Dodaj do ulubionych

Eco-Driving

21.10.05, 21:34
Miałem ostatnio "na tapecie" nową proekologiczną i proekonomiczną szkołę
jazdy, najmocniej propagowaną w Skandynawii i Szwajcarii.

Oto dłuuuuugi cytat:

Nie potrzeba żadnych dodatkowych nakładów, by jeździć swoim autem,
ciężarówką, autobusem ekonomiczniej i ekologiczniej! Wystarczy tylko wiedza i
wytrenowane odruchy.
W ciągu kilkugodzinnego kursu można poznać zasady eko-jazdy, a już pierwsze
tankowanie po wdrożeniu tych zasad mobilizuje do ich stałego przestrzegania.
Oszczędność na samym paliwie może sięgać 15-20 %.
Jednocześnie płynniejsza jazda mniej obciąża szybko zużywające się części
pojazdu i w rezultacie wydłuża jego żywotność i ogranicza spadek wartości.
Korzyści dla środowiska są, z punktu widzenia pojedynczego kierowcy, mniej
zauważalne, ale też oczywiste. Wystarczy wspomnieć, że jeden samochód jadący
na biegu wymagającym 4000 obrotów wału korbowego na minutę powoduje tyle samo
hałasu co 32 samochody jadące z tą samą prędkością, ale na wyższym biegu, z
prędkością obrotową silników 2000 obr/min.

Hałas i spaliny – to najniebezpieczniejsze konsekwencje motoryzacji.
Wprawdzie wypadki drogowe powodują w ciągu roku, w skali całego świata,
śmierć co najmniej jednego miliona dwustu tysięcy ludzi, (przy czym według
Światowej Organizacji Zdrowia jest to liczba niedoszacowana), ale dużo wyższa
jest liczba śmiertelnych ofiar chorób spowodowanych zanieczyszczeniami
powietrza. W 25 krajach Unii Europejskiej na skutek wypadków drogowych umiera
rocznie około 55 tys. osób, tymczasem z powodu chorób spowodowanych
zanieczyszczeniem powietrza (głównie z powodu palenia tytoniu) rocznie umiera
650 tys. obywateli UE czyli niemal 12 razy więcej.

Byłoby niesprawiedliwie oskarżać wyłącznie motoryzację o potęgowanie „efektu
cieplarnianego”, jako że przemysł motoryzacyjny uczynił w ciągu ostatnich 20
lat milowe kroki na drodze do minimalizowania szkodliwego wpływu samochodów
na środowisko, jednak wciąż ilość dwutlenku węgla i tlenków azotu
wydzielanych przez silniki tłokowe zależy od techniki jazdy. Podobnie, jak
hałas, który generowany w największej mierze przez pojazdy, atakuje
nadmiernie ponad połowę ludzkiej populacji i jest przyczyną stresów, nerwic i
schorzeń gnębiących setki milionów ludzi.

Eco-Driving może być skutecznym sposobem ograniczania tych niekorzystnych,
żeby nie powiedzieć morderczych zjawisk.

Właśnie taka motywacja stała u podstaw opracowania i popularyzowania zasad
jazdy ekologicznej i ekonomicznej wiosną 1997 roku w Finlandii, w 1998 w
Norwegii i w 2000 w Szwecji. Równocześnie ta idea zaczęła się rozpowszechniać
w Szwajcarii, skąd promieniuje na Zachodnią Europę.
– Zarówno motywacja ekonomiczna jak i ekologiczna powinny bardziej trafiać do
przekonania dużych korporacji, skupiających setki a nawet tysiące kierowców,
niż do pojedynczych automobilistów – piszą fińscy założyciele EcoDrivingu. –
Floty samochodowe mogą zaoszczędzić sporo finansowo poprzez nauczanie i
motywowania swych zatrudnionych do przestrzegania metod jazdy oszczędzającej
energię i przyrodę.
W szwajcarskiej Lucernie już od kilku lat promowany jest Eco-Drive zarówno
wśród kierowców firm (zwłaszcza komunalnych), jak i ogółu mieszkańców. Miasto
i gminy subsydiują szkolenia i organizują konkursy na GentleDriver – w
szczególności adresowane do środowisk emerytów i gospodyń domowych. Efektem
praktykowania tych reguł jest zmniejszenie zużycia paliw płynnych w mieście o
20 procent w skali roku. Widoczne to jest również w spadku zanieczyszczenia
powietrza, hałasu oraz ryzyka wypadków, bo jedną z oczywistych korzyści
EcoDrivingu jest bezpieczniejsza jazda.
Najżywiej ideą oszczędności paliw zainteresowali się dystrybutorzy samochodów
ciężarowych i autobusów. Praktycznie już w całej Europie, w tym i w Polsce,
namnożyły się – pod patronatem MAN, DAF, Renault czy Skanii – szkoły i
akademie ekonomicznej jazdy. Przedsiębiorcy transportowi coraz chętniej
posyłają do nich swoich kierowców; zaoszczędzenie niechby tylko 10 procent
wydatków na paliwo pokrywa niewygórowane koszty takich szkoleń.

Na czym polega eko-jazda?
Najkrócej mówiąc na tym, by jeździć na niewygórowanych obrotach silnika, (w
przypadku aut osobowych, benzynowych do maksimum 2500 obr/min), a także na
takim sposobie przyspieszania i hamowania z pomocą silnika, by zużywać jak
najmniej gramów paliwa na każdą kilowatogodzinę wydatkowanej przez pojazd
energii, i takiej taktyce jazdy, by zminimalizować liczbę hamowań i
przyspieszeń oraz zmian biegów. Jedną z kluczowych zasad jest energiczne
przyspieszanie, przez wciśnięcie do 3/4 pedału gazu), ale z natychmiastowym
przełączaniem biegu na wyższy, po przekroczeniu 2000-2500 obr/min.
- Jedź na najwyższym możliwym biegu, na najniższych możliwych obrotach –
brzmi jedna ze złotych reguł EcoDrivingu.

Dla tych, którzy przyswoili sobie te reguły, najbardziej zaskakujące jest, że
osiągając kilkunastoprocentowe oszczędności na paliwie wcale nie jeżdżą
wolniej. Po prostu nauczyli się jeździć płynniej, sprytniej, bardziej
przewidująco.

Ende * * *

Zgoda, piękna idea, sam pod wieloma względami jeżdzę w stylu Eco (płynnie,
sprawnie, nie kręcąc silnika na wyżyny kiedy nie jest to potrzebne).

Ale na samą myśl o bezwzględnym "butowaniu" przy obrotach poniżej 2500
obr/min, zaczynają mnie boleć zęby. ;)

No, oczywiście, zwolennicy Eco-Drivingu powołują się na super-specjalistów,
którzy solennie zapewniają, że takie piekielne traktowanie nie szkodzi super-
nowoczesnym silnikom, bo one dzięki super-kosmicznym technologiom, super-
kosmicznym smarowidłom i super-paliwom, zniosą dzielnie wszystko!

Ble, ble, ble, ble....

Trąci mi tu jakimś lobbingiem producentów samochodów, którzy marzą, żeby
każdy zmieniał sprzęt na nowy co 3 lata.
Obserwuj wątek
    • mejson.e Re: Eco-Driving 21.10.05, 22:32
      Też staram się jeździć ekonomicznie, tym bardziej że jeżdżę na benzynie, ale
      takich głupot jak deptanie na wolnych obrotach to w życiu nie słyszałem.

      Może tam mają inne drogi, ale silniki chyba podobne...

      Pozdrawiam,
      Mejson
      --
      Automobil
      Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka