swiatlo
17.08.06, 23:01
Całkowita z mojej strony brak znajomość oczywistych szczegółów życia
codziennego. Na przykład jak używać kart telefonicznych, jak odróżnić monety
euro od złotówek, oraz ile kosztuje bilet komunikacji miejskiej. Frustrację
pogłębia fakt że nie ma jak się spytać tubylców. Otóż z tego powodu że mój
polski jest czysty, pytanie o oczywiste fakty spotyka się ze zdumieniem i
podejrzliwymi spojrzeniami: "żarty sobie ten gościu robi?". Lepiej jakbym
dukał z ciężkim akcentem, wtedy wiadomo że trzeba pomóc bo z zagranicy, a w
moim przypadku wygląda jakbym durnia z siebie i z nich strugał.
Polki wystrzałowe. Już się odzwyczaiłem od faktu że co druga dziewczyna to
laska. Mój 19-letni syn mówi że się przeprowadza do Warszawy. Laski jak
nigdzie na świecie.
Polacy, czyli ta męska część, to odwrotnie jak dziewczyny. Głowy łyse i
nieforemne, kulfony nieproporcjonalne, jacyś tacy jakby z gruba ciosani.
Szkoda tych kobiet!
Brak grubasów. Dziwne.
Poza tymi samymi planami ulic to wszystko inne.
Lubię Polskę. Synowie zachwyceni.
Jutro na Roztocze...