07.05.07, 10:50

Czcigodny gnoju, dobroczynne łajno,
Tchnące, jak znojna najmity pazucha
I nowa skóra chłopskiego kożucha,
Ostrej tężyzny siłą życiodajną!

Żyzności łaskę kryjesz w sobie tajną
I ciało ziemi łaknie twego ducha.
W tobie nadzieja pól i wsi otucha,
Bo czynisz siejbę stokrotnie wydajną.


Zdrowiem z obory kiedy bijesz mlecznej,
Masz dziką świeżość potęgi odwiecznej,
Którą się brzydzą mieszczuchowie słabi.

Lecz czarnym bogom pracy, gdy im w lica
Dymisz w świt chłodny, niby kadzielnica:
Pachniesz jak wszystkie wonności Arabii!

Leopold Staff
Obserwuj wątek
    • iwannabesedated Piękne!!! 07.05.07, 16:22
      Dzięki szfedziu, cudne :)
    • ewa553 Re: Gnój... 07.05.07, 16:47
      dzieki szfedziu! znakomita poezja, coz za finezja w wyrazaniu odczuc, ach, slow
      mi po prostu brak aby wyrazic swe wzniosle uczucia....
    • luiza-w-ogrodzie Re: Gnój... 08.05.07, 02:20
      Dziekuje Szwedziu, Staff przepieknie wyrazil moje uczucia co do sily napedowej
      ogrodow tego swiata :o)
      Mam niesmiale pytanie: czy ktokolwiek popelnil rownie wzniosla poezje na temat
      kompostu? Pachnie z pewnoscia ladniej niz gnoj...

      PS Pamietam jak w szkole znudzeni Staffowymi lirykami znalezlismy gdzies ten
      wiersz - alez to byl szok!
      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
      Australia-uzyteczne linki
    • kielbie_we_lbie_30 Re: Kompost... 09.05.07, 14:30
      Tu wolno o nim pisac ;)
      • jutka1 Re: Kompost... 09.05.07, 23:39
        No i tak trzymac. O komposcie tutaj prosze.
        • lucja7 Re: Kompost... 10.05.07, 00:14
          Przez takie jak wy, znika zawod ogrodnika ;-)))
          • jutka1 Re: Kompost... 10.05.07, 00:26
            Ech... Ogrodnika daj mi luby... ;-)))
            • iwannabesedated Eksplozja 10.05.07, 12:38
              Z kompostem trzeba ostrożnie i umiejętnie.
              Pewnie Wam już opowiadałam, ale moim starym w Afryce kupa kompostowa wybuchła.
              Otóż tam woda jest cenna, więc często wody np. z kuchni używa się do nawadniania
              ogrodów, po prostu wypuszczając rurę bezpośrednio do ogrodu.
              Ojciec wpadł na pomysł wetkania rury w kupę kompostową, a właściwie sporządzenia
              kupy na okazję wetkania w nią rury, bo przedtem żaden kompost się nie chciał
              zrobić, wszystko na wiór wysychało i kit.
              Jak wymyślił tak uczynił, z tym że przyszło lato mokrzejsze niż inne lata, o
              czym też Wam opowiadałam, i wybuchały szamba, i sodoma z gomorą, a u nas ja
              wychodze na patio pewnego pięknego poranka i chlup, po łydki w COS gęstego i
              śmierdzącego. Rozglądam się, skądto, a to kupa kompostowa, jak wulkan lawę
              wypluwa z siebie takimi ejakulacjami rytmicznymi coś pienistego i bulgotliwo
              chlupotliwego.
              Hłe hłe hłe, co to się działo :)
              • lucja7 Re: Eksplozja 10.05.07, 12:51
                Okazuje sie ze uprawianie grzadkow (grzadek?) marchwii z groszkiem jest
                ryzykiem zycia ;-)))

                bulbulbulbulpsit
                • iwannabesedated Re: Eksplozja 10.05.07, 13:15
                  grządeków.

                  Myli się ten kto bagatelizuje uprawianie grządeków. Tyle Ci powiem.
                  • lucja7 Re: Eksplozja 10.05.07, 13:24
                    Wlasnie to powiedzialam piszac ze uprawianie grzadek marchwii i groszku moze
                    byc wybuchowe.
                    Wybuchajacy ogrod! to dopiero!
                • kielbie_we_lbie_30 Re: Eksplozja 10.05.07, 13:21
                  tak sem siedzem i myslem o ryzyku uprawiania grzadekow i najwieksze
                  niebezpieczenstwo wiaze siem z grabiami lezacymi na ziemi bo jak siem nadepnie
                  na takie grabie lezace na ziemi to trzonek sie podniesie hmmm ;) i taki
                  podniesiny trzonek hmmm ;)moze palnac w leb
                  choc i tez wiadomo ze palniecie w leb moze wyjsc na zdrowie - psychiczne - wiec
                  ustosunkowac sie trudno czy to dobre czy zle takie podniesienie trzonka hmmm ;)
                  • lucja7 Re: Eksplozja 10.05.07, 13:26
                    To juz bylo na niemych filmach w roku 1911!!!!
                    Techniki sie nie zmienily od tego czasu?
                    • iwannabesedated techniki 10.05.07, 13:43
                      uprawianie grządeków to czynność pielęgnująca tradycję. I techniki podnoszenia
                      trzonka, wiesz, są bardzo stare. Starsze niż nieme filmy z 1911.
                      • jutka1 Re: techniki 11.05.07, 00:29
                        A za czasow Babci wszystkim stawalo. Bez grabi.
                        Pestycydy i stres, ot co.
                        • iwannabesedated apropos trucheł (truchłów? truchli?) 14.05.07, 15:46
                          no właśnie, nawiązując do truchełów z wątku obok, chciałam przytoczyć zacny
                          cycat od jakiejś kobity co się z Kraka przeniosła do Białowieży, otóż:

                          "Po co jest ból? Ogrodnictwo które kocham, daje mi odpowiedź. Weź nasionko
                          kwiatu, włóż je w diamentowy piasek - nie ma czystszego pierwiastka - i podlej
                          wodą. Czy coś z tego wyrośnie? Co jest potrzebne żeby z nasionka coś wyrosło?
                          Nazwijmy rzeczy po imieniu: TRUP i GóWNO. Bez tego nie wyrośnie nic. To wie
                          każdy sadownik. Gówno i trup są niszczące, dopóki nie zostaną przetworzone w
                          nawóz. Naszym zadaniem jest przetwarzać całe gówno, które nas spotyka w życiu, w
                          drogocenny nawóz."
                          • kielbie_we_lbie_30 Re: apropos trucheł (truchłów? truchli?) 14.05.07, 20:45
                            No wlasnie i dlatego dzis wykopalam rosline ktora smierdziala gorzej niz gowno i
                            wyrzucilam do wora kompostowego to gowno aby zrobic z niego nawoz.
                          • jutka1 Re: apropos trucheł (truchłów? truchli?) 15.05.07, 09:12
                            Sfinte slowa, Stokrotko, i ciszej tam nad ta trumna.
                            Na szczescie umiem w nawoz przetwarzac. Kiedys nie umialam.
                            Ament.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka