Dodaj do ulubionych

Rower zamiast auta

28.05.07, 11:39
Yo yo yo!

Wlasnie wpadlem na genialny pomysl pare dni temu i dzisiaj go zrealizowalem.
Zamiast stac w godzinnym korku, wpakowalem rower do auta (zlozylem tylne
siedzenia wiec wszedl caly bez demontazu), zona wyrzucila mnie u siebie w
pracy i ja w 25 minutek podjechalem (zamiastr okolo godziny autem) do
pracki.. Wiatr wial mi w paszcze i czulem sie jakby 10 lat mlodszy. Bede tak
teraz robil codziennie - jakby poczulem sie wolny :)

Pozdrowka,
Mobilny Pap :)
Obserwuj wątek
    • edek40 Re: Rower zamiast auta 28.05.07, 12:54
      Rozwazam taka ewentualnosc. Automobilem te niezakorkowana polowe, a potem welocyped. Obawiam sie tylko, ze te 15 km spowoduje, ze bede starszy o 10 lat.
      • bassooner Re: Rower zamiast auta 28.05.07, 13:01
        edek40 napisał:
        Obawiam sie tylko, ze te 15 km spowoduje, ze bede starszy o 10 lat.

        Starszy...no może z początku, później bilans wyjdzie ci na minus, znaczy 10 lat
        mniej.
        Ja pomykam codziennie, gdzie tylko mogę, ale jednak to nie metropolia ino senne
        miasteczko.
        • margotje Re: Rower zamiast auta 29.05.07, 09:02
          A jakież to ma znaczenie: metropolia czy tez senne miasteczko? W metropolii -
          właśnie - poruszanie się welocypedem to największa frajda! Podczas gdy sznurki
          samochodów (np w Amsterdamie, gdzie ulice są wąskie niczym w grodzie
          krasnoludkowym) stoją po pięć razy przed światłami, rowerzyści, których tutaj -
          chyba zaraz po Chinach - najwięcej na świecie, pomykają żwawo i beztrosko,
          zdążając na 9 do pracy.
          Gdy mieszkałam jeszcze w Hadze często widziałam wielu ministrów, którzy
          rowerkiem do Binnenhof'u (tak potocznie mówi się o siedzibie rządu i
          parlamentu) pedałowali.
    • emes-nju Re: Rower zamiast auta 28.05.07, 13:15
      pap10 napisał:

      > Wiatr wial mi w paszcze i czulem sie jakby 10 lat mlodszy. Bede tak
      > teraz robil codziennie - jakby poczulem sie wolny :)

      A czy zastanowiles sie jakie skazenie w pracy wywolujesz? Ja po 25 minutach splywam potem :-)
      • bassooner Re: Rower zamiast auta 28.05.07, 13:44
        Fakt...z początku, człek się poci na bajcyklu, ale jak wejdziecie w rytm i
        rutynę to będziecie susi jak kobieta po porodzie...;-)))
        • emes-nju Re: Rower zamiast auta 28.05.07, 13:52
          Dopoki nie polamalem roweru, prawie codziennie pomykalem na bicyklu 15-20 km w jedna strone. I picilem sie zawsze tak samo, bo w miare poprawy kondycji, poprawialem wyniki :-) Scigalem sie z licznikiem :-)
          • strongwaz w drugą stronę... 28.05.07, 14:21
            właśnie dostałem służbowy....śmiesznie w nim wyglądam bo jest to chyba
            najmniejsze urządzenie do przemieszczania się, jakie istnieje na rynku....ale
            na rowerze pomykam po lasach nadbużańskiego parku krajobrazowego od kilku
            tygodni w każdy niemal weekend, więc mam nadzieję że nie będe się za jakiś czas
            potykał o własny brzuch...
            Ale co teraz zrobić ze swoim prywatnym prawdziwym wozem?
      • pap10 Re: Rower zamiast auta 28.05.07, 16:31
        Ide pod prysznic w pracy i jestem swiezynka :D
    • st1545 Re: Rower zamiast auta 28.05.07, 15:26
      > Wlasnie wpadlem na genialny pomysl pare dni temu i dzisiaj go zrealizowalem.
      > Zamiast stac w godzinnym korku, wpakowalem rower do auta (zlozylem tylne
      > siedzenia wiec wszedl caly bez demontazu), zona wyrzucila mnie u siebie w
      > pracy i ja w 25 minutek podjechalem (zamiastr okolo godziny autem) do
      > pracki.. Wiatr wial mi w paszcze i czulem sie jakby 10 lat mlodszy. Bede tak
      > teraz robil codziennie - jakby poczulem sie wolny :)
      A ja robię tak - rowerem na SKM (4km = 15 minut, zero zmęczenia) 25 minut w
      pojeździe z klimą (moje auto nie ma ;-P) i rowerem do pracy (4km = 20min, coś
      jakby spacerek przez miasto); w biurze jestem mniej zmęczony niż po autobusach i
      mniej spocony niż po samochodzie :-D.
      Natomiast muszę się przyznać, że średniej nawet 8km/h (tak mi wyszło z czasów
      jazdy pap10) w samochodzie to ja bym ani razu nie wytrzymał. I wg mnie ludzie,
      którzy w tym stoją to szkodnicy .. większość z nich szybciej by doszła piechotą
      ;-/ a tak blokują dojazd tym, co mają daleko (jak pap10, czy ja...)

      > Wiatr wial mi w paszcze i czulem sie jakby 10 lat mlodszy. Bede tak
      > teraz robil codziennie - jakby poczulem sie wolny :)
      Do pierwszego oberwania chmury po drodze... miałem kiedyś 10km do SKM-ki i w
      razie deszczu było to za daleko. Ale z tą młodością i wolnością, to masz
      wieeelką rację. Ja czasem wracam non-stop do domu (25km, prosto pod prysznic) i
      tak się wtedy właśnie czuję :-D
      pozdrawiam, tomek

      ps. moja norma dla autobusów to ~1h; samochodem 25-40min, w poniedziałki na
      09:00 ponad 1h...
      tomek
      • 1realista Re: Rower zamiast auta 28.05.07, 21:13
        > Do pierwszego oberwania chmury po drodze...

        wlasnie wlasnie. To jedyna wada roweru. A jak bedzie tak padać codziennie ;-))). To juz może lepsze bmw c1.
        • margotje Re: Rower zamiast auta 29.05.07, 09:05
          to sie trza w rowerowe pancho zaopatrzyc ;))))
          • strongwaz Re: Rower zamiast auta 29.05.07, 14:23
            Nie chcę zaśmiecać naszego forum dlatego tylko napomknę:

            Czy ktoś z was jest z Warszawy i zna się na rowerach?

            Zadałem pytanie na forum rowery ale czuję że g*wno się dowiem...

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=372&w=63264467
            Za pomoc przewiduję nagrodę.....nie wiem jeszcze jaką :)
            • 1realista Re: Rower zamiast auta 29.05.07, 17:11
              Rower jeśli bierzesz to wex jakiś klasyczny bez dupereli typu amortyzowane ramy czy teleskopy. Rama lepiej z lekkiej stali-męska; damska - lepsza z ciezkiej stali bo dostanie zdrowy wycisk przy tej masie. Siodło jeśli brac to tylko na sprężynach. Zadne tam ergonomicznie z dołkiem pod jajka - brać zwykle wygodne solidne. Koła tylko stalowe. Ważny jest dobry osprzet - solidnie wykonany a nie najdroższy - szukaj w sredniej półce - nie ma sensu przepłacac skoro i tak sie zużywa. Pedały tylko stalowe na dobrych łożyskach. Ludzie o podobnej wadze kiedyś jeździli dziesiatki lat na rowerach typu "ukraina: i dawały radę. Powodem bylo to że ramy nie miały róznych udziwnien. Czesto takie obciązenie wytrzymywały zwykle damki.A co najważniejsze wszystko robili ze stali. Tylko że rower taki nieco ważył. Generalnie niestety wniosek jest taki że obecne ten wszystkie lekkie wynalazki nadaja sie ale do zwykłej masy.Dla ludzi nieco cieższych lepiej sprawdzaja sie klasyczne materiały i rozwiazania. Na półwyczyn albo płacisz jak za auto albo zmieniasz osprzęt co sezon :-))).
              Stary rower można reanimowac ale tylko jesli ma dobrą wygodna ramę. Resztę mozesz zmienic. A i ważne - pozycję oczywiscie na rowerze wybierz turystyczna a nie wyscigową. Mniej będziesz zmęczony a i rower bedzie pracował w korzystniejszych warunkach.
              • strongwaz Re: Rower zamiast auta 31.05.07, 15:02
                Dzięki za podpowiedź realisto,
                ... stary rower sprzedaję.... i mój wybór padł na Nową Meridę
                Crossway 8 na ramie 52cm, nie wiem czy ma uszczelniane piasty ale na pewno ( wg
                zapewnień sprzedawcy) ma wzmacniane obręcze kół, alu ramę cieniowaną, osprzęt
                nie najgorszy, cena 990 zł..... mam nadzieję że nie będzie mnie tak wk... jak
                ten stary....

                www.rowerymerida.com.pl/rowery.php?kol=6&gr=46&id=314

                Co o tym sądzisz?
                • tomek854 Re: Rower zamiast auta 31.05.07, 15:43
                  O, ja mam taki tylko troszke starszy i bez amorka z przodu. Polecam!
                • 1realista Re: Rower zamiast auta 31.05.07, 18:59
                  No, ładny. Tylko dobrze dobierz sobie rozmiar i wygodna pozycję. Pozycja typowo z górali nie jest zbyt wygodna przy codziennym użytkowaniu chyba że szybko zamierzasz pojeździc wyczynowo w terenie :-))).
                  Pamiętaj aby sprawdzać czy sie rower nie rozkręca - a jak tak to szybko dokręcac bo aluminium ma jednak mniejszą tolerancje na zbyt luźne części.


                  Ja bym czegoś szukał na stali i sztywnym widelcu ale jak jestem konserwa ;-))).
    • cracovian Benzyna w gore, wiec ja tez na taki rower... 31.05.07, 20:12
      ... sie przesiadam ;-)

      www.discountsportscenter.com/Cycling-3405071-B00067DEW8-Bicycle_built_for_4_2x2_arrangement_with_storage_capacity.html
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka