sherlock_holmes
30.01.04, 08:47
Wlasciwie to nic nowego nie napisze - psychoza kierowcow na widok radiowozu
udziela sie tez w miejscach, gdzie stoja fotoradary. Na drodze, gdzie jest
ograniczenie do 70km/h wiekszosc kierowcow jedzie 90-100km/h. W okolicy
radaru gwaltownie hamuja do 50, po czym zaraz za radarem gaz do podlogi.
Nie chce byc zlosliwy, ale byc moze dobrze by bylo, gdyby zastosowac cos na
wzor patroli kaskadowych: dwa radary w odleglosci powiedzmy 200m. Pierwszy to
atrapa, drugi prawdziwy, nieco schowany przed wzrokiem kierowcow.
A tak w ogole: czemu nie ma aparatow rejestrujacych przejechanie skrzyzowania
na czerwonym swietle? Albo znacznie spadlaby liczba wypadkow, albo sprzet
zwrocilby sie w dwa dni :))