Dodaj do ulubionych

ZEBRANIE KLUBU NR 49 REAKTYWACJA

25.08.03, 09:35
Pozwalam sobie wszem i wobec rozpoczac. Przeprowadzka
zrobiona, ostatnie meble sa wniesione. Biblioteka
jeszcze regalow nie ma wiec pedze i lece coby mi nikt
ksiazek nie rozkradl. Prosze odpowiednie osoby o
zajecie sie lodowka i barkiem. POki co, zapraszam na
powitlanego szapana:)))
MIlego dnia
S.
Obserwuj wątek
    • luiza-w-ogrodzie Re: ZEBRANIE KLUBU NR 49 REAKTYWACJA 25.08.03, 11:37
      To ja tez wchodze, wlokac za soba ratownika zipiacego ostatkiem sil pod
      ciezarem pieknej szafki bibliotecznej pomalowanej na blekitna zielen.

      Na stole stawiam bukiecik fiolkow i zmykam na czat.

      Pozdrawiam Klubowiczow
      Luiza-w-Ogrodzie

      ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·...¸><((((º>¸.
      .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸.·´¯`·...¸><((((º>
    • jutka1 Inauguracja reaktywacji 25.08.03, 11:43
      sabba napisała:

      > Pozwalam sobie wszem i wobec rozpoczac. Przeprowadzka
      > zrobiona, ostatnie meble sa wniesione. Biblioteka
      > jeszcze regalow nie ma wiec pedze i lece coby mi nikt
      > ksiazek nie rozkradl. Prosze odpowiednie osoby o
      > zajecie sie lodowka i barkiem. POki co, zapraszam na
      > powitlanego szapana:)))
      ***********
      Nawet mi sie te nowe pomieszczenia podobaja :)) Lubie okna na poludniowy
      zachod... Szezlag na srodku z widokiem na gory, pieknie, no pieknie... Kominek
      tez jakby wiekszy, zagladalam do srodka i luft jest dobry, rozpalam wiec
      inauguracyjnie, na szezlagu zalegam na chwilke i mimo wczesnej pory lykam
      szampanskoje. dobre.

      Do barku stawiam whiskacza i armagnac. Do lodowki duza butelke wodki Jurij
      Dolgorukij prod. Kristal oraz kawior astrachanski (kawior trzeba spozyc
      dzisiaj).

      Drwala prosze o zakasanie rekawow i przywleczenie wiecej drewna, bo jesien sie
      zbliza, i wieczory niedlugo sie chlodne zrobia.

      Pazdrawljaju, na zdarowje
      Ambasador na Kraje Wschodu
      Szara Eminencja
      Ruda
      Muza
      Princessa
      (jeszcze jakis tytul czy to juz wsio?)

      Jutka
      • jutka1 Re: Inauguracja reaktywacji + tytuly 26.08.03, 00:12
        jutka1 napisała:

        > Ambasador na Kraje Wschodu
        > Szara Eminencja
        > Ruda
        > Muza
        > Princessa
        > (jeszcze jakis tytul czy to juz wsio?)
        *************
        zapomnialam :)
        moze nie tytul, ale przydomek, zasluzony zreszta

        Glab (czasem nazywany dyplomowanym)

        tak, gwoli przypomnienia
    • szfedka przeprowadzka 25.08.03, 11:54
      nienawidze przeprowadzek
      niedawno mialam w realu, a wircie juz ktoras z kolei w przeciagu roku :(
      w realu jest na tyle pozytywniej ze wszystkie pamiatki mozna spakowac i zabrac
      ze soba
      z bisem jest tak ze zostalo tam duzo uczuc, emocji a nawet zajrzec tam nie
      moge :(
      czuje sie okradziona, ale nie bede roberta prosic o wejscie, juz raz to kiedys
      zrobilam, a raczej zaprosil mnie sam
      zaangazowalam sie w Bisa i mimo ze mialam malo czasu staralam sie go rozkrecic
      z nadzieja ze bedziemy miec tam fajnie
      usch, miejmy nadzieje ze nie bedzie wiecej przeprowadzek
      sciskam Was moi drodzy
      Szwedka
    • xurek Re: ZEBRANIE KLUBU NR 49 REAKTYWACJA 25.08.03, 12:28
      coby wszystko bylo po staremu i tradycji stalo sie zadosc, wzosze toast za P2 i
      wasz klubik rowoczesnie oznajmiajac, ze tradycyjnie bede tutaj zagladac b.
      rzadko :)))

      Xurek taki sam jak na Bisie :))
      • jan.kran Re: Xurek + Kran Bezrobotny. 25.08.03, 14:40
        Czy ( jezeli nie jest to pytanie zbyt osobiste ) jest jakis powod dla ktorego pojawiasz sie w Klubie ?
        Po zezarciu przez roberta Archiwum Bis jestem bezrobotana. Ale mam jeszcze przeciez funkcje Higienistki ! Przezorny zawsze ubezpieczony !!! Wiec przygotowalam " nerwosol" , jodyne i bandaze w ramach leczenia ran cietych, detych i obrazen na rozumie pod wplywem czolowego starcia z Wiadomo Kim. Poza tym wszystkie ostre przedmity i trucizny zamknelam na potrojny zamek w sejfie ,zeby komus cos glupiego do lba nie strzelilo. Topor naostrzony zabieram ze lece szkukac bylea Admina Bisa , a zostawiam szeri na uspokojenie nerwow. Kran Byly Archiwista.
        • jutka1 Re: Xurek + Kran Bezrobotny. 25.08.03, 14:59
          jan.kran napisała:

          > Czy ( jezeli nie jest to pytanie zbyt osobiste ) jest jakis powod dla
          ktorego pojawiasz sie w Klubie ?
          **********
          mialo byc chyba: NIE pojawiasz sie?

          > Po zezarciu przez roberta Archiwum Bis jestem bezrobotana. Kran Byly
          Archiwista.
          **********
          Kranie, umowmy sie, ze niedlugo Archiwista Polonia2 bedzie potrzebny. Poza tym
          Twoje zdolnosci archiwistyczne moga byc uzyte do odgrzebywania np. starych
          watkow Zebrania Klubu, jeszcze z Forum Polonia.

          Rezygnacja ze stanowiska jest odrzucona.

          Szara Eminencja
        • xurek do Krana 25.08.03, 15:43
          Czemu sie nie pojawiam? Sama nie wiem, chyba dlatego, ze mylycja tam nie
          zaglada :))
          Na serio to dlatego, ze w klubie trzeba wszstko czytac, by byc na bierzaco, a
          mnie sie nie chce, poza tym jakos nie dysponuje tym rodzajem dowcipu, ktory
          bylby mi potrzebny, by tam cos napisac.

          Kiedys uczeszczalam do chill-roomu Dziecinki, tam jakos bardziej „na miejscu“
          sie czulam, ale Dziecinka i chill room zniknely dawno temu i bezpowrotnie :((

          Xurek, ktory rowniez w realu nie ma swojej Stammkneipe :))
          • jan.kran Re: Sie rozplacze... 25.08.03, 17:14
            Jutko! Bardzo sie przywiazalam do posadki Archiwisty zwlaszcza ze wzgledu na kawior i procenty com je miala w umowie o prace i place. Bede dzielnie archiwizowac a mozg mam moze niewielki ,ale wycwiczony.
            Xurku , biezaco pochodzi od biegac dlatego z , a nie rz :-)))) Za to ja dzis za zadne skarby swiata nie moge podzielic 140 przez osiem :-(((((
            Mysle , ze falszywie oceniasz swoje poczucie humoru i moze jednak zajrzyj czasem do Klubu. Moze kiedys sie stanie Twoim Stalym Stolem :-))))) Sciskam . K.
            • aka10 Re: Sie rozplacze... 25.08.03, 17:46
              Witam wszystkich i mam nadzieje,ze nie bedzie tu wywieszek
              typu"Remanent","Zamkniete z powodu choroby" itp.Troche szkoda Bisa,ale mysle,ze
              to, co najlepsze zostalo tu przeniesione.A ktos na Bisie bedzie siedzial sam
              przy okraglym stole...Pozdrawiam.
        • moore_ash Re: Xurek + Kran Bezrobotny. 27.08.03, 19:18
          Kranie!

          zawsze mozesz mnie zastapic w funkcji "puszczacza dzwiekow". ze na rzeczy sie
          znasz tego pewien jestem wiec sie nie wywiniesz i na kuroniowke na razie nie
          licz:)

          pozdr.
          tb

          p.s. tak pozno dotarlem bo ten dwusladowy magnetofon szpulowy jest cholernie
          ciezki i nie wiedzialem jak go dotargac, bo jedyny pojazd jaki w klubie byl to
          ten konik na biegunach a on byl juz jukami z procentami obwieszony to nie
          chcialem sie komus w parade ladowac z klubowa plytoteka... jakbym byl
          madrzejszy lub chociaz troche docenil zdobycze cywilizacji to bym to wszystko
          na mptrzy przerobil i by mi sie w malym chlebaczku zmiescilo na
          kilkudziesieciu sidi a tak to ja targal na plerach te winyle i inne takie
          tasmy...
          a na dodatek to Sabba ksiazki po drodze gubila i ja to cholera jako ostatni w
          szeregu (jak zwykle) musialem zbierac. z pozatku, se mysle, a co mnie tam, ale
          jak na drodze "siekierazde" znalazlem to nei dalo rady, wrocilem si ei
          pozbieralem wszystko lacznie z ksiazka telefoniczna walbrzycha i instrukcja
          gwarancja za ten nowy szezlag co to juz nowy nie jest od kilku dobrych
          miesiecy. baj de lej, sabba, jakby ci cos brakowalo to ja tam wszystko ladnie
          na kupce ulozylem pomiedzy barkiem a lodowka. wiem, wiem, miejsce nienajlepsze
          ale akurat jakos tam zacumowalem:P

          pozdr.
          tb

          ___
          pytanie brzmi: czy ominela mnei parapetowa? bo ja ogorki mam malosolne:P
    • maria421 Re: ZEBRANIE KLUBU NR 49 REAKTYWACJA 25.08.03, 17:47
      Panow to w tym klubie nie bedzie?

      Hmmm, jak sobie przypomne to ja mialam "roznice zdan" glownie z naszymi panami.
      Z paniami jakos tak zawsze gladko i jednomyslnie szlo.

      Dziewczyny, ale czy mi w koncu ktos powie CO SIE STALO z bisem? I dlaczego
      Szfedka byla taka wsciekla na Roberta?
      • jutka1 Panskie oko konia tuczy :))) 25.08.03, 17:57
        maria421 napisała:

        > Panow to w tym klubie nie bedzie?
        ***********
        Mam nadzieje ze beda, no bo kogo do bialego tanca bedziemy prosic?

        Wieczorem balanga, wiec mam nadzieje, ze do tej pory dotra. A jak nie to tysz
        piknie, w zenskim towarzystwie tez przyjemnie przedawkowac... ;))

        Jutka
    • bergo1 AAa Wy tu jestescie ............... 25.08.03, 18:14
      Wiem sledze i jestem na biezaca...ale odwiedzam KPP i Bisa i inne fora i pustki, cisza.... to zajrzalam tutaj i ooooooooo tloczno sie robi :))))))))
      Jak milo, ze Klub wznowiony, od razu razniej sie na duszy robi. Wnosze tez od siebie ociupinke....dwa piekne kwiaty doniczkowe...jeden kwitnacy obecnie na bialo - niebiesko a drugi z pieknymi duzymi liscmi. Potrzeba nam jedynie pieknych doniczek...Ma ktos jakies na skladzie??
      Chetnie przejme i zajme sie podlewaniem kwiatkow.....ale na krotko niestety, bo w piatek wybywam w gory Skandynawskie na 5 tygodni.

      Za chwile wyjme z piekarnika pyszny zapiekany ryz z jablakmi i sliwkami. Chetnych prosze o ustawienie sie w kolejce, chociaz nie moge obiecac, ze dla wszystkich starczy.

      :))))))))))))))))))))
    • akawill Re: ZEBRANIE KLUBU NR 49 REAKTYWACJA 25.08.03, 18:27
      Aaaaaa, jest asortyment, postaci i wypitku :)

      Dziekuje za zostawienie miejsca za szezlagiem. W ramach postepu tudziez
      rosniecia w sile i potege rozscielam sobie matke. Zajmowac mozna.

      Xurka, ktory jest ponoc wesola inaczej sugeruje zarazic. Jak tu zacznie
      zagladac, kran szybko znowu sie stanie zajetym archiwista.

      Z ta jesienia i chlodami to swinta racya. Az mi sie od tego nos zaczyna
      czerwienic (ale czy aby na pewno od tego?;)

      Zeby bylo szybko, nie rozpalalem ognia tylko wzialem pudelko zapalek
      szturmowek, tych z dluga "siarka" i odpalilem. Buchlo az zdrowo.

      Z gory przepraszam za dziure w scianie - spieszylem sie z taczkami i nie
      wyrobilem na zakrecie. Zaraz zagipsuje, zatynkuje i pomaluje na wesoly kolor.
      Ale najpierw first things first. Gdzie ta butelka?

      Drwal prawie pijany z zadowolenia
      • jutka1 male conieco 25.08.03, 20:55
        akawill napisał:

        > Aaaaaa, jest asortyment, postaci i wypitku :)

        > Z ta jesienia i chlodami to swinta racya. Az mi sie od tego nos zaczyna
        > czerwienic (ale czy aby na pewno od tego?;)

        > Ale najpierw first things first. Gdzie ta butelka?
        >
        > Drwal prawie pijany z zadowolenia
        **********
        na taki wesoly temat, to wyjme butelki, Tobie wodeczke, dla mnie Jamesona..

        pieprzowke trzymam w skrytce dla Latwego, nie ruszac bo jedynie pieprzowka
        Latwego oblaskawia (i to nie zawsze ;))))

        haslo na dzien dzisiejszy: nie bedzie chrancuz plul mi w twarz i dzieci mi
        chrancuzil :))

        ladnie Drwalu pomalowales, tylko czemu takie smugi dziwne? nieregularne takie,
        jakby malarz sie slanial z lekka? no?

        zdrowie Jamesonem pije, stukam sie, i splywam plusk

        Jutka
    • luiza-w-ogrodzie Re: ZEBRANIE KLUBU NR 49 REAKTYWACJA 26.08.03, 00:03
      Wlasnie zaczal sie wtorek, oddzwaniam uroczyscie polnoc i oswiadczam, ze
      wschodnie wybrzeze Australii juz sie obudzilo.

      Zostawiam na stole bochenek razowca upieczony o swicie, bukiecik fiolkow
      (ciagle kwitna - nie do wiary!) i butelke kremu przeciwslonecznego.

      Pozdrawiam splywajac
      Luiza-w-Ogrodzie

      ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·...¸><((((º>¸.
      .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸.·´¯`·...¸><((((º>
    • jutka1 ale ad meritum prosze panstwa 26.08.03, 20:58
      czy tam ad rem, czycuswtymguscie... jedno z dwojga, bo wiem, ze ad personam to
      nie...

      sprawa jest taka, ze dopiero po przeprowadzce, posprzatane bylo, a tutaj cale
      dwa dni przed Panem Od Sprzatania
      • akawill U nas w Klubie sie... 26.08.03, 23:09
        jutka1 napisała:

        > Kurna. Mata Drwala na podlodze, butelki sie walaja, pety wszedzie, zapach za
        > przeproszeniem potu i wody (wymawiaj: wudy), a pod mata majtki zenskie szt.
        1,
        > wyglada na to, ze zdarte sila. Ja nie chce sie wtracac, ale co tu sie
        > dzialo????
        >
        > Akawill!!! Czy to ty winowajca?? Jesli tak to biegiem do sprzatania i
        zadzwon
        > do niej ze majtki zostawila, bo jak maz zobaczy to jej da w ucho!
        >

        Jutka! To nie majtki tylko chusteczka do czerwonego nochala, troche
        sfatygowana, ze jakby strzepy byly. A ze jedwabna i czerwona to insza
        inszosc. Jam pruderyjny i stosuje sie do niepisanej zasady, ze u nas w Klubie
        majtek sie nie sciaga. Ale...good eye, good eye i czujnosc klasowa. A poza
        tym te pety...hmmm...ja przeciez niepalacy...hmmm

        (...) auc, tu drwal ugryzl sie w jezyk

        Wuda to tez nie ja. Ja jestem obecnie drwal winny, od slowa "wino",
        nie "wina", bo ja niewinny.



        • szfedka Re: U nas w Klubie jest zakaz palenia!!!!!!!!!!!!! 26.08.03, 23:15
          wystarczy ze uwedzili mnie w Heimacie.
          Moje bronki wysiadly doszczetnie :(
          • jutka1 Re: U nas w Klubie jest zakaz palenia!!!!!!!!!!!! 26.08.03, 23:36
            szfedka napisała:

            > Moje bronki wysiadly doszczetnie :(
            ***********
            to ty mialas asyste Bronislawow i ja nie zauwazylam?????

            a ladne one byly chociaz?

            kiedys mialam takiego bronka. tez wysiadl zupelnie, hahahahahahaha

            just kidding, ofkors
          • akawill Re: U nas w Klubie jest zakaz palenia!!!!!!!!!!!! 27.08.03, 01:40
            szfedka napisała:

            > wystarczy ze uwedzili mnie w Heimacie.
            > Moje bronki wysiadly doszczetnie :(

            A to kopciuchy! Juz nie bede mowic jaki obraz tej imprezy mi sie wylania: %,
            wedzenie, smichy chichy, no i ch.., eeech - fajnie musialo byc.
        • jutka1 Re: U nas w Klubie sie... 26.08.03, 23:34
          akawill napisał:

          > Jutka! To nie majtki tylko chusteczka do czerwonego nochala, troche
          > sfatygowana, ze jakby strzepy byly. A ze jedwabna i czerwona to insza
          > inszosc. Jam pruderyjny i stosuje sie do niepisanej zasady, ze u nas w
          Klubie
          > majtek sie nie sciaga. Ale...good eye, good eye i czujnosc klasowa. A poza
          > tym te pety...hmmm...ja przeciez niepalacy...hmmm
          >
          > (...) auc, tu drwal ugryzl sie w jezyk
          **************
          Czyli tak... Drwal popala, ale chyba sie kryje przed akawillowa.... czy to sie
          zaczelo w PL???

          > Wuda to tez nie ja. Ja jestem obecnie drwal winny, od slowa "wino",
          > nie "wina", bo ja niewinny.
          **************
          Ja tez jestem winna, i tez oczywiscie tylko od slowa wino. Brouilly.
          Schlodzone comme il faut.

          Ja tam nie wiem, ale jutro ma mi tu byc czysto. Przewietrzyc prosze ;))))
          • akawill Re: U nas w Klubie sie... 27.08.03, 01:36
            jutka1 napisała:

            > akawill napisał:
            >
            > > Jutka! To nie majtki tylko chusteczka do czerwonego nochala, troche
            > > sfatygowana, ze jakby strzepy byly. A ze jedwabna i czerwona to insza
            > > inszosc. Jam pruderyjny i stosuje sie do niepisanej zasady, ze u nas w
            > Klubie
            > > majtek sie nie sciaga. Ale...good eye, good eye i czujnosc klasowa. A po
            > za
            > > tym te pety...hmmm...ja przeciez niepalacy...hmmm
            > >
            > > (...) auc, tu drwal ugryzl sie w jezyk
            > **************
            > Czyli tak... Drwal popala, ale chyba sie kryje przed akawillowa.... czy to
            sie
            > zaczelo w PL???


            Nie, nie tak szerloku. Drwal zbiera fakty do kupy (pardon): palenie, wiadomy
            zywiol, a potem gryzie sie w jezyk, zeby nie palnac, co mu sie zdarza.
    • clairejoanna WANTED: Moj jezyk 27.08.03, 17:06
      Mocie luzik?

      Ja nie wiem, kiedy tu znowu zajze. Zgubilam sie gdzies pomiedzy Sinusem, Starozytnym Grekiem, elektronami a wzorami z fizyki na obliczanie Akcelation(juz nie mowiac o aspektach i passe compose!).
      Bardzo przepraszam, ze nie moglam pomoc w przeporwadzce. Mam nadzieje, ze mnie przez to nie znienawidzicie.
      Ciesze sie bardzo, ze sobie znalezlismy nowy kond czyli kat (ktorego tangens jest 0,98348764...). Nie zdazylam jeszcze przeczytac ani jednego wpisu, znaczy sie, zajrzalam na wontek, znaczy sie watek, o stringach. Uwazam, ze sa bardzo niewygodne, ale taka widocznie teraz moda.
      Ide wyliczyc jaka predkoscia ten samochod wiechal w skale i dlaczego panstwo rzymskie upadlo, czy... po polsku juz nie umiem! Czy ktos widzial gdzies moj polski jezyk? Chyba dzies pod kanapa sie schowal.

      Pzpr.,

      Nieposkromniona Bohema
      • mordyga Przeprowadzka??? 27.08.03, 20:45
        Przeprowadzki to moja specjalnosc....taaaak. Witam Wszystkich. Cmokasy w oba
        policzki i jeszcze raz. No, przeniose jakas szafe i uciekam ale wkrotce znowu
        wroce.
        • jutka1 Re: Przeprowadzka??? + wydalo sie 27.08.03, 21:54
          Mordyga, przeprowadzka wydaje sie byc juz wspomnieniem. Juz Drwal zdazyl
          popijawe zrobic z mezatka, wypalic fajki i wypic wodke, zedrzec z niej majtki,
          ktore potem odkrylam pod mata na podlodze.. niech on se gada co chce i sie
          wypiera, ja swoje wiem!!!

          Na mezatke natknelam sie dzis, jak przez dziurke od klucza zagladala, wiec ja
          nakrylam (nie mylic z pokrylam ;)), majtochy oddalam, pobralam wpisowe karno-
          administracyjne na potrzeby klubowego baru (w skarbonce), i wygonilam precz.
          Zeby mniem siem tu drwal z obcymi mezatkani szapitrowal! a co w Klubie malo
          mezatek pieknych i chetnych???? wlasne gniazdo kalasz i cudze chwalicie swego
          nie znacie???

          Oooo, nie. Obcym mezatkom w lozkach (na matach, szezlagach) Klubu moje
          stanowcze NIE!!!

          Ja to mowie, kurdebalans --
          Jutka (mezatka jeszcze do pazdziernika-listopada):)
          • mordyga Re: Przeprowadzka??? + wydalo sie 27.08.03, 22:27
            hehe, ma sie rozumiec, ze majtasy to koronkowe stringi.

            Eh znow minela mnie wieksza afera...ja to mam pecha... Dobrze Jutka, ze
            chociaz Ty cos doniesisz...
            • akawill sledztwo w toku 28.08.03, 04:38
              Co sie dzieje? - mruczy drwal zalegajac na macie - trzeba przeanalizowac
              sytuacje.

              Jutka we wpisie z 26.08 godz. 20:58 pyta drwala czy to on. Potem chyba
              nastepuje jakies sledztwo, o ktorym sladu w protokole nie ma, zwlaszcza ze
              protokolantki nie bylo (a moze mi sie film urwal, co by wiele tlumaczylo) i
              okazuje sie nagle, wg wpisu szerloka jutki z 27.08 godz. 21:54, sledztwo
              wykazalo ze to jak najbardziej ja. Ale po blizszej analizie wpisu okazuje
              sie, ze w zasadzie to tylko majtki zostaly sciagniete, co jest karygodne, bo u
              nas w Klubie majtek sie nie sciaga, ale pozwala odetchnac z ulga, bo nic sie
              nie zdarzylo jako, ze nie wspomniano o tym czyms. Szerlok pisze dalej, ze
              swoje wie. A ja nie wiem, bo mi sie film najwyrazniej urwal. Aaaa, cos tam
              dalej sie kryje w kluczowym slowie "szapitrowal", ktorego jednak drwal jako
              prosty czlek i robol fizyczny nie rozumie chocby nochalem czerwonym krecil na
              wszystkie strony. Dalej nastepuja poszlaki, ze w klubie niemalo mezatek
              pieknych i chetnych, ale ze drwal czlek prosty nie rozumie o co chodzi, ale
              postara sie rozgladac i podziwiac, bo jako czlek prosty ludziom wierzy. Wie
              jednakze rowniez, ze z wszelkimi mezatkami czy swoimi czy obcymi (cos tam
              kiedys bylo o obcych, ktore nie staja sie obce, ale drwal tego zrozumiec nie
              da rady) trzeba uwazac jak z ogniem, w czym ma akurat doswiadczenie (tj. z
              ogniem).
              • jutka1 Szapitrowac (v.) 28.08.03, 08:26
                Szapitrowac to akurat produkt mojej wczorajszej wyobrazni slowotworczej, czyli
                tzw. radosnej tworczosci ludowej.

                A znaczy to, co wiesz :)))
                • jan.kran Re: mezatka + do Murarza 28.08.03, 16:27

                  Jutka, po czym sie poznaje mezatke? Ostatnio juz nikomu
                  nie wierze wiec tez bym sie zastanowila czy tej obcej
                  kobiecie bez stringow mozna tak bez zastrzezen zaufac.
                  Jezeli jednak to byla mezatka to ja odpadam bom co
                  najwyzej separatka.
                  Murarz, mialam sie juz podpytac czy ze wzgledu na to ,
                  ze w obcych landach przebywasz i rzadziej zagladasz moge
                  cos wrzucic na ruszt muzyczny. Jak widac mam pozwolenie
                  od samego Muzyka Nadwornego wiec wrzucam Coltrane " The
                  love supreme ". Robie to celowo , bo mam w planie
                  wyciagnac sie samotnie na szezlongu , a jestem pewna , ze
                  40 minut freejazzowych improwizacji Mistrza wszystkich
                  odstraszy. No chyba , zeby Murarz wpadl to jest jeszcze
                  miejsce na Akawilowej macie. Biore se Stachure , wlaczam
                  magnetofon szpulowy i odlatuje na szezlong. Kran.
                  • moore_ash Re: mezatka + do Murarza 28.08.03, 19:21

                    > Murarz, mialam sie juz podpytac czy ze wzgledu na to ,
                    > ze w obcych landach przebywasz i rzadziej zagladasz moge
                    > cos wrzucic na ruszt muzyczny.

                    no ba!

                    Jak widac mam pozwolenie
                    > od samego Muzyka Nadwornego wiec wrzucam Coltrane " The
                    > love supreme ". Robie to celowo , bo mam w planie
                    > wyciagnac sie samotnie na szezlongu , a jestem pewna , ze
                    > 40 minut freejazzowych improwizacji Mistrza wszystkich
                    > odstraszy.
                    i w tym momencie moja droga kolezanko nastepuje punkt zwrotny zwany szumnie:
                    rozczarowaniem. otoz coltrane (choc niestety, wiem, wstyd i hanba na mnie
                    spada i zasluguje na trzystumilowe kolejki w zusie za ten czyn. wiec jest mi
                    blizej nieznany. coltrane, nie czyn aspoleczny) z pewnoscia sciagnie do klubu
                    ni etylko mnie ale pewnie jeszcze ktos sie tam znajdzie:) a ja juz jestem,
                    miejsce na macie zajmuje, stachure wczoraj skonczylem, wiec smialo, a ja sie
                    biore za jakies male co nieco pod postacia grolscha lub innego sikacza z
                    euroshopu a w tak zwanym miedzywczasie mi sie hamingway napatoczyl, a ze
                    dostawe polskich lektur bede mial dopiero w sobote wiec sie ochoczo (choc nie
                    przepadam za czytaniem ze slownikiem:P) za niego zabieram a jak zasne to mnie
                    prosze przesunac pod sciane co by sie ktos w nocy nie przewrocil i nie
                    przejmowac ze na plechach bede mial mate odbita:)

                    pozdr.
                    emanuel delawarski:)

                    p.s.
                    No chyba , zeby Murarz wpadl
                    no, mniejmy nadzieje, ze na razie dziekuje, postoje, znaczy poleze, pomedytuje
                    na macie, znaczy sie pomatytuje:)o!
                  • jutka1 Re: mezatka + rafy na drodze 29.08.03, 12:57
                    jan.kran napisała:
                    > Jutka, po czym sie poznaje mezatke?
                    > Jezeli jednak to byla mezatka to ja odpadam bom co
                    > najwyzej separatka.
                    **********
                    Jak Ty separatka, to ja pewnie izolatka, hahahaha

                    Rozwodke poznaje sie po papierach

                    A tak w ogole sobie kombinuje, ze w sumie jak Drwal zechce, to sie i na
                    mezatke polakomi, a jak chce tylko akawillowa, to mu nawet i wolne pieknosci
                    mozna podsuwac, i nic nie bedzie. Tak mi siem to pomyslalo o akawillu, nie
                    wiem czemu.

                    Poza tym donosze, ze kanapka na lunch przy biurku byla fuj, w domu lodowka
                    pusta, pada i pada i pada, i zimno. Ale jakos mi to wszystko nie przeszkadza.
                    Fajno jeeeeest!

                    Pieprzowke dowoza po poludniu, na razie pare piw zostawiam, przepraszam, nic
                    wiecej dzis nie mam. Puszczam wam Michaela Franks'a A.D. 1986, qrna to juz
                    tyle lat... :(

                    Jutka
              • jutka1 Re: sledztwo w toku 28.08.03, 10:33
                akawill napisał:

                > Jutka we wpisie z 26.08 godz. 20:58 pyta drwala czy to on. Potem chyba
                > nastepuje jakies sledztwo, o ktorym sladu w protokole nie ma, zwlaszcza ze
                > protokolantki nie bylo (a moze mi sie film urwal, co by wiele tlumaczylo) i
                > okazuje sie nagle, wg wpisu szerloka jutki z 27.08 godz. 21:54, sledztwo
                > wykazalo ze to jak najbardziej ja. Ale po blizszej analizie wpisu okazuje
                > sie, ze w zasadzie to tylko majtki zostaly sciagniete, co jest karygodne, bo
                u nas w Klubie majtek sie nie sciaga, ale pozwala odetchnac z ulga, bo nic sie
                > nie zdarzylo jako, ze nie wspomniano o tym czyms. Szerlok pisze dalej, ze
                > swoje wie. A ja nie wiem, bo mi sie film najwyrazniej urwal.
                ***********
                Sledztwo bylo prowadzone scichapek, aczkolwiek aktywnie, bo przeciez ktos tej
                klubowej moralnosci musi bronic! Mezatka przylapana pod drzwiami wszystko mi
                wyspiewala pieknym czystym sopranem, i wyszlo, zes nie tylko majtochy zdzieral
                (nie sciagal, zdzieral) ales i szapitrowal i to nie raz. Jesli Ty w stanie
                urwanego filmu mozesz pare razy szapitrowac, i do tego z przyjemnoscia dla
                mezatki (tysz wyspiewala), to jestes specimenem rzadkim, o ktorego dbac cza i
                holubic, dla dobra Kolektywu, Ogolu, Honoru i Ojczyzny. Ot, co.

                > Dalej nastepuja poszlaki, ze w klubie niemalo mezatek
                > pieknych i chetnych, ale ze drwal czlek prosty nie rozumie o co chodzi, ale
                > postara sie rozgladac i podziwiac, bo jako czlek prosty ludziom wierzy. Wie
                > jednakze rowniez, ze z wszelkimi mezatkami czy swoimi czy obcymi (cos tam
                > kiedys bylo o obcych, ktore nie staja sie obce, ale drwal tego zrozumiec nie
                > da rady) trzeba uwazac jak z ogniem, w czym ma akurat doswiadczenie (tj. z
                > ogniem).
                **********
                Tutaj sie zgadzam. Z mezatkami cza uwazac, bo to: wyssaja z czleka krew,
                powroca na miejsce szapitrowania w poszukiwaniu majtochow, a jeszcze mezowi
                powiedza, maz sie wscieknie, wezmie smislesona abo kalasznikowa, i sytuacja
                sie zrobi podbramkowa, zeby nie powiedziec podscienna.

                Rozwodki lepsze. To Ci mowie ja -

                Jutka :)
                • akawill Re: sledztwo w toku 28.08.03, 18:08
                  jutka1 napisała:

                  > Sledztwo bylo prowadzone scichapek, aczkolwiek aktywnie, bo przeciez ktos tej
                  > klubowej moralnosci musi bronic! Mezatka przylapana pod drzwiami wszystko mi
                  > wyspiewala pieknym czystym sopranem, i wyszlo, zes nie tylko majtochy
                  zdzieral
                  > (nie sciagal, zdzieral) ales i szapitrowal i to nie raz. Jesli Ty w stanie
                  > urwanego filmu mozesz pare razy szapitrowac, i do tego z przyjemnoscia dla
                  > mezatki (tysz wyspiewala), to jestes specimenem rzadkim, o ktorego dbac cza i
                  > holubic, dla dobra Kolektywu, Ogolu, Honoru i Ojczyzny. Ot, co.
                  >

                  Powiadasz, ze szapitrowanie mialo miejsce kilka razy? To by sie zgadzalo z
                  wlasciwym drwalowi etosem ciezkiej pracy fizycznej. Z drugiej jednak strony
                  drwal jest zdegustowany kazda robota, ktora nie jest porzadnie wykonana za
                  pierwszym razem i trzeba poprawiac, a juz wielokrotnie? Ale jak klientka
                  zadowolona i ceni szapitrowa robote to drwal nie ma nic naprzeciwko. Ale i tak
                  wydaje sie, ze trzeba zrobic konfrontacje, bo a nuz jakis inny nick se nos
                  pomalowal na czerwono i drwala udaje. Moze wyjdzie szydlo z worka i zostanie
                  obnazona (pardon) cicha woda i dark side (or... is it dark?) drwala. A moze
                  nie - mysli se drwal ogladajac co ladniejsze i chetniejsze polana drewna gotowe
                  do spelnienia w zarze plomienia.
    • jutka1 Dywagacje poranno-sobotnie 30.08.03, 10:11
      Donosze uprzejmie co nastepuje, z tego tu, ehem, miejsca:

      - calonocne sny zoltolinowe nie tylko wy(ja)snily mi pare spraw, ale
      ziluminowaly jedna wazna kwestie, i powiem szczerze, ze po przebudzeniu mialam
      ochote natychmiast sie ubrac, pojechac, dac w morde albo kopnac jeszcze
      lepiej... ale zem bardzo leniwa rano, dalam spokoj. Jednakze na te okazje
      wymyslilam nowa jednostke chorobowa: crecism cretinus, czyli kretynska slepota.
      - rzucam CD ze smieszna muzyka pomieszanego klezmeru, jazz'u i cyganskich
      skrzypiec, szezlag zajmuje i chyba zalegne tu dlugo. jakbym zasnela, to cicho
      i nie budzic...
      - no i na stol stawiam wielki bukiet wrzosu z astrami przemieszanego. tak,
      tak, jesien juz.

      Jutka
      • jan.kran Re: Dywagacje poranno-sobotnie 30.08.03, 10:58
        Wlasnie sie obudzilam. Snila mi sie glownie Jutka i Jej paryskie mieszkanie w
        ktorym byl jeszcze wiekszy burdel ( w sensie balagan , zeby nie bylo
        podtekstow) niz u mnie w Oslo. Chyba bylam zmeczona , bo przespalam na
        szezlongu ho,ho i jeszcze troche.
        W ramach forum polonijnego wyrzucam te wszystkie obce nam plyty i zostawiam :
        Antologie Rodowicz , Kabaret Tey oraz " Szalona Lokomotywe". Oddalam sie
        spiewajac :
        " Z glebiny nocy niepojetej sen modrooki na mnie kiwa , w postaci dziwnej ,
        niepojetej do swiatow obcych mnie przyzywa..." Kran.
        • jutka1 Re: La pagaille 30.08.03, 11:29
          jan.kran napisała:

          Snila mi sie glownie Jutka i Jej paryskie mieszkanie w ktorym byl jeszcze
          wiekszy burdel ( w sensie balagan , zeby nie bylo podtekstow) niz u mnie w
          Oslo.
          ************
          Bywa, ze mam ten, to, ale z reguly w srode, bo czwartki jak wiadomo przychodzi
          moj idol dozgonny czyli Pan Od Sprzatania.

          Poprosze o kabaret Tey. O pani Pelagii poprosze... :)
          • jan.kran Re: La pagaille 30.08.03, 12:12

            Pani Pelagia jeszcze moze. Poza tym jest zwiazana kasa zapomogowo - pozyczkowa z zakladem pracy. Do tego produkuje bombki w ksztalcie grzyba i cygara , a robi to bez kozery. Mam Ci wypalic i wyslac ? Z lubieznym . K.
            • sabba Re: La pagaille 30.08.03, 12:42
              kurza morda, ja to pamietam!!!!!! fajne bylo:)))
          • vaud Re: La pagaille 30.08.03, 13:00

            jutka1 napisała:

            > jan.kran napisała:
            >
            > Snila mi sie glownie Jutka i Jej paryskie mieszkanie w ktorym byl jeszcze
            > wiekszy burdel ( w sensie balagan , zeby nie bylo podtekstow) niz u mnie w
            > Oslo.
            > ************
            > Bywa, ze mam ten, to, ale z reguly w srode, bo czwartki jak wiadomo
            przychodzi
            > moj idol dozgonny czyli Pan Od Sprzatania.
            >

            --------> Moja Pani Od Sprzątania była moją idolką aż do czasu kiedy,
            dwzajemniając chyba moje uwielbienie, zaczęła brać sobie różne drobiazgi na
            pamiątkę. Efekt: nie ma Pani, jest b.... ten, no, bałagan:-PPPPP.
            Mogę se posiedzieć troszkę w posprzątanym Klubie? Przyniosłam Dead can dance.
            • jutka1 Re: La pagaille + Szwajcarka 31.08.03, 15:04
              vaud napisała:

              > -------->
              > Mogę se posiedzieć troszkę w posprzątanym Klubie? Przyniosłam Dead can dance.
              ***********
              Tak cichutko siedzialas, ze dopiero dzis zauwazylam, ze bylas...

              O pozwolenstwo na siedzenie w Klubie prosic nie trzeba, siem przychodzi, siem
              rozsiada, no czasem siem kogos z szezlaga zwala jesli miejsce potrzebne :)))

              Pierwsze slysze ze dead can dance, ale mnie w zyciu juz niewiele rzeczy jest w
              stanie zdziwic, to i takie voodoo tysz nie ;)

              Nalewam lampke Brouilly. Schlodzone. Mniam.
    • jan.kran Re: ZEBRANIE KLUBU NR 49 REAKTYWACJA 30.08.03, 12:43
      Nawiazujac do innego watku mam dwa postulaty sierpniowe:

      Zatrudnic Drwala jako masazyste klubowego.

      Otworzyc w Klubie saune. Kran.
      • ani-ta Re: ZEBRANIE KLUBU NR 49 REAKTYWACJA 30.08.03, 21:15
        kranie... ja nie wiem czy ta kombinacja jest zdrowa?:)
        najpierw cie drwal rozmasuje - czytaj "rozpali" ( no bo co innego drwal moglby
        zrobic?) a potem ty taka ledwo dychajaca, rozgrzana do czerwonosci wskoczysz do
        sauny i... wybacz brak delikatnosci ale... "pierdykniesz na rozrusznik"!
        tutaj trza kogos beznamietnego/ zimnego/ nie dajacego nic... poza mozliwoscia
        schlodzenia... zeby ta sauna miala racje bytu i popytu:)
        no chyba ze w miejsce sauny... komore kriogeniczna postawisz?:)
        to wtedy ja jestem ZA a nawet przeciw:)))

        ani-ta
        • szfedka Re: ZEBRANIE KLUBU NR 49 REAKTYWACJA 30.08.03, 21:22
          o ile chcecie kogos chlodnego to proponuje snow_boll on nawet pozdrawia chlodno
          problem jedynie jest w tym ze biedak sie moze rozpusci (z podkresleniem "roz")
          w saunie...
          nic innego nie sugeruje, nie myslcie sobie, ooooo co to to nie...!!!
          nigdy by mi cos takiego do glowy nie wpadlo ;-P
          • ani-ta Re: ZEBRANIE KLUBU NR 49 REAKTYWACJA 30.08.03, 21:32
            faktycznie...
            bo gdyby polozyc akcent w slowie "rozpuscic" na drugi czlon... to sytuacja
            moglaby sie wymknac spod kontroli;)))))

            chyba musze nadrobic zaleglosci literackie...:))

            cmoook
    • akawill mundrosci 30.08.03, 23:59
      Wchodzi drwal gwizdzac sobie pod nosem i rozgladajac sie za jakas butelka.
      Postulat krana odbiera jako komplement dla dotychczasowej dzialalnosci drwala -
      widocznie dobrze wykonuje robote i stad propozycja rozszerzenia etatu.
      Naturalny rumieniec z nosa drwalowego przeszedl na policzki. Ale jest duzy
      problem - drwal ma czesto drzazgi w lapach - jak tym masowac?

      Przysiade na chwile z ksiazeczka pt. "Latin Quips at Your Fingertips" co to
      akawillowa mi zakupila i mundrosci poczytam. Ksiazeczka pojdzie do
      biblioteczki, ale na razie trzymam pod mata, gdzie, jak wiadomo, mozna znalezc
      rozne ciekawe rzeczy.

      "Late ignis lucere, ut nihil urat, non potest" Czyli: "Plomien nie moze dac
      duzego swiatla bez spalenia czegos". Hmmmm. Mundre. A tu co? "Noli simul
      flare sorbereque" - "Nie gwizdz i pij jednoczesnie". Aaaaaa.

      drwal lacinski
      • jan.kran Re: Sprawy ogolne. 31.08.03, 10:07
        Akawil mi lacinsko zaimponowal Jak widac zarowno prosty Drwal jak i Hydraulik
        moga sie porozumiec na niwie tej kultury srodziemnomorskiej.

        Anito! Chyba Ci sie masaz z sex pomylil. Przeciez ja mialam na mysli ino sprawy
        somatyczne dot. masazu , ale jak widze niektore osoby , nie bede tu wymieniac
        nick , maja ino jedno w glowie i to sie udziela.

        Jak chodzi o Coltrane to zrozumialam te muzyke dopiero jak mi wiek Chrystusowy
        minal wiec bym sie na miejscu Murarza nie przejmowala ino sluchala :-)))

        Zostawiam w Bibliotece " Historie jazzu" Schmidta w tomach trzech i Opowiesci
        o kronopiach i famach. A tak swoja droga kto w czasie przeprowadzki
        podpieprzyl "Kamasutre" ? Kran.
      • jutka1 Re: mundrosci 31.08.03, 10:14
        Akawillowa jak widac dba nie tylko o cialo i dusze Drwala, ale o szare komorki
        tysz. Chwala jej.

        Niedziela sloneczna jak na razie.. Kawe stawiam, bo cos mi sie widzi, ze co
        poniektorym sie przyda. Poza tym przynioslam jajka, wedzony boczek (ale
        chudy), szczypiorek i ser. Stoje na warcie i czekam na zamowienia - w jakiej
        tam formie byscie sobie chcieli.

        Muzyke cza wybrac na skolatana niedzielna glowe.. proponuje Roda S. i
        standardy
        • ma_teusz Re: mundrosci 31.08.03, 10:28
          jutka1 napisała:



          >
          > Niedziela sloneczna jak na razie.. Kawe stawiam, bo cos mi sie widzi, ze co
          > poniektorym sie przyda. Poza tym przynioslam jajka, wedzony boczek (ale
          > chudy), szczypiorek i ser. Stoje na warcie i czekam na zamowienia - w jakiej
          > tam formie byscie sobie chcieli.


          Kawa poranna to wspaniały trunek ale za boczek to ja dziekuje ;-))))
          do kawy polecam Vivaldiego :)




          > Ruda

          ???
          • jutka1 Re: slonce + Mateusz 31.08.03, 11:58
            ma_teusz napisał:

            > Kawa poranna to wspaniały trunek ale za boczek to ja dziekuje ;-))))
            > do kawy polecam Vivaldiego :)
            ***********
            Dobry pomysl Mateuszu. Zapodaje pana V. :)))

            > > Ruda
            >
            > ???
            ***********
            Nie wiedziales, ze to jeden z moich przydomkow? Mam swiadkow, zem ruda,
            piegowata i wredna jak kobra ;))))

            Oddalam sie w celu kultywacji piegow, jako ze niedziela sloneczna, a nie
            wiadomo kiedy jesien sie zacznie. Chwytam slonce za nogi, a przy okazji
            pozywie znuzony zezwlok.

            Tomek Piegus :))
            • ma_teusz Jutkowe piegi ;-) 31.08.03, 12:57
              jutka1 napisała:

              > Nie wiedziales, ze to jeden z moich przydomkow? Mam swiadkow, zem ruda,
              > piegowata i wredna jak kobra ;))))


              Hm...piegowata a masz moze szpaka o imieniu Mateusz co wie wszystko ? ;-)))
              Jesli tak to co na to prof. Kleks ???


              Justysia zielone oczy ma
              A w bródce dołeczek uroczy
              Nie dość że ruda jest
              To nosek Justysi jest w piegi ;-))


              miłego popołudnia życze
              • jutka1 Re: Jutkowe piegi ;-) 31.08.03, 15:09
                ma_teusz napisał:

                > Hm...piegowata a masz moze szpaka o imieniu Mateusz co wie wszystko ? ;-)))
                > Jesli tak to co na to prof. Kleks ???
                **********
                Owszem. Szpak wie wszystko. A profesor Kleks nie wiem co na to ;)

                > Justysia zielone oczy ma
                > A w bródce dołeczek uroczy
                > Nie dość że ruda jest
                > To nosek Justysi jest w piegi ;-))
                **********
                Nie tylko nosek, cala geba jak indycze jajo :)

                > miłego popołudnia życze
                **********
                Nie omieszkuje odwzajemnic :)))

                Jutka
    • sabba jutus 31.08.03, 10:46
      Znasz to forum? Jak znasz to dobrze a jak nie to moze cie
      zainteresuje:)))

      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=12252
      Buziaczki
      M.
      • jan.kran Re: jutus 31.08.03, 11:15

        Zegnam sie z Wami do poniedzialku , a moze nawet do wtorku , bo rzeczywistosc
        skrzeczy. Wrrr.. Jako , ze mam chandre to pozostawiam Wam na kominku "Requiem "
        Amadeusza co mi zawsze nastroj poprawia . Posluchajcie myslac o mnie . Kran
        Zestresowany.
      • jutka1 Re: jutus 31.08.03, 11:52
        Dzieki, Sabbciu! :)
    • jutka1 Poniedzialek, po-niedzialek, po niedzieli :(( 01.09.03, 16:30
      Wpadam na chwile, bo produkcja gwozdzi dzis idzie zgodnie z planem, i miedzy
      jednym gwozdziem a drugim wiele czasu nie ma.

      Znienawidzony poniedzialek, chlodno, czuc jesien, kasztany juz prawie-prawie
      dojrzale, nostalgia czleka ogarnia, i w ogole, wicie-rozumicie.

      Ktos zostawil w lodowce piwo, to sobie zapodaje, nogi wyciagam na szezlagu, i
      slucham The Commitments. Zasnac nie zasne, ale jakby co, to wiecie co robic i
      czego nie robic...

      Zzzzzzzzzzzzzz...
      Jutka zapracowana
      • akawill Re: Poniedzialek, po-niedzialek, po niedzieli :(( 01.09.03, 18:41
        Musi pracowac ktos, aby leniuchowac mogl ktos :) Ja sie bycze (tzn.
        leniuchuje, nie mam na mysli zadnych czynnosci wlasciwym bykom ;), bo jest
        Labor Day. W dodatku siapi i nawet do lasku isc nie bardzo jak. Nawet
        tenisisty (US Open) nie graja z tegoz powodu i ni ma jak ich podziwiac.
        Krzaki co to mialy byc sadzone, czekaja. Chyba se cos poczytam, kawe zaraz
        robie wirtualna i realna.
        • jutka1 Re: Poniedzialek, po-niedzialek :(( 500 moj ntxt 01.09.03, 20:51

        • jutka1 Re: Poniedzialek, po-niedzialek, po niedzieli :(( 01.09.03, 21:03
          akawill napisał:

          > Musi pracowac ktos, aby leniuchowac mogl ktos :) Ja sie bycze (tzn.
          > leniuchuje, nie mam na mysli zadnych czynnosci wlasciwym bykom ;), bo jest
          > Labor Day.
          ***********
          Akawillu, poleniuchuj sobie, zwykle to ja leniuchuje, a potem narzekam ze
          coooo? pracowac trzeba??? znoooowuuuu???? ;)))

          No i oczywiscie niech sie swieci pierwszy maja, czyli happy labor day! ;)

          Jutka juz po pracy
        • vaud Re: Poniedzialek, po-niedzialek, po niedzieli :(( 03.09.03, 00:39
          akawill napisał:

          > Musi pracowac ktos, aby leniuchowac mogl ktos :) Ja sie bycze (tzn.
          > leniuchuje, nie mam na mysli zadnych czynnosci wlasciwym bykom ;), bo jest
          > Labor Day.

          ----------> Jak sama nazwa wskazuje, jest to dzień WOLNY od pracy,he, he. My
          się w Szwajcu pobyczymy dopiero 22 września, w dzień Postu Federalnego
          i,oczywiście, będziemy wcinać ile wlezie. Dlaczego mamy pościć i czemu właśnie
          wtedy? -nie mam pojęcia...




          W dodatku siapi i nawet do lasku isc nie bardzo jak. Nawet
          > tenisisty (US Open) nie graja z tegoz powodu i ni ma jak ich podziwiac.
          > Krzaki co to mialy byc sadzone, czekaja. Chyba se cos poczytam, kawe zaraz
          > robie wirtualna i realna.
    • akawill Zanim 03.09.03, 18:01
      Zanim ktos cos powie, rozpalam w kominku. W ramach wiesci z lasu, nasz wielki
      dab, czyli moj prywatny symbol plodnosci, zaczyna zrzucac wczesne zoledzie -
      niedlugo beda tego mnogie wiadra. Przynioslem jednego zoledziowego ludzika,
      stawiam kolo skarbonki. Raczej prosze nie uzywac jako voodoo. Slota jakas
      jesienna. Czy ktos do diaska moglby przyniesc troche dobrej zupy? Claire,
      kiedys takie pysznosci przynosilas, takie te sinusy teraz zajmujace? Nawet
      jakby drwal chcial zerwac z jego tradycyjna metoda ogrzewania sie od wewnatrz
      to nie da rady bonimaczyminnym. Poezja i muzyka nie zadzialaja, bo drwal czlek
      prosty. O, ladnie sie pali. Nawet drewno nie dymi - widac, ze niegdysiejsze
      szkolenie sie przydalo. Nalewam se wiec czerwonego wina i zalegam na szezlongu
      by oddac sie przez kwadrans medytacyjnej adoracji indyczego jaja ;).
      • jan.kran Re: Pozywienie dla Drwala. 03.09.03, 18:29
        Masz Drwalu rosol domowej roboty i butelke szeri od Krana. Wychodze z parszywego zaziebienia , chyba mnie mnie te zimowe rowerowe poranki na rowerze zalatwily. Rano zaczelam uzywac podkoszulka i szalika , a po powrocie z fabryki gwozdzi jestem tak zgrzana , ze sie rozbieram w domu do rosolu. Zapomnialam , cholera jasna , ze z obu stron moich okien chodza fizyczni po rusztowaniach i maluja dom. Dzis sie ucieszyli jak golego Krana zobaczyli. A niech tam , co im bede zalowac !!! Sciskam. Kran Rozwiazly.
      • jutka1 Re: Zanim + piatek + jesien + chandra... 05.09.03, 15:10
        Za moja glabowatosc ws. adoracji juz sie meakulpowalam na innym watku, wiec
        sobie oszczedze teraz...

        Zaniedbalam Klub ostatnimi czasy, tak jakos wyszlo, i widze iz - mimo ze Pan
        Od Sprzatania wczoraj uczynil swa powinnosc - warstewka kurzu sie zebrala,
        swiatlo jakies takie bledsze, chmury za oknem... Do ludzika z zoledzi dokladam
        ludzika z paryskich kasztanow, niech sie za lapy trzymaja i wspominaja lepsze
        czasy...

        A w miedzyczasie czestuje Was zupa, na wyrazna prosbe Akawilla: soczewica
        czyli lentils, warzywa, troche curry, niewiele, czosnek, ziemniaki w drobna
        kostke. Mniam, i w sam raz na chlodne jesienne wieczory - jeszcze pajda
        razowego chleba i ziuuuuuu..... :)

        W ramach muzyki zapodaje Hanke B., co mi ja Sabba wypalila i przyslala. Akurat
        leci "W moim magicznym domu".

        Do zupy spozywam kieliszek zubrowki, do kieliszka jeszcze jeden kieliszek, i
        tym samym chandra odchodzi, pojawia sie blogosc, i moge juz zasnac na szezlagu
        i posnic o ludziach i miejscach.

        Nie budzic :)))

        Ruda
        • ma_teusz Re: Zanim + piatek + jesien + chandra... 05.09.03, 15:13
          Smacznego Jutko i odstukuje sie szkłem, no to zdrowie ;-))
          • jutka1 Na zdrowie Ma_teuszu, chlup :))))) ntxt 05.09.03, 18:11

        • akawill jesien i chandra... 05.09.03, 17:59
          Zbliza sie oj zbliza ta najpiekniejsza pora roku w New England choc jeszcze
          kolorow ani widu. Weekend zapowiada sie uroczy. Zupki kosztuje, eeee nie, za
          dobra, wiecej zjem :)

          Podaje Jutce sposob na pania Chandre, czesciowo przez Nia juz realizowany.
          Chwycic ja oburacz za szyje i potrzasajac poddusic przez jakies 30 sec. Potem
          puscic jedna reka, chwycic walek, druszlak lub butelke zubrowki (koniecznie
          pelna) i walnac wstepnie bez leb 3 razy. Nastepnie, dalej walac miarowo,
          wypchnac na balkon tudziez klatke schodowa i wymierzyc tegiego kopa w chandrowa
          dupe (pardon admin) az spadnie na zbity pysk. Nie ogladac sie, otrzepac rece,
          wlaczyc muzyke i nalac se zubrowki.
          • jutka1 Re: jesien i chandra... 05.09.03, 18:21
            akawill napisał:

            > Podaje Jutce sposob na pania Chandre, czesciowo przez Nia juz realizowany.
            > Chwycic ja oburacz za szyje i potrzasajac poddusic przez jakies 30 sec.
            Potem
            > puscic jedna reka, chwycic walek, druszlak lub butelke zubrowki (koniecznie
            > pelna) i walnac wstepnie bez leb 3 razy. Nastepnie, dalej walac miarowo,
            > wypchnac na balkon tudziez klatke schodowa i wymierzyc tegiego kopa w
            chandrowa dupe (pardon admin) az spadnie na zbity pysk. Nie ogladac sie,
            otrzepac rece, wlaczyc muzyke i nalac se zubrowki.
            **********
            Czyli, oprocz duszenia, bicia i kopania (admin pardon) dupy, wszystko zrobilam
            jak nalezy. Good.

            Pani Chandra siedzi na schodach i czycha. Ja prewencyjnie po wykopaniu za
            drzwi zawarlam dzwierza na kolek, i licze, ze sie znudzi. Ja prowianty mam,
            wiec zobaczymy kto kogo przetrzyma kurdebalans.

            Ruda oblezona :))))
    • clairejoanna Krotkie Dzien Dobry! 06.09.03, 12:24
      Drwal napisal:

      "Czy ktos do diaska moglby przyniesc troche dobrej zupy?
      Claire, kiedys takie pysznosci przynosilas, takie te
      sinusy teraz zajmujace?"
      ---> Wpadam, i wypadam. Jak wiadomo, w Klubie czas
      plynnie innaczej (nauczylam sie tego na fizyce), wiec
      mialam czas, zeby zrobic cale menu na nastepny tydzien:
      Na sniadanie bedzie muesli, kornflejx lub kasza mana.
      Na drugie sniadanie kanapki i slodkie buleczki typu
      kruasal i peoszokola.
      Obiad:
      Poniedzialek:
      Chinskie jedzonko. Na deser salatka greska i lody.
      Wtorek:
      Spghetti Boloneze. Na deser salatka owocowo- egzotyczna z
      smietana.
      Sroda:
      Pierogi Ruskie. Na deser buddyn czekoladowy.
      Czwartek:
      Zupa pomidorowa i nalesniki.
      Piatek:
      Placki z cukini i zapiekanka z warzyw. Na deser galaretka.
      Sobota:
      Krokiety z barszczem. Na deser szarlotka.

      W niedziele pozwalam Wam cos wykombinowac (na szczesice
      kuchnia nasza magiczna sama sie czysci i jest odporna
      przeciwko wszystkim eksplozjom).

      Zostawiam jeszcze tosty, jogurty i rozol na male conieco.
      Klucze do lodowki dam Cioci Biblotekarki.
      Mam nadzieje, ze wciagu tygodnia bede jeszcze mogla
      wpasc. Do przeczytania mam BARDZO ciekawy rozdzial z
      geografi (na szczescie tylko dwie godziny tygodniowo,
      wiecej bym nie wytrzymala), historia starorzytna
      (siedzimy w tej chwili w antyku), klasowka z fizyki i
      matematyki, jezyk rosijski i dobrze by bylo posprzatac w
      domu.
      Ja sama sie czuje dobrze, lekko zachorowalam pod koniec
      tygodnia na monowichajster, czyli zwykle przyziembienie z
      bolem gardla, stanem podgoraczkowym i duza iloscia
      zuzytych chusteczek.

      Niech zyje nieposkromniony luzik!,

      Bohema- kucharka Claire Joanna
      • moore_ash podanie. 06.09.03, 13:41
        clairejoanna napisała:

        >.
        > Sroda:
        > Pierogi Ruskie. Na deser buddyn czekoladowy.
        >> Sobota:
        > Krokiety z barszczem. Na deser szarlotka.
        >

        CLaire!
        mam taka malutka prsbe... ne dalo by sie tak jakos wykombinowac, zeby sie ten
        tydzien skladal z samych srod? no,w ostatecznosci sobota moze zostac taka jaka
        jest:)
        nie to, zebym nie lubil tych innych dni, ale tak jakos za ta sroda to chyba
        najbardziej tesknie:)))
        a za tydzien jade do polski i powiem mamie, zeby narobila na caaaly tydzien
        ruskich!:)

        pozdr.
        tb
        • clairejoanna Rozszerzenie menu dla tyluientow 07.09.03, 14:46
          moore_ash napisał:

          > clairejoanna napisała:
          >
          > >.
          > > Sroda:
          > > Pierogi Ruskie. Na deser buddyn czekoladowy.
          > >> Sobota:
          > > Krokiety z barszczem. Na deser szarlotka.
          > >
          >
          > CLaire!
          > mam taka malutka prsbe... ne dalo by sie tak jakos wykombinowac, zeby sie ten
          > tydzien skladal z samych srod? no,w ostatecznosci sobota moze zostac taka jaka
          > jest:)
          > nie to, zebym nie lubil tych innych dni, ale tak jakos za ta sroda to chyba
          > najbardziej tesknie:)))
          > a za tydzien jade do polski i powiem mamie, zeby narobila na caaaly tydzien
          > ruskich!:)
          >
          > pozdr.
          > tb



          ---> Przepraszam, ale ja wlasnie jestem na odwyku po Polsce. Na obiat ruskie, na kolacje
          slazkie, na obiat kopytka, na kolacje z kapusta i grzybami, na obiat ect. Nie moge na razie na
          to
          patrzec.
          Znajomy przyjaciel patrzyl na mnie z pewnym obrzydzeniem, kiedy po pierwszym daniu u
          Pani
          Ali, to byly kopytka, na drugie danie zamawialam sobie kluski slazkie z sosem grzybowym.
          Ale coz, nie zrozumie tego. Z czego, co ja wiem, to najblizsze pierogi sa w Sztokholmu, On
          zas musi tylko przejsc przez most i ma do wybory, do koloru... A do tego dochodza moje
          geny
          kielcowskie, przeciez One skladaja sie glownie z zimniokow!
          Wiec, specjalnie dla Murarza rozszerzam punkt "maleconieco" w moim menu na:
          Kopytka, Slazkie, Pyzy, Smazone Zimnioki, Pierogi Rosjiskie, Pierogi z miesem, pierogi z
          kapusta i grzybami, krokiety, nalesniki, barszcz, zurek, zupa ogorkowa, pieczen, rolady,
          szynka, kabanosy, krakowska, mysliwska!!!!

          Wlaczam Kabaret TEY, ryzykujac poznanie Mamusi toporu. Ja slucham Kabaretu caly czas,
          jak tylko moge, Mamusia tego juz nie moze sluchac. Wiec:
          "W pierwszym rzedzie witamy wszystkich siedzacych! Witamy naszych tyluwladzow i
          tyluientow sklepu warzywniczego nr. 80 w Opolu.
          Prosze panstwa, na wielu z pytan, ktore zostaly do nas przyslane, niestety nie mozemy
          odpowiedziec.
          Nie mozemy powiedziec, ile nam towaru przywioza!
          Nie mozemy powiedziec, co nam przywioza!
          Nie mozemy powiedziec, kiedy przyjada!
          I nie mozemy powiedziec czy kiedykolwie przyjada!
          Ale mozemy Wam powiedziec, co mamy. Wiec zapytajcie sie glosno i wyraznie, tak, jak
          jestescie, co mamy."
          Publicznosc: "CO MACIE?"
          "Rok tysiacdziewiecsetosiemdziesiaty!"

          Antykomunistycznie pozdrawia Was,

          Bochema
          • jan.kran Re: Cisza i spokoj. 07.09.03, 15:30
            Balagan jak cholera w klubie. Ale udalo mi sie przedrzec na szezlong. Jest jakas resztka
            bialego wina wic sie wyciagam , popijam, wlaczam egoistycznie Davisa i zasypiam. Wiem
            gdzie sa niektorzy klubowicze i tak sobie mysle czemuy sa ludzie ktorzy co chwile maja urlop?
            Murarz jeszcze dobrze nie zaczal pracowac , a juz leci do PL na pierogi. Mordyga sie ledwie
            rozpakowala i juz Jej znowu nie ma , Saabba sidzi na polnocy zamiast sie uczyc
            laciny:-PPPPP. A Drwal nie dba o kominek wogole. Ja tyz nie bede , zawine sie a jakis pled co
            tu lezy. Na szczescie gdzies w zakamarkach szafki znalazlam resztke spirytusu co czasy
            Bis jeszcze pamieta. Jakos sie uchowal w czasie przeprowadzki. . Na szczescie nie
            wywietrzal wiec sie rozgrzezewam. Samotnie. Kran.
            • jutka1 Re: Cisza i spokoj 07.09.03, 17:13
              jan.kran napisała:

              Na szczescie gdzies w zakamarkach szafki znalazlam resztke spirytusu co czasy
              Bis jeszcze pamieta. Jakos sie uchowal w czasie przeprowadzki. Na szczescie
              nie wywietrzal wiec sie rozgrzezewam. Samotnie. Kran.
              ***********
              Kurdebalans, ze ja tez tego spirytu nie znalazlam! a tak byl mi potrzebny.

              Trudno. Dopijam wino, dotrzymuje towarzystwa, kisze sie w sosie, jakos tak
              napadlo mnie znow.

              Akawillu, odganiam pania Ch. jak moge. Ale franca nie chce sie oddalic. Chyba
              poderzne gardlo.

              Pije za Wasze zdrowie,

              Ruda
              • akawill Re: Cisza i spokoj 07.09.03, 18:59
                jutka1 napisała:

                > Akawillu, odganiam pania Ch. jak moge. Ale franca nie chce sie oddalic.
                Chyba
                > poderzne gardlo.
                >
                > Pije za Wasze zdrowie,
                >
                > Ruda

                A to Ci chadra z tej chandry, kurdebalans. A Szfedka nie pomaga? A to Ci
                Szfedka.
                • jutka1 Re: Cisza i spokoj 07.09.03, 23:56
                  akawill napisał:

                  > A to Ci chadra z tej chandry, kurdebalans. A Szfedka nie pomaga? A to Ci
                  > Szfedka.
                  *********
                  Szfedka baaaaaardzo pomaga
                  Aczkolwiek bole egzystencjonalne sa trudne do zaleczenia

                  ALE. Przejdzie. Przechodzi. Juz przeszlo? Hmm

                  Wypijam nastepna (yet another) lampke brouilly, puszczam Carmen Linares, i
                  kurdebalans I hope for the best :))

                  Ruda
            • moore_ash Re: Cisza i spokoj. 08.09.03, 11:41

              , wlaczam egoistycznie Davisa

              to bardzo fajnie sie sklada, ze ten Twoj egoizm jakos mi tak na reke jest:)

              czemuy sa ludzie ktorzy co chwi
              > le maja urlop?
              > Murarz jeszcze dobrze nie zaczal pracowac , a juz leci do PL na pierogi.
              O!
              i tu musze zdementowac plotke owa i kilka faktow przytoczyc!
              1. zaczal, zaczal. juz ma powoli dosc. ale jak sie ma miekkie serce to trzeba
              miec twarda dupe jak juz ktos kiedys slusznie zauwazyl co tez wdrazam w zycie
              zagryzajac zeby.
              2. murarz pracowal 60 tygodniowo w polsce, wiec teraz chyba ma prawo odpoczac
              co jakis czas, nie?:) dzieki:)
              3. nie leci tylko sie tlucze pekaesem 22 godziny kurde! potem idzie na wesele
              i potem sie zas tlucze pekaesem 22 godziny. a jeszcze musi do niemiec pojechac
              bo mu sie kurwa oszczednosci zachcialo i sobie kupil bilet do dusiburga i
              teraz zeby z rotterdamu do duisburga dojechac trzy dychy wylozy, frajer jeden:)
              4. pierogi nie sa celem podrozy, po prostu lacze przyjemne z pozytecznym:P
              no!


              Na szczescie gdzies w zakamarkach szafki znalazlam resztke spirytusu c
              > o czasy
              > Bis jeszcze pamieta. Jakos sie uchowal w czasie przeprowadzki. . Na
              szczescie n
              > ie
              > wywietrzal wiec sie rozgrzezewam.
              no, jasna cholera!!! czlowiek sobie zakumufluje na czarna godzine ostatni lyk
              szpyrytusu, to cholera wypija, no!
              ech... ale z Toba i tak bym sie pewnie podzielil, wiec na jedno wychodzi:P

              pozdr.
              tb
          • moore_ash Re: Rozszerzenie menu dla tyluientow 08.09.03, 11:34
            > Znajomy przyjaciel

            o! to to to sie mnie bardzo podoba! to taki juz nie znajomy, ale jeszcze nie
            przyjaciel, tak? bardzo, baaardzo sie mnie to spodobalo, no.. winszuje!


            > Wiec, specjalnie dla Murarza rozszerzam punkt "maleconieco" w moim menu na:
            > Kopytka, Slazkie,
            mniam1 z sosem pieczarkowym! mmmm!!!!

            Pyzy, Smazone Zimnioki, Pierogi Rosjiskie, Pierogi z miesem,
            > pierogi z
            > kapusta i grzybami,

            o boszzz... czlwoeik sie przychodzi wyluzowac a tu takie katusze musi
            przechodzic, no... jeszcze tylko dwa dni jeszcze tylko dwa dni fastfudow!

            krokiety,
            koniecznie z barszczem!

            nalesniki,
            to dla Polci, ona uwielbia. ja tez czasem lubie, ale raczej wole je w formie
            krykitow wspanialomyslnie przez Claire wyzej wspomnianych:)

            barszcz,
            koniecznie z krykietami:P

            zurek, zupa ogorkowa, pieczen
            > , rolady,
            > szynka, kabanosy, krakowska, mysliwska!!!!

            ech... wzruszonym... dzieki ci Claire... mowe mnie odebralo na widok oczami
            wyobrazi stworzony tego stolu suto zastawionego specyjalami owymi... wielkie
            ci dzieki za ten obrazek...


            > Wlaczam Kabaret TEY, ryzykujac poznanie Mamusi toporu. Ja slucham Kabaretu
            caly
            > czas,
            > jak tylko moge, Mamusia tego juz nie moze sluchac. Wiec:
            > "W pierwszym rzedzie witamy wszystkich siedzacych! Witamy naszych
            tyluwladzow i
            >
            >(...)> Publicznosc: "CO MACIE?"
            > "Rok tysiacdziewiecsetosiemdziesiaty!"

            a ja nie moge posluchac bo plyt zapomnialem, buuu... ale teraz sobie
            przywioze:)

            pozdr.
            tb
    • wkrasnicki Re: ZEBRANIE KLUBU NR 49 REAKTYWACJA 08.09.03, 09:34
      Sza, cicho sza, czas na ciszę ...
      Sa takie dni w życiu mężczyzny ...
      • szfedka Re: ZEBRANIE KLUBU NR 49 REAKTYWACJA 08.09.03, 10:20
        poloz sie kolego
        zaciemniam Klub, stawiam zimnego browarka
        a moze wolisz alvedon i wode
        (kurka gdzie jest znak zapytania na tej cholernej francuskiej klawiaturze)
      • jutka1 Ojojojojoj..... 08.09.03, 10:32
        wkrasnicki napisał:
        > Sza, cicho sza, czas na ciszę ...
        > Sa takie dni w życiu mężczyzny ...
        ************
        Kolkrasie, ja stawiam nastepne piwo... Nie tup kotku nie tup, jak mawial jeden
        moj kolega szkolny.

        Wspolczujaca
        Muza bez kaca :)
    • jutka1 Donos poniedzialkowy 08.09.03, 11:24
      Donosze uprzejmie:

      Niebo bezchmurne, cieplo, pieknie, i nawet jesli jest poniedzialek, z
      optymizmem zabieram sie za rozpoczynanie tygodnia. Zeby jeszcze czlowiekowi
      dali spokoj i nie kazali pracowac, to juz bylabym w niebie ;)

      Rzutem na tasme zapodaje nastepujace dobra:
      - piwa szt. 6, bo wyglada na to, ze coponiektorzy dzis slabowici, a i dla
      reszty moze sie co ostanie.
      - pieczonego kurczaka w ziolach i cytrynie, przypominajac, ze skorka wprawdzie
      chrupiaca, zarumieniona i pyszna, ale na linie i poziom cholesterolu nie
      najlepsza.
      - butelke Gamay.
      - CD Toma Waitts'a The Heart of Satuday night. Ten klimacik powinien
      przypasowac...

      Poniedzialkowo pozdrawiam wsiech
      Ruda :)
      • jutka1 Re: Donos poniedzialkowy 08.09.03, 17:20
        Kurdebalans, czuje sie jak wielonikowiec gadajacy sam ze soba ;)))))

        Ale donos mam nastepujacy: qrna deszcz pada. A tak sie pieknie zapowiadalo.

        A poniewaz pada deszcz, czyli pogoda barowa, ja niniejszym oswiadczam, ze
        wieczorem spedze ten czas barowo, razem z Wizytacja. Tzn. nie barowo tylko
        restauracyjnie, ale na jedno wychodzi z punktu widzenia konsumpcji.

        Puszczam Tom Waitts'a Small Change, a potem Foreign Affairs.

        Jutka szykujaca sie do konsumpcji :))))
    • clairejoanna Specjal greatings for Wujek Dabeljukej! 08.09.03, 11:42
      Jedzenie przygotowane, stoji na stole.
      Posprzatalam troche, odkurzylam, lozka zrobilam.

      Spadam, bo wiedze, ze albo pracujecie albo spjicie, do jednego i drugiego jest
      potrzebny spokoj. A ja jestem bardzo niespokojna.

      Pozdrawiam serdecznie Wujka Krasnickiego, ktorego tak dlugo nie widzialam. Jak
      zdradzi, jakie Jego ulubione ciasto, to upieke Mu na powitanie.

      Pozdrowienia,

      Bochema
      • wkrasnicki Bolszoje spasiwa wsiem 08.09.03, 16:15
        Wielkie dzięki za ciepłe słowa i zimne pyfko. Powoli,
        rozważnie i z godnością wracam do społeczeństwa. Mój
        delikatny (i wyrachowany) organizm nie przyjmuje wody, a
        huta szkła robi coraz grubsze butelki przez co zawartości
        pyfka coraz mniej w tych naczyniach.I znajdź tu człeku
        wlaściwe proporcje. :-)

        Claire ze słodyczy najbardziej lubie śledzie, więc jeśli
        przyrządzisz- spróbuję napewno a ja wykombinuje coś do
        popicia. ;-)
        • clairejoanna Zapraszam na Ryby! A moze na grzyby? 08.09.03, 16:24
          wkrasnicki napisał:

          > Claire ze słodyczy najbardziej lubie śledzie, więc jeśli
          > przyrządzisz- spróbuję napewno a ja wykombinuje coś do
          > popicia. ;-)

          ---> To bedzie wielkie wezwanie dla mnie, bo nie lubie ryb. Ale dla Wujka
          wszystko! Wiec wezme kji od mopa, lekko zgine igle od rolad... o tak!
          Przywiazac igle sznurkiem do kija i lece do portu w Oslo. Jestem pewna, ze
          jeszcze nie jadles sledzia z Oslofjord! Znaczy sie, nie wiem, czy to slec, bo
          na rybach sie nie znam, ale ma pletwy, jest dlugie, wiec co za roznica? Smakuje
          tak samo.

          Sciskam mocno Wujka, Reszte a szczegolnie mocno sciskam Gadule,

          BoHema (jest samo "h"? Jest, to gut)
          • wkrasnicki A moze na grzyby? albo ... 08.09.03, 23:08
            Stop Claire, ryba pewnie byłaby smaczna, ale metoda
            połowu zbyt pionierska. Wybieram grzyby a jeśli nie
            będzie to może na lwy by? No jakby tak go tym mopem przez
            łeb to musi wymięknąć.
    • clairejoanna Dzisiejszy obiat! 09.09.03, 11:41
      Zalatwilam kijem od mopa lwa, ktory wyskoczyl z telewizijnej reklamy batonika
      czekoladowego i nazbieralam kilka muchomorow i innych latdnie wygladajacych
      grzybkow.
      Lwa zamarynowalam i udusilam Go w grzybkach. Prosze bardzo! Smacznego!

      Na razie sie w moim zyciu nic wielkiego nie wydarzylo.

      Pozdrowienia,

      BoHema
      • wkrasnicki Re: Dzisiejszy obiat! 09.09.03, 12:11
        Nooo nieźle, ale ponieważ od takiej potrawy odejść się
        nie da, wnoszę swój konstruktywny wkład w postaci butelki
        brandy (napoczęta), litrowej flaszy Danzka (stan
        nieskalany) i butelki wina, która wzieła się u mnie
        skądinąd, a którego to napitku nie lubię, ponieważ do
        otwarcia wymagane jest specjalne narzędzie.
        Zdarowie!!!
        • jutka1 Re: Dzisiejszy obiat! - Wino oraz toast 09.09.03, 12:57
          wkrasnicki napisał:
          butelki wina, która wzieła się u mnie
          > skądinąd, a którego to napitku nie lubię, ponieważ do
          > otwarcia wymagane jest specjalne narzędzie.
          ********
          Na te butelke wina chcialabym sie zalapac, bo lubiem i narzedzie tysz
          posiadam.

          > Zdarowie!!!
          ********
          No to podziele sie toastem, ktory od lat jest w obiegu. "Za nas s wami, i ch.j
          s nimi". O!

          J.
          • moore_ash Re: Dzisiejszy obiat! - Wino oraz toast 09.09.03, 19:06
            > No to podziele sie toastem, ktory od lat jest w obiegu. "Za nas s wami, i
            ch.j
            > s nimi". O!


            toast przedni !!!!
            postuluje o wpisanie go na liste obowiazkowych toastow klubu!

            a jak juz przy toastach to ja mam taki:

            cyk walenty, na bok sentymenty!:P

            i pije go za ostatni fastfud w tym tygodniu!!!! (no, moze jeszcze jutro jakies
            gowno na dworcu w duisburgu:P

            pozdr.
            tb

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka