicy albo luznych kartkach - zawsze po polsku.

      Oczywiscie ksiazki i pamiatki rodzinne tez sa jak najbardziej polskie, ale
      chyba nie o to chodzilo?

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie

      ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
      .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
      • jutka1 Re: Polskie "slady" w Waszym domu 04.07.05, 08:43
        Oprocz ksiazek, o ktore nie chodzi ;-)), mialam zawsze mnostwo szkla z Krosna
        (kieliszki, wazony), i dwie litografie. Poza tym stary zegar po prababci.
        I tyle...
        • jutka1 Re: Polskie "slady" w Waszym domu 04.07.05, 09:45
          ... plus longplay'e
          i radio Pionier z 1947/8 roku
          :-)))
          • morsa Re: Polskie "slady" w Waszym domu 04.07.05, 12:54
            Jak moglam zapomniec o "longplayach"?
            Mam m.in. 2 plyty Wysockiego zakupione
            u "ruskich" przed Palacem Kultury.
            Mam lalki cepeliowskie, sztuk trzy, mam
            takze "goralskie" skarpety i czapki z nausznikami.
            Recznie haftowane obrusy i biezniki
            zakupione w Borach Tucholskich (dziela
            kuzynki mojej Mamy;-) a takze Aniolka.:-))
            Jak sie tak naprawde rozejrze, to mam bardzo
            duzo tych "polskich sladow".
            • aksiegowy Re: Polskie "slady" w Waszym domu 04.07.05, 13:23
              czytam te wpisy i rozgladam sie po domu.
              Lista bylaby zbyt dluga
              • bella-donna Re: Polskie "slady" w Waszym domu 04.07.05, 13:47
                aksiegowy napisał:

                > czytam te wpisy i rozgladam sie po domu.
                > Lista bylaby zbyt dluga


                hmmm... wlasnie patrze na sliczny, malutki wazonik z glinki, kupiony w Polsce,
                ale nie wiem czy jest polski, wyroby cepeliowskie ladne, ale w sklepie,
                nigdy u mnie w domu, ksiazki sie nie licza, a do tego tylko przywiazuje wage,
                mam "zlote" nagrania Niemena i ballady Laskowskiego, Chopina. Sciereczki lniane,
                poniewaz bardzo lubie len, (w ubiorze zreszta tez ) ale zamienione na
                papierowe...i to byloby tyle.
                Lubie duzy, przestronny dom, bez zbednych drobiazgow kumulujacych tylko kurz,
                jezyk polski w domu i wspomnienia...
    • ani-ta Re: Polskie "slady" w Waszym domu 04.07.05, 14:32
      a co!
      podoba mi sie ten watek!

      w moim domu... sciany, podlogi (ale juz farba na scianach chyba nie:P), meble w
      kuchni, dywan i... anioly:)
      w sumie niewiele...
      qrcze... az glupio...
      <obrusow nie licze, bo szyte:P>
      aaa... srebra stolowe!
    • sabba Re: Polskie "slady" w Waszym domu 04.07.05, 14:36
      chyba malo u mnie. Kilimow za bardzo nie lubie, obrazkow komunijnych jakos tez
      nie znosze...nie wiem czy typowo polskie sa rozne mosiezne popielniczki tudziez
      puzderka....
      Ale to mi przypomnialo wystroj domu mojej babci - juz nie do zobaczenia bo dom
      sprzedany nie mowiac o rzczach. To byl pokoj dziadka w ktorym pomieszkiwalam.
      Wlasnie na scianie byl duzy kilim, wielkie lozko z zielona tapicerko wiecznie
      cerowana, to lozko to taki kulfon z przybudowka po stronie glowy w kszatlcie
      szafki na rozne wazne rzezcy, dziadek mial tam poukladane wszystkei Tygrysy...
      sciany byly pooobwieszane rogami roznych zwierzat a nad wejsciem wisiala
      jakiegos czarnegi bydlecia...
      • a.polonia Re: Polskie "slady" w Waszym domu 04.07.05, 15:40
        sabba, u mojej babci ciagle taki klimat ;-)
        wprawdzie jak sie przeprowadzili do nowego domu, to zdjela ze sciany szmate z
        jeleniami na rykowisku, ale poza tym akcenty typu: narzuty kolorowe-folklor, na
        tym leza szydelkowane serwety, siedzi jakas lalka ;-), rogi jelenia wisza,
        kuchnia kaflowa, w kuchni wisi serweta z napisem "gdzie Polka warzy tam sie
        dobrze darzy" ;-)))) itp itd
        ale mi sie zacknilo.....
        • sabba Re: Polskie "slady" w Waszym domu 04.07.05, 17:07
          nie no szydelkowych serwet z lalka to nie bylo:) Byl za to grubasny kredens z
          przepastnymi szafkami pelne czekoald i krysztalow. I cala szafizna zapchana
          roznymi materialami normlanie jak w sklepie!
    • basia553 to smieszne:)))) 04.07.05, 15:36
      jak zaczelam pisac a raczej zaczelam sprzatac dla Pana Malarza, to wydawalo mi
      sie, ze niewiele mam tych rzeczy. ale jak Was czytam to coraz möwie: jasne,
      kilimek tez mam, jasne, to i tamto tez mam. jednak wiecej jest tego niz
      myslalam. moze tylko pomylilam sie poröwnujac to z moim mieszkankiem sprzed 30
      lat, bo wtedy bylo pelno rzucajacej sie w oczy cepelii. teraz jest to bardzo
      dyskretne i nie zawsze mozna powiedziec, ze z Polski (np. obrazy).
    • lalka_01 Re: Polskie "slady" w Waszym domu 04.07.05, 16:47
      to dom "przejsciowy", wiec niewiele - aniolki i pudeleczka wyrobu mojej
      swagierki, obrusy szydelkowe zrobione przez kolezanke. Kalendarze.
    • xurek Re: Polskie "slady" w Waszym domu 04.07.05, 17:14
      Piec obrazow olejnych, jedna litografia, „tron“ (czyli taka wielka rzezba z
      jednego kawalka drewna, na ktorej niewygodnie ale imponujaco mozna usiasc),
      ktory wszyscy uwazaja za afrykanski :), jedna drewniana rzezba. To tyle z tego,
      co „na zewnatrz“.

      Ksiazki, krysztalowe szklanki/kieliszki/karafka, ktore tak ladnie dzwonia jak
      sie nimi o cos stuknie i pol polki haftowanych obrusow, ktore jednak swiatla
      dziennego nigdy nie ogladaja i czekaja, az mama o nich zapomni i beda mogly
      wreszcie przeprowadzic sie do Behemota, ktory te niemozliwe do uprasowania i
      twarde jak beton biale wyhaftowane plachty uwielbia. Behemotowi scedowalam cala
      haftowana posciel, ktora drapala mnie w policzek albo w pupe (mamie
      wytlumaczylam, ze ex wyprowadzajac sie zabral). Behemot naprawde pod tym spi ku
      niezadowoleniu swego meza, ktorego tez drapia :).

      Masa srebrnej bizuterii, czesciowo nie noszona od lat, ale nie moge sie rozstac.

      Xurek
      • ani-ta Re: Polskie "slady" w Waszym domu 04.07.05, 18:12
        :))))))
        no to wiem KOMU wcisne moje pudla z zawartoscia hafciarska jak moja mama o nich
        zapomni!:)))))))))

        od kilku lat stosuje podchody i... pozwalam obdziergac kolorowe obrusy ( o
        zgrozo! nie biale! ) jednym rzadkiem "polslupkow" czy czegos rownie fachowego:)
        i kradne dzielo hafciarce...

        natomiast Jedyny jest mistrze sabotazu haftow richelieu (czy jak im tam -
        riszelje sie gada:P)... "mniejsza czy wieksza dziurka... co za roznica... i tak
        wyglada jakbysmy mole w domu mieli:P":))))))))
        • basia553 obrus - to mi cos przypomina 04.07.05, 18:20
          dostalam chyba z 30 lat temu od Rodzicöw przepiekny (naprawde) obrus z
          serwetkami. Zölty len, bialy hafcik. Sama mysl o praniu, skladaniu i
          wysluchiwaniu co o tym mysli Pani Od Magla doprowadzil do tego, ze obrus ten
          w firmowym kartoniku lezal conajmniej 20 lat u mnie. Mialam do niego ogromny
          sentyment, bo nie dosc ze od Rodzicöw, to jeszcze przez Nich tu przywieziony!
          W koncu pare lat temu poszlam po rozum do glowy i stwierdzilam, ze bedzie to
          wspanialy prezent dla siostrzenca, a raczej jego zony, bo maja dom na wsi,
          gdzie to pasuje, maja olbrzymi stöl - na ktöry toto pasuje no i uwielbiaja
          wprost rzeczy spadkowe, tradycje rodzinne itd. Wiec opröcz prezentöw
          Gwiazdkowych wlozylam do paczki ten obrus piszac bardzo wzruszajaca (moim
          zdaniem) dedykacje. I to byla wlasnie ta paczka, ktöra w calosci,
          nierozpakowana ukradli wlamywacze u nich:((((((
    • wkrasnicki Re: Polskie "slady" w Waszym domu 04.07.05, 20:40
      Lustro w którym widzę moją przaśną gębę, lub ubraną w intelektualny zamysł. Ta druga wersja po
      duuużej wódce (zakąski jak zwykle nie pomnę).
      Innych śladów nie ma bo wpadł komornik i usunął. Tylko proszę mi tu paczek nie słać, bo zabierze i to.
      • drapieznik Re: Polskie "slady" w Waszym domu 05.07.05, 03:04
        Dawaj watek o tym komorniku!


        wkrasnicki napisał:

        > Lustro w którym widzę moją przaśną gębę, lub ubraną w intelektualny zamysł.
        Ta
        > druga wersja po
        > duuużej wódce (zakąski jak zwykle nie pomnę).
        > Innych śladów nie ma bo wpadł komornik i usunął. Tylko proszę mi tu paczek
        nie
        > słać, bo zabierze i to.
        • wkrasnicki Re: Polskie "slady" w Waszym domu 05.07.05, 07:31
          drapieznik napisał:

          > Dawaj watek o tym komorniku!
          ___________________

          Cóż, przyznaję ze skruchą, że mi się pomerdało (jak z psem). To sąsiad wpadł pożyczyć stół, krzesła i
          parę innych fantów, bo robi balecik. Skosztowaliśmy trochę nalewki czy aby coniedajbóg nie za słaba
          ale szczęśliwie okazało się, że akuratna.
          Po przebudzeniu taka była druga myśl. Pierwsza to piwo. :-)
          • drapieznik Re: Polskie "slady" w Waszym domu 05.07.05, 17:27
            hahaha, dobre!!!
    • drapieznik Re: Polskie "slady" w Waszym domu 05.07.05, 03:03
      jakims cudem przyplatal sie za mna odkurzacz samochodowy do samochodu i ciagle
      ciagnie jak mlodzik!!! Prawie nic sie nie zmienil. Mialem juz rozne nowsze
      modele ktore po krotkim okresie uzytkowania wysiadaly a tej je wszystkie
      prztrwal. Ma nawet patriotyczne barwy: bialo czerwone.
      • kan_z_oz Re: Polskie "slady" w Waszym domu 05.07.05, 03:23
        Przypomniales mi Drap;
        mam jescze sztucce posrebrzane przewiezione z Polski reguralnymi liniami
        lotniczymi razem z nozami kuchennymi. Ach gdzie te czasy gdy mozna bylo takie
        rzeczy przewozic. Teraz to nawet pilniczek do paznokci konfiskuja.

        Kan
    • triskell Re: Polskie "slady" w Waszym domu 05.07.05, 03:59
      W takim razie ja źle zrozumiałam pytanie i napisałam jedynie o rzeczach otwarcie
      promujących Polskę, typowo polskich. Przedmiotów przywiezionych z Polski
      (których pochodzenia nie da sie jednak "gołym okiem" określić) jest u mnie
      sporo, poczynając od ciekawych świeczek, dzwonków, kalejdoskopów, sowich
      figurek, poprzez sztućce kuchenne, aż po secesyjnie wyglądające lusterko i dwa
      zestawy szufladek z wrocławskiej Ikei (w momencie kupowania może nieciekawych,
      zwykła sklejka w kolorze drewnianym, ale jeszcze w Polsce cudownie pomalowanych
      przez moją przyjaciółkę). Mam też z Polski sporo srebrnej biżuterii, ciuchów
      (jeśli np. chodzi o rajstopy we wzorki to Polska bije USA na głowę) i ciągle
      jeszcze (wróciłam z Polski 2 tygodnie temu) zapas słodyczy, miodu pitnego,
      Krupniku (alkohol, nie zupka), barszczy, żurków i ogórkowej w proszku, oraz
      tego, czego tutaj mi najbardziej brakuje: soku z czarnej porzeczki (kończę
      ostani przywieziony z Polski kartonik :-( )
    • jan.kran Re: Polskie "slady" w Waszym domu 05.07.05, 10:28
      Będzie o produktach nabytych w PL...
      Mam multum.
      Oczywiście tradycyjne makatki , obrusy i kryształy w ramach odwiedzin krewnych i
      znajomych prezentujących.

      Masę ale naprawdę masę książek które włóczę ze sobą od Rzymu po Krym czyli
      przez ponad dwadzieścia lat emigracji po całej Europie.
      Polskie płyty CD.
      Piękną witrynę która niestety w czasie przeprowadzek straciła na urodzie( szyb
      brak ) i mam zamiar jak będę miała gotówkę doprowadzić do stanu.

      Parę mebli , bo miałam okazję na korzystny transport PL - DE a potem jak
      jechałam za morze szkoda było wyrzucić..

      Dwumetrowy łuk ze strzałami który ex nabył dla Juniora.
      Starannie zakluczony w piwnicy.
      Przeglądarkę do slajdów razem ze sporym ekranem i slajdami w spadku po ex.
      Dwa wełniane dywany.
      Piękny obraz.
      Maszynę do szycia PREDOM Łucznik lat trzydzieści a szyje jak złoto.
      Kolekcję minerałów , na oko ze dwa kilo nabytą podczas kolejnych wizyt w Muzeum
      Mineraologicznym we Wrocławiu.
      Duży kosz wiklinowy.
      I najlepsze ze wszystkiego : wspaniałe kolumny ,duże jak cholera ,lat
      dwadzieścia ale jakość pierwsza klasa !
      Kalendarz wrocławski 2004 , bo nie udało mi się kupić nowszego...
      Chyba większość wymieniłam...

      Czeka mnie przeprowadzka a mam jeszcze sporą opcję niemiecką i mniejszą
      francuską i wikingową.
      Grrrrrrrrrr
      Kran.




      • xurek Meble! 05.07.05, 10:44
        tak sie rzucaja w oczy, ze gdyby nie Kran, to bym o nich zupelnie
        zapomniala :)). Wiec taka komoda z trzskrzydlowym lusterm plus cale
        wyposarzenie jadalni. Spadek po dziadkach, ktory wloczy sie ze mna po
        Europie :)). Aha, jeszcze babcina maszyna do szycia marki Singer (polska, co
        nie?) z takim kolem, paskiem i rozruchem "noznym". Jedna z ulubionych maszyn
        Piranhii.

        Xurek
    • jutka1 Druga strona medalu... 05.07.05, 11:52
      ... czyli inne slady w moim domu...

      Wlasciwie wiekszosc rzeczy jest skondinond ort.zam.
      Ze Stanow pare mebli (biurko z lat 20. XXw. pokryte skora, prezent od
      przyjaciolki; Mission bookcase z lat 30. nabyta w Venice Beach), mnostwo ksiazek
      i plyt, sporo rzeczy kuchennych (kiedys leczylam chandry wizytami w sklepach z
      rzeczami do kuchni ;-)))
      Z Holandii szafki nocne z lat 20. i wielka zielona butla, z tego samego okresu.
      Z Francji wiekszosc mebli, dywany, ksiazki, muzyka, stereo, TV, czesc
      wyposazenia kuchni i AGD.
      Obrazy i grafiki po trosze zewszond ortzam.
      Pare secesyjnych niemieckich mebli, maszyna do szycia Stoewer, stare fajanse
      Villeroi&Bosch'a, porcelana.
      Tulski samowar Braci Woroncowow.

      Lubie, kiedy rzeczy maja historie, zarowno swoja wlasna, jak i zwiazana z moim
      zyciem.

      Przepraszam za scurvienie. Ide pracowac :-))))
      • drapieznik Re: Druga strona medalu... 05.07.05, 17:28
        ... Lubie, kiedy rzeczy maja historie, zarowno swoja wlasna, jak i zwiazana z
        moim
        zyciem


        I to jest wlasnei sekret wlasciwego kolekcjonerstwa, wg mnie. Sam mam kilka
        szklanych przyciskow na stol.
        • basia553 Re: Druga strona medalu... 05.07.05, 17:34
          tak, ja w ten sposöb zbieram kamienie. male i wieksze, ale wlasnorecznie
          zebrane i na röznych plazach i przede wszystkim w görach. chyba o kazdym moge
          opowiedziec historie. leza sobie i w mieszkaniu i miedzy kwiatami na balkonie.
          bardzo je lubie. w pracy uzywalam ich jako przycisku do röznych dokumentöw.
          raz taka pomoc biurowa sobie ode mnie pozyczyla bez pytania, to ja straszliwie
          ochrzanilam i byla naprawde awantura. nie oddalabym ich nikomu.
          • ani-ta Re: Druga strona medalu... 05.07.05, 22:01
            no to nie jestem sama z tymi kamykami:)

            tyle ze moi (wczesniej rodzice, teraz jedyny) - potajemnie je wyrzucaja!!!
            bo "zagracam":(

            teraz tez mam pare...:)))
      • lucja7 slady z Polski 05.07.05, 23:27
        Ladny temat. Slady z Polski....
        Kontynuujac wypowiedz "na temat" mojej poprzedniczki czyli pani Jutencji
        Kozlowskiej, pragne poinformowac tu obecnych ze jedynymi sladami polskimi w
        moim mieszkaniu jest wypchany tygrys bengalski oraz slon niewiadomego
        pochodzenia.
        Wypchana zyrafa stojaca w lewym rogu kuchni jest z wycieczki do Zimbabwe.
        Pisze o tym zebyscie mogli sobie wyobrazic wielkosc mojego mieszkania w planie
        i wysokosci, bo zaznaczam ze z tymi zwierzetami przesuwamy sie w mieszkaniu z
        duza latwoscia.
        Informuje tez ze nie posiadam ani jednej makatki oraz zadnego mebla z Ikei
        brrrr.

        Ktos kiedys powiedzial ze meble z Ikei nadaja sie wylacznie do mieszkan
        kwadratowych.
        • jutka1 Re: slady z Polski 05.07.05, 23:33
          lucja7 napisała:

          > Kontynuujac wypowiedz "na temat" mojej poprzedniczki czyli pani Jutencji
          > Kozlowskiej, pragne poinformowac tu obecnych ze jedynymi sladami polskimi w
          > moim mieszkaniu jest wypchany tygrys bengalski oraz slon niewiadomego
          > pochodzenia.
          > Wypchana zyrafa stojaca w lewym rogu kuchni jest z wycieczki do Zimbabwe.
          *************

          Dymowska, czy ty nie umiesz czytac?
          Zacma Cie dzis dopadla czy jak?

          Przeca napisalam, ze mialam skojarzenie z druga strona medalu, czyli innych
          rzeczach w polskim domu. Za scurvienie przeprosilam, wiec przestan sie mnie
          czepiac, s'il te plait.

          Poza tym rzucam palenie, wiec ostroznie i attention!
          NIO.
          :-)
          • lucja7 Re: slady z Polski 05.07.05, 23:38
            Lubie gdy piszesz jasno o glownej stronie medalu Kozlowska. Tak rzesiscie.
            Dobrze ze przestalas palic, ale rozumiem ze to byly polskie papierosy, bo jesli
            nie to znow nie na temat.

            Pitou, jak sypiasz ostatnio? Ja zle, chyba z tych upalow.
            • jutka1 Re: slady z Polski 05.07.05, 23:47
              Aha. Yeah. Oui.

              Na razie nie pale 3 dni, wiec o przestaniu trudno mowic.

              Sypiam srednio, ale nie z powodu upalow.
    • bella-donna Re: wow!!! 05.07.05, 17:30
      ciekawa jestem bardzo jaka macie powierznie mieszkalna (m 2)
      ze mozecie TO wszystko pomiescic, mnie sie zawsze wydawalo
      ze mam duzy dom, a tu prosze taka niespodzianka...
      wstyd powiedziec , ale ciasno mi...
      • drapieznik Re: wow!!! 05.07.05, 19:33
        zawoalowane pytanie o status socjalny uczestnikow Lozy P2?
        • jutka1 Re: wow!!! 05.07.05, 20:57
          drapieznik napisał:

          > zawoalowane pytanie o status socjalny uczestnikow Lozy P2?
          ***********
          Powiedzial Sztirlic po dlugim namysle... ;-))))))))))))
          • ani-ta Re: wow!!! 05.07.05, 22:02
            hehehehe
            ja sie nie wstydze:P moge mowic:) i tak mnie NIKT tu nie przebije:PPPPPPPP
      • xurek Bella, 06.07.05, 09:01
        nie certol sie, tylko pisz. Ile metrow, na ilu poziomach i jaka duza dzialka
        (ale przelicz prosze na metry kwadratowe, bo wiekszosc chyba stuka
        z "metrowego" obszaru. Ja sie dopisze jako dziesiata.

        Xurek
        • lucja7 Powierzchnia mieszkan 06.07.05, 09:11
          Zaczynamy?
          Ja sie wpisuje w grupe mieszkan (nie domow) bezogrodowych.

          95m² rozlozone na jednym poziomie, 6te pietro, dostepne winda dwuosobowa.
          Trumny zwozi sie pionowo.
          Widok na ogrod UNESCO i platany na avenue de Suffren.
          • maria421 Re: Powierzchnia mieszkan 06.07.05, 10:09
            Ojej....

            Mialy byc SLADY, a nie listy inwentarzowe, metraze i widoki.

            Najwiekszym polskim sladem w moim domu jestem JA.

            Koniec, kropka.
    • basia553 Re: Polskie "slady" w Waszym domu 06.07.05, 10:10
      no to ja jako druga: mieszkanie mam duze, dwa balkony do tego, tez jeden
      poziom, czwarte pietro, winda jest, owszem, trumny znosi sie po schodach.
      ale dlaczego sie melduje do zawodöw? bo mam najmniejsza lazienke na swiecie,
      nikt z moich w Polsce takiej malej nie ma i smieja sie ze mnie:((((((
      kto da wiecej?
      • maria421 Re: Polskie "slady" w Waszym domu 06.07.05, 10:20
        basia553 napisała:

        > no to ja jako druga: mieszkanie mam duze, dwa balkony do tego, tez jeden
        > poziom, czwarte pietro, winda jest, owszem, trumny znosi sie po schodach.
        > ale dlaczego sie melduje do zawodöw? bo mam najmniejsza lazienke na swiecie,
        > nikt z moich w Polsce takiej malej nie ma i smieja sie ze mnie:((((((
        > kto da wiecej?

        A jaka mala ta lazienka?
        I czy nie mozna przerobic jednego balkonu na lazienke? Lucja -architekt moze Ci
        zaprojektuje?
        • lucja7 Re: Polskie "slady" w Waszym domu 06.07.05, 10:44
          Juz zakasuje rekawy! Maria ma racje, lazienka jest wazna, a jeszcze doswietlona
          naturalnie, z duzymi oknami, wyjsciem na balkon....stanie sie miejscem zycia i
          przyjemnego pobytu a nie ponurym skladem staroci niewygodnym w uzyciu.
          No ale to wszystko wiesz :)
    • basia553 lazienka 06.07.05, 11:48
      sprawa jest taka: architekt byl dupa i mieszkanie wprawdzie duze, ale fatalnie
      zaprojektowane. ja bym np. wolala nie miec osobnego klopa, a powiekszyc o ta
      przestrzen lazienke (przylegajaca). ale to mieszkanie wynajete, wiec z
      uslug/pomocy Lucji skorzystac nie moge.
      no, a teraz z lazienki korzystam tylko wzespöl z jednom kotkom, bo kocurek
      woli mnie pod prysznicem nie obserwowac. no i my dwie miescimy sie lekko.
      • xurek chcialabym, a nie mogem :)) 06.07.05, 11:58
        sie dopisac oczywiscie, bo powiedzialam (a trzeba slowa dotrzymywac), ze
        dopiero jako dziesiata. A tu prosze, tylko Lucja odpowiedziala jak trzeba.
        Basia sie wymigala, ze niby duze (to zadne precyzyjne okreslenie :)) a Maria to
        juz w ogole tylko enigmatycznie i niechetnie. Reszta jeszcze gorzej, bo
        milczy :)). Bella, ktora powinna byla zaczac, zniknela na wszelki wypadek z
        foruma :)).

        PS: a o zawodach to niech Basia otworzy osobny watek :))

        Xurek
        • jutka1 Re: chcialabym, a nie mogem :)) 06.07.05, 12:05
          No dobra.
          Mimo, ze wiecie co i jak, chce Xurkowi pojsc na reke i sie dopisze.
          Dom 300m2 + strych 150.
          Hektar ziemi, z czego pol hektara to ogrod/sad, a pol hektara zaroslo
          samosiejkami i nie wiem, co z tym zrobic, jesienia zbronuje, zorkanuje, zaoram,
          i moze oddam w dzierzawe, niech sobie jakis rolnik cos tam uprawia.

          Zaznaczam kategorycznie, ze dom kupilam, zeby siostra z siostrzencem mieszkali
          na jednym pietrze, a ja zebym miala drugie pietro na wizyty z Paryzewa. Zycie
          poszlo swoja droga, i po roku mieszkania siostra wyszla za maz i razem z synkiem
          przeprowadzila sie do meza, a ja mam teraz nieprzyzwoity wprost metraz i
          horrendalne rachunki za utrzymanie tej kobyly.

          Co mi przypomina, ze musze pracowac, coby cos zarobic ;-(

          Bajfornau :-)
          • maria421 Re: chcialabym, a nie mogem :)) 06.07.05, 13:13
            No to z Ciebie niezly kulak, Jutus :-)
            • jan.kran Re: Xurku :-)))) 06.07.05, 13:48
              Więc żebyś się mogła dopisać to ja mierzę linijką , 20 cm ,gdzieś pojutrze
              skończę... Nie wiem po prostu ile mam metrów. Ale mogę opisowo.

              Mam piękne mieszkanie , duży salon połączony z kuchnią.
              Dwie sypialnie , niewielką łazienkę + balkon , dość spory.
              Płacę horrendalny czynsz bo jestem snobką z konieczności ( 10 minut na piechotę
              do fabryki ) i mieszkam w najdroższej dzielnicy Oslo.

              Mam na oku przeprowadzkę jesienią , bo Młoda mnie opuszcza w kierunku pod
              mostem nad Izar...
              Kran.
              • maria421 Re: Xurku :-)))) 06.07.05, 14:12
                zebys sie mogla dopisac dopisuje sie i ja.
                Wiec ja mam kurna chate, (ze zdradzieckimi karlowatymi jodelkami, co na moja
                urode czyhaja, z grillem murowanym, ale bez krasnala) ale zamierzam zamienic na
                chatke z piernika.
                Chyba ze zgarne jack-pot, to sobie kupie wille z basenem na Cotes-d´Azur.

                P.S.Xurku, czy wiesz, ze Francuzi zmienili imie Pipi (Langstrumpf) na Fifi, bo
                pipi im sie zle kojarzylo?
                Niemcy , biorac z nich przyklad, rozmyslali, czy by nie zmienic nazwy COTES-
                d´Azur....na cos bardziej przyzwoitego.
              • basia553 kranie, 06.07.05, 14:18
                znowu sie wykrecasz. masz przeciez mietvertrag czyli umowe wynajecia
                mieszkania. zamiast mierzyc linijka, przeczytaj ile ci wynajeli, o!
                • jan.kran Re: kranie, 06.07.05, 16:04
                  basia553 napisała:

                  > znowu sie wykrecasz. masz przeciez mietvertrag czyli umowe wynajecia
                  > mieszkania. zamiast mierzyc linijka, przeczytaj ile ci wynajeli, o!

                  Nie wiem gdzie mam kontrakt :-(((((
                  Burdel w moich papierach osiągnął szczyty...
                  Kran.
                  • maria421 Re: kranie, 06.07.05, 16:23
                    jan.kran napisała:

                    > basia553 napisała:
                    >
                    > > znowu sie wykrecasz. masz przeciez mietvertrag czyli umowe wynajecia
                    > > mieszkania. zamiast mierzyc linijka, przeczytaj ile ci wynajeli, o!
                    >
                    > Nie wiem gdzie mam kontrakt :-(((((
                    > Burdel w moich papierach osiągnął szczyty...
                    > Kran.
                    >
                    Kranie, mozesz zmierzyc na kroki, bedzie wymiar w przyblizeniu.
                    >
            • jutka1 Re: chcialabym, a nie mogem :)) 06.07.05, 16:47
              maria421 napisała:

              > No to z Ciebie niezly kulak, Jutus :-)
              ********
              Zeby mnie jako wroga narodu rozkulaczac nie zaczeli... ;-)))
              • maria421 Re: chcialabym, a nie mogem :)) 06.07.05, 16:59
                jutka1 napisała:

                > maria421 napisała:
                >
                > > No to z Ciebie niezly kulak, Jutus :-)
                > ********
                > Zeby mnie jako wroga narodu rozkulaczac nie zaczeli... ;-)))

                Jutus, przepraszam za kulaka...Ty nie kulak ino Pani Na Wlosciach.
                Jezykami wladasz, nalewki robisz, podobno ochronke tez juz zakladasz.
                Na fortepianie mazurki i polonezy grasz?


                • jutka1 Re: chcialabym, a nie mogem :)) 06.07.05, 17:15
                  Alez nie przepraszaj, Mario :-) Kulak tysz czlowiek
                • lucja7 sodoma i gomora 06.07.05, 17:18
                  W spodniach chodzi, pali, jest ruda, cyckami trzesie na traktorze, uprawia
                  cichy internat, lubi muzyke czarnuchow.....;
                  na mazurki i polonezy pewno nie ma czasu,
                  nie wiadomo skad ona spadla tutaj u nas na wsi....
                  • jutka1 Re: sodoma i gomora 06.07.05, 17:32
                    hahahahaaaa..... :-)

                    Bon... NIE pali... w spodnicach i sukienkach tez chadza... :-)
                    Reszta sie zgadza :-)

                    Plus to, co odpisalam Marii dwie minuty przed Toba
                    :-)
                    • maria421 Re: sodoma i gomora 06.07.05, 17:49
                      To byc nie moze!
                      Pani Na Wlosciach musi miec piers prosta nietrzesaca, anielski wzrok, aksamitny
                      glos, misternie upiety wlos, musi z gracja spodnice unosic. A przede wszystkim
                      musi miec DUSZE polska, romantyczna, cierpiaca, wyczekujaca, teskniaca....
                      Teskic powinna do tego momentu kiedy bedzie mogla radosnie na ganek wybiec na
                      powitanie wylaniajacej sie z porannej mgly JEGO sylwetki...

                      Oczekiwanie moze sobie urozmaicic haftowaniem, czytaniem romansow, i
                      przygotowaniem Jego ulubionej konfitury, ktora On po upojnych nocach gdzie
                      tylko ksiezyc i slowik swiadkiem, chetnie utracone sily regeneruje.

                      • ani-ta Re: sodoma i gomora 06.07.05, 18:00
                        czy ta piers prosta...
                        to ma byc prosta w dol ostra? czy kat moze byc 90stopni?

                        reszte dyrektyw zapisalam...
                        jutka prawie pasuje do idealu... albo mnie oczy pers przeslonil:P
                        • jutka1 Re: sodoma i gomora 06.07.05, 20:56
                          Tobie Anitko ten pers rzeczywistosc przeslonil, hahahaha :-))))
                      • jutka1 Re: sodoma i gomora 06.07.05, 20:56
                        Mario, to ja chyba wole byc kulakiem ;-))))))
    • basia553 no to precyzja: 06.07.05, 14:17
      dokladnie 102 m kwadratowe, plus dwa balkony i nie wiem czy sladem jutki liczyc
      ile mam ziemi w licznych skrzynkach balkonowych? no i liczne donice z ziemia
      tysz mam:))))
      dobra, ile z nas sie wykazalo?
      Xurku, chyba czegos nie zrozumialam, a nie moge wszystkiego dokladnie czytac,
      bo musze oka oszczedzac: o co chodzi z tymi zawodami:
      zawody=mistrzostwa, czy zawody=zawody?
      • triskell Re: no to precyzja: 07.07.05, 01:47
        No to i ja zgłaszam swój stan wynajmowania tutejszego. Mieszkanie, tak na oko
        ok. 40-45 m2, sypialnia, living room połączony z kuchnią, mały storage room,
        łazienkoubikacja i przede wszystkim balkon. A obok balkonu moje ulubione Drzewo :-).
    • basia553 Re: Polskie "slady" w Waszym domu 06.07.05, 18:04
      a czy Jutencja zamiast kota skrzyzowanego z rysiem (nie mylic z Rysiem), nie
      powinna miec czasem dwöch chartöw u stöp?
      • jutka1 Re: Polskie "slady" w Waszym domu 06.07.05, 20:58
        Zadnego Ryska nie znam :-)
        A te psy u stop....
        Eeeeeee, kot by je zagryzl hehe :-))))
        • kan_z_oz Re: Polskie "slady" w Waszym domu 07.07.05, 04:00
          Metrazowo mam najmniejszy dom na osiedlu. 160m2 z garazem i weranda (deck). Za
          to lazienka ma ogromne okno przez ktore zagladam do kuchni sasiada. Do centrum
          Sydney to wolami dwa dni; czytaj autostrada bez ruchu pol godziny, w godzinie
          szczytu - ???? zapomnij.
          Za to do krytego basenu i hali sportowej mam 5 min pieszo; oprocz tego 5 min do
          pol rozleglych, ktore powoli zamieniaja sie w nastepne domy.

          Kan
          • basia553 Re: Polskie "slady" w Waszym domu 07.07.05, 09:31
            ojej kanzoz! Ty zagladasz do kuchni sasiada? Lepiej sprawdz, czy on Cie pod
            prysznicem nie oglada:)))) ja lubie rano chodzic nago po mieszkaniu. balkon
            nastepnego domu jest tak ustawiony, ze tylko cyrkowiec möglby mi zajrzec.
            myslalam. a tu ci raz ide na balkon przeciagnac sie radosnie, a z sasiedniego
            balkonu zwisa sasiad.... sie zawstydzilam...
            • ani-ta Re: Polskie "slady" w Waszym domu 07.07.05, 16:32
              czy on zwisal celowo?
              czy przypadkiem?
              zagadalas?:)
              • lucja7 Sasiad zwisa 07.07.05, 16:49
                Baska sie chyba przejezyczyla, bo pewno nie chciala sie zle o sobie wyrazic.
                Co to za sasiad ktory zwisa? Chcacy czy niechcacy :))
                • ani-ta Re: Sasiad zwisa 07.07.05, 16:52
                  lusia:)
                  sasiad moze sobie spokojnie dyndac z balkonu! jak lubi - jego prawo:) tak jak i
                  jego balkon:)
                  ale mysle, ze basce nie chodzilo o ewentulanie zwisanie u sasiada... jego o
                  jego caloksztalt:)
                  no bo jak... baska naga... a sasiadowi dynda?!
                  nie moze byc!
    • bird_man Re: Polskie "slady" w Waszym domu 07.07.05, 17:01
      u mnie tylko ksiazki.. inne slady (obrazy, rzezby i inne pierdoly) to tylko z
      azji..
      pozdrawiam
      ptaszek
    • basia553 Re: Polskie "slady" w Waszym domu 07.07.05, 18:16
      Wy swintuchy!!!! Nie wiem czy sasiadowi zwisal, wiec nie mam kompleksöw (zwisal
      tylko görna polowa na zewnatrz:)))))) Zagladal z ciekawosci, nie mögl sie
      opanowac. W sumie mily gosc, zamieniam czasami dwa slowa z nim i jego zona i
      udajemy, ze nic nie bylo.
      • ani-ta Re: Polskie "slady" w Waszym domu 07.07.05, 20:44
        ja przed zona tez bym udawala:))))

        po moim mieszkaniu wiekszosc chadza nago... z tym ze szmatki w oknach
        skutecznie odgradzaja od "sasiadow":)))

        ha... i juz wiem! czego mi tu brakowalo:P
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka