07.12.03, 05:55
... dziekuje za przyjecie do forum i melduje sie do sluzby.
Czytajac rozne watki widze ze jest tu wiecej perdol, wiec czuje sie jak w
domu od samego poczatku.
Obiecuje bronic honoru forum do upadlego. Albo przynajmniej dopoki mi sie
nie znudzi.

Czuwaj
SP
Obserwuj wątek
    • ertes Re: stary...a 07.12.03, 05:58
      Witaj :)

      U nas duzo srednich pierdol i sa tez calkiem mlode pierdoly a i starsze sie
      znajda wiec bedziesz sie czul jak w domu :)
    • ertes Re: stary...a 07.12.03, 06:02
      Starypierdolo czy uchylisz rabka tajemnicy i powiesz nam skad jestes?
      • starypierdola Skad? 07.12.03, 06:06
        W tym to bycie wirtualnym zmieniam miejsca pobytu zaleznie od zainteresowan i
        potrzeb. Powiedz skad bys chcial zebym byl i napewno okaze sie ze jestem
        stamtad!
        • ertes Re: Skad? 07.12.03, 06:09
          Nie, no nazwa ulicy i numer telefonu moze zostac tajemnica ;)
          • starypierdola Adres 07.12.03, 06:13
            No dobrze, jak nie musze podawac ulicy to nie musze sie wstydzic bo u nas ulic
            nie ma.
            Calavasito, Provincia La Guajira, Colombia.
            • ertes Re: Adres 07.12.03, 06:14
              Czy uprawiasz kokę?
              • starypierdola Re: Adres 07.12.03, 06:15
                Nie, coca rosnie w gorach, niedaleko. U mnie tylko kawa, marijuana i maki.
                • ertes Re: Adres 07.12.03, 06:17
                  Dobra maryska to bym sie sztachnal, czemu nie.
                  • starypierdola Sztachanie sie 07.12.03, 06:20
                    Dobra, dobra, akurat suszy sie na plocie. Jak bedziesz w okolicy to z
                    przyjemnoscia Ci dam worek czy dwa.
                    • ertes Re: Sztachanie sie 07.12.03, 06:25
                      Mam nadzieje za ma jakas porzadna zawartosc THC czy jak to sie zwie?
                      • starypierdola Re: Sztachanie sie 07.12.03, 06:28
                        Gwarantuje ze lepsza niz kanadyjska z Vancouver (ta z cieplarni). Innymi
                        dobrociami tez Pan Bog podarzyl.
            • swiatlo Re: Adres 07.12.03, 06:49
              starypierdola napisał:

              > No dobrze, jak nie musze podawac ulicy to nie musze sie wstydzic bo u nas
              > ulic nie ma.
              > Calavasito, Provincia La Guajira, Colombia.

              Czy ty nie mieszkales przedtem w Oregonie?
              • starypierdola Re: Adres 07.12.03, 06:52
                Mieszkalem i w Kalifonii i w Waszyngtonie (Stan) ale w Oregonie nigdy!!! Cross
                my hart!! Verdad!
                • ertes Re: Adres 07.12.03, 06:59
                  Mississipi.
                  • starypierdola Colombia mi amor 07.12.03, 07:08
                    Wyczulem ze chciales abym byl z .... Colombia. Wiec jestem /bylem. I
                    zaproszenie stoi. Wiesz jak to przyjemnie wypic kawe wlasnego wyrobu
                    (kolumbijska! nie jakis ersatz!), wypalic lokanego skreta, popatrzyc na
                    kwiaty, kolibry i papugi ....
                    Mississipi nie podoba mi sie specjalnie. Wilgotno, duszno, stechlo.
                  • starypierdola Mississipi 07.12.03, 07:09
                    Poprawka: lubie kasyna w Mississipi. Szczegolnie w Tunica, niedaleko od
                    Mmphis, Tenn.
                    • i.p.freely Re: Tunika 07.12.03, 07:33
                      toc to rzut beretem ode mnie. Jak mocze robaka (wedkujac) w rzece i strzykne
                      slina przez zeby to za piec minut bedzie widac babelki w Tunice....

                      Przyznam, ze na tamtejszej lajbie (kasynie) nigdy nie bylam bo za plotem mam
                      trzy - dwie po mojej stronie Missippi a trzecia po Missouri.




                      • starypierdola Tunica 07.12.03, 07:35
                        My lady! Tunica to nie zadne laby! Regularne, "Full Size " casinos!!!
                        Zapraszam & let's have fun!
                      • starypierdola Re: Tunika 07.12.03, 07:36
                        To Ty z Alton, Il?
                        • i.p.freely Re: Tunika 07.12.03, 07:50
                          starypierdola napisał:

                          > To Ty z Alton, Il?
                          -----------
                          Niezupelnie. Ja tak pomiedzy Casino Queen a Alton Belle - w tej chwili jestem
                          na odwykowce od rozrywek hazardowych ale za zaproszenie dziekuje.
                          • starypierdola Re: Tunika 07.12.03, 15:48
                            "Sure bet" ze jestes a Carbondale ...
                • swiatlo Powtorze pytanie 08.12.03, 18:00
                  starypierdola napisał:

                  > Mieszkalem i w Kalifonii i w Waszyngtonie (Stan) ale w Oregonie nigdy!!!
                  > Cross my hart!! Verdad!

                  No dobrze, jesli technicznie nie w samym Oregonie, to czy mieszkales na jego
                  obrzezach, czyli w Vancouver, WA? Technicznie to nie Oregonon, ale zaraz obok
                  przez rzeke?
    • jutka1 Re: stary...a 07.12.03, 09:13
      Witaj starypierdolo! :)) Ja sie tutaj do sredniakow zaliczam, szczegolnie od
      przyszlego tygodnia :)

      Niedzielnie i slonecznie z Paryza pozdrawiam, gdziekolwiek jestes, bycie
      wirtualny.... i to mi cos przypomina ;))))))

      Jutka aka Ruda aka Glab1 aka Princessa aka... KRAN!!! przypomnij prosze moje
      ksywki bo juz mi sie myli :)))
      • starypierdola Frywolny Paryz ... 07.12.03, 15:51
        Merci bien! Z tyloma nickami to Ty bardziej swiatowa niz ja ... I to SKAD!!!
        SWIATLO LUDZKOSCI!
        • jutka1 Re: Frywolny Paryz ... - clarification :))))) 07.12.03, 15:53
          Stary, to nie moje nicki, tylko przezwiska :))))
          Ja generalnie uzywam jednego nicka, Jutka1

          a czy Paryz jest frywolny?? no, moze czasem bywa ;))

          pozdrawiam, Jutka
          • starypierdola clarification :))))) 07.12.03, 15:58
            Dzieki. Czlowiek starszy, nie obznajomiony ze scena, to juz tak szybko nie
            chwyta.
            Zawsze jak tam bylem to byl frywolny!
    • basia553 Re: stary...a 07.12.03, 09:36
      Czsc Stary! I ja sie obudzilam w ta sloneczna i mrozna srodkowo-europejska
      niedziele i witam!
      Chyba sie juz skads znamy? Czy nie widzialam Cie wczoraj na Weihnachtsmarkcie?
      U mnie za rogiem? Byles na skok w Europie?
      • starypierdola Weihnachtsmarkt 07.12.03, 15:56
        Rodzina dopomina sie prezentow, ja tez mialem ochote na bratwursta to i
        odwiedzilem kilka maktow. Hofheim/Taunus, Clausthal-Zellerfeld, nawet
        Bergstadt Freiberg / Sachsen! Ach to piwo!!! Zimno bylo to wspomoglem
        schnapsem i bylo wesolo.
        Jak by mnie jeszcze kto pouczyl jaki znaczek tu wstawic (smiech) to juz bym
        byl w niebie, albo blisko niego.
        • starypierdola Re: Weihnachtsmarkt 07.12.03, 16:01
          TO gdzie jeszcze sa dobre Weihnachtmarkty? Dortmund? Mannheim? Mainz?
          Ruhrgebiet?
          • basia553 Re: Weihnachtsmarkt 07.12.03, 16:05
            Weihnachtsmarkty sa w prawie kazdym miescie. U mnie w Mannheim srednio
            ciekawie, ale te zapachy pyszne sa wszedzie te same.
            Smiech :))) robi sie przez dwukropek i nawias. Czy o to Ci chodzilo, czy o ha,
            ha, ha :)))
            • starypierdola Re: Weihnachtsmarkt 07.12.03, 16:12
              No to dzis wieczorem w Mannheim :)))
              Dzieki za wyjasnienie. Jestem Ci winien: jak bysmy sie mineli to kup i wypij
              kielich goracego wina z korzeniami na moj rachunek.
              No, to ide pilnowac mojej plantacji. Trzeba odganiac papugi ktore wyzeraja
              kawe.
              SP
              • basia553 Re: Weihnachtsmarkt 07.12.03, 16:21
                To wino nazywa sie Glühwein! Wypije Twoje zdröwko, jasne!
                • starypierdola Gluehwein! 07.12.03, 16:31
                  No to "Prost"! Ucieklo mi to slowko!
            • starypierdola Re: Weihnachtsmarkt 07.12.03, 16:34
              Hej, Basia, a jaka jesst roznica miedzy tymi dwoma:

              >>> Smiech :))) robi sie przez dwukropek i nawias. Czy o to Ci chodzilo, czy o
              ha, ha, ha :))) <<<
              • basia553 Re: Weihnachtsmarkt 07.12.03, 16:41
                Nie komplikuj sprawy. Po ha, ha, nastepuje moj smiech, dlatego znow te nawiasy!
                • starypierdola ha, ha, ha 07.12.03, 18:12
                  Jeszcza raz dziekuje!
                  Wiesz ze kazdy Niemiec jest dokladny. Alles must in ordnung sein! Wiec
                  dociekam. A nuz sie okaze ze ja z Niemiec?

                  Ps. to ha, ha, ha to pewno z Chinskiego? W jezyku Konfucjusza: ha = dobrze,
                  ha,ha = bardzo dobrze, ha, ha, ha = wysmienicie!
                  • basia553 Re: ha, ha, ha 07.12.03, 18:17
                    No patrz; nie dosc ze obiezyswiat to jeszcze zna jezyki!
                    A jak sie po chinsku nazywa kapusta kiszona? Bo uczylam sie, ze to Chinczycy
                    wymyslili toto.
                    • starypierdola O sauerkraut 07.12.03, 18:28
                      ... nie wiem. Pierogi jedza z miesem.

                      Chinski jest latwy. Poniewaz dzieki Tobie zapisalem si na to Forum dam Ci
                      krotki kurs:
                      1. Jestes w Chinach. Ktos Cie zagaduje. Odpowiadasz " ha, ha" (to juz znasz)
                      2. Jak sie nie odzczepi i kontynuuje, powiedz "gam bei"
                      3. Teraz albo sie odczepi albo Ci postawi drinka. Jak Ci postawi drinka i
                      spyta jak smakowal, powiedz "mej-ouen-ti, mej-ouen-ti".
                      4. Albo sie odczepi albo postawi Ci nastepnego. Jak Ci postawi, to
                      powiedz: "ouo me jo ji fen czen" Napewno sie straci.
                      5. Wtedy powedz mu sze-sze, albo caj-czen i zaczynasz od nowa ...

                      Latwe, nie? "ou" wymawiaj jak polskie el, jak w "maly". Nie mam polskich
                      liter.
                      • basia553 Re: O sauerkraut 07.12.03, 18:36
                        Wybacz, nie ufam Twoim naukom i nie jade do Chin aby sie blamowac. Raz koledzy
                        z Brazylii nauczyli mnie zdania, ktöre niby oznaczalo "jak leci?"
                        Zapytalam nastepnego dnia brazylijskiej kolezanki, a jak sie zrobila czerwona
                        jak burak, to wiedzialam co jest grane.
                        • jutka1 blamaze jezykowe 07.12.03, 18:42
                          mialam kiedys pare przyjaciol Holendrow, pisze mialam bo nasze drogi sie
                          poplataly w innych kierunkach... wizytujac ich w NL, przy okazji wypadu do
                          lokalnego baru, chcialam zeby mnie nauczyli pytac barmana ktora godzina.
                          Nauczyli mnie, trenowalismy wymowe 15 minut, i wreszcie zapytalam barmana (a
                          ladny byl, nie powiem ;))
                        • starypierdola Zaufanie 07.12.03, 18:44
                          Rozumie; na zufanie musze zarobic ... A to ciezko z Calavasito!

                          Jak sie masz to " ni-hao"; albo "lei-ho-ma" na poludniu gdzie mowia inaczej.
                          • basia553 Re: Zaufanie 07.12.03, 18:50
                            He, he (to taka srodkowopolska odmiana ha, ha), dobrze ze jezykiem urzedowym na
                            tym forum jest polski:)) Choc poniektörzy wymieniaja uwagi w jezykach mi
                            nieznanych dokladnie, ale to inksza para kaloszy.
                            • starypierdola Zaufanie 07.12.03, 19:02
                              Pewnie nas obmawiaja za plecami :)))
                              • basia553 Re: Zaufanie 07.12.03, 19:11
                                Masz na mysli to forum? Cos Ty, tego sie tu nie robi.
                                A ja sie juz zgubilam: ktöra godzina u Ciebie?
                                I co sie stalo ze piszesz na weekend? Myslalam, ze stukasz tylko
                                sluzbowo.
                                • starypierdola Re: Zaufanie 07.12.03, 19:15
                                  Nie poszedlem na sume ...
                                  W Colombia czas Nowo-Jorski; 13:15.
                      • don2 Re: O sauerkraut 07.12.03, 19:29
                        sze sze to mandarin.kanton cie cie ,bardziej miekko. i jedni pija cza a inni
                        sza.:)) reszte nie powiem ,bo niecenzuralne. Vaya hombre que vida .toda via
                        es como es y si dios permite terminamos nuestra vida como personas de honor:))
                        salut por la fuersa en canut.
                        • jutka1 Salud y force al canut :)))) Catalan ;PPP ntxt 07.12.03, 19:36

            • tos.ka Re: Weihnachtsmarkt 07.12.03, 18:27
              w aachen jest calkiem sympatycznie. wogole miasto ma cos z bajki, i doskonale
              pasuje do weinachtsmarktowej dekoracji.
              punkt cenatrlny to hexenhoff (dla nie nimieckojezycznech- dzidziniec(? chyba
              najbardziej tu pasujace slowo; moze byc jeszcze zagroda:)))) czarownic, vel
              wiedzm.

              podrzuce pare fotek jak zrobie (nie zapomniec aparatu:))

              t.

              ps.
              a jesli chodzi o lokalne ciekawostki- to na chryzantmowym zdjeciu z galerii-
              jest lahr - male miasto w schwarzwaldzie, ktore w listopadzie jest
              uchryzantemione. podobne zwyczaj lokalny i jedyny w niemczech (czy jest tez
              poza niemcami?).
              robi wrazenie gdy niemal wsrodku zimy cale miasto jest w kwiatach.

              ps2. w mannheimie tez zdarza mi sie bywac:)
              • starypierdola Aachen 07.12.03, 18:38
                Wierze Ci na slowo. Bylem tam kika razy ale zawsze latem.

                To jeszcze mi napisz jak moge zobaczyc te fotki; ja nowicjusz w tym gronie.
              • basia553 Toska, 07.12.03, 18:38
                nastepnym razem zamelduj sie to wypijemy jakas kawusie razem.
                Potraktuj to jako zaproszenie. Jak bedzie tak daleko, podam Ci na priv möj tel.
                • tos.ka Re: Toska, 07.12.03, 19:50
                  dziekuje, zamelduje sie:)))
                  w mannheim mieszka brat mego meza z zona, takze bywamy tam raz na czas jakis.

                  pozdrawiam
        • don2 Re: Weihnachtsmarkt 07.12.03, 16:14
          hola viejo,como es "pierdola" no tengo ni idea.Bienvenido.
          Joder que forte ! Si es verdad ? Vives sn Colombia?
          Tierra de salsa i chicas guapas.Sobre todo esmeraldas y polvo :))
          • don2 Re: Weihnachtsmarkt 07.12.03, 16:22

            poprawki:fuerte i en ma byc,dawno nie pisalem i nie gadalem.
            • starypierdola Castellano 07.12.03, 16:30
              No te preocupes. Aqui no es Espana (Shoot! nie mam "enie" na tym komputerze).
            • xurek wow, nic niby nie rozumiem, ale zrozumialam 08.12.03, 13:18
              prawie wszystko. Oprocz tej Esmeraldy. Co znaczy Esmeralda?

              Xurek dziekujacy z gory y vitajacy Pierdole na Polonii 2
              • don2 Re: wow, nic niby nie rozumiem, ale zrozumialam 08.12.03, 13:21

                Po polsku-szmaragd
                • starypierdola Re: wow, nic niby nie rozumiem, ale zrozumialam 08.12.03, 15:53
                  Esmeraldas to szmaragdy; "szmaragdowe" kamienie szlachetne dla pan urodzonych
                  w maju (chyba tez w kwietniu i na pocztku czerwca); takie drogie jak
                  diamenty / brylanty, czasem wiecej, czasem mniej. Wiekszosc pochodzi z
                  Colomii; wydobycie i dystrybycja kontrolowana lokalnie (tak jak i "polvo").

                  • basia553 Re: wow, nic niby nie rozumiem, ale zrozumialam 08.12.03, 16:03
                    Urodzilam sie w kwietniu. Do kogo mam sie po szmaragdzik zameldowac?
                    Moze wykopiesz jakis maly w swoim egzotycznym ogrödku?
                    Jestem pewna, ze znajdzie sie jeszcze kilka pan urodzinych w.. :))
                    • starypierdola Nie ma sprawy 08.12.03, 16:05
                      nawet nie musze kopac. Wyciagne Ci jeden z worka ktory trzymam za piecem. To
                      juz masz u mnie dwie obietnice: Gluehwein i una Esmaralda bonita.
                  • jutka1 Kamienie szlachetne i te rzeczy...... 08.12.03, 16:27
                    Nie urodzilam sie w kwietniu/maju/czerwcu
                    • starypierdola Re: Kamienie szlachetne i te rzeczy...... 08.12.03, 16:36
                      Aleksandryt to tylko "pol-szlachetny". Pewno kwalifikujesz sie na rubiny
                      (rubies)? Kiedy sie urodzilas?
                      W miedzyczasie poszukam jakiejs listy komu sie co nalezy i zaloze "byt
                      wirtualny" w Ouro Preto, w Brazylii.
                      • jutka1 Re: Kamienie szlachetne i te rzeczy...... 08.12.03, 17:33
                        Drogi Starypierdolo,
                        Jesli dobrze rozumiem, ze "gemstone" znaczy kamien szlachetny, to aleksandryt
                        takim jest (a. oraz kocie oko sa jedynymi szlachetnymi odmianami chryzoberylu)

                        Najrzadszy jest naturalny aleksandryt rosyjski z Uralu (tez bywal w Tulskiej
                        oblasti, o ile dobrze pamietam, ale w malych ilosciach)
                        • don2 Re: Kamienie szlachetne i te rzeczy...... 08.12.03, 17:53

                          hola,que tal.Kamien z serca mi spada,nie mam kamieni ani takich co blyszcza
                          ani takich co bola.Roboty z kamieniami mnostwo.trzeba je czyscic zawistnym
                          znajomym pokazywac,znowu czyscic.Bac sie zlodziei i rabusnikow.A poniewaz
                          diamenty sa najlepszym przyjacielem kobiety,to wypijem za te przyjaznie.
                        • starypierdola Re: Kamienie szlachetne i te rzeczy...... 08.12.03, 18:11
                          Jutka,
                          Najwazniejsze ze Ci sie podoba i ze jestes do niego przywiazana emocjonalnie.
                          Mnie osobiscie aleksandryty sie podobaja, choc nie sa za modne.
                          W sensie monetarnym wary jest tyle ile Ci za niego dadza. A dadza Ci chyba
                          tyle co za podobny szafir, akwamaryn, .... . ale nie tyle co za dobry bylant,
                          szmaragd czy rubin.
                          Moze powinnas pojsc do jubilera i zrobic oszacowanie. Na tej podstawie mozesz
                          kupic ubezpieczenie, zawsze dobrze je miec bo kamienine sie gubia, kradna je,
                          partnerzy daja je kochankom ...
                          Jak bys robila szacunek (pewnie z 50 Euro w Paryzu), to wez dwie ceny
                          1. ile jest warty (market value; do ubezpieczenia; ile Ty bys musiala zaplacic
                          gdybys go chciala kupic)), i
                          2. za ile by on (jubiler) od Ciebie ten kamien kupil.
                          Zobaczysz ze roznica moze byc trzykrotna.
                          • jutka1 Re: Kamienie szlachetne i te rzeczy...... 08.12.03, 18:19
                            Starypierdolo,

                            masz racje. kamien staromodny, ale z jakiegos dziwnego powodu cale zycie byl
                            moim marzeniem, i dlatego tak dlugo i cierpliwie czekalam....

                            wartosc rynkowa sprawdzalam, i rosyjski naturalny jest wart za karata tylko
                            troszeczke mniej od diamentu.
                            ubezpieczylam, a jakze. certyfikat of naczelnego gemologa itp. uzyskalam, a
                            jakze. zabralo mi to rok (ja nie jestem zbyt zorganizowana :)))) a teraz od
                            roku usiluje dojsc do jubilera zeby zrobic pierscionek - ja wiem, ja wiem,
                            Paryz, te rzeczy, ale jak wyzej jesli chodzi o moje zorganizowanie. :))))

                            aleksandryt nie jest moim przypisanym kamieniem, bo on podobno dla czerwcowych
                            a ja jestem grudniowa. nawet nie wiem jaki mnie sie nalezy :)

                            Pozdrawiam,
                            Jutka
                            • starypierdola Re: Kamienie szlachetne i te rzeczy...... 08.12.03, 18:37
                              Powodzenia z Twoim aleksandrytem. Napewno bedzie warty czekania!
                              Jest bardziej wartosciowy niz przypisany Ci blue topaz (niebieski topaz).
                              • jutka1 Re: Kamienie szlachetne i te rzeczy... o kurde.... 08.12.03, 18:42
                                Ja myslalam, ze szafir to do mnie.... ale glab ze mnie...

                                OK, konkurs jest na topaz. Warunki jak wyzej.

                                Pozdrawiam, i dzieki,
                                Jutka
                                • starypierdola Re: Kamienie szlachetne i te rzeczy... o kurde... 08.12.03, 18:49
                                  Topazy to glownie z Brazylii, troche tez z Rosji.
                                  Przujedz do Ouro Preto (lec do Belo Horizonte, a stamtad taksowka) to Ci dam
                                  garsc ...
                                  • jutka1 Re: Kamienie szlachetne i te rzeczy... o kurde... 08.12.03, 19:47
                                    Czuje sie zaproszona :)))))))

                                    Uwazaj, bo dla mnie to myk myk, samolot, i jezdem :)))))

                                    Pozdrawiam,
                                    Jutka
                                    • starypierdola Zaproszenie 08.12.03, 19:51
                                      Czekam. Kamienie swoja droga, a samo Ouro Preto warte zwiedzenia! Cudne
                                      miasto. Pewnie polecisz przez Rio, wiec celuj na karnawal; Copacabana,
                                      Ipanema, i inne cudnosci to bonus (premia?).
                    • starypierdola Birthstones 08.12.03, 16:40
                      Prosze bardzo: do wyboru, do koloru!
                      www.love-story.com/bs00.htm
                      Basia, Ty sie kwalifikujesz na diamenty, nie na szmaragdy. Jaki sobie zyczysz:
                      z Argyle w Australii, z Orapa w Botswanie, z Udachnyi z Sakha, Russia, czy
                      jakis "z przemytu"? Wymienimy na szmaragd.
                      • wkrasnicki Re: Birthstones 08.12.03, 17:04
                        Witam w klubie starych safandulow. ;-) Jest nas tu kilku, choc niektorzy z
                        uporem godnym lepszej sprawy udaja oseskow.
                        Przy okazji widzac, ze mam do czynienia z ekspertem mam pytanie. Czy kamien,
                        ktory wykopalem w ogrodzie zwany otoczakiem ma jakas realna wartosc. Niby
                        zwyczajny, a jakis taki piekny.
                        Moze inaczej na (jeszcze bardziej) szlachetne zdecydowanie mnie nie stac, a juz
                        napewno nie tych rozmiarow, wiec pokladam w nim wielkie nadzieje.
                        Ale kombinujac dalej mysle sobie (no dobra przesadzilem), ze jesli bedzie moda
                        na noszenie opon na glowie a ja tej mody nie przyjme to kto bedzie oryginalny ci
                        ktorzy nosza, czy ja. Podpowiadam - ja. ;-)
                        Urodzilem sie w grudniu, wiec pytam jakie ON ma na mnie wplyw?
                        Odpowiedz, ze moze sluzyc jako balast podczas skoku z mostu do rzeki -
                        odrzucam, az tak wielki to ON nie jest. :-)
                        • starypierdola Dzieki ... 08.12.03, 18:33
                          Kazdemu wedlug potrzeb, wedlug zamilowan i wedlug kasy.

                          Otoczak moze byc cackiem. Jak duzy to przetnij na cztery kawalki, wyszlifuj i
                          masz wspaniale "book ends" - przyciski na trzymanie ksiazek na polce. Jak maly
                          przetnij na dwie czesci, wyszlifuj i uzywaj jako "paperweights" - przyciski na
                          papiery ktorych sterte pewnie trzymasz na biurku.
                          Oczywiscie wszystko zalezy ofd tego jaki to kamien. Granity i odmiany
                          wygladaja dobrze, podobie rozne odmiany wapienia.

                          A jak Ci sie trafila geoda, to przetnij ostroznie na pol: moze byc pelno
                          cudnych krysztalow w srodku. Albo jakis krzemien ze slicznymi wzorkami.

                          Z oponami to nie wiem, wiec sie nie wypowiadam. Moze kto inny ma doswiadczenie.

                          CO do skokow z mostu do rzeki to tez probowalem. Z mostu nad Zambezi, na
                          granicy Zimbabwe i Zambii, z mostu Kawarau w Nowej Zelandii. Bylo wspaniale.
                          Bungy jumping. Zalaczam szczegoly o Kawarau gdybys chcial sprobowac.
                          www.kiwinewz.com/html/bungycam.htm
                          No, tos sie dowiedzial!!!
                          • wkrasnicki Otoczak 08.12.03, 19:00
                            No nie raczej zostawie go takim jakim jest. Narazie sluzy do podpierania
                            drzwi, zeby wiatr nimi nie rzadzil (sprobujcie to zrobic z diamentem ;-))
                            Milo pomyslec, ze wewnatrz moga znajdowac sie jakies krysztalki, wiec Go nie
                            przetne by nie tracic zludzen.
                            Z tymi papierzyskami to ktos mnie zadenuncjowal, ale tak naprawde to wlasnie je
                            porzadkuje i nic to, ze z miernym skutkiem.
                            Zdjecia i owszem b. efektowne, tylko ze troche to daleko ode mnie, wiec poki
                            co pojezdze na koniu - upadek rownie efektowny. :-)

                            Gdyby ktos chcial Go kupic to z gory informuje - wykluczone!
                            Otoczak z krysztalkami za jakies marne, masowo produkowane banknoty? NEVER!!!
                      • xurek ten link nie dziala, wiec prosze, 08.12.03, 17:18
                        o podanie mi kamienia, ktory najezy sie urodzonej na poczatku wrzesnia. I
                        bardzo prosze, zeby nie byl on zolty ani pomaranczowy, bo to musialaby byc
                        pomylka z gory.

                        Xurek
                        • starypierdola Szafir (saphire) ... 08.12.03, 18:20
                          ... jest uwazany za Twoj "Birthstone".
                          W skrocie sliczny kamien, bardzo ladny. Rozne odcienie niebieskiego, im
                          bardziej niebieski tym drozszy. Wiekszosc pochodzi z Thailandu; Ale UWAZAJ.
                          Sa tez (1) sztuczne i (2) "podrasowane" szafiry. Pierwsze podobne do
                          sztucznych diamenty; drugie to tanie szmaragdy wypalane w piecu i pod
                          cisnieniem.

                          Niektore diamenty tez sa niebieskie ....
                          • jutka1 Re: Szafir (saphire) ... -- KONKURS!!!!!!!! 08.12.03, 18:30
                            starypierdola napisał:

                            > ... jest uwazany za Twoj "Birthstone".
                            > W skrocie sliczny kamien, bardzo ladny. Rozne odcienie niebieskiego, im
                            > bardziej niebieski tym drozszy. Wiekszosc pochodzi z Thailandu; Ale UWAZAJ.
                            > Sa tez (1) sztuczne i (2) "podrasowane" szafiry. Pierwsze podobne do
                            > sztucznych diamenty; drugie to tanie szmaragdy wypalane w piecu i pod
                            > cisnieniem.
                            ********
                            Oglaszam konkurs na zasponsorowanie kamienia-przez-niebiosa-oraz-
                            staregopierdole-przypisanego Jutce czyli szafira. wielkosc nie odgrywa roli,
                            byle byl ladny i nie podrabiany.

                            W konkursie nagroda bedzie wdziecznosc Jutki oraz uscisk reki prezesa,
                            kwiatek, klapa, rasia, buzka.

                            Thank you from the mountain for your consideration :)))))))

                            Jutka
                            • starypierdola KONKURS!!!!!!!! 08.12.03, 18:42
                              OK. Nastepnym razem jak bede w Chiang Mai to Ci przywioze. W miedzyczasie moze
                              sie uda z konkursem. Jak by braklo to troche dorzuce.
                          • kurczak1976 Birma lub Sri Lanka 08.12.03, 19:34
                            Najpiekniejsze kamienie szlachetne za niewielka cene, warunek trzeba wiedziec
                            co sie kupuje :o(
                            • starypierdola Birma lub Sri Lanka 08.12.03, 19:39
                              Dead on, Kurczak###! Czy mysmy sie nie spotkali w Colombo?
                              W obu przypadkach szafiry, w Burmie tez rubiny. Z tym ze kamienie z Burmy sa
                              pod kontrola "przedsiebiorcow" Syjamskich (e.g. Thanilandzkich)
                              • kurczak1976 Re: Birma lub Sri Lanka 09.12.03, 13:04
                                Niestety nie :o( Ale cala procedura zakupu kamieni jest pasjonujaca!
                                Kiedys czytalam artykul o babce ktora lata do Kolumbii po szmaragdy. Opisywala
                                pertraktacje w srodku dzungli z przedstawicielam mafii szmaragdowej.
                                Niesamowite, do tej pory jest ona moja idolka :o)

                                Jesli ty tez tak pracujesz to z niecierpliwoscia czekam na opowiesci:o)
                                Pozdrowienia Kurczak
                                • starypierdola Colombia linda 10.12.03, 00:40
                                  O Boze, Kurczak!!! Jak ona negocjowala po polsku to chyba ze mna??? Czy bylem
                                  taki straszny?

                                  Z drugiej strony przestraszyc kilenta pomaga w negocjacjach!

                                  Czy ty tez planujesz przyjazd do nas na zakupy?

                                  SP.
                                  • kurczak1976 Re: Colombia linda 10.12.03, 10:12
                                    Czyli rozumie ze siedzisz na wysokim szczeblu kolumbijskiej mafii a
                                    charytatywnie robisz wyskoki naprawiac dachy w Toronto :o)

                                    Gratuluje wiedzy na temat wydobycia i obrobki kamieni szlachetnych!
                                    • starypierdola Re: Colombia linda 10.12.03, 15:04
                                      Sama wiesz ze w bycie wirtualnym wszystko jest mozliwe!
                      • basia553 Co za pech! 08.12.03, 18:06
                        To möwisz ze szmaragd mi sie nie nalezy? Brelanta mam ja sztuk jeden i pöl,
                        wiec znowu nic nie dostane. Jestem naprawde pechowa. Przemysl to z tym
                        szmaragdem, nie upieram sie przy tym, zeby przynosil szczescie, wystarczy ze
                        bedzie ladny :)))
                        • starypierdola Jaki pech? 08.12.03, 18:13
                          OK. Mnie tez taniej wyjdzie bo nie bede musial kupowac, sprzedawac,
                          wymieniac....
                      • starypierdola Re: Birthstones 08.12.03, 18:22
                        Hej, dziewczyny, zakladam ze Wy wszystkie Europejki? Na innych kontynentach
                        inne kamienine moga byc modne / polecane. Np. Chinczycy maja inne skale /
                        zalecenia.
            • xurek mam zyczenie co do umiejscowienia 08.12.03, 13:21
              Starypierdolo, czy moglbys ewentualnie byc tez z Londynu? Tam mi najlepiej
              pasujesz :)))))))))

              Xurek
              • basia553 Re: mam zyczenie co do umiejscowienia 08.12.03, 13:36
                Jestem pewna, ze z TAKIM nickiem by go Anglicy wykurzyli!
                • starypierdola Re: mam zyczenie co do umiejscowienia 08.12.03, 16:02
                  Zgadzam sie wpelni z Basia. Juz predzej z Australii .... Tam duzo zlota. I
                  diamentow!!! Oryginalne lokalne diamenty/brylanty: "Champagne" (zolte)
                  i "pink" (rozowe).
                  Cos mi to z tymi diamentami i brylantami nie pasuje. Po polsku chyba brylanty
                  = wyszlifowane diamenty. Po angielsku to wszystko diamenty, ale jeden ze
                  stylow szlifierskich to brilliant cut.

                  Ale w Australii diamentow nie szlifuja, Chapagne szlifuja i sprzedaja glownie
                  w Indiach. "Prawdziwe" szlifuja w Amsterdamie, Tel-Awivie i kilku innych
                  miejscach.

                  Ale sie rozgadalem. Ale lubie kamienie szlachetne. W koncu starypierdola z
                  Kolumbii.
          • starypierdola Polvo y esmeraldas 07.12.03, 16:27
            !Gracias! Aqui no es malo. Trabajamos duro y seguro. Uno debe cuidarse de
            FARC, ELN, ELP, Gobiernos varios, pero crecemos con exportaciones de ambos
            polvo y esmeraldas. Y nos deja suficientamente para que podemos vivir bien.
            Recuerdos
            SP
            • sabba dolaczam sie 07.12.03, 18:40
              i podaje lape na powitanie. jestem ukryta wielbicielka twojego nicka
              S.
              • starypierdola Re: dolaczam sie 07.12.03, 18:46
                Caluje raczki i na kon!
    • lalka_01 Re: stary...a 08.12.03, 16:43
      Witaj! Lalki lubia starych...
      (no zartuje oczywiscie)
      • starypierdola stary...a 08.12.03, 17:58
        Ok. Staszay, siwy i z brzuszkiem????
    • swiatlo Pytanie powtorzone 08.12.03, 18:02
      Powtorze pytanie w tym miejscu, bo tam na gorze moze byc niezauwazone.

      starypierdola napisał:
      > Mieszkalem i w Kalifonii i w Waszyngtonie (Stan) ale w Oregonie nigdy!!!
      > Cross my hart!! Verdad!

      No dobrze, jesli technicznie nie w samym Oregonie, to czy mieszkales na jego
      obrzezach, czyli w Vancouver, WA? Technicznie to nie Oregonon, ale zaraz obok
      przez rzeke?
      • basia553 Re: Pytanie powtorzone 08.12.03, 18:30
        Chyba nie masz szansy na odpowiedz. Staryp. miga sie z odpowiedzia,
        widac ze bardziej mu lezy obrzucanie niewiast kamieniami szlachetnymi.
        Pewnie jubiler i jak nas juz zacheci, zarzuci nas ofertami nie do odrzucenia!
        • starypierdola Pytanie powtorzone 08.12.03, 18:45
          Nope... Bylem w Portland i w Salem, no i nad oceaem w kilku miejscach. Ale
          zawsze bylo wilgotno i mgliscie ...

          Nope ... nie jestem jubilerem i nie mam nic do sprzedania; po prostu lubie
          ladne kamienie, koniak, kobiety ....Na koniach sie nie znam.
          • swiatlo Re: Pytanie powtorzone 08.12.03, 19:18
            starypierdola napisał:

            > Nope... Bylem w Portland i w Salem, no i nad oceaem w kilku miejscach. Ale
            > zawsze bylo wilgotno i mgliscie ...
            >
            > Nope ... nie jestem jubilerem i nie mam nic do sprzedania; po prostu lubie
            > ladne kamienie, koniak, kobiety ....Na koniach sie nie znam.

            Odpowiem dlaczego się pytam. Otóż znam jednego młodego z Portlandu który jakiś
            czas temu przeniósł się do Kolumbii. Ostaniego lata przyjechał do rodziców do
            Portlandu i wtedy z nim rozmawiałem. Teraz jednak znowu jest z powrotem w
            Kolumbii.
            Chwali on bardzo kolumbijskie dziewczyny: piękne, gorące i chętne.
            • starypierdola Colomia mi amor 08.12.03, 19:31
              OK. Dziewczyny to tez moja specjalnosc.

              Kolumbijczycy diela sie na Costenios i Corronchos. Bez wchodzenia w szczegoly
              ci pierwsi zyja na / w poblizy wybrzeza morza Karaibskiegoo in na wyspach (ale
              nie nad Pacyfikiem). Dziewczyny sliczne; duzo mulatek, z temperamentem,
              Rubensowskie ksztaty, wszystkie goracokrwiste. Az czasem trudno sie wywiazac.
              Corronchos, z wnetrza kraju,glownie z Bogoty to inna rasa. Na zewnatrz
              bogobojne, zimnokrwiste matrony potomkinie zdobywcow ElDorado ... ale podnies
              sukienke i wszystko sie zmienia! Istny szal!!! Moga czlowieka zameczyc na
              smierc!
              W sumie: do wyboru i do koloru.

              A gdzie ten kolega przebywa? Moze jeden z moich pracownikow?
              • swiatlo Re: Colomia mi amor 08.12.03, 19:38
                starypierdola napisał:

                > A gdzie ten kolega przebywa? Moze jeden z moich pracownikow?

                Nie wiem gdzie on mieszka. Kolumbia przeciez duza.
                On ma na imie Bartek, czyli Bart. Jest on niezlym zabawiarzem. Lubi rozrywke..
    • starypierdola kamienie i KOBIETY, etc. 08.12.03, 20:13
      Podsumowywujac:
      1. Basia woli szmaragdy, ma jeden "obiecany"
      2. Jutka1 ma aleksandryt ale nalezy sie jej garsc niebieskich topazow
      3. Don2 interesuje sie tylko zlotem, nie chce czyscic kamieni
      4. wkrasnicki lubi otoczaki, opony i mosty
      5. xurek to szafiry (in bardziej niebieskie tym lepiej)
      6. kurczak1976 interesuje sie szafirami i rubinami
      7. Bartek z Portland ukrywa sie w Kolumbii
      _________________________________________________

      Zeby nie przekraczac magicznej setki zakladam nowy watek: Kamienie szlachetne
      (to chyba bedzie i o kobietach i o kamieniach??)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka