Dodaj do ulubionych

220 i odciecie...

20.11.06, 11:17
wczoraj, totalnie z nudow, podjalem decyzje o przetestowaniu A2 na odcinku
Strykow - Konin. o 12-ej wyjechalem z Wawy, pojechalem do zjazdu na Konin i z
powrotem. lacznie 435 km, 5:15 minut. wrazenia - autostrada jest ogolnie ok,
ale zastanawialo mnie to, ze sa juz nierownosci. moze malo, ale to przeciez
nowka sztuka. pogoda w strone Konina super, swiecilo slonce, auto moze
minalem 10 na calym odcinku. przy okazji przetestowalem moje cudo - co
ciekawe przy 220 jest jest troche miejsca do wdepniecia gazu, ale nastepuje
odciecie z powodu przekroczenia 6,5 tys. obrotow. cholera skrzynia za krotka
czy co:):):)
Obserwuj wątek
    • emes-nju Re: 220 i odciecie... 20.11.06, 11:25
      He, he... Mojej Alfeczki jeszcze nie przekrecilem do odciecia. Byc moze dlatego, ze czerwone pole zaczyna sie u mnie przy 7 tys. obr. :-) Pare razy udalo mi sie tyle osiagnac (ten motor fantastycznie sie wkreca!), ale jeszcze nie odcielo.
      • bassooner Re: 220 i odciecie... 20.11.06, 11:29
        Ja w mojej Astrze nie mam tego problemu...nie ma poprostu obrotomierza to i skąd
        "ona" ma wiedzieć kiedy odciąć...;-)))
        • computerland1 Re: 220 i odciecie... 20.11.06, 11:53
          ja ja pierwszy raz przekrecilem na "piatce". dwa razy mi odcielo przy 120
          na "trojce". wiecej tego nie zrobie, po prostu bylem ciekaw ile pojdzie. a tym,
          co nie maja obrotomierza, to fajnie jest:)
          • wujaszek_joe Re: 220 i odciecie... 20.11.06, 12:09
            jeszcze nie spotkałem się z odcięciem przy maksymalnej prędkości.
            zawsze auto docierało do jakiejś prędkości np 180 w almerze (z górki 190..) przy
            ok. 5500 i dalej już nie mogło. 206 tak samo, mondeo też
            • computerland1 Re: 220 i odciecie... 20.11.06, 12:40
              tez bylem pewien, ze tak bedzie. wiec w pierwszym momencie sie przestraszylem:)
              mialem jeszcze mozliwosc docisniecia pedalu gazu, ale obrotomierz wskazywal
              chyba 6600 i koniec. gdyby nie to, to moim zdaniem 230 by poszla. ale widac na
              323 lub 325 sie trzeba przesiasc:)
    • rapid130 Re: 220 i odciecie... 20.11.06, 13:13
      24-zaworowa 320i?

      Nic dziwnego. Co chwilę ktoś na forum klnie, że na 5. biegu popędził ile
      fabryka dała. Aż go odcięło... ;)

      I najlepsze jest to, że z "dłuższą" przekładnią główną, ten model pojechałby
      szybciej. Mały zapas mocy do pokonywania "ściany powietrza" jeszcze jest.
      Tylko, że chyba priorytet był inny -> przyspieszenie.
      • computerland1 Re: 220 i odciecie... 20.11.06, 13:17
        dokladnie 24-zaworowa 320i. ja jestem zadowolony, ze przyspieszenie jest
        lepsze, bo tych maksymalnych sie i tak nie wykorzystuje. chyba, ze tak jak ja
        wczoraj, z nudow:)
        • typson Re: 220 i odciecie... 20.11.06, 13:21
          ma to swoje plusy i minusy. Glupio jest jechac 220 czy 210 z obrotami ponad
          6tys. Ale u mnie jest automat i przy 200 na piatym biegu auto ma... 4 tys
          obrotów. No przynajmniej jest "względnie" cicho. Ale vmax osiaga na czworce, na
          piatce co najwyzej moze owe vmax utrzymać
          • marekatlanta71 Re: 220 i odciecie... 20.11.06, 13:31
            Szkoda ze u nas nie mozna tak sobie poszalec. Ciekawe ile Honda by dala rady - w
            koncu mocy ma znacznie wiecej a skrzynia 6-scio biegowa.
            • computerland1 Re: typson 20.11.06, 13:37
              jaki masz silnik?
              • marekatlanta71 Re: typson 20.11.06, 14:33
                3.0L V6 240 KM
                • computerland1 Re: typson 20.11.06, 14:34
                  typsona pytam, bo sie zastanawiam nad zmiana e36 na e39:)
                  • typson Re: typson 20.11.06, 14:51
                    M52B25 - bez haju ale i nie ma dramatu
                    w trojczynie na pewno dawalby lepsze efekty
                    • computerland1 Re: typson 20.11.06, 15:11
                      tyle tylko, ze trojczyne robili chyba 5 lat krocej.
            • typson Re: 220 i odciecie... 20.11.06, 13:40
              > Szkoda ze u nas nie mozna tak sobie poszalec.

              nigdzie nie slyszalem, zeby mozna było tak szaleć w naszym kraju :)

              Wszystko przez to ze benzyna droga i ludzie tracą juz nadzieje ;))
          • rapid130 Re: 220 i odciecie... 20.11.06, 14:07
            typson napisał:

            > ma to swoje plusy i minusy. Glupio jest jechac 220 czy 210 z obrotami ponad
            > 6tys. Ale u mnie jest automat i przy 200 na piatym biegu auto ma... 4 tys
            > obrotów. No przynajmniej jest "względnie" cicho. Ale vmax osiaga na czworce,
            > na piatce co najwyzej moze owe vmax utrzymać

            Eeeee, to jeszcze mały pikuś.

            Gdyby któregoś dnia znikły opory powietrza, to moja "geriatria" (E28 525eA -
            2,7 l) dałaby się rozpędzić do ponad 280 km/h, zanim odcinka doszłaby do
            głosu :O.

            Wot, taka mała fanaberia tej wersji - przekładnia główna 2,93 + przełożenie 4.
            biegu 0,73. :P

            Przy 120 km/h mam 2000 obr/min, przy 160 km/h wciąż relaksujące niespełna 2700
            obr/min.

            No i dzięki temu siakieś śmieszne 8 l/100 km z baku ubywa (<130 km/h).
            • typson Re: 220 i odciecie... 20.11.06, 14:16
              no ja tez mam jakos tak z tymi obrotami :) Myślę, ze 300 jest osiągalne.
              Najlepiej proby robic na jakiejs planecie z rzadką atmosferą (mars?) tylko
              trzebaby aparat tlenowy do kolektora podpiąć
            • pizza987 Re: 220 i odciecie... 20.11.06, 15:23
              Moje bywsze Volvo 440 2.0i o mocy 110 KM charakteryzowało się bardzo miłym poziomem obrotów przy prędkości wg prędkościomierza 130 km/h. Było to 2950 obr/min. Dla porównania Tyota Corolla 1.6 VVTi (teściomobil) przy tej samej prędkości wymagała już coś ok. 3600 obr/min. A Volvo jakoś milej się prowadziło...Ach te wspomnienia.....;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka