tiges_wiz
23.08.13, 17:24
Takie coś dziwnego z urlopu.
Przyjechało z 10 przyczep kempingowych na angielskich numerach. Auta same takie dość drogie (SL350, Cayenne itp). Gadali po angielsku i ....
MASAKRA
Dzieciarnia niszczyła cały kemping. Nikt się nimi nie interesował. Lały się, rozrywały żaby, poniszczyli zieleń i ogródki. Kobiety prały przez 1 tydzień na okrągło na 10 pralek (w nocy też). Ileż można tego prać? Faceci podobno gdzieś do pracy do Niemiec jeździli. O co tu chodziło?