maria421
16.10.03, 15:45
W zwiazku z pisaniem doktoratu na temat "Islam i my" przyszlo mi do glowy, ze
trzeba by moze zastanowic sie nad hierarchia wartosci. Co jest dla nas
najwazniejsze? Co jest wazniejsze od czego?
Zacznijmy od tzw. wartosci uniwersalnych, czyli takich ktore powinny
obejmowac wszystkich ludzi niezaleznie od ich rasy, religii, plci, paszportu
itp.
Takimi wartosciami zapisanymi w konstytucji kazdego cywilizowanego kraju,
tudziez w Karcie Praw Czlowieka jest rownosc czlowieka wobec prawa, rownosc
szans, oraz wolnosc wyboru wlasnego modelu zycia ( jezeli ten nie koliduje z
prawem) , a takze nietykalnosc cielesna i poszanowanie godnosci.
Wiec mamy ROWNOSC, WOLNOSC, GODNOSC, NIETYKALNOSC
Potem ida prawa indywidualne czlowieka: prawa kobiet, dzieci, prawo do
uprawiania kultu religijnego, prawo do wlasnego swiatopogladu, prawa
mniejszosci etnicznych, wyznaniowych czy seksualnych. I tu pozadane jest
nasze poszanowanie i tolerancja wobec wszelkich innosci. Poszanowanie dla
tych, ktorych religia, swiatopoglad czy seksualnosc jest inna niz nasza,
ktorej to religii, swiatopogladu czy seksualnosci nie rozumiemy.
Pytanie: jak duza moze byc ta nasza tolerancja czy poszanowanie? Czy w imie
tolerancji praw indywidualnych mozemy pozwolic na to, aby byly
nieprzestrzegane PRAWA UNIWERSALNE?
Czy mozemy w imie tolerancji innej religii- czyli w imie poszanowania
indywidualnego prawa czlowieka- pozwolic na to, aby mloda muzulmanska matka,
za "przestepstwo" urodzenia nieslubnego dziecka zostala ukamieniowana z
wyroku sadu koranicznego?
Czy mozemy w imie tolerancji religijnej pozwolic na to, aby muzulmanki nie
mialy praw, jakie sa im zapisane w Karcie Praw Czlowieka, tych praw
uniwersalnych, jakie przysluguja Xurkowi, Kranowi, Joannie, Jutce, Marii,
Basi i innym?
Wydaje mi sie, ze bardzo wiele osob stawia wlasnie te bardzo ogolnie pojeta
tolerancje jako najwyzsza wartosc, zapominajac o wartosciach nadrzednych, o
wartosciach uniwersalnych.