pawel_z_melb 30.04.07, 23:01 www.chlopskiejadlo.pl/main.php Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jutka1 Re: cos pieknego :)) 01.05.07, 09:13 Mam to na codzien. ;-))) Moge podeslac ;-D Odpowiedz Link
ewa553 Re: cos pieknego :)) 01.05.07, 09:28 U mnie w okolicy, w Pfalzu jest sporo takich rustykalnych lokali/gospod czy jak to nazwac. Bardzo lubie tam chodzic, lubie takie tutejsze chlopskie jedzenie. Jest tez sporo knajp ktore nazywaja sie "Besenwirtschaft", to sa lokale ktore maja zezwolenie tylko na trzy miesiace w roku. Jest to najczesciej od wrzesnia do listopada, czyli w okresie winobrania i mlodego wina. Tam jest dopiero uroczo! Ciekawa jestem, czy Ertes sobie cos takiego przypomina, mieszkal w samym sercu Pfalzu. Odpowiedz Link
nevergiveup Jest coś o wiele lepszego 01.05.07, 11:35 Uwierzcie, że ta karczma jest o wiele lepsza, jedzenie smaczniejsze, tańsze, czynne 24h i strasznie miło. A i najważniejsze ekspresowa obsługa i dania z grilla robione na waszych oczach.....pychotka, a porcje baaardzo słusznych rozmiarów, trzeba być naprawdę głodnym :) www.karczmabida.lublin.pl/ Odpowiedz Link
nadau Re: cos pieknego :)) 01.05.07, 14:16 E..., bez przesady. Dobrą to mają witrynę. Kiedyś to były całkiem niezłe knajpy. Jednak od kiedy wykupił ich Sfinks przeistoczyły się w polski fastwood. www.money.pl/archiwum/artykul/sfinks;pozarl;chlopskie;jadlo,121,0,151929.html Poszli na ilość: www.money.pl/gielda/wiadomosci/artykul/sfinks;zapowiada;potrojenie;liczy;restauracji;do;konca;2011;roku,186,0,237754.html Mają jedną zaletę: są tanie jak bary, a z obsługą kelnerską robią wrażenie restauracji. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: cos pieknego :)) 02.05.07, 00:55 O, Nadau, i Ty tutaj? Witaj! Moze dasz linke do tego dobrego poznanskiego zarcia, ktore mnie ominelo? :o) Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
jan.kran Re: cos pieknego :)) 02.05.07, 01:33 Bylam we Wroclawiu wiele razy w knajpie ktora wygladala tak ja ta na zdjeciu. Jedzenie bylo super... chociaz po norweskiej kuchni to czlowiekowi wszystko smakuje:))) Kran_milosnik _pierogow :) Odpowiedz Link
nadau Re: cos pieknego :)) 02.05.07, 23:04 Luiza-w-ogrodzie napisała: > O, Nadau, i Ty tutaj? Witaj! > Moze dasz linke do tego dobrego poznanskiego zarcia, ktore mnie ominelo? :o) ---------------- Witaj Jak widzisz staram się kontrolować wszystko. Ostatnio jednak, z uwagi na brak czasu, prawie wszystko. Ominęła Cię rzeczywiście fantastyczna knajpa, w której bywało i nadal bywa wiele VIP-ów i sławnych ludzi z polskiego życia towarzyskiego i artystycznego. Odbywają się tam czasem również spektakle artystyczne. Np. W zeszłym roku występował rosyjski balet Balszoj z Moskwy tańcząc na pływającej platformie jezioro łabędzi. (Knajpa leży nad stawem.) Jest tam również nieduży hotel. Gospodę założyły dwie przedsiębiorcze laski. Jedną z nich znam osobiście, ale to nie był powód, dla którego chciałem tam pojechać. Kręci im się nieźle. Bez rezerwacji to raczej ryzyko tam jechać. Niestety wygodny dojazd zapewnia tylko auto. Nie przewidziałem jednak konieczności przestrzegania żelaznych zasad BHP. Sądziłem, że Cię to zainteresuje, bo takiej knajpy w Sydney chyba nie ma, ale się przeliczyłem. Wybrałaś obcy folklor. Kuchnia jest typowo polska, z poznańskimi akcentami. Ceny ze trzy razy droższe od sieci Sfinksa, w tym "Chłopskiego Jadła". Menu pisane gwarą poznańską. Powinnaś jednak ją zrozumieć: www.mlynskiekolo.pl Na sam wpierw dostajesz pajdę wiejskiego chleba zez szmalcem. Głodnym polecam: Koryto młynarza. Pozdrawiam Nadau Odpowiedz Link
nevergiveup Re: cos pieknego :)) 02.05.07, 14:13 nadau napisał: > E..., bez przesady. > > Dobrą to mają witrynę. > > Kiedyś to były całkiem niezłe knajpy. > Jednak od kiedy wykupił ich Sfinks przeistoczyły się w polski fastwood. ***** masz zupełną rację i dlatego polecam Karczmę BIDA, bo jest tylko dwie w Polsce i jest identycznie jak na stronce....:) Odpowiedz Link
lucja7 Nie lubie 03.05.07, 11:01 Czytam o tych jedzeniach (a moze zarciach?), ogladam na fotografiach kutasy zwisajacych czosnkow, zelazne podkowy przybite do scian, kola furmanek i inne snopy zyta w katach, niesmiertelny piec, zauwazam brak ryczacej krowy.... Mam problem: nie podobaja mi sie te nienaturalne wysilki podlizywania sie klienteli przez zapoconych handlarzy zarcia. Nie podobaja mi sie mordy w "korytach mlynarza" wgapiajace sie w sadzawke z baletem. Nie lubie "chlopskiego jadla", "koryta mlynarza", "BHPow", "VIPow"..... Ten rodzaj przymiarek komercyjno-gastronomicznych kojarzy mi sie z niesmacznymi przymiarkami, sprzed 20tu lat, do koniecznosci wybudowania sobie dworka do mieszkania, z obowiazkowymi kolumienkami. Zadam jedno male pytanie: co mozna zjesc na kolacje po spozyciu zaproponowanej (rozumiem za darmo, ale obowiazkowej "pajdy ze szmalcem na sam wpierw"? Oprocz tego czuje sie ostatnio doskonale, mam mnostwo pracy, idziemy dzisiaj do restauracji gdzie proponuja na zaczecie flûte szampana. Wychyle za zdrowie tych co zaczynaja od szmalcu. Czin. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Nie lubie 03.05.07, 11:16 Ciesze sie, ze masz sie dobrze, masz duzo pracy itepe. :-) Milego obiadu! :-D Odpowiedz Link
nadau Re: Nie lubie 03.05.07, 14:02 No cóż. Nie wszystkim smakuje np. groszek z marchewką, tournedos, pasztet z zająca z korniszonami i bagietką, tudzież torcik czekoladowy popijany młodym winem. Już obywatele Pax Romana doszli do tego, że de gustibus non est disputandum. Powiem tak: są gusta i guściki. Jeden woli rybki a drugi... Ja na przykład podziwiam ludzi, którzy potrafią wlać do gardła wino musujące, zwane też czasem szampanem. O winie niemusującym zwanym "młodym" już nie wspomnę. Całkowicie rozumiem natomiast tych, którzy zamieniają te bryje na guinness'a, czy whiskey. Nie posiadam wiedzy czy zwolennicy albo przeciwnicy takich ludowych form spędzania czasu są w większości czy mniejszości. Fakty są takie, że w takich oryginalnych knajpach jak rzeczona, rzadko można zobaczyć wolne miejsce. A w weekend'y to i z rzadka polską mowę można przy stolikach usłyszeć. P.S. Po darmowej, acz nieobowiązkowej pajdzie wiejskiego chleba można zjeść wszystko co zapisano w karcie dań. Odpowiedz Link
lucja7 Re: Nie lubie 03.05.07, 14:34 nadau pisze: "Nie wszystkim smakuje np. groszek z marchewką, tournedos, pasztet z zająca z korniszonami i bagietką, tudzież torcik czekoladowy popijany młodym winem." Hmmm, jakze to brzmi zachecajaco! (Wprawdzie puszka groszku z marchewka kosztuje 0,4 € dla trzech osob, ale pal szesc, grunt to wiejska dekoracja, nawet bez krowy). Po to, by przeczytac nieco pozniej obrzydzenie: "Ja na przykład podziwiam ludzi, którzy potrafią wlać do gardła .......wino niemusujace zwane mlodym". Rozumiem ze mlode wino niemusujace zwane "mlodym" ma smakowac wylacznie w we w obecnosci nie mowiacych po polsku ;-)))) Moment oburzenia wyraza: "...wlać do gardła wino musujące,zwane też czasem szampanem." Pomyleniem musujacego z ZSRR, oraz zrozumienia: "Całkowicie rozumiem natomiast tych, którzy zamieniają te bryje na guinness'a, czy whiskey." Z czego nalezy wnioskowac ze pan jest anglofil, rozumujacy na dokladke albo albo. "wlać do gardła wino musujące". prosto z koryta? Proponuje zjesc wszystko po smalcu. ;-))))) Odpowiedz Link
nadau Re: Nie lubie 03.05.07, 15:11 Hmmm. Ja natomiast obrzydzenia nie zauważyłem. Jedyne co widzę to odrobina szydery oraz całkowite niezrozumienie. Niestety w Młyńskim Kole nie podają groszku z marchewką, tournedos, pasztetu z zająca z korniszonami i bagietką, tudzież torcika czekoladowego. Nie serwują też ani wina musującego zwanego szampanem, ani świeżego wina niemusującego, zwanego też czasem beaujolais. Ale podobno są takie miejsca na świecie, gdzie w ponad 100 letnich knajpach coś takiego potrafią przygotować: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14420&w=52997564&a=52997564 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14420&w=52997564&a=52998217 Nie polecałbym nigdy sugerować Irlandczykowi, że guinness lub whiskey są angielskie. Co poniektórzy mogliby poczuć się urażeni. Odpowiedz Link
ertes Budka z Piwem 03.05.07, 15:53 Nadau sadzac po tym co ty wypisujesz na forum Polonia to dla ciebie budka z piwem jest szczytem elegancji wiec te opowiesci z mchu i paproci o jakis tam restauracjach zachowaj sobie dla kolegow spod rzeczonej budki. Odpowiedz Link
ertes Re: Budka z Piwem 03.05.07, 17:07 Tylko tyle? Na wiecej cie nie stac? Pewnie cala energie i intelekt wkladasz w forum Polonia. Rozumiem. Odpowiedz Link
iwannabesedated Lubisz lubisz 03.05.07, 15:25 Nie pierdol Lucyfer. Takie terrine albo pate de campagne to kupa tłuszczu mociumpanie, albo kozi ser na grzance z pajdy chleba, czym taka przekąska lżejsza czy bardziej finezyjna od polskiej pajdy ze szmaclem jabłkowo majerankowym czyteż z gzikiem? A krok gościa czyli grzanka z jajem? Bzdety chrzanisz z braku laku. Odpowiedz Link
lucja7 uo jezu 03.05.07, 18:36 O ja pierdole, powtarzasz sie, w kolko to samo. No i chuj. Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: uo jezu 03.05.07, 20:00 rypcium pypcium. Powtarzam się bo jestem końsekwentna. Zresztą Ty też się powtarzasz. Taki już wiek, ten tego ten. Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: cos pieknego :)) 03.05.07, 15:03 Za mną chodzą pierogi z jagodami.Mniam, głównie z powodu jagód. Pajda chleba ze smalcem odpada, gdyż byłoby to dla mnie danie główne. Gust mi się w sumie nie zmienił ale zmieniła mi się ilość, którą jestem w stanie skonsumować. Większość dań tych restauracji jest to dla mnie posiłek na 3 dni. Pozdrawiam Kan Odpowiedz Link
lucja7 koszmary nocne 03.05.07, 18:41 Pajda chleba ze smalcem na poczatek obiadu! Ludzie, litosci. Polana whiskey prawidlowa geograficznie. Z koryta! Czuje ze bede miala koszmary nocne. Odpowiedz Link
jutka1 kurdebalans 03.05.07, 20:00 Kurdebalans, gusta kulinarne kazdy ma swoje, i nikomu nic do tego. Jeden lubi sushi, inny golonke, a jeszcze kto inny szampana i ostrygi, i dobrze. Po co przekonywac do swojego gustu? Jedyne, czego sie mozna nauczyc z takich przepychanek to to, ze jesli komus bede cos gotowac i ich poic, to: Nadauowi nie dawac szampana, Lucji owszem, dla Kana wiadro jagod, komus kopytka z modro kapusta, a jeszcze komus potrawke z zajaca. I juz. Ech. Nie klocta sie o takie bzdety, zycie jest za krotkie. Naprawde. PS. Ertesie, w sprawie Twej osoby prosilam kiedys rozne nicki, zeby nie przenosily tutaj rzeczy z innego forum. Teraz Ciebie prosze. Odpowiedz Link
lucja7 Re: kurdebalans 03.05.07, 20:17 Zapomnialas o krowie i bolszoj roztanczony w bajorku. W koncu o ile pamietam to pisalam o formie sprzedazy. A jesli chodzi o smalec to jedynie zapytalam co po nim mozna jeszcze zjesc. Poza tym nie ja tu chujuje i pierdoluje. ;-)))) Odpowiedz Link
jutka1 Re: kurdebalans 03.05.07, 21:01 Lucjo, to nie byl wpis personalnie do Ciebie (mimo ze pod Ciebie "podwieszony" - ale dlatego zmienilam tytul). Ogolnie napisalam. :-))) Odpowiedz Link
nadau Re: kurdebalans 03.05.07, 21:42 jutka1 napisała: > Kurdebalans, gusta kulinarne kazdy ma swoje, i nikomu nic do tego. > Jeden lubi sushi, inny golonke, a jeszcze kto inny szampana i ostrygi, i dobrze > . > Po co przekonywac do swojego gustu? > > Jedyne, czego sie mozna nauczyc z takich przepychanek to to, ze jesli komus bede cos gotowac i ich poic, to: Nadauowi nie dawac szampana, Lucji owszem, dla Kana wiadro jagod, komus kopytka z modro kapusta, a jeszcze komus potrawke z zajaca. I juz. Ech. Nie klocta sie o takie bzdety, zycie jest za krotkie. Naprawde. ----------------- Brawo ! Zapomniałaś jedynie o groszku z marchewką za 0,4 Ojro, tournedos, pasztecie z zająca z korniszonami i bagietką oraz o torciku czekoladowym popijanym świeżym winem. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14420&w=52997564&a=52997564 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14420&w=52997564&a=52998217 P.S. Ja sie z nikim nie kłócę, tylko wymieniam poglądy. Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: kurdebalans 04.05.07, 04:25 dla Kana wiadro jagod, komus kopytka z modro kapusta, a jeszcze komus potrawke z zajaca. I juz. ODP: Czy mogę uściślić? wiadro wina, miska jagód, kopytka na talerzu a zająca poproszę wypuścić na wolność. Szampana lubię ale mój żołądek nie zgadza się z moimi kubeczkami smakowymi. Smalec na chlebie też i znowu, żołądek ma inną opinie w tym temacie. Balszoja na bajorku, lub płyającym pontonie trawię i nic już nie poradzę, że mam gust chłopski lub też jego całkowity brak - tak też bywa i jestem absolutnie z tym szczęśliwa. I na koniec mogę jeszcze te ch...we ostrygi zjeść - no chyba później to już tylko samotność w WC. Pozdrawim Kan Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: cos pieknego :)) 04.05.07, 00:29 Odkad przestalam byc dziecieciem, jem to, co mi smakuje i na co mam ochote i mozecie gadac co chcecie a ja gustu nie zmienie, chocby Lucja i Nadau ze skory wyskoczyli z reklamami i wskazowkami :o) Nigdy nie polubilam szampana, piwa chmielowego ani alkoholi powyzej 18%. Teraz mozecie zaczac sie smiac. Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
lucja7 Re: cos pieknego :)) 04.05.07, 09:11 hahaha Jeszcze raz mowie ze zadnych wskazowek nie daje. Napisalam jedynie ze wole przed obiadem coupe szampana niz smalec z krowa czy jeleniem na rykowisku ;-) Napisalam nawet ze dania wymienione tutaj przez kogos i do zapicia mlodym winem, sa ponetne. Przyznaje ze nie rozumiem tej swojskiej tolerancji. Odpowiedz Link
lucja7 Re: cos pieknego :)) 04.05.07, 10:05 Jedna z dobrych stron naszych rozmow jest to ze mozna sie czegos dowiedziec. Uzylam wczoraj terminu "anglofil" w stosunku do kogos kto nie rozumie jak mozna "wlewac w siebie szampana", a rozumie tych co "wlewaja w siebie i guinness i whiskey". W odpowiedzi zwrocono mi uwage ze Irlandczycy mogliby sie obrazic. Zapytuje wiec uprzejmie tutejszych jezykoznawcow jaki jest odpowiednik w jezyku polskim anglofila w odniesieniu do Szkotow, czy Irladczykow? Ucieszylabym sie gdyby odpowiedziala mi osoba zainteresowana, ale kazda odpowiedz przyjme z przyjemnoscia. Pamietam ze zadalam kiedys podobne pytanie dotyczace polskiego odpowiednika flûte do picia szampana (bo to ani szklanka ani kieliszek), ale przy okazji dostalo mi sie ze nie wiem ze to flûte, ale bez akcentu. Oh, ty w zyciu. ;-))) Odpowiedz Link
jutka1 Re: cos pieknego :)) 04.05.07, 10:21 lucja7 napisała: >Zapytuje wiec uprzejmie tutejszych jezykoznawcow jaki jest odpowiednik w jezyku > polskim anglofila w odniesieniu do Szkotow, czy Irladczykow? > > Ucieszylabym sie gdyby odpowiedziala mi osoba zainteresowana, ale kazda > odpowiedz przyjme z przyjemnoscia. ********** Wg. mnie w odniesieniu do obu grup mozna uzyc slowa "celtofil". Moim bardzo skromnym zdaniem. :-D Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: cos pieknego :)) 04.05.07, 11:14 Nie mam zdania, ale szkotofil i irlofil podobaly by mi sie tak ot na sluch;-) Odpowiedz Link
lucja7 Re: cos pieknego :)) 04.05.07, 11:32 Celtofil. Bardzo chcialabym sie z toba zgodzic, ale tez by mnie opieprzono. No bo Bretonczyk ma tyle wspolnego z Irlandczykiem ze lubia sobie zdrowo wlewac, z tym ze bretonczyk ma sie nijak i do guinness i do whiskey, wiec to nie rozwiazuje problemu. A co tu dopiero mowic o Baskach (tez Celtowie chyba). :-))) Odpowiedz Link
lucja7 Re: cos pieknego :)) 04.05.07, 11:39 Szkotofil ci sie podoba na ucho? Ryz, mysz i stokfisz ;-) Ja wolalabym juz "w Sztokfil", tez na ucho, ale wiem ze to nie o to chodzi. A ten anglofil madrala co sie czepia siedzi cicho w kacie? Odpowiedz Link
nadau Re: cos pieknego :)) 04.05.07, 13:04 Ja się nie czepiam ino twierdzę, że zawsze były różne gusta. Naprawdę żałuję, że u nas nie podają groszku z marchewką za 0,4 Juro, tournedos, pasztetu z zająca z korniszonami i bagietką, tudzież torcika czekoladowego. I nie serwują do tego ani wina musującego zwanego szampanem wew fiûcie, ani świeżego wina niemusującego, zwanego też czasem beaujolais. Myślę, że celtofil, choć brzmi nieźle, jest tworem zbyt ogólnym, mało precyzyjnym w odniesieniu do guinness'a czy whiskey. Celtowie zajmowali przecież prawie pół Europy. www.mojairlandia.pl/historia/hist_008.php Proponuję: milezjofil, choć brzmi idiotycznie. www.mojairlandia.pl/historia/historia.php Irlandczycy do dziś toczą spór o to kto pierwszy wymyślił ten cudowny na wszystko nektar. Czy pierwsza była szkocka whisky, czy też irlandzka whiskey? Ja dużo lepiej odbieram whiskey - czyli Irish. Ale to znowu jest już tylko rzecz gustu, ma się rozumieć. Anyway, żadnej z nich nie należy podawać wew fiûcie. Moja ulubiona to: www.tullamoredew.com/ Bo, jak śpiewał ongiś ś.p. Rysiek Riedel "Whisky moja żono, tyś najlepszą z dam Już mnie nie opuścisz, już nie będę sam. Mówią whisky to nie wszystko, można bez niej żyć Lecz nie wiedzą o tym ludzie, że najgorsze w życiu to, To samotnym być, to samotnym być." P.S. Nie posiadamy niestety kieliszków fiûte - po polski brzmi dość wulgarnie (przy okazji również dzięki za edukację). Trudno sobie wyobrazić, by w każdym języku istniał odpowiednik wyrazu wymyślonego i używanego tylko przez nielicznych. Zastanawiam się np. jak będzie po francusku oscypek. Odpowiedz Link
jutka1 Re: cos pieknego :)) 04.05.07, 12:57 Masz racje, ze sie nijak maja, ale widzialam takie odniesienia w j. pol. wlasnie do Szkotow i Irlandczykow (w subtelnosci bretonskie nikt sie nie zdawal wdawac). Jesli musi byc sztokfisz, to raczej "wsztokpil" ;-))))) Odpowiedz Link
iwannabesedated apropos florofil, zoofil i fiute 04.05.07, 13:44 Nosz kurwa mać! Pies mi wlas we florovit i teraz mu łapy spuchły, cały nieszczęśliwy. Trudno jest pogodzić interesy flory i fauny na moim tutaj terenie i całej okolicy. I fiute :) Odpowiedz Link
kielbie_we_lbie_30 Re: apropos florofil, zoofil i fiute 04.05.07, 13:46 no toc do diabla spraw mu kaloszki Odpowiedz Link
pjd1 Re: cos pieknego :)) 26.05.07, 13:18 rozumiem, ze gusta jedzeniowe są najrozmaitrze to co mi się w tym naprawdeę podoba, to fantazja i pomysłowośc z jaką to jest zrobione. pzdr P. Odpowiedz Link