swiatlo Re: .......o mp3.... 05.10.03, 08:55 alaskanka3 napisała: > > Co sadzicie ? uzywacie ? Czekam co wyniknie z Napstera. Kazaa jakos juz nie uzywam ostatnio, zwlaszcza ze nie maja tego czego szukam. Jest taki serwis buymusic.com, piosenki sa po 79c-99c, ale jeszcze nic stamtad nie sciagnalem. Tak wiec siedze i czekam... Odpowiedz Link
prawdziwystarywiarus Re: .......o mp3.... 05.10.03, 09:59 swiatlo napisał: > alaskanka3 napisała: > > > > > Co sadzicie ? uzywacie ? > > Czekam co wyniknie z Napstera. Kazaa jakos juz nie uzywam ostatnio, zwlaszcza > ze nie maja tego czego szukam. > Jest taki serwis buymusic.com, piosenki sa po 79c-99c, ale jeszcze nic stamtad > nie sciagnalem. Jak nie chcesz downloads, to zmyslni rodacy na midi.gery.pl/ sprzedadza ci ponad 60 tysiecy ukradzionych piosenek na CD, po 38 polskich zlotych sztuka. Odwarzanie na prawie kazdym DVD player. Tamze zreszta rowniez i downloads po cenach konkurencyjnych. > Odpowiedz Link
prawdziwystarywiarus erratum 38 PLN 05.10.03, 10:00 znaczy, nie po 38 zlotych za piosenke, tylko po 38 zlotych za CD z 20000 plikow. Odpowiedz Link
jan.kran Re: .......o mp3.... 05.10.03, 10:00 Uzywam z koniecznosci . Nie lubie. Wkurza mnie. Ale milion godzin Hendrixa ma swoje dobre strony :-)))) Kran Tradycyjny. Odpowiedz Link
szfedka Re: .......o mp3.... 05.10.03, 10:06 jan.kran napisała: > Uzywam z koniecznosci . Nie lubie. Wkurza mnie. Ale milion godzin Hendrixa ma > swoje dobre strony :-)))) Kran Tradycyjny. A kiedy Ty przesluchasz te milion godzin? Toc to ok 115 lat ;) Odpowiedz Link
jan.kran Re: .......o mp3.... 05.10.03, 10:11 Cholera zejdz ze mnie :-))))) Chyba wiesz , ze umiem liczyc do trzech. Li tylko. Ja najbardziej lubie czarne plyty winylowe. Moze byc CD. Ale te godziny na empe czy mnie niepokoja :-))) Poza tym trzeba baterie. Juz wole swieczki. K. Tradycyjny. Odpowiedz Link
moore_ash Re: .......o mp3.... 06.10.03, 12:57 > Ja najbardziej lubie czarne plyty winylowe. rowniez... te trzaski nadaja klimatu... niestety 1. ni emam tutaj i pewnie nie predko bede mial gramofon. 2. jestem zbyt leniwy zeby lazic i przewracac plyte na druga strone, dlatego najczesciej slucham CD. mam kup emp3, ale bardzo czesto przerabiam i nagrywam sobie naormlna plytke. czesto rowniez konczy sie to zakupem oryginalnej pyty w sklepie pozniej... co to jest RIAA? czy jak im tam? pozdr. tb_niedoinformowany Odpowiedz Link
swiatlo Re: .......o mp3.... 05.10.03, 16:51 szfedka napisała: > A kiedy Ty przesluchasz te milion godzin? > Toc to ok 115 lat ;) A to Kran nie moze zyc 115 lat? Odpowiedz Link
chris-joe Re: .......o mp3.... 05.10.03, 16:42 juz prawie niczego innego nie slucham, kupilem nawet system stereo czytajacy dyski tradycyjne, jak i mp3. Jedna z glownych zalet mp3 jest ich rozmiar- na dysku mp3 wciskam rownowartosc 10 dyskow tradycyjnych. No, i nadal sciagam muzyke za darmo... Nawet jednak gdy "freebies" sie skoncza (czy sie skoncza?) pozostane juz chyba przy mp3- cale polki dyskow pozwalaja one zmiescic w teczuszce z dyskami mp3. Odpowiedz Link
backpacker Kradziez mp3s z Internetu 06.10.03, 00:32 Uzywanie takich programow jak Kazaa i podobne to jest zwykla kradziez. RIAA robi doskonala robote wylapujac zlodzieji. ZA piractwo powinni sie wziac wszedzie gdyz traca na tym wszyscy. Ja jeszcze nie ukradlem zadnej piosenki z Internetu. Jesli chodzi o sam format to jest doskonaly gdyz jakosc jest bardzo dobra i mozna pomiescic okolo 200 (nie 20000) piosenek na jednym dysku. Chyba ze ktos ma Ferrari mp3 players czyli Ipod. Wtedy mozna wlozyc tysiace mp3s. Odpowiedz Link
lolo271 Re: Kradziez mp3s z Internetu 06.10.03, 00:39 backpacker napisał: > Uzywanie takich programow jak Kazaa i podobne to jest > zwykla kradziez. RIAA robi doskonala robote wylapujac > zlodzieji. ZA piractwo powinni sie wziac wszedzie gdyz > traca na tym wszyscy. > Ja jeszcze nie ukradlem zadnej piosenki z Internetu. > > > Jesli chodzi o sam format to jest doskonaly gdyz jakosc > jest bardzo dobra i mozna pomiescic okolo 200 (nie 20000) > piosenek na jednym dysku. Chyba ze ktos ma Ferrari mp3 > players czyli Ipod. Wtedy mozna wlozyc tysiace mp3s. .............Ja zawsze placilem grosz do grosza....... Pewnego dnia przyszedl rachunek 1200€ do zaplacenia......w Telekom IT....... Zaden hacker cracer itp...... Gnoje z telekomu robili sobie miedzynarodowe rozmowy na moj rachunek..... Ja mam sprawe bo oczywiscie nie zaplacilem.........wygram ale firma moja miala klopoty z bankami...... Odpowiedz Link
swiatlo Precz z RIAA 06.10.03, 02:08 backpacker napisał: > Uzywanie takich programow jak Kazaa i podobne to jest > zwykla kradziez. RIAA robi doskonala robote wylapujac > zlodzieji. ZA piractwo powinni sie wziac wszedzie gdyz > traca na tym wszyscy. > Ja jeszcze nie ukradlem zadnej piosenki z Internetu. Jesli RIAA znizy ceny dyskow z $17 do $2 za sztuke, to bede kupowac dyski. $17 za dysk na ktorym sa co najwyzej 2 piosenki dobre, to wychodzi $8 za piosenke. Sorry, ale nie zamierzam doplacac takim dennym idiotkom jak Spears czy Carey do ich milionowych fortun. Te panienki powinny byc zadowolone jesli beda zarabiac $100,000 rocznie. To co wyprawia RIAA to jest czyste zlodziejstwo i zdzierostwo. Wykorzystuja swoj monopol na nabijanie kabzy sobie oraz zidiocialym i zepsutym piosenkarzom. Zreszta uzywam Kazaa glownie do sciagania staroci, ktore trudno dostac w sklepie. Kazaa to jedyna szansa na posiadanie tych piosenek. Dumny uzytkownik Kazaa Odpowiedz Link
backpacker Re: Precz z RIAA 06.10.03, 03:05 Czekaj, czekaj to znaczy sa rozne odcienie kradziezy? Jezeli Ciebie okradna to znaczy ze wolno Ci pkrasc sasiada? Rowniez ludzie masowo nie kradna tych drogich samochodow bo sa drogie dlatego ze nazywaja sie Lexus, BMW czy Mercedes? Jak uwazasz ze cos jest za drogie to nie kupuj. Chyba dosc prosta zasada. Kradziez ma jeden odcien. Czyz tak nie mowi siodme przykazanie Twojego kosciola? Szkodliwosc kradziezy ma rozne barwy i w tym wypadku jest niezbyt wielka ale nadal jest kradzieza. Odpowiedz Link
lolo271 Re: Precz z RIAA 06.10.03, 03:14 Nie palo nie myta....... Musisz znac twoje prawa i byc respektowanym........... Odpowiedz Link
wkrasnicki Mp3 - inaczej 06.10.03, 10:00 Format.Mp3 nie musi byc kojarzony z kradzieżà. Każdy plik muzyczny można przekonwertowaç na ten format, chociażby w aplikacji iTunes (na razie tylko na Macintosha). Liczba utworow zależy od stopnia kompresji i niestety ma wpływ na jakość, więc im więcej utworów na płytce tym jakość niższa. Aktualnie dystrybucjà utworów muzycznych zajmuje się Apple i można kupić z bogatej kolekcji każdy wybrany utwór poniżej 1$, unikajac kupowania calej (nie zawsze wartościowej plytki), odsłuchać 30 sekundowy fragment, i wypaliç sobie jako np. Mp3. Niestety oferta przynajmniej na razie, dotyczy tylko posiadaczy amerykańskich kart płatniczych. :-( Szczegóły na: www.apple.com/music/store/ Odpowiedz Link
maly.ksiaze Piractwo polega na... 06.10.03, 22:45 ...napadaniu na statki, wyżynaniu ich załogi, gwałceniu pasażerek i rabowaniu ich mienia. Można również doliczyć rajdy na nadbrzeżne osady, połączone z paleniem domów i wspomnianymi już morederstwami, gwałtami i rabunkami. Niezbyt adekwatne określenie na skopiowanie, odsłuchanie i skasowanie wątpliwej jakości utworu 'muzycznego'. Swoją drogą, nie spodziewałem się, że spotkam jeszcze kogoś, który kupuje ten prawniczy bełkot RIAA po cenie nominalnej. Pozdrawiam, mk. Odpowiedz Link
prawdziwystarywiarus Zawsze mozna eufemistycznie 06.10.03, 17:43 Dawniej: zlodziej Dzisiaj: zwolennik open source, lub uczestnik open source community Odpowiedz Link
backpacker Re: Zawsze mozna eufemistycznie 06.10.03, 18:36 To jest przekrecanie znaczenia Open Source. Artysci ktorzy tworza muzyke, firmy nagrywajace nie wydaja jako open source. gdy to robia to z regule na ich stronach domowych mozna zrobic download i jest to ogloszone. Jesli ktos wydaje open source to w momencie wydania zaklada ze bedzie za darmo. Czesto wlasnie by zagluszyc wyrzuty sumienie podciaga sie kradziez muzyki pod open source. Nadal jednak jest to kradziez. Odpowiedz Link
alaskanka3 Eufemistycznie zupelnie sie nie zgadzam 06.10.03, 21:06 Mam ladna kolekcje mp3 zebrana kilka lat temu, kiedy dziadkowie z RIAA zajeci byli zwalczaniem sklepow handlujacych uzywanymi CD Odpowiedz Link
backpacker Re: Eufemistycznie zupelnie sie nie zgadzam 06.10.03, 21:45 Ja tam jak dziadki nie patrza to kroje im portfele. Wiecej mam z tego pozytku niz z jakies mp3. Odpowiedz Link
chris-joe Re: .......o mp3.... 07.10.03, 00:46 "Rowniez ludzie masowo nie kradna tych drogich samochodow bo sa drogie dlatego ze nazywaja sie Lexus, BMW czy Mercedes?" jak znajde darmowy program, za pomoca ktorego moge sobie skopiowac i zdownloadowac Jaguara, to to zrobie... Odpowiedz Link
moore_ash Re: .......o mp3.... 09.10.03, 13:04 chris-joe napisał: > "Rowniez ludzie masowo nie kradna tych drogich samochodow > bo sa drogie dlatego ze nazywaja sie Lexus, BMW czy Mercedes?" > > jak znajde darmowy program, za pomoca ktorego moge sobie skopiowac i > zdownloadowac Jaguara, to to zrobie... slusznie:))))) ja tez:) pozdr. tb Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie sprzedaz muzyki pojdzie w mp3 07.10.03, 03:38 Nie uzywam mp3, ale uwazam ze sprzedaz muzyki pojdzie w ta strone. Jestem za likwidacja wielkich sieci sklepowych. Niech sprzedaja winyle i CD dla amatorow, ale wiekszosc ludzi bedzie kupowac muzyke przez Net. Firmy nagraniowe powinny zlikwidowac wielkie studia nagraniowe i dac setkom poczatkujacych muzykow komputery z oprogramowaniem i oprzyrzadowaniem do nagrywania. Wybrac najlepszych i tych promowac, sprzedajac ich utwory przez Internet. Zamiast kosztownych garkotlukow takich jak Britney pokaze sie mnostwo nowych talentow, zarabiajacych mniej i umiejacych grac czy spiewac. Bedzie wiecej muzyki i latwiejszy do niej dostep. Pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·...¸><((((º>¸. .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸.·´¯`·...¸><((((º> Odpowiedz Link
maly.ksiaze Re: sprzedaz muzyki pojdzie w mp3 07.10.03, 03:45 > Wybrac > najlepszych i tych promowac, sprzedajac ich utwory przez Internet. Zamiast > kosztownych garkotlukow takich jak Britney pokaze sie mnostwo nowych > talentow, zarabiajacych mniej i umiejacych grac czy spiewac. > Bedzie wiecej muzyki i latwiejszy do niej dostep. Ale do tego nie będzie potrzeba koncernów fonograficznych - i o to właśnie chodzi. Firmy płytowe, wbrew mitom, nie mają na celu promowania muzyki, lecz zarabianie pieniędzy. Muzykom nie potrzeba nic dawać - wystarczy im nie zabierać. Pozdrawiawm, mk. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: sprzedaz muzyki pojdzie w mp3 07.10.03, 03:53 maly.ksiaze napisał: > Ale do tego nie będzie potrzeba koncernów fonograficznych - i o to właśnie > chodzi. Firmy płytowe, wbrew mitom, nie mają na celu promowania muzyki, lecz > zarabianie pieniędzy. To oczywiste i dlatego firmy fonograficzne nie poddadza sie bez walki, ale uwazam, ze sa na przegranej pozycji. Mysle, ze te firmy wciaz beda miec zyski, bo oszczedza na istnieniu studiow i placeniu kilku artystom niebotycznych sum no i beda kasowac oplaty za zgrywanie muzyki, ale czasy zyskow-gigantow sie skonczyly. Dlatego w desperacji prpobuja ukrocic Internetowa dystrybucje. > Muzykom nie potrzeba nic dawać - wystarczy im nie zabierać. Dawac muzykom tez by sie przydalo - nie kazdy dysponuje sprzetem do nagran, o jakosci instrumentow nie mowiac... Pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·...¸><((((º>¸. .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸.·´¯`·...¸><((((º> Odpowiedz Link
soup_nazi Eufemistycznie mowiac - "marketing policies" 07.10.03, 04:07 prawdziwystarywiarus napisał: > Dawniej: zlodziej > Dzisiaj: zwolennik open source, lub uczestnik open source community To nie jest takie czarne i biale jakby sie chcialo. Mam osobiscie mieszane uczucia poniewaz zbyt duzo jest kantu i wymuszania na konsumentach nabywania pewnych towarow i uslug w przemysle audio-tele-wideo. Z tamtej strony nazywa sie to "marketing policy", "technical reasons", "artistic reasons", "cultural policy", jeszcze jakies tam inne "policies" i "reasons", ktore mozna wlozyc do wspolnego worka z duzym napisem "BULLSHIT FOR SUCKERS. TRUTH IS: TAKE THE MONEY AND RUN". Dzieje sie tak dlatego, ze wolny (i uczciwy) rynek w opinii producenta/sprzedawcy ma byc wolny dla niego, dla konsumenta juz niekoniecznie. Oto kilka przykladow: 1. Dlaczego przy dzisiejszych mozliwosciach cyfrowej telewizji kablowej/satelitarnej wciaz oferuje sie kanaly w najrozmaitszych "packages" zamiast dac konsumentowi mozliwosc wybrania tylko i wylacznie tych kanalow na ktore ma ochote. Dlaczego musi (konsument) miec minimalna liczbe kanalow np. 10, jezeli ma on tylko czas i ochote na 5 okreslonych z oferty? Wszelkie gadki o wzgledach technicznych i kryteriach oplacalnosci to bullshit. Byly juz takie teksty za czasow telewizji kablowej analogowej i obiecanki, ze w cyfrowym swiecie bedzie inaczej. No i co? Psinco! Jest po staremu, z nielicznymi wyjatkami, bo trzeba przeciez frajerom jakos tony chlamu upchnac, hehehe 2. Dlaczego niektorzy producenci filmow na DVD moga sprzedawac w tym samym pudelku (czasem na tym samym dysku, czasem na osobnym) film w wersji widescreen i standard) lub dwie oddzielne wersje, ale wiekszosc tego nie robi, bo im sie "nie oplaca". Jak frajerzy nie maja widescreen TV to niech se kupiom (najlepiej tez od nas albo od naszego subsidiary). Jak inni frajerzy polecieli za wczesnie do sklepu i se kupili widescreen to niech teraz ogladajom "tezsze" twarze, bo my som jeszcze nie gotowe i nam siem "nie oplaca", hehehe. 3. Dlaczego film na DVD kosztuje ladnych kilka $ drozej niz ten sam film na VHS? Czy rzeczywiscie roznica w cenie jest uzasadniona innym procesem (drozszym) technologicznym oraz dodatkowa jakoscia obrazu i dzwieku, ktora oferujemy konsumentowi na DVD. Ach, raczej nie - po prostu przemoca wciskamy frajerom caly ten chlam, ktory normalnie sie wyrzuca po zakonczeniu procesu produkcyjnego filmu - wywiady z kim popadnie (lacznie z glownym kucharzem i sprzataczami na planie filmowym), "sekrety" jak film powstawal i mase innych duperszwancowatych "bonus features and featurettes". Stawiam dolary przeciw orzechom, ze wiekszosc majac do wyboru "goly film" za $18 i "special edition" za S24 wybralaby te pierwsza wersje, bo wiekszosc uwaza, ze film ma byc dobry, a g... ja obchodzi jak film zrobiono. Dlatego nikt nie oferuje 2 wersji, bo ta "ulepszona" zbierala by kurz na polkach ad mortum defecatum, hehehe. 4. Tyle jest wrzasku o "intelectual property", ponoc za nia glownie placimy. Czy nie nalezaloby zatem zaoferowac gdzies tak circa 75% rebate posiadaczom wersji VHS nabytej kilka lat temu, jesli zdecyduja sie zwrocic oryginalna kasete? Wszak oni juz raz za te "intelectual property" zaplacili? Ale to nam sie nie oplaci, bo przeciez trzeba leszczom sprzedac to samo raz jeszcze nieprawdaz, hehehe? 5. Robimy album muzyczny na CD. Przepis jest prosty. Rzucamy jeden lub dwa przeboje, reszte uzupelniamy chlamem dla leszczy, ktory nagralismy na kolanie w 10 minut i sprzedajemy za $18. Artysta jest tu wspolwinny jak najbardziej. Kiedys przynajmniej byly single, wiec w najgorszym razie otrzymywalismy tylko jednego gniota na strone B, ale od tych zlych czasow (dla artystow i producentow) wynaleziono nowe "techniki marketingowe" i mozna chalturzyc za miliony dolarow. Dlatego tez "industry" broni sie "recamy i nogamy" przed ewolucja swojej formy w postaci np. sprzedazy pojedynczych utworow przez internet. Wie bowiem doskonale, ze wtedy bedzie sie sprzedawalo tylko to co dobre and/or chwytliwe. Reszta "tfurczosci" bedzie tylko zajmowac miejsce na dyskach serwerow. A wowczas trzeba sie bedzie mocniej natezac zeby utrzymac obecny poziom zyskow albo liczyc z ich powazna redukcja. Prosze o dalsze przyklady i polemike. Odpowiedz Link
ma_teusz MP 3 07.10.03, 11:04 Najważniejsze pytanie dlaczego RlAA i jej odpowiedniki na całym swiecie zwalczają MP3, ano dlatego że w cenę nowych wszystkich czystych nośników takich jak kasety, płyty jest wliczony podatek od ewentualnego piractwa. Jest on odprowadzany do w/w instytucji. Stracą więc bardzo dużą kasę na tej zamianie. Nie wyobrażam sobie tego z HDD. A może się mylę i wymyślą podatek od transferu bitów ? ;-))) nigdy nie wiadomo. Na marginesie sprawy chcę tylko przypomniec ze korporacja MP3 powstała w USA i była nawet notowana na Nasdaq. Więc Starywiarusie ty taki praworządny ruszaj teraz ze swoją akcja na USA, mów im głośno że są złodziejskim narodem wpuszczając taką firme PIRACKĄ jak MP3 na Nasdaq. Tylko tam w tym, kraju demokracji szybko zamkną ci usta prawnicy. Backpacker jak widzisz sprawa nie jest taka oczywista jak usiłujesz tu ją nam przedstawiać. Powiedz mi co zrobic jeśli dostajesz nowe narzędzie do rąk i zaczynasz sie nim posługiwać a prawo jeszcze nie reguluje tego żadnymi przepisami. Później mogą nam zakazać posługiwania się nim, ale co z tym co juz wytworzyliśmy ? mamy zniszczyć ? a co z naszymi działaniami ? czy były przestępcze i mamy zostac ukarani ? a co z tym np. przypominam lex retro non agit ( prawo nie działa wstecz ) Myślę że to chyba przekracza stan Twojej wiedzy prawnej i zbyt szybko osądzasz innych. Przypominam również że w EU od 11 lipca zaczeła obowiązywac nowa dyrektywa EUCD - prawo zabraniające nie tylko kopiowania utworów czy danych objętych ochroną prawną (prawem autorskim), ale i tu robi się bardzo ciekawie !!! zabraniające także posiadania i rozprowadzania (nawet za darmo) narzędzi do kopiowania, posiadających jakiekolwiek mechanizmy omijania zabezpieczeń nazywanych szumnie antypirackimi. I tu ciekawostka Niemcy poszli jeszcze dalej i dołożyli zakaz publicznego dyskutowania (choćby na internetowych forach) o łamaniu i omijaniu zabezpieczeń. W Polsce ta dyrektywa jeszcze nie obowiązuje ale z chwilą wejścia do EU zacznie. Odpowiedz Link