Dodaj do ulubionych

Ambitny prezent

05.12.05, 02:52
Mam czteroletnia chrzesnice i pomyslalem ze zamiast kupowac jej prezenty na
gwiazdke/urodziny moglbym zaczac odkladac/inwestowac dla niej (w miare
skromnych mozliwosci) kaske. Tak mysle, ze jakbym to sumiennie robil przez
najbliszsze 14 lat, to na 18tke moglaby sie niezla sumka uskladac.
Zakladam optymistycznie ze moja sytuacja finansowa sie bedzie stale
poprawiala :)
Co o tym sadzicie, czy ma to sens? A jesli tak, to jak forme oszczedzania
powinienem wybrac?
A tak poza tym to pozdrowienia dla Basi :)
Obserwuj wątek
    • jutka1 Re: Ambitny prezent 05.12.05, 09:54
      Mysle, ze pomysl dobry, tylko nie rob tego "zamiast", ale "dodatkowo" do - moze
      skromniejszych - prezentow. Dziecko nie rozumie koncepcji odkladania czy
      inwestowania, brak prezentu moglby je ranic, i zanim dorosnie na tyle, zeby
      zrozumiec, to sie zakodujesz jako ten, ktory nie daje prezentow, buuuuu.....

      :-)
      • basia553 Re: Ambitny prezent 05.12.05, 10:01
        dziekuje za pozdrowienia!
        Mam chrzesniaczke w miedzyczasie 6-letnia, dla ktorej wlasnie zawarlam
        ubezpieczenie, jak miala roczek. Tzn. zawarlam ubezpieczenie na siebie, a ona
        dostanie te pieniazki jak bedzie miala 17 lat. Chcialam na nia zawrzec, ale w
        ubezpieczeniach jest tak: gdyby mi sie cos w tzw. miedzyczasie przydarzylo, to
        mala dostalaby tylko to, co do tej pory wplacilam. Jesli ubezpieczenie jest na
        mnie, a ona jest jako...nie wiem jak sie to po polsku nazywa? no, ze na nia to
        jest zapisane, to w momencie gdyby mi sie cos stalo, ona dostaje cala sume, na
        ktora to ubezpieczenie jest zawarte.
        Nie uwolnilo mnie to oczywiscie od prezentow, bo dziecko by tego nie zrozumialo.
        Ale nie chodzilo mi w gruncie rzeczy o to uwolnienie, tylko o to aby jej cos
        sensownego na droge dac. I tu ubezpieczenie uwazam za bardzo dobre.
        • pawel_z_melb Re: Ambitny prezent 06.12.05, 22:11
          >Jesli ubezpieczenie jest na
          > mnie, a ona jest jako...nie wiem jak sie to po polsku nazywa?
          beneficjentka

          ciekawy pomysl (i rzeczywiscie chyba lepiej jako 'na dodatek')
    • xurek Re: Ambitny prezent 05.12.05, 13:09
      Zgadzam sie z przedmowczyniami, ze dziecko sensu takiej „inwestycji“ nie
      rozumie i odczuwa dotkliwie brak prezentow, wiec calkiem z nich zrezygnowac nie
      mozna.

      Jezeli zas chodzi o forme, to Piranha ma dwie rozne (w Szwajcarii jest to
      ogolnie przyjete, ze chrzestni zakladaja takie konto). Jedno z nich to zwykla
      ksiazeczka oczszednosciowa, druga to fond zlozony z jakichs akcji, ktore to
      niby mialy przynosci niesamowite kokosy. Na oba konta wplacane jest tyle samo i
      tak samo dlugo i musze stwierdzic, ze jak dotad ta zwykla ksiazeczka
      osczednosciowa wykazuje sie wiekszym plusem (by nie powiedziec, ze fond nie
      jest warat nawet tyle, ile zostalo wplacone). Obie formy zawarte sa tak, ze
      kase moze wziac tylko Piranha i to po ukonczeniu 20-go roku zycia. Od obydwu
      zalozyciele maja ulgi podatkowe.

      Sam pomysl uwazam za bardzo dobry, bo „mlody dorosly“ napewno bardzo sie
      ucieszy z przyplywu wiekszej gotowki. Jest to rowniez pewien
      sposob „zabezpieczenia edukacji“ w wypadku, gdyby rodzice nie byli w stanie
      podolac wtedy, kiedy owa inwestycja jest niezbedna.

      PS: Basi i wszystkim Basiom (tym realnym i internetowym :)) wszystkiego naj naj
      naj.

      Xurek
    • emre_baran ja sie nie zna na niczym ale 07.12.05, 09:36
      mam opinie na karzdy temat:

      (1) pomysl swietny

      (2) za kazdym razem dodaj do wplaty

      (3) jezeli jestes w usa to uzyj 529

      (4) Mloda jest mloda wiec oczywiscie agresywnie, stopniowo przechdozac w
      konserwatyzm.

      (5) jak sie nie znasz na tym to kup fundusz i z glowy

      Aloha - PO Baran.
      Meee

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka