Dodaj do ulubionych

.....bajka o chlopcu, hulajnodze i samochodach....

07.12.03, 05:40

Przy wyjsciu lezala kartka, podnioslam, bajka na niej byla:


......bajka o chlopcu, hulajnodze i samochodach...


....byl sobie chlopiec .........niezbyt piekny, niezby brzydki, ot zwyczajny,
nie wyroznial sie niczym. Chlopiec byl grzeczny, wieczorem myl zabki i buzke,
mowil paciorek i szedl do lozeczka, a w niedziele z babcia do kosciolka na
msze, bo pobozny byl jak nalezy.

....chlopiec mial jedna slabosc: uwielbial samochody.....
Szczegolnie podobaly mu sie te bardzo kolorowe i lsniace. Sam nie mial ale
lubil popatrzec, jezdzil hulajnoga na pobliski wiadukt nad autostrada......
przemykaly szybko nie zatrzymujac sie, czasami jechaly stadami, czasami
pojedynczo...... czasami zas bylo zupelnie pusto i chlopiec wracal zawiedziony
do szarego pokoiku w szarym domku. Babcia besztala go wtedy ze czeka z kolacja
a on sie wloczy nie wiadomo gdzie i po co po nocy.

....chlopiec robil zdjecia co bardziej kolorowych samochodow....... wieszal je
potem na scianie, przygladal sie przed snem i zastanawial dokad jechaly:
.....do najblizszego miasteczka, .....czy tylko do najblizszego zjazdu z
autostrady ? ......a moze jechaly az do konca, nad ocean ?
Nigdy nie byl nad oceanem, za daleko jak na hulajnoge, a zreszta po co ....?


Procz ogladania samochodow mial jeszcze jedna mala przyjemnosc: .....czasami
zabieral z soba kamien i rzucal w nie z wiaduktu.....
......a co, nalezalo sie im
Obserwuj wątek
    • ertes Re: .....bajka o chlopcu, hulajnodze i samochodac 07.12.03, 05:48
      Stawiam wniosek do administracji za wycieciem powyzszego postu jako po raz
      kolejny po chamsku atakujacy Lola.

      Rowniez nikt chyba juz nie ma ochoty na ten cyrk.

    • jutka1 alaskanka..... 07.12.03, 09:54
      przyznac musze, ze nie bardzo rozumiem cel tego watku i sens tej historyjki...
      Coz, wiadomo, glab jestem.

      Tzn. zrozumialam, ze Bolo to wedlug Ciebie metafora na Lola, oraz ze chcialas
      w galerii zobaczyc jak wyglada Don (chyba o to chodzilo?). Zakladanie watku
      majacego na celu obrazenie kogos nie wydaje mi sie OK, ale - jak juz wiele
      razy pisalam - kazdy pisze na wlasna odpowiedzialnosc i sam sobie "latki"
      przykleja.

      Co do Dona, to przystojna z Niego chlopaka, wiem bo widzialam na wlasne oczy,
      a ze nie lubi sie afiszowac ze zdjeciami to trudno. Poza tym na biegunie
      polnocnym sa trudnosci z osprzetowaniem typu skaner etc., bo tak urzad
      pocztowy robi za sklep ogolnospozywczy i inny, wiec moze Don zamowil skaner i
      czeka na dowiezienie.

      Dona przepraszam za wtracenie sie w jego imieniu.

      wszystkich pozdrawiam slonecznie

      Jutka
      • don2 Re: alaskanka..... 07.12.03, 15:05

        O O O O !!!! W morde jeza.Poniewaz ZwG nr9 jestem na liscie glabow,nawet bym
        sie nie domyslil ,ze ktos na drugim koncu swiata spac nie moze,tylko z powodu
        braku mojej mordy w galerii.Dzieki Ci Jutka za komplement . zdjecia to nie
        taka prosta sprawa.jestem w trakcie zabiegow plastyczno odmladzajacych.Kupilem
        takie amerykanskie urzadzenie do szlifowania twarzy.wyprobowalem to na twarzy i
        dupie.Dupa jak dupa ,wszystko zniesie.Twarz to inna para butow.Popatrzalem w
        lustro po pierwszym szlifowaniu i nie poznalem siebie.Cos tak wstretnego
        widzialem tylko na zdjeciu i to malym.Tlo tez nie najlepsze biale jakies.
        Ale podobienstwo do mojej zmasakrowanej twarzy widoczne.albo na odwrot.Musze
        czekac teraz na powrot do mojej slicznej buzki,podobno natura sama to uczyni.
        albo zostane taki M.J. i w masce bede sie ludziom pokazywal.co i niektorym bym
        radzil.PS.bajki tez trzeba umiec pisac.Bajka musi miec: lekkosc,detale nie moga
        odwracac uwagi czytelnika od zamierzonego celu ,czyli moralu. Innaczej
        zamienia sie to w opowiesc o traktorku mobilizujacym inne traktorki do akcji
        polowej w kolchozie. Don obiekt westchnien i erotycznych snow.(skromnosc
        zawsze mna kieruje ) Motto: Jak Ci meza malo ,wal do Dona smialo !!
        • basia553 ale numer! 07.12.03, 16:19
          Dopiero z tego watku dowiedzialam sie, ze nasze zdjecia w Galerii sluza ocenie
          naszej urody. Cholera, a ja w helmie i okularach. Ani moich bujnych blond loköw
          ani blekitnych rozmarzonych oczu nie widac, a sprzet wspinaczkowy jeszcze
          bardziej znieksztalca figure. A niech to licho! Ide jutro do fotografa zrobic
          sobie akt..
          • dead_skunk Re: ale numer! 07.12.03, 17:58
            basia553 napisała:


            > Ide jutro do fotografa zrobic
            > sobie akt..
            Nigdy sie nie chwalilem, ale jestem fotografem...
            • ertes Re: ale numer! 07.12.03, 18:01
              Poniewaz zglosiles sie pierwszy to ja chetnie zaoferuje pomoc w trzymaniu lampy
              albo ekranu...
              • basia553 Re: ale numer! 07.12.03, 18:06
                Akurat zglosili sie dwaj, ktörzy chodza w göry. Proponuje wiec to zdjecie
                zrobic gdzies w plenerze!
                • ani-ta Re: ale numer! 07.12.03, 18:11
                  kobieto!
                  poczekaj na ocieplenie!:)))))))))))

                  a.:))
                  • ertes Re: ale numer! 07.12.03, 18:14
                    Zapraszam do mnie gdzie jest zawsze cieplo.
    • ani-ta Re: .... 07.12.03, 18:09
      to inni podciagneli ten watek... skrecajac temat naturalnie;))
      ale ja skorzystam... z okazji...

      alaskanka... tak jak mi ciebie szkoda bylo w pyskowce z facetami...
      tak teraz sama sie na razy wystawilas! (ukryty masochizm czy co?!)
      i nie zdziw sie jak te bardziej bolec beda...

      chcialam podniesc kwestie skasowania tego watku - jako niesmacznego... ale
      chyba go lepiej zostawic... ku pamieci i zdrowotnosci forum.

      kto lubi grzebac w smietniku?

      a.
      • ertes Re: .... 07.12.03, 18:13
        Kto mieczem wojuje ten od miecza ginie.

        --------------------
        Chodz z nami na zdjecia. Fotograf, pomocnik i jeden obiekt juz jest.
        Przydaloby sie wiecej.
        • basia553 Re: .... 07.12.03, 18:19
          Potrzebujemy jeszcze takiego speca, co szuka odpowiedniego pleneru. Jak sie
          taki specjalista nazywa?
          • ertes Re: .... 07.12.03, 18:22
            Moze Spec od pleneru?
            • basia553 Re: .... 07.12.03, 18:40
              Cos Ty! To sa Strasznie Wazne Spece, a wiec maja jakas nazwe.
              To na serio. Czytalam raz reportaz o tym, jak Polanski krecil
              Pianiste i wtedy byla mowa o takich wlasnie Umyslnych Od Szukania.
              • don2 Re: .... 07.12.03, 21:33

                Plenerscout :))
                • jutka1 Re: .... Wokabulariusz koncypowany 07.12.03, 23:45
                  don2 napisał:
                  > Plenerscout :))
                  ********
                  a nie bo plenerzysta
                  ja Wam to mowie Jutka, i prosze mi wierzyc, bo wiara podstawa jest
                  wszystkiego, nieprawdaz?
                  • don2 Re: .... Wokabulariusz koncypowany 08.12.03, 00:41

                    A tak wlasciwie to plenery szuka II rezyser-patrz film z Pazura :))
                    Ja to mowie !!!
                    • chris-joe Re: .... Wokabulariusz koncypowany 08.12.03, 00:44
                      location scout- a jak to w kraju mowia, to nie mam pojecia. Przyjemny zawod
                      musi byc, nie?
      • alaskanka3 ani-ta, niezmiernie mi przyjemnie 08.12.03, 09:07
        ani-ta napisała:


        > alaskanka... tak jak mi ciebie szkoda bylo w pyskowce z facetami...
        > tak teraz sama sie na razy wystawilas! (ukryty masochizm czy co?!)
        > i nie zdziw sie jak te bardziej bolec beda...



        ....!!!! Jakie razy, ludzie !!!......

        ani-ta, niezmiernie mi przyjemnie ze wspolczulas mi czytajac te pyskowke, ale
        naprawde nie bylo powodu, ja sie swietnie bawilam, obserwujac miotanie sie
        ErtesoLola, na dodatek na dwoch Forach jednoczesnie :-)). Zlosc tak rzucila mu
        sie na mozg, ze mial biedak niejakie problemy z czytaniem
        • sabba skoro 08.12.03, 09:15
          tak ci powiewa coi mysla o tobie lolo i ertes to czemu wzniosle slowa i pozegnania?
          Czemu ciagle o nich piszesz a jakby nie zauwazasz ile ludzi mowi ci "zostan"?
          Mysle ze to sa raczej glosy zyczliwe wiec skorto tamci ci powiewaja to
          skoncentruj sie moze na tych co chca bys byla tutaj. Mnie by bylo milo, jakby
          ktos w ogole chcial zebym zostala....
          • alaskanka3 masz absolutnie racje Sabba 08.12.03, 09:26
            sabba napisała:

            > tak ci powiewa coi mysla o tobie lolo i ertes to czemu wzniosle slowa i pozegna
            > nia?
            > Czemu ciagle o nich piszesz a jakby nie zauwazasz ile ludzi mowi ci "zostan"?


            Nie podziekowalam za wszystkie mile slowa, mea culpa, masz jak najbardziej
            racje, to moja wielka wada
        • basia553 Alaskanko, 08.12.03, 09:19
          raz mialam takich gosci, co to ciagle powtarzali "no to teraz idziemy".
          Ja sie za kazdym razem unosilam grzecznie aby ich pozegnac, a oni.. siedzieli
          dalej. Jak tak po raz czwarty uslyszalam "no to.." to sie wscieklam,
          zapomnialam dobre maniery i ryknelam: albo siadzcie na doopie, albo spadajcie
          wreszcie, nie lubie byc robiona w konia. Koniec historyjki z moralem.
          • alaskanka3 Re: Alaskanko, 08.12.03, 09:31
            basia553 napisała:

            > raz mialam takich gosci, co to ciagle powtarzali "no to teraz idziemy".
            > Ja sie za kazdym razem unosilam grzecznie aby ich pozegnac, a oni.. siedzieli
            > dalej. Jak tak po raz czwarty uslyszalam "no to.." to sie wscieklam,
            > zapomnialam dobre maniery i ryknelam: albo siadzcie na doopie, albo spadajcie
            > wreszcie, nie lubie byc robiona w konia. Koniec historyjki z moralem.


            Na pewno wspominaja cie bardzo mile do dzis.....
            Koniec historyjki bez moralu.
            • chris-joe Re: Alaskanko, 08.12.03, 09:38
              alaskanka, ty jeszcze na nogach!? U ciebie po polnocy! Co prawda u mnie
              jeszcze pozniej, ale po kinie ("Lost in translation") zahaczylem o pare
              klubow... czyli jestem kryty.
              Film sie podobal. Wieczor byl przyjemny. Jutro mam wooolne!!!
              • alaskanka3 sama sierotka jestem aktualnie 08.12.03, 09:44
                chris-joe napisał:

                > alaskanka, ty jeszcze na nogach!? U ciebie po polnocy! Co prawda u mnie
                > jeszcze pozniej, ale po kinie ("Lost in translation") zahaczylem o pare
                > klubow... czyli jestem kryty.
                > Film sie podobal. Wieczor byl przyjemny. Jutro mam wooolne!!!


                Przeczytaj swoja skrzynke, prawde ze "Lost in translation" swietne ?
                Aktualnie jestem sama sierotka, ino zwierzaki sie ostaly, kraze wiec miedzy
                komputerem, radiem i kuchnia w nadziei ze cos mnie w koncu dobije :-).
            • basia553 Re: Alaskanko, 08.12.03, 09:41
              To byl möj piekielny Braciszek, dawno zapomnial - ja nie. Nie lubie jak ktos
              zawraca de.
          • chris-joe baska! 08.12.03, 09:45
            alaskanka nie pierwsza i nie ostatnia, co sie zegna i isc jej sie nie chce.
            Takie to sa te wibracje forumowe. Chlopaki sie uspokoili, alaskanka stygnie,
            nie dolewaj oliwy, na rany chrystusa pana naszego!

            Zwlaszcza w imieniny Makarego!
            • lalka_01 Re: baska! 08.12.03, 09:46
              Amen!
              Nikt nie wychodzi, bo psem poszczuje! I to na dodatek lolowym!
            • sabba wlasnie 08.12.03, 09:46
              tez to chcialam powiedziec, z okazji imienin Makarego bardzo prosze o spokoj,
              milosc i wzajemny szacuneczek:))
    • basia553 Prosze na mnie nie napadac, 08.12.03, 09:57
      bo sie rozplacze .(((((
      • sabba BAsia 08.12.03, 10:01
        alez nikt nie napada:)) I nie placz:) Zrob to dla Makarego:)
        • basia553 Makary, 08.12.03, 10:05
          lzy otarlam i znowu sie imieninowo do Ciebie usmiecham!!
          A propos: a jak to bedzie, jak ja NAPRAWDE bede miala imieniny: czy wolno mi
          bedzie ponownie obchodzic na forum :)) no i urodziny tez bede kiedys miala
          i wogöle w przyszlym roku mam kilka okazji do balowania, to jak, wpadniecie do
          klubu???
          • sabba Re: Makary, 08.12.03, 10:15
            no pewnie ze tak:) Jak zakaske przyniesiesz to sie od gosci nie odpedzisz:)
            • don2 Re: Makary, 08.12.03, 10:55

              K sazaleniu ,jak mowia ruski (zna sie te jezyki ) znowu okazalo sie,ze
              nie mylilem sie ,megalomania ,mentalnosc przekupki.Jak sie nie pomyle ,to za
              kilka dni ,wielka przyjazn z zapomnieniem tego co sie pisalo.F.Sinatra tez
              co tydzien dawal ostatni wystep-Ale ten mial niebieskie oczy !
              • lalka_01 Re: Makary, 08.12.03, 11:11
                Za to ja sie pomylilam, bo myslalam, ze wspolnym wysilkiem zakonczylismy ten
                minowy watek...Ale moze teraz...
                "U cioci na imieninach
                sa goscie i jest rodzina
                wiec koncert sie rozpoczyna
                do smiechu jak i do lez"
    • xurek Jak bym byla Lolem, to chyba bym sie zdenerwowala 08.12.03, 14:09
      Alaskanko, Lolo tutaj pisze od czasu do czasu jedno zdanie a od wielkiego
      swieta nawet piec. W tych zdaniach na temat zycia prywatnego Lola (tudziez jego
      braku) nie jest specjalnie wiele, w kadzym badz razie z pewnoscia
      niewystarczajaco duzo, by taki “profil psychologiczny” z tego splodzic.

      No chyba, ze jest rzeczywiscie tak, jak piszesz, czyli ze mundra i doglebna
      jestes nieslychanie, wszystkie wibracje, obojetnie przez ile transofmatorow i
      kilometrow przepuszczone, odbierasz wlasciwie, los Cie szczorzde obdarowal jak
      nigoko innego, no i pouczajaco napisac umiesz jak nikt inny na swiecie.

      Gdyby tak rzeczywiscie bylo, to zrozumialabym rowniez, dlaczego opinie tutaj
      piszacych “Lolow i innych matolow” Ci zwisaja i powiewaja I dlaczego jest Ci
      nas wszystkich, tak skapo przez los obdarowanych zal.

      Tyle tylko, ze jak temu Tomaszowi niewiernemu, trudno mi w to wszystko
      uwierzyc, co oczywisice calkowicie zmienia obraz rzeczy i stawia zdanie

      “po pierwsze dlatego ze sa uposledzeni uczuciowo, a po drugie ze --byc moze z
      tego
      powodu
      • alaskanka3 .......no tak, ale Lolo jest bytem zbiorowym :-)) 24.01.04, 04:41
        xurek napisała:


        > Xurek-kotry-bylby-zamyslony-gdyby-go-los-szczodrzej-obdazyl,
        >
        > a tak to tylko udaje :))))))))))))
        >


        Xurku, liczba mozliwych wyjasnien mojego "obdarzenia przez los" jest w zasadzie
        nieograniczona.

        Przyjmij takie wyjasnienie: wlasnie mam grype hawajsko-azjatycka i katar taki ze
        zastanawiam sie jak pozbyc sie wlasnego nosa, zupelnie nie moge tez mowic.
        Jestem zamknieta w sypialni z ktorej pod kara topora mam nie wychodzic,
        przegladam wiec stare watki na P2.

        Poprzednio zas bylam przez kilka dni sama i postanowilam pocwiczyc pisanie po
        polsku. Menazeria placzaca sie w okolicach polsko-jezycznych list internetowych
        jest zawsze wdziecznym obiektem wprawek :-))).
    • ertes Re: .....bajka o chlopcu, hulajnodze i samochodac 08.12.03, 14:30
      A ja ci radze zebys sie przeszla do psychoanalityka bo jestes wyraznie chora.
      Przekroczylas w rzucanie obelg i wyzwisk Lola 10-krotnie.
      Ja nadal czekam na pokazanie gdzie ja wyzwalem.
      Biedna spac po nocach nie moze spac.
      Dobra rada zostaw forum chocby na jakis czas. Tak sie musialo to skonczyc.
      Zaczelo sie od Rakowieckiej a teraz konczy na wyimaginowanym przesladowaniu
      przeze mnie i Lola.
      Do lekarza.
      • alaskanka3 .....bajka o Pimpusiu Sadelko i 15 krasnoludkach 24.01.04, 04:23
        ertes napisał:

        > A ja ci radze zebys sie przeszla do psychoanalityka bo jestes wyraznie chora.
        > Przekroczylas w rzucanie obelg i wyzwisk Lola 10-krotnie.
        > Ja nadal czekam na pokazanie gdzie ja wyzwalem.
        > Biedna spac po nocach nie moze spac.
        > Dobra rada zostaw forum chocby na jakis czas. Tak sie musialo to skonczyc.
        > Zaczelo sie od Rakowieckiej a teraz konczy na wyimaginowanym przesladowaniu
        > przeze mnie i Lola.
        > Do lekarza.


        A ja wam radze ErtesoLoloPimpusio czy jakie tam sobie jeszcze nadajecie ksywki,
        zebyscie mniej pili albo zaczeli brac jakies pigulki na pamiec.
        Glowka wam nie bardzo dziala a w tej profesji wypadaloby pamietac co sie
        bzdurzy, przynajmniej mniej wiecej.

        Rakowiecka samo ErtesoLolo wspominalo, o tutaj:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14420&w=8529594&a=8533458
        pewnie sie biedaczkowi pomylily kartki z tekstami, biedny Pimpus Sadelko :-((.

        Fakt, ze inne matolki nie ulatwiaja wam pracy piszac z wlasnego IP:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=522&w=3957954&a=3959831

        Wiesz Ertes, zlituje sie nad toba: moge cie polecic dobremu lekarzowi od glowy w
        LA (o ile ty w ogole jestes w LA).
        Dam ci tez dobra rade: zostaw Forum w spokoju choc na jakis czas bo naprawde ci
        sie klepki w glowie poprzestawiaja na stale.
        Te zaniki pamieci to pierwsze oznaki.

        Zreszta takie przesiadywanie przed monitorem 24/7 i czytanie wszystkiego co komu
        do glowy przyjdzie namazac w dalekim swiecie, a zwlaszcza odpowiadanie 24/7 nie
        moze byc zdrowe dla glowki, prawda ?
        mru mru ?



        A prace Admina to mozesz wmawiac komus kto nigdy nie pracowal w US.
        Chyba ze komputer jest na Rakowieckiej, mru mru .... :-)))
        • starypierdola Re: .....bajka o Pimpusiu Sadelko i 15 krasnoludk 24.01.04, 06:46
          I co, Skarbie? Dwa dni wytrzymalas i znowy zaczynasz ludziom przysrywac?
          Pamietaj ze jestes na cenzurowanym!
          SP
          • alaskanka3 .....bajka o Pimpusiu Sadelko i 15 krasnoludkach 24.01.04, 07:34























































            Alez najdrozszy Pierdolo, jakze smialabym, szczegolnie zas nie tykam mieszkancow
            Calavasito vel Kalgoorlie, czy jak tam sie to miejsce nazywa.
            mru, mru .... ??
            (tu usmiecham sie radosnie i glaszcze Pierdole po brzusiu :-))))


            Poza tym to byla literatura zaadresowana do konkretnej osoby wirtualnej ktorej
            nie odpowiedzialam poprzednio, bo jej posting umknal mojej uwadze. Najdrozszy
            Pierdola nie byl w zadnym razie adresatem (chyba ze nalezy do 15 krasnoludkow ?
            mru mru ....??).

            Niech Pierdola popatrzy jaki piekny jest swiat: od Kalgoorlie wieje blekitny
            wiatr waniliowy, na drzewach lagodnie kolysza sie male bananki, na niebie stada
            Pimpusiow cynamonowych, .....no ?
            ..... mru mru ?? ....
            :-)))
    • basia553 Re: .....bajka o chlopcu, hulajnodze i samochodac 24.01.04, 08:40
      O rany! Ide se rzygnac (pardon).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka