liti
28.06.08, 15:05
Jakiś czas temu pisałam o rzucaniu się i płaczu synka w nocy. Budził się albo
po prostu jęczał itd.
Chciałam napisać, że udało się pokonać ten problem. Synek był leczony
homeopatycznie. Już po 3 dniach przespał całą noc. Punktem wyjścia było
leczenie pasożytów (które co prawda nie wyszły w badaniu, ale zostały
przeleczone)oraz wspomaganie pracy wątroby kroplami L114. Nie mogłam uwierzyć,
że się udało i te leki działają. Po 2 tygodniach odstawiłam krople a pozostałe
leki zgodnie z zaleceniem lekarza trochę później.
Ostatnio jednak spanie znowu się "zaburzyło" ale wygląda to inaczej niż
wcześniej. Po prostu synek "wędruje" po całym łóżeczku, śpi w przedziwnych
układach, zdarza się , że się obudzi. Jednak tym razem ma to, jak przypuszczam
, związek z przeżyciami związanymi z początkiem chodzenia. Pomaga syrop
Sedalia, który przy wcześniejszym "niespaniu" zupełnie nie działał.
W efekcie cieszę sie , że nie zbagatelizowałam problemu i nie czekałam aż
Wojtek z tego wyrośnie.