23.12.05, 18:49
Proponuje przeniesc dyskusje kawowa na nowy watek.

Ja odkad odkrylem French Coffee Press innej kawy nie pijam, w zasadzie.
Mam rowniez maszynke do Espresso i dobrze ze Maria przypomniala to moze
sobie dzisiaj zrobie. Ostatnio tez jak mam okazje to kupuje rozne kawy.
Spory wybor jest w Trader's Joe i w TJ Max. Zwlaszcza w tym drugim mozna
znalezc kawe z Jamajki ktora podobno jest najlepsza.
W Trader's Joe jest za to sporo, roznych europejskich.
Do tego kawalek Panettone (ktorego nigdzie nie ma) i mniam mniam :)

Obserwuj wątek
    • tortugo Re: Kawa 23.12.05, 20:20
      ja ostatnio pije Pete's Coffee, dobra* i do nabycia w supermarkecie.

      * Koneserem nie jestem, ale wg mnie Pete's bije na glowe Starbucks, wiec chybaq
      dobra?

      A co to jest French Coffee Press? (mozesz odpowiedziec linkiem do stronki www
      jesli opis zbyt uciazliwy ;))

      ~:O:=0
      • ertes Re: Kawa 23.12.05, 20:57
        tinyurl.com/7bomt
        • maly.ksiaze Re: Kawa 23.12.05, 21:02
          Nie żartuj. Prawdziwa kawa to espresso. Względnie tygielek do parzenia...

          Pozdrawiam,

          mk.
        • tortugo Re: Kawa 23.12.05, 23:03
          dzieki. Tak wlasnie myslalem, ze to takie gizmo. Owszem, dobra z niego kawa :)
    • maly.ksiaze Bezwstydna reklama 23.12.05, 21:01
      Kawa w TJ-u? Koniec świata! W TJ Max kupuje się ciuchy. Kawę kupuje się tam:
      www.alterracoffee.com/
      Przy okazji: oryginalna kawiarnia Alterra jest ulokowana w dawnej przepompowni
      ścieków. Może o to chodzi? Podobno najważniejszy jest zawsze 'składnik
      magiczny'...

      Pozdrawiam,

      mk.
    • pani-i-toto Re: Kawa 23.12.05, 22:49
      no tak, jak kolumb jajko amerykanie odkryli kilka lat temu normalna kawe i
      wstepujac na dzialo obwieszczaja swiatu dobra nowine.
      Haaaaalooooo!
      Haaaalooo!
      Haloo...
      No coz. W koncu lepiej pozno niz wcale zwlaszcza ze w Eurolandzie kawa jest
      jakby passe od dluzszego juz czasu.
      Tych co sa ach och w awangardzie, na topie, okukurant i w ogole gowno przez
      erzet zapraszam na dyskusje o herbacie na moim watku obok na ktorym sie bede
      teraz produkowac do upojenia az mnie znowu pierun jebnie w komp.
      • tortugo Re: Kawa 23.12.05, 22:58
        ehehehe. ale my (a przynajmnie ja) nie amerykanie, jeno rodacy twoi, na
        obczyznie poszukujacy kawalkow domu, badz lyczkow, jak sie to w kwestii kawy
        ma. tym razem nie szydz. chodzi o znalezienie i podzielenie sie rzeczami o
        ktore tu trudno, a ktorych nam brakuje (chyba o to chodzi? bo w koncu nie wiem).

        spadam na herbatke ;)

        ~:O:=o
        • ertes Re: Kawa 23.12.05, 23:26
          Mysle ze chodzi o pogadanie o kawie bez szydzenia kto glupi a kto glupszy, i
          ktora lepsze a gorsza.
          panitoto zle zrozumiala.
    • jutka1 Re: Kawa 24.12.05, 00:41
      Hmmm. Wtrace sie, mimo ze watek nalezy jakby do polnocnych hamerykanow :-)))

      Pijam Lavazze Matino albo Illy, w zaleznosci od tzw. dostepu do. W przypadku
      braku pije Jacobs Kronung (pisownia ?).
      Zawsze robie w tradycyjnej italianskiej kafetierze, tej co to na dole woda,
      potem sitko z kawa, potem miejsce na skraplajace sie espresso.
      Z miodem i mlekiem.

      Wiecej grzechow nie pamietam :-))))))))
      • ertes Re: Kawa 24.12.05, 02:27
        Watek praktycznie Maryjny.

        ALe zrobilas mi smak na Twoja kawe wiec wyciagnalem italianska kafetiere i juz
        parze :)
      • ozpol Re: Kawa - rozne szkoly rozne smaki 24.12.05, 03:05
        ale chyba eksprsowa czy z wloskiego "garnuszka" najlepsz, ale nie zawsze sie
        chce.
        Ja mam "raj" w pracy bo mamy ekspresowane maszyny do kawy i kawka jak mazenie
        co rano.
        Ale dalej wiekszosc moich polskich znajomych woli plujke..no ale coz stare
        zwyczaje niegina latwo.
        W OZ Wlosi nauczyli ludzi pic kawe z ekspresu i wyparlo to picie herbaty, ktora
        podobno zaczyna wracac do "mody".
        Tutaj o tyle jest dobrze ze mamy kawe jaka sie tylko chce..tak wiec wybor jest
        dobry.
    • chris-joe Re: Kawa 24.12.05, 04:31
      Dawno juz sie tu deklarowalem, ze tyz pijam tylko z "French Coffee Press", czy
      jak to sie tez fachowo zwie. Z poczatku to bylo Bodum, ale po paru kolejnych
      stluczkach przeszedlem na znacznie tansza IKEA ("Swedish for common sense").

      Widze tak: w Kanadzie, na miescie, tajnych kawiarni nie znajac, ide do SB
      (tylko, ze tam nie mozna palic...).
      W domu parze mieszanke tajemna, ktorej mieszaniem zajmuje sie Braz (w sklad
      wchodzi pewna kawa z BR przywiezna, badz -po wyczerpaniu- dowiezna + pewna kawa
      lokalna).

      Zawsze czarna, zawsze mocna (dwie lyzki stolowe na kubek), cukier brazowy.

      Za kawa turecko/grecka juz nie przepadam.

      W Polsce kawa najlepsza, zwlaszcza w Krakowie. Reszta znanej mi Europy nie
      daleko w tyle. Z paluszkiem, badz bez.

      Do herbat nawyku brak. Jesli pijam, to zwykle zielona. Na goraco- gorzka.
      Procz tego zawsze mam w lodowce dzbanek zielonej z miodem.
      • chris-joe ps. 24.12.05, 04:46
        Ach! Mowilem tylko o kawie kubkowej, bo tak naprawde musze sie zgodzic z niejaka
        maria (coprawda niechetnie), ze najprawdziwsza kawa to espresso, ktora Swiatlo
        -nawiasem mowiac, ale bez nawiasu- dostanie latwo i szybko nie opuszczajac
        Oregonu, ani nawet najblizszego SB.

        Z espresso jest tylko jeden klopot- dobra na 3-6 malych i szybkich lykow, bo
        ekspresowo stygnie. A szkoda, bo musi byc na goraco.
        Espresso pijam, gdy musze sobie dac kofeine w zyle- natychmiast! Kubek- gdy
        powoli i spokojnie chce sie napic kawy.
    • maly.ksiaze Re: Machina do kawy 24.12.05, 05:30
      Przypomnialo mi sie... Zupelnie niedawno widzialem u znajomych machine do
      espresso, w ktorej pompe obsluguje sie recznie. Maszynke trzeba podlaczyc do
      produ, owszem, ale tylko w celu podgrzewania wody.
      Pompowanie odbywa sie recznie, z pomoca ogromnej wajchy. Najpierw wolniutko do
      gory, potem, wolnym, miarowym ruchem w dol i - voila - rekodzielo gotowe.
      Calkim dobra kawa - ale smak blednie w zestawieniu z prezencja machiny -
      wielkie, ze splatanymi rurami, blyszczace chromem. Z daleka widac, ze to
      produkt wloskiej mysli technicznej.

      Pozdrawiam,

      mk.
      • maria421 Re: Machina do kawy 26.12.05, 16:45
        maly.ksiaze napisał:

        > Przypomnialo mi sie... Zupelnie niedawno widzialem u znajomych machine do
        > espresso, w ktorej pompe obsluguje sie recznie. Maszynke trzeba podlaczyc do
        > produ, owszem, ale tylko w celu podgrzewania wody.
        > Pompowanie odbywa sie recznie, z pomoca ogromnej wajchy. Najpierw wolniutko
        do
        > gory, potem, wolnym, miarowym ruchem w dol i - voila - rekodzielo gotowe.
        > Calkim dobra kawa - ale smak blednie w zestawieniu z prezencja machiny -
        > wielkie, ze splatanymi rurami, blyszczace chromem. Z daleka widac, ze to
        > produkt wloskiej mysli technicznej.

        Czy na tej maszynie widnial tez rok produkcji, czy byla ona tylko tak
        nostalgicznie stylizowana? :-)
    • basia553 Re: Kawa 24.12.05, 08:59
      kawa tylko we Wloszech i to najlepiej espresso. Wspanialy aromat, 2-3 lyki
      tylko, niebno w gebie. Jesli wiecej lykow - jak wspomnial c-j, to juz nie to.
      Od lat jezdzac do Wloch mam przy kazdym znanym mi wjezdzie do tego kraju
      miejsca, gdzie zatrzymuje sie na lyk tego eliksiru. Lyk-Lyk i wiem ze jestem we
      wlasciwym miejscu. Moge sobie przywozic moja Lavazze ile chce - w domu nie
      bedzie tak smakowac. Nie mowiac o tym, ze domowe maszynki chocby najlepsze, nie
      maja takiego cisnienia ja te profesjonalne, a na tym podobno dowcip polega -
      twierdzi zaprzyjazniony Wloch.
      Na codzien pije jak Jutka Krönung. Przy czym ciekawostka: moja warszawska
      siostra tez Krönung pije i twierdzi ze ten nabyty w Polsce inaczej smakuje jak
      przywieziony z Niemiec. Ciekawe na czym to polega?
      • jutka1 Re: Kawa 24.12.05, 10:28
        Jak bylam kiedys w powiatowym sklepie kolonialnym ;-), i poprosilam o Kronung,
        pani spytala: pakowana u nas czy w Niemczech? Na pytanie o roznice
        odpowiedziala, ze niemiecka jest lepsza ale drozsza...
        Jest rzeczywiscie roznica w smaku.
        • maria421 Re: Kawa 24.12.05, 11:04
          Na temat kawy juz powiedzialam wszystko: najlepsza jest espresso pita we
          Wloszech.

          Moja codzienna kawa to espresso (Lavazza) parzone w wloskiej "caffetiera".
          Na wypadek gosci mam tez niemiecka "Kaffemaschine" z filtrem, ale do parzenia
          tez uzywam Lavazza.
          Mam tez "Espressomaschine" do robienia espresso i cappuccino, ale uzywam
          bardzo, bardzo rzadko.
    • pani-i-toto na nostalgie 24.12.05, 12:20
      niz kawa lepsze jednak malosolne. Oczywiscie wlasnorecznie robione. Wlasnie
      kwasze kolejna partie po pierwsza zostala wciagnieta nosem, a sok wypity. Wiec
      niejaka aferalnosc powstala bo ni bylo z czego zrobic swiatecznej salatki
      warzywnej.
      W kwestii kawy to przyznam od razu ze przerzucilam sie na herbate i to glownie
      zielona z powodu dziwacznej diety na ktora namowilam kilka osob z najblizszego
      otoczenia. Wiec sila rzeczy sama jestem zmuszona ja stosowac. Widoczny efekt
      diety jest taki iz zaczely sie masowo za mna uganaiac komary.
      Natomiast w calej rozlazlosci zgadzam sie z Pytonia iz kawa najlepsza z
      mniodem. I tutaj nalezy podkreslic iz NIE WOLNO wrzucac mniodu do plynu bardzo
      goracego gdyz traci swoje magiczne wlasciwosci, olejki eteryczne i bogwieco
      jeszcze. Wiec najpierw odczekac troszku. Potem mleczko. A potem dopieroz mniod.
      Pita w ten sposob kawa, choc niemodna i passe, jest czyms w rodzaju rytualu i
      zaposiada ponadczasowosc.

      Stokrotka w lisciach chrzanu z czosnkiem i koperkiem
      • basia553 Re: na nostalgie 24.12.05, 13:00
        kawa z mniodem, mowicie? Herbate tak probowalam, ale z ta kawa to brzmi troche
        jak dowcip. Niemniej nastapna kawe wyprobuje w ten sposob.
      • jutka1 Re: na nostalgie 24.12.05, 22:33
        Ech, gdzie mi tam do malosolnych... znaczysia, zjadlabym nawet caly sloik... :-)
        Chyba jutro wyjme z zamrazarki zielony bob z zeszlego lata i sobie zapodam.

        Mam nadzieje Stokrotko, ze udala sie Wigilia.
        I ze wszystko OK.
        :-)
    • bella-donna Re: Kawa 26.12.05, 15:21
      Ostatnio pijam kawe w "locie" ,rano, w drodze do pracy, w plastykowym ,
      trzymajacym dlugo cieplo kubku zaparzana w zwyklym coffee maker. Kawa melitta,
      smak wylacznie orzechowy, (wspanialy aromat w calym domu ), cream amaretto
      racze sie tylko w weekend (z wiadomych wzgledow) . W pracy nastepna porcja tym
      razem kawy instant "taster's choice" najlepsza kawa pod sloncem o;
      Sa to dane z ostatniego miesiaca, spowodowane zmiana strefy czasowej.
      Po Nowym Roku wracam do kawy pitej tylko w weekend i tylko rano...
      Cappuccino delektuje sie na wychodnym, a te wszystkie "machiny" do robienia
      kawy stoja zakurzone w garazu...
      Polecam rowniez "naparstek" kawy pitej z likierem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka