Dodaj do ulubionych

5 tys.km minęło

30.05.09, 11:51
Zrobiłem Mazdą pierwsze 5 tys.km i ...specjalnie nie mam o czym
pisać. Auto nie wzbudza większych emocji - jak na japońca przystało,
jeździ, wozi ludzi i towary, nie absorbując przy tym zbytnio. Da się
troche szybciej pomykać po zakrętach, ale ...już mi się bardzo nie
chce (starzeję się?). Sympatycznie wypada spalanie gazu - 100km za
16-18zł to baaardzo miły wynik.
Plama na honorze okazała sie ...awaria (japońskie auto się
zepsuło!). Padł tylny lewy czujnik ABS. Wg forum Mazdy to standard,
czujniki oblepiają sie opiłkami z klocków hamulcowych i w pewnym
momencie "padają". Nowy czujnik (pasuje od 626, cena 100zł niższa)
kosztował 270zł i godzine pracy, wliczając czyszczenie prawego
tylnego czujnika.
Chyba lubię "nudne" auta...
PS. Uswiadomiłem sobie, że w pod maskę auta żony ostatni raz
zaglądałem rok temu przy przeglądzie. To też nudna skośnooka...
Obserwuj wątek
    • rapid130 Re: 5 tys.km minęło 30.05.09, 14:05
      I tak trzymać!

      U mnie 12 tys. km minęło od stycznia i "Sekretarka" podoba się coraz
      bardziej. :DDD A jeżeli mnie zaskakuje, to wyłącznie pozytywnie.

      Ciągnie z baku mniej niż oczekiwałem. Wychodzi 30 PLN / 100 km (przy
      rozpustnym jeżdżeniu na SuperDuper LO98; czujnik spalania stukowego
      posiadamy).

      Wybiorę się tylko na kontrolę / regulację wysokości zawieszenia (do
      fachowców nie mających nic wspólnego z ASO), bo tłumienie drobnych
      nierówności pozostawia nieco do życzenia.

      I zrobimy trzecie czyszczenie filtrów hydropneumatyki od lutowej
      wymiany LHM. Bo niestety, właścicielka "Sekretarki" skrupulatnie
      przestrzegała zaleceń producenta (sic!) -> wymiana LHM co 120 tys.
      km.

      W Xantii trzeba wyprzedzać wroga. ;) Wtedy jest niepsutliwa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka