swiatlo
01.10.03, 23:21
polityka.onet.pl/162,1134997,1,0,artykul.html
Jest to niezwykle ciekawe.
Ostatni paragraf artykulu mowi o wolnosci i prywatnosci. Otoz moja sugestia
jest taka: czy juz obecnie nie jest tak, czego sie obawiaja futurysci.
Czyz naprawde jestesmy wolni? Czy jest tutaj na forum ktos, kto jest naprawde
wolny? Prosze, odezwij sie!
Przez slowo "wolny" rozumiem mozliwosc odlaczenia sie od "matriksa" i
kontynuowanie po tym normalnego zycia.
Czy nasza wolnosc nie ogranicza sie jedynie do wypisywania kompletnych bzdet
na forum Polonia 2, a poza tym to wszystkie nasze czynnosci sa kompletnie
zaprogramowane.
Wstajesz rano, jesz sniadanie, jedziesz do pracy, wykonujesz swoja dzialke,
wracasz do domu, bawisz sie z dziecmi, idziesz do lozka, kochasz sie i
zasypiasz. I tak dzien po dniu.
Kazda nasza czesc, dokladnie kazdy element naszego zycia jest zalezny od
Matriksa. Dom, jedzenie, praca, rozrywka, kultura. Matrix dostarcza nam tego
wszystkiego, i w kazdym najmniejszym detalu jestesmy od Matriksa kompletnie
zalezni.
Mamy iluzje wolnosci. Tymczasem cala nasza wolnosc to decyzja czy zjemy na
obiad rybe czy wolowine, oraz nonsensy wypisywane na tym forum. Wszystko inne
jest integralna czescia Matriksa i przez ten Matrix kontrolowane.
Czyli ujmujac inaczej, Matrix uzalezniajac nas kompletnie w dziedzinach
fundamentalnych, daje nam jedynie iluzje wolnosci i prywatnosci w
nieistotnych detalach, po to tylko aby zaspokoic nasze pragnienie bycia
wolnym. Powinienem to bym ujac: "pragnienie iluzji bycia wolnym".
Nie musze oczywiscie dodawac, ze przez Matrix rozumiem caly nasz ludzki
swiat: spoleczenstwo, gospodarke, technologie, caly ten mechanizm jaki
widzimy dookola.
Czy wobec tego nie nalezy sie spojrzec inaczej na roznych odszczepiencow, jak
na przyklad islamistow? Czy oni nie sa tymi podziemnymi wojownikami przeciwko
Matriksowi?
Czy naprawde ludzmi wolnymi nie sa bezdomni walesajacy sie po ulicach? Czy
owo spanie pod mostami i wygrzebywanie smieci nie jest ta najwyzsza forma
wolnosci?