Dodaj do ulubionych

kraj moich marzen

27.01.07, 19:05
gdybyscie mogli wybrac swoje miejsce urodzenia, w jakim kraju byloby to?
Moim marzeniem sa prawie od zawsze Wlochy. Kraj piekny, wspaniale gory,
rownie piekne plaze, malarstwo, rzezby, architektura, wykopaliska.
Fantastyczna kuchnia, wspaniale wina. Ludzie zyjacy na luzie, z poczuciem
humoru. Jak to powiedzial moj znajomy: Wloch nawet jak cie oszuka w knajpie,
to robi to z niesamowitym wdziekiem.
A gdzie Wy sie urodzicie nastepnym razem?
Obserwuj wątek
    • maria421 Re: kraj moich marzen 27.01.07, 19:42
      ewa553 napisała:

      > gdybyscie mogli wybrac swoje miejsce urodzenia, w jakim kraju byloby to?
      > Moim marzeniem sa prawie od zawsze Wlochy. Kraj piekny, wspaniale gory,
      > rownie piekne plaze, malarstwo, rzezby, architektura, wykopaliska.
      > Fantastyczna kuchnia, wspaniale wina. Ludzie zyjacy na luzie, z poczuciem
      > humoru. Jak to powiedzial moj znajomy: Wloch nawet jak cie oszuka w knajpie,
      > to robi to z niesamowitym wdziekiem.
      > A gdzie Wy sie urodzicie nastepnym razem?

      Powiedz gdzie Ty sie we Wloszech urodzisz, to ja kolo Ciebie:-)
      Tylko zaznaczam ze ma to byc od Rzymu w gore, najlepiej po zachodniej stronie w
      gore.
      Zaznaczam tez ze nastepnym razem chce sie bardzo wysoko urodzic (nie mam tu na
      mysli pietra kliniki polozniczej), i miec palac albo i wyspe
      www.lago-maggiore-urlaub.de/bildergalerie_fotogalerie/borromaeische_inseln/
      • ewa553 Re: kraj moich marzen 27.01.07, 19:48
        owszem, owszem dokladnie w tej okolicy i w takiej rodzinie mam zamiar sie
        pojawic:)))) Nie mam zamiaru pracowac, tylko delektowac sie zyciem wloskim.
        A co powiesz o jakims patrycjuszowskim palacu na skraju Rzymu? witaj sasiadko!
        • maria421 Re: kraj moich marzen 27.01.07, 20:09
          ewa553 napisała:

          > owszem, owszem dokladnie w tej okolicy i w takiej rodzinie mam zamiar sie
          > pojawic:)))) Nie mam zamiaru pracowac, tylko delektowac sie zyciem wloskim.
          > A co powiesz o jakims patrycjuszowskim palacu na skraju Rzymu? witaj sasiadko!

          Problem w tym, ze one sa chyba raczej w miescie, a nie na skraju.
          No ale nic to, mozna miec do tego jeszcze zameczek poza miastem:-)


    • bella-donna Re: kraj moich marzen 27.01.07, 21:23
      ewa553 napisała:

      > gdybyscie mogli wybrac swoje miejsce urodzenia, w jakim kraju byloby to?


      ja, tak w ogole to chcialabym urodzic sie po raz drugi, gdzie,
      niewazne i tak znalazlabym sobie przystan, ktora pozwolilaby mi
      na szukanie mojego miejsca na swiecie...:))))
      bylas na poludniu Wloch ?
    • blues28 Re: kraj moich marzen 28.01.07, 07:46
      Pomarzyc dobra rzecz. Ale zamiast sie urodzic jeszcze raz, to wolalabym móc
      zrealizowac marzenia za tego zycia ;-) Zakladajac, ze nie mam zadnych trosk
      finansowych, a wrecz przeciwnie, zima pomieszkiwalabym w malowniczej
      miejscowosci alpejskiej a latem przenosilabym sie (jeszcze nie
      zdecydowalam:)))) do Normandii albo nad Lago Como.
      A przez reszte pór roku podrózujac! Po wszystkich kontynentach!
    • luiza-w-ogrodzie Re: kraj moich marzen 29.01.07, 00:45
      ewa553 napisała:

      > gdybyscie mogli wybrac swoje miejsce urodzenia, w jakim kraju byloby to?

      Jak to gdzie? W Australii. Zaznaczam ze Wloch nie widzialam, ani Francji, ktora
      jest na pierwszym miejscu w rankingu stylu zycia wg magazynu "International Living" -
      zaraz przed Australia.

      Australia jest moja ojczyzna z wyboru, jest tu wszystko co lubie i co mi jest
      potrzebne, wiec chcialabym tu pozostac we wszystkich nastepnych zyciach.

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • lucja7 Re: kraj moich marzen 29.01.07, 10:18
        Mnie neci strasznie poludniowy zachod, ale dopiero po 80tce ;-))),
        a konkretniej:
        - Aquitaine: Landes, Pyrénées Atlantiques, Dordogne,
        - Midi-Pyrénées: Haute-Garonne, Hautes-Pyrénées,
        - Languedoc-Roussillon: Pyrénées-Orientales.
        Mowie oczywiscie o poludniowym zachodzie Francji, o pejzazach, miastach,
        winach, jedzeniu, sposobie zycia i wogole kulturze zycia.

        A takie miasta jak Bergerac w Dordonii, Bayonne w Pirenejach Atlantyckich, czy
        Céret w Pirenejach Wschodnich, powinny zostac ogloszone cudami swiata.

        Poki co Paryz mi wystarcza w zupelnosci, w koncu jest w centrum zycia, ze sie
        tak wyraze wulgarnie, aktywnego.
        • kan_z_oz Re: kraj moich marzen 29.01.07, 10:26
          W chwili obecnej mieszkam w miejscu, które naprawdę mi się podoba.
          Jeśli znajdę inne, bardziej odpowiednie to nie tylko się tam przeprowadzę ale
          też napiszę, że znalazłam miejsce gdzie podoba mi bardziej.

          Może jest to nudne, ale po kilkunastu przeprowadzkach oraz mieszkaniu od wsi,
          małego miasteczka, dużego miasta jestem coraz bardziej wybiórcza i
          konserwatywna co do ocen.
          Mówiąc to, mam nadzieję, że gdzieś tam istnieje to coś, chociaż bardzo lubię
          Sydney to w 100% nie mogę powiedzieć, że to jest to.

          Kan
          • icaro Re: kraj moich marzen 29.01.07, 16:21
            Midi-Pyrénées: Haute-Garonne, Hautes-Pyrénées

            +++++++++++++++++++
            rowniez mi sie podoba :)

            a tak swoja droga nie wiem czy kiedys dojade do Perth,ktore to miasto moglo byc
            moim,no,ale sytuacja sie zmienila i zostalem w hiszpanii...
    • swiatlo Żartujesz! 29.01.07, 18:50
      ewa553 napisała:

      > gdybyscie mogli wybrac swoje miejsce urodzenia, w jakim kraju byloby to?
      > Moim marzeniem sa prawie od zawsze Wlochy. Kraj piekny, wspaniale gory,
      > rownie piekne plaze, malarstwo, rzezby, architektura, wykopaliska.
      > Fantastyczna kuchnia, wspaniale wina. Ludzie zyjacy na luzie, z poczuciem
      > humoru. Jak to powiedzial moj znajomy: Wloch nawet jak cie oszuka w knajpie,
      > to robi to z niesamowitym wdziekiem.

      Jezus Maryja, takich bzdur to nie pamiętam. Do tego dochodzi jeszcze lazurowe
      niebo i Druppi.
      Brudny kraj, bałaganiarski do granic, burdel na każdym kroku kompletny. Ludzie
      napuszeni i aroganccy - takie głupie, puste i zarozumiałe gnypki. Do tego
      podstępni i sekciarscy.
      Połącz wysokie mniemanie o sobie z bezdenną głupotą i pustotą a dostaniesz
      Włocha. Umydlonego, uperfurmowanego i wylizanego w białym gazrniturze durnia.
      Albo śmierdzącego rybą, nieogolonego, hałaśliwego, obleśnego i lubieżnego
      grubasa.
      A zarówno jeden jak i drugi bez problemu wsadzi ci nóż w plecy.
      A kobiety to takie zdradliwe jędze, równie hałaśliwe i wypacykowane do granic
      ohydy.
      • lucja7 Re: Żartujesz! 29.01.07, 19:01
        Dobrze ze ktos sie obudzil i zareagowal.
        Ja tez mialam juz dosc tego sosu pomidorowego, ale nie smialam nic powiedziec
        bo znow by bylo. Bowiem juz samo Sorrento, albo inne Capri powinno juz powalac
        na kolana.
        Przeciez to wszystko stalo sie, dokladnie jak mowi Swiatlo, kloaka turystyki,
        miejscem "wczasow" panny Krysi w jej Polonezie na kampingu. Brod, smrod i
        ubostwo. Zgroza.
        Niesmialo pisalam tu kiedys o Rzymie, ze sie wzial i zatkal, ze nie
        funkcjonuje, ze jest to kraj dzis zatkany, ale nie chcialam sie sprzeciwiac
        nieodpowiedzialnym turystkom niemieckim, w ich kwiczacym zachwycie; no ale jak
        sie zyje w Germanii, to nawet rozlozona Italia moze wydac sie rajem....

        Brawo, Swiatlo za czlowieczy odruch zdrowego rozsadku!

        ;-)))
        • ewa553 Re: Żartujesz! 29.01.07, 19:34
          Zachowujecie sie jak grubianskie chamy. Ja sobie tu marze, wspominam itd., a Wy
          z wiaderkiem pomyj na mnie. Ty Lucjo wiadomo - snobka, ktorej sie wydaje ze
          Francja, a szczegolnie Paryz, to pepek swiata. A Ty Swiatlo czytasz
          trzeciorzedna literature, stad Twoje wyobrazenie o Wlochach i Wloszech.
          Albo Cie potraktowali tak jak Niemcy, bez nalezytego zachwytu i uznania
          Twoich.. no wlasnie, czego?
          Jestem nieodpowiedzialna turystka niemiecka? Pieprze Cie Lucjo.
          i wogole mam w dupie dalsze forumowanie.
          • swiatlo Re: Żartujesz! 29.01.07, 19:41
            ewa553 napisała:

            > Jestem nieodpowiedzialna turystka niemiecka? Pieprze Cie Lucjo.
            > i wogole mam w dupie dalsze forumowanie.

            Jezus Maryja, Ewo nie obrażaj się. Przecież ja złego słowa o Tobie nie
            powiedziałem. Ja tylko staram się sprostować Twój stereotyp o Włoszech jaki
            podałaś w swoim poście. Bowiem musisz przyznać że Twój post jest w takim samym
            stopniu stereotypowy jak i mój post. Na Twój stereotyp odpowiedziałem swoim.
            Na lazurowe niebo i szarmanckiego Druppiego odpowiedziałem obleśnym, głupim i
            hałaśliwym tłuściochem. I jedno jak i drugie jest w takim stopniu nieprawdą.
            Poza tym rozchmurz się, nikt tu nie zamierzał pisać nić personalnego. Ot tak
            sobie gadamy o dupie maryni..
            • ewa553 Re: Żartujesz! 29.01.07, 19:47
              o dupie maryni to my dwoje rozmawiamy, capisco? i najdalej po tym co pisalysmy
              z Maria moglbys sie zorientowac, ze to pol zartem, pol serio. Ja naprawde
              kocham Wlochy i Wlochow, lubie sobie pomarzyc, ale jestem realistka. Inaczej
              dawno bym tam byla, zyjemy w wolnej Europie, a nie w polskiej komunie.
              Zebralo mi sie i tyle.
              • lucja7 Re: Żartujesz! 29.01.07, 20:08
                My tu sobie, tak nam przyjemnie, a ty!!!!! brzydalu wszystko psujesz!
                Nawet moje swiete wyobrazenie o Wlochach! pfu!

                Rozluznij sie, ewo, barbaro....
          • jutka1 Re: Żartujesz! 31.01.07, 22:20
            Matkobosko dopiero doczytalam.
            Ewka... nosz kurdebalans...
        • maria421 Lucjo 02.02.07, 17:54
          lucja7 napisała:

          > Dobrze ze ktos sie obudzil i zareagowal.
          > Ja tez mialam juz dosc tego sosu pomidorowego, ale nie smialam nic powiedziec
          > bo znow by bylo. Bowiem juz samo Sorrento, albo inne Capri powinno juz powalac
          > na kolana.
          > Przeciez to wszystko stalo sie, dokladnie jak mowi Swiatlo, kloaka turystyki,
          > miejscem "wczasow" panny Krysi w jej Polonezie na kampingu. Brod, smrod i
          > ubostwo. Zgroza.
          > Niesmialo pisalam tu kiedys o Rzymie, ze sie wzial i zatkal, ze nie
          > funkcjonuje, ze jest to kraj dzis zatkany, ale nie chcialam sie sprzeciwiac
          > nieodpowiedzialnym turystkom niemieckim, w ich kwiczacym zachwycie; no ale jak
          > sie zyje w Germanii, to nawet rozlozona Italia moze wydac sie rajem....

          Lucjo Wszechwiedzaca, nie wiesz jednego- ja mieszkalam kiedys we Wloszech i
          przejechalam je wiele razy wzdluz i wszerz.

          Zejdz z tego paryskiego piedestalu, Lucjo, i przestan dawac lekcje co sie komu
          powinno podobac a co nie, bo to jest bardzo prowincjonalne zachowanie...
    • chris-joe Re: kraj moich marzen 31.01.07, 22:12
      Wsio rawno- byle miedzy 30 N a 30 S :)
      • ertes Re: kraj moich marzen 31.01.07, 22:33
        hmm ja jestem na 33N.
        Czyli za daleko?
        • chris-joe Re: kraj moich marzen 31.01.07, 23:02
          Wiesz co, nawet 33N/S ujdzie w tloku :)))
          • ertes Re: kraj moich marzen 01.02.07, 00:22
            ufff to oboje z Luiza odechtnelismy. Te nasze 3 stopnie od idealu moga jednak byc :)
            • luiza-w-ogrodzie Re: kraj moich marzen 01.02.07, 00:36
              ertes napisał:

              > ufff to oboje z Luiza odechtnelismy. Te nasze 3 stopnie od idealu moga jednak
              byc :)

              Ja tam bym sie upierala zeby Chris pozostal przy 30 stopniach bo jak zaczniemy
              pozwalac na odchylki, to pol swiata sie nam tu zjedzie :o) a ja nie chce tloku
              na szerokosci S33° 46' 51" i dlugosci E151° 09' 01"

              Pozdrawiam
              Luiza-w-Ogrodzie
              .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
              Australia-uzyteczne linki
              • ertes Re: kraj moich marzen 01.02.07, 01:23
                Zgadzam sie choc tutaj:
                Latitude: 33° 39' North
                Longitude: 117° 47'West

                tlok juz jest jak jasna cholera. Wieczorem nie ma nawet po co wjezdzac na
                freeway gdyz to parking.
                • luiza-w-ogrodzie Re: kraj moich marzen 01.02.07, 01:41
                  Ee, nie o tlok komunikacyjny mi chodzilo, a o tlok w zabudowie. Wiesz, domy
                  ciasno stloczone na malych dzialkach, okno w okno z sasiadami, te wszystkie
                  townhouses, albo wrecz kilkupietrowe bloki. Gdzie tu miejsce na ogrody?
                  Pozdrawiam
                  Luiza-w-Ogrodzie
                  .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
                  Australia-uzyteczne linki
                  • ertes Re: kraj moich marzen 01.02.07, 01:45
                    Cale szczescie tutaj nie jest jeszcze tak tragicznie jak na przyklad w Toronto
                    gdzie domy sa stawiane okno w okno a co gorsza na ulicach i w ogrodkach nie ma
                    wogole roslin czy drzew.
                    Tutaj jak buduja to sadza od razu duze drzewa, palmy itp ze to wyglada porzadnie.
              • chris-joe Re: kraj moich marzen 01.02.07, 02:16
                "Ja tam bym sie upierala zeby Chris pozostal przy 30 stopniach"
                -wyglada na to, ze pozostaje przy (minus) 30 stopniach. Wiec spoko. Ide pod
                pierzyne.
                • luiza-w-ogrodzie Re: kraj moich marzen 01.02.07, 04:21
                  Loslodkagodzino, Chris, ja tego nie mialam na mysli! Prosze nie zagrzebuj sie w
                  sniegu i mrozie, siadaj w samolot i przylatuj! Lato mamy co prawda chlodne,
                  dzisiaj okolo 25 stopni, ale pierzyn nie trzeba :o)

                  Pozdrawiam
                  Luiza-w-Ogrodzie
                  .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
                  Australia-uzyteczne linki
                  • jutka1 Re: kraj moich marzen 01.02.07, 11:57
                    Jak na dzien dzisiejszy, kazde miejsce, gdzie jest powyzej 25C, gdziekolwiek...
                    • luiza-w-ogrodzie Re: kraj moich marzen 02.02.07, 03:33
                      jutka1 napisała:

                      > Jak na dzien dzisiejszy, kazde miejsce, gdzie jest powyzej 25C,
                      gdziekolwiek...

                      Czeka na Ciebie brazylijski hamak w moim ogrodzie :o)
                      • jutka1 Re: kraj moich marzen 02.02.07, 09:34
                        Nie draznij! :-)
                        Przynajmniej dzisiaj slonce za oknem, bo juz chcialam kalacha wyciagac.... ;-)
                      • chris-joe Re: kraj moich marzen 02.02.07, 11:23
                        No, zesz! Nie dosc ci upalow i ogrodow? Przynajmniej brazylijskie hamaki
                        prosze mi nie molestowac!
                        • luiza-w-ogrodzie Re: kraj moich marzen 03.02.07, 05:19
                          chris-joe napisał:

                          > No, zesz! Nie dosc ci upalow i ogrodow? Przynajmniej brazylijskie hamaki
                          > prosze mi nie molestowac!

                          Ale hamak NAPRAWDE jest brazylijski - taki na dwie osoby :o)
                          Powieszony pod dachem wsrod slodko kwitnacych franzypanow i w otoczeniu
                          zelaznych swiecznikow, przykryty mositiera king size. Mozecie sie oboje z Jutka
                          umoscic ;oPPPP
                          PS Lubie sobie pomolestowac - i co mi zrobisz?
                          Luiza-w-Ogrodzie
                          .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
                          Australia-uzyteczne linki
                          • jutka1 Re: kraj moich marzen 03.02.07, 10:49
                            Moge sie z Bratsisterem moscic, czemu nie, mamy podobne dekadenckie nawyki, to
                            se imprezkie na hamaku zrobimy ;-)))
                            • luiza-w-ogrodzie Re: kraj moich marzen 05.02.07, 00:00
                              jutka1 napisała:

                              > Moge sie z Bratsisterem moscic, czemu nie, mamy podobne dekadenckie nawyki, to
                              > se imprezkie na hamaku zrobimy ;-)))

                              A jak! I pomolestujecie barzylijski hamak wespol w zespol!
                              • jutka1 Re: kraj moich marzen 05.02.07, 00:25
                                Sodomia, gomoria, ruja, porobstwo i kazirodztwo, fuj!
                                :-)))))))))
                                • luiza-w-ogrodzie Re: kraj moich marzen 05.02.07, 01:22
                                  jutka1 napisała:

                                  > Sodomia, gomoria, ruja, porobstwo i kazirodztwo, fuj!
                                  > :-)))))))))

                                  ...i naduzywanie - datura bedzie zasadzona na wyciagniecie reki od hamaka! On
                                  the other hand, sodomia to chyba nie bedzie bo ani hamak ani C-J sie do tej
                                  kategorii nie zaliczaja? Ale gomoria et all jak najbardziej!

                                  Luiza-w-Ogrodzie
                                  .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
                                  Australia-uzyteczne linki
    • jan.kran Re: kraj moich marzen 01.02.07, 02:26
      Oj , to podrzucam jeszcze kocyk.
      Dobranoc:)
    • tos.ka Re: kraj moich marzen 09.02.07, 23:38
      no to ja tez oswiadczam tu wszem i wobec i kazdemy z osobna kto chce
    • ewa553 wrocilam z Rzymu, niestety... 10.02.07, 08:54
      bylo pieknie jak zwykle, smacznie jak zwykle. Jestem chyba dzieckiem szczescia,
      bo mielismy caly czas slonce, blekitne niebo i 16-20 stopni. Opalilam sie
      chodzac po Miescie. Siostrzenicy przypomnialo sie, ze na studiach miala tez
      wloski i skradla mi show gadajac, gadajac. Bylo cudownie. Byle do jesieni: w
      pazdzierniku znow tam lece:)))))
      • maria421 Witaj Ewo! (ntx) 10.02.07, 10:02
      • jutka1 Re: wrocilam z Rzymu, niestety... 10.02.07, 10:22
        Juz sie zastanawialam, gdzie sie podziewasz... :-)))
      • szfedka Re: wrocilam z Rzymu, niestety... 11.02.07, 13:09
        no kurde Rzym mi sie marzy no
        ino do Rzymu towarzystwo bym musiala miec
        moze sie podepne pod Cie w pazdzierniku?

        moje plany podroznicze w tym roku sa nad wyrost...juz kilka zaplanowanych
        w lipcu kuzynke z USA bede po Polsce wloczyc ;)
        • ewa553 Re: wrocilam z Rzymu, niestety... 11.02.07, 13:13
          jezeli jedziesz do Rzymu po raz pierwszy, to odmawiam kooperacji:)))))
          Ciagle musze wszystkie "podstawowe" zabytki zaliczac od nowa, bo stale mam
          z soba, kogos, kto po raz pierwszy.... Jedz najpierw sama, a potem mozemy co
          roku razem latac:)))))
          • szfedka Re: wrocilam z Rzymu, niestety... 11.02.07, 13:29
            ewa553 napisała:

            > jezeli jedziesz do Rzymu po raz pierwszy, to odmawiam kooperacji:)))))
            > Ciagle musze wszystkie "podstawowe" zabytki zaliczac od nowa, bo stale mam
            > z soba, kogos, kto po raz pierwszy.... Jedz najpierw sama, a potem mozemy co
            > roku razem latac:)))))

            Zabytki! Zawracanie gitary. Ja w Paryzu jeszcze Luwru nie widzialam choc pare
            razy tam bylam. Za to do muzeum Picassa morse zaciagnelam choc nie wiem czy ona
            cokolwiek pamieta z tego po tym pamietnym lunczu z grappa hahaha ;)
            No kurde, musze cos zostawic jak na emeryturze bede i czasu duzo bedzie :)
            • ewa553 Re: wrocilam z Rzymu, niestety... 11.02.07, 13:39
              ach Ty frajerko, naprawde wierzysz w to, ze na emeryturze bedziesz miala
              czas???? Zapoomnij. No wiec jesli chcesz tylko polazic po miescie, po knajpach,
              porobic fajne zakupy - jedzmy!!!! Nota bene kupilam sobie rewelacyjna podrobke
              torebki Prady. Murzyni sprzedaja, a produkcja leci w Chinach:))))) Uwielbiam
              sie z tymi facetami handlowac. To swietna zabawa.
              • maria421 Re: wrocilam z Rzymu, niestety... 11.02.07, 14:16
                ewa553 napisała:

                > ach Ty frajerko, naprawde wierzysz w to, ze na emeryturze bedziesz miala
                > czas???? Zapoomnij. No wiec jesli chcesz tylko polazic po miescie, po knajpach,
                > porobic fajne zakupy - jedzmy!!!! Nota bene kupilam sobie rewelacyjna podrobke
                > torebki Prady. Murzyni sprzedaja, a produkcja leci w Chinach:))))) Uwielbiam
                > sie z tymi facetami handlowac. To swietna zabawa.

                Czy wiesz, ze to zabronione? I ze jakby Cie carabinieri albo jakas guardia di
                finanza capnela to mialabys grandi problemi?

                • ewa553 Re: wrocilam z Rzymu, niestety... 11.02.07, 14:23
                  wiem Maryska:)))) 3.000 euro to kosztuje. Ale kupilam tylko jedna i zapakowalam
                  ja do walizki. A w trakcie kupowania nie moglo mi sie nic stac: Murzyni dobrze
                  juz pilnowali, zeby polizia przy tym nie byla:)))) W gruncie rzeczy kupilam ta
                  torebke "dla sportu", bo potrzebna mi jak dziura w moscie. Kupuje torebki jak
                  buty: z namietnosci. Wlasnie odkrylam jakas torebke jeszcze z metka ze sklepu.
                  A musze ja miec juz ponad rok:)))
                  • maria421 Re: wrocilam z Rzymu, niestety... 11.02.07, 14:53
                    ewa553 napisała:

                    > wiem Maryska:)))) 3.000 euro to kosztuje.

                    No wlasnie. Mozna za to kupic 3 oryginalne Prady.

                    Ale kupilam tylko jedna i zapakowalam
                    >
                    > ja do walizki. A w trakcie kupowania nie moglo mi sie nic stac: Murzyni dobrze
                    > juz pilnowali, zeby polizia przy tym nie byla:))))

                    Centrum Mediolanu zawladneli Chinczycy. Widzialam kiedys taka akcje w Galleria
                    Vittorio Emmanuele kiedy wszyscy Chinczycy migiem, w blyskawicznym tempie
                    zwineli swoje kramy. W chwile potem zobaczylam 2 przechodzacych carabinieri.

                    W gruncie rzeczy kupilam ta
                    > torebke "dla sportu", bo potrzebna mi jak dziura w moscie. Kupuje torebki jak
                    > buty: z namietnosci. Wlasnie odkrylam jakas torebke jeszcze z metka ze sklepu.
                    > A musze ja miec juz ponad rok:)))

                    Takim to sie powodzi! :-)
                    • jutka1 A propos torebek i nie tylko... 11.02.07, 15:15
                      ... jechalam do Wloch z nadzieja, ze gdzie jak gdzie, ale tam kupie wreszcie
                      czarna torebke. Wymagania mialam bardzo niewygorowane: ma byc skorzana z
                      miekkiej skorki, dosc duza ale nie "walizka", prosta, elegancka.
                      I NIC.
                      Nogi zlazilam i w Avellino, i w Neapolu, a wszedzie badziew. Nity, ozdobki ze
                      skory i nie tylko, ksztalty do kitu, albo cala reszta OK tylko nie ze skory i
                      made in China.
                      :-(

                      Za to kupilam przepieknosciowe czolenka. I torbe podrozna od Benettona. :-)))
                      • ewa553 Re: A propos torebek i nie tylko... 11.02.07, 15:22
                        no i ten plaszczyk, Jutencjo:))))
                        • jutka1 Re: A propos torebek i nie tylko... 11.02.07, 16:01
                          Kurteczkie (zam. ;-D) czerwona do kolan za 9.90 ;-))))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka