Dodaj do ulubionych

Polska gęba

11.11.03, 03:01
Na pewno mieliście kiedyś taką sytuację: widzicie kogoś
na ulicy czy w sklepie, i myślicie: to musi być Polak/Polka.
I w tym momencie ten ktoś odzywa się po polsku, potwierdzając
wasze przeczucie.

Zawsze myślałem, że jest to wynikiem jakichś czynników
genetycznych. To znaczy Polacy mają jakieś tam wspólne
geny, kształtujące rysy twarzy, i lata doświadczenia w obcowaniu
z nosicielami tych genów pozwalają nam rozpoznać "swojego"
nawet w tłumie "obcych".

Jednak obserwując dorastające dzieci moich znajomych w Stanach
i Kanadzie doszedłem do wniosku, że to chyba nie całkiem tak.
Te ich dzieci mają te same "polskie geny", więc powinni mieć
typową "polską gębę", że się tak wyrażę, a tymczasem wcale
nie, zaraz na pierwszy rzut oka widać, że to "amerykańska
gęba". Jest coś w ich rysach twarzy, czego w typowym
Polaku z Polski nie ma. Nawet uśmiechają się inaczej.

Tak więc geny odpadają. Co pozostaje? Myślę sobie,
że to chyba język. Język, jakiego się używa ma jakiś wpływ
na rysy twarzy - może jako rezultat tego, że inne mięśnie twarzy
pracują częściej w danym języku niż w innym? Czy to możliwe?

A może to tylko moje złudzenie? Czy zaobserwowaliście
coś podobnego - czy dzieci waszych znajomych mają
typową niemiecką/norweską/francuską/angielską etc. twarz?
(pytam o znajomych bo we własnych dzieciach dostrzec się
tego chyba nie da albo nie chce...)
Obserwuj wątek
    • chris-joe Re: Polska gęba 11.11.03, 04:02
      wiem o czym mowisz, dawno juz zwrocilem na to uwage i rozmawialem o tym z
      ludzmi.
      Podobno dieta (moze i jezyk) ma wplyw na nasze cechy antropologiczne.

      Dwoje dzieci mego brata, ktore urodzily sie i dziecinstwa czesc przynajmniej
      spedzily w Starym Kraju maja te tzw. "polskie geby", trzecie natomiast urodzone
      juz po tej stronie oceanu wyglada jak jego anglosascy rowiesnicy.

      Quebecczycy sa rowniez fizjonomicznie zupelnie rozni od mieszkancow Kolumbii
      Brytyjskiej. Tamci, w BC (mowie o bialych), maja taki szalenie "nordycki"
      wyglad, podczas gdy ci w Montrealu to typy, jakby to powiedziec, od srodkowo-
      europejskich po poludniowo-europejskie.
      Rzucilo mi sie to w oczy natychmiast po przeprowadzce do Montrealu i nadal nie
      przestaje mnie to dziwic i zaskakiwac. Tu mnostwo jest takich "europejskich
      gab", jakich w BC prawie nie ma, a Europa jest ich pelna. Typ "nordycki"
      natomiast, dominujacy w BC, tu natychmiast zwraca ma uwage: "Acha, on/a to
      pewnie z Zach. Wybrzeza, albo nawet z pobliskiego Ontario, czy tez z Nowej
      Anglii".
      Moze to co nazwalem tu typem "nordyckim" bardziej jest typem anglosaskim?
      Wszak Australijczyka od bialego Amerykanina nie rozroznie, podobnie z
      anglofonem kanadyjskim. A ci tutaj to moze typ "lacinski", ktory dla mnie,
      ktory lata spedzil w BC, podobny jest nieslychanie do "polskich gab"?

      Nie bede sie juz popisywal mymi antropologiczno/fizjonomicznymi spekulacjami,
      ale cos w tym zdecydowanie jest.
      • swiatlo Re: Polska gęba 11.11.03, 04:24
        chris-joe napisał:


        > Dwoje dzieci mego brata, ktore urodzily sie i dziecinstwa czesc przynajmniej
        > spedzily w Starym Kraju maja te tzw. "polskie geby", trzecie natomiast
        > urodzone juz po tej stronie oceanu wyglada jak jego anglosascy rowiesnicy.

        Czy to znaczy ze te dwie "polskie geby" sa brzydsze niz to
        trzecie "anglosaskie"?
        • chris-joe Re: Polska gęba 11.11.03, 15:37
          pozwol, ze uzyje tu twa sygnaturke...
          Oczywiscie, ze nie! Skad takie podejrzenia?! Temat ten nie zachacza nawet o
          kategorie estetyczne! Mowa jedynie o fizjonomicznych typach ludzkich.
      • boreus Re: Polska gęba 11.11.03, 17:26
        chris-joe napisał:

        > [..] A ci tutaj to moze typ "lacinski", ktory dla mnie,
        > ktory lata spedzil w BC, podobny jest nieslychanie do "polskich gab"?

        Chociaż w Quebec nigdy nie mieszkałem, ale ile razy tam jadę,
        mam podobne odczucie. Jakoś czuję się tam bardziej swojsko
        niż wśród anglosasów, pomimo że mój francuski jest tylko
        szczątkowy... Może to za sprawą tych "łacińskich" fizjomomii
        (no i faktu że można tam kupić "iced cappucino" bez cukru :-).

    • swiatlo Re: Ruska gęba 11.11.03, 04:25
      Ja to zawsze poznam Rosjanina. Nawet w ciemnosci. A tez nie wiem dlaczego.
      Jakas taka kolchozna twarz i kolchozna postura. Cos w tym musie byc.
    • alaskanka3 body language ? 11.11.03, 04:51

      Bardziej sadzilabym ze to jest body language (mikro-mimika tez sie tutaj
      zalicza), czyli niewerbalny jezyk porozumiewania sie. Im wczesniej czlowiek
      wystawiony na taki body language, im lepiej sie adaptuje, tym wyrazniej i do
      nizszego poziomu go nabywa.
    • basia553 Re: Polska gęba 11.11.03, 08:16
      No przede wszystkim my z Polski mamy inny ksztalt glowy jak ci jajoglowi.
      Ja po tych okraglych lebkach rozpoznaje Polaköw. Czy to ma wplyw na twarz?
    • lalka_01 Re: Polska gęba 11.11.03, 09:06
      Ja to w Niemczech bez pudla rozpoznaje tylko Rosjanki. Najdluzsze nogi,
      najwiecej ciala na wierzchu i najwyzej zadarty nos...
    • xurek Re: Polska gęba 11.11.03, 09:39
      Nieeee, moje dziecko to chyba zdecydowanie nie ma polskiej geby :))))).

      Ja tez rozrozniam a teraz odrozniam nawet Czecha od Polaka – przychodzi z
      doswiadczeniem :)).

      Mnie sie wydaje, ze oprocz genetycznie „slowianskiego wygladu“ dochodzi jeszcze
      caly sposob ubierania sie, fryzura a u panow slawetne wasy :)).

      Moja przyjaciolka – Czeszka, urodzona w Szwajcarii, wyglada jak kazda „punkowo“
      ubrana Szwajcarka z tymi swoimi czarnymi ciuchami, kruczoczarnymi wlosami
      i „grobowym“ makijazem. Ale jak ja mamusia do slubu wystroila, wlosy zmienily
      kolor na ciemnoblond i zrobiona zostala z nich „weselna fryzura“ to nagle
      zaczela wygladac jak Czeszka :)))).

      Co jest naprawde typowe dla Slowian to ta splaszczona czaska nazywana przez
      Czeszke „slawischer Plattschädel“ :)). Jest to moim skormnym zdaniem
      najszpetniejsza czesc naszej genetyki, reszta innym nacjom zdaje sie
      podobac :)).

      Mnie sie nie wydaje, ze mnie „rozpoznaja“ – juz od zarania dziejow, czyli
      poczatkow emigracji wiekszosci Niemcow uwazala mnie za.......Szwajcarke :)),
      czasem za Belgijke. Jest to jednak glownie podyktowane moim akcentem w
      niemieckim.

      Xurek
    • sabba Re: Polska gęba 11.11.03, 09:51
      Podobno typowo slowianska cecha urody to wystajace kosci
      policzkowe...tzn nie nie wystajace, bez przesady, ale
      szerokie i uwydatnione...mam pare znajomych u ktorych to
      sie zgadza..u mnie nie wiem...
      Po fizjonomii poznac moza rosjan, na kilometr. Tez po
      ubiorze, i Polakow. Jesli widzie sie na uniwerku dobrze
      ubrane dziewczyny, eleganckie i jeszcze do tego "ta
      twarz" to tez mozna rozpoznac ze to polki. W autobusie
      widze czasem altem panow na sportowo ubranych, w "calych"
      butach plus skarpetki biale:))) Oraz ortalionowe dresiki
      to znak rozpoznawczy slowian...
    • toj.ka Re: Polska gęba 11.11.03, 10:43
      ha!
      HA HA HA!!!!!!!
      tlumacz czlowieku zawilosci subtelnosci odczuc, staraj sie mecz- a spojrza jak
      na niedorozwinietego idiote lub w najlepszym wypadku- jak na egzemlarz w stanie
      wskazujacym na... tak tak, kochani dusza, dusza - odczuwa subtelne,
      delikatne, niewymowne -
      a zwierciadlem duszy sa - oczy!

      a dusza wasza sie wam na GEBIE odbija!
      I ja Wam powiadam-
      to To!
      to wlasnie to- w co Wy Niedowiarki! jedne-takie nie wierzycie! nie wierzycie
      ze jest- a jest i Wam, wlasnie WAM z GAB wylazi!
      O!
      ten- polski klimacik- ktorego brak odczuwa ma rzucona i jeszcez nie okrzepla,
      na te dzikie (nie czepiajcie sie! jak mowie dzikie- to choc nie dzikie -tylko
      bardzo po niemiecku ucywilizowane- to dzikie!)rubieze dusycka-chlip chlip.

      a polskie mordy- rozpoznaje-
      i nie po wasach- bo rozpoznaje -rozpoznawalam jak widywalam -studentow i
      roznych takich. takze ani wasy ani garnitur made-in-tandeta nic z tych rzeczy!
      i rozpoznanie jest tym latwiejsze im krocej dany osobnik sie znajduje na nowym
      terenie. tak wiec- student ktory przyjechal na stypendium- zostaje zdemaskowany
      od razu (zanim gebe otworzy i dzwiek z niej wyda- oczywiscie)- nieco trudniej
      jest- gdy ktos przyjechal tu dzieckiem-
      a jako ze do ruhr-gebitu niedaleko- tako ex-polskich, niby-polskich, czy
      przynajmniej- z lekka podejrzanych mord z tak swojsko i za serce chwytajacymi
      nazwiskami jak np. pawlak (ah, coz to byl za dentysta! nad jego plombami w mej
      polskiej gebusi- choc zapewne w stanie rozwarcia w jakim znajdowal sie w
      trakcie obcowania z tym przezacnym sadysta tracila swoj typowo-polski wyraz-
      zachwycal sie rzesze stomatologow niemieckich i polskich; ostatnie jego znane
      mi miejsce pobytu- to Bochum; polecam, polecam z calego tzn z calej geby!) tu
      dostaje az w nadmiarze- w tym wypadku- rozpoznanie staje sie trudne- lub wrecz
      niemozliwe.
      no dobra.
      ale wrocmy do naszych gab gebus i mordeczek. tych poslkich i ropoznawalnych-
      udalo mi sie zidentyfikowac co najmniej dwie cechy dla polskich mord
      charakterystyczne
      jedna to jest usmiech polgebkiem, zwany rowniez "pod wasem"
      a druga to jest spojrzenie bykiem. alternatywnego nazwania nie znam.

      jest ich z pewnosci o wiele wiecje- i bardziej subtelnych- rozpoznawalnych
      zapewnie- w pol intuicyjnie- trudny do nazwania- moze i nienazwalnych.
      no wiec.
      nie spotkalam jeszcze nie-polaka (nawet czech czy rosjanin- choc ich poczucie
      humoru- jest czestokroc tak sercu bliskie) usmiechajacego sie wlasnie pol-
      gebkiem. podobniez-ma sie sprawa ze spojarzeniami tu troche trudniej to opisac-
      nikt tak nie "zatrzymuje" spojrzenia, nie obserwuje i wreszcie nie
      patrzy "bykiem"- jak wlasnie polak.

      a zrobcie eksperyment- i przyjrzyjcie sie jak polak- ale taki juz od dluzszego
      czasu przybywajacy- rozmawia z autochtonem- w autochtonskiem jezyku.
      gdy mowi- przejmuje mimike autochtona
      ale w krotkich chwilach przerw- wraca do swej poskiej mordy--

      nooooo...cos mi sie tak zebralo
      przysiegam- jestem trzezwusienka!
      zdrowa na ciele!
      zdrowsc umyslu hmmm-tez odpowiednie zaswiadczenie przedlozyc panstwu
      moge....eeee- zaswiadcznie- tak bogiem a prawda - przeterminowane... ;-x

      a geba u mnie polska- choc w morde dac (a jakozem kobieta- to w morde dac mi i
      tak nie mozna- aha!)-
      • seksualnyklusownik Re: Polska gęba 11.11.03, 14:55
        He, he, dobre o tych mordach wywody...
        A zauwazyliscie, ze "nasi" czesto podciagaja portki wysoko i zapinaja pasek na
        ostatnia dziurke? Daje to fantastyczny efekt- talia wyzej,skrocony
        tulow,spodnie z ogromnym wdziekiem zwisaja luzno z brzucha a do tego lepiej
        widac kolor skarpetek ( no chyba ze biale!) oraz brudne buty w calej
        okazalosci.
        • basia553 Re: Polska gęba 11.11.03, 15:34
          I faceci z Polski troche za rzadko myja wlosy! O strzyzeniu nie wspomne przez
          grzecznosc.
          • maria421 Re: Polska gęba 11.11.03, 16:16
            Tego lata gdzies w Bretanii, z dala od szlakow tutystycznych:

            paniusia ok lat 45 z malzonkiem- wlosy ufarbowane na ten specyficzny rudy
            kolor; grzywka, reszta na lokowke do tylu; biala torba wszechfunkcyjna (do
            kosciola i na wycieczke), spodnie, cienkie skarpetki i klapki na obcasie na
            nogach. On z wlosami w kolorze nieokreslonym, a nazywanym potocznie ciemny
            blond, was zakrywajacy gorna warge, mokasynki z kutaskami, jasne szerokie
            spodnie, koszula, jasna kamizelka.

            Mysle sobie "Czyzby"???

            I na gle slysze: "Grzesiek, ja sie ustawie tutaj, to lepiej obejmiesz tlo".

            Bingo!
            • seksualnyklusownik Kamizelka.... 11.11.03, 16:33
              maria421 napisała:

              > Tego lata gdzies w Bretanii, z dala od szlakow tutystycznych:
              >
              >
              >
              > Mysle sobie "Czyzby"???
              >
              > I na gle slysze: "Grzesiek, ja sie ustawie tutaj, to lepiej obejmiesz tlo".
              >
              > Bingo!

              Aha, tu jest:
              "kamizelka" ! O tym bym zapomnial....kamizelka ze skory ( czarna) albo na
              okazje wyjsciowe- taka jak do garnituru....czasami tez khaki.
              No a zestaw kamizelka plus wasy to juz chyba nie zostawia zadnych
              watpliwosci ????
              • chris-joe Re: Kamizelka.... 11.11.03, 17:30
                zgoda, to mocny znak, lecz jeszcze nie gwarancja. Razu pewnego w Holandii z
                mym NL kumplem dostrzeglem taka grupke kamizelkowcow. Polacy- mowie, a moj
                Holender, ze gowno prawda, Niemcy. Ale widze nie tylko kamizelki lecz i geby
                swojskie kartoflane! Idziemy za nimi, podsluchuje... i kto mial racje!? Moj
                Holender! Byli to Niemcy, i to zachodni.
    • tos.ka no to macie- o gebach i niemowlakach:) 11.11.03, 17:53
      tygodnikforum.onet.pl/1139684,0,5886,926,1,artykul.html
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka