Dodaj do ulubionych

na dziendobry, dobry dowcip

13.10.05, 09:55
Policjant zatrzymuje blondynkę za przekroczenie szybkości. -Dzień
dobry. Widzi pani co to jest? (tu pokazuje na radar)
- Dzień dobry. Nie. Co to?
- Suszareczka, he he he. Nie, proszę panią. To radar.I co my tu mamy?
Widzi pani te cyferki?
- 140. Widzę.
- No właśnie. Prawo jazdy proszę i dowód rejestracyjny samochodu.
- Nie mam.
- Jak to pani nie ma?
- No, bo widzi pan tak to wszystko się tak szybko dzisiaj działo.... i
ten samochód nie jest mój.
- Jak to nie pani? - No tak, ukradłam go. Bo jak zabilismy tamtą
kobietę, to trzeba było jakoś pozbyc się zwłok, a nie chciałam brudzić
swojego, więc ukradłam ten i zapakowałam zwłoki do tego bagażnika. I
teraz tak szybko jadę,aby jak najprędzej pozbyć się ciała.
- To ma pani na dodatek trupa w bagazniku???????? Proszę stać, ręce na
maskę i nie ruszać się!!! Policjant dzwoni po wsparcie.
- Mam tu trupa w bagażniku, kradzież samochodu i przekroczenie
prędkości. Za chwilę na miejscu jest cała ekipa z ostrą bronią.
Dowodzący podchodzi do kobiety. -Ma pani jakieś dokumenty? -Mam, ale w
samochodzie, w skrytce. Mogę wyciągnąć? - po czym sięga do skrytki,
podaje dokumenty, prawo jazdy i dowód rejestracyjny samochodu.
Wszystko w największym porządku.
- Jak to, to samochód nie jest kradziony?
- Nie, oczywiście, że to mój samochód.
- To proszę otworzyć bagażnik.
Blondynka otwiera bagażnik, a tam porządek, trójkąt ostrzegawczy na
miejscu, koło zapasowe itp. Dowódca zdezorientowany: No jak to, mamy
zgłoszenie, że samochód kradziony, w bagażniku trup....
- I co jeszcze naopowiadał, może, że niby predkość przekroczyłam?
Obserwuj wątek
    • maria421 Re: na dziendobry, dobry dowcip 13.10.05, 11:00
      Jeden lekarz mial romas seksualny z pacjentka. Bardzo go potem gryzlo sumienie,
      bo przeciez wykroczyl przeciw etyce lekarskiej. Kiedy tak rozmyslal i gryzl sie
      odezwal sie jego wewnetrzny glos , ktory mu mowil: "Nie przejmuj sie, nie ty
      pierwszy i nie ostatni, takie przypadki sie zdarzaja i to nawet czesto". I
      byloby juz wszystko dobrze, gdyby nie ten drugi glos wewnetrzny, ktory mu
      powtarzal: "Jestes weteryniarzem"...
      • don2 Re: na dziendobry, dobry dowcip 13.10.05, 12:14
        podszewki". Był typowany do roli Ursynowicza przez reżyser Izabelę Cywińską (70
        l.). Cywińska pracowała nad drugą częścią serialu "Boża podszewka" razem z
        Teresą Lubkiewicz-Urbanowicz (75 l.). A ona jest nie tylko autorką
        powieści "Boża podszewka".

        W roli amanta mialy miec faceta 57 lat i to nie jest serial z domu starcow :)))
        • jutka1 Re: na dziendobry, dobry dowcip 13.10.05, 12:34
          57 lat nie przeszkadza w byciu amantem, na planie i poza.
          :-)
          • don2 Re: na dziendobry, dobry dowcip 13.10.05, 12:41
            Oczywiscie,taki Ptak np 55 lat i superjebak.I jak ktos chce na powaznie brac
            rezyserow 70 i 75 lat,to czemu nie.
            • jutka1 Re: na dziendobry, dobry dowcip 13.10.05, 12:43
              Pogadamy, jak bedziesz miec 70 lat... :-))))))))
              • don2 Re: na dziendobry, dobry dowcip 13.10.05, 14:08
                ciezko bedzie pogadac.pewnie juz bede senilny i pomyle Cie z Jeniffer Lopez.
                Zreszta nie jestem rezysor i amant .Zawracanie dupy ze starymi babami ,ktore
                nie moga sie odpieprzyc od "tfurczosci" i przestac zanudzac.
                • jutka1 Re: na dziendobry, dobry dowcip 13.10.05, 14:23
                  Lepsze to niz pomylenie mnie z takim George'm Cloony'm np.
                  :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka