the_dzidka
11.09.09, 21:18
Oni tam jeszcze siedzą. Ja już wróciłam do domu, bo jestem dzisiaj
zdechła i czuję się jak przeżuta szmata.
O stoppniu mojego zdechlactwa najdobitniej świadczy fakt, że
zamówiłam sobie małą karafkę wina, 0,5 l, i JEJ NIE DOPIŁAM. Możecie
w to uwierzyć?
Kiedy opuszczałam dostojne Memłono, na tapecie były tematy
okołomedyczne. Ciekawie opowiadała zwłaszcza Heniulaa.
A Edyta była nieruda, o!
W grudniu robimy "Lądowanie w Garwolinie".
Cześć pracy!