sherlock_holmes
02.06.04, 08:27
Wpada facet do baru,
zamawia kufel browaru,
po kuflu drugi i trzeci,
a piana z pyska leci.
Facet zaczyna być pijany
i krzyczy "Matiz jeb*y".
Kelner się pyta:"Kolego,
Czy coś Ci stało się złego?"
Ten wypłakuje się srodze...
"Miałem przygodę na drodze.
Jechałem TIR’em w Głogowskiem,
zaklinowałem pod mostem.
Stoję tak jak idiota
I czekam, jak na Godota...
Modlę się, kładę się krzyżem,
podjeżdża facet Matizem...
Widzi, że minę mam marną..
"Pomogę lecz nie za darmo!"
Pomogę wyjechać TIR’owi,
w zamian laskę pan zrobi.
Tak tym mnie facet rozbawił,
Więc mówię, że nie ma sprawy.
No i panie kelnerze,
choć widzę - oczom nie wierzę.
Facet linkę zaczepił,
wcisnął pedał do dechy,
myślę-pójdzie mu w pięty,
a tu TIR wyciągnięty.
Ja dalej oczom nie wierzę,
a facet-płać panie szoferze! "
www.joemonster.org/article.php?sid=3471&mode=thread&order=0