chris-joe
31.07.05, 09:23
W zeszly poniedzialek odbyla sie kolejna doroczna parada. Tym razem, po raz
pierwszy (nie bardzo wiem dlaczego) organizatorzy przeniesli ja z tradycyjnego
niedzielnego poludnia na poniedzialkowy wieczor. Jak zwykle parada przeszla
jednym z glownych bulwarow miasta. Tlum nieco mniejszy tego roku- ale nadal
dobrych kilkadziesiat tysiecy.
Dzien po sluchalem w radio komentarzy Montrealczykow z ulicy- generalnie
niezadowoleni i nadasani.
Dlaczego? Oto dosc typowa wypowiedz: "Od lat chodze na parade z mezem i z
dzieciakami, tym razem nie moglam, bo dzieciaki musza o tej porze isc spac.
Szkoda, ze przeniesli. Czy organizatorzy nie mogli pomyslec o rodzinach z
dziecmi?!".
Dodam, ze montrealska parada jest najwiekszym tlumnym wydarzeniem kazdego
roku. Bije frekwencja o pare glow kazda inna doroczna impreze.