Dodaj do ulubionych

czas burzy i naporu

03.07.07, 10:44
Moje osiedle od tygodnia jest w stanie oblężenia, naporu, natłoku i
rozchełstania. Wskutek ciepłości i mokrości teren zdecydowały się przejąć
PIECZARY. Są wszędzie, wydobywają się zewsząd, pojedynczo, kupami, małe jak
guziki i duże jak drzewa. Pstrzą trawniki, wyrastają wzdłuż krawężników,
spomiędzy szpar w chodnikach. Niedługo zaczną porastać domy, samochody i
ludzi, wydobywać się zza kierownicy, zza uszu, z dziur w zębach okolicznej
dresiarni. Odwykli już od tak intensywnych kontaktów z przyrodą ludzie nie
wiedzą co z tym począć - nikt tego nie zbiera, nie marynuje w occie, nie smaży
na maśle, nie robi pieczarkowej. Jakby ta obfitość nieoczekiwana i
niezasłużona jest witana z podejrzliwością. Pieczara w markecie, płatna 2
złote za kilo to wiadomo o co chodzi. Pieczara darmowa, wolnostojąca i ogólnie
dostępna - chuj wie co to znaczy, lepiej omijać szerokim łukiem.
Obserwuj wątek
    • lucja7 Re: czas burzy i naporu 03.07.07, 10:51
      Do ksiazek kucharskich zagonic!
      A to wszystko przez tych pokatnych producentow co to w piwnicach i garazach
      tluka tonami te pieczarki w pietrowych regalach.
      Wiec sie zmowily i manifestacyjnie wyszly na ulice. Ciekawe kiedy pierwsze
      manifestacje kurczakow ;-)
    • jutka1 Re: czas burzy i naporu 03.07.07, 11:43
      Zbieraj i korzystaj Stokrotujo.
      Wiecej dla Ciebie. :-)))
      • iwannabesedated książka kucharska 03.07.07, 15:13
        Menu na styczeń
        Zupa grzybowa
        Rydzyki w sosie
        Legumina z trufli
        Menu na luty
        Grzybki drobno krajane
        Omlet z grzybkami
        Krem grzybowy
        Menu na marzec
        Siekane grzybki
        Marynowane grzybki
        Duszone grzybki
        Menu na kwiecień
        Paszteciki z grzybkami
        Grzybek w maśle
        Konfitury grzybowe
        Menu na maj
        Rosół na grzybkach
        Grzybki a la admirał Nelson
        Kompocik grzybowy
        Menu na czerwiec
        Rydze solone
        Bedłki po francusku
        Galaretka grzybowa
        Menu na lipiec
        Grzyb pokojowy na szaro
        Sałatka z grzybów
        Pudding z pieczarek
        Menu na sierpień
        Muchomorki, sos provancal
        Grzybki a la Lina Cavallieri
        Lody grzybowe
        Menu na wrzesień
        Majonez z maślaczy
        Trufle, sos grzybowy
        Racuszki z grzybami
        Menu na październik
        Kurki pieczone
        Koźlaki zawijane
        Budyń z prawdziwców
        Menu na listopad
        Krupnik grzybowy
        Grzybek po węgiersku
        Naleśniki z trufelkami
        Menu na grudzień
        Grzyby grzane z grzebieniem
        Duży gorący grzyb


        hehehe
        • jutka1 Re: książka kucharska 03.07.07, 18:04
          Bardzo bliskie mojej sygnaturki, hehehehe :-)))
        • luiza-w-ogrodzie Ale z Ciebie pracowita pszczółka, Stokrotko 04.07.07, 01:26
          Ksiazki kucharskie :o) ajurwedy, galaretki z zurawiny, hmmm, czy Ty aby nie
          chcesz zostac nowoczesna gospodynia domowa?
          Ide sie przetestowac.
          Luiza-w-Ogrodzie
          .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
          Australia-uzyteczne linki
          • jutka1 Re: Ale z Ciebie pracowita pszczółka, Stokrotko 04.07.07, 09:03
            Nie moge zrobic testu, bo znow mi sie popsula drukarka. A pisza, ze trzeba
            wydrukowac. :-)
            • luiza-w-ogrodzie Tez nie zrobie testu 04.07.07, 11:02
              Tez nie zrobie testu, choc wszystkie drukarki dzialaja - nie chce mi sie
              drukowac, wypelniac recznie ani sumowac wszystkich punktow.

              Luiza-w-Ogrodzie
              .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
              Australia-uzyteczne linki
    • iwannabesedated apropos dajat, zgłebiam właśnie zasady ajurwedy 03.07.07, 15:24
      Ja jestem w vata/kapha z dużą przewagą vata. Jak ktoś jeszcze chce się
      przetestować to test jest tu:
      www.ajurweda.pl/index.php?PG=32
      Na tej stronie też stosowny dajat :)
      • xurek Re: apropos dajat, zgłebiam właśnie zasady ajurwe 03.07.07, 17:38
        a mnie wyszlo, ze jestem jednym z tych rzadkich przypadkow o potrojnej doshy, o
        ktorych w tescie ani slowa. Natrudzilam sie, naliczylam punktow i dalej nie
        wiem, co mam jesc.

        PS: chwilowo i tak nic przelknac nie moge, bo wlasnie wglebiam sie internetowo
        w tajniki terapii wlasnym moczem i jest mi powaznie niedobrze.
        • xurek wshyst 03.07.07, 17:39

          • xurek wszystko jasne 03.07.07, 17:43
            te niefortunna lieterowke przedtem to mnie sie chyba z nerwow tak wyslalo. Bo
            wlasnie wykombinowalam, ze skoro nalezy zywic sie tym, co jest przeciwienstwem
            wlasnej doshy, to ja jako trzydoshowa powinnam sie zywic tym, co jest
            przeciwienstwem wszystkiego, czyli nie zrec wcale. Teraz rozumiem, dlaczego tak
            zgrublam i dlaczego mi to odchudzanie tak opornie wychodzi. Jestem zdruzgotana.

            Stokrotko - Twoj test zrujnowal moj dzien a juz i tak jest zimo i pada i mam
            same gowniane roboty do wykonania.
      • iwannabesedated typowo polskie 03.07.07, 20:47
        Nieno, to jest, jakby powiedział Ertez, typowo polskie.
        Ja tu zamieszczam test dla zabawy, a Wy laski natychmiast przerabiacie to na
        powód żeby się dołować.
        Ręce opadają.
        Jak ktoś ma doshe w równowadze, to nie znaczy że ma nieżreć, tylko znaczy że
        wszystko może jeść.
        Co do pity to o co chodzi? Z tego co rozumiem to możesz jeść lody i suche czyli
        szynkę parmeńską powiedzmy, czyco. Ważny jest też sposób przyrządzania danego
        produktu, a ponadto napisali przecież że każdy człowiek jest całkowicie
        jednostkową i unikalną kompinacją doszy/doszów/dósz, a dajaty są ogólnikowymi
        wytycznymi jedynie.
        • xurek Re: typowo polskie 03.07.07, 22:29
          aaaa, czyli ze moge zrec wszystko - super :)). Stokrotko, uratowalas moj
          wieczor :)).

          A ze typowo polskie to nie ma dziwne, bo w koncu z Polszy rodem jestem no i
          jeszcze nie udalo mi sie znielubic rodakow :))
    • ewa553 lubie zabawy w testy 03.07.07, 18:17
      ale tu mam jeszcze pytanie: czy sumowac punkty? Czy jesli cos mnie nie dotyczy,
      to jest to "3", czyli1+2? To by bylo kretynstwo, czemu od razu nie pisza 3. A
      moze to jest inaczej? Prosze o szybka odpowiedz!!!!
      • ewa553 Re: lubie zabawy w testy 03.07.07, 18:37
        przeczytalam jeszcze raz i wiem. Zrobilam test. Wyszlo mi, ze jestem PITTA.
        Obrazilam sie. A jak jeszcze przeczytalam, ze mam m.in. mniej czosnku i bazylii
        jesc, to powiedzialam: nie ze mna te numery! i przestalam lubiec ten test.
        • lucja7 co z grzybami 04.07.07, 08:53
          To co z tymi grzybami, zarosly was na osiedlu?
          Wojsko zostalo zaangazowane do ich sciecia?
          Czy tez ich jedzenie na okraglo z przypiekana skora kiszki odebralo wam glos?
          A propos, moja corka ma alergie na pieczarki surowe.
          • jutka1 Re: co z grzybami 05.07.07, 10:18
            Twoja corka ma alergie na surowe, a ja nie przepadam za pieczarkami w zadnej
            postaci.
            Z grzybow tylko kurki, rydze, prawdziwki i boczniaki. I kanie, smazone na masle
            z czosnkiem, skropione cytryna plus sol i pieprz.
            :-)
            • jutka1 I smardze oczywiscie! ;-D ntxt 05.07.07, 10:19

              • lucja7 Boczniaki 05.07.07, 10:31
                Wszystkie nazwy ktore wymienilas nie sa mi obce oprocz wlasnie tej.
                Jaz sama nazwa boczniaka jest jakas lewa ;-))
                • jutka1 Re: Boczniaki 05.07.07, 10:39
                  Znane Ci sa doskonale, bo boczniak to pleurote d’huître :-)))

                  www.saveursdumonde.net/?action=ingredient_show&id=236&lg=fr
                  • lucja7 Re: Boczniaki 05.07.07, 10:55
                    Pewnie ze znam. Ale jak dla mnie maja malo smaku i dlatego mieszam je z innymi,
                    bardziej pachnacymi, by zwiekszyc "mase" grzybow. Oszukuje, quoi i zdrowo
                    przyprawiam,

                    ;-)))
                    • jutka1 Re: Boczniaki 05.07.07, 11:04
                      Uzywam ich do paru "chinszczyzn" w woku, dodajac tez grzyby mun.
                      Rzeczywiscie, smak maja bardzo delikatny, wiec tez mocno doprawiam.
                      Lubie tez z takich duzych plaskich robic "kotlety" w panierce a la schabowe +
                      sol i duzo bialego pieprzu. :-)
                      • lucja7 Re: Boczniaki 05.07.07, 11:18
                        Zaczynam byc glodna.
                        Pierwsza czesc dnia juz skonczona, bardzo pozytywna, wrecz genialna. Bedzie
                        duzy obiad.
                        A po poludniu oficjalne wreczenie dyplomow (moj syn), po czym party dla
                        absolwentow i rodzicow. Pomimo ze wszystko sie ciagnie bez konca, to jest to
                        jednak koniec jakiegos rozdzialu.

                        Ciesze sie.

                        :-)))
                        • jutka1 Re: Boczniaki 05.07.07, 11:28
                          Syn juz konczy?? Alez ten czas szybko mija...
                          Gratulacje :-)
                          • lucja7 Party 05.07.07, 23:40
                            Ano leci, leci.
                            Wiesz jak tu jest: matura, 3 lata prépa, konkurs, 3 lata wielkiej szkoly. W
                            koncu 6 lat kobylastych studiow.

                            Bylo przyjemnie bo i uroczyscie ale i smiesznie zarazem. Kilka przemowien,
                            przedstawienie kazdego laureata i jego pracy, kazdy z nich otrzymal dyplom z
                            flacha nominalnego szampana. W sumie bardzo ladnie ci wszyscy mlodzi ludzie
                            wygladali.
                            A pozniej party w Ogrodzie Luksemburskim (jego czesci zamknietej) ktory
                            stanowi "backs" szkoly.

                            A corka teraz robi swoje konkursy (juz od kwietnia), po prépa.
                            • jutka1 Re: Party 06.07.07, 11:23
                              Zrobil kawal dobrej roboty, i chwala mu za to. Gratulacje raz jeszcze. :-D
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka