Dodaj do ulubionych

Ach jak radośnie!

24.03.06, 21:19
Oto nowe polskie filmy:
serwisy.gazeta.pl/kultura/1,34169,3232520.html

Niech żyje radość i optymizm!
Siekierne problemy, ciężka atmosfera, tortura psychiczna, samo-maltretowanie,
niemożność sraczki, zadra w dupie, duchota w kiblu - oto tematy jakie królują
w polskiej kinematografi.
Jak ktoś chce wpaść w depresję, potem się pochlastać żyletką, a na koniec
powiesić, to oglądanie polskich filmów jest bardzo pomocne w realizacji tego
celu.
Dla tych co to nie lubią się chlastać, czyli dla tych z normalną a nie
patologiczną psychiką polecam piękny i prosty film "Pride and Prejudice",
czyli "Duma i Uprzedzenie". To jest właśnie taki film jaki powinien być -
estetyczny i pogodny. Dobra literatura, lekkość, humor i pozytywne doznania
emocjonalne.
Polecam..
Obserwuj wątek
    • icaro Re: Ach jak radośnie! 25.03.06, 00:47
      swiatlo napisał:

      > Oto nowe polskie filmy:
      > serwisy.gazeta.pl/kultura/1,34169,3232520.html
      >
      > Niech żyje radość i optymizm!
      > Siekierne problemy, ciężka atmosfera, tortura psychiczna, samo-maltretowanie,
      > niemożność sraczki, zadra w dupie, duchota w kiblu - oto tematy jakie królują
      > w polskiej kinematografi.

      +++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

      :)
      ten to bedzie hit swiatowy!!!!

      W "Jasminum" Jana Jakuba Kolskiego zaglądamy do klasztoru kamedułów, w którym
      trzech zakonników zaczyna intensywnie pachnieć: jeden czeremchą, drugi
      czereśnią, trzeci śliwą. Zakonne życie zakłóca przyjazd restauratorki malowideł



      W "Placu Zbawiciela" Joanny Kos-Krauze i Krzysztofa Krauzego małżeństwo z
      dwojgiem dzieci ma dostać mieszkanie, ale ich developer bankrutuje. Popadają w
      długi, męczą się w ciasnym mieszkaniu teściowej, która ma zły wpływ na syna...

      to juz bylo(???)tyle ze akcja dziala sie w latach 70(?) film z jackiem fedorowiczem
      • swiatlo Re: Ach jak radośnie! 25.03.06, 03:10
        icaro napisał:

        > W "Placu Zbawiciela" Joanny Kos-Krauze i Krzysztofa Krauzego małżeństwo z
        > dwojgiem dzieci ma dostać mieszkanie, ale ich developer bankrutuje. Popadają w
        > długi, męczą się w ciasnym mieszkaniu teściowej, która ma zły wpływ na syna...
        > to juz bylo(???)tyle ze akcja dziala sie w latach 70(?) film z jackiem
        > fedorowiczem

        "Nie ma dymu bez ognia" z Haliną Kowalską?
    • ewa553 nie Swiatlo, 25.03.06, 09:08
      ten film Barei mial przewrotny/absurdalny tytul "Nie ma rozy bez ognia":)))
      Mam go.
      • swiatlo Bylem blisko 25.03.06, 16:42
        Wiedzialem ze "Nie ma czegos bez czegos". Prawie, prawie..
    • szfedka Re: Ach jak radośnie! 25.03.06, 09:58
      Jasne ze radosnie. Slonce przeciez swieci.
    • jutka1 Re: Ach jak radośnie! 25.03.06, 11:34
      swiatlo napisał:

      > Siekierne problemy, ciężka atmosfera, tortura psychiczna, samo-maltretowanie,
      > niemożność sraczki, zadra w dupie, duchota w kiblu - oto tematy jakie królują
      > w polskiej kinematografi.
      > Jak ktoś chce wpaść w depresję, potem się pochlastać żyletką, a na koniec
      > powiesić, to oglądanie polskich filmów jest bardzo pomocne w realizacji tego
      > celu.
      ************
      Wprawdzie nie wiem, co to sa "siekierne problemy", ale reszte tego
      turpistycznego wpisu zrozumialam. Gdyby w ten sposob patrzec, to wieksza czesc
      amerykanskich produkcji to tez albo bzdet, albo dolowanie.
      Kino odzwierciedla problemy i sprawy otoczenia, i tyle.
      I nie wiem, dlaczego wszystko wrzuciles do jednego turpistycznego worka, np.
      ktora czesc Szatana z siodmej klasy jest zadra w zadnicy?

      Ale de gustibus... Jesli Tobie blizsza jest Anglia z przelomu 18 i 19 wieku, to OK.

      PS. Czy ktos przebrnal przez Samotnosc w sieci? Rzadko mi sie zdarza odlozyc
      ksiazke w polowie, ale tutaj tak sie stalo.
      • swiatlo Re: Ach jak radośnie! 25.03.06, 16:45
        jutka1 napisała:

        > I nie wiem, dlaczego wszystko wrzuciles do jednego turpistycznego worka, np.
        > ktora czesc Szatana z siodmej klasy jest zadra w zadnicy?

        Ech, omawialem oferte programowa w cytowanym linku...
        • jutka1 Re: Ach jak radośnie! 25.03.06, 16:54
          Szatan byl w tejze ofercie :-)))
        • chris-joe Re: Ach jak radośnie! 25.03.06, 19:57
          swiatlo, czyli jednak maja internet w potatolandzie?
          • swiatlo Re: Ach jak radośnie! 25.03.06, 20:04
            Nie wiem. Wlasnie ide do samochodu i jesli tam nie ma internetu, to jest to moj
            ostatni post w ciagu nastepnych siedmiu dni.
            • ani-ta Re: Ach jak radośnie! 25.03.06, 20:42
              czy ja dobrze zrozumialam?!
              • chris-joe Re: Ach jak radośnie! 25.03.06, 20:49
                powiedz co zrozumialas, a ja ewentualnie potwierdze/skoryguje :)
                • ani-ta Re: Ach jak radośnie! 25.03.06, 21:56
                  swiatlo na wycieczke do europy jedzie?
                  • chris-joe Re: Ach jak radośnie! 25.03.06, 22:03
                    To dopiero latem. A z dorodnych kartofli takze Idaho slynie :)
                    • ani-ta Re: Ach jak radośnie! 25.03.06, 23:21
                      ups:)
                      no to tylko tesknota za swiatlem nam pozostala:P
            • chris-joe Re: Ach jak radośnie! 25.03.06, 20:49
              ach, to mi sie wszystko pomylilo- myslalem, ze wczoraj szedles do samochodu.
              God's speed :)
    • ewa553 Samotnosc w sieci 25.03.06, 13:27
      wyobraz sobie ze przeczytalam do konca, choc kosztowalo mnie to wiele sil. nie
      wiem dlaczego sie zmusilam. moze chcialam tego autora - ciekawa przeciez
      postac, lepiej poznac? Dla mnie styl przypomina wspolczesna Mniszkowne.
      Pretensjonalne, miejscami nadete, sztuczne. Ciekwa, ze polecil mi ja znajomy,
      czlowiek kolo czterdziestki, z wyksztalcenia informatyk. Moze nam Jutka wlasnie
      brakuje TEGO wyksztalcenia, aby zrozumiec jaki cool jest bohater? Moze
      informatykowai imponuje autor? Cholera wie. Zdaje sie ze z rozpedu polecilam ta
      ksiazke Anicie. Ale moze sie myle (oby!) bo nic od niej na ten temat nie
      slyszalam.
      • ani-ta Re: Samotnosc w sieci 25.03.06, 18:09
        a ja przeczytalam w jeden wieczor:P
        moze to nie Mniszkowna... ale niewiele wyzej:)
        ot - czytadelko milusie:) sanowciagajace sie:)
        styl pana wisniewskiego - owszem troche traci "maniera"... ale mi jakos nie
        przeszkadzal.
        generalnie ksiazka jakich masa na wyprzedazy w Auchan:P
        ale lepiej czytac taka... niz nie czytac wcale:P

        dzisiejszego wieczora nic nie przeczytam!
        bede ogladac telewizje!:)))))
        do upadlego! mego... lub telewizora:P
        o!
        • jutka1 Re: Samotnosc w sieci 25.03.06, 18:37
          Naprawilas TV?
          :-D
          • ani-ta Re: Samotnosc w sieci 25.03.06, 18:39
            nie przeceniaj mnie jutus!:))))
            kupilismy mu mlodszego braciszka:P
            3 godziny, 3 sklepy, milion sto tysiecy modeli...
            jestem WY-KON-CZO-NA!
            • jutka1 Re: Samotnosc w sieci 25.03.06, 19:04
              No prosze, a w tej naszej Polszcze podobno bida z nedza! ;-)))))))))))
              • ani-ta Re: Samotnosc w sieci 25.03.06, 19:58
                z dosc wiarygodnych zrodel wiem, ze...
                predzej na chleb zabraknie niz na nowy telewizor czy cyfroweczke:P
                szpan sie liczy!
                a podsycaja go cotygodniowe gazetki promocyjne znajdywane na wycieraczkach przed
                drzwiami:)

                <hmm... wlasnie sobie uswiadomilam, ze pyszny pasztet "dochodzacy" w piekarniku
                zjemy bez... chleba!!! aaaa... lece do sklepu!!!:)>
                • a.polonia Re: Samotnosc w sieci 25.03.06, 22:32
                  w d..... sie Wam w tej Polsce poprzewracalo! ;-))

                  • ani-ta Re: Samotnosc w sieci 26.03.06, 00:07
                    to pewnie tak w temacie pasztetu bylo?:)
                    przyjedz na nastepny! zaplanowalam smakowe:P
                    1) z suszona sliwka:)
                    2) z grzybami, co to w szafeczce znalazlam (w sensie moje wlasne zbierane sie
                    ukryly:P):)))
                    3) i z dziczkiem, co to ponoc czeka na dalekiej polnocy w zamrazarce na mnie:)
                    • jutka1 Re: Samotnosc w sieci 26.03.06, 00:20
                      Zachowaj troche pasztetu i do aniola w przyszlym tygodniu doloz :-)))
                      • a.polonia Re: Samotnosc w sieci 26.03.06, 00:25
                        Anita, jesli ten pasztet nie jest przerazliwie tuczacy ;-)))), to wpadnij z nim
                        na Okecie 12go kwietnia wieczorkiem :P
                        • ani-ta Re: Samotnosc w sieci 26.03.06, 00:41
                          no kurka wodna!
                          pasztet tuczacy!
                          pierwsze slysze!:)
                          toc tylko swinke do niego wlozylam, z boczusiem wedzonym i odrobineczka
                          podgardla:P coby sie nie kruszyl rzecz jasna!:))))))))
                          12 kwietnia... hmm... a moglabys mi potem powiedziec konkretnie?:)
                          zalezaloby mi;))))
                          • a.polonia Re: Samotnosc w sieci 26.03.06, 01:06
                            > toc tylko swinke do niego wlozylam, z boczusiem wedzonym i odrobineczka
                            > podgardla:P coby sie nie kruszyl rzecz jasna!:))))))))
                            ---------aaaaa, ratunku, kocham pasztet!!!!
                            ale marchew i seler naciowy moimi przyjaciolmi :P

                            > 12 kwietnia... hmm... a moglabys mi potem powiedziec konkretnie?:)
                            > zalezaloby mi;))))
                            -----------zastanowie sie :P
                            • ani-ta Re: Samotnosc w sieci 26.03.06, 01:23
                              > ale marchew i seler naciowy moimi przyjaciolmi :P
                              znaczy... "przyjaciele - nie zarcie"?:)
                              marchewka tam sie tylko gotowala, potem ja wywalilam, coby Jedyny nie mial
                              zagwozdki czy to sie miele czy daje w calosci?:)
                      • ani-ta Re: Samotnosc w sieci 26.03.06, 00:43
                        foremke malutka? czy troszke wieksza?:)
                        bo znowu na oko miecho kupowalam... i mi jakos tak podwojna porcja wyszla:)
                        podwojna to jest 6 malutkich foremek (25cm dlugosci:P)i jedna duza;)
                        • jutka1 Re: Samotnosc w sieci 26.03.06, 00:51
                          Dawaj ile wlezie, kocham pasztet, a do trzech kilo aniola to juz wszystko jedno
                          ile dodatkowych ;-))))))
                          • ani-ta Re: Samotnosc w sieci 26.03.06, 01:23
                            do aniola to tylko z pol foremki wlezie;)
                            ale zapakuje obok:))))
                            • jutka1 Re: Samotnosc w sieci 26.03.06, 01:27
                              Tytul wpisu: "Re: Samotnosc w sieci".
                              Tekst wpisu:
                              > do aniola to tylko z pol foremki wlezie;)
                              > ale zapakuje obok:))))

                              Chybasmy juz doszczetnie i surrealistycznie watek scurvily :-)))
                              • ani-ta Re: Samotnosc w sieci 26.03.06, 01:44
                                i to chodzi matus!:))))))
                                i tego mi bylo brak!
                                a nie tylko polityka i polityka!
                                a gdzie seks? a gdzie zarcie?
                                ja sie pytam!
                                <retorycznie!>
                                bo jak mi pasztet na seks skrecisz... to nie wyrobie i wezme sie za konsumpcje
                                wyzej wymienionego:)))))))))
                                • jutka1 Re: Samotnosc w sieci 26.03.06, 01:46
                                  Juz nic nie bede na seks skrecac, bo pora odpelznac w strone sypialni :-)

                                  Nie zapomnij zegarkow przestawic! :-)
                                  • ani-ta Re: Samotnosc w sieci 26.03.06, 01:55
                                    mowisz o dzieciach?
                                    czy o psie?
                                    tak przez grzecznosc pytam:)))))))))
                                    w moim domu zegarki sa zbedne!:)))))))
                                    • jutka1 Re: Samotnosc w sieci 26.03.06, 01:59
                                      Aaaaa. Przepraszam, zapomnialam :-)))

                                      Dobranoc :-D
        • a.polonia Re: Samotnosc w sieci 25.03.06, 19:15
          przyznam sie, ze przebrnelam .....
    • swiatlo Idaho 26.03.06, 09:35
      chris-joe napisał:

      > ach, to mi sie wszystko pomylilo- myslalem, ze wczoraj szedles do samochodu.
      > God's speed :)

      Wczoraj szedlem do samochodu zeby dojechac do domu, dzisiaj rano do samochodu
      zeby dojechac do Idaho.
      Ale dojechalem. W Idaho internet tez maja, co swiadczy ze poza kartoflami inne
      rzeczy tez tutaj sie robi. Chyba ze internet sie uzywa wylacznie do
      sprzedawania kartofli.
      Internet tutaj kosztuje 2.50 za godzine, wiec bede sie streszczal.
      Otoz podroz byla jak to podroz. Droga od horyzontu do horyzontu jak by ktos
      linijka na mapie kreske narysowal, dookola sama licha trawa i trawa i trawa.
      Taka pustynna preria dookola, nawet jednego krzaczka nie bylo.
      Czasami jakies zardzewiale budy szumnie nazywajace sie domostwami. Przed kazda
      buda kilka rozwalajacych i zardzewialych samochodow i traktorow, niektore
      jeszcze pamietajace wojne koreanska. Srednia odleglosc od budy do budy jakies 5
      mil, a dookola nic tylko pustynia.
      Jak tu sie jakies dzieci rodza to nie wiem jak one do szkoly chodza.
      W jednej strasznej dziurze zwanej Biggs jedlismy lunch. Cala dziura to tylko
      pare bud i smierdzacy "diner", czyli tzw. restauracja. Kelnerka to byla jakas
      wymalowana jak tapeta 60-letnia baba w spodniczce mini i z przepitym glosem jak
      traba. W menu nic poza hamburgerem i french dipem. Wzialem french dip i cholera
      jednak lepiej powinienem na glodniaka caly dzien trzymac!
      Jak bedziecie kiedys w Biggs, Oregon, to trzymajcie sie od
      restauracji "Lynda's" z daleka.

      Tu gdzie mieszkamy w osrodku wczasowym w Blanchard, Idaho, jest OK, nawet
      drzewa rosna.
      • jutka1 Re: Idaho 26.03.06, 10:30
        Pamietam, pamietam tydzien za kierownica na autostradzie 80... Prosta droga,
        wkolo pola, czasem jakies farmy, i tak bez konca. Gastronomia przydrozna tez mi
        utkwila w pamieci :-)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka