Dodaj do ulubionych

Renault Thalia Alize 1.4

06.01.05, 23:51
Witam Wszystkich Tutaj obecnych bardzo gorąco! jestem
początkującym "Automobilowiczem" i wogóle początkującym posiadaczem autka
wyżej wymienionego. Wszycy mówią że Thalia to brzydactwo i ze nic gorszego
nie wyprodukowano! Ja tam się kompletnie nie znam na samochodach (mój sąsiad
tutaj aktywny - PAP doucza mnie ciągle;) ) no ..żona się uparła że musi byc
takie coś i tyle....prosze ..napiszcie mi coś na pocieszenie (że np. będzie
toto jeździc czy coś...) A tak na poważnie wszyscy posiadacze Renault Thalia
dajcie znac i napiszcie mi na co uważać, co się może zepsuć przy pierwszym
kilometrze ;) i tak w ogóle...POZDRWIAM SERDECNIE WSYSTKICH "WYJADACZY" i
prosze w wyrozumiałość....RB.................P.S. Specjalne pozdro dla
PAP,a !!!:):):)
Obserwuj wątek
    • typson Cos za cos 07.01.05, 02:56
      Talia jest moze bardziej wyposzczona niz auta za podobne pieniadze. Za to jest
      wieksza - ma kawal dupy. I chyba to sie liczy. Odnosnie Renault nie mam duzych
      doswiadczen. Kiedys jezdzilem Laguna 2. Po 120 kkm zostala sprzedana. Generalnie
      samochod bezproblemowy ale...
      No wlasnie, psuly mi sie wszystkie takie duperaly, ktorych Ty w thalii nie masz.
      - tylna wycieraczka - zatarla sie
      - podzuszki czasem wariowaly (okazalo sie ze winny byl akumulator)
      - delikatne zawieszenie za to bardzo komfortowe - przednie wahacze wymieniane 2x
      - czujniki cisnienia w ogumieniu (wariowaly w zimie)

      jedyna powazna rzecza jaka sie zepsula wyly zaciski klockow hamulcowych. juz po
      60kkm klocki zaczely w nich latac luzem. Strasznie sie tlukly na nierownej
      jezdni. Serwis rzekl, ze trzeba wymienic zaciski (qrwa, auto ma 1,5 roku!), sam
      nie lubilem ingerowac w to auto, bo nawet po zdjeciu kola, czesto trzeba bylo
      jechac do serwisu na reset komputera (kolejny koszt).

      Ale jak wspomnialem, wiekszosci tych "udogodnien" nie masz, wiec nie sadze, by
      cos sie tam szczegolnego moglo dziac. Silniki benzynowe sa ok, moze poza 3.0

      szerokiej drogi
    • pap10 Re: Renault Thalia Alize 1.4 07.01.05, 08:35
      Witam Ulubionego Sasiada :D

      W nowym samochodzie chyba nie powinno sie nic psuc :) Ale roznie to bywa :(

      Z tego co pamietam ludzie mowia ze warto po 1500-2000 km zamienic olej na nowy
      (syntetyk), ale nie wiem na ile to naprawde jest wazne.

      Na poczatku tez (nawet jak w salonie beda sie zapierac ze aautko jest dotarte i
      mozna nim grzac) lepiej nie jezdzic zbyt dynamicznie przez pierwsze 1500 km.

      Acha, pomimo ze jest zima - trzeba co jakis czas odpalac klime. W serwisie u
      mnie mowili ze przynajmniej raz na 2 tygodnie przez 5 minut ma pochodzic.

      Wiecej nie kojarze,
      W razie by co skoczymy na browca i cos jeszcze wymyslimy :D

      O czym jeszcze warto pomyslec przy nowym autku?

      Pozdrowka dla Wszystkich!
      Pap :)
      • jorn Re: Renault Thalia Alize 1.4 07.01.05, 10:04
        Brzydkie? Fakt, nie podoba mi się (za to praktyczne - ten wielki bagażnik).
        Miałem okazję przejechać kilakset kilometrów takim autem po tunezyjskich
        drogach (tam ten model nazywa się Clio). Auto było trochę zajeżdżone (jak to z
        taniej wypożyczalni dla turystów), ale jeździło się dość dobrze (choć, jak dla
        mnie, samochód jest trochę za mały), dobrze się prowadziło, w miarę dynamiczne
        (jechalismy w 4 osoby, nie zaglądałem mu pod maskę, więc nie wiem, jaki miał
        silnik, ale pewnie z tych mniejszych), dość wygodne (jak na mały samochód).

        Tak więc nie martw się, masz może nie najpiękniejszy, ale dość dobry samochód.
        A pełne pogardy spojrzenia kierowców VW Golf I (rocznik 1978) po prostu olej.

        Pozdrawiam
      • sherlock_holmes Re: Renault Thalia Alize 1.4 07.01.05, 12:16
        Witam sąsiada Papa :)
        Miałem napisać, że wybitnym Thaliologiem jest Wobi, ale zdążył się wcześniej ujawnić :)


        pap10 napisał:

        > W nowym samochodzie chyba nie powinno sie nic psuc :) Ale roznie to bywa :(

        Nawiązując do praw Murphy'ego nie psuje się tylk oto, czego nie ma :)

        >
        > Z tego co pamietam ludzie mowia ze warto po 1500-2000 km zamienic olej na nowy
        > (syntetyk), ale nie wiem na ile to naprawde jest wazne.

        Na ile to jest ważne? Tak ok. 20% żywotności silnika...

        >
        > Na poczatku tez (nawet jak w salonie beda sie zapierac ze aautko jest dotarte i
        >
        > mozna nim grzac) lepiej nie jezdzic zbyt dynamicznie przez pierwsze 1500 km.

        Dokładnie - w ogóle pierwsze 200km trzeba jeździć z jajkiem na pedale gazu, potem można rozkręcać silnik bardziej. Ważne jest, żeby nie "zamulić" silnika - tak od 500km można go kręcić powyżej 4000obr/min, ale najważniejsze żeby robić to powoli - tzn. wkręcać silnik na obroty nie azbyt gwałtownie. A - no i nie trzymać go stale na tych samych obrotach, szczególnie wysokich. Silnik tym lepiej jest dotarty, im bardziej zmienne warunki jego pracy (zmienne obciążenia).

        >
        > Acha, pomimo ze jest zima - trzeba co jakis czas odpalac klime. W serwisie u
        > mnie mowili ze przynajmniej raz na 2 tygodnie przez 5 minut ma pochodzic.

        Zgadza się - w zimie klima też musi trochę pochodzić. Dodam jeszcze, że włączenie klimatyzacji bardzo skutecznie pomaga w osuszeniu szyb.

        > O czym jeszcze warto pomyslec przy nowym autku?

        Nie myć lakieru w automatycznych myjniach! Najlepiej w ogóle, a już szczególnie przez 2 pierwsze miesiące - zresztą przez ten czas lepiej w ogóle nie myć, a jeśli już to bardzo dużą ilością wody i miękką szmatką, uważając na ziarenka piasku.
    • wo_bi no to zaczynam, boj sie!!!!!!! ;))) 07.01.05, 11:30
      Witam :))

      Nooo, to juz nie jestem jedyny. ;)))
      Tym czyms jezdze juz ponad 3 lata. Rzeczywiscie piekne nie jest, ale nie
      oklamujmy sie, nie takie zadanie ma ten samochod spelniac. ;)) Chociaz, jakos
      tak jest, ze w oczach wlasciciela samochod zawsze pieknieje. ;))

      No to tak, awarii nie mialem wlasciwie, jakis wiekszych... Dosc czesto
      przepalajace sie zaroki z przodu. Ale Ty juz masz inne swiatelka... nowsze, hmm,
      ciekawe czy tylko klosze sie zmienily, czy zaprojektowali od nowa cala
      instalacje dla nich?
      Popsul mi sie zamek centralny w bagazniku, ale to raczej wina konkretnego
      modelu. Zawsze cos sie musi w koncu popsuc. :))
      Zwrocilbym uwage na przednie hamulce, musze je czyscic. Bo jakies tam rowki, bo
      cos tam, bo tam brod sie zbiera.... No dziwne, a myslalem, ze hamulce w
      sterylnych warunkach pracuja... Coz, czlowiek sie uczy cale zycie. ;)) Tak wiec
      czyszczenie. Przy ich czyszceniu okazalo sie, ze jeden sie lekko przyblokowal.
      No i teraz powinienem ponownie pojawic sie na wyczyszczenie ich... Podejrzewam,
      ze teraz cos grubszczego z nimi bedzie do robienia. :((
      Hmm, mamy ten sam silnik?? Osmiozaworowy 1.4 75KM?? Czy poszedles z duchem czasu
      i 16V masz... ;) Z tym moim nie jest zle. :)) Po miescie dobry, wiecej nie
      potrzeba... W trasie, hmm... troche wolalbym dynamiczniej, ale i z tym mozna
      sobie poradzic. Co prawda trzeba sie namachac lewarkiem zmiany biegow, ale da
      sie wycisnac z niego co nie co (np. przy wyprzedzaniu).

      Bilans ogolny wychodzi na plus. Samochod spelnia swoje zadanie, nie narzekam na
      niego. Hmmm pewnie masz wiecej bajerow niz ja... ;))

      Szerokiej drogi
      Pozdrawiam
      Wobi
    • wo_bi jeszcze jedno, nie na temat... 07.01.05, 11:34
      Czy Wy, z Pap10'em numery swoich mieszkan, domow (niepotrzebne skreslic)
      podajecie w nickach?? ;))))

      Pozdr.
      Wobi
      • pap10 Re: jeszcze jedno, nie na temat... 07.01.05, 11:39
        Hehe, nie :) Losowosc tutaj wplyw wykazala wielki :)

        Pozdrowka,
        Pap :)
      • legato11 Re: jeszcze jedno, nie na temat... 07.01.05, 12:37
        ...hmm...ale możemy podać co nie Papcio ;)?
        • pap10 Re: jeszcze jedno, nie na temat... 07.01.05, 12:39
          Sie wie.... Imprezka sie kroi? :D
    • typson A propos nicka 07.01.05, 13:09
      legato - fakt, lepiej jezdzic legato niz stacato ;)
    • qrakki999 Re: Renault Thalia Alize 1.4 07.01.05, 16:46
      Się nie przejmuj niczym:)

      Ja przy Tobie jeżdże tragedią forumową:) (głównie głosy z forum auto-moto)
      Nie dość że VW. To jeszcze mały (Polo) i nie legendarnie niezniszczalny ale
      prawie nowy (więc się psuje) a do tego zgubiłem gdzieś 1 cylinder:) Po za tym
      zapłaciłem za niego więcej niż za inne auta tej klasy (tu nieprawda, są droższe
      auta a może były).

      A fakty sa takie. Autem dobrze mi się jeździ i tyle. Tobie życzę tego samego a
      jadąc do przodu tyłu nie widzisz a możesz przewieźć 2 razy więcej piwa niż ja:)

      pzdr
      Q
      • wo_bi Re: Renault Thalia Alize 1.4 07.01.05, 22:49
        qrakki999 napisał:

        > Tobie życzę tego samego a jadąc do przodu tyłu nie widzisz

        Do tylu jadac tez tylu sie nie widzi ;)) Jakby nie patrzec, jest niewidoczny...
        A kazdy narzeka, ze taki wystajacy i wielki ;))

        Pozdrawiam
        Wobi
        • sherlock_holmes Re: Renault Thalia Alize 1.4 07.01.05, 23:18
          To problem nie tylko Thalii - większość samochodów ma albo pękaty tył, albo bardzo wysoko dolną krawędź tylnej szyby :(
          Przypomina mi się poczciwy "kredens" - na egzaminie na PJ widziałem dokładnie gdzie kończy się auto - i z przodu i z tyłu :)
          • tomek854 Re: Renault Thalia Alize 1.4 08.01.05, 01:52
            No ja tym 3 lata jeździłem i pod tym względem było za-je-biś-cie

            A moj kolega z klubu miłośników trbantów urządza sobie z kolegami zawody "kto
            blizej dojedzie do ściany"

            Ja fiatem dojeżdżałem na grubość palca, ale oni dojeżdżają tak, że ledwo idzie
            tekturkę wsadzić...
            • wo_bi Re: Renault Thalia Alize 1.4 08.01.05, 21:17
              tomek854 napisał:

              > Ja fiatem dojeżdżałem na grubość palca, ale oni dojeżdżają tak, że ledwo idzie
              > tekturkę wsadzić...
              >

              nie dalo sie tektury miedzy sciane a tekture wcisnac... no prosze :)) Jezdzilem
              tym cudem tekturowym jakis, na szczescie krotki, czas. Widocznosc tylu
              rewelacyjna, jak na "sedana". buahahaha ;))
      • legato11 Re: Renault Thalia Alize 1.4 08.01.05, 00:30
        ..no ja przewioze spoko 1020 piw (oczywiście przelewem prosto w gardziel
        bagażnika;) ) Kto na imprezę "dotarciową"? zapraszam! Na razie zapisał sie
        tylko "Pap10" !!!!!! czekam na zgłoszenia:]
        • typson Re: Renault Thalia Alize 1.4 08.01.05, 00:37
          to ja tez wpadne. Ale piwo moge wozic w lewym progu. Jak zycie pokazalo, jest
          szczelniejszy niz bagaznik ;-)
          • sherlock_holmes Re: Renault Thalia Alize 1.4 08.01.05, 12:48
            Mnie nie pobijecie kiedyś jadąc Skodą pod namioty w 5 osób, grilla miałem ...pod maską silnika :D Producent tak fajnie wszystko poukładał, że nad skrzynią biegów można by było wygospodarować spory bagażnik, nie tylko wrzucić grilla :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka