jan.kran
21.09.03, 13:39
Ja nie mieszkam tam gdzie bym chciala , ale powoli ten stan akceptuje. Moje pytanie brzmi: gdybyscie nie musieli myslec
rozsadnie tylko emocjonalnie , nie musielibyscie myslec o Rodzinie , pieniadazach i takich roznych gdzie byscie mieszkali.? Ja
zaczynam.
Breslau. Moje ukochane miasto. Moje dziecinstwo i mlodosc. Piekna architektura. Wydarzenia kulturalne. Rodzina i przyjaciele.
Bayern. Najlepiej w poblizu Monachium. Bawarska przyroda, dialekt, ktory kocham. Monachium, miasto przepiekne . Mase
muzeow, teatrow , kin. DE co jest dla mnie druga ojczyzna.
Kartagina. Marzenie mojego zycia. Siedziec na piasku z nogami w morzu i patrzec oczami wyobrazni na fenickie statki i zaginine
miasto. Wieczorem herbata z mieta w arabskiej dzielnicy i dzwieki muzyki i jezyka ktorego nie rozumiem. Albo dyskusje z
Tunezyjczykami po francusku.
Tak bym chcial miec :-))) Kran.