znalazłam chyba swoją godną następczynię....

Przedstawiam Miss Złośliwości - iizaa
nr1. To był mój wątek:
kiedyś wałkowałyśmy kwestię zwracania się do nas, macoch, ja z kolei jadę
dziś do domu, do rodziców i biore stwora ze sobą. No i mam probelm. jak ona
ma się zwracać do moich rodziców? Bo babciu, czy tam dziadku nie przejdzie..
a cioć i wujków to ona ma już jak nakichane.. po imieniu?!
Odpowiedź tejże pani:
--biore stwora ze sobą.
Stwora? No no--
Czy tylko mi wydało sie to protekcjonalne?
nr2. z watku kwiatka trzeba bylo sie czegos uczepic > oczywiście na końcu
spytała kiedy przeslemy jej 100 zł zaległych alimentów,
Hahhahahahaha

))
Bo na wesele, sukienkę, fryzjera itp. pieniązki był, a 100 zł. na alimety to
zapewne zawrotna suma była.
> tupet miała zarabiasty.

))))
Kto...? miał ten tupet....