Dodaj do ulubionych

Ksiadz zabronil - aikido sekta

12.03.07, 01:30
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3979794.html
I co sie dziwic ze w Polsce rzadza ci ktorzy rzadza?
Ciemnota i jeszcze raz ciemnota i co gorsza ta ciemnota steruja z ambony.
Ech, szkoda slow :(

Ale zawsze mozna po chrzescijansku pojsc na przyklad na mecz pilki noznej i
pobic sie z kibicami.
Obserwuj wątek
    • luiza-w-ogrodzie Mali Kaszubi obronieni przed aikido :o) 12.03.07, 02:21
      "Mali Kaszubi obronieni przed aikido" - ten komentarz najbardziej mi sie
      podoba :oP
    • jutka1 Re: Ksiadz zabronil - aikido sekta 12.03.07, 08:30
      Ja to mam na codzien.
      • luiza-w-ogrodzie Re: Ksiadz zabronil - aikido sekta 12.03.07, 13:33
        jutka1 napisała:

        > Ja to mam na codzien.

        A co, aikido zaczelas trenowac???
        • jutka1 Re: Ksiadz zabronil - aikido sekta 12.03.07, 14:50
          Nie. Glupote wokol mam na codzien. ;-)))
    • maria421 Re: Ksiadz zabronil - aikido sekta 12.03.07, 14:07
      Nie ksiadz zabronil, tylko dyrektorka szkoly. I nie na podstawie jakiejs
      dyrektywy koscielnej, a na podstawie ksiazki Roberta Tekielego, ktory moze byc
      idiota, ale ksiedzem nie jest.
      A jedyny ksiadz ktory sie wypowiedzial tez nie widzi nic zlego w samych
      cwiczeniach fizycznych akido.
      • lucja7 Re: Ksiadz zabronil - aikido sekta 12.03.07, 14:30
        "A...ksiadz....tez nie widzi nic zlego w samych cwiczeniach fizycznych akido."

        Czyli propozycja gry w pokera na patyczki?

        ;-)))
        • maria421 Re: Ksiadz zabronil - aikido sekta 12.03.07, 17:56
          lucja7 napisała:


          > Czyli propozycja gry w pokera na patyczki?

          A chcialabys, zeby dzieci z zerowki w pokera na pieniadze graly? :-)
          • lucja7 Re: Ksiadz zabronil - aikido sekta 13.03.07, 10:10
            Na forum "Duzy Format", i watku "Nie ma szkoly bez Boga", autor neeki pisze, w
            reakcji na tam zamieszczony artykul:

            "pojecia nie mialam ze w przedszkolu jest religia. w przedszkolu?! trzeba widac
            indoktrynowac od malego."

            Widzisz Maria? Niezaleznie od tego co ja bym chciala, ucza dzieci grac juz od
            przedszkola.

            ;-)
            • maria421 Re: Ksiadz zabronil - aikido sekta 13.03.07, 10:24
              lucja7 napisała:

              > Widzisz Maria? Niezaleznie od tego co ja bym chciala, ucza dzieci grac juz od
              > przedszkola.

              A co to ma wspolnego z wypowiedzia owego dominikanina na temat Akido i w ogole z
              pomyslem cwiczen Akido w zerowce?
              • lucja7 Re: Ksiadz zabronil - aikido sekta 13.03.07, 10:53
                Ma to wspolnego ze proponuje aikido jak lekcje gimnastyki. Wchodze wiec na
                twoje tereny: wyobraz sobie msze jako lekcje gimnastyki: wstac, usiasc, wstac,
                usiasc, spuscic glowy, podniesc glowy...itd. Zgodzimy sie ze to nonsens,
                prawda?
                Identyczny jak gra w pokera na patyczki, dlatego o patyczkach pisalam.
                • maria421 Re: Ksiadz zabronil - aikido sekta 13.03.07, 11:33
                  lucja7 napisała:

                  > Ma to wspolnego ze proponuje aikido jak lekcje gimnastyki. Wchodze wiec na
                  > twoje tereny: wyobraz sobie msze jako lekcje gimnastyki: wstac, usiasc, wstac,
                  > usiasc, spuscic glowy, podniesc glowy...itd. Zgodzimy sie ze to nonsens,
                  > prawda?
                  > Identyczny jak gra w pokera na patyczki, dlatego o patyczkach pisalam.
                  >
                  Lucjo, czyzbys wiec tez uwazala ze Akido to religia a cwiczenia fizyczne sa jej
                  rytualem?
                  • ertes Re: Ksiadz zabronil - aikido sekta 13.03.07, 14:21
                    Maria jak zwykle w temacie czarnych i ciemnoty dostaje glupawki.
                    Niestety mimo bronienia tej skorumpowanej instytucji nie zasadziesz obok Boga bo
                    jestes kobieta a jako taka jestes niczym.
                    Znaczy tak twoj kosciol twierdzi.
                    • maria421 Re: Ksiadz zabronil - aikido sekta 13.03.07, 14:36
                      ertes napisał:

                      > Maria jak zwykle w temacie czarnych i ciemnoty dostaje glupawki.
                      > Niestety mimo bronienia tej skorumpowanej instytucji nie zasadziesz obok Boga b
                      > o
                      > jestes kobieta a jako taka jestes niczym.
                      > Znaczy tak twoj kosciol twierdzi.
                      >
                      Ertes, ja w tym wypadku bronie zdolnosci czytania ze zrozumieniem, co jest
                      podstawa zdolnosci analizy tekstu, czego najwyrazniej zaczyna Ci brakowac zawsze
                      kiedy czytasz jakas wiadomosc w ktorej wystepuje slowo "ksiadz" czy "kosciol".
                      Najwyrazniej tak alergicznie reagujesz na takie slowa, ze przestajesz widziec i
                      myslec.
                      • ertes Re: Ksiadz zabronil - aikido sekta 13.03.07, 14:46
                        Maria, to sie nazywa czytanie miedzy wierszami.
                        Masz klapki na oczach i nie dostrzegasz ze kosciol katolicki zawsze byl i jest
                        najbardziej skorumponym z kosciolow pelnym dorobkiewiczow, pedofili i
                        karierowiczow. KK zawsze byl ostoja ciemnoty z jednego prostego powodu: rzad
                        dusz a wiedza to utrudnia.
                        Czego i tak nie zrozumiesz.
                        • maria421 Re: Ksiadz zabronil - aikido sekta 13.03.07, 14:52
                          ertes napisał:

                          > Maria, to sie nazywa czytanie miedzy wierszami.

                          Nie, to sie nazywa dopatrywanie sie tresci tam, gdzie ich nie ma!

                          > Masz klapki na oczach i nie dostrzegasz ze kosciol katolicki zawsze byl i jest
                          > najbardziej skorumponym z kosciolow pelnym dorobkiewiczow, pedofili i
                          > karierowiczow. KK zawsze byl ostoja ciemnoty z jednego prostego powodu: rzad
                          > dusz a wiedza to utrudnia.
                          > Czego i tak nie zrozumiesz.

                          A co to ma z dyrektorka i z Akido wspolnego?? Sam wciskasz ciemnote, Ertes.
                          • ertes Re: Ksiadz zabronil - aikido sekta 13.03.07, 14:56
                            > A co to ma z dyrektorka i z Akido wspolnego?? Sam wciskasz ciemnote, Ertes.

                            Moze jest kochanka ksiedza?
                            • maria421 Re: Ksiadz zabronil - aikido sekta 13.03.07, 14:58
                              ertes napisał:

                              > > A co to ma z dyrektorka i z Akido wspolnego?? Sam wciskasz ciemnote, Erte
                              > s.
                              >
                              > Moze jest kochanka ksiedza?


                              Ktorego?
                              • ertes Re: Ksiadz zabronil - aikido sekta 13.03.07, 15:02
                                A bo ja wiem? Moze proboszcza ze wsi obok?
                                • maria421 Re: Ksiadz zabronil - aikido sekta 13.03.07, 15:13
                                  ertes napisał:

                                  > A bo ja wiem? Moze proboszcza ze wsi obok?

                                  A ten tez cos mowil o Akido?
            • jutka1 Religia w przedszkolach oraz inne kwiatki 13.03.07, 16:20
              Bardzo a propos:

              www.gazetawyborcza.pl/1,75480,3979000.html
              Zakonczenie artykuli lakoniczne:
              Art. 53 ust. 4 Konstytucji RP:
              "Religia kościoła lub innego związku wyznaniowego o uregulowanej sytuacji
              prawnej może być przedmiotem nauczania w szkole, przy czym nie może być
              naruszona wolność sumienia i religii innych osób".

              Przeczytalam caly reportaz/artykul, choc jest dlugi.

              Z komentarzem. "Kurwa mac".
              :-(
              • lucja7 Re: Religia w przedszkolach oraz inne kwiatki 13.03.07, 16:34
                Pisalam o tym artykule wyzej :-)))
                Posluzyl mi on do dania odpowiedzi Marii ktora zapytala mnie "czy ja bym
                chciala zeby indoktrynowac dzieci od zerowki".

                To bylo à propos moich zartow o grze w pokera na patyczki.
                ajajaj

                :-)
                • jutka1 Re: Religia w przedszkolach oraz inne kwiatki 13.03.07, 16:40
                  A, no widzisz, nie doczytalam. :-)
                • jutka1 Re: Religia w przedszkolach oraz inne kwiatki 14.03.07, 09:47
                  Jeszcze jeden cytat z Konstytucji (nie bylo go w artykule)

                  "Art. 48.
                  1. Rodzice mają prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami.
                  Wychowanie to powinno uwzględniać stopień dojrzałości dziecka, a także wolność
                  jego sumienia i wyznania oraz jego przekonania."
              • maria421 Re: Religia w przedszkolach oraz inne kwiatki 13.03.07, 16:46
                Tez uwazam ze nauczanie religii w przedszkolach i to przez osoby nie majace
                pojecia o wychowaniu przedszkolnym jest przeogromna pomylka.
                Przypuszczam, ze ja sama bym moja corke na takie przedszkolne lekcje religii nie
                posylala.

                Z drugiej strony, moj bratanek ma 2 corki w przedszkolu w Poznaniu, obie maja
                angielski ale religii nie maja.
              • luiza-w-ogrodzie Re: Religia w przedszkolach oraz inne kwiatki 13.03.07, 23:37
                Moj syn w wieku trzech lat zaczal chodzic do przedszkola w Poznaniu.
                Wprowadzono tam lekcje religii DLA TRZYLATKOW. On byl jedynym dzieckiem, ktore
                nie chodzilo na te lekcje. Wychowawczynie i inne mamusie traktowaly mnie jak
                nienormalna a jego jak molestowane dziecko. KURWA. Rzucilam prace i
                zaangazowalam sie jako wieczorna sprzataczka, zeby go zabrac z przedszkola.

                Mieszkalismy w typowym blokowisku, pelnym jedenastopietrowych betonowych
                budynkow. O 50 m od najblizszego bloku postawiono kosciol - okazaly, z
                miedzianym dachem i dzwonnica. Dzwony bily - i bija - rozglosnie i o kazdej
                porze wybranej przez proboszcza, bez wzgledu na stan zdrowia i wyznanie
                mieszkancow kilkunastotysiecznego osiedla. KURWA. Moja Mama do dzis mieszka na
                tym osiedlu, na szczescie z dala od kosciola.

                Z owym proboszczem i jego kartoteka mialam do czynienia z okazji pogrzebu Taty.
                Nie mam slow. Taki sam zaklamany karierowicz jak wszyscy inni ksieza, ktorych
                spotkalam, wlaczajac tego, co mnie w tylek szypal na lekcjach religii. Pecha
                mialam, czy co? Nie ma co sie wiec dziwic, ze na temat Bozej administracji mam
                identyczne zdanie jak Chris, i moge dodac tylko jedno: KURWA.

                No i wyjechalam z Polski. I zyje w wolnym kaju, wsrod ludzi roznych wyznan, bez
                wojen religijnych i zakorzenionych od wiekow rytualow. Jaka ulga! Na szczescie
                Bogowie jacy by nie byli, urzednikow nie potrzebuja i mozna sie z nimi spotkac
                gdziekolwiek, czego kazdemu z Was zycze.
                Luiza-w-Ogrodzie
                .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
                Australia-uzyteczne linki
                • maria421 Re: Religia w przedszkolach oraz inne kwiatki 13.03.07, 23:54
                  Nic tylko usiasc , plakac i powtarzac KURWA, no, nie Luizo:-)

                  Ja akurat w Polsce , w Lodzi, dzwonow zadnych na codzien nie slyszalam.
                  Za to kiedy mieszkalam we Wloszech budzily mnie co rano.
                  A teraz w Niemczech mieszkam niedaleko cmentarza, co pogrzeb to dzwonia, a jak
                  dzwonia to ja "Komu bije dzwon" jak ten Hemingway za Donne´m (nie mylic z naszym
                  Donem- a propos, kto wie gdzie on jest?)

                  Dzisiaj sie upewnilam- corki mojego bratanka w przedszkolu Poznaniu religii nie
                  maja.
                  • luiza-w-ogrodzie Re: Religia w przedszkolach oraz inne kwiatki 14.03.07, 00:09
                    maria421 napisała:

                    > Nic tylko usiasc , plakac i powtarzac KURWA, no, nie Luizo:-)

                    O, przepraszam, wersja "usiasc i plakac" to nie ja. A KURWA mentalnie
                    powtarzalam zyjac w Polsce z w/w powodow, teraz jestem cicha i lagodna jak
                    baranek :o) tym bardziej ze zycie mi nie daje pretekstu do kurwowana.

                    > Ja akurat w Polsce , w Lodzi, dzwonow zadnych na codzien nie slyszalam.
                    > Za to kiedy mieszkalam we Wloszech budzily mnie co rano.

                    Dlatego nie moglabym mieszkac we Wloszech. Nie cierpie halasu. :o)

                    > A teraz w Niemczech mieszkam niedaleko cmentarza, co pogrzeb to dzwonia, a jak
                    > dzwonia to ja "Komu bije dzwon" jak ten Hemingway za Donne´m (nie mylic z
                    naszym Donem- a propos, kto wie gdzie on jest?)

                    Don, dawnych wspomnien czar...

                    > Dzisiaj sie upewnilam- corki mojego bratanka w przedszkolu Poznaniu religii
                    nie maja.

                    Zalezy w ktorym przedszkolu.

                    Pozdrawiam
                    Luiza-w-Ogrodzie
                    .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
                    Australia-uzyteczne linki
                    • ertes Re: Religia w przedszkolach oraz inne kwiatki 14.03.07, 00:41
                      maria zna jedno przeedszkole a jak nas naucza statystyka to oznacza ze jest dobrze.

                      Luiza, ja w latach 80-tych widzialem te koscielne i przykoscielne budowle kryte
                      miedziana blacha gdy narod biedowal i nie mial co wlozyc do geby.
                      Wyrywanie biednym ludziom ile sie da pieniedzy gdy chcieli wziac slub itp.
                      To samo dzieje sie nadal w polskich kosciolach w Toronto czy Los Angeles o
                      ktorych slysze.
                      Obrzydlistwo.
                      Ale co sie dziwic, narod ciemny wiec trzeba wysluchac co ksiadz mowi.
                      • lucja7 Re: Religia w przedszkolach oraz inne kwiatki 14.03.07, 00:48
                        Maria:
                        "Z drugiej strony, moj bratanek ma 2 corki w przedszkolu w Poznaniu, obie maja
                        angielski ale religii nie maja."

                        Dobre ;-))))))
                        W Poznaniu dzieci maja wybor:
                        religia w przedszkolu: kariera w Polsce,
                        angielski w przedszkolu: kariera w Ameryce.

                        oh, w morde, tylko sie smiac :-))))))
                        • maria421 Re: Religia w przedszkolach oraz inne kwiatki 14.03.07, 10:00
                          lucja7 napisała:

                          > Dobre ;-))))))
                          > W Poznaniu dzieci maja wybor:
                          > religia w przedszkolu: kariera w Polsce,
                          > angielski w przedszkolu: kariera w Ameryce.
                          >
                          > oh, w morde, tylko sie smiac :-))))))

                          Mam cos jeszcze bardziej smiesznego:
                          www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_070313/swiat/swiat_a_4.html
    • pawel_z_melb ciekawe tylko./. 13.03.07, 11:50
      kto tak zrobil babie wode z mozgu...

      i skad takie piekne pojecie 'swiatopoglad chrzescijansko-naukowy'..

      cholera, cos mi to przypomina...

      a Wam?
      • maria421 Re: ciekawe tylko./. 13.03.07, 12:05
        pawel_z_melb napisał:

        > kto tak zrobil babie wode z mozgu...

        Musiala juz wczesniej miec rozwodniony:-)

        > i skad takie piekne pojecie 'swiatopoglad chrzescijansko-naukowy'..

        Moze od "marksistowsko-naukowy"? Jako jego zaprzeczenie?:-)

        > cholera, cos mi to przypomina...

        Marksa?
        • chris-joe Re: ciekawe tylko./. 13.03.07, 18:43
          W artykule cytowanym przez jutke tez pewien nauczyciel pitoli, ze joga i aikido
          to niebezpieczne antychrzescijanskie sekty.
          Niech zgadne: bo klechy w parafii tak im karza, za przyzwoleniem kurii i calej
          reszty wierchuszki? Bo tak pitoli ojciec dyrektor z blogoslawienstwem tychze?

          Jasne, ze dyrektorka oraz nauczyciel mieli we lbach pustki. Kosciol zas z tego
          skorzystal i im do tych pustych czerepow zdrowo nasral.
          Od tego zreszta -zdaje sie- glownie jest.
          • maria421 Re: ciekawe tylko./. 13.03.07, 20:25
            chris-joe napisał:

            > W artykule cytowanym przez jutke tez pewien nauczyciel pitoli, ze joga i aikido
            > to niebezpieczne antychrzescijanskie sekty.
            > Niech zgadne: bo klechy w parafii tak im karza, za przyzwoleniem kurii i calej
            > reszty wierchuszki? Bo tak pitoli ojciec dyrektor z blogoslawienstwem tychze?

            Zle zgadujesz. Nauczycielka pitoli, bo dorwala sie do jednej ksiazki i cala swa
            wiedze o Akido na niej oparla.

            > Jasne, ze dyrektorka oraz nauczyciel mieli we lbach pustki. Kosciol zas z tego
            > skorzystal i im do tych pustych czerepow zdrowo nasral.
            > Od tego zreszta -zdaje sie- glownie jest.

            Na klar, Chris! To wszystko dzielo Opus Dei i mnichow skrytobojcow ze sztyletem
            za pazucha.
            • chris-joe Re: ciekawe tylko./. 13.03.07, 22:31
              Zadnych Opus Dei, ni skrytobojcow, lecz nazwyklejszego naszego powszedniego
              kosciolka.
              Kosciol zas zaakceptuje kazdy kosciolek, jesli ten narai mu klienteli i
              dochodow. I tak toleruje sie cwiercglowych panow feudalnych typu Rydza,
              Jankowskich i wielu innych jebnietych wataszkow koscielnych w Brazylii i innych
              krajach. Oni moga sie dopuszczac najbardziej bezwstydnych grzechow i wystepkow
              balansujac nawet na pograniczu anatemy, Kosciol jednak sie od nich nie odetnie z
              obawy o utrate wiernych. Innymi slowy za poddane dusze da dupy diablu jak i
              diabelskiej drobnicy.

              Wataszkowie ci zas i lokalne feudalne wladyki robia z nielicznych katolikow
              myslacych i otwartych odizolowanych wyksztalciuchow, ktorymi dzieci sie straszy
              po parafiach. Zwroc uwage jakie geby feudalne klechy podorabialy Tischnerowi,
              kregowi "Tygodnika Powszechnego" oraz calej reszcie katolickich tfu "liberalow".
              Nazwac kogo Tischnerem, to dzis niemal jakby od Zyda, pedala albo masona zwymyslac!

              Oni to zgettoizowany margines pieknoduchow, prawdziwy polski kosciol zas to
              Torun, Swiatynia Opatrznosci, prymitywne i aroganckie niedouki parafialne,
              gorliwe dyrektorki szkol, "nieobowiazkowe" msze dla przedszkolakow, wyswiecanie
              nowych sklepow, czolgow, kontrolowanie kuluarow sejmowych i cala reszta polskiej
              kloaki.

              Amen.
              • maria421 Re: ciekawe tylko./. 13.03.07, 23:44
                Ulzyles sobie?

                Zawsze sie, kurcze blade, zastanawiam, skad u ludzi, ktorzy do kosciola wchodza
                tylko po to, zeby turystycznie freski i witraze ogladac tyle tak doglebnej
                wiedzy na temat Kosciola i w tak wysublimowany sposob podanej.
    • ewa553 Re: Ksiadz zabronil - aikido sekta 13.03.07, 14:25
      Ciekawe spojrzenie na religie i Kosciol:
      "Ma to wspolnego ze proponuje aikido jak lekcje gimnastyki. Wchodze wiec na
      twoje tereny: wyobraz sobie msze jako lekcje gimnastyki: wstac, usiasc, wstac,
      usiasc, spuscic glowy, podniesc glowy...itd. Zgodzimy sie ze to nonsens,
      prawda? "
      Faktycznie, jesliby Msze uznac jedynie jako cwiczenia fizyczne, to bylby
      nonsens. Ale wychodze z zalozenia ze na Msze uczeszczaja nie zlosliwi,
      nieuswiadomieni obserwatorzy, lecz ludzie wychowani w religii katolickiej, dla
      ktorych masza jest czyms wiecej jak cwiczeniami fizycznymi. Trzeba duzej dozy
      zlosliwosci i zlej woli, aby o tym nie pomyslec.
      • lucja7 Re: Ksiadz zabronil - aikido sekta 13.03.07, 14:45
        "Zgodzimy sie ze to nonsens, prawda?"
        Napisalam to, prawda?

        Identyczny gdy ktos niekompetentny mowi o aikido jako wylacznie cwiczeniach
        fizycznych, nieprawda, Ewa?
        Przeciez dlatego porownuje!
        • maria421 Re: Ksiadz zabronil - aikido sekta 13.03.07, 14:48
          lucja7 napisała:


          > Identyczny gdy ktos niekompetentny mowi o aikido jako wylacznie cwiczeniach
          > fizycznych, nieprawda, Ewa?
          > Przeciez dlatego porownuje!

          Jestes pewna, ze nauczyciek Akido chcial dzieciakow z zerowki uczyc tez calej
          filozofi Akido?

        • ertes Re: Ksiadz zabronil - aikido sekta 13.03.07, 14:54
          hehe Lucja, ciekawe ze twoja porownanie jest doskonale zrozumiala dla wszystkich
          tylko nie dla naszych dwoch zatwardzialych katoliczek.
          Czarno na bialym ale beda zaprzeczaly (jak zwykle).
          • maria421 Re: Ksiadz zabronil - aikido sekta 13.03.07, 14:56
            ertes napisał:

            > hehe Lucja, ciekawe ze twoja porownanie jest doskonale zrozumiala dla wszystkic
            > h
            > tylko nie dla naszych dwoch zatwardzialych katoliczek.
            > Czarno na bialym ale beda zaprzeczaly (jak zwykle).


            Ertes CO beda zaprzeczaly???
            Jasniej prosze.
      • maria421 Re: Ksiadz zabronil - aikido sekta 13.03.07, 14:45

        Najlepsza gimnastyke maja muzulmanie, regularnie z zegarkiem, 5 razy dziennie.

        muslim-canada.org/salaat.html
        Niektorzy twierdza ze wlasnie dlatego nie potrzebuja uprawiac zadnego innego
        sportu:-)
    • ewa553 Lucjo, 13.03.07, 14:57
      te cwiczenia to naprawde nie religia. Chodze na Tai Chi. Tez zwiazane jest z
      filozofia Wschou. A mimo tego nigdy nie spotkalam sie z jakimikolwiek
      przekazami filozoficznymi czy tepe. Chyba ze osiagniecie wewnetrznego spokoju i
      harmonii poprzez plynne, spokojne cwiczenia nazwiemy indoktrynacja.
      • maria421 Re: Lucjo, 13.03.07, 15:12
        A co z karate czy kung-fu? Tylu Europejczykow uprawia ten sport, a przeciez ma
        on tez mistyczno-religijne podloze.
    • ewa553 PS do Lucji 13.03.07, 14:58
      i jeszcze raz przypominam, ze uczestniczenie w mszy nie ogranicza sie do
      wstawania i klekania na przemian, wiec absolutnie bledne porownanie
      • ertes Re: PS do Lucji 13.03.07, 15:03
        Najwazniejsza czescia mszy jest taca z pieniedzmi.
        • maria421 Re: PS do Lucji 13.03.07, 15:14
          ertes napisał:

          > Najwazniejsza czescia mszy jest taca z pieniedzmi.

          Ertes pracuje jako koscielny! Wyczytalam to miedzy wierszami.
    • ewa553 ach Mario, 13.03.07, 15:55
      jak ja Ci po raz ktorys z rzedu zazdroszcze umiejetnosci rzucania grochem o
      sciane! Ja sie jednak do tego nie nadaje. Biore wszystko za bardzo osobiscie.
      Gdyby to byly argumenty - moglabym z tym zyc, sama nie jestem przeciez
      bezkrytyczna wobec kosciola. Ale zlosliwosci, pomowienia itd. - to mnie po
      prostu obraza, choc jestem pewna ze ertes najdalszy jest od checi obrazenia
      mnie i moich uczuc religijnych. No, nie nadaje sie do takich watkow. Opuszczam
      wiec ten watek smutna pozostwiajac Cie na zer.... no dobra, nie powiem na czyj
      zer:))))
      • ertes Re: ach Mario, 13.03.07, 16:25
        Przepraszam ale co maja twoje uczucia religijne do kosciola???
        W zaden sposob ani nigdy nie obrazalem i nie obrazam niczyjej wiary. Mnie nic do
        tego w to co wierzysz ty czy ktokowliek inny.
        Kosciol to nie wiara, to instytucja ktora pogardzam.
        • maria421 Re: ach Mario, 13.03.07, 16:41
          ertes napisał:

          > Przepraszam ale co maja twoje uczucia religijne do kosciola???
          > W zaden sposob ani nigdy nie obrazalem i nie obrazam niczyjej wiary. Mnie nic d
          > o
          > tego w to co wierzysz ty czy ktokowliek inny.
          > Kosciol to nie wiara, to instytucja ktora pogardzam.

          Slowo kosciol ma wiecej niz jedno znaczenie:
          1) ogol wiernych
          2) instytucja
          3) budynek

          I nie pogadzaj tak ta instytucja, panie koscielny:-)
      • maria421 Re: ach Mario, 13.03.07, 16:56
        ewa553 napisała:

        > jak ja Ci po raz ktorys z rzedu zazdroszcze umiejetnosci rzucania grochem o
        > sciane! Ja sie jednak do tego nie nadaje. Biore wszystko za bardzo osobiscie.
        > Gdyby to byly argumenty - moglabym z tym zyc, sama nie jestem przeciez
        > bezkrytyczna wobec kosciola. Ale zlosliwosci, pomowienia itd. - to mnie po
        > prostu obraza, choc jestem pewna ze ertes najdalszy jest od checi obrazenia
        > mnie i moich uczuc religijnych. No, nie nadaje sie do takich watkow. Opuszczam
        > wiec ten watek smutna pozostwiajac Cie na zer.... no dobra, nie powiem na czyj
        > zer:))))

        Ewuniu, nie dam sie pozrec:-)

    • pawel_z_melb fakt, ze 13.03.07, 16:46
      aikido ma spory pierwiastek mistyczny; to wiecej niz sport.

      Ale reakcja jest typowa dla histerycznego ciemnogrodu nasyconego lekonienawiscia
      (pierwsze 'e' jest z ogonkiem - takie moje slowotworstwo) do obcych
      • maria421 Re: fakt, ze 13.03.07, 16:49
        pawel_z_melb napisał:

        > aikido ma spory pierwiastek mistyczny; to wiecej niz sport.

        > Ale reakcja jest typowa dla histerycznego ciemnogrodu nasyconego lekonienawisci
        > a
        > (pierwsze 'e' jest z ogonkiem - takie moje slowotworstwo) do obcych

        Kung fu tez. W Chinach Ludowych bylo zabronione.
        Nie bralabym jednak tego przykladu dyrektorki -ignorantki jako typowego dla
        Polski. Gdyby tak bylo, w Polsce Akido czy inne szkolki walk Wschodu wclale by
        nie istnialy.
        • pawel_z_melb Re: fakt, ze 14.03.07, 00:08
          niestety - widac ze nietolerancja sie rozszerza.

          Nie tak dawno ktos mi bliski (strsza kobieta) tez nazwal wspanialego czlowieka,
          wybitnego psychologa 'przywodca sekty' jako ze jest on zwiazany rowniez z buddyzmem.

          A jako ze moja cora jest bardzo zwiazana z ich rodzina teraz ma odruchy wymiotne
          na skojarzenia z katolicyzmem..

          A sztuki walki zakrzewily sie w Polsce jeszcze dlugo przed fala nietolerncji...

          NO i oczywiscie nie wszyscy katolicy sa tak nietolerancyjni. Ale tych
          najbardziej wscieklych to najlepiej widac...
          • lucja7 Aikido 14.03.07, 00:39
            Zauwazylam Maria ze z lubieznoscia omijasz "i" w aikido.
            Masz jakies zrodla ortograficzne lub inne tlumaczace ten jakze wazny fakt?
            • kan_z_oz Religia 14.03.07, 03:36
              Jest powód dlaczego część chrześcijaństwa walczy tak uporczywie z pewnymi
              systemami wschodnich ćwiczeń.

              Wszystkie te ćwiczenia promowane w ramach aikido lub yogi, mają na celu
              podnoszenie świadomości co bezpośrednio doprowadza jednostkę do zawansowanych
              umiejętności medytacji. Poprzez medytacje natomiast jednostka dochodzi do
              prawdy czyli Boga w bezpośredni sposób mając do Niego dostęp.

              O to toczyła się walka chrześcijaństwa na początku gdy stało się ono instytucją
              i o to samo toczy się ta sama walka kilkanaście stuleci później, czyli obecnie.
              Nic się nie zmieniło w tej dziedzinie, oprócz tego, że za spirytualizm nie jest
              wymierzana już kara śmierci.
              Chodzi w tym o monopol religii na Boga. Ta chrześcijańska ma najwięcej do
              stracenia, gdyż najbardziej przyczyniła się właśnie ta religia do
              zniekształcenia obrazu Boga i prawd o Nim.
              Stąd też do dnia dzisiejszego dzwiga brzemię, wynikające z tego faktu. Stąd
              tyle, jakby można było zauważyć anomalii, czy problemów wewnętrznych.
              Zmiany były dokonane celowo i świadomie. Zawsze miały też na celu przerwanie
              kontaktu jednostki z Bogiem. Nie można było kontrolować ludzi, którzy czuli się
              pewnie, odważnie i w kontakcie ze Źródłem.
              Zmieniono modlitwy. Te oryginalne, które były nauczane przez Apostołów i
              Jesusa. Zmieniono rytuały, które w większości były właśnie ćwiczeniami
              oddechowymi i fizycznymi. Zastąpiono je religią, czyli zbiorem rytuałów, które
              nie mają większego praktycznego znaczenia.

              Kościół wie o tym i zawsze widział. Wie co zostało zmienione i dlaczego.
              Władza, kontrola, pieniądze, w imię tego to zrobiono.
              Ludzie uwierzyli, bo dlaczego mieli nie ufać. Nikt przecież nie przypuszczał,
              że nawet w tej dziedzinie chęć posiadania i kontrolowania zdominują.

              Jest to więc osobistą odpowiedzialnością każdego z Nas, jak do tego podejdzie.
              Jest też indywidualną sprawa jak podchodzicie do tego o czym pisuję tutaj od
              kilku już lat.

              Jedno jest pewne; nie mam ani zamiaru ani chęci krytykować ludzi za to, że
              wierzą w taki czy inny system. To nic nie da.
              Chrześcijaństwo też wie o tym; ludzie zaczynają dostrzegać masowo i globalnie,
              że przez lata sprzedawano im obraz Bogów, który nie jest prawdziwy.
              Następny etap to jest już w tej chwili odbywajace się 'budzenie', czyli
              odzyskiwanie połączenia ze Źródłem.
              Chrześcijaństwo też wiem o tym. Podobnie jak spirytualizm o tym wie. 2000 lat
              minęło i to jest właśnie ta zmiana, interpretowana tak często jako 'koniec
              świata'.
              Każdy koniec jest nowym początkiem. Ten koniec, to koniec zakłamania o Bogu i
              najprowdopodobniej koniec większości religii. Zresztą, od nich samych zależy.
              Ten koniec - to koniec starego ładu i początek nowego. O to w tym wszystkim
              chodziło i chodzi, i to jest ten wielki sekret ukrywany przez tyle stuleci.

              Pozdrawiam
              Kan


              • pawel_z_melb cie.. choroba! 14.03.07, 04:23
                kan, ale zes przywalila...

                ale obawiam sie ze masz racje. Chrzescijanstwo - zwlaszacz katolicyzm (ale
                podobnie obie bratnie monoteistyczne religie szczepow abrahmowych) sa ciezko
                nietolerancyjne i nie akceptuja indywidualnego poszukiwania senu bytu.

                To jest dane przez Boga, przekazane przez kaplanow i tyle. Nie przypadkiem tyle
                czasu odmawiano dostepu do Pisma w ojczystych jezykach. Bariera laciny
                ulatwiala urzymanie dystansu, poczucia wyzszosci 'kasty wtajemniczonych', a
                holoty w posluchu i strachu...

                Tak jak mowisz: nauki Jezusa z Nazaretu zostaly brutalnie zawlaszczone na
                potrzeby wladzy...
                • luiza-w-ogrodzie Re: cie.. choroba! 14.03.07, 05:50
                  A tam, zaraz przywalila...
                  Na antropologii mielismy tez elementy religioznawstwa. We wszystkich kulturach
                  pojawiaja sie stany medytacyjne az do transu wlacznie, niekoniecznie dostepne
                  jedynie dla kaplanow, natomiast scentralizowane, dogmatyczne religie z ogromna
                  otoczka administracyjna pojawily sie wraz z osiadlymi cywilizacjami. Wniosek z
                  tego, ze bardzo intensywne duchowe przezycia istnialy zawsze, religie pojawily
                  sie pozniej.
                  A najbardziej znane techniki medytacyjne takie jak joga i chi-gong w ogole nie
                  mialy nic wspolnego z religiami, zostaly niejako wcielone pozniej do systemow
                  religijnych np do taoizmu (buddyzm nie jets stricte religia).
                  • maria421 Re: cie.. choroba! 14.03.07, 09:29
                    Luiza ma racje.
                    Kann, niestety, mowi to, co jej sie wydaje, a nie to, co ma jakiekolwiek
                    pokrycie w prawdzie historycznej.
                    Kannie, chrzescijanstwo nie moglo od samego poczatku zwalczac religie Wschodu,
                    chocby z tego powodu, ze ich nie znalo. W czasach kiedy ono powstawalo jedyne
                    kontakty ze Wschodem odbywaly sie poprzez Jedwabny Szlak. Dopiero Marco Polo
                    przyblizyl Wschod Zachodowi. W tym czasie jednak duze polacie Wschodu byly juz
                    opanowane przez islam.
                    Medytacja jest obecna w kazdej religii, jak juz powiedziala Luiza. Jest
                    praktykowana w chrzescijanstwie asceza i eremityzm (teraz wlasciwie tylko w
                    klasztorach), jest sufizm i derwiszyzm w islamie, bo monoteizm wcale z medytacja
                    sprzeczny nie jest. Wlasciwie kazda modlitwa powinna byc medytacja.
                    • lucja7 Racja, brak racji 14.03.07, 10:16
                      "Luiza ma racje",
                      "Kann..mowi to, co jej sie wydaje.."

                      po pierwsze: Luiza tez pisze co jej sie wydaje,
                      po drugie: kazdy pisze co mu sie wydaje,
                      po trzecie: gdzie Luiza nie zgadza sie z Kanem?,
                      po czwarte: gdzie Kan pisze o walce chrzescijanstwa z "religia Wschodu" w wieku
                      pierwszym?,
                      po piate: od ktorego wieku przyjeto uznawac kk jako instytucje?: piaty, szosty,
                      dziewiaty? jedenasty? wczesniej, pozniej? To byla wazna czesc w punkcie
                      widzenia Kana, pominiety niezrecznie (tak mi sie wydaje) przez Marie.
                      • maria421 Re: Racja, brak racji 14.03.07, 11:00
                        lucja7 napisała:

                        > "Luiza ma racje",
                        > "Kann..mowi to, co jej sie wydaje.."
                        >
                        > po pierwsze: Luiza tez pisze co jej sie wydaje,
                        > po drugie: kazdy pisze co mu sie wydaje,
                        > po trzecie: gdzie Luiza nie zgadza sie z Kanem?,
                        > po czwarte: gdzie Kan pisze o walce chrzescijanstwa z "religia Wschodu" w wieku
                        >
                        > pierwszym?,
                        > po piate: od ktorego wieku przyjeto uznawac kk jako instytucje?: piaty, szosty,
                        >
                        > dziewiaty? jedenasty? wczesniej, pozniej? To byla wazna czesc w punkcie
                        > widzenia Kana, pominiety niezrecznie (tak mi sie wydaje) przez Marie.
                        >
                        Kosciol jako instytucje zaczyna sie uwazac od polowy IV wieku. I co to zmienia
                        Lucjo?
                        Przez te 300 lat od zalozenie pierwszej Gminy w Jerozolimie do Soboru
                        Nicejskiego nie bylo zadnych znacznych stycznosci chrzescijanstwa z religiami
                        Wschodu.

                        Czy masz jeszcze jakies pytania?
                        • lucja7 Re: Racja, brak racji 14.03.07, 11:05
                          Mam bardzo wiele pytan, caly czas.
                          Nie dotycza one katechizmu, wiec nie zwracam ich do ciebie.
                          • maria421 Re: Racja, brak racji 14.03.07, 11:10
                            lucja7 napisała:

                            > Mam bardzo wiele pytan, caly czas.
                            > Nie dotycza one katechizmu, wiec nie zwracam ich do ciebie.

                            Lucjo, nie jestem specjalistka od katechizmu, zaznaczam.
                            Ale chetnie sluze informacjami na temat historii powszechnej, przedmiotu jakby
                            nie bylo obowiazkowego dla wszystkich ktorzy maja swiadectwo maturalne w kieszeni.
                            • lucja7 Re: Racja, brak racji 14.03.07, 11:47
                              Oszczedz sobie zbedne uwagi na temat swiadectw maturalnych z historia wlacznie.
                              Powtarzam wiec, ze o ile bede miala pytania dotyczace katechizmu, zwroce sie do
                              ciebie z przyjemnoscia.
                              Dodam moze jeszcze ze twoja interpretacja historii mnie nie interesuje
                              niezaleznie od rezultatow twojego swiadectwa maturalnego ktore, nalezy rozumiec
                              z twojej wypowiedzi, posiadasz.
                              • maria421 Re: Racja, brak racji 14.03.07, 14:08
                                lucja7 napisała:

                                > Oszczedz sobie zbedne uwagi na temat swiadectw maturalnych z historia wlacznie.
                                > Powtarzam wiec, ze o ile bede miala pytania dotyczace katechizmu, zwroce sie do
                                >
                                > ciebie z przyjemnoscia.

                                A ja powtarzam ze na katechizmie sie nie znam.

                                Czyzbys tez "czytala miedzy wierszami" jak Ertes?

                                > Dodam moze jeszcze ze twoja interpretacja historii mnie nie interesuje
                                > niezaleznie od rezultatow twojego swiadectwa maturalnego ktore, nalezy rozumiec
                                >
                                > z twojej wypowiedzi, posiadasz.

                                Wystarczyloby zeby Cie chociaz same fakty interesowaly.
                                • lucja7 Re: Racja, brak racji 14.03.07, 14:36
                                  O faktach i ich interpretacji walkowane juz bylo tu miesiacami.
                                  W koncu kazdy bawi sie jak potrafi, wiec baw sie dalej.
                                  Jesli nie znasz sie na katechizmie to doprawdy nie wiem na czym sie znasz.

                                  A co mnie interesuje i co czytam, to jest moja osobista sprawa i nie sadze by
                                  wymagalo to, ponownie, komentarzy.
                                  Z przyczyny oczywistej: nie ja jestem tematem watku.
                                  • maria421 Re: Racja, brak racji 14.03.07, 14:44
                                    lucja7 napisała:

                                    > O faktach i ich interpretacji walkowane juz bylo tu miesiacami.
                                    > W koncu kazdy bawi sie jak potrafi, wiec baw sie dalej.
                                    > Jesli nie znasz sie na katechizmie to doprawdy nie wiem na czym sie znasz.

                                    Lucjo, jezeli to Ci sprawi przyjemnosc, to przyznam, ze na niczym sie nie znam.
                                    Zadowolona? Lepiej sie poczulas?

                                    A fakty i tak pozostaja faktami.
              • maria421 Kannie, na Boga! 14.03.07, 09:33
                kan_z_oz napisała:
                >
                > Nic się nie zmieniło w tej dziedzinie, oprócz tego, że za spirytualizm nie jest
                >
                > wymierzana już kara śmierci.

                Kiedy to w chrzescijanstwie wymierzano wyroku smierci za spirytualizm?
                • asia.sthm Re: Kannie, na Boga! 14.03.07, 11:09
                  maria421 napisała:

                  > Kiedy to w chrzescijanstwie wymierzano wyroku smierci za spirytualizm?

                  Wszystkim heretykom sie obrywalo jak leci. Wystarczylo piknac i juz bylo sie
                  heretykiem.

                  PS Wydaje mi sie Mario, ze znowu podpuszczasz...wydaje mi sie. :)
                  • asia.sthm Mit o korzeniach i roli katolicyzmu w historii Pol 14.03.07, 13:20
                    ..ski.
                    Natrafilo mi sie na bloga Yabolka (co za zbieg okolicznosci ;)))
                    i polecam... chociazby tym, ktorym matury z "obowiazkowej" historii nie udalo
                    sie zdac .

                    "Wiek XVI. Cala Europa Zachodnia w jednej wielkiej jatce pograzona. Co sie
                    dzieje? To bija sie chrzescijanie. Religia ururpujaca sobie wylacznosc na
                    milosc zmienila Europe w jedno wielkie pieklo. Katolicy, Protestanci,
                    Kalwinisci wyrzynaja, morduja, pala, coby udowodnic swoja ortodoksyjnosc a
                    zarazem i wyzszosc nad pozostalymi w przesladowaniu Zydow i polowaniu na
                    czarownice sie przescigaja. A w tym piekle ludzie, ktorzy chca normalnie zyc.
                    (......)"


                    Nastepny rozdzial pod wdziecznym tytulem: "Komunizm i Katolicyzm - podobienstwa
                    i roznice" tez polecam.

                    yabolek.blox.pl/html
                    • maria421 Re: Mit o korzeniach i roli katolicyzmu w histori 14.03.07, 14:31
                      Czy to ten sam Yabolek ktory kiedys na Primie z USA pisywal? Czy ktos wie?
                      Lubilam go wtedy czytac.

                      Reformacja i nastepujaca po niej wojna 30 letnia sa (przynajmniej byly za moich
                      czasow) tematami obowiazkowymi na lekcjach historii.

                      Szkoda ze nie napisal, kiedy ta sklocona wowoczas Europa znow zaczela sie laczyc
                      i dlaczego.
                      • asia.sthm Re: Mit o korzeniach i roli katolicyzmu w histori 14.03.07, 15:42
                        > Szkoda ze nie napisal, kiedy ta sklocona wowoczas Europa znow zaczela sie
                        > laczyc i dlaczego.

                        To napisz Ty Mario.

                        PS
                        Nie mam pojecia czy to ten sam Yabolek , ja tego odkrylam dzisiaj i tez uwazam
                        ze jego sie lubi czytac.
                        • maria421 Re: Mit o korzeniach i roli katolicyzmu w histori 14.03.07, 16:34
                          asia.sthm napisała:

                          > To napisz Ty Mario.

                          Znow sie naraze na baty:-)
                          Zjednoczyla sie pod Wiedniem celem ochrony chrzescijanskiej Europy przed
                          islamska nawalnica.
                          Jedyna Francja sie wtedy wylaczyla....
                          • lucja7 Re: Mit o korzeniach i roli katolicyzmu w histori 14.03.07, 18:10
                            Historia na poziomie przedmaturalnym jest latwa i prosta jak islamska nawalnica
                            i bitwa pod Grunwaldem.
                            • maria421 Re: Mit o korzeniach i roli katolicyzmu w histori 14.03.07, 18:13
                              lucja7 napisała:

                              > Historia na poziomie przedmaturalnym jest latwa i prosta jak islamska nawalnica
                              >
                              > i bitwa pod Grunwaldem.
                              >
                              Racja. A mimo to nie wszyscy ja znaja:-)
                  • maria421 Re: Kannie, na Boga! 14.03.07, 14:12
                    asia.sthm napisała:

                    > maria421 napisała:
                    >
                    > > Kiedy to w chrzescijanstwie wymierzano wyroku smierci za spirytualizm?
                    >
                    > Wszystkim heretykom sie obrywalo jak leci. Wystarczylo piknac i juz bylo sie
                    > heretykiem.

                    Jasne ze herezja byla karana. Ale nie spirytualizm. Oczywiscie mozna bylo byc
                    spirytualnym heretykiem w jednej osobie, ale w takim wypadku karana i tak byla
                    herezja, nie spirytualizm.

                    > PS Wydaje mi sie Mario, ze znowu podpuszczasz...wydaje mi sie. :)

                    Po prostu uwazam, ze nie mozne twierdzenia ze spirytualizm byl w
                    chrzescijanstwie karany smiercia zostawic bez komentarza.
                    • asia.sthm Re: Kannie, na Boga! 14.03.07, 15:47
                      maria421 napisała:

                      > Jasne ze herezja byla karana. Ale nie spirytualizm. Oczywiscie mozna bylo byc
                      > spirytualnym heretykiem w jednej osobie, ale w takim wypadku karana i tak byla
                      > herezja, nie spirytualizm.

                      Oczywiscie;)
                      Dokladnie tak samo bylo z czarownicami. Nie szly na stos za spirytualizm, tylko
                      za jednoczesne utrzymywanie stosunkow z diablem. W razie niepewnosci wykonywano
                      probe wody i sprawa stawala sie jasna.
            • maria421 Re: Aikido 14.03.07, 09:30
              lucja7 napisała:

              > Zauwazylam Maria ze z lubieznoscia omijasz "i" w aikido.
              > Masz jakies zrodla ortograficzne lub inne tlumaczace ten jakze wazny fakt?
              >
              Nie. po prostu dostalam czkawki po tym, jak Ertes z nauczycielki ksiedza zrobil.
              • ertes Re: Aikido 14.03.07, 15:51
                Ja to sobie mysle ze 300 lat temu to ty bys razem z tymi chrzescijanami byla w
                forpoczcie polowan na czarownice hehe
                • maria421 Re: Aikido 14.03.07, 16:30
                  ertes napisał:

                  > Ja to sobie mysle ze 300 lat temu to ty bys razem z tymi chrzescijanami byla w
                  > forpoczcie polowan na czarownice hehe

                  A ja sobie mysle, ze gdybys Ty wyemigrowal do Ameryki 300 lat temu to bys w
                  zachwycie nad tym Nowym Swiatem sam w Salem pochodnie do stosow przykladal.
                  Miedzy wierszami to wyczytalam:-)
                  • maria421 Ertes, zobacz co sie w USA dzieje 14.03.07, 16:41
                    www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=14&ShowArticleId=35424
                    • ertes Re: Ertes, zobacz co sie w USA dzieje 14.03.07, 17:43
                      Zaczynasz gonic w pietke.
                      Jeszcze powiedz "a u was bija Murzynow" i bedzie zajebiscie.
                      • maria421 Re: Ertes, zobacz co sie w USA dzieje 14.03.07, 17:47
                        ertes napisał:

                        > Zaczynasz gonic w pietke.
                        > Jeszcze powiedz "a u was bija Murzynow" i bedzie zajebiscie.
                        >

                        E tam. Zatkalo Cie i nie masz innej odpowiedzi.
                        • maria421 Jezeli juz o sektach 14.03.07, 18:53
                          miasta.gazeta.pl/katowice/1,35019,3985528.html
                          • kan_z_oz Mordobicie 15.03.07, 03:39
                            Nie mam na nie chęci. Nie po to się wypowiedziałam, żeby 'dołożyć'.
                            W kwestii wyjaśnienia; spirytualizm, w tym rozmowy z Bogiem są zaklasifikowane
                            przez całe chrześcijaństwo jako herezja, czyli opętanie przez diabła. Zawsze
                            były. Tzn od momentu powstania chrześcijaństwa, spirytualizm był ściśle
                            zakazany. Był zawsze zarezerwowany tylko i wyłącznie dla kleru, i to wyższych
                            rang.
                            Palenie na stosie, topienie, kamieniowanie itp. to były kary za próby
                            odzyskania połączenia. Obecnie jest ekskomunikacja, czyli wyrzucenie.
                            Kobiety też zawsze miały większą łatwość nawiązywania tych kontaktów, toteż
                            zostały usunięte z pewnych odłamów cherzścijaństwa i innych religii też.
                            Wycięto 'zło' w zarodku.

                            Jesteśmy obecnie w trakcie przygotowywania tego co oryginalnie nauczał Jezus
                            2000 lat temu.
                            Przychodzą Jego nauki w oryginale. Zabiera to jednakże dużo czasu, gdyż
                            wszystko jest w starożytnym arameik, który później dopiero jest tłumaczony na
                            jęz. polski. Arameik jest językiem dźwięków. Tłumaczenie na jęz. polski jest w
                            większości tylko opisowe. Te opisy mają od kilku do kilkunastu możliwych wersji.
                            Potrzeba więc na to dużo więcej czasu, niż poprzednio myślałam. Jest to bardzo
                            ściśle powiązane z fragmentami biblijnymi, tymi obecnymi i tymi, które
                            zmieniono.

                            Patrzymy więc na oryginalne zapiski nauk Apostołów i Jezusa. Jest to naprawdę
                            wzruszające. Na podstawie tych zapisków bowiem stworzono religie, która
                            powstała na zamówienie. Religia ta miała podporządkować ludzi i tym samym
                            zapewnić długie, i bezproblemowe panowanie następnych dynastji.

                            Chcę zamieścić oryginalne, oczywiście fonetycznie spisane informacje wraz z
                            tłumaczeniem na polski/angielski oraz interpretacje.
                            Bez tego, dyskusja nie ma sensu, gdyż będzie to tylko powielanie tych
                            poprzednich, które już się tutaj odbyły.

                            Pozdrawiam
                            Kan



                          • pawel_z_melb to rzeczywiscie wyglada na paskudny 15.03.07, 04:03
                            przypadek sekty - (i to zbudowany w oparciu o aikido!)
                          • ertes Re: Jezeli juz o sektach 15.03.07, 04:51
                            hehe i tak najwoeksza sekta ma siedzibe w Watykanie.
    • pawel_z_melb kanie... 15.03.07, 03:33
      skad zaczerpnelas wiadomosci, ze pierwsi chrzescijanie uprawiali cwiczenia
      oddechowe?
      • kan_z_oz Re: kanie... 15.03.07, 03:54
        pawel_z_melb napisał:

        > skad zaczerpnelas wiadomosci, ze pierwsi chrzescijanie uprawiali cwiczenia
        > oddechowe?
        >
        ODP: Spójrz na mój wątek "Rozmowy z Bogiem".
        Jest tam sporo wyjaśnień. Obecnie przechodzą przez Górala nauki Jezusa w
        arameik z tłumaczeniem oraz dokładnymi opisami i połączeniem tego do Biblii
        oraz obrządków kościelnych.
        Część praktyczna jest przez Niego ćwiczona, mówię o starożytnych ćwiczeniach
        Chi Goong.
        Jesus spędził wg tych informacji - wiele lat w Tybecie, oraz na naukach innych
        kultur.
        Rozpoznaję z obrazów Jego ustawienie rąk, oraz inne elementy, które są
        specyficzne dla kultur wschodu np; ustawiania się w linii Hara. Nie ma więc
        mowy o pomyłce. To jest Nasza ponad 2 letnia praca.
        Idzie to dosyć wolno ale mam nadzieję opracować to, dać to weryfikacji komuś
        kto jest biegły w starożytnym arameik, później mam nadzieję, że nie zniszczono
        jeszcze oryginalnych zapisków Apostołów, tylko je ze strachu ukryto.
        Mam nadzieję znaleść jakieś materiały, które powinny być identyczne z tym co
        przepływa przez Górala.
        Myślę, że mamy robotę do końca życia???

        Pozdrawiam
        Kan
        PS Te ćwiczenia, które robi Góral podobno są wciąż praktykowane przez mnichów w
        Tybecie - wypadałoby więc też wpaść do Tybetu.
        Chcesz pomóc???
        • ertes Re: kanie... 15.03.07, 06:14
          > Jesus spędził wg tych informacji - wiele lat w Tybecie, oraz na naukach innych
          > kultur

          Ze chodzil po wodzie to wiemy ale ze umial lata to jeszcze nie bo jakos ciezko
          uwierzyc zeby w ciagu 33 lat zycia spedzil "wiele lat" w Tybecie.

          Kan, widze ze ty z lekka nawiedzona :) Do tej pory myslalem ze ty po prostu
          dowcipkujesz ale zaczyna mi sie wydawac ze nie.
          Ciekawe...
          • kan_z_oz Re: kanie... 15.03.07, 06:50
            Ertes napisał;Kan, widze ze ty z lekka nawiedzona :) Do tej pory myslalem ze ty
            po prostu
            dowcipkujesz ale zaczyna mi sie wydawac ze nie.
            Ciekawe...

            ODP: Tak, dowcipkuję a ten dowcip trwa juz niemalże 3 lata. No, teraz to chyba
            Ciebie 'nawiedziło'.
            Kan
        • pawel_z_melb ciekawe.. 15.03.07, 16:33
          przypominajac sobie moje dawne studiowanie obu biblii i obecne odkrywanie
          buddyzmu nie moglem sie oprzec uderzajacym podobienstwom.

          W szczegolnosci:
          - Jezus z N. jest badrzo daleki od msciwego plemiennego Jahwe Zydow - p. oko za oko
          - jego 'Milosc' jako NAJWAZNIEJSZA RZECZ jest dla mnie tak podobne centralnemu
          pojeciu buddyzmu - 'wspoloczuwaniu' (compassion)
          - JzN mowi ze WSZYSCY jestesmy dziecmi bozymi moze wiec nie mowi ze On sam jest
          czyms lepszym, a wszyscy mamy w sobie pierwiastek boski...

          tak wiec od dawna mialem poczucie (w oparciu o podobienstwo doktryn), ze JzN byl
          buddysta, ktory tylko dopasowywal swoje nauczanie do tradycji kulturowej
          odbiorcow...
          • kan_z_oz Re: ciekawe.. 17.03.07, 10:42
            pawel_z_melb napisał:

            > przypominajac sobie moje dawne studiowanie obu biblii i obecne odkrywanie
            > buddyzmu nie moglem sie oprzec uderzajacym podobienstwom.
            >
            > W szczegolnosci:
            > - Jezus z N. jest badrzo daleki od msciwego plemiennego Jahwe Zydow - p. oko
            za
            > oko
            > - jego 'Milosc' jako NAJWAZNIEJSZA RZECZ jest dla mnie tak podobne centralnemu
            > pojeciu buddyzmu - 'wspoloczuwaniu' (compassion)
            > - JzN mowi ze WSZYSCY jestesmy dziecmi bozymi moze wiec nie mowi ze On sam
            jest
            > czyms lepszym, a wszyscy mamy w sobie pierwiastek boski...
            >
            > tak wiec od dawna mialem poczucie (w oparciu o podobienstwo doktryn), ze JzN
            by
            > l
            > buddysta, ktory tylko dopasowywal swoje nauczanie do tradycji kulturowej
            > odbiorcow...

            ODP: Za te elementy został ukrzyżowany. Zinterpretowano, że Jego nauki mogły
            poddać prostym ludziom pomysł, że są równi z bogatymi a to już była anarchia.

            Nie wyrzekł się tez tych nauki - za to Go przybito.
            Treść zmodyfikowano po śmierci i dostosowano do potrzeb współczesnej władzy.

            Połączenie JzN z buddyzmem widzę głównie poprzez praktyczną część (oczywiście
            jest też sporo elementów teorii - jak zauważyłeś).
            Do tego widzę, że był na niesamowiecie wysokim poziomie zaawansowania, co
            tłumaczy 'cuda'.
            Nie sądzę aby można było w pełni odtworzyć co robił ale mam nadzieję na
            większość.
            Chodzenie po wodzie czyli lewitacje, chyba odpuszczę.
            Zresztą, cała ta reszta i tak jest najbardziej ciekawa.

            Kan
      • ertes Re: kanie... 15.03.07, 04:53
        Twierdza ze ma krzyzu umiera sie nie od wyczerpania a od uduszenia.
        • kan_z_oz Re: kanie... 15.03.07, 09:06
          Pozwolę sobie przerzucić wątek na następną stronę, bo doszło juz niemalże do
          100.

          Kan

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka