chris-joe
15.12.03, 00:24
dzien domowy, za oknem wali snieg. Wygrzebalem ze sterty dysk Demarczyk,
ktorego nie sluchalem od... chyba jeszcze mego vancouverskiego wcielenia.
Kurcze, po tylu latach, modach, zmianach gustow, krajow i perspektyw ona
ciagle brzmi swietnie. Czy to tylko sentymenta, czy jednak geniusz jej i
Koniecznego?
Brakuje mi plyty, jaka wydala ona przed laty w Mielodii. Oprocz rosyjskich
wersji swych najlepszych piosenek spiewala ona tam pare polskich rzeczy na
innych plytach nie osiagalnych, jak "Imie twe" i cos jeszcze, czego juz nie
pamietam. Moze ktos ma ta plyte?