11.01.07, 17:33
Wznawiam zeby nie przewracac stron.

Gryze sie w jezyk z tym tematem od jakiegos juz czasu, bo dotyczy on znow
tego maltrtowanego kosciola katolickiego. Uwazam jednak ze nie nalezy
przemilczac faktow o ktorych tu wspomne. Tym bardziej ze istnieje tutaj
watek "wstyd". Z tym ze tym razem nie ja sie wstydze, a powinien KK, moim
zdaniem.

Otoz od 20tu lat istnieje we Francji cos co nazywamy telethonem, manifestacja
organizowana corocznie przez towarzystwo miopatii i majace na celu zbieranie
funduszy na poszukiwania naukowe walki z tymi chorobami. Cos podobnego
istnieje w wielu krajach i nazywa sie albo tak samo albo podobnie.
Sa to wiec akcje jak najbardziej chwalebne i odbywaja sie w grudniu (3 dni i
nocy bez przerwy w tv).

W tym roku, nasz tutejszy kk nawolywal ni z gruchy ni z pietruchy do bojkotu
tejze akcji, motywujac ze w pracach naokowo-poszukiwawczych naukowcy pracuja
na komorkach embrionalnych, co kk pietnuje i z czym sie stanowczo nie
zgadza!!!
Slyszac to spadlam z krzesla.

To bylo okolo miesiac temu, co dowodzi ze nosilam sie z tym dlugo, zeby nie
wyjsc tutaj na krwawa antykatoliczke ;-)

Sa jednak limity, w morde!
Do dupy z takim "mecenasem nauki" jak zostalo tu kiedys powiedziane!
Obserwuj wątek
    • maria421 Re: Wstyd # 2 11.01.07, 17:41
      Lucjo, czy w tym watku kazdy moze pisac za co sie kto inny powinien wstydzic,
      czy tez trzeba sie wstydzic, kiedy Ty mowisz, ze trzeba?
    • maria421 Lucjo, przeczytaj to: 11.01.07, 17:45
      skoro zaczelas 2 watek , to ja przenosze temat z tamtego na ten:

      serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34180,3840053.html
      • lucja7 Re: Lucjo, przeczytaj to: 11.01.07, 18:40
        Watek o wszystkich wstydach wlasnych i za innych.
        A artykul?
        Nie wiem o co tobie chodzi.

        Ze arabskie kraje proamerykanskie chca zeby Amerykanie zostali? To chyba
        normalne, nieprawdaz? I wiecej niz oczywiste!

        Wszystkie, absolutnie wszystkie kraje arabskie byly przeciwne ingerencji
        amerykanskiej w Iraku. Byly kraje ktore byly proamerykanskie i antyamerykanskie.
        Dzis, po kilkuletnich sztukach magika Busha, Iran wzmocnil swoje wplywy, Syria
        wzmocnila swoje wplywy, organizacje terrorystyczne kwitna, Irak jest islamski i
        takim pozostanie po wojnie domowej. Czyli wszystko, dokladnie wszystko jest
        dzis odwrotne od bushowskiego wyobrazenia bliskowschodniego, walkowalam to juz
        chyba tutaj okolo 10ciu postow.

        Dzis rowniez, kraje ciagle proamerykanskie (i przeciwne poczatkowo ingerencji)
        zaczynaja ordynarnie robic w spodnie z powodow opisanych wyzej i dzieki
        czarodziejskiej dzialalnosci ex-rumsfeldowskiej. Normalna jest wiec chyba ich
        reakcja. No i mowimy oczywiscie o rzadach i innych krolach i ksiazetach, a nie
        o masach ludzi, wiernych ze az strach, nespa?

        A jesli artykul pisze o krajach arabskich w regionie i proszacych zandarma o
        pozostanie, to zapomnial chyba o jednym z najmocniejszych, czyli Izraelu ;-)))

        Wszyscy wiedza ze nawazono mnostwo, mnostwo piwa.
        • maria421 Re: Lucjo, przeczytaj to: 11.01.07, 22:32
          Chodzilo mi o tylko o to, zebys przeczytala, o nic innego.

    • maria421 No to niech bedzie o tych komorkach:-) 11.01.07, 18:03
      Powiem szczerze i bez wstydu, ze hodowanie embrionow w celu uzyskania ich
      komorek jest dla mie zupelnie nie do przyjecia.

      Komorki macierzyste uzyskiwane w inny sposob ( z krwi pepowiny) -OK, ale
      hodowla a moze i klonowanie embrionow w celach terapeutycznych absolutnie nie.
      • iamhotep Re: No to niech bedzie o tych komorkach:-) 11.01.07, 18:27
        Tak, tak, wszystkie zamrozone BLASTOCYTY - pieciodniowe embriony - sa
        uswiecone. A co z tymi pieciodniowymi embrionami w lonach kobiet w Iraku,
        Palestynie, Libanie ....? Kto sie o nie upomni?

        Jak to jest, ze dla ludzi dla ktorych badania na pieciodniowych zamorozonych
        blastocystach jest nie do przyjecia ale zrzucanie bomb na matki z pieciodniowym
        blastocystem w lonie jest do przyjecia? Gdzie tu logika?
        • ewa553 Re: No to niech bedzie o tych komorkach:-) 11.01.07, 18:30
          Bum! z grubej rury. Czyli o tych, ktorym sie wszystko z dupom kojarzy.
          • maria421 Re: No to niech bedzie o tych komorkach:-) 11.01.07, 22:30
            ewa553 napisała:

            > Bum! z grubej rury. Czyli o tych, ktorym sie wszystko z dupom kojarzy.

            Ewa, to jest najlepszy komentarz. Podpisuje sie pod nim.
            • iwannabesedated nowa biologia 13.01.07, 19:52
              czyli one, te blessed-o-cysty, czycoś, znaczy są w dupach? A ja myślałam że to
              hemoroidy. O kurwa. Czyli preparation-H jako środek zwalczający embriony
              powinien byc zakazany!!!
              A co z worami po oczami? Tego też sobie nie mogę usunąć? Mam lecieć do kk i
              chrzcić? Czyco?
              • asia.sthm Re: nowa biologia 13.01.07, 20:11
                > A co z worami po oczami? Tego też sobie nie mogę usunąć? Mam lecieć do kk i
                > chrzcić? Czyco?

                Mozna ochrzcic na Pituś Bajduś....ale to zart byl. Na wory pod oczami
                najlepsze borsucze sadło.
              • maria421 Re: nowa biologia 13.01.07, 23:36
                iwannabesedated napisała:

                > czyli one, te blessed-o-cysty, czycoś, znaczy są w dupach?

                Cysty albo niecysty. Jak sie nie myje to niecysty jest.

                A ja myślałam że to
                > hemoroidy. O kurwa. Czyli preparation-H jako środek zwalczający embriony
                > powinien byc zakazany!!!

                ... podobnie jak i H-Bomb! Wysoce to wybuchowe jest.

                > A co z worami po oczami? Tego też sobie nie mogę usunąć? Mam lecieć do kk i
                > chrzcić? Czyco

                No, takie wory pod oczami to faktycznie wstyd:) tzn. az wstyd ochrzcic...
                A jeszcze imiona im wybrac...
                • iwannabesedated ufff, co za ulga... 14.01.07, 11:09
                  bo już myślałam, że na wory jest człowiek skazany, jak na niechcianą ciążę.
                  Skoro bozia dała... No ale skoro Marysia rozgrzesza, to truchtam na razie do
                  apteki po żel świetlikowy.
                  • ewa553 Re: ufff, co za ulga... 14.01.07, 11:20
                    nie calkiem wiec zrozumialas, stokrotko. Bo uzywanie zelu i tak nie byloby
                    zakazane, a jedynie WYCINANIE!!
                    • jutka1 Re: ufff, co za ulga... 14.01.07, 11:22
                      Wycinanie zelu? Wycinanie worow? Ossssochodzzzi???
                      :-D
                      • maria421 Re: ufff, co za ulga... 14.01.07, 11:30
                        jutka1 napisała:

                        > Wycinanie zelu? Wycinanie worow? Ossssochodzzzi???
                        > :-D
                        >
                        O kastracje pewno chodzi:-)
                        • jutka1 Re: ufff, co za ulga... 14.01.07, 11:45
                          maria421 napisała:

                          > jutka1 napisała:
                          >
                          > > Wycinanie zelu? Wycinanie worow? Ossssochodzzzi???
                          > > :-D
                          > >
                          > O kastracje pewno chodzi:-)
                          *************
                          Ajjjjjj! Zabolalo! ;-)))))
          • lucja7 Re: No to niech bedzie o tych komorkach:-) 13.01.07, 20:48
            ewa553:
            "Bum! z grubej rury. Czyli o tych, ktorym sie wszystko z dupom kojarzy."

            Domyslam sie ze ma to byc dowcipne (?), prosze wiec wskazac mi droge do
            smiechu, skoro Maria tez sie bawi i uznaje to za wpis wielce chwalebny
            ostatnich dni.
            • iwannabesedated epitafium dla wora 13.01.07, 21:04
              o nieszczęsny pod okiem worze
              chirurg morderca wyciął cię nożem
              ta wyrodna zła cię nie chciała
              wygląd swój lepszy wybrała

              a mogłeś rosnąć i rozwijać się zdrowo
              stać się kurzajką. Albo drugą głową!
              ale żywot twój przedwcześnie skończony
              przerobią cię pewnie na w kremie liposomy
              • asia.sthm Re: epitafium dla wora 13.01.07, 21:32
                wapno w kosciach
                woda w kolanie
                cement w worku
                ..i mozna sie budowac.

                Ps ogladalam ostatnich Piratow i stwierdzam ze zgroza: gosc bez glowy, to
                gorsze niz rozwolnienie i rozdwojenie jazni razem do kupy.
            • maria421 Re: No to niech bedzie o tych komorkach:-) 13.01.07, 23:26
              lucja7 napisała:

              > ewa553:
              > "Bum! z grubej rury. Czyli o tych, ktorym sie wszystko z dupom kojarzy."
              >
              > Domyslam sie ze ma to byc dowcipne (?), prosze wiec wskazac mi droge do
              > smiechu, skoro Maria tez sie bawi i uznaje to za wpis wielce chwalebny
              > ostatnich dni.

              Zle sie domyslasz. Tu nie ma nic do smiechu.
    • ewa553 Re: Wstyd # 2 14.01.07, 00:05
      Jesli mnie Lucjo nie rozumiesz, to Twoj problem. Nie bede sie bawic w
      tlumaczenie komus, kto sie zaparl nogami, zeby nic nie rozumiec.
      • kan_z_oz No to niech bedzie o tych komorkach 14.01.07, 11:33
        Maria napisala:
        --------------------------------------------------------------------------------
        Powiem szczerze i bez wstydu, ze hodowanie embrionow w celu uzyskania ich
        komorek jest dla mie zupelnie nie do przyjecia.

        Komorki macierzyste uzyskiwane w inny sposob ( z krwi pepowiny) -OK, ale
        hodowla a moze i klonowanie embrionow w celach terapeutycznych absolutnie nie.

        ODP: Marysiu, tez jakis czas temu przysluchiwalam sie dyskusji i rowniez do
        doszlam do wniosku, ze mnie osobiscie wyglada to bardziej na metode lowienia
        wody sitem.
        Nie jestem jednak przeciwko - bardzo jestem ciekawa jak Ty to sobie tlumaczysz.?

        Nie udalo mi sie znalesc zadnego logicznego czy innego sensownego wtlumaczenia
        w wykonaniu organizacji chrzescijanskich czy KK. Poprostu doszlam do wniosku,
        ze Nie znaczy nie i ludzi pytajacych uwaza sie za barbarzyncow.
        Czy mozesz wiec, powoli i rzeczowo przeprowadzic mnie przez tok myslenia na NIE.

        Kan
        • maria421 Re: No to niech bedzie o tych komorkach 14.01.07, 12:03
          kan_z_oz napisała:

          > ODP: Marysiu, tez jakis czas temu przysluchiwalam sie dyskusji i rowniez do
          > doszlam do wniosku, ze mnie osobiscie wyglada to bardziej na metode lowienia
          > wody sitem.
          > Nie jestem jednak przeciwko - bardzo jestem ciekawa jak Ty to sobie tlumaczysz.
          > ?
          >
          > Nie udalo mi sie znalesc zadnego logicznego czy innego sensownego wtlumaczenia
          > w wykonaniu organizacji chrzescijanskich czy KK. Poprostu doszlam do wniosku,
          > ze Nie znaczy nie i ludzi pytajacych uwaza sie za barbarzyncow.
          > Czy mozesz wiec, powoli i rzeczowo przeprowadzic mnie przez tok myslenia na NIE
          > .

          Kanie, moje zdanie w tej sprawie jest tylko zupelnie przypadkowo zgodne ze
          zdaniem kosciola.
          Pewne kwestie moralne takie jak aborcja, eutanazja, hodowla embrionow spotykaja
          sie ze zdecydowanym NIE nie tylko ze strony katolikow, lecz tez wyznawcow innych
          religii, czy tez ateistow.
          Sa to problemy ponadwyznaniowe.

          Dlaczego jestem przeciwna?

          Dla mnie embrion ludzki, nawet 5 dniowy, jest zaczatkiem zycia. Ludzkiego zycia.
          Co z tego, ze wyglada to na zlepek komorek, ktory sam zyc i rozwinac sie nie
          moze? Ten zlepek komorek zawiera juz wszystkie informacje genetyczne dotyczace
          plci, koloru skory, oczu, wlosow...
          Tak jak z 5 dniowego embrionu slonia urodzi sie kiedys slon, z 5 dniowego
          embrionu psa urodzi sie kiedys pies, tak z 5 dniowego embrionu ludzkiego urodzi
          sie kiedys czlowiek. Tak wiec taki 5 dniowy embrion ludzki jest czlowiekiem w
          pierwszej fazie swego istnienia. Ty i ja tez kiedys bylysmy takim 5 dniowym
          embrionem.

          Z tego wlasnie wzgledu uwazam, ze takiemu embrionowi nalezy sie specjalna
          ochrona. Ze nie moze on byc traktowany jako zwykly material, ktory mozna
          dowolnie wyprodukowac i dowolnie uzyc.


          • lucja7 Re: No to niech bedzie o tych komorkach 14.01.07, 16:21
            Maria pisze:
            "Kanie, moje zdanie w tej sprawie jest tylko zupelnie przypadkowo zgodne ze
            zdaniem kosciola.
            Pewne kwestie moralne takie jak aborcja, eutanazja, hodowla embrionow spotykaja
            sie ze zdecydowanym NIE nie tylko ze strony katolikow, lecz tez wyznawcow innych
            religii, czy tez ateistow.
            Sa to problemy ponadwyznaniowe."

            Tak moze pisac wylacznie osoba wpisujaca sie w imie jakiejs dogmy.
            Wszystkie bowiem kwestie sa moralne, nie ma granic i ustalania widzi mi sie
            limitow miedzy moralne, mniej moralne, czy niemoralne.
            Podobnie jest z homoseksualizmem np ktory jest uznany za niemoralny i czesc.
            Podobno ponadwyznaniowo zeby lepiej brzmialo.
            Nalezy raczej powiedziec o jakiej moralnosci mowimy, o jakich tabu mowimy i
            jakich swietych obrazkow tykamy i kto i na jakiej podstawie ustala granice.
            • maria421 Re: No to niech bedzie o tych komorkach 14.01.07, 20:37
              lucja7 napisała:

              > Tak moze pisac wylacznie osoba wpisujaca sie w imie jakiejs dogmy.
              > Wszystkie bowiem kwestie sa moralne, nie ma granic i ustalania widzi mi sie
              > limitow miedzy moralne, mniej moralne, czy niemoralne.

              Moralne, etyczne, nazwij jak chcesz.
              I jezeli nie ma granic, tzn. wszystko jest moralne/etyczne to sie pytam po co w
              ogle jakas bioetyka?

              Bioetyke tez podciagniesz pod dogme?

              > Podobnie jest z homoseksualizmem np ktory jest uznany za niemoralny i czesc.
              > Podobno ponadwyznaniowo zeby lepiej brzmialo.
              > Nalezy raczej powiedziec o jakiej moralnosci mowimy, o jakich tabu mowimy i
              > jakich swietych obrazkow tykamy i kto i na jakiej podstawie ustala granice.
              >

              Moze lepiej byloby zaczac od poznania podstawowych pojec?

              fr.wikipedia.org/wiki/Bio%C3%A9thique
              • lucja7 Re: No to niech bedzie o tych komorkach 14.01.07, 22:20
                Ja nie mowie ze nie ma granic. Ja mowie jedynie kto je ma ustalac, o ile jest
                to w zyciu spolecznym niezbedne, a jest to roznica. Osobiscie uwazam ze nie
                ksiadz, ktorego sie wyrzekasz, bedac jednak jego uczennica.
                Uzylam slowo "moralnosc", powtarzajac je celowo po tobie, co jest lapsusem
                wlasnie mowiacym w czyim imieniu mowisz.

                Nie wiem gdzie sa granice. Meczone koty i kroliki bysmy mogli miec wygodne
                kremy do opalania? Wiem, mozesz odpowiedziec ze sie nie opalasz.
                Jak sie ma do twojej moralnosci kannibalizm? Kannibale nie sa wprawdzie
                katolikami swiadomymi, ale czy sa przez to niemoralni?
                A co z ludzmi na ktorych sie cwiczy nowe lekarstwa i metody leczenia? Gdzie sa
                limity "moralny-niemoralny"? Gdzie sa sztuczne limity dla nauki i kto ma je
                budowac? Jaki autorytet?
                • maria421 Re: No to niech bedzie o tych komorkach 14.01.07, 23:13
                  lucja7 napisała:

                  > Ja nie mowie ze nie ma granic. Ja mowie jedynie kto je ma ustalac, o ile jest
                  > to w zyciu spolecznym niezbedne, a jest to roznica. Osobiscie uwazam ze nie
                  > ksiadz, ktorego sie wyrzekasz, bedac jednak jego uczennica.
                  > Uzylam slowo "moralnosc", powtarzajac je celowo po tobie, co jest lapsusem
                  > wlasnie mowiacym w czyim imieniu mowisz.

                  Lucjo, ponownie prosze o zaznajomienie sie z terminami:

                  fr.wikipedia.org/wiki/Morale
                  > Nie wiem gdzie sa granice. Meczone koty i kroliki bysmy mogli miec wygodne
                  > kremy do opalania? Wiem, mozesz odpowiedziec ze sie nie opalasz.
                  > Jak sie ma do twojej moralnosci kannibalizm? Kannibale nie sa wprawdzie
                  > katolikami swiadomymi, ale czy sa przez to niemoralni?
                  > A co z ludzmi na ktorych sie cwiczy nowe lekarstwa i metody leczenia? Gdzie sa
                  > limity "moralny-niemoralny"? Gdzie sa sztuczne limity dla nauki i kto ma je
                  > budowac? Jaki autorytet?
                  >
                  Jak juz zapoznasz sie ze znaczeniem slow jakich sie czepiasz, to bedziemy sobie
                  mogly porozmawiac o moralnosci. Nawet o moralnosci kanibali.
                  • kan_z_oz Re: No to niech bedzie o tych komorkach 15.01.07, 02:04
                    Maria napisala; Kanie, moje zdanie w tej sprawie jest tylko zupelnie
                    przypadkowo zgodne zezdaniem kosciola.
                    Pewne kwestie moralne takie jak aborcja, eutanazja, hodowla embrionow spotykaja
                    sie ze zdecydowanym NIE nie tylko ze strony katolikow, lecz tez wyznawcow innych
                    religii, czy tez ateistow.
                    Sa to problemy ponadwyznaniowe.

                    Dlaczego jestem przeciwna?

                    Dla mnie embrion ludzki, nawet 5 dniowy, jest zaczatkiem zycia. Ludzkiego zycia.
                    Co z tego, ze wyglada to na zlepek komorek, ktory sam zyc i rozwinac sie nie
                    moze? Ten zlepek komorek zawiera juz wszystkie informacje genetyczne dotyczace
                    plci, koloru skory, oczu, wlosow...
                    Tak jak z 5 dniowego embrionu slonia urodzi sie kiedys slon, z 5 dniowego
                    embrionu psa urodzi sie kiedys pies, tak z 5 dniowego embrionu ludzkiego urodzi
                    sie kiedys czlowiek. Tak wiec taki 5 dniowy embrion ludzki jest czlowiekiem w
                    pierwszej fazie swego istnienia. Ty i ja tez kiedys bylysmy takim 5 dniowym
                    embrionem.

                    Z tego wlasnie wzgledu uwazam, ze takiemu embrionowi nalezy sie specjalna
                    ochrona. Ze nie moze on byc traktowany jako zwykly material, ktory mozna
                    dowolnie wyprodukowac i dowolnie uzyc.

                    ODP: Ten poglad osobisty jest logiczny i spojny. Nie mam wiec do niego zadnych
                    pytan.

                    Moze wiec Marysiu orientujesz sie na czym chrzescijanskie ugrupowania opieraja
                    swoje poglady? Mam na mysli organizacje. Chodzi mi konkretnie o argumenty
                    wyplywajace z Biblii lub innych zrodel. Ja osobiscie nie znalazlam zadnych
                    wskazowek, ograniczen, rad czy innych. Jestem wiec ciekawa - skad sie to wzielo?

                    Kan
                    • maria421 Re: No to niech bedzie o tych komorkach 15.01.07, 10:36
                      kan_z_oz napisała:

                      > Moze wiec Marysiu orientujesz sie na czym chrzescijanskie ugrupowania opieraja
                      > swoje poglady? Mam na mysli organizacje. Chodzi mi konkretnie o argumenty
                      > wyplywajace z Biblii lub innych zrodel. Ja osobiscie nie znalazlam zadnych
                      > wskazowek, ograniczen, rad czy innych. Jestem wiec ciekawa - skad sie to wzielo
                      > ?

                      Z calego przeslania chrzescijanstwa jakim jest swietosc Zycia ludzkiego od jego
                      poczecia do smierci.
                      Ewangelie mowia o tym jak Maryja "poczela z Ducha Swietego", co symobolizuje
                      cud, jakim jest powstanie kazdego nowego Zycia. Nie cud w sensie
                      nadprzyrodzonym, lecz cud w sensie ze jest to zawsze cos cudownego, jedynego w
                      sobie, niepowtarzalnego, ze te pare komorek jest zaczatkiem nowego indywiduum,z
                      wlasna, niepowtarzalna dusza, intelektem, osobistoscia- nazwij to jak chcesz.

                      Hodowla embrionow lub ich klonowanie w celach terapeutycznych jest zaprzeczeniem
                      tego "cudu Zycia". Poczawszy od tego, ze bazuje na handlu materialem genetycznym
                      - sperma i jajami. Zauwaz, Kanie, ze handel organami ludzkimi (np. nerkami) jest
                      zabroniony, handel materialem genetycznym nie. Lub nie wszedzie.
                      No bo skad sie bierze taka hodowla embionow? Jakas kobieta musi dac sobie
                      wyciagnac jajo, jakis mezczyzna musi dac sperme, jakis spec w jakims
                      laboratorium musi dokonac zaplodnienia in vitro i hodowac embrionki do momentu w
                      ktorym beda dojrzale do tego, aby je unicestwic.
                      Jest to sztuczne tworzenie zycia po to, zeby je prawie natychmiast usmiercic.

                      Owszem, komorki macierzyste uzyskane z takich embrionkow moga(?) ratowac zycie.
                      Ale jest to ratowanie zycia kosztem zaczatku innego zycia.
                      • jutka1 Re: No to niech bedzie o tych komorkach 15.01.07, 10:44
                        Nie chce Wam psuc debaty, ale w przyszlosci nie bedzie takich dylematow, bo
                        komorki macierzyste odkryto w szpiku, krwi pepowinowej i plynie owodniowym.
                        Embrionow nie trzeba wykorzystywac.

                        " Przyznano Nagrody Fundacji na rzecz Nauki Polskiej - najbardziej prestiżowe
                        wyróżnienie naukowe, często zwane polskim Noblem. Honorowano osiągnięcia
                        ostatnich czterech lat. Laureaci dostaną po 150 tys. zł (brutto).
                        Nagrodzeni zostali profesorowie Piotr Sztompka (laureat w dziedzinie nauk
                        humanistycznych i społecznych), Mariusz Ratajczak (nauki przyrodnicze i
                        medyczne), Tomasz Dietl (nauki ścisłe), Leon Gradoń (nauki techniczne).

                        Odkrywca nowych komórek macierzystych
                        Prof. Mariusz Ratajczak bada komórki macierzyste, które są wielką nadzieją
                        medycyny XXI w. Znajdują się w zarodkach, a także organizmach dorosłych - i mają
                        cudowną zdolność odnawiania się, zmieniania i wytwarzania wyspecjalizowanych
                        tkanek, np. mózgu, serca czy oka.

                        Nagrodę przyznano za odkrycie nowego typu komórek macierzystych w szpiku kostnym
                        oraz krwi pępowinowej. W marcu tego roku prof. Ratajczak opowiadał w wywiadzie,
                        jakiego udzielił "Dużemu Formatowi", o szczegółach swojej pracy:

                        "Cztery lata temu badaliśmy mysi szpik i zwróciliśmy uwagę na obecność w nim
                        niezwykle drobnych i rzadkich komórek. Inni też dostrzegali je pod mikroskopem,
                        lecz wydawało im się, że to uszkodzone fragmenty zdrowych komórek szpiku.

                        Tymczasem od kilku lat pojawiały się prace, z których wynikało, że szpik
                        dorosłej myszy potrafi wytwarzać nie tylko elementy krwi, ale także np. mięśni
                        czy mózgu. Wszyscy naokoło tłumaczyli ten fakt niezwykłą wprost plastycznością
                        krwiotwórczych komórek szpiku. A nam to nie pasowało. Plastyczność - w porządku,
                        ale nie aż taka. Gdyby szpik raz wytwarzał krew, a raz mięśnie, groziłoby to
                        zbyt dużym galimatiasem. Jedynym rozsądnym rozwiązaniem było istnienie
                        nieznanych dotąd komórek.

                        Łatwo je było przeoczyć, bo jedna taka komórka zdarza się na 50-100 tys., a więc
                        to dosłownie szukanie igły w stogu siana.

                        Komórki zafascynowały nas ze względu na wygląd. Maleńkie, w środku ogromne
                        jądro, cytoplazmy jak na lekarstwo. One zupełnie nie pasowały do dorosłej myszy.
                        Wyglądały, jakby je ktoś żywcem przeniósł z mysiego zarodka do dorosłego
                        zwierzęcia. Chodziło jednak o to, by pokazać, co one potrafią. I tu z pomocą -
                        jak to często w nauce bywa - przyszedł przypadek. Spróbowaliśmy je podhodować w
                        obecności mysich komórek nowotworowych i dopiero to okazało się hitem. One dalej
                        robiły już wszystko, o czym tylko zamarzyliśmy. Chcieliśmy mieć komórki nerwowe.
                        Zmieniliśmy nieco warunki hodowli i proszę - mamy komórki nerwowe. Marzy się nam
                        mięsień - za chwilę są komórki mięśnia. Mało tego, okazało się, że te komórki
                        potrafią pomóc w naprawie uszkodzeń wywołanych przez udar mózgu u myszy. To była
                        bomba. Takie same komórki są również w ludzkim szpiku."

                        Prof. Ratajczak sądzi, że komórki macierzyste będą kiedyś leczyć np. uszkodzone
                        serce.

                        Uczony kieruje kilkunastoosobowym zespołem na uniwersytecie w Louisville w
                        Kentucky. Wyjechał z Polski po habilitacji w 1990 r. na roczne stypendium w
                        Filadelfii, ale został w USA na dłużej. Przeszedł tam wszystkie szczeble
                        wtajemniczenia, został profesorem. Kontaktu z Polską nie stracił. W jego
                        amerykańskim zespole gros stanowią Polacy, a na korytarzach bez przerwy słychać
                        polski. Prof. Ratajczak uczestniczył w uruchamianiu ośrodka przeszczepiania
                        komórek krwiotwórczych w Polsko-Amerykańskim Szpitalu Dziecięcym w Krakowie
                        Prokocimiu, współtworzył też Europejskie Centrum Doskonałości Terapii Komórkami
                        Macierzystymi. A teraz prowadzi Zakład Fizjologii w Pomorskiej Akademii
                        Medycznej w Szczecinie (swej macierzystej uczelni, którą ukończył 25 lat temu).

                        (...)"

                        Gazeta Wyborcza
                        • kan_z_oz Ciekawy artykuł/dzięki/ntx 15.01.07, 12:18
                          • maria421 Re: Ciekawy artykuł/dzięki/ntx 15.01.07, 12:40
                            Jak juz mowilam- nie mam nic przeciwko uzyskiwaniu komorek macierzystych ta droga.
                            Nie wiem, jakie ma stanowisko KK w tej sprawie, ale jesli jest przeciwny, to ja
                            sie z nim nie zgadzam.
                    • iwannabesedated inny pogląd osobisty 15.01.07, 10:42
                      spójny czy nie, jest to Marii pogląd osobisty.
                      Ja mam inny. Z embriona może człowiek być - a może nie być. Natomiast embrion
                      zdecydowanie człowiekiem nie jest. Dobro człowieka, narodzonego i
                      ukształtowanego, jest dla mnie nadrzędne i bardziej istotne niż dobrostan
                      embrionów, jaj, plemników i innych komórek ciała ludzkiego.
                      • kan_z_oz Re: inny pogląd osobisty 15.01.07, 12:16
                        iwannabesedated napisała:

                        > spójny czy nie, jest to Marii pogląd osobisty.
                        > Ja mam inny. Z embriona może człowiek być - a może nie być. Natomiast embrion
                        > zdecydowanie człowiekiem nie jest. Dobro człowieka, narodzonego i
                        > ukształtowanego, jest dla mnie nadrzędne i bardziej istotne niż dobrostan
                        > embrionów, jaj, plemników i innych komórek ciała ludzkiego.

                        ODP: Stokroto i dobrze, że masz. Zgadzam się, że embrion ma tylko potencjał aby
                        zostać człowiek. Mnie interesuje kwestia duszy. Ale to pytanie zadam Marii.

                        Mario, nie mam zamiaru się czepiać. Twój pogląd rozumiem jak również
                        wyjaśnienie, że nie reprezentujesz KK.
                        Rozumiem też, że Twoje wytłumaczenie stanowiska chrześcijańskich organizacji
                        jest poprzez to jak Ty to rozumiesz.

                        Co mnie zastaniawia; Biblia nie ma definicji duszy. Mówi o niej sporo ale w
                        sumie ogólnikowo. Życie poczęte to moment kiedy te komórki zaczynaja mieć
                        duszę - inaczej definicja świadomości oraz życia zaczyna przybierać zupełnienie
                        nową formę. Tzn, jedna komórka też jest formą życia.

                        Chrześcijaństwo nie ustaliło czym jest dusza to raz, po drugie kiedy
                        ona 'wchodzi' w ciało? w piątym dniu? a może w momencie rodzenia się dziecka,
                        bo zanim się to stanie nie może być dwóch dusz w jednym ciele?
                        Tak czy inaczej wyjaśnienia dla mnie podawane przez organizacje chrześcijańskie
                        są mgliste. Opieranie ich na etycznych zasadach ma sens ale jeśli opierane są
                        jedne zasady to dlaczego nie inne?

                        Kan

                        • maria421 Re: inny pogląd osobisty 15.01.07, 12:38
                          Owszem, nie ma niczego takiego jak definicja duszy ani nie ma zadnego ustalenia
                          kiedy czlowiek zaczyna miec dusze.

                          Nie pytaj mnie o wyjasnienia organizacji chrzescijanskich w tym sensie, bo nawet
                          ich nie znam. Powtarzam- moje stanowisko w tej sprawie jest przypadkowo zbiezne
                          ze stanowiskiem kosciola, choc z pewnoscia wyksztaltowane przez wartosci
                          chrzescijanskie.

                          Z dusza, czy bez, 5 dniowy mikroskopijny embrion w ktorym nie mozna dostrzec
                          zadnych nawet zarysow czlowieka, jest czlowiekiem w jego najwczesniejszej fazie
                          rozwoju. Jest nowym zyciem, ktore niejako pasozytniczo potrzebuje do przetrwania
                          i do rozwiniecia sie,innego organizmu.
                      • maria421 Re: inny pogląd osobisty 15.01.07, 12:24
                        iwannabesedated napisała:

                        > spójny czy nie, jest to Marii pogląd osobisty.
                        > Ja mam inny. Z embriona może człowiek być - a może nie być.

                        Jezeli embrion umrze, lub zostanie zlikwidowany, to nie bedzie z niego
                        czlowieka. Ale jezeli nie umrze, albo nie zostanie zlikwidowany, to z embriona
                        czlowieka bedzie czlowiek a nie malpa, ciele czy kot.

                        > Natomiast embrion
                        > zdecydowanie człowiekiem nie jest.

                        Nie jest biologicznie wyksztalconym czlowiekiem, ale jest czlowiekiem w jego
                        pierwszej fazie rozwoju. Zaczatkiem czlowieka.

                        Dobro człowieka, narodzonego i
                        > ukształtowanego, jest dla mnie nadrzędne i bardziej istotne niż dobrostan
                        > embrionów, jaj, plemników i innych komórek ciała ludzkiego.

                        Problem w tym, ze embrion nie jest "komorkami ciala ludzkiego" czy jakims
                        organem ludzkiego ciala, jest osobnym bytem, ktory dla swego rozwoju potrzebuje
                        przez jakis czas organizmu matki.
                        • iwannabesedated Re: inny pogląd osobisty 15.01.07, 14:14
                          Nie. Embrion nie jest osobnym bytem.
                          • maria421 Re: inny pogląd osobisty 15.01.07, 14:28
                            iwannabesedated napisała:

                            > Nie. Embrion nie jest osobnym bytem.
                            >
                            Jezeli nie jest osobnym bytem, to czym jest?
                            • iwannabesedated czym jest embrion - wikipedia 15.01.07, 14:49
                              Embrion – faza rozwojowa kręgowców obejmująca w przypadku człowieka okres od
                              implantacji, czyli zagnieżdżenia w błonie śluzowej macicy (7 dzień) do 8
                              tygodnia od zapłodnienia. Cechą charakterystyczną dla tego okresu jest to, że
                              zarodek nie wykazuje jeszcze żadnego podobieństwa do osobnika rodzicielskiego.
                              • maria421 Re: czym jest embrion - wikipedia 15.01.07, 15:39
                                iwannabesedated napisała:

                                > Embrion – faza rozwojowa kręgowców obejmująca w przypadku człowieka okres
                                > od
                                > implantacji, czyli zagnieżdżenia w błonie śluzowej macicy (7 dzień) do 8
                                > tygodnia od zapłodnienia. Cechą charakterystyczną dla tego okresu jest to, że
                                > zarodek nie wykazuje jeszcze żadnego podobieństwa do osobnika rodzicielskiego.

                                Do 4 tygodnia zaczyna ksztaltowac sie kragoslup.
                                Ok 6 tyg. powstaje system nerwowy, twarza sie zaczatki konczyn. glowa stanowi
                                polowe dlugosci embrionu.
                                ok.6-8 tyg, wytwarza sie typ krwi, zaczynaja sie tworzyc oczy.

                                Wszystkie te zaczatki organow embriona sa zaczatkami jego wlasnych organow.
                                Dlatego uwazam go za osobny byt.
                                • lucja7 Re: czym jest embrion - wikipedia 15.01.07, 19:22
                                  Nie wiem Mario czy embriony swiatowe (laczcie sie) beda w stanie ci podziekowac
                                  za twa walke o ich przezycie. Zapewniam rowniez ze znaczenie kazdego slowa
                                  uzytego w tym zdaniu sprawdzilam w Wikipedii.

                                  Mysle tez (bez Wikipedii) ze twoja prezentacja twojej pozycji nie ma nic, ale
                                  to nic przypadkowego z prezentacja KK.
                                  • fedorczyk4 Re: czym jest embrion - wikipedia 15.01.07, 20:21
                                    Nie wnikajac w definicje encyklopedyczne, ani dogmaty Kosciola, wiem ze zycie
                                    bliskiej mi osoby jest dla mnie warte wszystkich komorek macierzystych swiata.
                                    Wiec jesli mojej bliskiej osoby, wiec i tych innych potrzebujacych takiej
                                    terapii, tez.
                                    • maria421 Re: czym jest embrion - wikipedia 15.01.07, 23:03
                                      fedorczyk4 napisała:

                                      > Nie wnikajac w definicje encyklopedyczne, ani dogmaty Kosciola, wiem ze zycie
                                      > bliskiej mi osoby jest dla mnie warte wszystkich komorek macierzystych swiata.
                                      > Wiec jesli mojej bliskiej osoby, wiec i tych innych potrzebujacych takiej
                                      > terapii, tez.

                                      Dla mnie, zycie mojej corki byloby warte poswiecenia mojego wlasnego zycia, nie
                                      tylko wszystkich komorek macierzystych swiata. Ale poswiecenie mojego wlasnego
                                      zycia byloby w tym wypadku moja wlasna decyzja dotyczaca mnie samej.
                                      Oczywiscie mozliwosc hodowania embrionow i klonowanie terapeutyczne jest ogromna
                                      pokusa dla czlowieka. Pozostaje jednak ciagle pytanie czy czlowiek powinien
                                      ulegac takiej pokusie i jakie sa etyczne granice terapii.
                                  • maria421 Re: czym jest embrion - wikipedia 15.01.07, 23:06
                                    lucja7 napisała:

                                    > Nie wiem Mario czy embriony swiatowe (laczcie sie) beda w stanie ci podziekowac
                                    >
                                    > za twa walke o ich przezycie. Zapewniam rowniez ze znaczenie kazdego slowa
                                    > uzytego w tym zdaniu sprawdzilam w Wikipedii.
                                    >
                                    > Mysle tez (bez Wikipedii) ze twoja prezentacja twojej pozycji nie ma nic, ale
                                    > to nic przypadkowego z prezentacja KK.
                                    >
                                    KK nie robil badan nad rozwojem embriona, ani nie potrzeba KK do tego, zeby
                                    wiedziec ze Ty i ja tez kiedys bylysmy embrionami.
                                    • kan_z_oz Re: czym jest embrion - wikipedia 16.01.07, 02:26
                                      Maria napisała; KK nie robil badan nad rozwojem embriona, ani nie potrzeba KK
                                      do tego, zeby wiedziec ze Ty i ja tez kiedys bylysmy embrionami.

                                      ODP: Marysiu KK, nie potrzebuje robić takich badań, bo takowe zostały już
                                      zrobione przez naukę i wyniki czy wiedza na temat embriona roślinnego czy
                                      zwierzęcego czy ludzkiego są dostępne.
                                      KK nie jest też w stanie podwarzyć tego co te badanie udowodniły. Sednem tego
                                      dowodu jest własnie to, że embrio we wczesnym etapie nie jest ani człowiekiem
                                      ani rośliną ani zwierzęciem. A jeśli już przyjmiemy, że jest - pomimo dowodu
                                      naukowego - to może się to stać tylko na polu etyki. Tylko,że wtedy należałoby
                                      przyjąć, że jeśli embrion w tej kilkudniowej fazie jest życiem - to tym samym
                                      jest roślina jak i zwierzę. Jest to logiczna konsekwencja tego rozumowania. To
                                      doprowadziłoby Nas wówczas do dużo szerzej pojętej definicji życia, niż ta
                                      proponowana, przez kk czy naukę obecnie.

                                      Dlatego i tylko dlatego świat naukowy protestuje, (podobnie jak i Ja) do
                                      wykorzystywania informacji naukowej i przekręcanie jej. Jest to praktyka tak
                                      samo niebezpieczna jak wykorzystywanie embrionów. Jest to manipulacja w celu
                                      wykorzystywania lub osiąganie własnych korzyści.

                                      Jeśli KK, czy inne organizacje chrześcijańskie są na serio, to powinny raczej
                                      podejść do zagadnienia ze strony etycznej. Mogą też podejść z każdej innej
                                      jakiej tylko chcą o ile argumentacja ma nie jest w bezpośrednim konflikcie z
                                      nauką/etyką czy innymi dyscyplinami.

                                      Twierdzenie; że embrio to człowiek - to twierdzenie z punktu naukowego pt; Ja i
                                      tak uważam,że ziemia jest płaska. Upieranie sie przy tej odpowiedźi - to już
                                      Marysiu jest arogancja i brak szacunku do innych.

                                      Dla mnie ten dylemat polega na rozdwojeniu źródeł; chrześcijaństwo musi się
                                      zdecydować czy działa na polu etyki, poprzez co musiałoby poważnie zrewidować
                                      obecne poglądy 'anty' albo pozostaje na polu biblijnym. Nie da się żonglować
                                      agrumentami wyciagając raz jeden z Biblii drugi raz z etyki, bo to rodzi
                                      pytania ludzi myślących, oraz wątpliwości w wiarygodność i intencje kogoś kto
                                      to robi.


                                      Pozdrawiam
                                      Kan
                                      • lucja7 Urwanie glowy, czyli zaszczepianie demokracji 16.01.07, 09:44
                                        Zgadzam sie z pozycja zaprezentowana przez Kan, biensiur.

                                        Ale dzieje sie tyle rzeczy wstydliwych!!
                                        Np nowa szkola zaszczepiania demokracji w Iraku, czyli urywanie glow. Wiec albo
                                        sznurek za mocny, albo kregoslup za slaby. Cos trzba zmienic?

                                        Urwanie glowy!
                                        • maria421 Re: Urwanie glowy, czyli zaszczepianie demokracji 16.01.07, 10:28
                                          lucja7 napisała:

                                          > Zgadzam sie z pozycja zaprezentowana przez Kan, biensiur.
                                          >
                                          > Ale dzieje sie tyle rzeczy wstydliwych!!
                                          > Np nowa szkola zaszczepiania demokracji w Iraku, czyli urywanie glow. Wiec albo
                                          >
                                          > sznurek za mocny, albo kregoslup za slaby. Cos trzba zmienic?

                                          Zamienic stryczek na noz halal? Czy byloby to bardziej zgodne z lokalna tradycja?

                                        • kan_z_oz Re: Urwanie glowy, czyli zaszczepianie demokracji 16.01.07, 14:41
                                          lucja7 napisała:
                                          > Ale dzieje sie tyle rzeczy wstydliwych!!
                                          > Np nowa szkola zaszczepiania demokracji w Iraku, czyli urywanie glow. Wiec
                                          albo
                                          >
                                          > sznurek za mocny, albo kregoslup za slaby. Cos trzba zmienic?
                                          >
                                          > Urwanie glowy!

                                          ODP: Lucjo wysluchalm przemowy Busha i musze Ci powiedziec, ze o ile nie trawie
                                          Go, to tym razem mnie kupil. No nie w 100%.
                                          W czesci gdzie przyznal, ze poprzednia strategia byla fiaskiem, ze w Iraku jest
                                          wojna domowa i planuja wesprzec wojska irackie na okreslonych warukach.
                                          Przyznam sie, ze to wygladalo mi na plan i to uwazam za krok we wlasciwym
                                          kierunku.
                                          Nie czulam natomiast prob malowania widma teroryzmu w przypadku gdyby sie z
                                          Iraku wycofano.
                                          To bylo ego, faceta czy facetow, ktorzy zostali publicznie upokorzeni i probuja
                                          wyjsc z sytuacji z twarza.
                                          Jest wiec 50/50 szansa w zaleznosci czy zwyciezy ego czy potrzeba powstrzymania
                                          tego konfliktu.

                                          Tak czy inaczej nie widze tego jako powodu do wstydu. Jestem raczej zadowolona,
                                          ze wykonany zostal krok we wlasciwym kierunku.

                                          Odnosnie cos trzeba zmienic; czy jechalas kiedys samochodem w sytuacji gdy
                                          probujesz sie 'przebic' na druga strone miasta i do tego masz malo czasu?
                                          Jest to walka o przetrwania, kazdy Ci to powie. Proby ominiecia korkow zdaja
                                          sie je tylko potegowac. Stres i tyle.
                                          Bedac w takiej sytuacji pare razy, postanowilam zrobic na odwrot; zwolnic do
                                          dozwolonego limitu. Nagle zaczynasz zauwazac, ze cale to szalenstwo toczy sie
                                          wokol Ciebie. Jestes tego czescia ale zarazem obserwujesz. Jestes w...ale tak
                                          naprawde poza.
                                          Dojezdzam na miejsce i tak z tym samym 5-10 minutowym opoznieniem co przy
                                          probach przebijania sie. Brak stresu.

                                          Zmiana - tak myslenia. Oprocz tego nic nie musimy robic.

                                          Kan




                                          • i.p.freely Re: Urwanie glowy, czyli zaszczepianie demokracji 17.01.07, 07:25
                                            > ODP: Lucjo wysluchalm przemowy Busha i musze Ci powiedziec, ze o ile nie
                                            trawie
                                            >
                                            kan napisal

                                            > Go, to tym razem mnie kupil. No nie w 100%.
                                            > W czesci gdzie przyznal, ze poprzednia strategia byla fiaskiem, ze w Iraku
                                            jest
                                            >
                                            > wojna domowa i planuja wesprzec wojska irackie na okreslonych warukach.
                                            > Przyznam sie, ze to wygladalo mi na plan i to uwazam za krok we wlasciwym
                                            > kierunku.

                                            Mnie nie kupil tak jak i nie kupil 60+% wspolobywateli i opini swiatowej. Ten
                                            czlowiek jest spalony! Tak jak i spaleni sa neokonscy ideolodzy, ktorzy za nim
                                            staja. Gosciu powtarza bez konca, jak nawiedzony, bzdury, ktore nie trzymaja
                                            sie kupy z nadzieja, ze ktos te odchody kupi. A tu, kleska. Liczba kupujacych
                                            maleje za kazdym razem jak nasz lier-in-chief otwiera swoj pie hole.

                                            Jego "nowa strategia" jest niczym nowym. Ta niby nowa strategia to stare
                                            wyswiechtany "stay the course" przywdziene w nowa frazeologie. Wysylanie nowych
                                            ludzi niczego nie zmieni. Kogo ta mini eskalacja miesa armatniego niby ma tam
                                            wspierac? Sunitow zwalczajacych Szyitow czy odwrotnie? A moze frakcje Szyitow
                                            mniej przyjazna Iranowi? Ale co na to Sunici? Co na to Saudowie? Co na to
                                            Persowie? Kurdow tez z rownania wyrzucic nie mozna. Czas skonczyc z tym krwawym
                                            bezsensem. Im szybciej nas tam nie bedzie tym lepiej.

                                            Wojska irackie?
                                            "Wojsko irackie" jest pustym terminem propagandowym. Sunita nie bedzie sluzyl
                                            Szyitom i odwrotnie. Ze nie wspomne o Kurdach. Stara jak swiat plemienna
                                            lojalnosc, niesnaski i MY MAMY TAM ZAPROWADZIC ROZEJM? Stojac po srodku, udajac
                                            policjanta, kiedy fruwaja pociski miedzy zwasnionymi stronami.











                                      • maria421 Re: czym jest embrion - wikipedia 16.01.07, 10:25
                                        Kanie, nie rozumiem dlaczego upierasz sie sprowadzic dyskusje o embrionach na
                                        KK, skoro jest to kwestia PONADWYZNANIOWA, o czym juz zreszta mowilam.

                                        Jest cos takiego jak BIOETYKA

                                        en.wikipedia.org/wiki/Bioethics
                                        Przeczytaj i zobacz, ze jest ona tworzona przez przedstawicieli wielu nauk i
                                        wielu religii, ze przedstawiciele judaizmu, islamu i religii wschodnich tez
                                        wypowiadaja sie w kwestiach dotyczacych zycia.

                                        Nie wiem tez o jakich dowodach mowisz, ktore mialyby udowodnich ze "embrion na
                                        wczesnym etapie nie jest ani czlowiekiem, ani roslina, ani zwierzeciem". Z
                                        takiego dowodu wynikaloby, ze z ludzkiego kilkudniowego embrionu mozna wlasciwie
                                        zrobic dalej co sie chce, albo rosline, albo zwierze...

                                        Nikt nie twierdzi, ze kilkudniowy embrion jest czlowiekiem. Ale nie mozna tez
                                        zamykac oczy i uszy na fakt ze jest to poczatkowa faza rozwoju czlowieka. Lub,
                                        inaczej ujmujac, ze jest to czlowiek w swej najbardziej poczatkowej fazie rozwoju.

                                        Postaraj sie Kanie, podejsc do tematu bardziej obiektywnie, bo wydaje mi sie, ze
                                        oceniasz problem na zasadzie obowiazkowego sprzeciwu wobec kazdej pozycji KK.
                                        • kan_z_oz Re: czym jest embrion - wikipedia 16.01.07, 14:17
                                          maria421 napisała:

                                          > Kanie, nie rozumiem dlaczego upierasz sie sprowadzic dyskusje o embrionach na
                                          > KK, skoro jest to kwestia PONADWYZNANIOWA, o czym juz zreszta mowilam.
                                          >
                                          > Jest cos takiego jak BIOETYKA
                                          >
                                          > en.wikipedia.org/wiki/Bioethics
                                          > Przeczytaj i zobacz, ze jest ona tworzona przez przedstawicieli wielu nauk i
                                          > wielu religii, ze przedstawiciele judaizmu, islamu i religii wschodnich tez
                                          > wypowiadaja sie w kwestiach dotyczacych zycia.
                                          >
                                          > Nie wiem tez o jakich dowodach mowisz, ktore mialyby udowodnich ze "embrion na
                                          > wczesnym etapie nie jest ani czlowiekiem, ani roslina, ani zwierzeciem". Z
                                          > takiego dowodu wynikaloby, ze z ludzkiego kilkudniowego embrionu mozna
                                          wlasciwi
                                          > e
                                          > zrobic dalej co sie chce, albo rosline, albo zwierze...
                                          >
                                          > Nikt nie twierdzi, ze kilkudniowy embrion jest czlowiekiem. Ale nie mozna tez
                                          > zamykac oczy i uszy na fakt ze jest to poczatkowa faza rozwoju czlowieka. Lub,
                                          > inaczej ujmujac, ze jest to czlowiek w swej najbardziej poczatkowej fazie
                                          rozwo
                                          > ju.
                                          >
                                          > Postaraj sie Kanie, podejsc do tematu bardziej obiektywnie, bo wydaje mi sie,
                                          z
                                          > e
                                          > oceniasz problem na zasadzie obowiazkowego sprzeciwu wobec kazdej pozycji
                                          KK.

                                          ODP: Przepraszam Cie Mario, ale to Ty sprowadzasz znowu watek do KK.
                                          W calosci wypowiedzi odnosilam sie do chrzescijanstwa. Brak mojego odnoszenia
                                          do innych wyznan, wynika tylko i wylacznie z braku wiedzy na temat co takowe
                                          maja do powiedzenia.

                                          Jestem tez nieco 'skonfudowana' Twoja postwa; zdecuduj sie. Twoja osobista
                                          opinie przyjmuje bez sprzeciwu, bo nie musisz posiadac wiedzy na temat podzialu
                                          zaplodnionej komorki aby sie wypowiadac. Powiedzialas co myslisz i dlaczego.

                                          Jesli natomiast wypowada sie organizacja, to takowa powinna zadac sobie trud
                                          aby nie popelniac merytorycznych bledow. Jest to moja uwaga techniczna.
                                          Podobnie jak merytorycznym bledem jest stwierdzenie, ze kiszone ogorki, garnek
                                          i woda to zupa ogorkowa.

                                          Nie rozumiem wiec do czego sie odnosza Twoje komentarze? Zakladam, ze wynikaja
                                          z tego, ze w czesci wypowiedzi 'bronisz' oraganizacji, a w innych wypowiadasz
                                          wlasne opinie. Jest trudno sie w tym polapac.

                                          Poczatkowa faza czlowieka Marysiu czy ssaka to gwaltowny podzial komorek.
                                          Dorabianie do tego moralnych teorii z punktu widzenia nauki to bzdura.

                                          Z punktu widzenia etyki, czy bioetyki ten podzial komorek to wciaz widzenie
                                          tego podzialu poprzez pryzmaty moralne czy etyczne. Jest to cala szara strefa
                                          domniemywania co czyms mogloby byc. Dlatego nauka mowi o potencjale embrionu na
                                          stanie sie czlowiekiem.
                                          Nie ma to jednak wplywu na fakty; Ja i ssak na poczatku sa tylko dzielacymi sie
                                          komorkami. Roznice zaczynaja sie pozniej. Zreszta nalezaloby spytac dokladniej
                                          kogos, kto posiada wiecej wiedzy w tej dziedzinie. Kiedy dolacza sie do tego
                                          swiadomosc czy dusza itp nie ma odpowiedzi ani religia ani nauka a etyka moze
                                          tylko spekulowac.

                                          Problem nie jest wiec problemem o ile religia nie zaczyna mieszac w sprawach,
                                          gdzie majac tylko opinie lekcewazy fakty.
                                          Dlatego kiedys rozdzielono te dwie. W 17-tym chyba wieku powstal dualizm, bo
                                          nauka zaczela zauwazac, ze to co jest nauczane przez religie z punktu widzenia
                                          faktow naukowych w wiekszosci jest przeklamaniem.

                                          Polaczenie miedzy tymi jeszcze nie nastapilo. Wiec jest to rola religii aby
                                          ustalila swoj punkt wyjscia; naukowy? etyczny? biblijny? wszystko jedno jaki o
                                          ile tylko nie przeskakuje w dowolnym momencie z jednego na drugi czy trzeci,
                                          korzystajac z tego co etyczne w temacie ochrony zycia poczetego. Z tego co w
                                          Biblii w kwestii homeseksualizmu, a naukowo w kwestii ewolucja vs kreatywizm.

                                          Czy religia ma sie prawo wypowiadac? Kazdy ma. Moje uwagi dotycza tylko
                                          wyjatkowego braku konsekwencji i logiki, ktorych nie obserwuje w innych
                                          dziedzinach. Istnieje wiec calkowity brak odpowiedzi dlaczego np religia
                                          korzysta z etyki w kwestii ochrony zycia poczetego zamiast nauki czy Biblii?
                                          Jesli zycie poczete jest tak wazne dlaczego nie ma ani slowa o tym w Biblii.
                                          Jesli dusza ludzka jest czescia tego zycia dlaczego nie ma wyjasnienia co to
                                          jest? kiedy wchodzi czy wstepuje w cialo ludzkie?
                                          Pytania, pytania i jeszcze raz pytania.

                                          Pozdrawiam
                                          Kan










                                          • maria421 Re: czym jest embrion - wikipedia 16.01.07, 18:12
                                            Po kolei Kanie.
                                            Lucja zaczyna watek, ze KK powinien sie wstydzic ze jest przeciw terapii
                                            komokrami embrionalnymi.
                                            Ja mowie, ze tez jestem i ze moja postawa jest przypadkowo zgodna z KK choc z
                                            pewnoscia zalezna od wartosci chrzescijanskich.
                                            W co oczywiscie Lucja nie wierzy, a Ty podejmujesz ze mna dyskusje jakbym ja
                                            byla odpowiedzialna za wypowiedzi jakich organizacji chrzescijanskich choc nie
                                            precyzujesz o jakie organizacje chrzescijanskie chodzi.
                                            Jednoczesnie nie chcesz zauwazyc czy nawet sprawdzic, jak podchodza do tematu
                                            inne religie. Moze moj poglad nie tylko jest zgodny z pogladem chrzescijanskim,
                                            ale tez z pogladem judaiskim, islamskim czy buddyjskim?

                                            Kanie, w Niemczech poprzedni rzad, socjaldemokratyczny, w wiekszosci skladajacy
                                            sie z ateistow zatwierdzil "Prawo Ochrony Embrionow" wedlug ktorego pozyskiwanie
                                            komorek macierzystych z embrionow jak tez hodowla embrionow sa karalne.
                                            No wiec ja oglaszam, ze moje stanowisko jest przypadkowo zgodne ze stanowiskiem
                                            rzadu Schrödera. W porzadku? :-)

                                            Nad embrionami debatuje ONZ, bo jak powtarzam, jest to kwestia PONADWYZNANIOWA,
                                            podobnie jak inne kwestie jakimi zajmuje sie bioetyka.

                                            Uwazasz, ze ci wszyscy , ateisci , agnostycy, filozofowie, prawnicy, teologowie
                                            sa w ciemie bici popelniaja "merytoryczne bledy" w ocenie czym jest embrion?

                                            Redukcja tego tematu do "KK powinien sie wstydzic", lub automatyczne zajmowanie
                                            pozycji przeciwnej do tej, jaka zajmuja "organizacje chrzescijanskie" jest
                                            pojsciem na latwizne.

                                            Co do Twego pytania nt. jezeli zycie poczete jest tak wazne to dlaczego nie ma o
                                            tym w Biblii odpowiadzialam juz ze jest.
                                            • kan_z_oz Re: czym jest embrion - wikipedia 17.01.07, 02:53
                                              maria421
                                              Kanie, w Niemczech poprzedni rzad, socjaldemokratyczny, w wiekszosci skladajacy
                                              sie z ateistow zatwierdzil "Prawo Ochrony Embrionow" wedlug ktorego pozyskiwanie
                                              komorek macierzystych z embrionow jak tez hodowla embrionow sa karalne.
                                              No wiec ja oglaszam, ze moje stanowisko jest przypadkowo zgodne ze stanowiskiem
                                              rzadu Schrödera. W porzadku? :-)

                                              Nad embrionami debatuje ONZ, bo jak powtarzam, jest to kwestia PONADWYZNANIOWA,
                                              podobnie jak inne kwestie jakimi zajmuje sie bioetyka.

                                              ODP: I na tych etapach ta dyskujsja powinna zostać, bo tylko tam używane
                                              argumenty, które naprawdę mają dobro ludzi na celu. Zauważ,że podobnie do
                                              stanowiska rządu Scheodera czy rządu Hawarda, dyskusja toczyła się tam wokół;

                                              1. problemu naukowców nad efektywnością tejże metody. Innymi słowy w świecie
                                              naukowym jest tylu zwolenników co przeciwników. Względy są etyczne, czyli
                                              pytanie czy my społeczeństwo jesteśmy w stanie skutecznie obwarować to prawnie
                                              aby nie było nadużywane?
                                              2. oraz naukowe; pomimo istnienia tejże metody już od kilku lat i działających
                                              np brytyjskich laboratoriów, nie nastąpił tzw 'przełom', którego nauka
                                              oczekiwała. Nastąpił więc podział wśród nauki; dalej pompować fundusze na
                                              całego? ograniczyć i szukać innych metod czy tylko podtrzymywać projekt na
                                              marginesie i zainwestować w inne możliwości.?
                                              To były dylematy naukowe czy rządowe, nikt nie machał tam embrionem
                                              człowiekiem, oprócz przedstawicieli ugrupowań chrześcijańskich. Widziałam parę
                                              takich dyskusjii w swoim czasie.

                                              Nie spostrzegłam podobieństwa między tym o czym Ty mówiłaś osobiście i opiniami
                                              rządu cytowanymi przez Ciebie - co jest OK. Efekt jest ten sam, tylko inne
                                              argumenty.

                                              Nie spostrzegłam też pobieńswtwa w momencie gdy zaczęłaś wypowiadać opinię w
                                              ramach co mówi na ten temat KK.

                                              Z tego co Ja się orientuję, organizacje chrześcijańskie w pierszej kolejności
                                              propagują wizję embrionu jako człowieka. Ty to potwierdziłaś? Nie wiem już
                                              teraz bo mnie zakręciłaś. Jeśli nie to przepraszam.

                                              Pamiętaj też, że wątek jest o wezwaniu do bojkotu organizacji, która korzysta z
                                              tych metod.
                                              Pytanie powinno więc być; jakie prawo ma jedna organizacja do bojkotowania
                                              drugiej? oczywiście z etycznego/moralnego punktu?
                                              co ma na myśli poprzez bojkot oraz czego konkretnie oczekuje od wyznawców aby
                                              zrobili?
                                              Czy bojkot przyczyni się do awantury między organizacjami i rozleje się na
                                              ludzi?
                                              Jest jedną sprawą wyraźić opinię i propagować własne poglądy a inną wzywać
                                              na 'barykady'.
                                              Dla mnie kojarzenie embrionu z człowiekiem jest również wezwaniem na barykady,
                                              bo niedorzecznośc tego stwierdzenia jak tak oczywista, że nie przyszło mi do
                                              tej pory do głowy, że Ktoś może w to wierzyć.
                                              Być może była to z mojej strony zbyt pochopna konkluzja? nie wiem.

                                              Kan


                                              > sa w ciemie bici popelniaja "merytoryczne bledy" w ocenie czym jest embrion?
                                              >
                                              > Redukcja tego tematu do "KK powinien sie wstydzic", lub automatyczne
                                              zajmowanie
                                              > pozycji przeciwnej do tej, jaka zajmuja "organizacje chrzescijanskie" jest
                                              > pojsciem na latwizne.
                                              >
                                              > Co do Twego pytania nt. jezeli zycie poczete jest tak wazne to dlaczego nie
                                              ma
                                              > o
                                              > tym w Biblii odpowiadzialam juz ze jest.
                                              • kan_z_oz Sprawdziłam 17.01.07, 05:18
                                                dokładnie co mówią osoby na linku o bioetyce zamieszczonym przez Marię;

                                                Nie ma ani słowa o embrionie. Caplan wypowiada się w kwestii etyki klonowania
                                                ludzkiego, któremu nie jest przeciwny tylko uważa, że nie posiadamy
                                                wystarczająco naukowego doświadczenia - zgadzam się w Nim.

                                                Singer mówi; It is wrong to kill an innocent human being; a human fetus is an
                                                innocent human being; therefore it is wrong to kill a human fetus.
                                                Nie wyklucza przy tym możliwości terminacji ciąży i mówa jest o płodzie czyli
                                                co najmniej 4 tygodniowym organiźmie. Embriona ani śladu.
                                                Zasadzniczo nie mam nic przeciwko takiej postawie - jednak zbyt mało informacji.

                                                Inne religie; islam - środki kontrarecepcyjne są OK, aborcja płodu niechętnie
                                                widziana ale uwzględniają, gdy życie matki jest zagrożone ciążą. Ani słowa o
                                                embrionie.

                                                Buddyzm - kontrecepcja OK, aborcja płodu niewykluczona, chociaż nie jest to
                                                widziane jako pożądany środek. Embriona brak.

                                                Podobnie hinduizm, judaizm, kościół anglikański, ewangelistów, metodystów itp.

                                                Wyjątek - jest jeden jedyny - KK. Tu jest 'byt' i życie początkowe oraz embrion
                                                i jego morderstwo.

                                                Przepraszam Mario, ale od czasu do czasu też mi włącza ego i ono nie lubi gdy
                                                Jestem postrzegana jako zupełny 'debil'. Od czasu do czasu, wychodzę z obłoków
                                                i jestem w stanie (jeszcze) wrzucić wyszukiwarkę i sprawdzić co kto mówi.

                                                Pozdrawiam
                                                Kan
                                                • maria421 Do Kana 17.01.07, 09:53
                                                  Krotko, bo musze wyjsc, ale moge wrocic do tematu wieczorem.

                                                  Buddyzm:
                                                  buddhism.about.com/cs/ethics/a/Abortion.htm
                                                  Jak widac rowniez dla buddystow zycie zaczyna sie w momencie poczecia.

                                                  Kanie, ja tez nie lubie byc postrzegana jako "debil", ktoremu sie wmawia ze nie
                                                  mysli wlasna glowa, lecz bezmyslnie powtarza za KK:-)
                                                  Podobnie nie lubie, jak na KK wiesza sie psy za reprezentowanie takich samych
                                                  pogladow jak.... niemiecka partia socjaldemokratyczna:-)

                                                  Ale w koncu nie o to chodzi. Jezeli w czasie dyskusji dowiemy sie czegos wiecej,
                                                  to cala korzysc po naszej stronie.

                                                  • kan_z_oz Re: Do Kana 18.01.07, 10:09
                                                    maria421 napisała:

                                                    > Krotko, bo musze wyjsc, ale moge wrocic do tematu wieczorem.
                                                    >
                                                    > Buddyzm:
                                                    > buddhism.about.com/cs/ethics/a/Abortion.htm
                                                    > Jak widac rowniez dla buddystow zycie zaczyna sie w momencie poczecia.
                                                    >
                                                    > Kanie, ja tez nie lubie byc postrzegana jako "debil", ktoremu sie wmawia ze
                                                    nie
                                                    > mysli wlasna glowa, lecz bezmyslnie powtarza za KK:-)
                                                    > Podobnie nie lubie, jak na KK wiesza sie psy za reprezentowanie takich samych
                                                    > pogladow jak.... niemiecka partia socjaldemokratyczna:-)
                                                    >
                                                    > Ale w koncu nie o to chodzi. Jezeli w czasie dyskusji dowiemy sie czegos
                                                    wiecej
                                                    > ,
                                                    > to cala korzysc po naszej stronie.
                                                    >
                                                    ODP: Marysiu, też krótko bo dopiero wróciłam. Masz rację - embrion to człowiek.

                                                    Dowidzenia
                                                    Kan
                                                  • maria421 Re: Do Kana 18.01.07, 12:49
                                                    kan_z_oz napisała:


                                                    > ODP: Marysiu, też krótko bo dopiero wróciłam. Masz rację - embrion to
                                                    człowiek.

                                                    .... w jego najwczesniejszej fazie rozwoju.
                                                  • lucja7 bioetyka 19.01.07, 07:01
                                                    No a co z ta bioetyka? Czy ona ma kolory narodowe, czy tez
                                                    wylacznie "szrederowskie" i ponadwyznaniowe?
                                                    Zaznaczam ze bioetyka w kolorach granatowo-bialo-czerwonych pozwala prowadzic
                                                    badania na embrionach.
                                                  • jutka1 Re: bioetyka 19.01.07, 08:57
                                                    Przepraszam, ale scurvie.
                                                    Snilas mi sie. Bardzo ciekawa historia. :-)))
                                                  • lucja7 Re: bioetyka 19.01.07, 09:18
                                                    Ja zle spie ostatnio, od kilku dni jestem ciagle spozniona, usypiam i mysle o
                                                    pracy, budze sie wystraszona, nawet nie wiem czy snie...
                                                  • jutka1 Re: bioetyka 19.01.07, 09:24
                                                    Stresy?...
                                                    Juz niedlugo odpoczniesz na pustyni, wytrzymaj jeszcze troche.
                                                    :-)
                                                  • lucja7 Re: bioetyka 19.01.07, 09:53
                                                    Stresy, decyzje sa niezupelnie takie jakbym chciala, zblizaja sie wybory
                                                    miejskie (sa juz za poltora roku) co czyni ze merowie miast robia wszystko zeby
                                                    byc wybranymi, co znaczy konkretnie kompromisy, unikanie konfliktu za wszelka
                                                    cene, robienie na pokaz (ze robie), oswiadczenia ze ja, mer, jestem z wami,
                                                    mieszkancami a nie tam z jakimis wyuzdanymi luksusami na kanapie (zartuje,
                                                    zartuje, ale cos mi to przypomina...)

                                                    Tym razem nie na pustyni, a glownie w Marrakeshu ktore jest miastem marzeniem.
                                                    Piekne ogrody, palace stare i nowe.
                                                  • jutka1 Re: bioetyka 19.01.07, 10:12
                                                    Mnie tez cos to przypomina :-)))

                                                    Zazdroszcze troche Marrakeshu, ale nie powinnam, wszak w niedziele wieczorem
                                                    bede juz w Neapolu, potem w Avellino, plus dzien na Capri. Odpoczne mniej, bo to
                                                    praca, ale "zmienie powietrze" ;-)))

                                                    Trzymaj sie i nie daj sie. Wakacje juz niedlugo. :-)
                                                  • lucja7 Re: bioetyka 19.01.07, 11:55
                                                    Podroze podrozami, ale ja przeczytalam ostatnie wypowiedzi ktore sa mniej albo
                                                    wiecej zwiazane z zadanym tematem wstydu.
                                                    Skrzyknieto mnie rowniez ze temat jest ponadwyznaniowy, z czym przeciez sie
                                                    absolutnie zgadzam i wlasnie z tego powodu szokuje mnie pozycja kk, a glownie
                                                    jego nawolywanie publiczne do bojkotu zrzutki na nauke wogole!!!

                                                    Poczytalam sobie tez o bioetyce. Nie tej kk, lecz kraju w ktorym zyje.

                                                    I coz sie okazuje? Okazuje sie ze jednak prawo w tym kraju nadaza za np
                                                    rozwojem nauki.

                                                    Otoz:

                                                    - prawa bioetyki, majace na celu ochrone fizyczna ochrone czlowieka, powstaly
                                                    tu w roku 1953,

                                                    - niewiele sie w nich zmienilo do roku 1994, kiedy to okreslaja one prawnie
                                                    zasady przeszczepow organow ludzkich, konserwacji tych organow oraz reguluja
                                                    sposoby sztucznego (wole asystowanego) zapladniania. Poprawki z roku 1994
                                                    zabraniaja studia naukowe na embrionach ludzkich, klonowanie ludzkie,
                                                    pozwalaja jednak na przechowywanie embrionow w zamrazalnikach.

                                                    - 1999: propozycja przez Rade Panstwa dla rzadu majaca na celu udzielenie
                                                    pozwolenia na badania naukowe na embrionach zamrozonych, w celu rozwijania
                                                    mozliwosci terapii chorob ciezkich i czesto nieuleczalnych,

                                                    - 2000: rzad adoptuje te propozycje i przedstawia ja w parlamencie,

                                                    - 2001: Narodowy Komitet Etyki wyraza swoja zgode na powyzsza propozycje.
                                                    Narodowa Komisja Praw Czlowieka wyraza zgode, zastrzegajac ze badanie te moga
                                                    byc mozliwe pod warunkiem ze beda prowadzone na embrionach "nadliczbowych"
                                                    (tych ktorych za duzo),

                                                    - 2002: modyfikacja prawa bioetyki przeglosowana w Parlamencie, w pierwszej
                                                    turze: pozwolenstwo na badania naukowe na embrionach "nadliczbowych" i
                                                    bez "projektu rodzinnego", jak rowniez na kreacje embrionow do celow naukowych.

                                                    To tyle jesli chodzi o strone wlasnie ponadwyznaniowa, poniewaz wyznaniowa ma
                                                    sie do nauki jak piesc do oka, ale to wiem juz nie od dzisiaj.
                                                    Uwazam tez ze francja jest krajem praworzadnym (o konkretnym prawie mowa
                                                    wyzej), a publiczna agitka kk do bojkotu (bo to o to przeciez chodzi) w
                                                    nieczestym momencie narodowej autentycznej solidarnosci jest postawa z epoki
                                                    kamienia lupanego.
                                                  • maria421 Re: bioetyka 19.01.07, 15:49
                                                    Lucjo, rozumiem wobec tego cale Niemcy, Wlochy, USA powinny sie wstydzic, ze nie
                                                    ida za rozwojem nauki?:-)
                                                    Musze Cie jednak zasmucic, ze Brytyjczycy jeszcze szybciej niz Francuzi ida za
                                                    rozwojem nauki. Wlasciwie nie ida za nim, lecz sami go tworza. Maja juz patent
                                                    na klonowanie embrionow. Rowniez ludzkich.

                                                    Z pewnoscia jest to postep nauki. Bomba atomowa tez nim jest.


                                                  • lucja7 Re: bioetyka 19.01.07, 19:16
                                                    Ja nie mowie ze "cale Niemcy, Wlochy....................."
                                                    Ja nie mowie ze Ktos szybszy.........................
                                                    Ja nie mowie kto tworzy.................

                                                    Ja mowie o tym kto przeciwstawia sie nauce, a wkonkretnym wypadku o ktorym
                                                    pisze jest to francuski kk. Nic wiecej.
                                                    Odpowiedzialam ci rowniez ze bioetyka, o ktorej tak wielce sie rozpisalas
                                                    niby "ponadwyznaniowo" jest taka jaka sobie zyczymy, nespa?
                                                    I nie ma sie tu co roztkliwiac. Trzba byc konkretnym i trzymac sie faktow, moja
                                                    droga.
                                                    Powtarzam: mowie o francuskim prawie, w kraju laickim i pozycjo kk wobec
                                                    dobroczynnej akcji.
                                                  • maria421 Re: bioetyka 20.01.07, 10:58
                                                    Lucjo, bioetyka, moim zdaniem, ma sie do etyki tak jak marsz wojskowy do muzyki.
                                                    Ale jest ona w dzisiejszym swiecie nieodzowna i poniewaz dotyczy calego gatunku
                                                    ludzkiego, musi byc ponadwyznaniowa, ponadswiatopogladowa w sensie ze musi byc
                                                    tworzona przez przedstawicieli wszystkich wyznan czy swiatopogladow. Okazuje sie
                                                    zreszta, ze ludzie o bardzo roznych swiatopogladach maja identyczne poglady w
                                                    roznych kwestiach bioetycznych. I tak wlasnie niemieccy socjaldemokraci i
                                                    Zieloni maja w kwestii embrionow takie samo zdanie jak niemiecka chadecja, jak
                                                    KK i protestanci.

                                                    We Francji prawo dozwala na eksperymenty na embrionach i uwazasz, ze jest to
                                                    wyrazem podazania za nauka. Uwazasz, ze KK we Francji sprzeciwiajac sie tej
                                                    pozycji przeciwstawia sie nauce. Tertium non datur? Albo popierasz nauke, czyli
                                                    popierasz francuskie prawo dot. embrionow, albo ... powinienes sie wstydzic?

                                                    Nie ma zadnego miejsca na watpliwosci?

                                                    Nauka jest czasem jak z gumy. W III Rzeszy naukowo udowodnili wyzszosc rasy
                                                    germanskiej nad innymi rasami. Naukowo byla tez udowodniona wyzszosc ekonomii
                                                    socjalistycznej nad ekonomia kapitalistyczna... I jeszcze nawet z tej ekonomii
                                                    socjalistycznej egzamin zdawac musialam...
                                                  • fedorczyk4 Re: bioetyka 20.01.07, 11:50
                                                    Ale Mario nie mozna porownywac nieporownywalnego. III Rzeszy i bomby atomowej
                                                    do klonowania embrionow, bo wszystko jest wzgledne i zalezy od tego kto sie
                                                    czym i jak posluguje. Jesli by isc za Twoim mysleniem to nalezaloby zastopowac
                                                    caly postep w imie ewentualnego zlego zastosowania. Badania nad rozszczepieniem
                                                    atomu daly nie tylko bombe atomowa. Pamietaj o tym. To nie sam fakt badan a ich
                                                    pozniejsze zastosowanie powinny podlegac ograniczeniom. Akurat Francja, miedzy
                                                    innymi dzieki takiemu a nie innemu prawu, znajduje sie na czele panstw w
                                                    ktorych dokonuje sie niezwyklych postepow w leczeniu schorzen nietypowych. Nie
                                                    twierdze ze inne kraje powinny sie wsydzic, ale moze przemyslec efekty badan i
                                                    ich zastosowanie.
                                                  • maria421 Re: bioetyka 20.01.07, 22:01
                                                    fedorczyk4 napisała:

                                                    > Ale Mario nie mozna porownywac nieporownywalnego. III Rzeszy i bomby atomowej
                                                    > do klonowania embrionow, bo wszystko jest wzgledne i zalezy od tego kto sie
                                                    > czym i jak posluguje. Jesli by isc za Twoim mysleniem to nalezaloby zastopowac
                                                    > caly postep w imie ewentualnego zlego zastosowania. Badania nad rozszczepieniem
                                                    >
                                                    > atomu daly nie tylko bombe atomowa. Pamietaj o tym. To nie sam fakt badan a ich
                                                    >
                                                    > pozniejsze zastosowanie powinny podlegac ograniczeniom. Akurat Francja, miedzy
                                                    > innymi dzieki takiemu a nie innemu prawu, znajduje sie na czele panstw w
                                                    > ktorych dokonuje sie niezwyklych postepow w leczeniu schorzen nietypowych. Nie
                                                    > twierdze ze inne kraje powinny sie wsydzic, ale moze przemyslec efekty badan i
                                                    > ich zastosowanie.

                                                    Oczywiscie ze przesadzilam. Ale po to wlasnie mamy rozne komisje bioetyczne, aby
                                                    nie dac sie zaslepic "postepem nauki", aby przemyslec i zdecydowac na ile mozemy
                                                    sie posluzyc nauka do naszych wlasnych celow, zeby przewidziec jakie beda
                                                    konsekwencje naszych decyzji w poszczegolnych kwestiach.
                                                  • lucja7 Re:etyka dyskusji 20.01.07, 16:27
                                                    Moja droga, powiedz ty mi jasno o co tobie chodzi w koncu. Krecisz, krecisz by
                                                    powiedziec ze embrion to czlowiek, ze przerywanie ciazy to morderstwa i inne
                                                    chuju muju.
                                                    Ja nie wartosciuje poszukiwan naukowych fundamentalnych, wiem ze one sa
                                                    niezbedne i to mnie interesuje, ja nie licze liczby patentow (nie wiem poza tym
                                                    co to znaczy "patent brytyjski", to nie mistrzostwa swiata) wg podzialow
                                                    administracyjnych, cieszy mnie ze sa, bo wiem ze jest cos nowego....
                                                    Twoj przyklad bomby atomowej mowi wiele. Jest to przyklad do czego prowadzi
                                                    nauka, nespa?
                                                    Ale sluchaj, od kk sa jeszcze lepsi. Sa sekty ktore wogole ignoruja szkoly i
                                                    nie maja pozniej idiotycznych problemow z wyzszymi naukami i innymi bioetykami.
                                                    Oni bomby atomowej pewno na nas nie zrzuca!
                                                    Wyjechalas mi tu z bioetyka, etyka, ponadwyznaniami, bombami....autorytatywnie
                                                    wypisujac banialuki wyssane z palca. W sposow ewidentny czerpiesz informacje na
                                                    goraco z jakichs encyklopedii. Co to za etyka? mam nadzieje ze masz jeszcze
                                                    czas na myslenie osobiste, bo powtarzam, nie jest zadnym przypadkiem ze myslisz
                                                    jak dzielni obroncy dogmy kk.

                                                    Podobny problem poruszyl CJ na watku o jakims debilu "ponadwyznaniowym" z
                                                    polskiego Ministerstwa Oswiaty. On tez sie nie powoluje na kk, skadze.
                                                    On wie ze tak powinno byc i czesc. Zapomnial juz ze byl kapany w tej kulturze
                                                    od czasu embriona i juz tego nie wie.

                                                    Wiesz co mysle o wszelkiej masci fundamentalistach, integrystach i faszystach.
                                                    I wstyd bylby dla ludzkosci gdyby tacy wlasnie ustalali nam limity, prawa i
                                                    zasady wspolzycia (jak Niemcy 3ciej Rzeszy, jak mowisz).
                                                    Etyka nas przezyje, bioetyka nas przezyje, a mnie idzie o to ze etyka jest
                                                    rzecza umowna, co juz tu napisalam. Ksiadz ustalal jej kryteria do 18go wieku,
                                                    dzis, w krajach normalnych, robi to parlament prawodawczy.

                                                    Co do Niemcow, o ktorych jednosci etycznej piszesz, czy obecnej, czy tej sprzed
                                                    kilkdziesieciu lat, coz, ta kurewska pruska spuscizna ma ciagle swoja role w
                                                    tym narodzie "bez ziemi".

                                                    A jesli ci sie zechce odpowiedziec to prosze ustosunkuj sie do tego co pisze a
                                                    nie do tego co ty mi masz ochote wmawiac ze napisalam. Bo za kazdym razem bede
                                                    cie nazywala klamczuszkiem...
                                                  • maria421 Re:etyka dyskusji 20.01.07, 22:17
                                                    Etyka dyskusji wymaga przede wszystkim poszanowania dla rozmowcy, a to objawia
                                                    sie m.inn, w nieuzywaniu wulgaryzmow.

                                                    Jezeli wiec w rozmowie ze mna zrezygnujesz z uzywania slow, ktorych ja w
                                                    rozmowie z Toba nie uzywam, to bedziesz mogla mowic o etyce dyskusji.

                                                    O co mi chodzi? Po raz kolejny wyjasniam: chodzi mi o to, ze w kwestii badan nad
                                                    embrionami istnieja sprzeczne stanowiska i ze takie samo stanowisko moga
                                                    zajmowac w tej kwestii osoby o rozniacych sie od siebie swiatopogladach. W tej
                                                    kwestii nie ma jednej racji wobec tego NIKT nie powinien sie wstydzic, ze
                                                    reprezentuje taki, a nie inny poglad. Ostatecznie mamy przeciez pluralizm
                                                    swiatopogladowy, czy nie Lucjo?

                                                    W ramach tego pluralizmu swiatopogladowego nawet KK ma prawo protestowac wobec
                                                    czegos, co jest zgodne z prawem.
                                                    Obroncy zwierzat maja prawo protestowac przeciw legalnym polowaniom, zwiazki
                                                    zawodowe maja prawo protestowac przeciw legalnym zwolnieniom , Zieloni maja
                                                    prawo protestowac przeciw legalnym planom zbudowania nowej elektrowni atomowej a
                                                    KK ma prawo protestowac przeciw zbiorkom na badania na embrionych.

                                                    No i oczywiscie Ty masz prawo wypisywac, ze KK powinien sie wstydzic, a ja mam
                                                    prawo pisac ze taki protest nie jest powodem do wstydu.

                                                    Czy teraz juz wszystko jasne, Lucjo?
                                                  • kan_z_oz 2005 EUROPEAN MOLECULAR BIOLOGY ORG. 21.01.07, 14:20
                                                    Przepraszam, że po angielsku ale temat jest stary, nudny i szkoda mi czasu na
                                                    tłumaczenie.
                                                    W skrócie; opinie poszczególnych religii na temat embrionalnych eksperymentów
                                                    Judaizm, buddyzm oraz hinduizm nie uważają embriona za życie ludzkie w
                                                    przeciwieństwie do konserwatywnych ugrupowań chrześcijańskich.
                                                    Islam zezwala na badania embrionalne do 40 dnia po zapłodnieniu.

                                                    Tekst w oryginale poniżej jest wg Europejskiej Organizacji Biologii
                                                    Molekularnej z 2005 roku.
                                                    Link;
                                                    stlib.gd.cn/oldversion/newtech/bio/qwrd04/cell03/050413.pdf
                                                    Podobnych artykułów jest wiele, jeśli ktoś chce znaleść.

                                                    Whereas conservative Christian groups,
                                                    particularly in the USA, regard a fertilized
                                                    oocyte as human life that must not be
                                                    destroyed for any purpose, more pragmatic
                                                    Christians allow research with human
                                                    embryos up to 14 days old. By contrast,
                                                    Judaism, Islam and Buddhism do not
                                                    regard an embryo as human life. Most
                                                    Jewish scholars, for example, do not regard
                                                    a human embryo as sacrosanct until the
                                                    fourth month of pregnancy (Reichhardt et al,
                                                    2004; Schicktanz et al, 2003). Similarly,
                                                    many Islamic theologists would permit
                                                    research on embryos until the 40th day
                                                    after conception. These religious and moral
                                                    views are also reflected in national laws: at
                                                    present, Israel allows research using surplus
                                                    embryos from IVF provided that both
                                                    parents have given their consent. This has
                                                    allowed Israeli researchers to establish several
                                                    human stem-cell lines (Revel, 2003),
                                                    which are registered in an international
                                                    database established by the US National
                                                    Institutes of Health (Bethesda, MD, USA).
                                                    Although religious beliefs were very
                                                    influential in the early stages of the
                                                    embryonic-stem-cell controversy, scientific
                                                    arguments are slowly becoming more
                                                    important when creating or revising national
                                                    laws to regulate the use of human embryos
                                                    for research. In addition, the potential economic
                                                    aspects of developing new stem-cellbased
                                                    therapies have become important
                                                    arguments in countries that want to take
                                                    leading roles as knowledge-based economies
                                                    (Marcus Evans Life Sciences, 2005).

                                                    Duskusję na temat embriona uważam za wyczerpaną i spóźnioną o 5 lat.

                                                    Kan
                                                  • lucja7 Re:etyka dyskusji 21.01.07, 16:05
                                                    Jesli chodzi o ublizanie, to sobie tego nie oszczedzasz!

                                                    Jesli chodzi o temat zaproponowany i twoja obecna odpowiedz, jest coraz mniej
                                                    jasne. Bo ze sa roznice zdan i beda prawdopodobnie jeszcze dlugo, jest to
                                                    oczywiste.
                                                    Ale nie byloby w tej dyskusji problemu, gdybys twoj ostatni wpis napisala na
                                                    poczatku. Wolalas natomiast przekonywac (nie wiem po co) ze bioetyka zabrania,
                                                    ze moralnosc zabrania, ze embrion, ze szreder, ze Niemcy, ze wszystko ponad.
                                                    Wszystkie te "argumenty" padly jak karciany zamek.
                                                    Twierdze ze kk uporczywie odrzuca postep nauki i to w imie wylacznie dogmy i
                                                    checi stania na strazy moralnosci owieczek i ze w zwiazku z tym pozwala sobie
                                                    na ponura propagande na placu publicznym.
                                                    Mowie tez ze hipokryzja ma swoje granice, a ustalenie limitow nie nalezy do
                                                    administracji koscielnej. Administracja koscielna ma mnostwo pracy przed soba
                                                    by moc zaczac dawac lekcje moralnosci. I np od momentu gdy ta administracja
                                                    bedzie mogla zakladac rodziny i nie grzac kucharek koscielnych po katach, nie
                                                    plodzic dzieci polsierot, itd...itd, moze bedziemy mogly tu o czyms rozmawiac.

                                                    To co piszesz jest kopia myslenia integrystow jak najbardziej przyziemnych. A
                                                    twoj sposob dyskusji, gdzie wmawiasz komus to czego ten ktos nie powiedzial,
                                                    bez ciaglosci logicznej, gdzie zadasz dowodow tylko po to by je osadzac, sama
                                                    nie dajac zadnych, odbiega od zasad przyjetej etyki. Po prostu krecisz i,
                                                    przyznaje bez bicia, nie znosze tego.

                                                    Dobrze ze ci sie przynajmniej przypomniala uwaga Jutki do ciebie o roznicach
                                                    swiatopogladu. Ale to nie jest, niestety, twoje.

                                                    Nie zapytam czy jasne.
                                                  • maria421 Re:etyka dyskusji 21.01.07, 16:48
                                                    Lucjo , tak dlugo, jak Ty bedziesz uwazala, ze Ty najlepiej wiesz kto kiedy i za
                                                    co ma sie wstydzic, nie bedzie zadnej dyskusji.
                                                    Ani etycznej ani nieetycznej.

                                                    To co piszesz jest kopia myslenia totalitarystow i to jak najbardziej
                                                    przyziemnych. A Twoj sposob dyskusji gdzie wmawiasz komus, ze powinien sie
                                                    wstydzic, kiedy Ty sie wstydzisz, i wolac "Wstyd" kiedy Ty wolasz "Wstyd" jest
                                                    ... zenujacy....
                                                  • lucja7 Szpitale szwedzkie i Polki 24.03.07, 16:23
                                                    Szpitale i kliniki szwedzkie sa otwarte dla Polek chcacych przerwac niechciana
                                                    ciaze. Zasady i detale przyjecia w szpitalach szwedzkich byly poddane
                                                    glosowaniu w szwedzkim parlamencie, gdzie twierdzi sie ze jest niedopuszczalne
                                                    by przeprowadzano zabiegi bez przestrzegania elementarnych zasad higieny
                                                    (aktualnie ok 80 tysiecy takich zabiegow w Polsce rocznie).

                                                    Wielki wstyd polskiemu prawodawstwu, polskiej zacofanej swiadomosci,
                                                    traktowaniu kobiet w Polsce. Wielki wstyd dla Polski!
                                                  • fedorczyk4 Re: Szpitale szwedzkie i Polki 24.03.07, 16:35
                                                    Niestety. Wstyd.
                                                  • jutka1 Re: Szpitale szwedzkie i Polki 24.03.07, 17:43
                                                    Ano.
                                                  • asia.sthm Re: Szpitale szwedzkie i Polki 24.03.07, 21:13
                                                    Hej, Szwecja ma pewien dlug do splacenia.
                                                    Przyszedl czas. Sledzilam te debate i prawie wszyscy jednomyslnie sie zgadzaja.
                                                    Nie wiem jak to ma w paktyce ubezpieczeniowej funkcjonowac...ale trzymam
                                                    kciukasy.
                                                  • kan_z_oz Re: Szpitale szwedzkie i Polki 26.03.07, 04:39
                                                    asia.sthm napisała:

                                                    > Hej, Szwecja ma pewien dlug do splacenia.
                                                    > Przyszedl czas. Sledzilam te debate i prawie wszyscy jednomyslnie sie
                                                    zgadzaja.
                                                    > Nie wiem jak to ma w paktyce ubezpieczeniowej funkcjonowac...ale trzymam
                                                    > kciukasy.

                                                    ODP: A mnie cieszy co Szwedzi próbują zrobić.
                                                    No więc można wyjść poza utarte stereotypy i zrobić coś, co z punktu widzenia
                                                    ekonomii czy stosunków politycznych między RP/Szwecją jest mało poprawne ale za
                                                    to jak cieszy??

                                                    Kan
                                                  • fedorczyk4 Re: Szpitale szwedzkie i Polki 26.03.07, 07:24
                                                    asia.sthm napisała:

                                                    > Hej, Szwecja ma pewien dlug do splacenia.
                                                    > Przyszedl czas. Sledzilam te debate i prawie wszyscy jednomyslnie sie
                                                    zgadzaja.
                                                    > Nie wiem jak to ma w paktyce ubezpieczeniowej funkcjonowac...ale trzymam
                                                    > kciukasy.

                                                    Chodzi Ci o Potop?:-)
                                                    Mnie też cieszy że chcą i mogą.
                                                  • asia.sthm Re: Szpitale szwedzkie i Polki 26.03.07, 10:15
                                                    > Chodzi Ci o Potop?:-)

                                                    Cos w tym rodzaju ;)
                                                    W latach 50-60-tych i kawalek 70-tych Szwedki udawaly sie po ratunek do PRL-u.
                                                    Wszyscy o dziwo to pamietaja i nie moga zrozumiec dlaczego teraz tak
                                                    drastycznie sie w PL odmienilo.
                                                  • lucja7 Zeby zrozumiec Polske 26.03.07, 14:10
                                                    Zeby ja zrozumiec trzeba dobrze zakasac rekawy.
                                                    Nie jestem pewna czy o tym juz nie wspomnialam kiedys, ale przypomne. Otoz
                                                    bylam jedna z osob "oddelegowanych" do przyjecia grupy architektow
                                                    skandynawskich w Warszawie i przy okazji do oprowadzenia ich po ciekawych
                                                    zakatkach stolicy. Wtedy, miejscem glownym wizyt byl Zamek Krolewski, w
                                                    budowie. I usmielismy sie gdy ci Szwedzi i Norwegowie nie mogli sie nadziwic ze
                                                    w Polsce jest krol i jak on sie ma do komunizmu. To krol tez komunista?
                                                    ;-)))
                                                  • jutka1 Re: Zeby zrozumiec Polske 26.03.07, 15:29
                                                    Oczywiscie, ze krol moze byc komunista. Krol Macius Pierwszy na przyklad. Aaaaa,
                                                    nie, on byl republikaninem. Sorry. :-)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka